forum LUBIN pl
oficjalne forum miasta Lubin

Polityka miasta - Kultura w Lubinie - 1

andros - Wto Cze 22, 2010 18:40
Temat postu: Kultura w Lubinie - 1
Kultura w Lubinie (1)

Nie tak dawno w swojej skrzynce na listy znalazłem lokalne wydawnictwa: „Przegląd Lubiński” - biuletyn Stowarzyszenia Teraz Lubin oraz magazyn Stowarzyszenia na Rzecz Integracji i Rozwoju Regionu - „Nasz Region”.

Ogólnie rzecz biorąc uważam, że informacji nigdy za dużo i chociażby z tego względu odbieram ten fakt pozytywnie. Obydwa wydawnictwa przeczytałem dosyć dokładnie i trochę się dowiedziałem...Ze względu jednak na swoją pasję i profesję najbardziej zainteresowały mnie sformułowania dotyczące sfery kultury.

W biuletynie Stowarzyszenia Teraz Lubin doczytałem się przede wszystkim takich oto sformułowań:
(...)„Kultura i rozrywka – reaktywować misyjną działalność CK Muza, poprzez wprowadzenie do harmonogramu imprez ogólnopolskich takich imprez, które będą dumą dla naszych mieszkańców. Tworzenie przyjaznych warunków i dobrego klimatu dla animatorów kultury, rozrywki. Bezpłatne imprezy plenerowe.”(…)

*Misyjność ośrodka kultury widziana przez pryzmat wprowadzenia do harmonogramu imprez ogólnopolskich to, w moim odczucie, niewiele. Jako animator ciekaw jestem, na czym ma polegać tworzenie przyjaznego klimatu dla animatorów kultury. Bo dla mnie - przez lata zajmującego się m.in. animacją kultury w Lubinie - ten przyjazny klimat to wciąż czysta abstrakcja...Bezpłatne imprezy plenerowe o charakterze ludycznym – jako istotny czynnik integrujący - też muszą mieć swoją misję i powinny być dobrze skoordynowane/skorelowane z pozostałymi działaniami w sferze kultury, realizowanymi chociażby w niewielkich niszach (co może w dłuższym czasie podnosić ogólny poziom całości).

Natomiast w statucie Stowarzyszenia Nasz Region wyczytałem, że jednym z jego celów jest (...)"ochrona dóbr kultury i tradycji, a sposoby działalności Stowarzyszenia to m.in. organizowanie warsztatów twórczych, plenerowych dla dzieci i młodzieży oraz organizowanie imprez kulturalnych."(...)

*Sformułowania bardzo standardowe i ogólnikowe. Poza tym jest ich i tak, jak na lekarstwo (zarówno w magazynie, jak i na stronie internetowej Stowarzyszenia - są to głównie bieżące informacje bądź opisy imprez czy wydarzeń związanych z kulturą i rekreacją).

Zastanawiam się więc, na ile (czy i w jakim stopniu) tak bardzo standardowe i ogólnikowe sformułowania mogą świadczyć o zakresie zainteresowań obydwu Stowarzyszeń problematyką kultury, edukacji i animacji kulturalnej. Jako mieszkaniec Lubina i potencjalny wyborca nie wiem, jak dokładniej rozumieć sformułowania dotyczące kultury. Stopień ich ogólności nie przekonuje mnie i powoduje, że stawiam sobie pytanie. Jak mogę popierać ten program skoro właściwie każdy podmiot aspirujący do objęcia władzy samorządowej bez zbędnego wysiłku może takie tezy sformułować.

Zastanawiając się nad poparciem działalności Stowarzyszeń nie mogę zapytać o sprawę dla mnie zasadniczą: czy działania Stowarzyszeń w sferze kultury to tylko zbiór różnych, bieżących, okolicznościowych, okazjonalnych, interwencyjnych itp. imprez, czy też może Stowarzyszenia te mają wizję konkretnej i kompleksowej polityki kulturalnej oraz przemyślane, przygotowane, opracowane sposoby i narzędzia do jej realizacji ?

Tym bardziej, że w rozmowie internetowej dowiedziałem się iż z jednym z w/w stowarzyszeń współpracuje fachowiec w tej dziedzinie - osoba znacząca dla lubińskiej kultury, i że w tym stowarzyszeniu trwają prace nad planami i pomysłami „na różnorodne formy wzbogacania życia kulturalnego”.

Niezmiennie popieram współpracę programową podmiotów aspirujących do sprawowania władzy samorządowej ze specjalistami w danej dziedzinie działalności - myślę, że obu stronom to dobrze rokuje na przyszłość...Tym bardziej jestem ciekaw rozszerzenia i szczegółów koncepcji programowej tego stowarzyszenia w sferze kultury.

Andrzej Ossowski

andros - Czw Cze 24, 2010 13:08

Kultura w Lubinie (2) - ujęcie systemowe

Światli i dynamiczni przywódcy nowoczesnych społeczności lokalnych mają świadomość, że kultura jest jednym z najważniejszych czynników rozwoju we wszystkich dziedzinach (włącznie z rozwojem gospodarczym). Wyróżniają się więc aktywnością w działaniu na rzecz poprawy statusu kultury i edukacji kulturalnej - znają potrzeby i oczekiwania społeczności lokalnej, projektują działania praktyczne w tym względzie, podejmują śmiałe decyzje o podziale środków na cele kultury. Ich podejście do spraw kultury znajduje również odbicie w usytuowaniu jej w strukturze organizacyjnej urzędu miasta, powiatu czy gminy.

Aktualny poziom kultury i edukacji kulturalnej a także poziom tego, co się tworzy, jest na miarę kondycji społeczności lokalnej, jest również wynikiem kondycji twórczej środowiska artystycznego. Jako społeczność lokalna powinniśmy mocno wspierać te procesy – edukacyjne i twórcze. Warunkiem istotnym tego wsparcia jest efektywna realizacja zadań samorządu w sferze szeroko rozumianej kultury.

***

Efektywna realizacja zadań samorządu w sferze kultury – 3 filary

I. Polityka kulturalna

Stosowanie procedury budowania długofalowej spójnej polityki kulturalnej samorządu, która spowoduje m.in.:

-określenie kulturalnych celów społeczności lokalnej, poprzez skuteczną komunikację ze społecznością lokalną - stałe definiowanie oczekiwań różnych środowisk społecznych związanych z kulturą szeroko rozumianą (sztuką, rozrywką, rekreacją a także ochroną dziedzictwa kulturowego, w tym odbudową i restauracją zabytków);

-zachowanie ciągłości działań przy zmianie kadencji (dzięki strategii i programom rozwoju kultury zakładającym stabilną działalność kulturalną w dłuższym czasie, bez gwałtownych zwrotów przy zmianie kadencji).

II. Fundusze dla kultury

Wielkość funduszy pozyskiwanych na inicjatywy kulturalne zależy przede wszystkim od sposobu pojmowania kultury. Kultura w szerokim rozumieniu dotyka wielu obszarów życia, a współpraca z innymi partnerami na tym polu stwarza największe szanse na przyciągnięcie pieniędzy i realizowanie projektów.

III. Budowanie partnerstwa

Jedną z form współpracy są partnerstwa lokalne, w których władza samorządowa oraz ośrodki i placówki kultury nie tylko uczestniczą, ale też stają się ich inicjatorami. Istotne jest skoordynowanie działań lokalnych placówek kultury z organizacjami pozarządowymi, grupami nieformalnymi, liderami opinii publicznej, przedsiębiorcami i innymi podmiotami otoczenia celowego sfery kultury w działaniach na rzecz:

a) rozwoju gospodarczego – budowanie wizji produktu kulturalnego wokół np. lokalnej atrakcji architektonicznej, ciekawostki przyrodniczej, oryginalnego pomysłu edukacyjnego, zabytku etc. – będą tu wpisywały się działania, które były już podejmowane przez różne podmioty działające lokalnie. Każdy coś robił, ale to za mało. Potrzebna jest synergia. Potrzebne są więc starania na rzecz skoordynowania działań;

b) edukacji kulturalnej i promocji regionu - w ramach trzech podsystemów: alfabetyzacji kulturalnej, szkolnej edukacji kulturalnej, pozaszkolnej edukacji kulturalnej.

***

Przykłady proponowanych działań

1.Organizowanie stałej miejskiej giełdy inicjatyw, projektów i programów kulturalnych, które mogą uzyskać dotacje od lokalnych przedsiębiorców i ludzi bogatych oraz z fundacji, programów krajowych i zagranicznych a także z innych źródeł pozabudżetowych.
2.Opracowanie i stosowanie taktyki skutecznego pozyskiwania środków na udział własny w realizacji najciekawszych inicjatyw edukacyjnych, projektów i przedsięwzięć artystycznych, rozrywkowych i rekreacyjnych (wyłonionych m.in. w ramach powyższej giełdy).
3.Wzmocnienie wyposażenia instytucji i placówek kultury w odpowiednie zasoby ludzkie, finansowe, rzeczowe/fizyczne i informacyjne umożliwiające inspirowanie i inicjowanie programów rozwoju kultury i projektów operacyjnych, aby m.in. uzyskiwać środki finansowe ze źródeł krajowych oraz z UE na działania w ramach kultury lokalnej.
4.Utworzenie lokalnej rady kultury - organu opiniotwórczego i doradczego władz samorządowych.
5.Powołanie pełnomocnika ds. kultury – wspierającego życie kulturalne w mieście/ reprezentującego interesy kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej, międzywojewódzkiej, ogólnopolskiej.
6.Zbudowanie trwałego lokalnego systemu prezentacji i promocji najzdolniejszych mieszkańców miasta, gminy i powiatu (forma samorządowego mecenatu artystycznego).
7.Wykreowanie nowych, autorskich przedsięwzięć kulturalnych (artystycznych, rozrywkowych, rekreacyjnych) o zasięgu ogólnopolskim.
8.Uruchomienie dorocznej edycji wyróżnień: „Lokalny Mecenas Kultury”, „Lokalny Animator Kultury”, „Lokalny Ambasador Kultury” itp.
9.Promocja idei wolontariatu w środowisku młodzieżowym oraz indywidualnego patronatu kulturalno-edukacyjnego w środowisku lokalnego biznesu.

cdn.

Andrzej Ossowski

andros - Sob Cze 26, 2010 16:46

Kultura w Lubinie (3)

Polityka kulturalna samorządu terytorialnego

Osobiste doświadczenia związane z wieloletnią działalnością w lokalnej kulturze i oświacie wciąż na nowo utwierdzają mnie w przekonaniu o permanentnej doraźności w jej funkcjonowaniu. Przyczyna tego stanu niezmiennie od lat leży w politycznych przetargach na szczytach władzy samorządowej, przedmiotowym/instrumentalnym traktowaniu kultury zarówno przez samą społeczność lokalną jak i wybranych w powszechnych wyborach – radnych poszczególnych szczebli władzy samorządowej oraz w braku silnego lokalnego lobby kulturalnego (przy istnieniu zwykle mocno spolaryzowanego i rachitycznego lokalnego środowiska kultury).

Ustawa o samorządzie przypisując najniższym szczeblom zarządzania lokalnego obowiązek prowadzenia działalności kulturalnej, daje potencjalne możliwości dla administracji samorządowej do uprawiania lokalnej polityki kulturalnej.

Brak rzeczywistej merytorycznej i społecznej weryfikacji tejże działalności - chociaż zapewnia szeroką, zawsze z nadzieją oczekiwaną wolność w obszarze działań w kulturze - powoduje pełne jej upolitycznienie, podleganie określonej grupie aktualnie sprawującej władzę. Zjawisko pogłębia się wobec niekompetencji pracowników administracji samorządowej, jak i życzeniowej wręcz postawy, tym bardziej niekompetentnych radnych. W tej sytuacji następuje zupełnie przypadkowe kreowanie kultury według subiektywnych wyobrażeń radnych czy innych często chorobliwie ambitnych wizjonerów.

Pewne, ograniczone nadzieje budzi ostatnia nowelizacja ustawy z 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, przyjęta przez rząd RP, która wprowadza nowe regulacje takie, jak: możliwość łączenia różnych instytucji kultury, powoływanie dyrektorów instytucji kultury na czas określony czy powierzanie zarządzania instytucją kultury osobie prawnej (np. fundacji, stowarzyszeniu, organizacji pozarządowej, itp.) lub fizycznej w trybie konkursu, zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. Nowym istotnym rozwiązaniem zawartym w nowelizacji jest też wprowadzenie zasady, iż umowie z dyrektorem ma towarzyszyć porozumienie ("kontrakt") z organizatorem instytucji kultury (resortem kultury lub samorządem terytorialnym), w którym będą szczegółowo wskazane zobowiązania obydwu stron. Mogą one dotyczyć m.in. programu działania (np. naprawczego, liczby wystaw i premier) i szczegółowych oczekiwań ze strony organizatora i dyrektora, dotyczących funkcjonowania instytucji kultury (np. realizacji programów wieloletnich, inwestycji).
http://samorzad.pap.com.p...kSum=1702226271

Inne nadzieje budzić może prowadzenie usystematyzowanej i przyjaznej polityki lokalowej miasta sprzyjającej przekazywaniu lokali po preferencyjnych cenach na działalność kulturalną dla organizacji pozarządowych.
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/567841.html

Czy w ogóle dzisiaj bardziej w sferze science fiction niż w realu należy sytuować postulat zbudowania procedury spójnej polityki kulturalnej samorządu terytorialnego ?

Czy po kolejnych wygranych wyborach, z jednej strony, polityczni dysponenci środków na każdym szczeblu zarządzania znowu nie zawłaszczą sobie patentu na kierowanie kulturą, a z drugiej strony, czy cały obszar aktywności w kulturze nie przestanie być traktowany przede wszystkim jako pokazowa kultura uroczystości, jubileuszy i promocji poszczególnych wręcz osobistości prowincjonalnego życia samorządowego?

***

Czy możliwe jest u nas nowe otwarcie w kulturze:

-odejście od doraźnych działań (często uwarunkowanych zmianami politycznymi) w kulturze lokalnej na rzecz systemowych i długofalowych rozwiązań;
-odejście od tradycyjnego pojmowania kultury jako obszaru niedochodowego, absorbującego środki budżetu samorządu i rozważania celowości tej sfery wyłącznie w kategoriach artystycznych i społecznych;
-nowe rozumienie kultury jako długoterminowa inwestycja ekonomiczna, przynosząca dochody i miejsca pracy ?

Czy możliwe są u nas działania według ogólnej formuły przyświecającej polityce kulturalnej samorządu - „3 x P” (Pomysł-Program-Projekt):

-pomysł na podejście do kultury lubińskiej – ujęcie systemowe, a nie „branżowe”;
-program strategiczny rozwoju kultury - nowy sposób podejścia do spraw kultury w sferze działań administracji publicznej;
-projekty operacyjne – kreowanie kulturalnych inicjatyw lokalnych ?

Andrzej Ossowski

andros - Sro Cze 30, 2010 21:58

Kultura w Lubinie (4)

Procedura budowania polityki kulturalnej

W ostatnich 20 latach władze lokalne poszukują miejsca dla instytucji i placówek kulturalnych w reformie samorządowej. Daje się zauważyć wykorzystywanie tych placówek jako narzędzia marketingu politycznego, nie jest jasna ocena efektywności ich działania, dyskutowana jest forma ich dotowania - dotacje są w zasadzie kwestią subiektywnej oceny i sporów politycznych, zaś w praktyce ich wielkość nie daje się w sposób racjonalny obliczyć.

Wyobraźmy sobie miasto starające się zainteresować nas, mieszkańców, powstającymi planami, programami i projektami kulturalnymi. Miasto, w którym lokalne społeczności aktywnie uczestniczą w procesie decyzyjnym dotyczącym kultury i urzeczywistniają swoje pomysły w tym zakresie.

Wydaje się, że zbieżność celów samorządu, organizacji pozarządowych, środowisk twórców i animatorów kultury powinna zachęcać do koordynacji działań i współpracy – nie naruszającej w niczym samodzielności żadnego podmiotu.

Czy wobec tego prezydent miasta (burmistrz, wójt), radni, środowisko kultury i mieszkańcy nie powinni razem kreować kierunków samorządowej polityki kulturalnej ?

Można tego dokonać - to oczywiste, dla nowoczesnych, światłych społeczności i ich liderów – poprzez m.in. zastosowanie procedury budowania spójnej polityki kulturalnej samorządu terytorialnego, która wyróżnia kilka faz:
-diagnozę stanu bieżącego w kulturze – zasobów lokalnej kultury i roli regulatorów kultury;
-formułowanie kluczowych wyzwań i celów działania – np. nawiązujących do „Lokalnych Wyzwań Kulturalnych” zapisanych w strategii „Lubin 2020”;
-budowanie planów działania (programów i projektów) i określanie celów operacyjnych,
-dostosowywanie planów do zmieniających się warunków.

Najistotniejsza wydaje się tu właściwa diagnoza stanu wyjściowego w kulturze - odpowiedź na pytania dotyczące:

1.Zasobów lokalnej kultury - rzeczywistość pokazuje, że na kształt polityki i strategii władzy samorządowej w sferze kultury i edukacji kulturalnej istotny wpływ mają obiektywne uwarunkowania takie, jak aktualna liczba, rodzaj instytucji i placówek kultury oraz stan lokalnej infrastruktury oświatowej i kulturalnej (w tym przede wszystkim potencjał własny instytucji i placówek kultury oraz zasoby profesjonalnej kadry zajmującej się kulturą i edukacją).

2.Roli regulatorów kultury - praktyka pokazuje również jak istotny na kształt tej polityki jest wpływ jednostek, które mogą kontrolować, regulować lub w inny sposób oddziaływać na politykę i praktyki lokalnej kultury (organ założycielski, komisje kultury rady miasta, powiatu, gminy).

Po pierwsze.
Decydujący jest tu sposób sprawowania władzy i rodzaj lokalnego przywództwa, który ma wpływ na dynamikę społeczności lokalnej (przywództwo lokalne o charakterze: zachowawczym, koncyliacyjnym czy managerskim raczej petryfikują istniejące układy, dopuszczając do zmian i innowacji w ograniczonym zakresie, rozłożonym w czasie, natomiast przywództwo o cechach wizjonerskich - katalizuje szybkie i radykalne przemiany i ułatwia odważne otwarcie na wpływy zewnętrzne).

Po drugie.
Wiele zależy od subiektywnych postaw radnych i urzędników samorządowych wobec kultury, od posiadanej przez nich świadomości znaczenia kultury w życiu jednostkowym i społecznym, a także od rozumienia pojęcia kultury i edukacji kulturalnej nie tylko doraźnie, nie tylko przez dofinansowywani dużych imprez i prestiżowych instytucji kulturalnych.

Po trzecie.
Istotny jest rzeczywisty wpływ grup interesu, tj. jednostek, grup i organizacji utworzonych w celu zabiegania o wpływ na działalność w sferze kultury (twórców, animatorów kultury, grup nieformalnych, stowarzyszeń kultury itp.). Wydawać by się mogło, że tam, gdzie działa silne lobby kulturalne, z reguły istnieją oddzielne komisje do spraw kultury oraz wydziały kultury, które realizują samorządową politykę kulturalną.

*Kluczową rolę w tym procesie przypisuję animatorom kultury - postrzeganym nie jako osoby chcące po prostu nauczyć kogoś umiejętności artystycznych czy wiedzy o kulturze, albo zorganizować imprezy kulturalne - którzy wsłuchując się w głosy innych ludzi, zauważają problemy społeczne i zachęcają, by za pomocą podejmowanej kolektywnie działalności kulturalnej zmienić rzeczywistość. Ta zmiana nie musi mieć charakteru materialnego, może polegać na zmianie aksjologii, rozszerzeniu horyzontów, podbudowaniu samooceny itp.
Po czwarte.

Niezbędna jest wiedza na temat oczekiwań oraz deklarowanych i odczuwanych potrzeb kulturalnych społeczności lokalnej – pozyskiwana poprzez sms-owe, internetowe, ankietowe i inne badania socjologiczne oraz w trakcie prowadzonych dyskusji środowiskowych.

Zadaniem w/w badań i dyskusji jest włączenie jak najszerszej grupy klientów systemu kultury w proces wypracowania jego celów. Działanie takie jest w pełni uzasadnione, bowiem jeśli zarządzanie kulturą jest realizowane przez samorządy terytorialne jako zadanie własne, to sposób realizacji tego zadania powinien być brany pod uwagę przy ocenie sprawowania władzy - w szczególności zaś przy podejmowaniu decyzji w trakcie wyborów samorządowych. Jeśli taka ocena ma być formułowana w sposób odpowiedzialny - powinny zostać określone kulturalne cele społeczności lokalnej. Ocenie podlegać będzie sposób realizacji zdefiniowanych celów.

Osobnym problemem związanym z realizacją planów jest ich wykonalność. W praktyce problem ten staje się dominujący, szczególnie jeśli chodzi o plany o znacznym zasięgu - a takimi są wieloletnie plany działania w zakresie kultury. Zasadnicze znaczenie ma poczucie współautorstwa. Jeśli w trakcie tworzenia planów aktywnie brała udział znaczna grupa osób - ich rezultat będą oni uważali za swój produkt. Przekonanie animatorów/twórców o jakości programu - uwzględniającego lokalną specyfikę potrzeb - gwarantuje konsekwentną realizację zaplanowanych działań. Spotkania środowiskowe aktywnie i w satysfakcjonujący sposób mogą włączać w proces tworzenia planu dużą liczbę osób zainteresowanych dobrym funkcjonowaniem kultury. Wszystkie te osoby będą raczej sojusznikami w trakcie jego realizacji.

***

(...)”Jest też bardziej hedonistyczny, partykularny, ale również bardzo ludzki motyw finansowania kultury. Drobni sponsorzy, ludzie, którzy są skłonni przeznaczyć kilkanaście, czy kilkadziesiąt złotych nie tylko wspierają kulturę ale doświadczają [i]pełniejszego uczestnictwa w inicjatywie, którą wspierają. Uczestnictwo to pozwala poczuć im się lepszymi, ważniejszymi, znaczącymi, nawet jeśli ich doświadczenia dnia codziennego są bardzo odległe od tych uczuć.”(...) [/i]
http://kulturasieliczy.pl/

Andrzej Ossowski

andros - Nie Lip 04, 2010 22:29

Kultura w Lubinie (5)

Fundusze dla kultury

Mimo, że od 20 lat w RP nie były prowadzone badania na temat stanu kultury i roli tego sektora w gospodarce, szacuje się, że kultura generuje ok. 4-5 procent PKB, a każda złotówka zainwestowana w kulturę zwraca się dwukrotnie, przyczyniając się do modernizacji i podniesienia jakości życia obywateli. Sektor kultury, z którym bezpośrednio związanych jest pół miliona osób, tworzy nowe miejsca pracy, podnosi kapitał intelektualny i generuje potencjał kreatywny społeczeństwa. Znawcy problematyki sugerują, że to gospodarka dla swego rozwoju potrzebuje kapitału społecznego, a kultura stanowi jeden z ważnych elementów tego spoiwa.

***
Efekt Bilbao
„Niewątpliwie najbardziej spopularyzowanym przypadkiem pozytywnego wpływu inwestycji w kulturę na rozwój regionu jest historia Muzeum Guggenheima w hiszpańskim Bilbao. W wyniku kompleksowego projektu rewitalizacji tego miasta powstał szereg obiektów, w tym muzeum o niebanalnej aranżacji architektonicznej. Rozwój regionu, który dokonał się dzięki tej inwestycji, został okrzyknięty w literaturze przedmiotu jako efekt Bilbao. Otwarte w 1997 roku Muzeum Guggenheima spowodowało, że prowincjonalne, baskijskie miasteczko zamieniło się w znaną w świecie metropolię kulturalną.
Kluczowymi ekonomiczno-społecznymi wymiarami „Efektu Bilbao” były przede wszystkim:
-dynamiczny wzrost liczby turystów (...),
-wysoka stopa zwrotu inwestycji (…),
-dywersyfikacja źródeł przychodów muzeum (…),
-stworzenie i utrzymanie miejsc pracy (…),
-odegranie roli ośrodka stymulującego rozwój przemysłów kultury.
Obserwacja tego typu efektu i zdiagnozowanie określonych wymiernych rezultatów przyczyniła się znacznie do poprawy wizerunku instytucji kultury, można też powiedzieć, że przełamało stereotypowe postrzeganie tego typu działalności, jako sfery nieproduktywnej, niezwiększającej bogactwa narodowego.”
http://kulturasieliczy.pl...ycje-w-kulture/

***
Jest oczywiste, że nie do końca można traktować kultury (w sposób czysto rynkowy) jako bezpośredniego narzędzia do osiągania lepszych efektów gospodarczych. Szkoda, że w publicznych dyskusjach nad kulturą dominują argumenty związane z zyskiem i niezbędnym do jego zwiększenia przyciąganiem masowej publiczności.

Przedstawiciele polskiego biznesu jakoś wolno dojrzewają do tego, by część swoich dochodów lokować w sensowne przedsięwzięcia kulturalne, dzięki którym zapiszą się do grona światłych mecenasów. Z tego powodu kultura czy edukacja w dalszym ciągu są pozostawione samym sobie i zależne wyłącznie od skromnych środków budżetowych i samorządowych. Okazjonalne wspomaganie kultury pieniędzmi z innych źródeł - jak np. sponsorzy czy reklamodawcy - to za mało. Dlatego należy się cieszyć, gdy takie działania są podejmowane. A skoro tak, to powstaje pytanie, kto ma się tymi sprawami zajmować. Trudno bowiem tolerować sytuację, w której twórcy/artyści sami aranżują zbiórkę funduszy. Tym powinni zajmować się fachowcy.

Kongres Kultury zwołany do Krakowa we wrześniu 2009 roku miał przynieść zmiany w myśleniu o kulturze, podnieść jej prestiż, uczynić ją jednym z ważniejszych elementów polityki nowoczesnego państwa. Tymczasem, jak piszą autorzy listu do Premiera Donalda Tuska, który wyszedł od Obywateli Kultury, tj. przedstawicieli stowarzyszeń, które powstały samorzutnie po Kongresie Kultury - nakłady na kulturę na rok 2010 zostały zmniejszone.
http://obywatelekultury.pl/
http://kulturasieliczy.pl/

Andrzej Ossowski

andros - Sob Lip 10, 2010 10:04

Kultura w Lubinie (6)

Finansowanie kultury lokalnej

Podstawą finansowania kultury lokalnej jest zapewnienie odpowiedniej puli środków w budżecie samorządu na dany rok, przeznaczonych na realizację zadań własnych w sferze kultury - z zastosowaniem zasad budżetu zadaniowego pozwalającego na zaplanowanie i realizację budżetu na podstawie zadań obejmujących zarówno składniki działalności bieżącej jak i działania inwestycyjne.

W nowoczesnych (zintegrowanych i dynamicznych) środowiskach w coraz szerszym zakresie pojawiają się przykłady budowania partnerstw lokalnych na rzecz kultury, mnożą się akcje kierowane do przedsiębiorców, którzy chcą wspierać lokalną kulturę/lokalnych twórców; zawiązują się inicjatywy/grupy nieformalne (na wzór Obywateli Kultury) upominające się na szczeblu lokalnym o demokratyczny, społecznie użyteczny i społecznie kontrolowany system podziału środków budżetowych zapobiegający ich marnotrawieniu na biurokrację i doraźne cele.
http://lubin.miasta.pl/content/view/8639/325/
http://obywatelekultury.pl/

Dobre praktyki

Organizowanie stałej miejskiej i powiatowej giełdy inicjatyw, projektów i programów kulturalnych:
-na prowadzenie cyklicznych, obliczonych na dłuższy okres czasu (przynajmniej na kilka lat) autorskich projektów edukacji estetycznej skierowanych do szkół - popularyzujących wiedzę z zakresu teatru, plastyki, muzyki, tańca i literatury;
-indywidualnych i zespołowych zamierzeń twórczych w dziedzinie muzyki, sztuk wizualnych i edukacji teatralnej;
-konkursów na scenariusze imprez okazjonalnych i cyklicznych – imprezy promujące „młode talenty” i dorobek amatorskich zespołów artystycznych; imprezy pobudzające do działań na rzecz własnego środowiska w dziedzinie kultury i ekologii; imprezy dla niepełnosprawnych; pomysły integrujące różne środowiska lokalne działające na rzecz kultury; pomysły promujące miasto i jego okolice, wykorzystujące turystyczne atrakcje, regionalne zwyczaje i obrzędy miejsc, z których pochodzą mieszkańcy miasta i powiatu;
-konkursów na wytwory artystyczne z zakresu sztuki ludowej i nieprofesjonalnej – prace malarskie, rzeźbiarskie, graficzne, wyroby z wikliny, tkaniny, wyroby z drewna, metalu, szkła i ceramiki, zabawki edukacyjne i inne;
-propozycji działań edukacyjnych - podejmowanych we współdziałaniu ze szkołami - służących zainteresowaniu młodego pokolenia dziedzictwem kulturowym, kształtowaniu społecznego przekonania o konieczności wzmocnienia ochrony dziedzictwa kulturowego regionu oraz poszerzających wiedzę o kulturze regionu (konferencje, imprezy z pogranicza różnych dziedzin kultury oraz w ramach ponadlokalnych programów, przedsięwzięć i akcji.

Wybranie najlepszych pomysłów/projektów i realizowanie ich np. w na bazie lokalnych partnerskich porozumień wykonawczych, wspartych patronatem władz samorządowych, lokalnych mediów itp. W pierwszej kolejności powinny one uzyskiwać dotacje ze źródeł lokalnych budżetowych i pozabudżetowych (od lokalnych przedsiębiorców i ludzi bogatych a także we współpracy z samorządem lokalnym, innymi placówkami kultury i zainteresowanymi przedstawicielstwami środowiska lokalnego). Następnym krokiem powinno być ubieganie się o dodatkowe środki z fundacji, programów krajowych i zagranicznych a także innych źródeł pozabudżetowych.
http://www.edukultura.pl/...organizacje.htm
http://www.euronakulture.eu/srodki.php
Akademia Orange. Fundacja Orange ogłosiła start nowego programu grantowego – Akademia Orange. Jego celem jest promocja nowoczesnej edukacji dzieci I młodzieży poprzez wspieranie nowatorskich działań organizacji pozarządowych, placówek oświatowych I instytucji kultury.
Tematem przewodnim pierwszej edycji Akademii Orange jest nowoczesna edukacja kulturalna. Do 27 listopada można zgłaszać ciekawe, kreatywne, innowacyjne projekty edukacyjne. Organizacje, których propozycje działań zostaną najwyżej ocenione, otrzymają na ich realizację granty do 50 tysięcy złotych. Łączna pula grantów to 1,5 mln złotych.
Zapraszamy również do odwiedzania strony programu: www.fundacja.orange.pl/akademia
http://www.edukultura.pl/...emia_Orange.htm

Wypracowanie metod skutecznego pozyskiwania środków pozabudżetowych w środowisku lokalnym i ze źródeł zewnętrznych poprzez:
1) przygotowanie projektów przedsięwzięć kulturalnych na dany rok, dla których należy zabiegać o środki finansowe ze źródeł pozabudżetowych - w konsultacji z przedstawicielami lokalnych stowarzyszeń, twórcami i animatorami kultury oraz z kadrą kierowniczą instytucji i placówek kultury.
http://www.edukultura.pl/...dusze_cz__1.htm
2) wypracowanie skutecznej taktyki postępowania w stosunku do poszczególnych donatorów, która obejmuje trzy zagadnienia: a/przygotowanie odpowiednich projektów i przedsięwzięć,
b/pozyskiwanie środków na udział własny w ich realizacji,
c/przygotowanie całej niezbędnej do tego dokumentacji.
http://www.edukultura.pl/...dusze_cz__2.htm
3) wykreowanie systemu zachęt pozaekonomicznych dla instytucji państwowych, ludzi bogatych, właścicieli firm i przedsiębiorców lokalnych, skłaniającego ich do sponsorowania działań kulturalnych o wysokich walorach artystycznych i społeczno-moralnych.

***
„Biznes pod rękę z kulturą”
http://www.nowosci.com.pl...rArticle=171186
„Pieniądze na kulturę”
http://tvk.torun.pl/porta...e=&archive=true
„Chcą swatać firmy z kulturą”
http://torun.gazeta.pl/to..._z_kultura.html
„Mariaż biznesu z kulturą”
http://orbitorun.pl/maria...ura,141,l1.html

Henryka Bochniarz o finansowaniu kultury lokalnej
(...)„Mam też za sobą doświadczenia amerykańskie, gdzie projekty kulturalne budują społeczności lokalne. Utrzymywaliśmy się ze stypendium, ale mimo to trudno było sobie wyobrazić, byśmy nie wsparli nawet kilku- czy kilkunastodolarowymi datkami miejscowej biblioteki albo muzeum czy sali koncertowej. Taki był obyczaj, moim zdaniem dobry, który sprawiał, że każdy czuł się, choćby drobnym, ale sponsorem kultury. Jak ktoś dał więcej, mógł to ogłosić (bądź nie), wykupując fotel w teatrze, cegiełkę w murze, opatrując dar dla muzeum stosowną informacją – ten sposób wykorzystała także w swoim teatrze Polonia Krystyna Janda i do dziś twierdzi, że najlojalniejszymi sponsorami są właśnie widzowie.” (…)
http://www.zwierciadlo.pl/index/felieton.html

Andrzej Ossowski

Saracen - Nie Lip 11, 2010 16:05

Błąd.

Wg mnie, zamiast pokazywać ogólnodostępne info, lepiej odnosić je do naszych realiów.

Nie mówię, że nie masz racji, natomiast trzeba pokazywać konkretnie, punktowo.

Poza tym umówmy się- nasze ugrupowania polityczne pier***ą kulturę.

tuptek - Nie Lip 11, 2010 20:57

Dokładnie Saracen. Wszystko piękne, to o czym pisze Andros. W Lubinie ciężko o bogatą sferę kultury z prawdziwego zdarzenia. I jeszcze długo nic w tym temacie się nie zmieni na lepsze.
andros - Nie Lip 11, 2010 23:33

Wielbłąd.

Wg mnie pokazuję ogólnodostępne info, ale tylko branżowe i w związku z tym cieszące się w Lubinie - tak myślę - zainteresowaniem co najwyżej wąskiej grupy osób.

Zaglądasz tam Ty, ja i może jeszcze kilka innych osób z tego miasta. Pokazując to info stwarzam dodatkową okazję i zachętę, aby każdy mniej zainteresowany - jeśli ma na to ochotę - mógł tam wejść, poczytać i ewentualnie odnieść się samemu do naszych realiów.

Na podstawie 30 lat uczestnictwa i obserwacji kultury w Lubinie, mam wiedzę i przekonanie, że nie tylko nasze ugrupowania polityczne, całe nasze środowisko lokalne - w tym i nasze słabe lokalne środowisko kultury - traktują kulturę egoistycznie/wybiórczo/wyborczo...

Na tym forum i jemu podobnych – jak widzisz – ani na portalu Nasz Lubin nie ma w zasadzie żadnej merytorycznej dyskusji na te tematy. Znamienne wymiany zdań pojawiają się dopiero przy okazji jakiejś bieżącej imprezy albo charakterystycznych wystąpień osób znaczących w tej sferze, np.:
http://www.lubin.pl/aktua...dni_lubina.html
http://www.lubin.pl/aktua...ek_wakacji.html
http://www.lubin.pl/aktua...eto_miasta.html
http://www.lubin.pl/aktua...iach_foto_.html
http://www.lubin.pl/aktua...la_zdjecia.html
http://www.lubin.pl/aktua...lumy_foto_.html
http://www.lubin.pl/aktua...rna_idolka.html

http://www.lubin.pl/aktua...w_lubinie_.html
http://www.lubin.pl/aktua...ic_lubinem.html
http://www.lubin24.org/ne...fdffece59b3a016
http://www.lubin.pl/aktua...ramatyczne.html
http://www.lubin24.org/ne...e373a4e939a6e2a
http://www.lubin.pl/aktua..._na_waciki.html

Chociaż moim głównym celem w całym tym wątku nie jest lubińska bieżączka kulturalna i punktowe jej pokazywanie, to sporo przykładów/odniesień do naszych realiów – przy uważniejszej lekturze – można też znaleźć.

1.Przypominam kluczowe pytanie postawione na wstępie: Czy w nadchodzących wyborach warto domagać się od kandydatów na prezydentów, wójtów, burmistrzów i radnych przedstawienia programu działań w sferze kultury w ogóle a edukacji kulturalnej w szczególności, w naszym środowisku lokalnym ? To każdy średnio zainteresowany i aktywny mieszkaniec Lubina przed wyborami samorządowymi może zrobić.
2.Jedno lokalnych stowarzyszeń aspirujących do sprawowania władzy postuluje w sferze kultury reaktywowanie misyjnej działalności CK Muza. W dalszych częściach pytam więc trochę punktowo i ciekaw jestem odpowiedzi, czy lokalne stowarzyszenia aspirujące do sprawowania władzy mają wizję konkretnej i kompleksowej polityki kulturalnej oraz przemyślane, przygotowane, opracowane sposoby i narzędzia do jej realizacji ? Odpowiedzi brak.
3.Stawiam tezę, że światli i dynamiczni przywódcy nowoczesnych społeczności lokalnych wyróżniają się aktywnością w działaniu na rzecz poprawy statusu kultury i edukacji kulturalnej - znają potrzeby i oczekiwania społeczności lokalnej, projektują działania praktyczne w tym względzie, podejmują śmiałe decyzje o podziale środków na cele kultury. Ich podejście do spraw kultury znajduje również odbicie w usytuowaniu jej w strukturze organizacyjnej urzędu miasta, powiatu czy gminy. Jak było/jest w Lubinie, odpowiedzieć sobie chyba może każdy zainteresowany.
4.Zwracam uwagę na znaczenie czynników wzmacniających efektywną realizację zadań samorządu w sferze kultury (3 filary - polityka kulturalna, fundusze dla kultury, budowanie partnerstwa), których w Lubinie od lat nie dostrzegam.
5.Dostrzegam natomiast permanentną doraźność w funkcjonowaniu kultury w Lubinie. Przyczynę tego stanu od 20 lat upatruję w politycznych przetargach na szczytach władzy samorządowej, przedmiotowym/instrumentalnym traktowaniu kultury zarówno przez samą społeczność lokalną jak i wybranych w powszechnych wyborach – radnych poszczególnych szczebli władzy samorządowej oraz w braku silnego lobby kulturalnego (przy istnieniu jedynie mocno spolaryzowanego i rachitycznego lokalnego środowiska kultury).
6.Podaję przykłady dobrych praktyk i proponowanych działań, które w Lubinie trudno zauważyć:
-Organizowanie stałej miejskiej giełdy inicjatyw, projektów i programów kulturalnych, które mogą uzyskać dotacje od lokalnych przedsiębiorców i ludzi bogatych oraz z fundacji, programów krajowych i zagranicznych a także z innych źródeł pozabudżetowych.
-Opracowanie i stosowanie taktyki skutecznego pozyskiwania środków na udział własny w realizacji najciekawszych inicjatyw edukacyjnych, projektów i przedsięwzięć artystycznych, rozrywkowych i rekreacyjnych (wyłonionych m.in. w ramach powyższej giełdy).
-Wzmocnienie wyposażenia instytucji i placówek kultury w odpowiednie zasoby ludzkie, finansowe, rzeczowe/fizyczne i informacyjne umożliwiające inspirowanie i inicjowanie programów rozwoju kultury i projektów operacyjnych, aby m.in. uzyskiwać środki finansowe ze źródeł krajowych oraz z UE na działania w ramach kultury lokalnej.
-Utworzenie lokalnej rady kultury - organu opiniotwórczego i doradczego władz samorządowych.
-Powołanie pełnomocnika ds. kultury – wspierającego życie kulturalne w mieście/ reprezentującego interesy kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej, międzywojewódzkiej, ogólnopolskiej.
-Zbudowanie trwałego lokalnego systemu prezentacji i promocji najzdolniejszych mieszkańców miasta, gminy i powiatu (forma samorządowego mecenatu artystycznego).
-Wykreowanie nowych, autorskich przedsięwzięć kulturalnych (artystycznych, rozrywkowych, rekreacyjnych) o zasięgu ogólnopolskim.
-Uruchomienie dorocznej edycji wyróżnień: „Lokalny Mecenas Kultury”, „Lokalny Animator Kultury”, „Lokalny Ambasador Kultury” itp.
-Promocja idei wolontariatu w środowisku młodzieżowym oraz indywidualnego patronatu kulturalno-edukacyjnego w środowisku lokalnego biznesu.
-Przekazywanie lokali po preferencyjnych cenach na działalność kulturalną dla organizacji pozarządowych.
7.Pytam właściwie retorycznie, czy możliwe jest u nas nowe otwarcie w kulturze poprzez:
-odejście od doraźnych działań (często uwarunkowanych zmianami politycznymi) w kulturze lokalnej na rzecz systemowych i długofalowych rozwiązań;
-odejście od tradycyjnego pojmowania kultury jako obszaru niedochodowego, absorbującego środki budżetu samorządu i rozważania celowości tej sfery wyłącznie w kategoriach artystycznych i społecznych;
-nowe rozumienie kultury jako długoterminowa inwestycja ekonomiczna, przynosząca dochody i miejsca pracy ?
Czy możliwe są u nas działania według ogólnej formuły przyświecającej polityce kulturalnej samorządu - „3 x P” (Pomysł-Program-Projekt):
-pomysł na podejście do kultury lubińskiej – ujęcie systemowe, a nie „branżowe”;
-program strategiczny rozwoju kultury - nowy sposób podejścia do spraw kultury w sferze działań administracji publicznej;
-projekty operacyjne – kreowanie kulturalnych inicjatyw lokalnych ?

I na koniec - zdaję sobie sprawę, że moje pisanie nt. kultury w Lubinie to „głos wołającego na puszczy", ale...nie zniechęca mnie to...

andros - Sro Lip 14, 2010 12:44

Kultura w Lubinie (7)

Budowanie partnerstwa

Niektórzy zwolennicy demokracji przedstawicielskiej słusznie negują posiadanie odpowiednich kompetencji zwykłych obywateli i sceptycznie oceniają możliwość stałego ich zaangażowania w sprawy publiczne. Dla nich zapewne naturalnymi liderami środowiska lokalnego powinni być ich wybrani przedstawiciele we władzach samorządowych (radni, prezydenci, burmistrzowie, wójtowie). Czy nie po to ich wolny lud wybiera ? Czy i środowisko kultury nie powinno upatrywać swoich liderów właśnie tam. Jak dotychczas, można mieć poważne wątpliwości...

Nie bez racji krytycy mechanizmów demokracji przedstawicielskiej podważają jej istotę, tj. reprezentatywność, która ich zdaniem, może być pozorna. Jeśli 40-50% obywateli w danym państwie/mieście bierze udział w wyborach i 51% z nich głosuje na jedną partię/ugrupowanie, wówczas partia/ugrupowanie to formuje zarząd i uchwala prawo miejscowe, reprezentując zaledwie ok. 20-25% społeczności miasta. Innym równie poważnym problemem jest kwestia rzeczywistego wpływu obywateli na decyzje władz. Niektórzy twierdzą, że społeczeństwo naprawdę sprawuje władzę jedynie raz na cztery lata, tzn. w momencie wyborów.

Kultura i sztuka są obszarami wrażliwymi. Wymagają one nie tylko finansowych środków, ale także wsparcia decydentów samorządu, atmosfery życzliwości oraz gotowości do zmiany myślenia. Jeżeli kultura ma stać się rdzeniem nowej strategii rozwoju miasta/regionu wymaga to na pierwszym miejscu poszanowania podmiotowości twórców, artystów i animatorów kultury.

Wyniki badań z ostatnich 10-15 lat wśród postulatów podnoszą m.in. podejmowanie działań zmierzających do powstawania lokalnych rad kultury, integrowanie inicjatyw różnych podmiotów, wspieranie lokalnych liderów edukacji kulturalnej. Wydaje się, że w 2010 roku postulaty te nic nie straciły na aktualności ponieważ nie we wszystkich środowiskach lokalnych w ostatnich latach udaje się chociażby wypracowanie konsensusu i uzgodnienie szczególnie ważnych kierunków promocji miasta/gminy/powiatu. Raczej nie sprzyja temu również fakt, że radach i komisjach kultury animatorów, twórców, artystów przeważnie reprezentują osoby spoza środowiska kultury.

1.Społeczna Rada Kultury – organ doradczy i opiniotwórczy

Jednym z podstawowych celów takiej rady powinno być wspieranie inicjatyw promujących i integrujących działalność kulturalną.

Na podstawie osobistych doświadczeń dochodzę do wniosku, że powołanie takiej rady musi wynikać z wcześniej określonych dla niej celów grupowych (którymi nie mogą być tylko i wyłącznie cele instrumentalne) oraz określenia charakteru takiej rady (w jakim stopniu/zakresie ma to być grupa funkcjonalna, zadaniowa a w jakim – grupa interesu). Jest to możliwe na etapie formalnego konstytuowania rady.

Kolejny etap to dobór członków grupy oraz dążenie do nadania jej kształtu grupy dojrzałej. To proces czasochłonny i wymagający ciągłości działań, które często mają charakter „pracy u podstaw”, a które mają znaczący wpływ na skuteczność w osiąganiu zamierzonych celów. Jest to obszar, który stanowi domenę działalności psychologów, socjologów, pedagogów itp. specjalistów.

Skład osobowy Społecznej Rady Kultury powoływany powinien być na cały okres kadencji samorządu !

Wspieranie liderów edukacji kulturalnej powinno opierać się na podobnych wyjściowych założeniach. Z zastrzeżeniem, że ich indywidualizm nie przybiera formy egoizmu, hedonizmu, obojętności, braku solidarności itp. cech, które utrudniają pracę na rzecz każdej grupy.

Aby skutecznie pozyskiwać pieniądze ze źródeł zewnętrznych dla lubińskiej kultury, na „poziomie roboty wykonawczej” oprócz koniecznej koordynacji międzyinstytucjonalnej i wprowadzenia stałych form niezbędnej konsultacji, fundamentalne wręcz znaczenie – moim zdaniem - ma stworzenie środowiskowego programu pozyskiwania środków pozabudżetowych i wypracowanie skutecznej taktyki postępowania w stosunku do poszczególnych donatorów.

2.Pełnomocnik ds. kultury – reprezentant kultury lubińskiej

Czy w takim mieście, jak Lubin środowisku kultury w ogóle potrzebny jest pełnomocnik ds. kultury (i np. promocji, mediów czy organizacji imprez), który szczególną uwagę skupia na wspieraniu życia kulturalnego w mieście - jest osobą pierwszego kontaktu i daje impulsy polityce kulturalnej miasta, występuje jako reprezentant interesów kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej czy międzywojewódzkiej; utrzymuje ścisłe i bieżące relacje z liderami/przedstawicielami wszelkich istniejących mikrośrodowisk artystycznych miasta; organizacji pozarządowych, działających w sferze kultury; organizuje, koordynuje i wspiera działalność społecznej rady kultury ?

Czy statutowo lub z własnej inicjatywy takim pełnomocnikiem nie może/powinien być np. szef którejś z miejskich instytucji kultury ? Może to powinna być osoba zupełnie inaczej usytuowana w strukturze organizacyjnej władzy samorządowej ?

Obydwa w/w organy mogą skutecznie działać m.in. na rzecz powstawania lokalnych partnerstw w dziedzinie kultury i ich efektywnego funkcjonowania.

Rzecz w tym, by jak najwięcej osób chciało się poczuć w naszej małej ojczyźnie "u siebie" i nie poprzez bierną krytykę, lecz aktywne działanie. Gdy impuls idzie z dołu, z sektora pozarządowego, od mieszkańców, przykład musi iść z góry - od przedsiębiorców i władz samorządowych. Dobrze koordynowane poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro jest niezbędnym warunkiem samorealizacji lokalnej społeczności oraz konkurencyjności regionu z jego przedsiębiorcami.

***

Dobre praktyki

1.LuPA - przykład lokalnego partnerstwa wykonawczego w dziedzinie kultury

Inicjatorem partnerstwa ws. LuPy w 2008 r. była moja skromna osoba, jako pracownik (nauczyciel -instruktor) MDK. Na etapie tworzenia partnerstwa przeanalizowałem swój i placówki potencjał oraz możliwości i zakres oddziaływania na społeczność lokalną – uznałem, że potrzeby planowanego partnerstwa najlepiej uzupełniać mogą C.K. Muza i Jazz Klub Rura. Zidentyfikowałem również środowiska (osoby, instytucje i podmioty), na które może wpływać utworzone partnerstwo. Partnerstwo było/jest skierowane do lokalnych środowisk młodzieżowych/artystycznych, które miały na tym skorzystać.
http://forum.lubin.pl/vie...der=asc&start=0
http://lubin.miasta.pl/co...ategory/72/359/
http://lubin.miasta.pl/content/view/5777/325/
http://lubin.miasta.pl/content/view/6399/325/

2.Połączenie oświaty i kultury

Pełnomocnik Prezydenta Warszawy do spraw edukacji kulturalnej - o praktycznych aspektach Warszawskiego Programu Edukacji Kulturalnej i planach na przyszłość...
(...)
„Trzeba też podkreślić, że Warszawski Program Edukacji Kulturalnej to jeden z niewielu programów, który od razu zakłada system wdrożenia. Opiera się na działalności koordynatorów zarówno w dzielnicy, jak i w poszczególnych placówkach, systemie łączności między nimi i zintegrowanym systemie informacji na temat tego, co się w warszawskiej edukacji kulturalnej dzieje. W tej chwili jestem na etapie „kolędy” po wszystkich dzielnicach w sprawie powoływania koordynatorów, bo nie chciałam tego zostawić do załatwienia w trybie korespondencyjnym. Spotykam się z przedstawicielami zarządu dzielnicy, przedstawicielami wydziałów edukacji i kultury, z komisjami radnych i przekonuję, że osobą, którą wyznaczy burmistrz na dzielnicowego koordynatora powinien być ktoś, kto potrafi połączyć te dwa obszary – oświatę i kulturę, żeby to nie był dobór negatywny, tylko wyróżnienie namaszczone przez burmistrza.”
(...)
– Właśnie jesteśmy na etapie tworzenia Wirtualnego Domu Kultury, z siedzibą przy Warszawskim Centrum Edukacji Kulturalnej na Jezuickiej. Będzie on połączony ze stroną informująca o działaniach kulturalnych realizowanych w Warszawie nie tylko ze środków Miasta Stołecznego, chcemy współpracować z innymi szczeblami administracji, które prowadzą działalność z zakresu edukacji kulturalnej, czyli z Ministerstwem Kultury i wojewodą.
Przewidujemy także cały profil pod hasłem „ekspert radzi”, który np. podpowie nauczycielom, na jaką sztukę teatralną warto uczniów zaprowadzić.
Chcemy też prezentować najlepsze projekty w formie edukacyjnej – e-learning. Mamy wiele innych planów…, ale krótko odpowiadając na pani pytanie, gdyby w tej chwili taki projekt zgłosiła osoba fizyczna, której działalności nie znam, to najpierw zasięgnęłabym rady, co do wartości dydaktycznej programu. Jeśli ich opinie byłyby pozytywne, to można by ten projekt „zawiesić” w Wirtualnym Interdyscyplinarnym Domu Kultury „WIDoK” i myślę, że to byłaby najszybsza forma promocji i zachęty do realizowania takiego programu w placówkach oświatowych i instytucjach kultury.
Powiedzmy, że przygotowałam ten projekt z takim założeniem, że pilotażowo pojawi się on w kilku szkołach.
– Pani program, jak każdy inny przeznaczony dla szkół, musiałby najpierw otrzymać certyfikat Ministerstwa Edukacji. Potem można by się zastanowić, co z nim dalej robić.
Planujemy zorganizowanie Giełdy Projektów, bo coraz więcej ludzi zgłasza swoje autorskie, bardzo wartościowe pomysły, a szkoły mają obecnie w swojej podstawie dydaktycznej zwiększoną liczbę godzin na przedmioty artystyczne. Będzie więc podstawa do zakupienia przez szkoły takich programów na podobnej zasadzie jak obecnie wykupuje się programy profilaktyczne. Propozycje prezentowane na Giełdzie znajdą się we wspomnianym „WIDoK-u”, ale będziemy je propagować również na inne sposoby. Chcemy przygotować przegląd tych projektów, w jakiejś happeningowej formie – na przykład zorganizować Targi projektów.
Jest również parę innych koncepcji, które będziemy z koordynatorami dzielnicowymi w formie burzy mózgów ustalać. W tym roku skupiamy się na wprowadzaniu rozwiązań systemowych, więc dopiero na przyszły rok zaplanujemy bardziej spektakularne działania w tym zakresie.”(...)
http://www.scek.pl/publikacje/publikacja1.pdf
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/516908.html

Andrzej Ossowski

andros - Pią Lip 16, 2010 08:39

Kultura w Lubinie (8)

Środowisku kultury oraz osobom aktywnym i zainteresowanym funkcjonowaniem tej sfery życia społecznego w mieście, gminie, powiecie – pod rozwagę

Za ok. 4 miesiące czekają nas kolejne wybory samorządowe (dziś sugeruje się datę tych wyborów na dzień 21 listopada 2010 r .). Doświadczenia nie tylko obecnej kadencji władzy samorządowej pozwalają wysnuwać wnioski, że przy równowadze sił chociażby tylko w radzie/organie stanowiącym i kontrolnym, mając nawet tylko jednego radnego można wiele osiągnąć - znacznie więcej niż dotychczas...

Mogę sobie wyobrazić coś, co w Lubinie dotąd nie miało miejsca, tj. konstruktywne rozmowy przedstawicieli środowiska z władzą samorządową i skuteczne wspólne działania w sferze polityki kulturalnej, funduszy dla kultury i budowania partnerstwa.

Zawsze mamy wybór. Albo nadal indywidualnie lub w małych grupach zamykamy się w swoim kokonie a decydowanie o istotnych dla nas sprawach pozostawiamy innym ludziom spoza środowiska - nierzadko niekompetentnym urzędnikom, przypadkowym radnym, samozwańczym lokalnym „wizjonerom”, fanatycznym aktywistom z partyjnego nadania lub zwykłym politykierom. Albo...bierzemy sprawy w swoje ręce... Być może w tym celu należałoby się jakoś specjalnie zorganizować/porozumieć...

Wydaje się, że zbieżność celów, lokalnych organizacji pozarządowych działających w sferze kultury, środowisk twórców i animatorów kultury powinna zachęcać nas do koordynacji działań i współpracy – nie naruszającej w niczym samodzielności żadnego podmiotu.

Warunkiem podstawowym jest to, że poszczególne jednostki (twórcy, menagerowie, animatorzy) otwierają się na swoje otoczenie, a grupy formalne i nieformalne działające na niwie kultury zrzucają swoją dotychczasową skorupę. Wtedy możliwy jest jakiś cudowny sposób, dzięki któremu środowisko kultury w Lubinie dochodzi do porozumienia w swoim gronie i organizuje się w celu wystawienia swoich wspólnych kandydatów na radnych do rady miasta, gminy wiejskiej i powiatu.

Środowisko wybiera swoich kandydatów, którzy nie zawiodą naszego zaufania, nie ulegną pokusie nadużywania stanowiska i będą skutecznie działali na korzyść mieszańców i środowiska kultury w szczególności.
http://www.maszglos.pl/dla_kandydata.php
http://www.maszglos.pl/zadania_uczestnikow.php

Grupa reprezentatywna działa i podpisuje w tym celu porozumienie, którego podstawę stanowią ustalenia, co w ramach najbliższej kadencji trzeba zrobić, aby upodmiotowić to środowisko.

Może warto zorganizować się wokół nawet tylko kilku wybranych spraw/pomysłów/rozwiązań zaprezentowanych przeze mnie w powyższych publikacjach dotyczących kultury w Lubinie?

Na przykład:

-Utworzenie lokalnej rady kultury - organu opiniotwórczego i doradczego władz samorządowych.
-Powołanie pełnomocnika ds. kultury – wspierającego życie kulturalne w mieście/ reprezentującego interesy kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej, międzywojewódzkiej, ogólnopolskiej.
-Wprowadzenie systemu mikrograntów – na dofinansowanie małych, często pojawiających się spontanicznie projektów realizowanych przez artystów w wieku np. 16-25 lat. Idea miałaby polegać na tym, by sam wniosek jak i rozliczenie dotacji miałyby cechować minimalne wymagania formalne.
-Rozszerzenie składów komisji grantowych, w których dominują urzędnicy, o osoby powoływane na wniosek środowiska kultury (np. stowarzyszeń działających w sferze kultury, artystów i menadżerów kultury, animatorów, grupy nieformalne).

Na początku drogi do zbudowania porozumienia nasze środowisko kultury po raz pierwszy ma szansę – tak mnie się wydaje – uzyskać mocne wsparcie medialne ze strony Portalu Nasz Lubin...

Andrzej Ossowski

andros - Pon Lip 19, 2010 18:35

Kultura w Lubinie (9)

Gdyby pokusić się o próbę wdrożenia w Lubinie procedury budowania Spójnej Polityki Kulturalnej Samorządu Terytorialnego (SPKST), to w I fazie zakłada ona diagnozę stanu bieżącego w kulturze.

Podstawową cechą, a zarazem główną zaletą dobrej diagnozy jest jej rzetelność, a zatem powinna ona przedstawiać badaną rzeczywistość nie tylko z jednego punktu widzenia, nie ubarwia jej i nie stawia w negatywnym świetle.

Diagnoza taka wymaga uzyskania możliwie wyczerpującej odpowiedzi na pytanie o zasoby lokalnej kultury. Odpowiedź na to pytanie ułatwi - moim zdaniem - poznanie tzw. mapy kultury lokalnej.

Mapa Kultury Lokalnej

Pytanie: czy dla rozwoju lubińskiej kultury nie jest potrzebna Mapa Kultury Lokalnej – Informator, centralna (miejska/powiatowa) baza danych zawierająca zbiór aktualnych informacji dotyczących:

-lokalnych twórców i wykonawców indywidualnych, zespołów artystycznych, organizacji społecznych, stowarzyszeń, zrzeszeń, klubów, fundacji, grup nieformalnych itp.;
-baza adresowa antykwariatów, bibliotek, galerii, grafików, grafików komputerowych, kabaretów, klubów, kawiarni, lutników, malarzy, muzyków, plastyków, pubów, redakcji prasowych, rozgłośni radiowych, rzeźbiarzy, zespołów muzycznych etc.;
-imprez kulturalnych w mieście/powiecie, repertuarów kin;
-publikacji nt. kultury lokalnej;
-zidentyfikowanych inicjatyw społecznych i realnych projektów działań na rzecz własnego środowiska w sferze szeroko rozumianej kultury;
-krajowych instytucji kulturalnych, agencji koncertowo – impresaryjnych, firm usługowych specjalizujących się w dziedzinie zabezpieczania infrastruktury technicznej imprez plenerowych i in.;
-krajowych i zagranicznych fundacji, programów i organizacji wspierających finansowo przedsięwzięcia kulturalne.
Pewne cząstkowe i okazjonalne działania w tym kierunku podejmują m.in. różne lubińskie portale internetowe.

***
W poszukiwania odpowiedzi na pytanie o zasoby lubińskiej kultury/elementy mapy kultury lokalnej, wybrałem się na krótki rekonesans po ważniejszych lubińskich stronach internetowych

Dokonując tylko pobieżnego oglądu sytuacji można zauważyć, że w Lubinie mamy kilka instytucji i placówkę kultury, za pośrednictwem których bezpośrednio nasz samorząd terytorialny realizuje określone ustawowo zadania w dziedzinie kultury, tj. Centrum Kultury „Muza”, Ośrodek Kultury „Wzgórze Zamkowe”, Miejski Impresariat Kultury i Młodzieżowy Dom Kultury.

*W tym miejscu pomijam zagadnienia dotyczące po pierwsze - zakresu merytorycznej działalności w/w instytucji i placówki, po drugie - stanu lokalnej infrastruktury kulturalnej (w tym przede wszystkim potencjału własnego każdej z tych instytucji i placówki kultury oraz zasobów profesjonalnej kadry zajmującej się kulturą).

Na stronach internetowych w/w podmiotów działających w sferze kultury lokalnej uzyskujemy informacje na temat (w zasadzie) tylko części ich zasobów oraz części ich własnej działalności. Zapewne dysponują one też wewnętrzną bazą danych dotyczących zidentyfikowanego swojego otoczenia celowego (organizacji, grup i osób, które mogą wpływać na instytucje) - taką swoistą wiedzą tajemną zapewniającą pewną przewagę konkurencyjną oraz wspomagającą obserwację i analizę zachowań organizacji, grup i osób kontaktujących się, współpracujących lub konkurujących z nimi.

Aby więc uzyskać więcej informacji na temat zasobów lokalnej kultury trzeba odwiedzać wiele innych stron internetowych i samemu rozpoznawać, wyłuskiwać, dobierać, kolekcjonować i weryfikować kolejne fragmenty tych zasobów.

Przykładowo:

Odwiedzając ważniejsze lokalne strony internetowe uzyskujemy w zasadzie informacje dość ogóle, wybiórcze/cząstkowe i w części nieaktualne – musimy je konfrontować i weryfikować w/na innych źródłach/stronach...

*Oficjalny Portal Miasta Lubina
http://www.lubin.pl/
Uzyskujemy tu sporo informacji wprowadzających oraz adresy stron z informacjami szczegółowymi.
(...)
„Swoją działalność rozwijają kluby jazowe i młodzieżowe zespoły muzyczne grające muzykę rockową i współczesną-rozrywkową.”(...)
Są informacje o Muzeum Ziemi Lubińskiej i o tym, że (...)”To w CK Muza organizowane są imprezy o zasięgu ogólnopolskim i regionalnym (np. Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej...). Dowiedzieć się też można o Ośrodku Kultury "Wzgórze Zamkowe", Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie, m.in., że (...)„Więcej informacji znajdą Państwo na stronie www.mdklubin.republika.pl” O tym, że „Zadaniem Miejskiego Impresariatu Kultury jest organizacja wszystkich impres cyklicznych jakie mają miejsce w Lubinie.”
Mamy info o Kinie Muza (brak wzmianki o kinie Helios), Galeriach: Zamkowej i Jadwiga. (...)”Oprócz działalności wystawienniczej, Ośrodek organizuje działania plenerowe, akcje plastyczne z cyklu "Świeżo Malowane", międzynarodową Lubińską Aukcję Dzieł Sztuki, letni Festiwal Teatrów Ulicznych "Sztuka na bruku", warsztaty edukacyjne, koncerty.”
Dowiadujemy się, że w Lubinie działa Górniczy chór męski przy Zakładach Górniczych "Lubin",
Chór Cantilena Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia, Chór Mieszany działający przy parafii św. Maksymiliana M. Kolbe w Lubinie. (Chyba przegapiłem informacje nt. Orkiestry Górniczej).
Są też wymienione Imprezy cykliczne (...)” Z myślą o takich właśnie chwilach miasto kultywuje dobrą tradycję cyklicznych imprez rekreacyjnych oraz familijnych na których można w sposób atrakcyjny spędzić czas w gronie najbliższych oraz przyjaciół. Dni Lubina, Grill Party, czy Niedziela w Parku to przykłady właśnie takich imprez. Na końcu jest info o Uniwersytecie Senioralnym.
http://www.lubin.pl/strona,35.html

*Oficjalny Portal Powiatu Lubinskiego
http://powiat-lubin.pl/
Tu znajdujemy info dotyczące jedynie bieżących imprez i innych wydarzeń z dziedziny kultury i rekreacji (w tym info o repertuarze kina Muza i Helios).

*Gmina Lubin.pl
http://gmina.lubin.pl/index.php
Info dot. działalności bieżącej GOK Księginice, GOK Raszówka i bibliotek z terenu gminy wiejskiej.

*Kulturalny portal miasta Lubina
http://www.pogodzinach.lubin.pl/
Sporo informacji, ale też wybiórczych, cząstkowych i nie do końca precyzyjnych (np. dot. sceny muzycznej – zespól Afekt nie istnieje już od dobrych paru lat).
Cenne są informacje o klubach, pubach, dyskotekach oraz o prywatnej galerii Impast i Medicus.
Dyskusyjne natomiast wydaje się zaliczenie MDK, CK Muza i obiektów sportowych do miejsc rozrywki oraz Muzeum Ziemi Lubińskiej do kat. zabytek. Nie ma też nic o kinie Helios i jego repertuarze.

*Prywatny portal elubin.pl

Można tu samemu wpisywać aktualne wydarzenia kulturalne na zasadzie ogłoszenia.
http://elubin.pl/

***
W ramach tego pobieżnego rekonesansu nie dotarłem do informacji na temat lubińskich organizacji pozarządowych działających w sferze lubińskiej kultury (wykaz prowadzi powiat, ale strona BIP-u nie działa), lubińskich lutników (trzeba ich szukać na stronie Związku Polskich Artystów Lutników), bibliotek miejskich, nowych inicjatywach młodzieżowych dotyczących m.in. działań na niwie kultury (Stowarzyszenia Viribus Unitis, Lubińskiego Forum Młodzieży).

Wnioski:
1.Mimo poświęcenia przeze mnie sporej ilości czasu na rekonesans, mapa kultury lokalnej sporządzona dzięki uzyskanym informacjom okazuje się być fragmentaryczna i niekompletna – wymaga sporych uzupełnień. Taka sama może być - co najwyżej - na tej podstawie dokonana diagnoza stanu bieżącego w kulturze lubińskiej.
2.Uważam, że tego typu działania powinny być lepiej skoordynowane i stanowić stały element polityki/strategii kulturalnej samorządu.
3.Zastanawiam się, czy nie bardziej korzystny w Lubinie byłby pomysł stworzenia wspólnej platformy, na której każdy podmiot działający na niwie kultury umieszczałby informacje o organizowanych przez siebie imprezach, wydarzeniach, inicjatywach - pomysł strony internetowej, która byłaby swojego rodzaju skrótem informacyjnym.

Pomysł strony integrującej - w miarę szczegółowej, całościowej/nie wybiórczej i non stop aktualizowanej - pokazującej, co dzieje się u każdego z podmiotów, jednocześnie dającej samym mieszkańcom pełniejszy obraz tego, co każdego dnia dzieje się na polu kultury lokalnej.
Realizacja tego pomysłu, to dobre zadanie np. dla pełnomocnika prezydenta miasta ds. kultury.


Najbliżej realizacji tej idei wydaje się być, na tę chwilę, Portal Społecznościowy Nasz Lubin z rozbudowanym działem poświęconym kulturze.
http://lubin.miasta.pl/content/blogsection/20/419/

*Portal Nasz Lubin
http://lubin.miasta.pl/

„Portal Nasz Lubin jest portalem informacyjnym, poruszającym szeroką problematykę od społecznej po kulturalną. Poprzez działalność Portalu pragniemy wypromować Lubin poprzez lokalną kulturę. W tym celu nawiązaliśmy współpracę z lokalnym światkiem kulturalnym. Wspieramy młode uzdolnione osoby z naszego terenu, poprzez promowanie ich twórczości i umiejętności w Portalu. Reklamując się na Portalu Nasz Lubin, wspierasz nasze działania. Wprowadziliśmy także idee dziennikarstwa obywatelskiego, współpracujemy z przyszłymi dziennikarzami, którzy szlifują swoje umiejętności na łamach portalu, a także profesjonalnymi dziennikarzami.”(...)
http://lubin.miasta.pl/content/view/1248/237/

Andrzej Ossowski

ps.

Nie wiem na czy może polegać nieadekwatność niektórych imprez np. warsztatów gitarowych albo ustanawianie gitarowego rekordu Lubina, że stosowne zapowiedzi i ogłoszenia z nimi związane - przesyłane do redakcji - jakoś na niektórych stronach internetowych nie mogły ujrzeć światła dziennego...?

Saracen - Wto Lip 20, 2010 18:26

Mnie ciekawi, jakie szanse w kampanii wyborczej widzą już funkcjonujące stowarzyszenia kulturalne, np. "Zejdź z ulicy" lub "RSTK" czy inne.

I czy w ogóle mają w planach realizację jakichś projektów kulturalnych.

W ogóle, czy funkcjonujące instytucje, i miejska i powiatowa mają w planach imprezę lub cykl imprez, które mają na celu nie tyle wypromowanie miasta, czy samych siebie, ile stworzenie więzi, takiej okazji, na którą warto czekać, gdzie warto być...

Nie ma, zgadza się.

andros - Wto Lip 20, 2010 22:24

Generalnie szkoda, że w ogóle nie ma takiej platformy/forum (np. strony internetowej) – piszę o tym powyżej we wniosku nr 3 - gdzie można o tych sprawach dowiadywać się, rozmawiać w gronie osób zainteresowanych itd.

I mnie też ciekawią te sprawy, które poruszyłeś, ale mogę mówić jedynie z zastrzeżeniem, że „wydaje mnie się” bo nie mam pewnej wiedzy. I tak, wydaje mnie się, że:

1.Gdy zabrakło Tadzia Stojka (inicjatora i siły napędowej), to i stowarzyszenie „Zejdź ulicy” spasowało...
2.Stowarzyszenia kulturalne chyba od lat nie wierzą w swoje i całego środowiska kultury siły (bo i o tym miały okazje przekonywać się od nowa po każdych kolejnych wyborach) - zadowalają się więc tym, co jest...
3.Funkcjonujące instytucje w sferze kultury skoncentrowane są - tak sądzę - głównie na bieżącej działalności...

Dlatego nie ma, zgadza się...

ps.
Wysłałem właśnie do kilku redakcji ważniejszych lubińskich/regionalnych stron internetowych informacje o Warsztatach gitarowych, ktore odbędą się za tydzień w MDK - "Klasycznie i w klimacie".
Na razie ukazała się ta informacja tylko na stronie Stowarzyszenia Nasz Region (nie liczę tu stron, na ktorych te informacje mogę zamieszczać samodzielnie).
http://www.nasz-region.pl/art,1307,tytul,7.html
http://lubin.miasta.pl/content/view/8918/325/
http://forum.lubin.pl/vie...er=asc&start=75

andros - Nie Lip 25, 2010 14:05

Kultura w Lubinie (10)

Gdyby tak podjąć próbę wdrożenia w Lubinie procedury budowania Spójnej Polityki Kulturalnej Samorządu Terytorialnego (SPKST), to w I fazie zakłada ona diagnozę stanu bieżącego w kulturze – odpowiedź na pytania dotyczące (oprócz zasobów kultury lokalnej) roli regulatorów kultury.

Rola regulatorów kultury

Praktyka pokazuje jak istotny na kształt tej polityki jest wpływ jednostek, które mogą kontrolować, regulować lub w inny sposób oddziaływać na politykę i praktyki lokalnej kultury (organ założycielski, komisje kultury rady miasta, powiatu, gminy).

W dzisiejszym stanie prawnym najistotniejszy wpływ na politykę kulturalną samorządu ma jednoosobowy organ wykonawczy (prezydent, burmistrz, wójt), który kreuje/wyznacza szefów samorządowych instytucji kulturalnych według własnych preferencji; wyróżnia się (bądź nie!) aktywnością w działaniu na rzecz poprawy statusu kultury i edukacji kulturalnej – zna, lepiej lub gorzej, potrzeby i oczekiwania społeczności lokalnej; podejmuje decyzje o podziale środków na cele kultury; decyduje o usytuowaniu kultury w strukturze organizacyjnej urzędu miasta, powiatu i gminy.

Szefowie kulturalnych instytucji samorządowych projektują i realizują, mniej lub bardziej udolnie, działania praktyczne według własnych wyobrażeń - właściwie bez możliwości (potrzeby?!) rzeczywistej merytorycznej i społecznej weryfikacji tejże działalności.

Kształt polityki i strategii władzy samorządowej w sferze kultury i edukacji kulturalnej w środowisku lokalnym w bardzo dużym stopniu zależy również od subiektywnych postaw radnych i urzędników samorządowych wobec kultury - od posiadanej przez nich świadomości, że:

-kultura jest dziedziną życia społecznego, w której szczególnie ważna jest ciągłość i konsekwencja - ważniejsza niż działalność doraźna i dofinansowywanie dużych imprez i prestiżowych instytucji kulturalnych;
-chociażby przygotowanie udanej i ważnej imprezy kulturalnej nie jest kwestią jednego telefonu czy jednego przetargu - to wypracowywane przez lata kontakty, opracowywana miesiącami koncepcja, trwające przez wiele tygodni negocjacje i starania organizacyjne. Wysiłek ten łatwo przekreślić pochopną administracyjną decyzją.

Wydawać by się mogło, że tam, gdzie działa silne lobby kulturalne, z reguły istnieją oddzielne aktywne komisje do spraw kultury oraz wydziały kultury...

Jak można się dowiedzieć na stronie Urzędu Miasta, (...) zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990r. (art. 15 i art. 16), organem stanowiącym i kontrolnym w gminie jest Rada Miejska, której kadencja trwa 4 lata.”(...)
http://www.bip.um-lubin.d...=245&idmp=5&r=o

Jak nasi radni korzystają z uprawnień ws. kultury ?

Teoretycznie radni mają prawo zgłaszać wnioski, interpelacje i zapytania do Prezydenta lub Przewodniczącego Rady na każdej sesji. (Statut Miasta, rozdz. II, par.19, pkt 1)
Inicjatywa uchwałodawcza przysługuje: Przewodniczącemu Rady, Prezydentowi, Komisjom Rady, radnym w liczbie co najmniej pięciu. (Statut Miasta, rozdz. II, §22, pkt 1).
Rada powołuje następujące komisje stałe:
Komisję Oświaty i Kultury (§31 Statutu, pkt.7).
Komisje analizują i opiniują sprawy właściwe im merytorycznie, w zakresie określonym przez Statut oraz plan pracy (§31 Statutu, pkt.11).
Wynikiem prac komisji są opinie, stanowiska, oceny, wnioski i projekty uchwał oraz rezolucji (§31 Statutu, pkt.12).

Na stronie naszej, miejskiej Komisji Kultury i Oświaty zamieszczony jest jedynie dokument z dnia 30.10.2008 r. o powołaniu składy Komisji, którego dokonano uchwałą RM II/10/2006 z dnia 5.06.2006 r.
http://www.bip.um-lubin.d...116&idmp=22&r=o

Na stronie Komisji nie można więc niczego dowiedzieć się ani o planie pracy Komisji, ani o jej posiedzeniach, ani o analizach i opiniach nt. spraw właściwych jej merytorycznie, w zakresie określonym przez Statut.

Nie mamy też podanych żadnych wyników dotychczasowej pracy Komisji (opinii, stanowisk, ocen, wniosków, projektów uchwał czy rezolucji).

Skoro nie ma powszechnego dostępu do tych informacji, to raczej nie ma możliwości rzeczywistej merytorycznej i społecznej weryfikacji tejże działalności. Nic też nie wiemy o kompetencjach radnych dotyczących spraw kultury.

Czy w tej sytuacji nie może następować zupełnie przypadkowe kreowanie kultury według subiektywnych wyobrażeń radnych czy innych znawców tematu albo ambitnych wizjonerów ?

Czy po wygranych wyborach, z jednej strony, polityczni dysponenci środków znowu nie zawłaszczą sobie patentu na kierowanie kulturą, a z drugiej strony, czy cały obszar aktywności w kulturze nie przestanie być traktowany przede wszystkim jako pokazowa kultura uroczystości, jubileuszy i promocji poszczególnych wręcz osobistości prowincjonalnego życia samorządowego ?

Nie ma u nas dyskusji środowiskowych, które mogą/powinni inicjować m.in. radni, włączając tym samym jak najszersze grupy klientów systemu kultury w proces wypracowania jego celów. Szkoda! Bo wyborcy wywodzący się ze środowiska kultury, z nim związani czy tylko sympatyzujący powinni brać pod uwagę przy ocenie sprawowania władzy - w szczególności zaś przy podejmowaniu decyzji w trakcie wyborów samorządowych – wymierny sposób realizacji zdefiniowanych kulturalnych celów społeczności lokalnej.

Grupy interesu

Na kształt polityki kulturalnej samorządu istotny jest również rzeczywisty wpływ grup interesu, tj. jednostek, grup i organizacji utworzonych w celu zabiegania o wpływ na działalność w sferze kultury (twórców, artystów, animatorów kultury, stowarzyszeń kultury, grup nieformalnych itp.).

Warto na długo zapamiętać przynajmniej dwóch wybitnych animatorów naszej kultury lokalnej:
1.Tadeusza Stojka - twórcę, artystę, dziennikarza, pedagoga – przyjaciela młodzieży. Inicjatora i twórcę Fabryki Kultury C`est la vie - motoru napędowego grupy zapaleńców, którzy zapragnęli robić teatr, rozrywkę, która zniknęła z Lubina wraz z zamknięciem Domu Kultury „Żuraw”. Zmarł w 2008 r. w wieku 52 lat;
2.Edwarda Rippela - pasjonata, całkowicie oddanego pracy społecznej. Współtwórcy Towarzystwa Miłośników Ziemi Lubińskiej, które uruchomiło Muzeum Ziemi Lubińskiej poświęcone historii Lubina i miedziowego przemysłu. Zmarł w 2010 r. w wieku 76 lat.

Chciałoby się zakrzyknąć: Następcy! Kontynuatorzy! Spadkobiercy! Naśladowcy! - pilnie poszukiwani !!!

Czy aktualnie w Lubinie istnieje zintegrowane środowisko kulturalne, silne lobby kulturalne, z którym władza powinna się liczyć ?

*Na stronie miasta znalazłem tylko dwie zarejestrowane organizacje pozarządowe funkcjonujące w sferze kultury:

1.Lubińskie Stowarzyszenie Twórców Kultury z siedzibą w MDK
2.Zespół Folklorystyczny "LUBIN" z siedzibą przy ul. Braci Gierymskich
http://www.bip.um-lubin.d...=90&idmp=32&r=r
*Starostwo prowadzi rejestr organizacji pozarządowych, ale na stronie BIP-u nie odnalazłem go.

Katalog głównych problemów zgłaszanych przez takie organizacje to m.in.:

-organizacje społeczno-kulturalne słabo znają swój sektor, mało o sobie wiedzą, mało współpracują, a co za tym idzie mają bardzo małą zdolność do reprezentowania swoich interesów na zewnątrz.
-uwikłanie w lokalne problemy, brak oddechu, spojrzenia z lotu ptaka, kontekstu europejskiego, przepływu wiedzy i czerpania z doświadczeń organizacji działających w innych krajach,
-bardzo mało czasu przeznaczają na samorozwój organizacji, na inwestycje w ludzi, pracowników, wolontariuszy,
-prowadzenie organizacji odbywa się często w ramach prywatnego czasu, na marginesie pracy zawodowej, społecznie,
-podejmowanie rozmaitych, ale niewystarczających prób poradzenia sobie z brakiem pieniędzy,
-istniejące nieprawidłowości dotyczących funkcjonowania komisji rozdzielających pieniądze,
-skomplikowane procedury, jakie wiążą się z aplikowaniem o środki grantodawców, zarówno samorządowych, fundacyjnych jak i unijnych,
-niejasny system przyznawania lokali,
-nie najlepsze zasady współpracy organizacji z administracją publiczną.
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/574305.html

*W MDK np. działa kilkanaście młodzieżowych zespołów muzycznych i inne grupy artystyczne, ale ich członkowie/opiekunowie chyba nie czują potrzeby utworzenia aktywnej grupy przedstawicielskiej dobijającej się o realizację wspólnych celów tego środowiska, np. zorganizowanie łatwo dostępnego profesjonalnego studia nagrań dla wszystkich potrzebujących zespołów muzycznych, grup wokalnych, teatralnych, tanecznych, kabaretowych itp.

*Spolaryzowane środowisko muzyczne w zasadzie nie odczuwa potrzeby integracji np. na bazie klubowych spotkań muzycznych w stylu jam session.

*Otwarte pozostaje pytanie o wpływ na politykę kulturalną samorządu, działań na niwie kultury podejmowanych przez Stowarzyszenie Viribus Unitis oraz Lubińskie Forum Młodzieży...

*Sposób realizacji pomysłu na hejnał dla Lubina jest kolejnym dowodem na brak pewnych narzędzi/mechanizmów/procedur w funkcjonowaniu miasta. To nie radni – w zdecydowanej większości często bez niezbędnych kompetencji – powinni bezpośrednio decydować o wyborze tej czy innej propozycji hejnału...Propozycja, która mogła stać się ciekawym elementem promocji miasta - na dziś - jest przedmiotem politycznych rozgrywek i...niewybrednych komentarzy...
http://www.lubin.pl/aktua...ie_zatrabi.html
http://dolnyslask.naszemi...,fwid,fkid.html
http://forum.lubin.pl/vie...2a9070876a108f9
http://elubin.pl/wiadomosci,3231.html
*Przypominam sobie, że dość podobne przepychanki miały miejsce w latach 2001/2002, kiedy to Zdzisław Podhorodecki wystąpił z pomysłem ustanowienia hymnu Lubina - zaprezentował wtedy „Walca lubińskiego”.

*Otwarcie się Portalu Nasz Lubin na lokalne środowisko kultury - i silne wsparcie medialne, jakiego lokalnemu środowisku kultury od prawie dwóch lat Portal udziela - jest nie w pełni wykorzystywane. A indywidualne pomysły i osiągnięcia poszczególnych animatorów, twórców i artystów nie przyczyniają się zauważalnie i w wymierny sposób do promocji miasta.

Tak, jak w przeszłości, tak i teraz nie umiemy skutecznie wykorzystywać potencjalnie najlepszych kulturalnych ambasadorów naszego miasta.

Najbardziej ewidentne przykłady nie wykorzystanych możliwości:

-samodzielna kariera artystyczna Piotra Jasiurkowskiego - największego talentu muzycznego w historii Lubina;
-ponad 15-letnia działalność Orkiestry Rivendell – najwybitniejszej grupy muzycznej w historii miasta;
-autorski projekt Tadeusza Stojka pn. Fabryka Kultury C`est la vie – jedna z dwóch najważniejszych inicjatyw/wydarzeń dla realizacji idei edukacji kulturalnej dzieci, młodzieży i osób dorosłych, które pojawiły się w Lubinie ostatnich 20 latach;
-powstanie Grupy Ludzi Cienia i inne pomysły Przemka Saracena.

Ostatnich parę przykładów chociażby ze sfery kultury muzycznej naszego miasta wskazuje, że łatwiej jest projekty zapoczątkować niż je kontynuować i rozwijać... Przy sprzyjających okolicznościach można to jednak zrobić w dość łatwy i skuteczny sposób. Można chociażby adekwatnie wspierać oddolne inicjatywy poszczególnych mikrośrodowisk muzycznych i ich liderów wyłonionych na zasadach demokracji bezpośredniej, bądź w inny sposób. Skutecznie wtedy aktywizują oni poszczególne segmenty swojego środowiska młodzieżowego/muzycznego.

Przykłady:

1.Inicjatywa liderów mikrośrodowiska bluesowego, Artura Błaszkowskiego i Mariusza Wilanowskiego – lubińskie odchody Ogólnopolskiego Dnia Bluesa.
2.Inicjatywa Tomka Chuchli, lidera mikrośrodowiska muzyki alternatywnej – organizacja koncertów rockowych w ramach Lubińskich Prezentacji Artystycznych – LuPA.
3.Zaangażowanie się grupy młodych ludzi ze Stowarzyszenia Viribus Unitis w organizację koncertów tematycznych w ramach LuPy.
4.Zaangażowanie się kolejnej grupy młodych ludzi z Lubińskiego Forum Młodzieży w organizację imprezy pn. Gitarowy Rekord Lubina.

Nie będzie to się udawało dopóki w Lubinie funkcjonować będą jedynie, wciąż słabo udające się doraźne zabiegi wspomagania finansowego, organizacyjnego, marketingowego czy impresaryjnego pojawiających się pomysłów i zjawisk kulturotwórczych, wyróżniających się talentów artystycznych itp. Nie będzie się udawało, dopóki będzie brakować skutecznych sposobów/procedur/stałych mechanizmów niesienia adekwatnej pomocy aktywnym, twórczym, utalentowanym muzycznie/artystycznie młodym (i nie tylko!) mieszkańcom naszego miasta i okolic.

*Nic nie słyszałem, żeby nasze środowisko kultury podejmowało jakieś skoordynowane i skuteczne działania na rzecz zrozumienia przez wszystkich radnych i urzędników samorządowych znaczenia edukacji kulturalnej nie tylko doraźnie, nie tylko przez dofinansowanie dużych imprez i prestiżowych instytucji kulturalnych...

*Nie słyszałem również, czy te organizacje - jak pyta Przemek Saracen - (...)„w ogóle mają w planach realizację jakichś projektów kulturalnych czy też funkcjonujące instytucje, i miejska i powiatowa mają w planach imprezę lub cykl imprez, które mają na celu nie tyle wypromowanie miasta, czy samych siebie, ile stworzenie więzi, takiej okazji, na którą warto czekać, gdzie warto być...”

*Te i inne pytania/wątpliwości mogą świadczyć o niemocy naszego lokalnego środowiska kultury... Nie jest łatwo, bo jak dotąd nie udaje się skutecznie zintegrować środowiska w żaden rozsądny sposób...Może trzeba uderzyć punktowo (tak, jak to opisuje prof. Janusz Czaplicki w swoich rozważaniach nt. „Jak budować wspólnotę”). http://wiadomosci.ngo.pl/x/206653

Andrzej Ossowski

andros - Czw Lip 29, 2010 22:09

Kultura w Lubinie (11) – dwa przykłady

1.LuPA rockowa jak Around the Rock ?

(...)„Pomysł Festiwalu „Around the Rock” powstał w 2002 roku. Początkowo jako mały przegląd kapel rockowych. Pomysłodawcą imprezy był Grzegorz Wolny, lider czerwieńskiej kapeli „Popiół”. Z założenia miała to być impreza promująca lokalne zespoły muzyczne, dająca możliwość wystąpienia na scenie przed publicznością. Jednak z każdą edycją festiwal przeradzał się w imprezę o coraz większym zasięgu.(...)

Wyłania najciekawszych wykonawców poprzez obecne na imprezie media oraz jury składające się z wybitnych instrumentalistów, recenzentów muzycznych, prezenterów rozgłośni radiowych. Promuje poprzez rejestrację audiofoniczną zespołów w studiu nagrań Miejskiego Ośrodka Kultury. W ten sposób zapewnia się młodym artystom szansę zaistnienia na profesjonalnym rynku muzycznym. (...)

Działania związane z festiwalem to: utworzenie strony internetowej, organizacja konkursu fotograficznego „Rock w obiektywie”, organizacja konkursu na logo festiwalu oraz konkursu przeglądu muzycznego. Ponadto zorganizowano pofestiwalowe warsztaty muzyczne dla uczestników imprezy, wydano płyty CD „ATR 2009” z utworami muzycznymi uczestników festiwalu oraz DVD z festiwalu. Te płyty przekazano wytwórniom fonograficznym celem promocji laureatów.(...)

Budżet całego festiwalu wyniósł 234.009,42 zł., z czego z Regionalnego Programu Operacyjnego uzyskano dofinansowanie - 170.939,91 zł. Projekt był realizowany od 19 listopada 2008 do 30 września 2009 r. Koordynatorem projektu była Alicja Wowra.

MOK Czerwionka – Leszczyny
http://www.kreatorkultury.pl/tam_to_wychodzi-90

*Czy nasz projekt ma przed sobą dobrą przyszłość – ma jeszcze szanse rozwinąć się w podobnym kierunku ?

2.Dom kultury dla stowarzyszenia

„Działają już 10 lat. Mają swoją dobrą markę i pozycję. Mają też swój publiczność. W ramach CAFE-INNI organizują co dwa tygodnie pokazy filmów z udziałem prelegentów, a po seansach odbywają się pełne emocji dyskusje, Tłumy przychodzą na organizowane przez nich Dni Kultury Celtyckiej i pokazy filmów górskich „LAWINY”. Teraz jako stowarzyszenie stali się gospodarzami domu kultury. Czy po nich będą następni ?

Osiedlowy dom kultury „JUNIOR” w Rudzie Śląskiej - Kochłowicach. Nieczynny od jakichś dwudziestu lat. Cztery pomieszczenia na działalność kulturalną, w tym sala koncertowo-projekcyjna na 50 ludzi. Wszędzie worki, farby, folie i resztki starego wyposażenia. W jednej z sal wisi około dwudziestu ubrań roboczych w które w każdej wolnej chwili członkowie stowarzyszenia przebierają się i zaczynają malować, gipsować, kleić. Głównie w soboty, ale nie tylko. Spełniło się ich wielkie marzenie, bo od samego początku starali się pozyskać własne lokum. (...)

Kiedy i na jak długo dostaliście do prowadzenia dom kultury ?
Umowę z Miastem Ruda Śląska zawarliśmy 16 stycznia 2010 r., czyli od rozstrzygnięcia konkursu ofert ogłoszonego przez tutejszy urząd zgodnie z ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Podpisana umowa przewiduje, że użyczenie obiektu następuje na czas nieokreślony, zaś finansowanie w ramach przeprowadzonego konkursu trwa do 31 grudnia br. Mam nadzieję, że potem zostanie ogłoszony kolejny konkurs na kontynuację działalności. (...)

Przed przejęciem domu kultury miasto pokryło koszty wymiany wszystkich okien i całej instalacji centralnego ogrzewania. Gdyby nie postawa miasta, to tego by nie było tutaj. Dlatego należą się słowa szacunku i uznania dla władz miasta. Remont wykonują nieodpłatnie członkowie i sympatycy stowarzyszenia własnymi siłami, w swoim wolnym czasie, bez angażowania firm budowlanych. (...)

Jaka jest wysokość dotacji i na co zamierzacie ją przeznaczyć ?
Zgodnie z warunkami konkursu otrzymaliśmy 103 300 zł. Nie jest to, jak widać duża kwota. Środki te możemy przeznaczyć na opłacenie rachunków za centralne ogrzewanie, wodę, kanalizację i energię elektryczną. Jeśli ma się coś dziać, to muszą być zatrudnieni pracownicy. Zatrudnimy na roczne umowy o pracę trzy osoby: jeden cały etat i dwa pół etaty. Instruktorzy prowadzący zajęcia będą pracowali na umowy zlecenia i umowy o dzieło. Będą też dwie sprzątaczki pracujące na umowę zlecenie. Z otrzymanej dotacji możemy zakupić materiały biurowe, apteczkę, komputer. Inne koszty związane z działalnością merytoryczną typu honoraria, opłaty za licencje filmowe, musimy pokryć z własnych lub otrzymanych środków. Jako organizacja pożytku publicznego jesteśmy na szczęście zwolnienie z podatku od nieruchomości.(...)

Czy przewidujecie współpracę z innymi stowarzyszeniami i na jakich zasadach ?
Jestem otwarty na inne podmioty, w tym rzecz jasna stowarzyszenia. Kiedy zaczynaliśmy, to często chcieliśmy robić coś sami, żeby nikt się ni wtrącał, żeby mieć wpływ na wynik końcowy, żeby udowodnić sobie, że coś potrafimy. Z dzisiejszej perspektywy wiem, że nie tędy droga. Trzeba współpracować: tworzyć koalicje stowarzyszeń oraz pisać i realizować wspólne projekty. Tym bardziej jak chcemy się ubiegać o jakieś większe dofinansowanie. Ponadto wszelkie tego typu partnerstwa są dobrze oceniane przez grantodawców. Łatwiej jest też organizacyjne, bo można się podzielić obowiązkami i każdy robi to w czym czuje się najlepiej. (...)

Czy stowarzyszenie mogą skutecznie konkurować w kwestii zarządzania placówkami kulturalnymi z przeważającymi dziś instytucjami kultury ?
Jak najbardziej tak! Bo są dużo tańsze, niż tworzenie kolejnych instytucji kultury z wieloma etatami. Wszystko, co tworzą ludzie od podstaw, jak my tutaj, to wkładają w to więcej serca i zaangażowania. W tradycyjnych firmach ludzie pracują „od do” zgodnie z przepisami, u nas taka osoba zostanie jak trzeba będzie np. do 22.00, bo ona tym żyje. Generalnie w Polsce organizacje pozarządowe mogłyby realizować więcej zadań, nie tylko zresztą w dziedzinie kultury. Tak jest w krajach Europy zachodniej, a tam potrafią liczyć pieniądze.”
http://www.kreatorkultury.pl/myslnia-97

*Pamiętam, jak 1999 roku jako prezes stowarzyszenia „STOK” zwróciłem się do ówczesnych władz miasta o przekazanie opuszczonego budynku po „Konsumach” przy ul.Odrodzenia 34 (vis a vis starego budynku MDK) w celu rozszerzenia bazy lokalowej lubińskiej kultury. Zdaniem członków mojego stowarzyszenia budynek ten mógł stać się świetną bazą lokalową dla działalności lokalnych stowarzyszeń kulturalnych, stawiających na rozwój amatorskiego ruchu artystycznego w oparciu o pracę w kołach, sekcjach i zespołach zainteresowań, klubach pracy twórczej itp. Istniała tam wówczas możliwość powstania prawdziwego młodzieżowego klubu muzycznego realizującego wielorakie imprezy kameralne (w tym spotkania muzyczne na zasadach jam session). Budynek ten mógł stać się autentycznym centrum kulturalnym, którego gospodarzem byliby lokalni twórcy i organizatorzy kultury...
Otrzymałem jednak odpowiedź, że Zarząd Miasta rozpatrzył negatywnie nasz wniosek ze względu na brak wówczas ostatecznej koncepcji zagospodarowania ww. obiektu oraz ze względu na przeznaczenie tegoż budynku jako rezerwy lokalowej dla potrzeb będącej w toku reformy oświatowej - wtedy było jeszcze za wcześnie na tak śmiałe/pionierskie decyzje ze strony władz miasta...


Andrzej Ossowski

andros - Pon Sie 02, 2010 13:35

Kultura w Lubinie (12)
Nie głosuj w ciemno - poznaj kandydatów do lokalnych władz samorządowych !

Jesteś wyborcą i niewiele wiesz o kandydatach? Będziesz kandydatem i chcesz prowadzić merytoryczną kampanię? Jesteś dziennikarzem i szukasz informacji z pierwszej ręki? We wrześniu uruchomiona zostanie część serwisu
mamprawowiedziec.pl poświęconą wyborom samorządowym.

Umożliwi to kandydatom zaprezentowanie poglądów, doświadczeń oraz pomysłów na rozwój samorządu. Pozwoli wyborcom zapoznać się z prezentowanymi przez kandydatów informacjami.

Autorzy akcji zaproponują kandydatom wypełnienie internetowego kwestionariusza doświadczenia i poglądów, przygotowanego we współpracy z ich ekspertami. Każdy kandydat, którego adresem e-mail będą dysponowć, otrzyma zaproszenie do wypełnienia kwestionariusza.
http://mamprawowiedziec.pl/samorzad2010

Każdy aktywny i zainteresowany wyborca ma prawo wiedzieć, kto w Lubinie kandyduje do władz samorządowych. Każdy wyborca powinien też próbować poznać poglądy kandydatów, ich doświadczenie i pomysły na rozwój samorządu – aby nie wybierać w ciemno.

*„Prawo dostępu do informacji publicznej jest prawem do wiedzy o sprawach, które mają realny wpływ na bieg naszego życia — dotyczą np. sposobu wydatkowania pieniędzy publicznych, pochodzących z podatków obywateli, czy kryteriów podejmowania decyzji przez organy władzy. Dostęp do informacji o sprawach publicznych pozwala zorientować się, jakie są plany rządzących, czy władza dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków i czy osoby, którym zaufaliśmy, oddając na nie swoje głosy, stosują się w swych działaniach do zasady przejrzystości życia publicznego.”
http://mamprawowiedziec.pl/przewodnik

Andrzej Ossowski

andros - Czw Sie 05, 2010 11:50

Kultura w Lubinie (13)
System współpracy samorządu z organizacjami

„System współpracy z organizacjami (pozarządowymi) to trwałe wkomponowanie organizacji w strukturę działań samorządu, to odpowiednie zapisy prawa lokalnego, to dobra praktyka współpracy oparta na zasadach partycypacji i pomocniczości.(...)

***

Czy w Lubinie istnieje taki system i czy są w nim obecne lokalne organizacje pozarządowe działające w sferze kultury ?

***
Wpływ samorządu terytorialnego na rozwój społeczności lokalnej powinien być procesem całościowym. Odseparowanie jakiejś grupy i praca tylko z nią, bez uwzględniania licznych powiązań i oddziaływań – nie skutkuje oczekiwanymi efektami. Ta sama zasada dotyczy organizacji pozarządowych (działających w sferze kultury). Współpraca z nimi nie powinna być jednostkowa i chaotyczna, skierowana jedynie ku kilku liczącym się organizacjom. Powinna to być koncepcja starannie przemyślana, wieloaspektowa, osadzona na solidnych fundamentach i wypełniona trafnymi rozwiązaniami odpowiadającymi lokalnym potrzebom sfery kultury oraz możliwościom. Tę koncepcję należy nazwać systemem współpracy samorządu z organizacjami.

Partnerstwo i wartości

Samorząd i organizacje powinny być partnerami. Partnerstwo wymaga poznania się, nabrania zaufania, uwspólnienia wartości, zasad, celów i sposobów ich realizacji. Współpraca samorządu z organizacjami winna opierać się na zasadach określonych w ustawie o działalności pożytku publicznego: pomocniczości, suwerenności, partnerstwa, efektywności, uczciwej konkurencji i jawności.(...)

Prawo

System współpracy opiera się na prawie. Tym krajowym: zwłaszcza ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie oraz prawie lokalnym. Ważne jest, aby to ostatnie tworzone było w jak największym stopniu partycypacyjnie: z udziałem mieszkańców, a zwłaszcza ich organizacji. Sam system współpracy winien być szczegółowo opisany w wieloletnim programie współpracy samorządu z organizacjami.(...)

System współpracy

Opisywany system współpracy wypracowany jest testowany i promowany przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządo­wych SPLOT – ogólnopolską organizację wspierającą sektor pozarządowy. System ten składa się z kilku elementów. W zakresie prawa lokalnego:(...)

Od czego zacząć

Im większy samorząd, tym bardziej rozbudowany system współpracy. Wdrożenie systemu należy rozpocząć od powołania grupy zadaniowej złożonej z przedstawicieli organizacji, tych, którzy potrafią wznieść się ponad interesy swojej organizacji, myślących kategoriami dobra wspólnego, a także kilku otwartych radnych i urzędników. Niezbędna jest determinacja szefa samorządu – on powinien „namaszczać” ten proces. Niezwykle ważny jest jego zmysł dyplomacji – nie wolno niczego narzucać, wszystko musi być wypracowane na zasadzie konsensusu. (...)

Dlaczego warto

System współpracy porządkuje, wzmacnia i podnosi skuteczność rozwiązań społecznych w samorządzie. Następuje lepsza realizacja strategii rozwoju samorządu, a co za tym idzie – poprawia się jakość życia mieszkańców. W jednym dokumencie zgromadzona zostaje pełna wiedza na temat wszystkich aspektów współpracy samorządu z organizacjami. Następuje uporządkowanie procedur: jednolite dokumenty, formularze itp. Pojawia się efekt synergii – zwielokrotnienie efektów poprzez łączenie różnorakich zasobów samorządu i organizacji. Zwiększa się liczba projektów zewnętrznych realizowanych przez organizacje. Pieniądze publiczne są wydatkowane efektywniej (standaryzacja) i przejrzyściej (komisje konkursowe).

Autor:
ARKADIUSZ JACHIMOWICZ – prezes Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych – ośrodka Sieci Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT. Od kilkunastu lat pracuje na rzecz sektora pozarządowego. Jest ekspertem w zakresie współpracy samorządów z organizacjami, brał udział w wypracowywaniu systemów współpracy w kilkunastu samorządach, włącznie z samorządem województwa warmińsko-mazurskiego.”
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/543134.html

Andrzej Ossowski

andros - Pon Sie 09, 2010 21:15

Kultura w Lubinie (14)
Mamy prawo wiedzieć – pytania do samorządowców

Każdy aktywny i zainteresowany wyborca ma prawo wiedzieć, kto w Lubinie kandyduje do władz samorządowych. Każdy wyborca powinien też próbować poznać poglądy kandydatów, ich doświadczenie i pomysły na rozwój samorządu – aby nie wybierać w ciemno. Każdy aktywny i zainteresowany wyborca powinien również wiedzieć, czy np. znowu kandydować będą radni wchodzący w skład aktualnie funkcjonujących rad: miasta, powiatu, gminy.
http://www.bip.um-lubin.d...=33&idmp=20&r=o
http://bip.sp-lubin.dolny...=13&idmp=40&r=r
http://gmina.lubin.pl/ind...&id=4&Itemid=45

Dotychczasowi radni

Każdy aktywny i zainteresowany sprawami kultury lubińskiej wyborca powinien wiedzieć czy np. znowu kandydować będą radni wchodzący w skład aktualnie funkcjonującej Komisji Oświaty i Kultury.
http://www.bip.um-lubin.d...116&idmp=22&r=o

1.Jeżeli tak, to warto ich zapytać, co w ostatnich 4 latach udało im się zrealizować w dziedzinie lokalnej kultury/edukacji kulturalnej ?

2.Warto również zapytać ich, czy i jak, w ramach swojego statutowo określonego zakresu działania, Komisja zajmowała się np. sprawami placówek upowszechniania kultury, grup nieformalnych, środowisk młodzieżowych ?

3.Jaki ma Komisja dorobek w tym względzie - plan pracy na czas całej kadencji, liczbę zwołanych posiedzeń (protokoły posiedzeń), dokonane analizy i opinie, sformułowane stanowiska, oceny, wnioski, projekty uchwał i rezolucji ?

4.Czy Komisja korzystała z pomocy ekspertów i doradców ?

5.Co się nie udało zrealizować i dlaczego ?

6.Jakie zadania, jako radni następnej kadencji zamierzają realizować w sferze kultury – jakie mają pomysły w tym względzie ?

Kandydaci na urząd prezydenta

Przy nadarzającej się okazji warto zapytać kandydatów na prezydenta o sprawy dotyczące sfery kultury lokalnej takie, jak np.:

1.Czy dla efektywnej realizacji zadań samorządu w sferze kultury samorządu uznają potrzebę stosowania procedury budowania długofalowej spójnej polityki kulturalnej – dostrzegają znaczenie czynników wzmacniających efektywną realizację zadań samorządu w sferze kultury (3 filary - polityka kulturalna, fundusze dla kultury, budowanie partnerstwa), których w Lubinie od lat zasadniczo nie stosuje się ?

2.Czy będą się wyróżniać aktywnością w projektowaniu działań praktycznych w sferze kultury i edukacji kulturalnej, podejmując śmiałe decyzje o podziale środków na cele kultury ?

3.Czy widzą potrzebę powołania swojego pełnomocnika do spraw kultury - reprezentanta kultury lubińskiej, który:
-szczególną uwagę skupia na wspieraniu życia kulturalnego w mieście - jest osobą pierwszego kontaktu i daje impulsy polityce kulturalnej miasta;
-występuje jako reprezentant interesów kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej czy międzywojewódzkiej;
-utrzymuje ścisłe i bieżące relacje z liderami/przedstawicielami wszelkich istniejących mikrośrodowisk artystycznych miasta i organizacjami pozarządowymi, działającymi w sferze kultury;
-organizuje, koordynuje i wspiera działalność społecznej rady kultury ?
http://www.bip.krakow.pl/?dok_id=19129

Kandydaci na radnych

Wiadomo, że radny nie jest związany instrukcjami wyborców. Zobowiązany jest jednak kierować się dobrem wspólnoty samorządowej gminy; utrzymywać stałą więź z mieszkańcami oraz ich organizacjami, a w szczególności przyjmować zgłaszane przez mieszkańców gminy postulaty i przedstawiać je organom gminy do rozpatrzenia. W związku z tym warto też pytać wszystkich kandydatów na radnych o sprawy kultury.

Przy nadarzającej się okazji warto zapytać kandydatów na radnych czy/jakie mają własne pomysły w zakresie funkcjonowania kultury lokalnej oraz czy, przykładowo, popierają i będą wspierać/inicjować:

1.Tworzenie platformy i mechanizmów, które pomogłyby w komunikacji pomiędzy mieszkańcami, miastem, a organizacjami pozarządowymi działającymi w sferze kultury i twórcami ?

2.Dyskusje środowiskowe na temat kultury w mieście, włączając tym samym jak najszersze grupy klientów systemu kultury w proces wypracowania jego celów a także dokonywanie analiz, formułowanie opinii, stanowisk, ocen, wniosków, projektów uchwał i rezolucji - dotyczących kultury lokalnej i edukacji kulturalnej ?

3.Powołanie „Społecznej Rady Kultury” – organu doradczego i opiniotwórczego Rady Miejskiej – którego jednym z podstawowych celów będzie wspieranie inicjatyw promujących i integrujących działalność kulturalną ? http://warszawa.ngo.pl/wiadomosc/495375.html

4.Działania na rzecz powstawania lokalnych partnerstw w dziedzinie kultury i ich efektywnego funkcjonowania ? http://forum.lubin.pl/vie...?t=3747&start=0

5.Organizowanie stałej miejskiej giełdy inicjatyw, autorskich projektów i programów kulturalnych, które mogą uzyskać dotacje od lokalnych przedsiębiorców i ludzi bogatych oraz z fundacji, programów krajowych i zagranicznych a także z innych źródeł pozabudżetowych ?

6.Wprowadzenie systemu mikrograntów – na dofinansowanie małych, często pojawiających się spontanicznie projektów realizowanych przez artystów w wieku np. 16-25 lat. Idea miałaby polegać na tym, by sam wniosek jak i rozliczenie dotacji miałyby cechować minimalne wymagania formalne ?

7.Rozszerzenie dotychczasowych składów komisji grantowych, w których dominują urzędnicy, o osoby powoływane na wniosek środowiska kultury (np. stowarzyszeń działających w sferze kultury, artystów i menadżerów kultury, animatorów, grupy nieformalne) ?

8.Wypracowanie metod skutecznego pozyskiwania środków pozabudżetowych w środowisku lokalnym i ze źródeł zewnętrznych (poprzez przygotowanie projektów przedsięwzięć kulturalnych na dany rok, dla których należy zabiegać o środki finansowe ze źródeł pozabudżetowych - w konsultacji z przedstawicielami lokalnych stowarzyszeń, twórcami i animatorami kultury oraz z kadrą kierowniczą samorządowych instytucji i placówek kultury) ?

9.Wypracowanie skutecznych sposobów/procedur/stałych mechanizmów niesienia adekwatnej pomocy aktywnym, twórczym, utalentowanym muzycznie/artystycznie mieszkańcom naszego miasta i okolic ?

10.Poszukiwanie sposobów skutecznego wykorzystania potencjalnie najlepszych kulturalnych ambasadorów naszego miasta poprzez adekwatne wspieranie oddolnych inicjatyw poszczególnych mikrośrodowisk artystycznych i ich liderów wyłonionych na zasadach demokracji bezpośredniej, bądź w inny sposób, którzy skutecznie aktywizują poszczególne segmenty swojego środowiska młodzieżowego ?

11.Wykreowanie nowych, autorskich przedsięwzięć kulturalnych (artystycznych, rozrywkowych, rekreacyjnych) o zasięgu ogólnopolskim - akcentujących rozwój gospodarczy miasta, stwarzających możliwości zarabiania na kulturze; wykorzystujących nadarzające się kolejne szanse na zbudowanie czegoś specyficznie lubińskiego, co pomogłoby w promocji miasta ?
http://forum.lubin.pl/vie...?t=4006&start=0

12.Działania inicjatyw obywatelskich upominających się na szczeblu lokalnym o demokratyczny, społecznie użyteczny i społecznie kontrolowany system podziału środków budżetowych na kulturę, zapobiegający ich marnotrawieniu na biurokrację i doraźne cele ?

13.Stały monitoring i systematyczne poddawanie merytorycznej i społecznej ocenie/weryfikacji działalności samorządowych instytucji kultury (zgodnie z ostatnią nowelizacją ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej) ?
http://samorzad.pap.com.p...kSum=1702226271

14.Pozyskiwanie funduszy unijnych na upowszechnianie edukacji artystycznej w mieście, gminie i powiecie – podobnie, jak to praktykuje się np. w sąsiednich Polkowicach ?
http://lubin.miasta.pl/content/view/9249/220/

15.Przekazywanie przez miasto lokali po preferencyjnych cenach na działalność kulturalną dla organizacji pozarządowych ? http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/574305.html

Andrzej Ossowski

andros - Sro Sie 11, 2010 15:37

Kultura w Lubinie (16)
Nowa Gazeta Lubińska

W poszukiwaniu informacji, komentarzy, poglądów czy stanowisk dotyczących kultury lubińskiej sięgnąłem – po wielu latach przerwy i z pewnym sentymentem - po dwa kolejne numery Nowej Gazety Lubińskiej.

W numerze 15 (577) NGL z dnia 28 lipca 2010 r. ukazał się materiał poświęcony zmarłemu Edwardowi Rippelowi – wybitnemu animatorowi kultury lubińskiej (notka redakcyjna i wspomnienie Ludwika Gadzickiego); bieżące informacje o imprezach kulturalnych organizowanych w Lubinie oraz list i kilka zdjęć od uczestników koncertu muzyki reggae, który odbył się w Sławie.

W numerze 16 z dnia 11 sierpnia br. znalazłem szkic poświęcony Marianowi Skórskiemu – innemu wybitnemu lokalnemu animatorowi kultury; fragmenty opowiadania pt. „Wariatka” Małgorzaty Cimek oraz repertuar kina Muza i plakat Festiwalu „Muzyka z Oblężonego Miasta”.

***
Ten lokalny dwutygodnik, ukazujący się od 1994 r. w pierwszym okresie funkcjonowania bardzo dużo miejsca poświęcał lokalnej kulturze. (Sam miałem sposobność zamieszczać na jego łamach swoje publikacje – o podobnej tematyce i na podobnych zasadach dziennikarstwa obywatelskiego, jak to realizuję dziś na portalach internetowych).

Co było/jest charakterystyczne dla tego periodyku:
-ukazuje się on systematycznie od ponad 15 lat - w odróżnieniu od wydawnictw, które pokazują się tylko w okresie przedwyborczym/wyborczym i później znikają na dobre;
-w latach 1999-2002 był jednym ze sponsorów Lubińskich Prezentacji Muzycznych (LPM);
-w tych samych latach był partonem medialnym niemal wszystkich działań muzycznych i edukacyjnych realizowanych przez Miejski Impresariat Kultury.

*Odnoszę wrażenie, że w tym wydawnictwie informacji czy komentarzy dotyczących kultury jest jednak zdecydowanie mniej niż w latach wcześniejszych, ale - moim zdaniem - są warte szerszej/głębszej uwagi.

Andrzej Ossowski

andros - Czw Sie 12, 2010 18:04

Kultura w Lubinie (17)
Kandydaci na prezydenta Lubina ?

Nowa Gazeta Lubińska (nr 15 z dania 28 lipca) typuje przypuszczalnych szóstkę kandydatów na urząd prezydenta Lubina w wyborach samorządowych.

Według autora tekstu oprócz obecnego Prezydenta Miasta Roberta Raczyńskiego, kandydatką Platformy Obywatelskiej będzie dzisiejsza Starosta Powiatu Małgorzata Drygas-Majka; Prawa i Sprawiedliwości - poseł Piotr Cybulski; Stowarzyszenia „Teraz Lubin” – aktualny przewodniczący Rady Miasta Marek Bubnowski; Sojuszu Lewicy Demokratycznej – przewodniczący ZZPPM w PeBeKa Roman Jasiński; Polskiego Stronnictwa Ludowego – Stanisław Tokarczuk.

Gazeta nie wyklucza pojawienie się też innych kandydatów.

Mamy prawo wiedzieć, ale czy chcemy ?

Możemy się skutecznie domyślać, kto będzie ubiegał się o urząd prezydenta w Lubinie. Mam wobec tego kilka zasadniczych pytań do lubińskich organizacji pozarządowych działających w sferze kultury, lokalnych artystów oraz innych twórców:

Czy lokalne organizacje pozarządowe działające w sferze kultury poprzestaną na małym - nadal będą zadowalać się jedynie ograniczonym i do tego wybiórczym, doraźnym czy okazjonalnym wsparciem władz samorządowych ?
Czy może uznają za słuszne powołanie „Społecznej Rady Kultury” – organu doradczego i opiniotwórczego Rady Miejskiej – którego jednym z podstawowych celów będzie wspieranie inicjatyw promujących i integrujących działalność kulturalną ?
Czy też są zainteresowane przekazywaniem przez miasto lokali po preferencyjnych cenach na działalność kulturalną ?
A może interesuje te organizacje rozszerzanie dotychczasowych składów komisji grantowych, w których dominują urzędnicy, o osoby powoływane np. na wniosek stowarzyszeń działających w sferze kultury, artystów i menadżerów kultury, animatorów, grupy nieformalne ?
Może popierają stały monitoring i systematyczne poddawanie merytorycznej i społecznej ocenie/weryfikacji działalności samorządowych instytucji kultury (zgodnie z ostatnią nowelizacją ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej) ?

Czy lokalnych artystów i innych twórców zadowala życie dniem dzisiejszym, dla swych 5 minut popularności czy sławy ?
Czy może czują potrzebę powołania swojego pełnomocnika przy prezydencie/staroście/wójcie - reprezentanta kultury lokalnej, który:
-szczególną uwagę skupia na wspieraniu życia kulturalnego w mieście - jest osobą pierwszego kontaktu i daje impulsy polityce kulturalnej miasta;
-występuje jako reprezentant interesów kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej czy międzywojewódzkiej;
-utrzymuje ścisłe i bieżące relacje z liderami/przedstawicielami wszelkich istniejących mikrośrodowisk artystycznych miasta i organizacjami pozarządowymi, działającymi w sferze kultury;
-organizuje, koordynuje i wspiera działalność społecznej rady kultury ?

Czy może tym razem, przy okazji kolejnych wyborów samorządowych spróbują upomnieć się o swoje...? To tylko przykładowa, mała cząstka pytań.

Moje zasadnicze pytanie do organizacji pozarządowych, artystów i innych twórców oraz do administratorów Portalu Nasz Lubin:
-czy w naszym mieście nie potrzeba/nie można opracować ankiety z pytaniami dotyczącymi spraw lubińskiej kultury, poprosić kandydatów (na prezydenta/starostę/wójta oraz radnych) o jej wypełnienie i opublikować wyniki/efekty na Portalu – zainicjować dyskusję środowiskową;
-czy do tego nie można przeprowadzić cyklu wywiadów z kandydatami, w których tematyka będzie skoncentrowana na sprawach kultury - poszerzona w porównaniu do ankiety ?

Andrzej Ossowski

andros - Sob Sie 14, 2010 10:11

Kultura w Lubinie (18)
Porozumienie „Piano-Forte”

W 2001 r. powstało Lubińskie Porozumienie na Rzecz Edukacji Muzycznej „Piano-Forte” - jednoczące siły, środki i cele samotnie dotąd działających nauczycieli muzyki. Porozumienie powstało ponad podziałami jako inicjatywa oddolna lokalnego środowiska muzycznego i nie było koncesjonowane politycznie, ani dobudówką żadnej partii czy opcji politycznej.

Nauczyciele Porozumienia realizowali następujące działania:

-prowadzili indywidualne zajęcia nauki gry na ponad 10 różnych instrumentach w Lubinie, Ścinawie, Kliszowie, Chobieni i Polkowicach;

-pozyskali do współpracy restaurację "Lutnia", w której zorganizowali sporą liczbę koncertów muzycznych i imprez okolicznościowych;

-Prezes Porozumienia uruchomił w swoim sklepie muzycznym wypożyczalnię instrumentów muzycznych dla rozpoczynających naukę gry (dzięki temu m.in. uczestnicy pracowni muzycznej/koła gitarowego mieli możliwości wypożyczania gitar na okres próbny oraz uzyskiwania specjalnych rabatów przy zakupie instrumentów i wszelkich akcesoriów muzycznych);

-w latach 2001-2002 współpracowali przy organizacji i wspierali Spotkania Autorskie Lubińskiego Środowiska Muzycznego "Simple Duo & Friends" odbywające się co tydzień w klubie "Pod Muzami";

-w marcu 2002 r. w klubie "Polonia" zorganizowali, rewelacyjny na tamte czasy, koncert kultowego zespołu muzycznego Pidżama Porno;

-w 2003 r. w Muzie zapoczątkowali koncerty muzyczne pn.„Piano-Forte i Przyjaciele”, które miały swoją kilkuletnią tradycję i były w pewnym zakresie kontynuacją wcześniej organizowanych tu spotkań „Simple Duo & Friends” - po wyrugowaniu (przez ówczesną dyrekcję Muzy) Simple Duo z klubu "Pod Muzami".

Moja dodatkowa współpraca z Porozumieniem „Piano-Forte”

-pracując w Miejskim Impresariacie Kultury rozwijałem współpracę ze środowiskiem lokalnym w celu inicjowania i koordynowania szeroko rozumianych przedsięwzięć kulturalno-artystycznych – m.in. byłem współinicjatorem Porozumienia „Piano-Forte”;

-w 2002 r. przy współpracy Miejskiego Impresariatu Kultury z Porozumieniem przeprowadziłem społeczną akcję mającą na celu wysunięcie i wsparcie kandydatury Orkiestry Rivendell do Nagrody Miasta Lubina. W efekcie akcji m.in zebrano ok. 1000 podpisów poparcia dla tej kandydatury wśród mieszkańców miasta i okolic; podczas sesji Rady Miejskiej przedstawiałem dokonania Orkiestry Rivendell i uzasadniałem jej kandydaturę do Nagrody. Co ciekawe i zastanawiające - podczas głosowania na sesji Rady Miejskiej ani jeden spośród ówczesnych radnych miejskich nie opowiedział się za tą kandydaturą;

-w 2006 r. do udziału w koncertach „Piano-Forte” włączyli się moi uczniowie z pracowni muzycznej/koła gitarowego MDK. W dwóch koncertach (24.04. i 23.05.) wystąpiło wówczas m.in. duo gitar klasycznych: Paulina Krzysztoporska – Ada Kozicka i grupa „Acoustic Guitar”: Małgorzata Pieńko-Michał Baka (gościnnie: Jerzy Wiśniewski – conga);

-w roku szkolnym 2006/2007 młodzież z pracowni muzycznej uczestniczyła już w 8 takich koncertach, w ramach których ustanawiała kolejne Gitarowe Rekordy Lubina - jednoczesnego wykonania wybranego utworu przez możliwie największą liczbę gitarzystów oraz innych muzyków;

-cztery zespoły MDK uzyskały możliwość dokonania nagrań demo („Arete”, „C#DD#”, „Punkt Kontrolny” – 27 II 2007 r.; „Arete”, „Velflon” i Michał Kaciuba – 24 IV 2007 r.);

-w roku szkolnym 2007/2008 odbyły się 3 koncerty z cyklu „Piano-Forte i Przyjaciele”(23 X, 20 XI, 18 XII), w których wzięło udział 40 osób spośród uczestników pracowni muzycznej MDK:

Grupa Simple Duo (Zbyszek Łuszczakiewicz, Wojtek Królikowski, Andrzej Ossowski) – animator i gospodarz koncertów; zespół Artimus Anonimus (Dawid Markowski, Paweł Toczek, Bartłomiej Rogus); Grupa Jamowa (Simple Duo oraz Marta Konik, Sylwia Wiktorowska, Michał Baka, Małgorzata Pieńko, Przemek Tryniszewski, Mariusz Nawalicki, Rafał Duszyński, Michał Kaciuba, Artur Błaszkowski, Mariusz Wilanowski); Studio Piosenki „AMA” (Ania Wołoszyn, Krzysztof Kolada, Agnieszka Frost, Dominika Biały, Alicja Rola, Paula Kordiuk, Kornelia Bohrandt, Dariusz Słaboszewski, Małgorzata Pieńko); Grupa bębniarska Djemboluby; Grupa Katharsis Aves; Grupa Gitar Akustycznych (Natalia Ardel, Daria Pitak, Małgorzata Pieńko, Magda Kłobucka); Sekcja Instrumentów Klawiszowych (Karol Milner – fortepian);

-z mojej inicjatywy dnia 10.01.2008 r. odbyło się pierwsze spotkanie stron, zainteresowanych budowaniem partnerstwa lokalnego dla realizacji idei samorządowego mecenatu muzycznego (poprzez wypracowanie nowej formuły dotychczasowych spotkań muzycznych pn. „Piano-Forte i Przyjaciele”). W spotkaniu, na którym dokonano wstępnych ustaleń, uczestniczyli – oprócz mojej osoby: z ramienia C.K. Muza - p. Magda Łagun; Klubu Rura - p. Marcin Giemza; sklepu muzycznego „Piano-Forte” - p. Mirosław Gurgul; lokalnego środowiska muzycznego - p. Mariusz Wilanowski. Doprecyzowanie ustaleń nastąpiło w trakcie następnego spotkania (22.01) i... rozdział pn. koncerty „Piano-Forte i Przyjaciele” został zamknięty. W to miejsce pojawił się projekt pn. Lubińskie Prezentacje Artystyczne - LuPA.

***

Niestety, dzisiaj działalność Porozumienia jest już zdecydowanie mniej zauważalna...

Czy aktualnie – chociażby przy okazji wyborów samorządowych - środowisko muzyczne stać jest na podobny zryw, determinację i konsekwencję we wspólnym działaniu ?

Andrzej Ossowski

andros - Czw Sie 19, 2010 13:53

Kultura w Lubinie (22)
Nowelizacja ustawy o działalności kulturalnej – zarządzanie samorządową instytucją kultury

Nowe przepisy, które mają się znaleźć w przygotowywanej przez resort kultury nowelizacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej określają m.in. zasady powoływania dyrektorów samorządowych instytucji kultury.

W nowelizacji w/w ustawy czytamy m.in., że:

„Dyrektorzy innych instytucji kultury (np. muzeów, domów kultury) byliby powoływani na czas określony - do 7 lat. Odwołanie dyrektora instytucji kultury przed upływem kadencji, określonej w umowie, będzie możliwe w ściśle określonych przypadkach, m.in.: na własną prośbę; z powodu choroby uniemożliwiającej wykonywanie obowiązków; z powodu naruszenia przepisów w związku z zajmowanym stanowiskiem; w razie odstąpienia od realizacji uzgodnionego programu działania.

Nowym rozwiązaniem jest wprowadzenie zasady, iż umowie z dyrektorem ma towarzyszyć porozumienie ("kontrakt") z organizatorem instytucji kultury (resortem kultury lub samorządem terytorialnym), w którym będą szczegółowo wskazane zobowiązania obydwu stron. Mogą one dotyczyć m.in. programu działania (np. naprawczego, liczby wystaw i premier) i szczegółowych oczekiwań ze strony organizatora i dyrektora, dotyczących funkcjonowania instytucji kultury (np. realizacji programów wieloletnich, inwestycji).

Możliwe będzie również powierzanie zarządzania instytucją kultury osobie prawnej (np. fundacji, stowarzyszeniu, organizacji pozarządowej, itp.) lub fizycznej w trybie konkursu, zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych.

Zarządzanie instytucją kultury będzie mogło być powierzane w umowie określającej szczegółowo prawa i obowiązki organizatora oraz zarządcy. Chodzi w szczególności o: warunki wynagrodzenia zarządcy, kryteria oceny pracy zarządcy, przesłanki i sposób rozwiązywania umowy, szczegółowe zasady odpowiedzialności zarządcy za powierzoną instytucję kultury.” (...)
http://samorzad.pap.com.p...kSum=1702226271
www.kprm.gov.pl

***
Garść kolejnych pytań retorycznych...

1.Czy w przypadku naszych samorządowych instytucji kultury będzie zastosowany powszechny, obiektywny system przetargów/konkursów na to 7-letnie zarządzanie, prowadzący do zawarcia tzw. kontraktów menedżerskich ?

2.Czy w umowach formalnych kontraktów będzie sprecyzowany zakres obowiązków zleceniobiorcy (dyrektora samorządowej instytucji kultury) w sposób nie pozostawiający wątpliwości, czego się od niego oczekuje – preferowane cele społeczne (np. zapewnienie uczestnictwa w kulturze dla niepełnosprawnych, bezrobotnych, młodzieży czy osób starszych) i oczekiwany stopień ich realizacji, co i kiedy należy osiągnąć w wyniku działalności instytucji kultury ?
Dokładne określenie spodziewanych efektów, które pozwolą rozliczyć kierownika instytucji kultury z ich wykonania.

3.Czy umowy będą umożliwiać władzy (czyli zleceniodawcy) dokładną obserwację, czy warunki kontraktu są dotrzymywane oraz czy realizowane są zamierzone cele ?

4.Czy umowy ponadto będą zawierały takie ustalenia, jak:
-wielkość dotacji organizatora;
-minimum programowe (imprezy prestiżowe dla miasta, imprezy o charakterze rekreacyjno-rozrywkowym, zakres działań w ramach pracy organicznej itp.);
-warunki przyznawania dodatkowych grantów na imprezy nowatorskie lub okazjonalne;
-oczekiwana wysokość przychodów instytucji wypracowana w ramach działalności bieżącej oraz uzyskana od sponsorów a także od innych osób fizycznych i prawnych;
-zestaw wskaźników wynikowych pozwalających na ustalenie stopnia realizacji wyznaczonych celów ?

5.Czy funkcjonujące aktualnie w Lubinie stowarzyszenia lub inne organizacje pozarządowe działające w sferze kultury biorą w ogóle pod uwagę możliwość przystępowania do konkursów mających na celu powierzanie zarządzania samorządową instytucją kultury osobie prawnej ?


Andrzej Ossowski

andros - Czw Sie 26, 2010 18:07

Kultura w Lubinie (23)
Inteligencja techniczna o kulturze lubińskiej

W Lubinie nie ma dobrej tradycji dyskusji środowiskowych dotyczących sfery kultury (rodzime środowisko kultury i władze samorządowe nie przejawiają widocznego zainteresowania). Nie zmieniają tego stanu rzeczy pojawiające się od czasu do czasu pojedyncze/jednorazowe próby animowania takich dyskusji.

Ostatnio w skrzynce pocztowej znalazłem kolejny numer Przeglądu Lubińskiego wydawanego przez Stowarzyszenie „Teraz Lubin” oraz 4. numer pisma Nasz Region, wydawanego przez Stowarzyszenie na Rzecz Integracji i Rozwoju Regionu.

(Nawiasem mówiąc, większość egzemplarzy tych publikacji widziałem wyrzuconych ze skrzynek prosto do... kosza i zastanawiam się wobec tego, jaką rzeczywistą poczytnością w ogóle cieszą się te publikacje wśród mieszkańców miasta ? Tym bardziej warto - myślę - upowszechniać w Internecie niektóre treści w nich zawarte).

O sprawach kultury w tym ostatnim piśmie nie znalazłem tym razem nic... Natomiast w Przeglądzie Lubińskim zaciekawiła mnie wypowiedź inż. elektryka Tomasza Wiechecia dotycząca właśnie kultury.

Sytuację w kulturze lubińskiej Pan Tomasz określa mianem „zapaść”. Dostrzega brak tożsamości kulturalnej miasta. Przypomina organizowane niegdyś w Lubinie sztandarowe imprezy kulturalne o randze ogólnopolskiej (Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej, Festiwal Teatrów Ulicznych, Lubińskie Spotkania z Poezją Miłosną, Aukcję Dzieł Sztuki na Rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy), które albo przeniesiono do Wrocławia, albo ograniczają się aktualnie do pseudo pokazów dla nielicznej widowni, albo zostały zaniechane z powodu nieudolności organizatorów. Konstatuje, że w ośrodkach kultury (...)„Wymieniono dyrektorów z pasją na „fachowców” od powiększania własnego portfela.” Pyta odpowiedzialnych za kulturę w mieście: „Co zrobiono by nie stracić widzów w kinie ? Czy znaleziono alternatywę dla działalności Muzy w czasie, gdy Helios przejmował dotychczasowych odbiorców ? Miasto posiadające salę teatralną z zapleczem do organizacji spektakli teatralnych nie robi nic, dlatego tak wielu lubinian spotykamy w Polkowicach na spotkaniach teatralnych. Lubin nie posiada własnej strategii rozwoju na wiele lat do przodu. Tej strategii brakuje także w działalności kulturalnej.”

Jestem pełen uznania dla przedstawiciela inteligencji technicznej, który z ogólną znajomością rzeczy zabiera głos w sprawach kultury i zapełnia istniejącą lukę spowodowaną inercją w tym względzie chociażby lokalnego środowiska kultury...

Andrzej Ossowski

andros - Sob Sie 28, 2010 11:07

Kultura w Lubinie (24)
Pytania Pana Tomasza do ludzi odpowiedzialnych za kulturę w mieście

W wypowiedzi inż. Tomasza Wiechecia padają istotne pytania dotyczące sfery kultury lokalnej. W związku z tym, z ciekawości zajrzałem ponownie do Zeszytu Lubińskiego nr 1 – oblicza kultury (wydanego w 2003 r. i firmowanego przez C.K. Muza) i zwróciłem uwagę na kilka publikacji w nim zawartych, bezpośrednio dotyczących niektórych aspektów kultury w Lubinie, poruszonych przez Pana Tomasza.

Pan Tomasz pyta ludzi odpowiedzialnych za kulturę w mieście:
„Co zrobiono by nie stracić widzów w kinie ?
Czy znaleziono alternatywę dla działalności Muzy w czasie, gdy Helios przejmował dotychczasowych odbiorców ?


Pan Marek Zawadka (Dyrektor CK „Muza”) w swoim materiale przeznaczonym do dyskusji w 2003 r. tak pisał o pomysłach na działalność kina w Muzie:

(...)”Czy chcemy, czy też nie, Centrum Kultury „Muza” to przede wszystkim kino. Niewątpliwie problemem numer jeden w jego działalności będzie doprowadzenie do powstania alternatywnej (drugiej) sali kinowej, która umożliwi wzmocnienie oferty programowej oraz zaktywizowanie działalności Dyskusyjnego Koła Filmowego. Efektem tego będzie możliwość organizowania przeglądów filmowych (np. Festiwal Filmów Kultowych; Prezentacje Kina Niezależnego; Festiwalu Filmów Muzycznych). Niewątpliwie sala będzie atutem przy pozyskiwaniu ciekawych projektów prezentujących dorobek filmowy.”(...)

*Warto by usłyszeć, jak dzisiaj sobie radzi kino w Muzie z konkurencją kina Helios ?

***

Jak to robią inni ?

„Kino Gloria w Bytomiu upadło 3 lata temu. Mieści się ono w pięknej modernistycznej kamienicy przy samym Rynku w mieście, w którym obecnie - poza poniedziałkowymi seansami w ramach BCKina w Bytomskim Centrum Kultury - nie ma innego kina.

Kino Gloria było pierwszym dźwiękowym kinem na Śląsku, kiedy Bytom był miastem niemieckim. Jego 80-letnia historia łączy dziś zarówno Niemcy jak i Polskę, zaś poprzemysłowy charakter miasta doświadczonego boleśnie przez upadek przemysłu i jego wcześniejszą rabunkową eksploatację złóż węgla nadaje odrodzeniu tego kina symboliczny wymiar.

Obecnie kino jest reaktywowane przez Bytomskie Centrum Kultury i Fundację Kino Gloria, założoną w tym celu przez Mariusza Wróbla - dyrektora BCK oraz Marka Kasperskiego z Sopotu.

Ideą reaktywacji Glorii jest jej nowa formuła programowa kina studyjnego i zarazem centrum edukacji medialnej, którego program kształtować będą miłośnicy sztuki filmowej z całego regionu. Wielu z nich to wierni widzowie BCKina, na którego seansach studyjnych każdorazowo niemalże w całości wypełniają 500-osobową salę widowiskową.

Dodatkowego smaku reaktywacji kina Gloria nadaje fakt, że będzie ono konkurować z powstającym 400 metrów dalej multiplexem Cinema City. Dlatego też - oprócz wysiłków na rzecz pozyskania środków na ponowne uruchomienie kina Gloria (sponsorzy, PISF, gmina, przychody z reklam i innych funduszy), trwa pozyskiwanie zwolenników i budowa publiczności nowej Glorii. Po to, aby po jej uruchomieniu mogła nie tylko oferować repertuar niedostępny w multipleksach, ale także konkurowała z nimi klimatem, dziedzictwem, historią i poziomem odbioru sztuki filmowej, nie wspominając o projektach edukacyjnych już dziś realizowanych przez BCK.

W kinie Gloria - podobnie jak w BCKinie - nie będzie można spożywać popcornu ani żadnych napojów. W zamian do dyspozycji będzie kawiarnia filmowa i muzeum projektorów filmowych.”
http://kulturasieliczy.pl

Andrzej Ossowski

andros - Nie Sie 29, 2010 11:59

Kultura w Lubinie (25)
Pan Tomasz o lubińskich sztandarowych imprezach kulturalnych

Pan Tomasz przypomina organizowane niegdyś w Lubinie sztandarowe imprezy kulturalne o randze ogólnopolskiej (Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej, Festiwal Teatrów Ulicznych, Lubińskie Spotkania z Poezją Miłosną, Aukcję Dzieł Sztuki na Rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy), które albo przeniesiono do Wrocławia, albo ograniczają się aktualnie do pseudo pokazów dla nielicznej widowni, albo zostały zaniechane z powodu nieudolności organizatorów.

***

W Zeszycie Lubińskim nr 1 - oblicza kultury, znalazłem kilka (poniżej przywołanych) wypowiedzi na ten temat.

Barbara Podmiotko (dziennikarka, autorka trójkowej audycji "Pod dachami Paryża"), tak charakteryzowała organizowany w Lubinie Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej.

(...)”Piosenka francuska cieszyła się kiedyś w Polsce ogromną popularnością.(...) Z czasem jednak coraz rzadziej rozbrzmiewała na radiowej antenie. Coraz rzadziej odwiedzali nas francuscy pieśniarze. Dziś, jak się wydaje, wyraźnie nas omijają.
Tę sytuację, tak bolesną dla sympatyków francuskiej piosenki, łagodzi nieco odbywający się od 20 lat Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej w Lubinie. Co roku, w październiku, Paryż jest w... Lubinie. Zapraszani artyści, a przede wszystkim młodzi uczestnicy konkursu śpiewają często francuskie piosenki w polskim przekładzie, dzięki czemu poszerza się krąg wtajemniczonych, więcej osób ma szansę dostrzec w pełni urodę francuskiej piosenki. Przyjazny tej piosence Lubin zasłużył sobie na miano polskiej stolicy francuskiej piosenki.

W tym samym wydawnictwie z kolei Marek Zawadka (Dyrektor CK „Muza”) w sprawie Festiwalu wypowiedział się tymi słowy:

(...)”Istniejący Festiwal Piosenki Francuskiej należy poddać ewolucji. Interesujący jest pomysł, aby był on częścią składową Dni Kultury Francuskiej, które organizowane byłyby w Lubinie w okresie wczesnojesiennym. W cykl taki zostałyby wplecione różnorodne projekty kulturalne, np. Plenerowe koncerty muzyki folkowo-etnicznej, wystawy, wernisaże, odczyty, konferencje dotyczące współpracy polsko-francuskiej w różnych obszarach itd. Na pewno atrakcyjne będzie przedstawienie dokonań Instytutu Literackiego w Paryżu. Niewątpliwie prezentacja dokonań środowiska „Kultury” i „Zeszytów Historycznych” wpisywać się będzie w Dni Kultury Francuskiej. Jeżeli nie zajdą żadne przeciwności natury technicznej, taka wystawa zawita do Lubina już jesienią 2004 r.”(...)

*Jak widać nie doczekaliśmy się żadnej ewolucji, chociaż... pomysłów było wiele...Jakiś czas temu, nasze miasto ostatecznie zrezygnowało z organizacji Festiwalu, który został przejęty przez Wrocław i... Lubin stracił miano polskiej stolicy francuskiej piosenki...
http://www.pora.pl/event/...nki-francuskiej


Dyrektor Muzy w swoim materiale przeznaczonym do dyskusji pisał jeszcze m.in. o ewolucji Aukcji Dzieł Sztuki na Rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

„Czy można poddać ewolucji aukcję na „Wzgórzu”? Pewnie tak. Tylko czy instytucja kultury jest stworzona po to, by przez pól roku pracować na potrzeby akcji, która z założenia jest akcją wolontariatu ? Czy rzeczywiście promocja miasta przez tę aukcję była taka duża ? Jaki jest koszt organizacji takiej aukcji, licząc etaty, zaangażowane środki instytucji ? Czy aukcja wypromowała jakiegokolwiek lubińskiego artystę ? A jeżeli aukcja promowała „Wzgórze”, to czy potem „Wzgórze” promowało lokalne środowisko ? Od tego roku działania wolontariackie są obwarowane prawem. Nic nie szkodzi, by zapaleńcy zgłaszali się do firm, które są stworzone do współpracy z wolontariatem. Te firmy mogą pomóc przy różnego rodzaju projektach służąc swoją infrastrukturą techniczno-organizacyjną.”

*Nie pamiętam (a może i przegapiłem) odpowiedź na w/w pytania Pana Zawadki, udzieloną przez animatorów i dotychczasowych organizatorów Aukcji.

Andrzej Ossowski

andros - Nie Sie 29, 2010 13:22

Kultura w Lubinie (26)
Pan Przemysław o działalności lubińskich ośrodków kultury

W Zeszycie Lubińskim nr 1 - oblicza kultury (wydanym w 2003 r.), znalazłem również wypowiedź Przemysława Saracena na temat działalności dwóch czołowych lubińskich ośrodków kultury - CK „Muza” i „Wzgórze Zamkowe”.

Pan Przemysław przytoczył katalog subiektywnie dostrzeganych słabości tych ośrodków:
-brak ciągłości pracy zastępowany jednorazowymi warsztatami doskonalącymi umiejętności;
-brak otwarcia się na lubińskich twórców niezależnych;
-brak kreacji, wizji, fantazji i pasji personelu tych ośrodków oraz przesadna duma, nieuzasadnione ambicje i pogardliwe podejście kadry ośrodków do lubińskich twórców;

Zaproponował ze swej strony:
-działania ośrodków zgodnie z hasłem: „komercja zarabia na sztukę”;
-stworzenie cyklu dobrych imprez komercyjnych opartych na tradycji regionu, połączonych z nowoczesnymi środkami przekazu.
Autor zadeklarował również pomoc i chęć współpracy ze strony Grupy Ludzi Cienia dla współtworzenia nowej jakości w/w ośrodków kultury.

***
*Okazało się, że z planów współpracy na linii GLC – ośrodki kultury niewiele wyszło, a sama Grupa Ludzi Cienia zniknęła z kulturalnej mapy miasta. Podobnie było również z późniejszymi planami współpracy na linii Fabryka Kultury – ośrodki kultury...

*Warto podkreślać, że jest w Lubinie ośrodek kultury (MDK), który od lat przoduje w realizacji wieloletnich projektów edukacyjnych. Posiada przy tym wysoko wyspecjalizowaną kadrę pracowników merytorycznych.

*Niewątpliwie w dzisiejszych realiach coraz więcej twórców podejmować będzie współpracę z Cuprum Arena - na naszych oczach w galerii handlowej powstaje nowe lubińskie centrum kultury i rozrywki...


Andrzej Ossowski

andros - Nie Sie 29, 2010 14:50

Kultura w Lubinie (27)
Pan Tadeusz o rzeczywistości kulturalnej Lubina

Tadeusz Stojek - przedwcześnie zmarły twórca, artysta, dziennikarz, pedagog – przyjaciel młodzieży. Inicjator i twórca Fabryki Kultury C`est la vie - jednej z dwóch najważniejszych inicjatyw/wydarzeń dla realizacji idei edukacji kulturalnej dzieci, młodzieży i osób dorosłych, które pojawiły się w Lubinie ostatnich 20 latach. Motor napędowy grupy zapaleńców, którzy zapragnęli robić teatr, rozrywkę, która zniknęła z Lubina wraz z zamknięciem Domu Kultury „Żuraw”.

Pan Tadeusz o dyskusji na forum lubin.pl

(...) „Były też durne dyskursy o wizji kultury w Lubinie. Przynajmniej próby takich rozmów. W Internecie oczywiście, bo w nim można było zawsze podłożyć głosy bez podpisu czyli anonimowe. Ale przesiąknięte intelektualnym zdaje się wyrazem twarzy. W każdym razie intelektualizm bijący ze słów dyskutantów wprost porażał. Brakowało jedynie sensu w tych rozmowach. Szczególnie w chwilach, gdy trzeba było wypowiedzieć kilka zdań o konkretnych zjawiskach kulturowych. Wtedy okazało się, że całe zło w kulturze miejscowej to chociażby felietony niejakiego Stojka. Zło, bo facet z pisaniem ma kłopoty i prezentuje formę nie do przyjęcia.” (...)
http://lubin.miasta.pl/content/view/805/1/

Pan Tadeusz o największym wrogu miejscowych instytucji kulturalnych

A.
(...) „Wszelkie działania uaktywniające młodych ludzi w mieście stopowane są przy każdej okazji. Twórcze spojrzenie na świat nas otaczający jest na świecznikach wyśmiewane i niwelowane w każdy możliwy sposób.(...) I nawet się okazuje, że wśród tych aktywnych widzi się wroga.(...) (...) Największym wrogiem jest Fabryka Kultury C`est la vie (...) Jak można traktować jako konkurenta projekt, który startuje od zera. Fabryki nie stać na drukowanie plakatów w formacie A0. Nie ma też instrumentów choćby zbliżonych jakością do instytucji panujących w kulturze lubińskiej.(...) Ale konkurent nie śpi i na przykład kupuje spektakl Wojciecha Pszoniaka z realizacją w dniu premiery Kabaretu Szemranego.(...) Premiera kolejnego programu kabaretu już została przesunięta o godzinę.

Czy tak ma wyglądać rzeczywistość kulturotwórcza w Lubinie ?
Jakaś wojna w oblężonym mieście ? (...) - zapytuje Pan Tadeusz.
„Duże słowa, mały duch”(01.09.2008 r.)
http://pismaczek.bloog.pl...ml?ticaid=66896

B.
(...)„Rzeczywistość jest brutalna. Oto największym wrogiem miejscowych instytucji kulturalnych jawi się dzisiaj Fabryka Kultury C’est la vie. Wiem, co mówię. Kiedy przed Dniem Dziecka mimowie przechodzili sobie obok CK Muza, strażnicy dziwnie się uaktywnili. Biegali w kółko Muzy, by przypadkiem jaki mim nie wszedł na terytorium świątyni lubińskiej kultury. Kiedy znów zasypywaliśmy dziurę w rynku paru urzędników i paru radnych podglądało nas w bramach podwórkowych. Gdzieś z boku patrzyli z takim obrzydzeniem, że aż serce się krajało.”(...)
„Wolne żarty” (25.10. 2008 r.)
http://lubin.miasta.pl/content/view/805/171/

Andrzej Ossowski

andros - Pon Sie 30, 2010 15:12

Kultura w Lubinie (28)
Zjednoczona dyskusja o przyszłości Muzy?

Do mojego wpisu „Kultura w Lubinie (23) – Pytania Pana Tomasza” anonimowo został dodany komentarz osoby, która posłużyła się nickiem g0k:

„Bardzo podoba mi się ten artykuł. Pytanie, jak i forma odpowiedzi (ctrl+c, ctrl+v) imho słaba, ale temat, Autorze, wyśmienity. Dyskusja o przyszłości Muzy potrzebna - ale zjednoczona. Ciężko budować w atmosferze podziałów. Nasze kino warte jest inicjatywy ponad politycznej. Właśnie tak, jak robią to w Bytomiu. Co zrobiłeś Ty, Autorze i cytowany przez Ciebie inż. Tomasz dla dobra Muzy?”
http://lubin.miasta.pl/content/view/9701/419/

***
Co cytowany przeze mnie inż. Tomasz zrobił dla dobra Muzy?

Nie wiem. Wiem natomiast, że trzeba chociażby rozgraniczyć to, co może zrobić tzw. szary człowiek z ulicy, nie zajmujący się profesjonalnie sferą kultury (który w aktualnych naszych realiach co najwyżej może być mniej lub bardziej biernym, aktywnym, świadomym, wyrobionym konsumentem/odbiorcą oferty kulturalnej proponowanej przez ośrodki kultury) od tego, co może zrobić ktoś np. dysponujący najpełniejszym zestawem narzędzi niezbędnych do tworzenia kulturalnego wizerunku nowoczesnego miasta.
Plus dla Pana Tomasza - przedstawiciela miejscowej inteligencji technicznej – który zabrał głos w sprawach lubińskiej kultury, wypełniając istniejącą lukę spowodowaną inercją w tym względzie chociażby radnych poszczególnych szczebli władzy samorządowej czy mocno spolaryzowanego, rachitycznego rodzimego środowiska kultury.

Co ja zrobiłem dla dobra Muzy?

Z pewnością nie tyle, ile bym chciał, bo i niewiele może zrobić samodzielnie przeciętny człowiek, nawet na co dzień zajmujący się profesjonalnie sferą kultury.

1.Nie będąc jeszcze mieszkańcem Lubina, byłem współzałożycielem i gitarzystą zespołu muzycznego „Batter Band”, działającego pod egidą Robotniczego Centrum Kultury w Lubinie (przemianowanego później na Dom Kultury Zagłębia Miedziowego - DKZM). Zespół ten w 1980 r. m.in. zdobył I nagrodę XI Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów Muzycznych i Piosenkarzy „Muzyczna Jesień – Grodków`80”; otrzymał wyróżnienie na XVI Krajowym Festiwalu Muzycznych Zespołów Amatorskich – „Jelenia Góra` 80”; uczestniczył w I Warsztatach Muzycznych „Głubczyce – 80”, których wykładowcami byli m.in. doc. Zbigniew Kalemba – dziekan Wydziału Rozrywkowego Akademii Muzycznej w Katowicach oraz Jan Cichy, Jerzy Jarosik, Wacław Panek.

2.Okres „lubiński” opisałem w tekście pt. „40-lecie Muzy – moje rocznicowe wspominki”.
W latach 1981-1995 pracując jako instruktor muzyczny
w Domu Kultury Zagłębia Miedziowego (DKZM) – obecnie CK Muza – dla dobra mojej ówczesnej firmy m.in.:

*Organizowałem I i II Muzyczne Spotkania Nad Zimnicą „Lubin – 1981, 1982” - ogólnopolski przegląd zespołów muzycznych połączony z warsztatami muzycznymi, które prowadzili m.in. członkowie czołowego polskiego zespołu jazzowego „Extra Ball” - Jarosław Śmietana, Jacek Pelc, Jan Cichy.

*Założyłem i prowadziłem jazz-rockową grupę „Birdland” (DKZM), która m.in. zdobyła I nagrodę na II Spotkaniach Muzycznych nad Zimnicą - indywidualnie otrzymałem wyróżnienie za kompozycję.

*Byłem członkiem Kapeli Podwórkowej funkcjonującej pod patronatem DKZM-u, która w 1983 r. oryginalnie reprezentowała swoją firmę w plenerowych imprezach miejskich i górniczych oraz systematycznie ubarwiała krajobraz Rynku i centrum Lubina.

*Sprawowałem opiekę pedagogiczną, organizacyjną i merytoryczną nad zespołem „Squier”, który w 1985 r. rewelacyjnie zaprezentował się na VI Festiwalu Muzyków Rockowych - „Jarocin`85” i został jego laureatem w kategorii zespołów heavy metal (zakwalifikował się do „złotej 10”).

*Kierowałem zespołem muzycznym, który w latach 1986-1987 r. akompaniował solistom uczestniczącym w kolejnych edycjach Międzyszkolnego i Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Francuskiej.

*Założyłem i prowadziłem zespół muzyki instrumentalnej „EJA” Masters, który w latach 1991 -1995 zapoczątkował działalność koncertową i popularyzatorsko-edukacyjną kontynuowaną w latach następnych przez grupę „Simple Duo” (m.in. w CK Muza).
http://lubin.miasta.pl/content/view/5178/325/

3.Pracując w Miejskim Impresariacie Kultury w latach 2000-2002 zorganizowałem w kolejnych latach w Klubie "Pod Muzami" trzy finałowe koncerty wieńczące Lubińskie Mistrzowskie Warsztaty Gitarowe, które prowadzili wówczas w MDK wybitni polscy gitarzyści i utalentowani pedagodzy: Leszek Cichoński, Janusz Konefał i Jerzy Styczyński z grupy Dżem.

4.Pracując również w MIK-u w 2002 r. zorganizowałem 4 koncerty na Tarasie Letnim Klubu „Pod Muzami”, w których zaprezentowali się soliści i lokalne zespoły muzyczne (Sylwia Pogwizd, Zdzisław Podhorodecki, Julian Wojtowicz, zespół PATT i kapela biesiadna „Macieje”).
*(Nawiasem mówiąc nazwa Klubu „Pod Muzami” jest mojego autorstwa).

5.Pracując nadal w MIK-u w latach 2000-2002 organizowałem Wieczory Autorskie Lubińskiego Środowiska Muzycznego „Simple Duo & Friends” – pionierskie (jak na ówczesne warunki Lubina) spotkania muzyczne połączone z jam session, które co tydzień odbywały się w Klubie „Pod Muzami”.
Na 50 Wieczór „Simple Duo & Friends” udało się nawet zorganizować specjalny koncert (28.05.2002 r.), w którym oprócz Simple Duo zaprezentowali się uczniowie Lubińskiego Porozumienia na Rzecz Edukacji Muzycznej „Piano-Forte” a gośćmi specjalnymi byli m.in. Piotr Jasiurkowski i Bogumiła Kwiatkowska. W finale Wieczoru wystąpił znany wrocławski duet gitar elektrycznych Marek Popów – Paweł Zając.
Warto dodać, że z końcem 2002 roku zostałem odwołany z funkcji dyrektora MIK przez nowego prezydenta, a na początku 2003 ówczesna dyrekcja Muzy „podziękowała” Simple Duo”...
http://lubin.miasta.pl/content/view/1215/325/

6.Przebywając na bezrobociu opracowałem koncepcję funkcjonowania Centrum Kultury „Muza” (w latach 2003-2007) wraz z programem działalności i przystąpiłem z nim do „dyrektorskiego” konkursu ofert ogłoszonego przez prezydenta Lubina w 2003 r. Przypomnę, że nie mogłem tego planu zrealizować w Muzie, bo został on – jak i cała moja koncepcja – odrzucony.
http://lubin.miasta.pl/content/view/1081/325/

7.W tym samym roku, dnia 1 września osobiście dostarczyłem nowemu dyrektorowi Muzy (via sekretariat) ofertę nawiązania dwustronnej współpracy w celu realizacji autorskiego Projektu Działań Muzycznych „MUZA”, którego zamierzałem być głównym koordynatorem oraz indywidualnym realizatorem niektórych jego działań cząstkowych. Uważałem wtedy, że jest to dobry materiał do rozmowy, dyskusji i ewentualnego podjęcia współpracy w stosownym zakresie....Jedyna reakcja dyrektora – w wymianie zdań na stronie GLC - ograniczyła się do powątpiewania, czy rzeczywiście złożyłem ten projekt w Muzie...No cóż ja mam tylko potwierdzenie tego faktu na piśmie...
http://lubin.miasta.pl/content/view/1369/325/

8.Pracując w Młodzieżowym Domu Kultury w 2006 r. włączyłem się w realizację dwóch koncertów muzycznych w Muzie pn.„Piano-Forte i Przyjaciele”, które miały swoją kilkuletnią tradycję i były w pewnym zakresie kontynuacją wcześniej organizowanych przeze mnie spotkań „Simple Duo & Friends”. W roku szkolnym 2007/2008 odbyły się 3 koncerty z cyklu „Piano-Forte i Przyjaciele”(23 X, 20 XI, 18 XII), które już w sposób naturalny zostały zdominowane przez moich 40 uczestników pracowni muzycznej MDK.
http://forum.lubin.pl/vie...t=3125&start=15

9.Pracując również w MDK w 2008 r. zainicjowałem powstanie i zrealizowałem kilkanaście kolejnych edycji Lubińskich Prezentacji Artystycznych - LuPA (unikatowego jak na warunki lubińskie - lokalnego partnerstwa wykonawczego w dziedzinie kultury, mającego na celu przede wszystkim prezentowanie i promowanie lokalnych twórców kultury i sztuki). Głównym gospodarzem przez prawie dwa lata realizacji LuPy była moja grupa Simple Duo, a najistotniejszą rolę organizatorską w tym partnerstwie - z natury rzeczy, ze względu na swój potencjał - pełniła właśnie Muzie.
http://lubin.miasta.pl/content/view/1241/325/
http://lubin.miasta.pl/co...ategory/72/359/
http://forum.lubin.pl/vie...?t=3747&start=0

***
Jak zauważyłeś Szanowny Anonimowy Autorze, dyskusja o przyszłości Muzy powinna być zjednoczona. Racja. Żeby jednak ona mogła kiedyś taką się stać, nie można jej od początku prowadzić anonimowo...

Andrzej Ossowski

tomi - Wto Sie 31, 2010 21:46

Czytam to wszystko i zastanawiam się co sie stało z ludzmi z pasją? Tworzących imprezy, którymi Lubin mógł się pochwalić, i którymi mieszkańcy mogli się cieszyć.
Niedawno rozmawiałem z jedną z nich, i cóż mi opowiedziała? Odwiedziła wzgórze zamkowe, które świętowało jakąś tam uroczystość i był tam wyeksponowany między innymi wywiad właśnie z osobą z którą rozmawiałem. Archiwalny wywiad który był o kulturze i sukcesach naszego miasta na tym polu. Co było zaskakujące i jednocześnie żenujące? Zamazanie nazwisko tej osoby. Bo nie z naszej "bandy", bo nie takie poglądy? I śmieszno i straszno

Lubińska kultura może stanąć na nogi, nie stanie się to z dnia na dzień, nie da się tego zrobić od razu to dla mnie oczywiste. Co ja mogę zrobić dla kultury? Niewiele. Dlaczego? Bo się nie znam na "robieniu Kultury". Dlaczego się wypowiadam? Ponieważ boli mnie to co się dzieje a oceniam jedynie "owoce". Widzę jak nasze miasto "pozbywa" się imprez przypominanych tu już wcześniej. Każda z tych imprez powinna mieć swoje miejsce w "życiu" miasta. Nie wszystko da się naprawić, Kulturą powinni zajmować się Ludzie którzy żyją kulturą i dla których taka działalność to pasja. Fachowcy od robienia kasy powinni ich wspierać a nie wypierać. Może to i banały czy frazesy jak kto woli, ale takie mam zdanie i będę go bronił :)

andros - Wto Sie 31, 2010 22:39

tomi, zastanawiasz się, co się stało z ludźmi z pasją i...sam sobie poniekąd odpowiadasz – zostali „zamazani” i wyparci...
Domyślam się nawet z kim rozmawiałeś...
Myślę jednak, że takich ("zamazanych" i wypartych) ludzi jest tylko pewna, nie największa grupa...

Tak się u nas zazwyczaj dzieje w momencie zmiany władzy po wyborach samorządowych. Nie ma bowiem mechanizmów determinujących zachowanie ciągłości działań przy zmianie kadencji. Taki mechanizm (zakładający stabilną działalność kulturalną w dłuższym czasie, bez gwałtownych zwrotów przy zmianie kadencji) można stworzyć przy okazji konstruowania strategii i programów rozwoju kultury, lecz nie widać w naszej społeczności takiej woli.

Ludzi z pasją można jednak u nas spotkać. Wystarczy przyjrzeć się np. działalności MDK-u, w którym jest wielu takich ludzi - Lidzia Głodowska, Ela Kochan, Beata Zioło, Ania Wiśniewska, Gosia Tylicka-Półtorak czy Oleg Bugajenko. Do Nowej Gazety Lubińskiej regularnie pisuje Pan Ludwik Gadzicki – przeogromny pasjonat teatru, poezji i literatury. Swoje Maddogowo z wielką pasją prowadzi Przemek Saracen...i tak można mnożyć. W każdej niemal dziedzinie – można rzec - pasjonatów ci u nas dostatek. Często wykonują oni pracę u podstaw, a czasami organizują ważne wydarzenia kulturalne/sportowe, którymi Lubin może się pochwalić.

Moim zdaniem, brakuje im jedynie wspólnotowej idei i skutecznych narzędzi do jej realizacji...

tomi - Wto Sie 31, 2010 23:22

Cytat:
brakuje im jedynie wspólnotowej idei i skutecznych narzędzi do jej realizacji...


no i właśnie o to mi chodzi, ideami powinni się zajmować pasjonaci, kształtowaniem idei, narzędziami powinni się zająć fachowcy od "narzędzi"
rozumiem, że po zmianie władzy następuje zmiana "naczelników" ale struktury dobrze funkcjonujące i sprawdzone kierunki rozwoju powinny pozostawać nienaruszone ... - ideał? może...

andros - Sro Wrz 01, 2010 11:32

Sęk w tym, Tomku, że u nas nie ma/nie dostrzegam żadnej struktury tak rozumianej, a kierunki są ciągle zmieniane...Kultura to przede wszystkim ciągłość działań - to wie każdy profesjonalnie podchodzący do sprawy. To - jak słusznie moim zdaniem zauważasz - nienaruszane przy zmianie ekipy rządzącej „struktury dobrze funkcjonujące i sprawdzone kierunki rozwoju”.

A co mamy w Lubinie ? Ciągle, od lat ten sam „festiwal”:
-nasza społeczność lokalna w swej masie jest całkowicie bierna, nastawiona na konsumpcję;
-nasi pasjonaci wszelkiego autoramentu zazwyczaj zajmują się „ideami na krótką metę” - żyją dniem dzisiejszym: dla chleba, dla swoich 5 minut popularności/sławy;
-nasi nowi naczelnicy zaś zwykle sami, bez dyskusji wprowadzają swoje „małe rewolucje” - zazwyczaj odcinają się od tego, co było, czasem burzą, żeby postawić sobie nowy pomniczek i... tak tkwimy w czasie kolejnych kadencji i kultywujemy „amatorkę jazz band”...

Nie mamy wspólnie obranej drogi a/i..."każdy sobie rzepkę skrobie".

Saracen - Czw Wrz 02, 2010 14:05

Tomi, podpowiem ci, od czego zacząć.

Zauważ, że w Lubinie WSZYSTKO sprowadza się do rzeźni politycznej. Każdy patrzy na każdego, kto jest "podpięty" pod kogo. Nic innego się nie liczy. Tym bardziej nie możesz działać "poza", bo jesteś niesterowalny, czyli jeszcze gorszy.

A wystarczy dogadać się, że są dwie, trzy, no dobra, przegiąłem- jedna dziedzina, która jest poza rzeźnią.

Dziedzina, którą należy wesprzeć. Kasą, narzędziami, promocją.

Tu leży klucz.

andros - Pią Wrz 03, 2010 10:10

Kultura w Lubinie (29)
Wyczytane w mediach - zmiany, zmiany, zmiany...

1.Dawne kino "Polonia" - kultowe miejsce ?

„Dawne kino Polonia wciąż ma służyć mieszkańcom. Nowy właściciel obiektu nie ukrywa, że to bardzo klimatyczne miejsce i chce, by mogło cieszyć lubinian, jak za dawnych lat.

- Mam świadomość, że to niemal kultowy punkt na mapie miasta i pragnę, by znów ożył – przyznaje Jacek Bodyk, który pół roku temu kupił od Odry-Film zniszczony budynek. – Właśnie trwa remont dachu i jak wszystko dobrze pójdzie, na początku przyszłego roku powinniśmy otworzyć podwoje – zapewnia.
Gospodarz malowniczego obiektu chce mu przywrócić dawny blask. – Jeszcze dokładnie nie mam sprecyzowanych planów, ale moim marzeniem jest wydobyć dawną magię tego miejsca – nie ukrywa Jacek Bodyk. (...)
http://www.lubin.pl/aktua...we_miejsce.html
http://www.lubin.pl/aktua...gospodarza.html

2.Sprzedaż „Lutni”

„Restauracja „Lutnia” idzie pod młotek. Właściciel nie znalazł dla niej odpowiedniego najemcy, dlatego postanowił ją sprzedać. Przetarg powinien zostać rozstrzygnięty jeszcze we wrześniu.

Od pewnego czasu „Lutnia” nie miała szczęścia. Co rusz zmieniał się najemca. Nikomu nie wychodziło prowadzenie tego, kiedyś tętniącego życiem, lokalu. A swojego czasu „Lutnia” była przecież głównym, a potem jedynym miejscem spotkań dojrzalszej części mieszkańców Lubina i okolic.
Ostatnio budynek stał pusty, a jego właściciel, lubińskie PSS Społem, szukał odpowiedniego najemcy, który poprowadziłby tam restaurację. Nie udało się nikogo takiego znaleźć.
– Oferty były, ale żadna nas nie usatysfakcjonowała – wyjaśnia Józef Wołoszczak, kierownik działu administracji technicznej sieci Społem.
Zgłaszali się ludzie bez doświadczenia. A Społem chciało kogoś rzetelnego, znającego się na prowadzeniu lokalu, aby uniknąć kolejnej klapy. Jeśli zdarzały się już sensowniejsze oferty, to cena była nie taka, jakby chciał tego właściciel „Lutni”. Dlatego lubińska firma zdecydowała się sprzedać restaurację.”(...)
http://www.lubin.pl/aktua...pod_mlotek.html

3.”Rura” pękła w Lubinie...

„Słynny klub opuszcza „Muzę”. Pustki w Rurze. Klub Jazzowy Rura nie jest już gospodarzem kawiarni CK Muza.

Jak się dowiedzieliśmy, wrocławska firma oficjalnie zrezygnowała z dzierżawy pomieszczeń gastronomicznych.
-Nasza współpraca z Lubinem nie układała się doskonale. Nie jest to miejsce na to, co jest naszym głównym celem: jazz. I trzeba to zrozumieć. Uważam, że nikogo nie należy na siłę namawiać do dobrej, improwizowanej sztuki...
W ciągu trzech lat Rura była inicjatorem około stu imprez w Klubie pod Muzami, głównie koncertów muzycznych z udziałem czołowych muzyków jazzowych z kraju i zagranicy.”
Źródło: Kurier Powiatowy - nr 6 (35) wrzesień 2010 r.

4.Wyburzanie dworca PKP

„Miasto przejmie od PKP budynek dworca i teren przy peronie. Budynek zostanie wyburzony, ponieważ planowane jest poszerzenie ulicy Kolejowej, która po uruchomieniu obwodnicy odgrywać będzie dużą rolę.

Poszerzenie drogi związane jest nie tylko z obwodnicą, ale też planowaną halą sportową, która miałaby powstać na terenie OSIRu. Część gruntów zostanie przekazana miastu bezpłatnie, część w ramach porozumień - mówi Robert Raczyński, prezydent Lubina: - PKP jest zainteresowane znalezieniem inwestora po drugiej stronie przejazdu kolejowego, jest tam parę hektarów. Będziemy szukać inwestora, bo to jest dobry teren pod kątem nowych inwestycji. Tam jest dobry dojazd autobusowy, samochodowy, w związku z czym można znaleźć inwestora zainteresowanego uruchomieniem jakiegoś poważnego centrum dystrybucyjnego.

O pracach na razie jeszcze nie ma mowy, najpierw trzeba zrobić pomiary geodezyjne, ponieważ od wielu lat były to tereny tajne i trzeba dla nich dopiero opracować plan przestrzenny. (mon)"
http://miedziowe.pl//content/view/44170/78/

***

W 2008 r. Tadeusz Stojek miał plan i prawie gotowy projekt adaptacji lubińskiego dworca kolejowego dla potrzeb lokalnego środowiska twórców i organizatorów kultury, w tym siedziby sceny dramatycznej i lalkowej Teatru Świerszcz...

Andrzej Ossowski

andros - Nie Wrz 05, 2010 22:03

Kultura w Lubinie (30)
Ogólnopolski Dzień Bluesa w Lubinie

Pozytywnie należy ocenić fakt, że zapoczątkowana w Lubinie – w ramach LuPy (6) w dniu 16.09.2008 r. - nowa świecka tradycja obchodzenia Ogólnopolskiego Dnia Bluesa jest podtrzymywana. Wydaje się, że Lubin (obok Ścinawy) powoli staje się miastem w naszym regionie, w którym blues nie tylko bywa, ale zamieszkuje w nim i...chyba ma się coraz lepiej.

Aktualnie w naszym mieście funkcjonuje kilka grup bluesowych (The Mohers Band, Midnight Blues i in.), które regularnie nagrywają swoją muzykę i koncertują nie tylko na imprezach bluesowych („Blues nad Odrą” w Ścinawie, „Dni Złotoryi”, „Muzyka z Oblężonego Miasta”). Muzycy współpracują z CK Muza przy organizacji kolejnych edycji obchodów Dnia Bluesa w Lubinie m.in. zapraszając do naszego miasta zaprzyjaźnione grupy bluesowe z Polski.

Sprawą otwartą pozostaje pytanie, czy coroczne obchody święta muzyki bluesowej - tak, jak do tej pory - będą się zamykały w ramach tylko samych koncertów ? Czy też inicjatorzy/organizatorzy w kolejnych latach widzą możliwości kilkudniowych obchodów Dnia Bluesa, na które mogą się składać też i warsztaty bluesowe, wieczorne jam session, tematyczne wystawy foto, pokazy filmowe, spotkania klubowe itp.). Tym samym, czy widzą w Lubinie możliwości większego wsparcia organizacyjnego i zdobywania również na ten cel dodatkowych środków finansowych pozyskiwanych z różnych źródeł.

Trzeba też mieć nadzieję, że media chętnie przyklasną staraniom inicjatorów/organizatorów o włączenie stolicy polskiej miedzi do wielkiej bluesowej rodziny...

Andrzej Ossowski

andros - Wto Wrz 07, 2010 10:28

Kultura w Lubinie (31)
Radosna twórczość...?

Na stronie oficjalnego portalu miasta Lubina dnia 6 września 2010 r. został zamieszczony tekst/informacja („w bluesowych klimatach”) o koncercie z okazji Ogólnopolskiego Dnia Bluesa. Dzień później w komentarzach próbowałem kilka razy dodać poniższy komentarz:

„Pozytywnie należy ocenić fakt, że zapoczątkowana w Lubinie – w ramach LuPy (6) w dniu 16.09.2008 r. - nowa świecka tradycja obchodzenia Ogólnopolskiego Dnia Bluesa, jest podtrzymywana. Wydaje się, że Lubin (obok Ścinawy) powoli staje się miastem w naszym regionie, w którym blues nie tylko bywa, ale zamieszkuje w nim i...chyba ma się coraz lepiej.”

Niestety, za każdym razem ukazywał się komunikat, że „Komentarz nie został dodany ponieważ zawiera wulgaryzmy.”
http://www.lubin.pl/aktua..._wulgaryzm.html

Zwracam uwagę na ten fakt ponieważ nie jest to taki mój pierwszy przypadek. Poza tym czytając komentarze do innych artykułów na tym samym portalu, nie rzadko spotykam się z uwagami innych internautów, że ich komentarze również nie są dodawane z tego samego powodu...

Zastanawiam się również, według jakich kryteriów redakcja portalu dokonuje oceny komentarzy i klasyfikuje je do kategorii „wulgarny”, tj. grubiański, niewybredny, prostacki, ordynarny, trywialny (oczywisty, banalny) ?

Andrzej Ossowski

andros - Sro Wrz 08, 2010 09:25

Kultura w Lubinie (32)
Hejnał story...

W różnych mediach/internecie co jakiś czas ukazują się informacje na temat hejnału lubińskiego.
http://www.lubin.pl/aktua...ie_zatrabi.html
http://www.lubin.pl/aktua..._ma_hejnal.html
http://forum.lubin.pl/vie...108d1b7270afabb
http://lubin.miasta.pl/content/view/8337/501/

Czy przypadkiem sprawa – jak to często u nas bywa – nie została postawiona na głowie ?

Z dodawanych w internecie komentarzy można wywnioskować, że:

1. są jeszcze osoby (janjanek), które pamiętają i mają dowody (nuty, zaświadczenie TMZL), że w przeszłości hejnał Lubina był wykonywany codziennie w południe z wieży lubińskiego ratusza, a skomponował go w 1973 r. Pan Wacław Janiszewski;
2.internauci w większości nie odbierają tego faktu jako ważne wydarzenie kulturotwórcze/ miastotwórcze, ale raczej jak jakieś brewerie, wybryki, bzdury;
3.chociaż w Lubinie historyków wielu, brakuje wiedzy/chęci/ciągłości historycznej w działaniu władz samorządowych.

Jeśli jeszcze dodać do tego hymn Lubina skomponowany swego czasu przez Zdzisława Podhorodeckiego, to okazuje się, że mamy całkiem niestrawny pasztet, bałagan, jakąś karykaturalną sytuację w kwestii muzycznego wizerunku miasta, nad którą, moim zdaniem, nikt nie panuje...

Andrzej Ossowski

tomi - Sro Wrz 08, 2010 15:43

co by nie mówić nowy hejnał mamy już zatwierdzony. http://forum.lubin.pl/vie...93bfa1363#38649
ciekawie jak brzmiały te o których piszesz.

andros - Sro Wrz 08, 2010 21:18

W sprawie hejnału Pana Janiszewskiego opieram się na informacjach zaczerpniętych z internetu. Z Lubinem jestem związany od 1980 r., ale dotąd nie miałem okazji zapoznać się z tym hejnałem...

Hymn Lubina, to chyba indywidualny pomysł lubińskiego barda - Pana Podhorodeckiego, z którym w latach 1999-2002 miałem przyjemność współpracować. W tamtym czasie słyszałem oryginalne autorskie nagranie tego hymnu i nawet zapisałem go w nutach. Wiem też, że jest to melodia z tekstem...

Myślę, że dobrym pomysłem może być zorganizowanie recitalu Pana Podhorodeckiego i...przy okazji zaprezentowanie mieszkańcom Lubina tych wszystkich hejnałowych/hymnowych kompozycji.

andros - Nie Wrz 12, 2010 10:01

Kultura w Lubinie (33)
Hejnał story – cd.

Ustanowienie hejnału dla Lubina to już kolejna inicjatywa oddolna na rzecz miasta, z którą wyszli przedstawiciele lubińskiej kultury.

Moim zdaniem szkoda jednak, że w związku z planami ustanowienia hejnału miasta przede wszystkim:

-nie zorganizowano otwartego konkursu na jego kompozycję;
-nie przeprowadzono specjalnej medialnej akcji promującej miasto, które dba o tradycję, opiekuje się artystami itp.;
-nie przypomniano zarówno historii hejnału Lubina skomponowanego w 1973 r. przez Pana Wacława Janiszewskiego i w przeszłości wykonywanego codziennie w południe z wieży lubińskiego ratusza, jak i hymn Lubina skomponowany pod koniec lat 90-tych przez lubińskiego barda - Zdzisława Podhorodeckiego;
-nie zorganizowano też np. specjalnego koncertu/recitalu prezentującego twórczość wszystkich autorów hejnałów i hymnu Lubina;
-nie wykorzystano okazji do budowania w Lubinie więzi grupowych/sąsiedzkich silnie zabarwionych emocjonalnie i skutecznego kultywowania lokalności.

Tym bardziej dla mnie jest oczywiste, że w/w przeze mnie działania związane z tą inicjatywą świetnie mieszczą się w zakresie aktywności pełnomocnika ds. kultury – reprezentanta kultury lubińskiej.

To już kolejny przykład, że w takim mieście, jak Lubin potrzebny jest pełnomocnik ds. kultury (i np. promocji, mediów czy organizacji imprez), który szczególną uwagę skupia na wspieraniu życia kulturalnego w mieście - jest osobą pierwszego kontaktu i daje impulsy polityce kulturalnej miasta, występuje jako reprezentant interesów kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej czy międzywojewódzkiej; utrzymuje ścisłe i bieżące relacje z liderami/przedstawicielami wszelkich istniejących mikrośrodowisk artystycznych miasta; organizacji pozarządowych, działających w sferze kultury; organizuje, koordynuje i wspiera działalność społecznej rady kultury.

Gdy impuls idzie z dołu, z sektora pozarządowego, od mieszkańców, przykład musi iść z góry - od przedsiębiorców i władz samorządowych. Dobrze koordynowane poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro jest niezbędnym warunkiem samorealizacji lokalnej społeczności oraz konkurencyjności miasta.

Andrzej Ossowski

andros - Czw Wrz 16, 2010 11:54

Kultura w Lubinie (34)
Darowizny dla kultury lubińskiej

***
„Głogów. Darowizna dla powiatu znowu poróżniła radnych. Tym razem poszło o teatr. Radni Platformy Obywatelskiej wnioskowali, by nie głosować podczas wtorkowej sesji uchwały, przekazującej ruinę powiatowi. Przeciwni byli także niektórzy radni rządzącej w mieście koalicji.

Jeszcze w ubiegłym roku zarząd powiatu zwrócił się do władz miasta o nieodpłatne przekazanie powiatowi budynku teatru Andreasa Gryphiusa. Po wydzieleniu działki, na której znajduje się ruina, prezydent postanowił przychylić się do wniosku starosty. Radni Platformy, czyli ugrupowania sprawującego władzę w powiecie uznali jednak, że nie należy przyjmować uchwały o darowiźnie.(...)

Ostatecznie uchwałę dotyczącą przekazania powiatowi ruin teatru przegłosowano. Za jej przyjęciem głosowało 13 radnych, sześciu było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. (mai)”
http://miedziowe.pl//content/view/44370/189/
http://miedziowe.pl//content/view/44490/189/

***

Chyba jednak trochę szkoda, że podobnych darowizn nie doczekało się nasze lokalne środowisko kultury:

-w 1999 r., kiedy to zwróciło się do ówczesnych władz miasta o przekazanie opuszczonego budynku po „Konsumach” przy ul. Odrodzenia 34 (vis a vis starego budynku MDK) w celu rozszerzenia bazy lokalowej lubińskiej kultury. Zdaniem sygnatariuszy pisma/prośby budynek ten mógł stać się świetną bazą lokalową dla działalności lokalnych stowarzyszeń kulturalnych, stawiających na rozwój amatorskiego ruchu artystycznego w oparciu o pracę w kołach, sekcjach i zespołach zainteresowań, klubach pracy twórczej itp. Istniała tam wówczas możliwość powstania m.in. prawdziwego młodzieżowego klubu muzycznego realizującego wielorakie imprezy kameralne (w tym spotkania muzyczne na zasadach jam session). Budynek ten mógł stać się autentycznym centrum kulturalnym, którego gospodarzem byliby lokalni twórcy i organizatorzy kultury;

-w 2008 r., kiedy to Tadeusz Stojek miał plan i prawie gotowy projekt adaptacji lubińskiego dworca kolejowego dla potrzeb lokalnego środowiska twórców i organizatorów kultury, w tym siedziby sceny dramatycznej i lalkowej Teatru Świerszcz...

Te dwa powyższe przykłady świadczą, że ani w przeszłości, ani obecnie nie funkcjonuje u nas polityka kulturalna, która zakłada przekazywanie przez miasto lokali po preferencyjnych cenach na działalność kulturalną dla organizacji pozarządowych.
http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/574305.html

Andrzej Ossowski

andros - Nie Wrz 19, 2010 10:24

Kultura w Lubinie (35)
Polski Dzień Bluesa w Lubinie – krótka historia

I Polski Dzień Bluesa w Lubinie – całkiem dobry początek

W czerwcu 2008 r., podczas ostatniej LuPy przed wakacjami Mariusz Wilanowski i Artur Błaszkowski zaproponowali zorganizowanie lubińskich obchodów Ogólnopolskiego Dnia Bluesa (na inaugurację LuPy po wakacyjnej przerwie).

W tej sytuacji skontaktowałem się z pełnomocnikami Rury i Muzy w celu ustalenia podstawowych spraw organizacyjnych, które zostały szybko i pozytywnie załatwione. Były też i kontrowersje, które dotyczyły problemu pozyskania dodatkowych środków finansowych na pokrycie kosztów dojazdu zapraszanych dwóch zespołów zamiejscowych. Ostatecznie środki te wyasygnowała Muza i dzięki temu w Klubie „Pod Muzami” dnia 16 września 2008 r. lubinianie mogli po raz pierwszy świętować urodziny B.B. Kinga – króla bluesa. W koncercie wystąpiły 4 kapele (dwie z Lubina – Midnight Blues i The Moher`s Band oraz Gedia Blues Band – z Nowej Soli i Reed Vibration z Poznania - z rewelacyjnym harmonijkarzem i gitarzystą z Warszawy).

Mimo, że lokalne media nie włączyły się w znaczącym zakresie w promocję tej muzycznej inicjatywy i nie przyklasnęły zapowiedziom organizatorów o włączeniu stolicy polskiej miedzi do wielkiej bluesowej rodziny - wydarzenie to mogło mieć istotne znaczenie dla budowania i promowania lokalności lubińskiej kultury ponieważ:

-po raz pierwszy od niepamiętnych czasów mamy w Lubinie dwie nasze, własne, lubińskie grupy bluesowe, w których swoje pasje muzyczne realizują młodzi ludzie mieszkający i tworzący właśnie w Lubinie – Midnight Blues oraz The Mohers Band. Inicjatorzy specjalnego koncertu, Artur Błaszkowski i Mariusz Wilanowski, kochając bluesa – słuchając go i grając – potrafili zarazić nim swoich bliskich, znajomych i innych mieszkańców naszego miasta. Dnia 16 IX 2008 r. doprowadzili do spotkania około 300 mieszkańców miasta i okolic, aby po raz pierwszy w naszym mieście świętować ogólnopolskie obchody Dnia Bluesa. Tym sposobem Lubin po raz pierwszy dołączył do ekskluzywnego/doborowego grona miast polskich, w których tego dnia odbywają się różnorodne imprezy związane z muzyką bluesową, a Artur i Mariusz zainicjowali działania, które wciąż mają szanse stać się nową wartościową tradycją kulturotwórczą w Lubinie;

-zanim Artur i Mariusz wystąpili ze swoją inicjatywą, mało kto w Lubinie wiedział, że w ogóle istnieje coś takiego jak Ogólnopolski Dzień Bluesa, a dzięki ich inicjatywie w 2008 r. Lubin zyskał sporo punktów promocyjnych/kulturalnych;

-LuPA jako oddolna, lokalna inicjatywa w sferze kultury jest już trochę znana w innych miastach. Zorganizowanie Dnia Bluesa w ramach LuPy dodatkowo wpłynęło na budowanie jej wewnętrznej i zewnętrznej dobrej marki oraz pozytywnego wizerunku miasta - przychylnego takim inicjatywom. (Do tej pory chociażby Lubin figuruje wśród miast, w których w 2008 roku obchodzono Dzień Bluesa http://www.dzienbluesa.pl/.)

-w czasie koncertu przez wiele godzin sala była wypełniona po brzegi żywo reagującymi sympatykami/fanami bluesa z Lubina i okolicznych miejscowości;

-inicjatywa mikrośrodowiska muzycznego (bluesowego) zaświadczyła, że można edukować muzycznie, integrować środowisko Lubina/okolicznych miejscowości wokół takich działań i realizować przy stosunkowo małych kosztach – dzięki umiejętnemu wykorzystaniu wewnętrznych sił tkwiących w samym środowisku; dzięki kontaktom artystycznym inicjatorów, ich pasji i zaangażowaniu w aktywizacji lokalnego środowiska bluesowego itd.
http://forum.lubin.pl/vie...?t=4081&start=0

II Polski Dzień Bluesa w Lubinie – lokalność przywieziona z zewnątrz

Przy organizacji lubińskiego koncertu z okazji Polskiego Dnia Bluesa w 2009 r. chyba jednak nie doceniono osobistego wkładu pracy oraz społecznego zaangażowania lubińskich inicjatorów Dnia Bluesa i nie dano wiary ich możliwościom animacyjnym - z jakichś, do końca niezrozumiałych powodów, zorganizowanie lubińskich obchodów Polskiego Dnia Bluesa zaproponowano wówczas Sławkowi „Hetmanowi” Sobieckiemu z bolesławieckiej grupy Obstawa Prezydenta.
http://www.lubin.pl/aktua...iny_bluesa.html

III Polski Dzień Bluesa w Lubinie – koncertowa kontynuacja bez rozwoju

Tym razem w organizacji lubińskiego koncertu z okazji Polskiego Dnia Bluesa w 2010 r. ponownie uczestniczyli muzycy reprezentujący lubińskie grupy bluesowe.
http://www.lubin.pl/aktua..._klimatach.html

Kilka pytań retorycznych ?

1.Może ktoś potrafi odpowiedzieć, na ile aktualna formuła organizowania w Lubinie obchodów Polskiego Dnia Bluesa przyczynia się do pełnego wykorzystania sił wewnętrznych tkwiących w najbliższym środowisku do budowania w Lubinie więzi grupowych/sąsiedzkich silnie zabarwionych emocjonalnie i skutecznego kultywowania lokalności; kreowania kulturalnego/muzycznego wizerunku miasta przyjaznego artystom-animatorom i ich działaniom kulturotwórczym ?

2.Czy już dzisiaj lokalne media chętnie przyklaskują tej formule ?

Akurat na to pytanie odpowiedzi udzielił boogieman w swoim pokoncertowym komentarzu:
„Może frekwencja nie była aż taka jak w poprzednich edycjach ale dobrze, że coś takiego weszło już na stałe do kalendarza kulturalnego Lubina. Jedyna dziwna rzecz, którą dało się zauważyć (w stosunku do lat ubiegłych) to kompletny brak lokalnych mediów... szkoda bo byłoby co zreferować”
http://lubin.miasta.pl/co...#akocomment1390

3.Czy ta formuła sprawi, że nie będzie już pustek na innych spotkaniach z tym gatunkiem muzyki (np. tuzów bluesowego grania w Polsce, jakimi są artyści ze Śląskiej Grupy Bluesowej, których w przeszłości przychodziła do Klubu posłuchać garstka) ?

4.Czy ta formuła to skuteczna „bluesowa” praca u podstaw i edukacja, czy tylko ich zamiennik ?

Andrzej Ossowski

andros - Nie Wrz 19, 2010 22:48

Kultura w Lubinie (36)
„Zespołowy” rekord Lubina...

Młodzieżowy Dom Kultury oferuje lokalnym młodzieżowym zespołom muzycznym rekordową w Lubinie liczbę 7 pomieszczeń do prowadzenia prób. W szczytowym okresie z aktualnie najlepszych w mieście warunków do pracy twórczej i rozwoju korzystało 18 zespołów – obecnie tych zespołów jest 15.

Po latach przerwy do MDK w Lubinie wróciły młodzieżowe zespoły muzyczne kiedy to dnia 14 października 2005 r. uruchomiono (w ramach pracowni muzycznej) pierwszą salę prób dla amatorskich zespołów muzycznych. Obecnie Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie stał się ważnym miejscem dla lokalnych zespołów muzycznych - miejscem, w którym zgrupowanych była/jest ich rekordowa liczba.
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=2689

Andrzej Ossowski

lostpearl - Nie Wrz 19, 2010 22:56

Przepraszam, że nie wchodzę w temat, ale mam pytanie i nadzieję, że tutaj znajdę odpowiedź.

Czy ktoś mógłby mi udzielić informacji czy w Lubinie była w tym roku powódź?
Chcę przez Internet kupić rower z Waszego miasta, a w moim ostrzegli mnie, że to tereny popowodziowe i na pewno rowery były zalane.

Z moich danych wynika, że nie, ale czy ktoś łaskaw byłby to potwierdzić:)?

andros - Pon Wrz 20, 2010 20:56

Kultura w Lubinie (39)
Polski Dzień Bluesa w Lubinie – perspektywa przyszłościowa

Zapoczątkowana w Lubinie – w ramach LuPy (6) w dniu 16.09.2008 r. - nowa świecka tradycja obchodzenia Ogólnopolskiego Dnia Bluesa, jest podtrzymywana. Z tej okazji co roku odbywa się koncert bluesowy, w którym występują lubińskie grupy uprawiające ten gatunek muzyki. Niektórzy członkowie tych grup mniej lub bardziej angażują się również w organizację koncertu.

Wydaje się, że Lubin (obok Ścinawy) powoli staje się miastem w naszym regionie, w którym blues nie tylko bywa, ale zamieszkuje w nim i...chyba ma się coraz lepiej. Chociaż sprawą otwartą - powtarzam - pozostaje pytanie, czy coroczne lubińskie obchody muzycznego święta muzyki bluesowej (tak, jak w 2008, 2009 i 2010 r.) będą się zamykały w ramach tylko samych pojedynczych koncertów?

Czy też inicjatorzy/organizatorzy w kolejnych latach odczuwają potrzebę i dostrzegają możliwości organizowania kilkudniowych obchodów Dnia Bluesa, na które mogą się składać też i warsztaty bluesowe, wieczorne jam session, dziecięca/młodzieżowa akademia bluesa, tematyczne wystawy foto, pokazy filmowe, konkursy plastyczne, targi sprzętu muzycznego, spotkania klubowe itp.). Tym samym, czy widzą w Lubinie możliwości większego wsparcia organizacyjnego i zdobywania również na ten cel dodatkowych środków finansowych pozyskiwanych z różnych źródeł ?

Najlepszym rozwiązaniem - moim zdaniem - przyczyniającym się do rozszerzenia formuły i rozwijania lubińskich obchodów Ogólnopolskiego Dnia Bluesa, będzie ogłaszanie otwartego konkursu na projekt i zawarcie formalnego kontraktu na organizację tej imprezy.

W ogłoszeniu o konkursie, precyzując zakres obowiązków zleceniobiorcy w sposób nie pozostawiający wątpliwości, czego się od niego oczekuje – określają preferowane cele społeczne i oczekiwany stopień ich realizacji, co i kiedy należy osiągnąć w wyniku zorganizowania Dnia Bluesa. Dokładne określenie spodziewanych efektów pozwoli rozliczyć realizatora kontraktu z ich wykonania. Umożliwienie zleceniodawcy w umowie dokładnej obserwacji, czy warunki kontraktu są dotrzymywane oraz czy realizowane są zamierzone cele. Zawarcie w niej takich ustaleń, jak: wielkość dotacji zleceniodawcy, minimum programowe, oczekiwana wysokość przychodów ze sprzedaży biletów oraz uzyskana przez zleceniobiorcę od sponsorów a także od innych osób fizycznych i prawnych, zestaw wskaźników wynikowych pozwalających na ustalenie stopnia realizacji wyznaczonych celów.

Bardziej obiektywna ocena wyników organizacji Dnia Bluesa jest też ważna dla ubiegania się o kolejne fundusze w przyszłości oraz ze względu na budowę wiarygodności jej organizatorów u działaczy politycznych i administracji. Zdarzyć się może również, że trzeba będzie przekonywać podatników i odbiorców, iż impreza, którą finansują, warta jest ich pieniędzy...
http://forum.lubin.pl/vie...?t=4081&start=0

Andrzej Ossowski

ps.
lostpearl, nie umiem dokładnie odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale wydaje mnie się, że ktoś jednak pomylił Lubin z Lublinem - u nas powodzi nie było i Lubin nie leży na terenach popowodziowych...

andros - Wto Wrz 21, 2010 14:54

Kultura w Lubinie (40)
Lubińskie imprezy masowe

W ostatnim numerze Przeglądu Lubińskiego, firmowanego przez Stowarzyszenie „Teraz Lubin” o imprezach masowych wypowiada się pan Tadeusz Maćkała – były prezydent Lubina.

„Masowe imprezy odstraszają kosztami wywołując (...) obawy o zbiorową traumę i konsekwencje trudnych do przewidzenia wypadków (...) A jednak należy się na taki rodzaj społecznych spotkań decydować, bo ludzie bawić się lubią, łakną wspólnej zabawy pod gołym niebem (...)
Pan Maćkała przypomina również organizowane za swoich czasów imprezy masowe, w tym z okazji 750-lecia praw miejskich Lubina. Pozytywnie ocenia imprezę pn. „Muzyka z Oblężonego Miasta”, ale odnosi wrażenie, że „jej formuła nieco się wypaliła”. Uważa też, że „trzeba o tę imprezę gorliwie dbać”.
Autor wskazuje ponadto, że „masowe imprezy integrują uczestników, wyrabiają dobre nawyki wspólnej zabawy” i podkreśla ich znaczenia dla budowania lokalnych więzi społecznych. Podkreśla również, że obowiązkiem władz jest organizowanie takich imprez.

***

Warto dodać, że za czasów prezydentury Tadeusza Maćkały, pod koniec 1995 r. Uchwałą Rady Miejskiej w Lubinie został powołany Miejski Impresariat Kultury, który stał się głównym organizatorem kulturalnych/rozrywkowych/rekreacyjnych imprez masowych w naszym mieście.

Po 1998 r. Miejski Impresariat Kultury w kręgach decydenckich traktowany był jednak jako zbędny spadek po poprzedniej władzy. Powołany właściwie nie wiadomo po co; z siedzibą w starym niefunkcjonalnym lokalu czynszowym - bez CO, z toaletą na półpiętrze - z wysokimi kosztami utrzymania; przez niektórych pracowników UM mylnie nazywany Inspektoratem... Dysponujący żenująco skromnymi wszelkimi zasobami. Zadłużony z powodu wcześniejszych nie do końca przemyślanych i zabezpieczonych finansowo inwestycji (scena estradowa, zadaszenia sceniczne). Ograniczana do minimum dotacja budżetowa powodowała, że funkcjonowanie instytucji było permanentnie zagrożone – jej wysokość, pomimo drastycznych oszczędności w firmie na wszystkim; ciągłych negocjacji z wierzycielami dla „złapania przez firmę oddechu” oraz zdecydowanej intensyfikacji pozyskiwania środków z wynajmu posiadanej sceny i zadaszenia scenicznego – bez szans na najmniejsze inwestycje i nie uchroniły firmy przed czasową utratą płynności finansowej...

Chociaż całkowite dotacje budżetowe na organizowanie sztandarowych imprez masowych w tych czasach wahały się w granicach tylko 100-120 tys. zł, udawało się MIKowi zapraszać znane i popularne ówczesne gwiazdy polskiej sceny muzycznej (Hey, Stachursky, Urszula, Małgorzata Ostrowska, Republika, Raz Dwa Trzy, Don Vasyl & Roma, Gabriel Fleszar, Czarno-Czarni i in.). Poza tym instytucja dość skutecznie realizowała swoje inne statutowo określone działania.
Więcej szczegółów można poznać tutaj:
http://lubin.miasta.pl/content/view/948/325/
http://lubin.miasta.pl/content/view/808/325/
http://lubin.miasta.pl/content/view/1326/325/

***

Sylwester lubiński
(przypomnienie wcześniejszego artykułu)

Co roku spora część lubinian zadaje sobie to samo pytanie: dlaczego w naszym mieście nie organizuje się masowej imprezy sylwestrowej „pod chmurką”?

Odpowiedź wydaje się dość prosta. Decyzja w tej sprawie należy do kompetencji władzy samorządowej, która uznaje celowość/potrzebę jej przeprowadzenia, określa charakter/zakres takiej imprezy, organizuje/zleca taką ją, albo nie...Niektórzy nawet mówią wprost, że potrzebna jest przede wszystkim odrobina chęci ze strony władzy samorządowej...

Osobiście sadzę, że podstawowe przesłanki do podjęcia takiej decyzji są jasne i zrozumiałe:
-istnienie zapotrzebowania społeczności lokalnej w tym względzie, wyjście naprzeciw modzie/ trendom w kraju i na świecie;
-wybór odpowiedniego terenu realizacji imprezy;
-zapewnienie odpowiedniej puli środków finansowych niezbędnych do pokrycia kosztów związanych z zapewnieniem uczestnikom imprezy należytego bezpieczeństwa oraz przygotowania stosownego programu artystycznego;
-dobór grupy osób kompetentnych, odpowiedzialnych za całościową organizację i realizację imprezy – chętnych do solidnej i niełatwej roboty.

Jak to wygląda w Lubinie ?

Jeśli mnie pamięć nie myli to w ogóle do 1999 roku imprezy tego typu odbywały się w Rynku, natomiast ostatnia taka impreza miała miejsce na przełomie lat 2000/20001 i odbyła się na skrzyżowaniu Al. Niepodległości i ul. Armii Krajowej. Tę ostatnią akurat (i poprzednią zresztą) imprezę pamiętam dość dobrze bo jako szef MIK-u z całą załogą firmy (3 i 4-osobową) dwa razy organizowałem plenerowe imprezy sylwestrowe w Lubinie i powiem, że były to bardzo trudne organizacyjnie i o wysokim stopniu ryzyka imprezy masowe...

Prawda obiektywna jest taka, że – czy to się komuś podoba, czy nie – należę do wąskiego grona kilku osób, które zdobyły największe doświadczenie w organizacji i realizacji plenerowych imprez sylwestrowych w Lubinie, jako imprez masowych. Doświadczenie to dotyczy zasad postępowania w sprawach organizowania imprez masowych na terenie umożliwiającym przeprowadzenie takiej imprezy – zgodnie z postanowieniami ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o bezpieczeństwie imprez masowych. Wcześniej w zasadzie każdy organizator takiej imprezy dbał o to bezpieczeństwo według swoich aktualnych możliwości, wiedzy i doświadczenia w tym względzie. Po wejściu w życie wspomnianej ustawy to podejście jest ściśle określone.

Imprezy masowe przede wszystkim są różne ze swej natury - mniej i/lub bardziej bezpieczne. Są więc imprezy sportowe, artystyczne, rozrywkowe; odbywające się na stadionach w innych obiektach nie będących budynkami lub w terenie umożliwiającym przeprowadzenie imprezy masowej; organizowane na terenach zamkniętych.

Nie wyobrażam sobie dzisiaj imprezy masowej (nawet festynu górniczego) bez ochrony, obstawy itp., chyba że jest ona organizowana na terenie zamkniętym będącym w trwałym zarządzie wyszczególnionych w ustawie jednostek organizacyjnych podległych takim ministrom, jak: MON, Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości, MEN itd.

Po części rozumiem dzisiejsze zaniechania realizacji masowej sylwestrowej imprezy plenerowej w Lubinie, ponieważ:

1.Od 1997 roku obowiązuje ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych, która nakłada na organizatorów ściśle określone wymogi. Te wymogi powodują, że odpowiednie zabezpieczenie imprezy jest stosunkowo kosztowne. A w Lubinie dzisiaj tak naprawdę nie ma ani rynku, ani innego dobrego miejsca umożliwiającego przeprowadzenie „z marszu” takiej imprezy i zapewnienie należytego bezpieczeństwa uczestnikom. I to powoduje, że przystosowanie takiego kiepskiego terenu do wymogów ustawy generuje kolejne koszty...I nie da się tego ominąć bo zawsze jest tak, że ostatecznej weryfikacji właściwego zadbania o bezpieczny przebieg imprezy dokonuje policja i inne do tego powołane organy szczególnie wtedy, gdy coś złego na imprezie się wydarzy.

2.Potrzebne są odpowiednie środki finansowe na zorganizowanie atrakcyjnej imprezy, na którą w mieście np. za moich czasów miasto przeznaczało wręcz symboliczne środki finansowe (50-60 tys. zł), a w tym roku Polkowice przeznaczyły na ten cel ok. 500 tys zł.

3.Myślę, że nie bez znaczenia dla zaniechania imprez sylwestrowych w Lubinie jest także przywoływany co jakiś czas przykład imprezy sylwestrowej z przełomu 2000/2001 r. Tytuły prasowe w stylu: „Noc nożowników”, wiały grozą. Od tamtej pory władze miasta praktycznie wycofały się z realizacji tej imprezy pomimo tego, że do tragicznego zdarzenia - zabójstwa żołnierza w lubińskim Rynku – doszło już po zakończeniu pamiętnej zabawy sylwestrowej i poza jej terenem. Być może podświadomy strach - który, jak wiemy miewa wielkie oczy - ewentualnych organizatorów tych imprez może pozostawać w sercach i umysłach do dziś, bo przecież nigdy nic nie wiadomo do końca i wszystkiego nie da się przewidzieć nawet w przypadku spełnienia wszystkich wymogów ustawy.

Tak więc, mówiąc krótko, w Lubinie też mogą odbywać się sylwestrowe plenerowe imprezy masowe...potrzeba tylko chęci, kasy i zdolności organizacyjnych. Może więc doczekamy się takiej imprezy już na przełomie lat 2010/2011.

Andrzej Ossowski

andros - Nie Wrz 26, 2010 12:27

Kultura w Lubinie (41)
Nieobecni krytykują najgłośniej

Rozmowa z Markiem Zawadką, dyrektorem Centrum Kultury Muza w Lubinie.

W styczniu grzmiał pan, że radni zamordowali kulturę w Lubinie. Wówczas twierdził pan, że uchwalony przez nich budżet wystarczy tylko na utrzymanie budynków i pensje pracowników. Mamy koniec września i, jak widać, informacje o waszej śmierci okazały się przedwczesne.
- Mamy taką małą maszynkę. Nieraz coś tam drukujemy. Nie możemy więcej, bo później nie mam wolnych pracowników do deptania tych pieniędzy, by nie były świeże. A nie… to było w jakimś filmie. Skoro uważa pani, że zabranie nam 500 tys. zł przy fakcie znaczącego zmniejszenia wpływów z kina, że to taka błahostka, to się troszkę pani dziwię. Przed nami jeszcze jeden kwartał. Więc jest szansa, że może nie przedwczesne. Jak nam ktoś tą maszynkę zabierze…
Obiecywał pan, że z kierowanego przez pana kina zniknie popcorn, a w jego miejsce pojawi się ambitny repertuar kinowy. Tymczasem na seansach wciąż czuć duszący zapach prażonej kukurydzy, a o niszowych seansach niewiele wiadomo.
- Trochę ta rozmowa zaczyna być irytująca. Bo jak mnie pamięć nie myli, to pub filmowy był nieczynny przez wiele miesięcy. A kino niszowe. Sama nazwa wskazuje, że nie jest to kino, które można grać na okrągło. Od 24 września gramy filmowy weekend z Wysockim, w listopadzie przegląd Kina Rosyjskiego - Sputnik nad Polską. Ponadto w normalnej ofercie mamy tytuły kina niezależnego.
Wiele osób ma panu za złe, że Wzgórze Zamkowe nie angażuje się już w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Niezadowoleni są także miłośnicy teatru ulicznego i poezji miłosnej.
- Ten problem z WOŚP to już mi obrzydł. Ta akcja jest wolontariacka, więc robią ją wolontariusze. Nie urzędnicy. Skoro to była taka superimpreza, to dlaczego nikt jej nie przejął? A czy ci niezadowoleni, to nie ci sami, którzy płaczą za bankietem po francuskiej? Teatry? To duży problem, zwłaszcza finansowy. Nie dysponujemy takimi pieniędzmi, by zrobić interesujący festiwal. A poezja miłosna? Jakoś nie zauważyłem, by na Przeglądzie Cichosza były tłumy. Nie robimy konkursu? Nie robimy. Ilość plagiatów z internetu pomogła nam w tej decyzji. Zrobiliśmy za to konkurs poświęcony mieszkańcom Lubina i pracownikom KGHM. Tutaj nie było plagiatów.
Widać, że przejął się pan uwagami krytyków i po niewielkim zainteresowaniu koncertem Leszka Możdżera powoli kończy pan z ambitnymi projektami. Na ostatnią imprezę zaprosił pan gwiazdę disco polo, na Dniach Lubina wystąpiła Doda. Zawadka skapitulował?
- Staramy się mieć różnorodną ofertę. Nie wiem, na jakiej podstawie twierdzi pani, że Muza powoli kończy z ambitnymi projektami? I nie widzę kompletnie nic zdrożnego w zapraszaniu Shazzy czy Dody. Czy tych 200 ludzi na koncercie Piwnicy pod Baranami, płacących po 60 zł nie ma prawa obejrzeć tego w Lubinie? Fakt, Muza dopłaciła. Tyle, że dopłaca też do bezpłatnych koncertów plenerowych. I jaki z tego wniosek można wysnuć? Jeżeli 7 grudnia wystąpi w Lubinie Balet Moskiewski z Jeziorem Łabędzim, to Zawadka kontynuuje ambitne projekty czy ogłasza kapitulację? A po cenach biletów widać, że to ryzykowne przedsięwzięcie.
Faktycznie, strasznie pan poirytowany.
- Rozumiem, że opinia o Muzie jest wyrobiona – szczególnie poprzez ludzi, którzy do Muzy nie chodzą. Rozumiem, że pytania do tego wywiadu powstały na kanwie lektury gazetek, jak to pani nazwała, opozycji do mojego pracodawcy. Pewnie z powodu posiadania dobrego wychowania nie zapytała pani przez grzeczność o rady nadzorcze, w których zasiadam i uczelnie, na których pracuję. Odpowiadam – nigdy nie zasiadałem w radach nadzorczych, a na uczelni nie pracuję od 2007 roku. Natomiast moje zatrudnienie w Państwowym Instytucie Naukowym – Instytut Śląski w Opolu, to praca na odległość – i bym powiedział akcyjna.
http://www.lubin.pl/aktua...ajglosniej.html
Cały wywiad w „Wiadomościach Lubińskich” i na stronie www.ckmuza.eu.

Andrzej Ossowski

Saracen - Nie Wrz 26, 2010 14:15

Tuptek: chodzi mi tylko jedno.

KAŻDA siła polityczna w tym mieście ma w dupie kulturę. KAŻDA.

Podczas Francuskiej klaskali w przerwie utworu, by nie rozumieli jego struktury, za to myśleli, że to koniec, więc klaskali, bo zdawało im się, że tak trzeba.

I dopóki będzie tak, że lubińska klasa polityczna będzie traktowała Lubin, jako pole konkwisty, a zasady właściwe dla jakiegoś indiańskiego plemienia będą tu normą, to choćbyśmy mieli nie wiem jak dobre projekty, to nic z tego nie wyjdzie.

I to tylko dlatego, że nie jesteś z ich klubu.

andros - Nie Wrz 26, 2010 20:41

Zgoda. Sytuacja jest bardzo zła, ale - moim zdaniem - nie całkiem beznadziejna...

Pewną nadzieją bywają - wg mnie - kolejne wybory samorządowe, w których społeczność wybiera swoich przedstawicieli preferujących i praktykujących taki, a nie inny sposób sprawowania władzy czy rodzaj lokalnego przywództwa...

Doświadczenia nie tylko obecnej kadencji władzy samorządowej pozwalają wysnuwać wnioski, że przy równowadze sił chociażby tylko w radzie/organie stanowiącym i kontrolnym, mając nawet tylko jednego radnego można wiele osiągnąć...znacznie więcej niż dotychczas...

Mogę sobie wyobrazić coś, co w Lubinie dotąd nie miało miejsca, tj. konstruktywne rozmowy przedstawicieli środowiska z władzą samorządową i skuteczne wspólne działania chociażby w sferze polityki kulturalnej, funduszy dla kultury czy budowania partnerstwa...

tomi - Nie Wrz 26, 2010 20:52

andros napisał/a:

Mogę sobie wyobrazić coś, co w Lubinie dotąd nie miało miejsca, tj. konstruktywne rozmowy przedstawicieli środowiska z władzą samorządową i skuteczne wspólne działania chociażby w sferze polityki kulturalnej, funduszy dla kultury czy budowania partnerstwa...


wystarczy tylko dobra wola władzy i opozycji, lub taki Radny który chce i ma przełożenie na decyzje lub Prezydent który chce.

andros - Nie Wrz 26, 2010 21:05

[/quote]wystarczy tylko dobra wola władzy i opozycji, lub taki Radny który chce i ma przełożenie na decyzje lub Prezydent który chce.[/quote]

No to chyba jednak sporo nam brakuje...

Saracen - Nie Wrz 26, 2010 21:11

Stary. Celowo wyostrzę teraz, ale śmierć Stojka to dla wielu dar.
A ludzie z "Zejdź z ulicy" powinni spłonąć ze wstydu.
W mojej ocenie żerowali na Stojku, bo jak inaczej ocenić ich totalną olewkę po Jego śmierci?

andros - Nie Wrz 26, 2010 21:18

Nie znajduję podstaw, żeby zaprzeczyć tej Twojej opinii, niestety...
Też celowo trochę wyostrzę: postawa żerowania na kimś jest dość widoczna w naszym środowisku...
Można rzec, jakie środowisko, taka postawa...

Marek Zawadka - Nie Wrz 26, 2010 21:49

Dzień dobry.
Kwestii kilka
Pan Ossowski jak zwykle manipuluje - wrzucając na stronę skrócony, że tak powiem wykastrowany wywiad. Odsyła co prawda do pełnego, ale...

Pan Wiecheć, znaczy Pan Tomi, który w swojej prasie partyjnej oskarżył mnie o karierowiczostwo ( w wieku 45 lat - na litość boską) i stwierdził, że zasiadam w radach nadzorczych i pracuje na uczelniach, ani nie raczy napisać nigdzie przepraszam ani przyznać, że trzeba wielkiej pustyni umysłowej by nie sprawdzić tego w googlach. Bądź z założenia trzeba kłamać(tekst o pustyni umysłowej jest zamierzony w kontekście kłamstw jakie Pan zawarł w Pana partyjnej prasie - zob. pustynia kulturalna).

Pan Ossowski:

"Zgoda. Sytuacja jest bardzo zła, ale - moim zdaniem - nie całkiem beznadziejna... "

Może Pan rozwinąć myśl? Czy projekt przy którym Pan współpracował - a uzurpuje sobie Pan praw do wszystkiego czyli LUPA to jest zła sytuacja? To, że wydaje się zaległości muzyczne z Pana epoki to beznadzieja? Miał Pan większość w Radzie. Dlaczego Pan z takim pomysłem się nie przebił? Nie warto było? Powiem Panu. Warto.
Rozpisuje się Pan na temat Dnia Bluesa... że to niby kilkudniowe ma być. Kurde. Jakie to przyjemne. Nie brać odpowiedzialności. Marzyć. I po jakimś czasie pisać o zawiedzionych marzeniach.

Pan Ossowski:
"Mogę sobie wyobrazić coś, co w Lubinie dotąd nie miało miejsca, tj. konstruktywne rozmowy przedstawicieli środowiska z władzą samorządową i skuteczne wspólne działania chociażby w sferze polityki kulturalnej, funduszy dla kultury czy budowania partnerstwa."

To nie doprowadził Pan jako dyrektor MIKU do takiej sytuacji? No proszę Pana...
Nie wiem czy Pan Tryniszewski, Górecki, przedstawiciele wielu zespołów to środowiska... ale Oni rozmawiają. Ba są spotkania z nimi. Pana nie ma. Bo i po co.
A wie Pan coś o środowisku plastyków. Kto z nich nie miał wystawy? Kto został odrzucony? Proszę Pana. Ja już nie wiem, czy to celowe co Pan wypisuje? Bo, że z oferty kulturalnej Muzy i Wzgórza Pan nie korzysta to widać. Gdyby Pan korzystał, to by Pan pisał:) o tym.
Nie. Pan musi mieć programy, komisje, sprawozdania, rady, posiedzenia i papierologię.
Może nasza działalność nie jest taka naj. Ale przesadzacie Panowie w wielu elementach.
Najgorzej, że nie bywacie a się wypowiadacie.
Nie ma oferty dla Państwa? a czego tak konkretnie?
Nie widziałem Państwa na fantastycznym dzisiejszym koncercie.
Na teatrze wczoraj? Na teatrzyku dzisiaj?
Nie ta muzyka? To będzie i Chopin, i regge, i kabaret i teatr.
Czego nie ma? Opery.... A nie ma Opery... Fakt. Duży to problem

Pozdrawiam ciepło
Marek Zawadka

PS.a Panu Wiecheciowi - niby guru internetowemu, zanim coś palnie
radzę sprawdzić. Najlepiej wpisać w www.google.pl
Bo gdybym lubiał tak jak Pana mocodawcy polityczni
chodzić po sądach, to hospicjum byłoby szybciej budowane. No ale tak bywa, że
przywódcy wybierają sobie takich ludzi, którzy mówią rzeczy o których
nie mają pojęcia. I w tej roli jest Pan znakomity. Nie zadaje pytań i wygłasza
kwestie na których się nie zna...
To jakie rady nadzorcze i jakie uczelnie? Bo jako karierowicz chciałbym
wiedzieć...:)

tomi - Pon Wrz 27, 2010 16:27

Witam oburzonego Pana Marka - Dyrektora CK Muza, Dyrektora Wzgórza Zamkowego, wykładowcę na kilku uczelniach, ile ich było przez dwie kadencje?
Jak coś pomiąłem to proszę sobie wstawić, ale do rzeczy.
Człowiek, który nie odróżnia zdania oznajmiającego od pytającego nie wart jest rozmowy bo i tak nie zrozumie co się do niego mówi, należałoby cofnąć się do podstawówki. To smutne, że Pan dyrektor "od kultury" tego nie rozpoznaje, ale pytać jeszcze w Polsce można i ja na pewno będę zadawał pytania, a że się nie podobają? a to pech. Amnezja co do wykładania na uczelniach troszkę dziwi, ale kto tam może wiedzieć co się wykładało, że tak uszczypliwie stwierdzę.

Co do "guru" to dziękuję nie zasługuję.
Rozbawił mnie pan zdaniem o "mocodawcach". Ja na szczęście jestem niezależny finansowo i politycznie od tego co się dzieje w mieście. Mogę się wycofać w każdym momencie bez uszczerbku dla mojego portfela ale Pan? Pańscy mocodawcy pewne rzeczy mogą wymuszać, zresztą (a'propo sądów) to Pana koledzy chodzą po sądach i tłumaczą się z nienależnych poborów itp, jeden ma nawet wyrok za działanie na szkodę miasta a dalej ostro pracuje na chwałę "mocodawcy" i być może na szkodę miasta.

Jeśli postrzega się Pan jako karierowicz to smutne ale proszę mi nie przypisywać pańskich skojarzeń bo ja tak nie napisałem. Rozumiem, że zabolało zadawanie pytań a jeszcze bardziej stwierdzenia o fachowcach od powiększania swojego portfela ale to przecież prawda. Zarobki na poziomie zbliżonym do 1000 zł dziennie, (tak podają media na podstawie Pana oświadczeń majątkowych), z naszych podatków , to nie jest godziwa zapłata to ... najlepiej zapytać osób, które zarabiają podobnie tyle, że na miesiąc.
I proszę sobie od razu darować ewentualne teksty w stylu "fachowcom trzeba płacić".

Zawsze podkreślam, że pisząc o Kulturze piszę z punktu widzenia osoby z zewnątrz, dystans może być zarówno wadą jak i zaletą. Obce mi są spory Pańskie i Androsa, opisuje co widzę, a poziom niestety się obniża i takie jest moje zdanie. Poziom przytyk do Lubińskiego animatora kultury w dużej mierze dyskwalifikuje Pana jako osobę, która powinna łączyć Lubińskich twórców. Na pocieszenie mogę Panu powiedzieć, że udała się Panu impreza pod nazwą Muzyka z oblężonego miasta i powinna być kontynuowana, ale porównując do tego co było to bardzo niewiele Pan przez 8 lat stworzył ze swoimi "mocodawcami" bo taki okres czasu trzeba oceniać. Jeszcze jedno pocieszenie, w następnym numerze już roznoszonym nie pisze o kulturze są inne problemy.

Nie zamierzam więcej się zniżać do obelg i insynuacji, które Pan rozpoczął, wiec kończę tą wypowiedź zwykłym "pozdro"

Marek Zawadka - Pon Wrz 27, 2010 16:55

tomi napisał/a:
Witam oburzonego Pana Marka - Dyrektora CK Muza, Dyrektora Wzgórza Zamkowego, wykładowcę na kilku uczelniach, ile ich było przez dwie kadencje?


Jedna:) do 2007 r. PWSZ w Legnicy
A Pan coś wie o innych?
w dalszym ciągu sugeruje Pan że było kilka. Tak więc żądam od Pana informacji
jakie to były uczelnie:)

tomi napisał/a:

Jak coś pomiąłem to proszę sobie wstawić, ale do rzeczy.
Człowiek, który nie odróżnia zdania oznajmiającego od pytającego nie wart jest rozmowy bo i tak nie zrozumie co się do niego mówi, należałoby cofnąć się do podstawówki. To smutne, że Pan dyrektor "od kultury" tego nie rozpoznaje, ale pytać jeszcze w Polsce można i ja na pewno będę zadawał pytania, a że się nie podobają? a to pech. Amnezja co do wykładania na uczelniach troszkę dziwi, ale kto tam może wiedzieć co się wykładało, że tak uszczypliwie stwierdzę.


Więc tak. Żądam od Pana przedstawienia gdzie wykładałem. Bo to już jest śmieszne.
Ja twierdzę, że w latach 2003 - 2007 tylko na PWSZ Legnica - Pan twierdzi, że gdzie jeszcze?

A swoją drogą to jakie Rady Nadzorcze?

Jest Pan po prostu kłamcą. Dane o zatrudnieniu na uczelniach są publiczne tak samo o radach nadzorczych. Więc do rzeczy Gdzie i kiedy. Bo przecież musiał Pan na czymś swoje wymysły oprzeć.

tomi napisał/a:


Jeśli postrzega się Pan jako karierowicz to smutne ale proszę mi nie przypisywać pańskich skojarzeń bo ja tak nie napisałem. Rozumiem, że zabolało zadawanie pytań a jeszcze bardziej stwierdzenia o fachowcach od powiększania swojego portfela ale to przecież prawda. Zarobki na poziomie zbliżonym do 1000 zł dziennie, (tak podają media na podstawie Pana oświadczeń majątkowych), z naszych podatków , to nie jest godziwa zapłata to ... najlepiej zapytać osób, które zarabiają podobnie tyle, że na miesiąc.
I proszę sobie od razu darować ewentualne teksty w stylu "fachowcom trzeba płacić".


Napisał Pan. I źle Pan rozumie. Nie boli mnie tekst o powiększaniu portfela. Przecież o to też Panu chodzi... A nie. Pan uczestniczy w życiu politycznym dla celów wyższych:)


tomi napisał/a:


Nie zamierzam więcej się zniżać do obelg i insynuacji, które Pan rozpoczął, wiec kończę tą wypowiedź zwykłym "pozdro"


No proszę Pana - postaram się dotrzeć do Pana tekstu. To Pan powiedział w nich kłamstwa na temat biegania od uczelni do Uczelni od rady nadzorczej do rady nadzorczej. I o karierowiczostwie. Jak na speca od internetu to fatalnie Pan obsługuje google.

Do rzeczy. Proszę podać nazwy uczelni i Rad nadzorczych.
Inaczej będzie po prostu Pan kłamca i paszkwilantem
Może przedmioty Pan jeszcze poda? z PWSZ pamiętam a inne:)

PS. Poza Muzyką z Oblężonego Miasta (oj ale Pan cytuje swojego szefa) mamy na koncie kilka innych sukcesów. No ale... szef nie podpowiedział:) więc Pan nic o tym nie wie:P

[/b] - Pon Wrz 27, 2010 20:10

Marek Zawadka napisał/a:
Więc do rzeczy Gdzie i kiedy. Bo przecież musiał Pan na czymś swoje wymysły oprzeć.


Oooo!
I tu jest sedno całej sprawy!

Rzecz w tym, że wcale nie musiał na niczym opierać.
Ssanie z palca paszkwili to coś co tomi lubi najbardziej - o czym skutecznie już wszystkich przekonuje od dłuższego czasu.

Z resztą idea działania całego Teraz Lubin się na tym opiera - patrz np. "anonimowe" kartki wysyłane do mieszkańców, itp.



A takiego paszkwila łatwo wykryć... oj, bardzo łatwo.
Wystarczy napisać troszkę bardziej merytorycznie niż jest w stanie pojąć jego mały misiowy rozumek, i tomi zaczyna się powtarzać...

tomi - Pon Wrz 27, 2010 23:50

Cytat:
postaram się dotrzeć do Pana tekstu.

dziękuję i pozdrawiam to mi wystarczyło :obled:

MarDro - Wto Wrz 28, 2010 08:56

[/b] napisał/a:
Wystarczy napisać troszkę bardziej merytorycznie niż jest w stanie pojąć jego mały misiowy rozumek, i tomi zaczyna się powtarzać...


Hehe, sam bym tego lepiej nie ujął :D

andros - Wto Wrz 28, 2010 11:49

Kultura w Lubinie (42)
Zmierzch dotychczasowego partnerstwa w ramach LuPy

Projekt ten powstał - czy to się komuś podoba, czy nie - z mojej indywidualnej inicjatywy zbudowania lokalnego partnerstwa wykonawczego w dziedzinie kultury mającego na celu prezentowanie i promowanie lokalnych twórców kultury i sztuki. Realizowany był od dnia 26 II 2008 r. w Klubie „Pod Muzami”.

Dotąd partnerami projektu byli: Młodzieżowy Dom Kultury, Centrum Kultury „Muza”, Rura Jazz Klub PSJ Wrocław, Sklep muzyczny „Piano-Forte”, Stowarzyszenie Viribus Unitis.

Główną ideą projektu była próba zwiększania zaangażowania lokalnych środowisk młodzieżowych we współorganizacji LuPy, doborze wykonawców i organizowaniu widowni. Niektórym partnerom projektu zależało na zachęcaniu liderów lokalnych mikrośrodowisk społeczno-kulturalnych do integrowania swojego najbliższego otoczenia (kolegów, przyjaciół, znajomych) i do brania swoich spraw w swoje ręce...
Głównym celem projektu było budowanie regionalnego partnerstwa w dziedzinie kultury, służącego prezentowaniu/promowaniu lokalnych twórców kultury i sztuki, a obejmującego obszar dawnego województwa legnickiego.
Głównym zadaniem w ramach LuPy było rozwijanie wymiany grup artystycznych i solistów pomiędzy poszczególnymi miastami/miejscowościami naszego regionu.

Moją intencją, jako pomysłodawcy i inicjatora projektu, było – czy to się komuś podoba, czy nie - dążenie do zaktywizowania w roli współorganizatorów, wykonawców i odbiorców konkretnych grup młodzieżowych i artystycznych funkcjonujących w naszym środowisku lokalnym.

W ramach tego partnerstwa udało się zrealizować w sumie 22 edycje Lubińskich Prezentacji Artystycznych – LuPA, w tym 7 edycji w wersji rockowej.

Generalnie LuPę w wersji rockowej realizował Tomasz Chuchla (z grupą przyjaciół) jako pełnomocny przedstawiciel MDK i...można śmiało powiedzieć, że – jak dotąd - partnerzy świetnie sobie radzili z tą wersją projektu. LuPA w wersji otwartej od początku była realizowana przeze mnie (przy wsparciu rzeczowym ze strony Muzy i Rury – taki był ogólny sens partnerstwa) bez angażowania dodatkowych środków finansowych i być może dlatego długo nie udawało się zaktywizować do jej realizacji większej liczby osób z lokalnego środowiska artystycznego i młodzieżowego.

Mimo, że u niektórych dopiero dziś ten projekt zaczyna wzbudzać jakieś zainteresowanie, do tej pory na LuPie m.in., dla wielotysięcznej publiczności wystąpiły setki utalentowanych artystycznie młodych ludzi z Lubina i okolic – solistów i grup artystycznych. W ramach kolejnych edycji projektu miały miejsce ważne wydarzenia dla lokalnej kultury.

Przykładowo:

Na LuPie (2) miał miejsce spektakularny powrót na lubińską scenę artystyczną Tadeusza Stojka (w roli autora tekstów, aktora i konferansjera). W trakcie kolejnych edycji LuPy (3 i 7), Tadeusz Stojek - zmarły przedwcześnie animator kultury i przyjaciel młodzieży – prezentował efekty kolejnych swoich projektów edukacyjno-kulturalnych: Warsztatów Aktorskich MDK, Teatru Nieselekcyjnego, Warsztatów Teatralnych Fabryki Kultury C`est la vie.

W ramach 6.edycji zapoczątkowano realizację lubińskich obchodów Ogólnopolskiego Dnia Bluesa. Dnia 16 września 2008 r. w Lubinie – stolicy polskiej miedzi - po raz pierwszy obchodzony był Ogólnopolski Dzień Bluesa. Z inicjatywą zorganizowania specjalnego koncertu bluesowego z tej okazji wystąpili założyciele grupy Midnight Blues - jednej spośród dwóch grup bluesowych funkcjonujących w naszym mieście - Artur Błaszkowski i Mariusz Wilanowski. Od godziny 18:00 do północy w Klubie „Pod Muzami” przy pełnej sali wystąpiły cztery kapele bluesowe: Midnight Blues (Lubin); Gedia Blues Band (Nowa Sól); The Moher`s Band (Lubin) i Reed Vibration (Poznań/Warszawa).

Od 8.edycji zapoczątkowana została LuPA rockowa, kiedy to moje osobiste zaproszenie do współpracy w ramach LuPY przyjął Tomek Chuchla – lider Punktu Kontrolnego i kilku innych lubińskich kapel alternatywnych. Podstawą tej współpracy był pomysł kontynuowania cyklu podobnych koncertów realizowanych w 2006 i 2007 r. w sali MDK. Celem jest prezentacja ciekawych zarówno nowych, jak i starszych zespołów sceny rockowej z Lubina i okolicznych miejscowości.

Kolejne moje zaproszenie do współpracy w ramach LuPy przyjęli młodzi ludzie ze stowarzyszenia Viribus Unitis i dołączyli do grona współorganizatorów/realizatorów LuPy. Tym samym od 20.edycji projektu pojawiła się LuPA taneczna – jedna z kilku wersji tematycznych projektu zaproponowanych przez młodzież z ww stowarzyszenia.

Po okresie dobrego funkcjonowania projektu zaczęły się pojawiać przeszkody w dalszym jego funkcjonowaniu.

Przyczyny ?

Jak swego czasu stwierdził pełnomocnik Muzy ws. LuPy: formuła projektu się wyczerpała !?

1.Inicjatywa LuPY nie wyszła ze strony lokalnych instytucji publicznych i gdyby nie pewna ciągłość niezależnych działań i kultywowana tradycja - to co można nazwać tradycją Simple Duo & Friends a następnie Piano-Forte i Przyjaciele – LuPY mogłoby nie być. Powstało trudne partnerstwo, różnych podmiotów, które mają różne cele podtrzymywania tej formy działalności kulturalnej.
2.Inicjatywa LuPy wyszła z inspiracji pojedynczej osoby fizycznej (co jest zwykle rzadziej spotykane w tego typu partnerstwach), wcale nie lokalnego lidera, a raczej karła lokalnej kultury – instruktora muzycznego MDK. Partnerstwo to nie zostało utworzone na obszarze, na którym istnieją w naszej społeczności lokalnej silne i prężnie działające organizacje społeczne (towarzystwa, stowarzyszenia, fundacje itp.).

*Czasami w ogóle odnoszę nieodparte wrażenie, że głównym problemem LuPy był fakt, iż pomysłodawcą i inicjatorem projektu stała się nie ta osoba, co trzeba...

Czego zabrakło ?

Moim zdaniem, dla udanej kontynuacji i rozwoju LuPy potrzebne było umiejętne przejście z dotychczasowej fazy bardziej spontanicznej, do fazy bardziej profesjonalnej realizacji projektu - potrzebne było na nowo:
-określenie koncepcji partnerstwa lokalnego dla takiego projektu (określenie potencjalnych partnerów, którzy mają tworzyć partnerstwo; określenie motywacji dla poszczególnych partnerów; identyfikacja środowisk na które może wpłynąć utworzone partnerstwo; określenie korzyści i strat dla poszczególnych partnerów; analiza mocnych i słabych stron partnerów i partnerstwa; uzgodnienie wspólnej wizji i wartości tj. misji partnerstwa);
-przejście pełnego etapu przygotowawczego do zawiązania partnerstwa (przekonanie potencjalnych partnerów o korzyściach z uczestnictwa w partnerstwie; jasne określenie kosztów partnerstwa; określenie formy funkcjonowania partnerstwa);
-skonstruowanie struktury przyszłego partnerstwa (określenie modelu i kształtu funkcjonalnego partnerstwa; określenie roli poszczególnych partnerów w partnerstwie; wskazanie lidera partnerstwa; wyznaczanie systemu wzajemnej komunikacji);
-ustalenie wzajemnych oczekiwań partnerów (określenie możliwości działania poszczególnych partnerów; precyzyjne ustalenie zasad współpracy i metod realizacji działań).

***

LuPA w kronikarskim zapisie (fragment)

Od początku realizacji projektu partnerom dobrze udawała się jedynie realizacja planów i zadań na poziomie operacyjnym. Podpisywane kolejne porozumienia partnerskie określały przedmiot współpracy i podział zadań w tym względzie - nie wykraczając poza poziom operacyjny.

*Na pewnym etapie funkcjonowania LuPy zaproponowałem dokonanie zmian w wersji otwartej LuPy.

1.Na spotkanie partnerów/stron zainteresowanych kontynuacją projektu LuPA dnia 03.07.2009 r. dodatkowo zaprosiłem lidera lokalnego środowiska muzyki alternatywnej (Tomasza Chuchlę), przedstawicieli lubińskiego środowiska bluesowego (Mariusza Wilanowskiego i Artura Błaszczyka) oraz założycieli Portalu Społecznościowego Nasz Lubin (Mariolę Kosenko i Romana Strojewskiego).

Spotkanie w/w partnerów/stron ws. przyszłości LuPy odbyło się w Klubie „Pod Muzami”. Na spotkaniu, w którym uczestniczyli przedstawiciele C.K. Muza, Jazz Klubu Rura, MDK, Portalu Nasz Lubin, grupy muzycznej Midnight Blues, podjęto kilka podstawowych ustaleń dotyczących:

-kontynuowania realizacji projektu w roku szkolnym 2009/2010,
-dalszego aktywnego wspierania medialnego projektu przez Portal Społecznościowy Nasz Lubin,
-rozpoczęcia działań przygotowawczych w sferze promocyjnej/reklamowej, mających na celu pozyskanie szerszego uczestnictwa w projekcie solistów i grup artystycznych z terenu dawnego województwa legnickiego.

Na tym spotkaniu:
-pełnomocnik Muzy stwierdził m.in., że formuła projektu w wersji otwartej wyczerpała się...
Swoje zdanie w tej kwestii wypowiedziałem tutaj:ttp://lubin.miasta.pl/content/view/5108/325/
-partnerzy zgodzili się, że każdy z nich w swoim zakresie będzie prowadził działania przygotowawcze w sferze promocyjnej/reklamowej, mające na celu pozyskanie szerszego uczestnictwa w projekcie solistów i grup artystycznych z terenu dawnego województwa legnickiego oraz, że będą się kontaktować ze sobą przede wszystkim drogą e-mailową.

Po tym spotkaniu dnia 10.07.2009 r. przygotowałem pisemną ofertę współpracy w ramach LuPy adresowaną przede wszystkim do lokalnych twórców uprawiających różne kierunki aktywności artystycznej, samorządowych instytucji kultury, placówek oświatowych, stowarzyszeń i fundacji o pokrewnym profilu działania; grup nieformalnych i osób indywidualnych aktywnych na polu szeroko rozumianej kultury i edukacji z terenu dawnego województwa legnickiego.
http://www.mdk-lubin.pl/i...id=143&Itemid=1 Uzyskałem również w tym względzie deklaracje ze strony pełnomocnika Muzy i Dyrektora MDK, że to zaproszenie kanałami informacyjnymi tych firm zostanie rozesłane do ogólnie w/w instytucji, firm, stowarzyszeń, osób prywatnych itp.

Ponieważ wciąż nie było właściwie żadnego odzewu na w/w zaproszenie do współpracy, podjąłem kolejne, wynikające z zakłopotania o dalszy los projektu – tym razem - lekko prowokujące działania mające na celu zachęcenie chociaż trochę większej grupy młodzieży z różnych mikrośrodowisk do większego zaangażowania się w realizację tej wersji LuPy oraz częściową weryfikację głównej tezy postawionej na początku tego artykułu:

-zaproponowałem dokonanie zmian ws. LuPy w wersji otwartej – w artykule LuPę oddam w dobre ręce... (25 listopada 2009 r.);
http://lubin.miasta.pl/content/view/5777/325/
-w tej sprawie również skontaktowałem się przez ogłoszenie m.in. z p. Kornelią Cieślak i p. Kasprem Nowakiem;
http://lubin.miasta.pl/content/view/5777/325/

Na drugi dzień po tym ogłoszeniu miałem sposobność rozmawiać z w/w młodymi osobami o możliwości zaangażowania się ich stowarzyszenia w ten projekt. Ogólnie rzecz biorąc, młodzi ludzie zadeklarowali wtedy, że nie podejmą się organizacyjnego udziału, ale zorientują się w swoim środowisku, czy znajdą się jacyś chętni wykonawcy wystąpić na LuPie.

2.Przed dniem 25.09.2009 r. pełnomocnik Muzy informuje mnie drogą e-mailową, że wprowadza zapis do treści porozumienia o brzmieniu: „Każdy wykonawca ma prawo do występowania na LuPie najczęściej co drugą edycję, chyba, że projekt, w którym ma zamiar uczestniczyć różni się od poprzedniego”.

Dnia 25.09.2009 r. pełnomocnicy MDK, CK Muza oraz Mix sp.z o.o. z Wrocławia podpisali porozumienie ws. organizacji LuPy do końca 2009 r. Natomiast dnia 13.10.2009 r. MDK zawarł porozumienie wolontarystyczne z Tomaszem Chuchlą o współpracy w zakresie realizacji koncertów muzyki rockowej w ramach Lubińskich Prezentacji Artystycznych – LuPA, zaplanowanych w roku szkolnym 2009/2010. I na tych podstawach formalnych realizowane były kolejne poniższe edycje projektu.

LuPA (16) – 12. edycja w formule otwartej (29.09.2009 r.)
Program: http://lubin.miasta.pl/content/view/4993/325/
Relacja: http://lubin.miasta.pl/content/view/5093/325/
Komentarz: http://lubin.miasta.pl/content/view/5108/325/
LuPA (17) – 5. edycja rockowa (17.10.2009 r.)
Program: http://lubin.miasta.pl/content/view/5234/325/
Relacja: http://lubin.miasta.pl/content/view/5329/325/
Komentarz: http://lubin.miasta.pl/content/view/5337/325/
Galeria: http://lubin.miasta.pl/co...d,354/catid,51/
LuPA (18) – 13. edycja w formule otwartej (24.11.2009 r.)
Program:http://lubin.miasta.pl/content/view/5657/325/
Relacja: http://lubin.miasta.pl/content/view/5766/325/
Zamiast komentarza: http://lubin.miasta.pl/content/view/5772/325/
Galeria: http://lubin.miasta.pl/co...d,354/catid,53/

W ostatnim porozumieniu strony zgodziły się, że kwestię przyszłości LuPy w 2010 r. i latach późniejszych strony uzgodnią do końca 2009 r. Ponieważ tak się nie stało jeszcze dnia 27 grudnia 2009 r. przesłałem do pełnomocnika Muzy drogą e-mailową swoją aktualną propozycję, że:

(...) „jeśli chodzi o terminy LuPy w wersji rockowej w 2010 r. to najlepiej będzie skonsultować je z Tomkiem. Jeśli zaś chodzi o terminy LuPy w wersji otwartej, to trochę dłuższa sprawa. Otóż, w 2010 roku trochę marzy mnie się LuPA w nowej formule. O niej próbuję rozmawiać z przedstawicielami lokalnych środowisk młodzieżowych. Rozmowy, które mają na celu zaktywizowanie niektórych tych środowisk (w zakresie współorganizacji projektu, doboru uczestników i organizacji widowni), prowadzę w duchu nakreślonym tutaj:
http://lubin.miasta.pl/content/view/5777/325/

Jak na razie jednak, te rozmowy nie doprowadziły jeszcze do konkretnych efektów...

Styczniowa LuPA w wersji otwartej jest też mało prawdopodobna z innego względu, a mianowicie trzymając się zapisu z ostatniego naszego porozumienia, że „Każdy wykonawca ma prawo do występowania na LuPie najczęściej co drugą edycję”(...) - tym samym większość wykonawców z MDK powinna pauzować w następnej LuPie ponieważ wystąpiła na ostatniej (listopadowej) LuPie. A innych wykonawców, jak na lekarstwo...

W związku z powyższym, na tamtą chwilę sugerowałem:
a) rozwinięcie działań partnerów projektu, zachęcających młodzież z różnych mikrośrodowisk do większego zaangażowania się w realizację tej wersji LuPy;
b)zawieszenie wersji otwartej LuPy oraz ewentualne wprowadzenie formuły przejściowej - do czasu pojawienia się chętnych osób/grup do włączenia się w realizację projektu w/w zakresie.

Ta formuła przejściowa to „Simple Duo & Friends” - nawiązanie do wcześniejszego projektu z lat 2000-2002. SD jako gospodarz spotkania muzycznego wykonuje 2, 3 sety; zaprasza do udziału w spotkaniu gościa/gości, którzy w dowolnej formie prezentują swój program; na zakończenie ewentualne wspólne muzykowanie na zasadach jam session. W tym roku szkolnym „Simple Duo & Friends” ewentualnie mogłoby się odbyć np. w terminie lutowym i kwietniowym”.

Na tę propozycję nie otrzymałem odpowiedzi wprost, jedynie pośrednio odpowiedział Pan Dyrektor Muzy dnia 9 stycznia 2010 r. na forum lubin.pl.
I przypuszczam, że taka jest ostateczna odpowiedź Muzy na moją powyższą propozycję.

(…) „a może to stanowisko Muzy by zespół X nie występował na każdej Lupie:). Bo jak do tej pory SD nie wydało żadnej płyty samo albo z uczniami to już można uznać też, że mogą zagrać co drugi koncert (bez osobistych odniesień, nie chcemy monokultury:)”(...)

*Dziwić może takie myślenie kogoś, że w Lubinie szczytem marzeń wszystkich zespołów muzycznych musi być koniecznie nagranie płyty.

Moją poniższą wypowiedź:
„Przed chwilą otrzymałem drogą mailową poniżej prezentowany pełny program świąteczny Cuprum Arena...Po jego lekturze dochodzę do wniosku, że przy tak szerokiej działalności prezentacyjnej i promocyjnej CA, LuPA przynajmniej w dotychczasowej wersji otwartej traci rację bytu...”
Pan Dyrektor zinterpretował, tak do połowy:
(…) „Ale przecież Pan Andros obwieścił, że CA przejęła już życie kulturalne Lubina i mecenat nad kulturą lokalną, więc będzie dobrze. Nawet stwierdził, że LuPa nie na sensu wobec ofensywy CA.”(...)

*Wyraziłem też nadzieję, że nowy podmiot może przygarnie tych artystów/twórców, którzy nie znajdują swojego miejsca w istniejących ośrodkach kultury (miałem tu na myśli przede wszystkim starania Tadeusza Stojka, Przemka Saracena w zainteresowaniu swoimi projektami podmioty spoza kultury oficjalnej).
Postawiłem też pytanie retoryczne: jakaż to czarowna moc jest galeriach handlowych, (?) że przyciągają tak wielu chętnych wykonawców w takich sobie warunkach scenicznych, akustycznych itp., którzy mimo lepszych warunków w Muzie nie garna się do występów w ramach LuPy.
Może też warto w tym miejscu porównać z CA propozycje programowe Muzy z tego samego okresu czasu, żeby sobie wyrobić pełniejszą opinię ?
http://forum.lubin.pl/vie...r=asc&start=120


4.Zaraz po tym, dnia 12 stycznia 2010 r. drogą e-mailową otrzymałem informację od pełnomocnika Muzy, w której nie odnosi się wprost do moich powyższych propozycji, ale pisze natomiast m.in. Tak:
(…) „Jeśli chodzi o lupę otwartą to myślę że nie należy się sugerować galerią i się poddawać. Jeśli nie uda nam się zorganizować edycji styczniowej to w lutym na pewno damy radę. Ze strony Muzy zwróciliśmy się m.in. do starostwa o dofinansowanie przedsięwzięcia. Myślę że jest duża szansa je otrzymać szczególnie, że MDK jako współorganizator podlega przecież starostwu.”

*Co może tu dodatkowo zaskakiwać ? A no, zwrócenie się Muzy do Starostwa o dofinansowanie przedsięwzięcia. Czyli podkreślenie niezgody na moją propozycję przedstawianą od samego początku funkcjonowania partnerstwa, która dotyczyła wypracowania wspólnej strategii działań mających na celu pozyskiwanie środków finansowych ze źródeł zewnętrznych dla LuPy (w tym m.in. występowania z wnioskami grantowymi w konkursach ofert oraz skonstruowania pakietu sponsorskiego).

W tak zwanym międzyczasie:

1.Gdy tylko dowiedziałem się o powstaniu Lubińskiego Forum Młodzieży, zaprosiłem jego przedstawicieli do współpracy przy realizacji Warsztatów Gitarowych/Gitarowego Rekordu Lubina oraz LuPY w wersji otwartej...
http://powiat-lubin.pl/news.php?id=3215

2.Na Portalu Nasz Lubin do artykułu o zabarwieniu politycznym pt. „Rośnie nowe zaplecze polityczne Raczyńskiego” pojawił się komentarz, który po części dotyczył LuPy. Autor podpisujący się nickiem Lolel napisał m.in. że, ktoś (jacyś WY) nie może sobie poradzić z LuPą...
http://lubin.miasta.pl/content/view/6298/286/

No co odpowiedział m.in. Tomasz Chuchla:
„Tak się składa że zajmuję się LuPą rockową i trochę nie skromnie napiszę że jak na obecne warunki ta wersja prezentacji radzi sobie całkiem nieźle...
Dla mnie ogromnym sukcesem jest to że mimo braku środków finansowych LuPa odbywa się w miarę regularnie. Większość zespołów grających w Lubinie miała dzięki niej okazję zagrać koncert w bardzo profesjonalnych warunkach, przed spora publicznością która nigdy jeszcze nie zawiodła. Poza tym nie działam w żadnym stowarzyszeniu, nie bawię się w żadną politykę i nie mam zamiaru! A jeżeli masz jakieś pomysły na rozwinięcie LuPy, albo pozyskanie środków finansowych, to zapraszam do rozmowy. Od zawsze powtarzałem że jestem chętny do współpracy, wystarczy się zgłosić do mnie.
Pozdrawiam Tomasz Chuchla”

Inny komentarz dodany przez osobę o nicku ewa:
(…) „A co do LuPy ---- cóż można zrobić za 0 zł (słownie:zero zł polskich)? Można walczyć o sprawę, bo jest o co ale czasami naprawdę ręce opadają. Zresztą w tym mieście to "nic mnie już nie zdziwi" jak powiedział poeta. Pozdrawiam portal”
http://lubin.miasta.pl/co...#akocomment1247

3. Z kolei na portalu lubin.pl osoba podpisująca się nickiem Misia napisała:
„Hahaha Jak zawsze nie zabraklo p. Androsa... Moze boli pupa ze kasa nie idzie na MDK starostwa?? Taki z pana znawca i wielki dzialacz kulturalny, a nawet LuPY nie potrafi pan poprowadzic do konca! Nie sztuka jest zwiac z tonacego okretu!!! Zawadka przynajmniej walczy i szacun dla niego!!!”

A po moim komentarzu do wypowiedzi Misi, m.in.:
(…) „Poza tym, w moim głębokim przekonaniu, każdy byłby silnie zmotywowany do walki o cokolwiek w kulturze za 207 tys/rok, mając do tego jeszcze najlepsze w mieście zaplecze finansowe, techniczne i rzeczowe do działalności, sztab ludzi do dyspozycji, patrona z parasolem, silne zaplecze polityczne, grupy pochlebców, zauroczone media itp.”
http://www.lubin.pl/aktua...le_dzwiek_.html
http://forum.lubin.pl/vie...r=asc&start=120

odezwał się Pan Dyrektor Muzy:
(…) „po 3. Podpsiał Pan porozumienie z Muzą i Rurą i zamiast powiadomić partnerów,że oddaje Pan swoje akcje w Lupie innym ludziom, to najpierw Pan to oświadczył a partnerzy:) do tej pory myślą, że Pan ich kocha:D, albo przynajmniej szanuje. To świadczy tylko o Pana podejściu do etyki biznesowej. do etyki w całości. Przecież powinien przyjść Pan z tym do Muzy albo Rury (Mixa) a Pan ogłasza publicznie. To jest etyka? To jest szacunek do współpartnerów? Przepraszam, że muszę wypowiadać się w imieniu przedstawiciela Muzy w tym gremium. Bo i Jego i Jego szefa Pan nie szanuje.

*1.Przede wszystkim wyszedłem z sugestią oddania swoich akcji w LuPie, ale na konkretnych warunkach, dopiero w przyszłości i tylko w pewnej części.
http://lubin.miasta.pl/content/view/5772/325/
2.W moim przekonaniu na żadnym etapie działań (również w momencie składania w Internecie tej w/w propozycji) nie było potrzeby bezpośredniego kontaktowania się pomiędzy partnerami – oprócz sytuacji, w których dochodziło do sformalizowania partnerstwa i podpisania stosownych tekstów tegoż porozumienia.
3.Poza tym nie przypominam też sobie takich wywodów nt. powiadamiania partnerów i etyki biznesowej, kiedy w przeszłości wystosowałem podobne zaproszenie do prowadzenia LuPy w wersji rockowej, które przyjął Tomek Chuchla...
„Zaproszenie do współpracy w ramach LuPY dla (…) aktywnych przedstawicieli lubińskiego środowiska rockowego zapraszamy do włączenia się w realizację koncertów zespołów grających ten rodzaj muzyki – na wzór organizowanych do niedawna koncertów w MDK.”
http://lubin.miasta.pl/content/view/648/359/


po 4. tak bym nie wyszedł z wprawy. Co Panu nie pasuje w tej Lupie? Co? że Muza ma ckmuza.tv i tam pojawia się coś z Lupy? czy, że mamy wielokrotnie większą oglądalność niż Pana zaprzyjaźniony portal? czy, że nie może Pan zrozumieć, że pomimo Pana ataków to i tak promujemy ją na plakatach a także w strefie kultury i wielokroć na lubin.pl i w telewizji lokalnej? Nie pasuje to Panu? Może Panu nie pasuje technika? Może praca przedstawiciela Muzy? Proszę napisać. Publicznie. Bo inaczej Pan nie potrafi. „(...)

*Moim zdaniem, po prawie dwóch latach funkcjonowania projektu – pisałem o tym wielokrotnie – jego realizacja udaje się partnerom jedynie na poziomie operacyjnym - nie udaje się natomiast na poziomie taktycznym i strategicznym. Nie udają się fundamentalne sprawy, tj.:
- uzgodnienie wspólnej wizji i wartości, tj. misji partnerstwa;
ttp://lubin.miasta.pl/content/view/409/419/
http://lubin.miasta.pl/content/view/756/325/
http://lubin.miasta.pl/content/view/830/325/
-wyłonienie autentycznego lidera partnerstwa, a w tym:
a) wypracowanie wspólnej strategii działań mających na celu pozyskiwanie środków finansowych ze źródeł zewnętrznych dla LuPy (w tym m.in. występowania z wnioskami grantowymi w konkursach ofert oraz skonstruowania pakietu sponsorskiego);
b) zaplanowanie i zrealizowanie kompleksowej, spójnej metody działania w sferze marketingu i jemu pochodnych (w tym skutecznej polityki medialnej i stworzenie mechanizmu pozyskiwania szerszego grona wykonawców dla projektu w wersji otwartej – czego efektem jest m.in. brak oferty promocyjnej dla wykonawców na szerszym regionalnym/ogólnopolskim obszarze).
http://lubin.miasta.pl/content/view/731/325/


***
Lekko modyfikując powyżej przytoczone stwierdzenie pełnomocnika Muzy ws. LuPy, trzeba jednoznacznie stwierdzić, że to nie formuła projektu się wyczerpała, lecz wyczerpała się pierwotna formuła samego partnerstwa.
Każdy z partnerów prezentuje bowiem inne spojrzenie na kulturę w ogóle, posiada zupełnie odmienne doświadczenia własne w dziedzinie kultury i edukacji kulturalnej oraz posługuje się całkiem różnymi językami.
Efektem tego były/są podstawowe rozbieżności partnerów w podejściu do w/w fundamentalnych spraw, które - w moim przekonaniu – stanowią dziś główną barierę w funkcjonowaniu i rozwijaniu tego projektu w ramach dotychczasowego partnerstwa.

Andrzej Ossowski

andros - Pią Paź 08, 2010 14:38

Kultura w Lubinie (43)
Zmiany, zmiany, zmiany...

1."Lutnia" sprzedana
Restauracja Lutnia zniknie z Lubina. Lokal został właśnie sprzedany. Jednak choć zmieni się nazwa, w budynku po Lutni nadal funkcjonować będzie restauracja. Najpierw remont, a potem wielkie otwarcie – zapewnia nowy właściciel Lutni, czyli Restauracja Hotel Baron.
http://www.lubin.pl/aktua..._sprzedana.html

2.Nowy właściciel rozpoczął remont budynku dawnego kina „Polonia”

3."Gwarek" ma nowego właściciela
Dawna remiza strażacka, później kultowa pijalnia piwa – dzisiaj „Le Cafe”?

4.Nowa gazeta w Lubinie
http://powiat-lubin.pl/gl...azeta-w-lubinie

Andrzej Ossowski

andros - Pią Paź 15, 2010 22:30

Kultura w Lubinie (44)
Kulturalny Lubin...

Zbliżają się kolejne wybory samorządowe i trochę jestem ciekaw jak w następnej kadencji będzie wyglądał kulturalny Lubin.

Czy w najbliższej kadencji np.:

-okazjonalna, epizodyczna - ciągle mocno politykierska i partyjniacka - bieżączka kulturalna zostanie zastąpiona spójną (kreowaną ponad podziałami) i długofalową polityką kulturalną samorządu;
-powstaną mechanizmy/procedury prowadzące do większego uspołecznienia decyzji w sferze kultury (społeczna rada kultury, dyskusje środowiskowe);
-upowszechnienia doczekają się otwarte konkursy na projekty w dziedzinie edukacji kulturalnej, promocji twórczości, działalności artystycznej i kulturalnej oraz działań na rzecz zachowania i propagowania lokalnego dziedzictwa kulturowego;
-wykreowane zostaną imprezy o randze i zasięgu ogólnopolskim (podobnych do OFPF, Aukcji Dzieł Sztuki w ramach WOŚP);
-Ratusz stanie się ważnym obiektem kultury a jego okolice - centrum kulturotwórczym w Lubinie;
-Muzeum Ziemi Lubińskiej znajdzie swoje miejsce w centrum miasta;
-nastąpi jakaś reorganizacja na instytucjonalnej mapie lubińskiej kultury;
-Muza będzie kolejny raz remontowana za gigantyczne pieniądze, czy może lubińskie centrum kultury powstanie w innym miejscu;
-dojdzie do powstania w Lubinie oczekiwanej przez młodzież profesjonalnej dyskoteki;
-swoją siedzibę/klub znajdą lokalne organizacje pozarządowe, a może związki twórcze lub artyści;
-pojawi się zielone światło dla organizowania imprez masowych dla całych rodzin;
-mieszkańcy miasta znowu będą mogli witać nowy rok na imprezie masowej „pod chmurką”...
itp.

Andrzej Ossowski

andros - Sro Paź 20, 2010 14:24

Kultura w Lubinie (45)
Rzeźnia polityczna

Przemysław Saracen w kilku komentarzach do bieżącej sytuacji w mieście, scharakteryzował jej destrukcyjne implikacje dla kultury lubińskiej i napisał tak:

(...)”WSZYSTKO sprowadza się do rzeźni politycznej. Każdy patrzy na każdego, kto jest "podpięty" pod kogo. Nic innego się nie liczy. Tym bardziej nie możesz działać "poza", bo jesteś niesterowalny, czyli jeszcze gorszy.
A wystarczy dogadać się, że są dwie, trzy, no dobra, przegiąłem - jedna dziedzina, która jest poza rzeźnią.
Dziedzina, którą należy wesprzeć. Kasą, narzędziami, promocją.
Tu leży klucz”
http://forum.lubin.pl/vie...t=5336&start=30

(...)”KAŻDA siła polityczna w tym mieście ma w dupie kulturę. KAŻDA.
Podczas Francuskiej klaskali w przerwie utworu, by nie rozumieli jego struktury, za to myśleli, że to koniec, więc klaskali, bo zdawało im się, że tak trzeba.
I dopóki będzie tak, że lubińska klasa polityczna będzie traktowała Lubin, jako pole konkwisty, a zasady właściwe dla jakiegoś indiańskiego plemienia będą tu normą, to choćbyśmy mieli nie wiem jak dobre projekty, to nic z tego nie wyjdzie.
I to tylko dlatego, że nie jesteś z ich klubu.”
http://forum.lubin.pl/vie...er=asc&start=45

Chyba coś w tym jest i...dla mnie podobne skojarzenia nasuwają się przy okazji kolejnych wyborów samorządowych...

Andrzej Ossowski

krzysztof_aa - Czw Paź 21, 2010 08:51
Temat postu: List otwarty do mieszkańców Lubina
Zapraszamy wszystkich mieszkańców Lubina na specjalną wystawę prac artystów lubińskich.

Rzadko mamy okazję zaprezentować swoją twórczość w naszym mieście, dlatego chcemy sami zorganizować wielką wystawę dzieł środowiska plastyków lubińskich.

Na tło naszych prac wybraliśmy szpecący nasz rynek płot, jednak nie chcąc naruszać własności niemieckiej firmy, wykorzystamy własny.

Wystawa ma charakter happeningu, w ten sposób chcemy zamanifestować, jak bardzo ważne jest dla nas przywrócenie funkcji użytkowej rynku.

Sprzeciwiamy się planom zabudowy gruntu obok ratusza, natomiast chcemy, aby artyści lubińscy na stałe byli obecni wokół tętniącego życiem rynku. Chcemy pozostawienia otwartej przestrzeni, która zostanie oddana mieszkańcom Lubina w takiej formie, jak na to zasługuje serce miasta.

Niech lubiński rynek zostanie artystyczną wizytówką stolicy Zagłębia Miedziowego

Naszą wystawę happeningową zaplanowaliśmy na 21.10.2010 w rynku
obok Baszty Głogowskiej. Rozpoczynamy o godzinie 16.00.
Serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców Lubina!


Komitet organizacyjny
w imieniu artystycznych środowisk twórczych
Janusz Skrętkowicz
Henryk Rusewicz

andros - Czw Paź 21, 2010 10:02

Duże brawa dla środowiska lubińskich plastyków za sam pomysł wystawy/happeningu...

A propos Rynku, w moim odczuciu trochę szkoda, że zabrakło takiego głosu/wsparcia środowisk kultury o kształtowaniu artystycznej wizytówki miasta w czasie, gdy Społeczny Komitet Obywatelski walczył (w 2005 r.) o zachowanie użytkowej funkcji tej reprezentacyjnej części miasta..., ale - zgodnie z maksymą - lepiej późno niż wcale...

ps.

Żałuję, że sam nie będę obecny na tym happeningu – obowiązki pracownicze wzywają...

andros - Czw Paź 21, 2010 23:07

Kultura w Lubinie (46)
Środowisko kultury - po lubińsku

Dnia 21 października 2010 r. z inspiracji jednego z kandydatów na fotel prezydenta miasta, lokalne środowisko plastyków postanowiło wykorzystać czas kampanii wyborczej i przypomnieć o swoim istnieniu mieszkańcom miasta oraz wszystkim kandydatom w nadchodzących wyborach do władz samorządowych. Mimo, że na samą akcję inspirujący polityk nie przybył i mimo kiepskiej pogody artyści jednak nie zrazili się, wystawili swoje dzieła manifestując równocześnie swoją nadzieję/marzenia o stworzeniu centrum kulturalnego w Rynku miasta. Pragną tylko małego lokalu w okolicy Rynku, aby mogli rotacyjnie pokazywać swoje prace...
Co ciekawe, organizatorzy happeningu nie kierowali swych próśb do aktualnych władz...

Można więc zapytać:

po pierwsze: dlaczego dopiero teraz artyści występują z taką prośbą;
po drugie: dlaczego nie do aktualnej władzy ?
A jeżeli w nadchodzących wyborach dotychczasowa władza potwierdzi swój mandat na następną kadencję, to co wtedy?

***
Jeden z pierwszych internetowych komentatorów zauważa:
„przecież w centrum (jeśli zakładać że takowe ma Lubin) jest Muza, Wzgórze Zamkowe, tam jest galeria w dawnej kaplicy, jaki problem zorganizować tam wystawę?”

Internautka Barbara dodaje:
„fest artyści ;)
w kółko to samo. Dajcie już spokój z tym narzekaniem. Robi Życzkowska festiwal rękodzieła to nie pomożecie, ale nic się nie dzieje nic.”
http://lubin.miasta.pl/content/view/10526/286/
http://www.lubin.pl/aktua...nsku_foto_.html

...i naprawdę mało istotne dla sprawy jest to, czy imprezę zorganizowaną przez środowisko plastyków w Rynku nazwiemy happeningiem, czy performance, czy jeszcze jakoś inaczej...

***
Moje osobiste doświadczenia związane z wieloletnią działalnością w lokalnej kulturze i oświacie wciąż na nowo utwierdzają mnie w przekonaniu o permanentnej doraźności w jej funkcjonowaniu. Przyczyna tego stanu niezmiennie od lat leży w politycznych przetargach na szczytach władzy samorządowej, przedmiotowym/instrumentalnym traktowaniu kultury zarówno przez samą społeczność lokalną jak i wybranych w powszechnych wyborach – radnych poszczególnych szczebli władzy samorządowej oraz w braku silnego lobby kulturalnego (przy istnieniu jedynie mocno spolaryzowanego i rachitycznego lokalnego środowiska kultury).

Moim zdaniem lokalne środowisko kultury powinno walczyć przede wszystkim o swojego pełnomocnika ds. kultury - reprezentanta kultury lubińskiej.

W takim mieście, jak Lubin środowisku kultury potrzebny jest pełnomocnik ds. kultury (i np. promocji, mediów czy organizacji imprez), który szczególną uwagę skupia na wspieraniu życia kulturalnego w mieście - jest osobą pierwszego kontaktu i daje impulsy polityce kulturalnej miasta, występuje jako reprezentant interesów kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej czy międzywojewódzkiej; utrzymuje ścisłe i bieżące relacje z liderami/przedstawicielami wszelkich istniejących mikrośrodowisk artystycznych miasta; organizacji pozarządowych, działających w sferze kultury; organizuje, koordynuje i wspiera działalność społecznej rady kultury.

Statutowo lub z własnej inicjatywy takim pełnomocnikiem może/powinien być np. szef którejś z miejskich instytucji kultury. Może też to być osoba zupełnie inaczej usytuowana w strukturze organizacyjnej władzy samorządowej.

Andrzej Ossowski

andros - Pią Paź 22, 2010 11:21

Kultura w Lubinie (47)
(Moje) zawody medialne

Czytam niektóre gazetki, magazyny, strony internetowe pojawiające się na naszym przedwyborczym/wyborczym rynku wydawniczym.

Czytuję również magazyn Naszego Regionu. Czytałem ostatnio ciekawy artykuł i o dworcu kolejowym, i ten o lubińskim Rynku....Słabo natomiast - jak na mój gust - w każdym kolejnym numerze traktowane są sprawy kultury i...trochę mnie to dziwi...
http://www.nasz-region.pl/
*Swego czasu bowiem zaproponowałem redakcji miesięcznika Nasz Region współpracę na niwie kulturalnej. Przesłałem fragment swoich przemyśleń związanych z edukacją kulturalną w naszym mieście. W odpowiedzi otrzymałem wstępną propozycję współpracy dotyczącej możliwości publikowania na łamach tej bezpłatnej gazety, wizji tworzenia przyjaznego klimatu dla kultury w naszym mieście. Zdaniem Redakcji osoby, które mają pomysł, wspomnianą wizję oraz doświadczenie, powinny się wypowiadać w tym temacie.
I na tym się właściwie skończyło...Skoro moje przemyślenia, propozycje, sugestie działań dotyczące lubińskiej kultury okazują się dla Redakcji mało zajmujące, to może warto opublikować te inne, lepsze, ciekawsze...

*Myślałem też o zainteresowaniu sprawami kultury powstałe Stowarzyszenie Nowy Lubin. W tym celu zamierzałem przekazać swoje sugestie dotyczących kultury/edukacji kulturalnej, ale adres kontaktowy podany na stronie internetowej Stowarzyszenia po prostu nie działa...
http://www.nowylubin.pl/

Andrzej Ossowski

andros - Czw Paź 28, 2010 10:56

Kultura w Lubinie (48)
List Przema do Wschowian... - wyjątki

(...)”Niestety Lubin nie stał się organizmem. Nie stworzył więzi. Stał się jakimś koszmarnym zlepkiem. Mieszkamy tu obok siebie, ale nawet nie rozumiemy się. Nawet nam się nie chce. A może nie wiemy, że tę naszą różnorodność można wykorzystać w tworzeniu nowego Lubina. Lubina, który dzięki ścieraniu się odmiennych narodowości, wyznań i poglądów urodziłby wartość świadczącą o wyjątkowości tego miasta.

Niestety. Tak jak za mateczki komuny, tak i teraz władze nie widzą potrzeby więzi międzyludzkich. Takich, by mieszkańcy czuli się u siebie. By wiedzieli, że mogą na siebie liczyć. Że ich suma życiowych doświadczeń jest ceniona i wykorzystywana. By ich umiejętności mogły być …bla, bla, bla. Wiecie, o co chodzi.

Wiecie również, że najlepszym sposobem na tworzenie tożsamości, tradycji i więzi jest kultura. To co dla nas jest kur...a oczywistością, dla sandałowców nią nie jest. Bo mentalnie ograniczony koleś, który chodził w białej skarpecie okutej sandałem po parku jest dziś panem od wszystkiego. Zna się na wszystkim, bo jest odpowiednio umocowany. On nie musi wiedzieć, że wykorzystanie doświadczeń współmieszkańców, ich umiejętności oraz możliwości technicznych, jakie daje nam współczesny świat napędza tę jego wspólnotę. Rozwija. Sprawia, że ten organizm krwi nabiera. Że ludzie czują, że coś od nich zależy, mają wpływ.

Jeśli mamy mówić o kształtowaniu lokalnej tożsamości trzeba zacząć od kultury. Innej drogi nie ma.

I teraz wróćmy do polityki, o której pierdykłem sobie na początku. Przejrzyjcie programy wyborcze. Jest tam w ogóle kultura? A jeśli jest, to w jaki sposób postrzegana?

No właśnie.”
http://e-fabryka.org/felieton-26.html

Amndrzej Ossowski

andros - Sob Paź 30, 2010 16:07

Kultura w Lubinie (49)
(Moje) zawody medialne – cd.

W kolejnym 8. numerze Naszego Regionu wyczytałem szczyptę wypowiedzi, myśli związanych z kulturą lokalną...

Z jednej strony wspomnieniowy tekst Marka Bajerskiego poświęcony śp. Edwardowi Rippelowi, z drugiej – wypowiedzi młodych ludzi (kandydatów w wyborach samorządowych) o wymowie przyszłościowej...Mam nadzieję, że to tak na dobry początek...Na zaprezentowanych bowiem listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości do Rad (miasta i powiatu) dostrzegam kilka osób w istotny sposób związanych ze sferą kultury lokalnej i ufam, że lada moment zaprezentują one swoje przemyślenia, pomysły, plany, zamierzenia programowe dotyczące lubińskiej kultury - wizji tworzenia przyjaznego klimatu dla kultury, edukacji kulturalnej w naszym mieście itp.

Tymczasem mamy wypowiedzi młodych kandydatów do władz samorządowych. Interesujące i znamienne jest ich spojrzenie na sferę rozrywkowo-kulturalną miasta oraz ich deklarowane oczekiwania i potrzeby z tą sferą związane.

(...)”Nie ma lokali, w których można by kulturalnie posiedzieć. Nastolatki nie mają gdzie rozwijać swoich pasji i talentów. Młodzi ludzie posiadają dużo czasu wolnego, którego nie potrafią dobrze spożytkować, a Lubin nie daje im nawet szansy.” (Ania Drzewiecka, 19 lat).
(...)”Czasami jednak mam wrażenie, że w mieście całkowicie zaginęło życie kulturalne i rozrywkowe. Brakuje miejsc, w których młodzież mogłaby spędzać weekendowe wieczory. Większość w poszukiwaniu wrażeń decyduje się na wyjazdy do Legnicy, Głogowa, Leszna a nawet Zielonej Góry, do miejscowych dyskotek i klubów, ponieważ w Lubinie nie ma żadnych tego typu miejsc.”(Tomek Niżankowski, 21 lat).
(...)” brak przestrzeni do rozwijania swoich zainteresowań, potrzeb kulturalnych etc. Muza czy Helios nie wypełniają tej luki a oferta tych jednostek bywa mocno okrojona...” (Patrycja Rozmus, 28 lat).

Co jest charakterystyczne w tych wypowiedziach ?

1.Młodzi kandydaci akcentują przede wszystkim oczekiwania/potrzeby doraźnej/konsumpcyjnej/weekendowej rozrywki „klubowej” pewnej części młodzieżowej społeczności miasta.
2.Trudno się zgodzić chociażby ze stwierdzeniem/diagnozą, że w Lubinie nastolatki nie mają szans na rozwijanie swoich pasji i talentów. Wystarczy dokładniej przyjrzeć się działalności np. Młodzieżowego Domu Kultury, w którym codziennie dostrzegam jak po kilkaset osób w różnym wieku, w dobrze wyposażonych sekcjach artystycznych i sportowych realizuje właśnie swoje zainteresowania, potrzeby, pasje i talenty.
3.Troje kandydatów do władz samorządowych zgodnie uważa, że w strukturach władz brakuje młodych ludzi z autentycznie „świeżym spojrzeniem na otaczającą rzeczywistość, którzy mogliby dużo dobrego wnieść w życie społeczne, kulturalne i rozrywkowe”. Mgliście i enigmatycznie jednak widzą swoje miejsce w tych strukturach władz...

Nie jest oczywiście najmniejszą winą samych młodych ludzi, że tak a nie inaczej postrzegają dzisiaj sferę kultury – okazjonalnie, raczej konsumpcyjnie, dość powierzchownie, stereotypowo i minimalistycznie w sferze programowej...
I dobrze, że chociaż jakoś po swojemu interesują się sprawami kultury bo - jak zdążyłem się zorientować - w tych wyborach startują również tacy młodzi kandydaci (i nie bez szans na sukces), których w ogóle kultura nie interesuje, w zasadzie mają ją gdzieś...nawet tę, osobistą...

To wszystko można skwitować mottem Andrzeja Frycza Modrzewskiego że „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”...

Andrzej Ossowski

andros - Pon Lis 01, 2010 17:28

Kultura w Lubinie (50)
Szanse wyborcze kultury lubińskiej – cz. I

Na obecną chwilę nie znam jeszcze programu wyborczego wszystkich kandydatów (na prezydenta i radnych), w szczególności dotyczącego sfery kultury lokalnej, ale w moim odczuciu, od wielu lat szeroko rozumiana lubińska kultura nie miała jeszcze takiej szansy, jak obecnie.

Wśród bowiem wyłonionych 6 kandydatów ubiegających się w najbliższych wyborach o urząd prezydenta miasta dostrzegam osobę (Panią Mariolę Kosenko), która w bezpośredniej działalności już sporo konkretnego zrobiła dla kultury lokalnej i najlepiej rokuje dla niej na przyszłość.
http://lubin.naszemiasto....l?kategoria=645
http://lubin.naszemiasto....l?kategoria=645
http://www.lubin.pl/aktua...t_folkloru.html
http://miedziowe.pl//content/view/45242/459/

Pani Mariola od paru lat prowadzi unikatowy w skali regionu portal internetowy mający na celu m.in. wypromowanie Lubina poprzez lokalną kulturę. W tym celu nawiązała współpracę z lokalnym światkiem kulturalnym; realizuje ideę dziennikarstwa obywatelskiego, wspiera młode uzdolnione osoby z naszego terenu, poprzez promowanie ich twórczości i umiejętności w Portalu (świadczy o tym chociażby mocno rozbudowany dział poświęcony kulturze lokalnej).
http://lubin.miasta.pl/content/blogsection/20/419/
Z własnej perspektywy - obserwacji i doświadczenia w działalności animatorskiej - dostrzegam tylko tę jedną osobę spośród kandydatów, która tak naprawdę czynnie popierała, wspierała i promowała chociażby:
-największy edukacyjny projekt kulturalny Lubina, jaki się pojawił w ostatnich przynajmniej 20 latach, tj. Fabrykę Kultury C'est la vie Tadeusza Stojka;
http://lubin.miasta.pl/co...ategory/44/175/
-budowanie lokalności lubińskiej kultury na bazie oddolnych inicjatyw przedstawicieli środowiska muzycznego (Warsztaty Bębniarskie, LuPA, Dzień Bluesa, Gitarowy Rekord Lubina).
http://lubin.miasta.pl/co...ategory/72/359/
http://lubin.miasta.pl/co...ategory/49/184/

W moim odczuciu ta osoba spośród kandydatów daje największe nadzieje na to, że w Lubinie:
-nie będzie się wszystkiego sprowadzało do „rzeźni politycznej”, plastycznie charakteryzowanej przez P. Saracena tutaj:
http://lubin.miasta.pl/content/view/10509/325/
http://forum.lubin.pl/vie...t=5336&start=30
-kultura będzie traktowana jako dziedzina życia społecznego, w której szczególnie ważna jest ciągłość i konsekwencja - ważniejsza niż działalność doraźna i dofinansowywanie dużych imprez czy prestiżowych instytucji kulturalnych;
-możliwa będzie większa integracja samego środowiska kultury oraz konstruktywne rozmowy jego przedstawicieli z władzą samorządową i skuteczne wspólne działania w sferze polityki kulturalnej, funduszy dla kultury i budowania partnerstwa.

W moim przekonaniu Pani Mariola spośród kandydatów daje realną nadzieję na to, że w Lubinie w najbliższej kadencji możliwe będzie nowe otwarcie w kulturze i realizacja przynajmniej niektórych z poniższych postulatów:

-okazjonalna, epizodyczna - ciągle mocno politykierska i partyjniacka - bieżączka kulturalna zostanie zastąpiona spójną (kreowaną ponad wszelkimi destrukcyjnymi podziałami) i długofalową polityką kulturalną samorządu;
-powstaną mechanizmy/procedury prowadzące do większego uspołecznienia decyzji w sferze kultury (społeczna rada kultury, dyskusje środowiskowe);
-upowszechnienia doczekają się otwarte konkursy na projekty w dziedzinie edukacji kulturalnej, promocji twórczości, działalności artystycznej i kulturalnej oraz działań na rzecz zachowania i propagowania lokalnego dziedzictwa kulturowego;
-wykreowane zostaną imprezy o randze i zasięgu ogólnopolskim (podobne do OFPF, Aukcji Dzieł Sztuki w ramach WOŚP);
-Ratusz stanie się ważnym obiektem kultury a jego okolice - centrum kulturotwórczym w Lubinie;
-Muzeum Ziemi Lubińskiej znajdzie swoje miejsce w centrum miasta;
-nastąpi jakaś reorganizacja na instytucjonalnej mapie kultury lubińskiej;
-Muza może będzie kolejny raz remontowana za gigantyczne pieniądze, albo może lubińskie centrum kultury powstanie w innym miejscu;
-dojdzie do powstania w Lubinie oczekiwanej przez młodzież profesjonalnej dyskoteki;
-swoją siedzibę/klub znajdą lokalne organizacje pozarządowe, a może związki twórcze lub artyści;
-pojawi się zielone światło dla organizowania imprez masowych dla całych rodzin;
-mieszkańcy miasta znowu będą mogli witać nowy rok na imprezie masowej „pod chmurką”...
itp.

Andrzej Ossowski

andros - Wto Lis 02, 2010 13:48

Kultura w Lubinie (51)
Szanse wyborcze kultury lubińskiej – cz. II

Przeglądając poszczególne, dostępne w internecie listy wyborcze dostrzegłem kilka nazwisk, które mniej lub bardziej mogą kojarzyć się z kulturą lokalną.
http://www.lubin.pl/aktua...enta_foto_.html
http://miedziowe.pl//content/view/45098/78/
http://miedziowe.pl//content/view/45046/78/

1.Kamil Kulczycki – wokalista grupy bluesowej The Mohers Band (lista: Stowarzyszenie Nowy Lubin)
2.Małgorzata Życzkowska-Czesak – dyr MIK (lista: Lubin 2006)
3.Marek Zawadka – dyr CK Muza (lista: Lubin 2006)
4.Julian Wojtowicz – muzyk (lista: Lubin 2006)
5.Henryk Rusewicz – prezes lubińskich stowarzyszeń kulturalnych (lista: PiS)
6.Marek Rippel – prezes TMZL (lista: PiS)
7.Marek Bajerski – animator kultury (lista: PiS)
8.Edward Wóltański – organizator życia społecznego i kulturalnego regionu (lista: PiS)

Już sam fakt, że żadna z tych w/w osób nie została umieszczona na pierwszym miejscu listy o czymś świadczy...

Poza tym, co charakterystyczne, ludzie kultury kolejny raz pojawiają się jedynie na listach wyborczych ugrupowań politycznych (partii, stowarzyszeń, komitetów wyborczych). Jak widać, w dalszym ciągu nie udaje się zintegrowanie środowiska i wystawienie kandydatów z własnych list. Tym samym nadal indywidualnie lub w małych grupach zamykamy się w swoim kokonie a decydowanie o istotnych dla nas sprawach pozostawiamy raczej innym - często niekompetentnym urzędnikom, przypadkowym radnym, samozwańczym lokalnym „wizjonerom”.

Mimo to, ewentualny wybór niektórych z tych kandydatów daje przynajmniej teoretyczny, potencjalny cień szansy, że słabe, mocno spolaryzowane i rachityczne lokalne środowisko kultury bardziej się zintegruje, trochę urośnie w siłę i zbuduje silniejsze lobby. Może wtedy, po tych wyborach. polityczni dysponenci środków nie zawłaszczą sobie całkowicie patentu na kierowanie kulturą, a obszar aktywności w kulturze mniej będzie traktowany jako pokazowa kultura uroczystości, jubileuszy i promocji poszczególnych ugrupowań politycznych czy wręcz osobistości prowincjonalnego życia samorządowego.

Andrzej Ossowski

andros - Pon Lis 08, 2010 14:12

Kultura w Lubinie (52)
Miejski Impresariat Kultury - wczoraj

Nie tak dawno ktoś mnie zapytał: co to za hybryda ten Miejski Impresariat Kultury? Kiedyś działający prężnie, a dzisiaj mało widoczny i raczej wpisujący się w to, co robi Muza...Nie mnie za bardzo to osądzać tym bardziej, że kiedyś sam kierowałem działalnością tej instytucji...

Nie ulega jednak wątpliwości, że w praktyce istotny wpływ na działalności samorządowej instytucji kultury mają tzw. regulatorzy kultury.

Po pierwsze.
Decydujący jest tu sposób sprawowania władzy i rodzaj lokalnego przywództwa, który ma wpływ na dynamikę społeczności lokalnej. W dzisiejszym stanie prawnym najistotniejszy wpływ na politykę kulturalną samorządu ma jednoosobowy organ wykonawczy (prezydent, burmistrz, wójt), który kreuje/wyznacza szefów samorządowych instytucji kulturalnych według własnych preferencji; wyróżnia się (bądź nie!) aktywnością w działaniu na rzecz poprawy statusu kultury i edukacji kulturalnej – zna, lepiej lub gorzej, potrzeby i oczekiwania społeczności lokalnej; podejmuje decyzje o podziale środków na cele kultury; decyduje o usytuowaniu kultury w strukturze organizacyjnej urzędu miasta, powiatu i gminy.

Po drugie:
Szefowie kulturalnych instytucji samorządowych w zasadzie zawsze projektują i realizują, mniej lub bardziej udolnie, działania praktyczne według własnych wyobrażeń, posiadanych narzędzi i możliwości sprawczych/decyzyjnych - właściwie bez możliwości (potrzeby?!) rzeczywistej merytorycznej i społecznej weryfikacji tejże działalności.

Po trzecie:
Wiele zależy od subiektywnych postaw radnych i urzędników samorządowych wobec kultury, od posiadanej przez nich świadomości, że chociażby kultura jest dziedziną życia społecznego, w której szczególnie ważna jest ciągłość i konsekwencja - ważniejsza niż działalność doraźna i dofinansowywanie dużych imprez i prestiżowych instytucji kulturalnych.

Po czwarte:
Istotny jest rzeczywisty wpływ grup interesu, tj. jednostek, grup i organizacji utworzonych w celu zabiegania o wpływ na działalność w sferze kultury (twórców, artystów, animatorów kultury, stowarzyszeń kultury, grup nieformalnych itp.).

Po piąte:
Niezbędna jest wiedza na temat oczekiwań oraz deklarowanych i odczuwanych potrzeb kulturalnych społeczności lokalnej – pozyskiwana poprzez sms-owe, internetowe, ankietowe i inne badania socjologiczne oraz w trakcie prowadzonych dyskusji środowiskowych.

Zadaniem w/w badań i dyskusji jest włączenie jak najszerszej grupy klientów systemu kultury w proces wypracowania jego celów. Działanie takie jest w pełni uzasadnione, bowiem jeśli zarządzanie kulturą jest realizowane przez samorządy terytorialne jako zadanie własne, to sposób realizacji tego zadania powinien być brany pod uwagę przy ocenie sprawowania władzy - w szczególności zaś przy podejmowaniu decyzji w trakcie wyborów samorządowych. Jeśli taka ocena ma być formułowana w sposób odpowiedzialny - powinny zostać określone kulturalne cele społeczności lokalnej. Ocenie podlegać będzie sposób realizacji zdefiniowanych celów.

Osobnym problemem związanym z realizacją planów jest ich wykonalność. W praktyce problem ten staje się dominujący, szczególnie jeśli chodzi o plany o znacznym zasięgu - a takimi są wieloletnie plany działania w zakresie kultury. Zasadnicze znaczenie ma poczucie współautorstwa. Jeśli w trakcie tworzenia planów aktywnie brała udział znaczna grupa osób - ich rezultat będą oni uważali za swój produkt.

***
Nie wiem, jakie są dzisiaj, określone statutowo, cele i przedmiot działania MIK.

Wiem natomiast, że gdy powstawał (w 1996 r.), podstawowym celem tej instytucji kultury było pozyskanie i przygotowanie mieszkańców Lubina, szczególnie młodzieży do aktywnego uczestnictwa w kulturze oraz współtworzenie jej wartości.
Instytucja miała realizować zadania w dziedzinie wychowania i edukacji kulturalnej młodzieży. Mogła prowadzić działalność kulturalną, instruktażową i metodyczną.

Miała realizować swoje zadania w formie:
-organizowania spektakli, koncertów, recitali zespołów i artystów,
-organizowania imprez plenerowych,
-prowadzenia młodzieżowego impresariatu artystycznego,
-prowadzenia działalności wydawniczej poświęconej muzyce.

Ponadto instytucja ta mogła:
-świadczyć usługi fonograficzne i nagrań studyjnych, nagłaśniania imprez zleconych, wynajmowania pomieszczeń na młodzieżowe imprezy muzyczne;
-organizować zlecone imprezy muzyczne.

***

Pamiętam też czasy, gdy w MIK – oprócz organizowania cyklicznych imprez plenerowych (masowych, rekreacyjo-kulturalnych), okazjonalnych koncertów, recitali, nagłaśniania imprez zleconych, wynajmu sceny i zadaszenia scenicznego, oprawy zleconych uroczystości rocznicowych, świąt kościelnych - działała Społeczna Rada Muzyczna powołana przez dyrektora i budowane były zręby Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego.

Młodzieżowy Impresariat Artystyczny (MIA) – krótka historia

Swego czasu (pracując w Miejskim Impresariacie Kultury w latach 1999-2002) konsekwentnym działaniem próbowałem przekonywać władze samorządowe miasta, że warto powołać w mieście Młodzieżowy Impresariat Artystyczny (MIA).

W pierwszym etapie (od 1999 r.) rozpocząłem od tworzenia podstaw systemu prezentacji i promocji najzdolniejszych muzycznie przedstawicieli nie tylko młodego pokolenia - możliwych w owym czasie form wyszukiwania talentów i prezentowania ich najpierw w naszym mieście (Młodzieżowy Impresariat Muzyczny – MIM). Po dwóch latach działań i zdobyciu niezbędnych doświadczeń w tym kierunku, w 2001 r. przystąpiłem do opracowania poniższych podstawowych założeń projektu, które zamierzałem przedstawić władzy jako jeden z praktycznych przykładów realizacji długofalowych działań w sferze kultury lokalnej.

Młodzieżowy Impresariat Artystyczny przy Dyrektorze Miejskiego Impresariatu Kultury w Lubinie

„Wizja stworzenia Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego znajduje swoje oparcie w Statucie Miejskiego Impresariatu Kultury (roz. II, par. 9, pkt c), jest konsekwentnie realizowana przez instytucję od dnia 01.06.1999 r. i wypływa zasadniczo z dwóch przesłanek – teoretycznych i praktycznych.

I. Teoretyczne przesłanki stworzenia Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego
1.Uznanie potrzeby kreowania środowiska kulturalnego poprzez:
a)wspieranie inicjatyw lokalnego środowiska kulturalnego,
b)budowanie i utrwalanie wzajemnych więzi pomiędzy rozmaitymi lokalnymi ośrodkami kulturalnymi,
c)stworzenie systemu prezentacji i promocji najzdolniejszych przedstawicieli młodego pokolenia- przez aktywne działania w sferze kultury stworzenie realnego samorządowego mecenatu nad młodzieżą uzdolnioną artystycznie.

2.Uznanie najwybitniejszych lokalnych twórców za pożądanych „ambasadorów” miasta i społeczności lokalnej w kontaktach ze światem zewnętrznym, którzy mogą promować swoją „małą ojczyznę” efektywnie i tanio.
II. Praktyczne przesłanki stworzenia Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego
Główną przesłanką jest konieczność rozszerzenia (o system promocji) dotychczasowych działań Miejskiego Impresariatu Kultury tworzących system prezentacji lokalnej twórczości muzycznej w postaci:
a) Lubińskich Prezentacji Muzycznych (LPM) - realizowany od dnia 18.11.1998 r. cykl koncertów zespołów młodzieżowych.
Cel: prezentacja amatorskich, młodzieżowych zespołów oraz solistów rozpoczynających swoją muzyczną działalność, jak również dorobku artystycznego zespołów uznanych już w środowisku muzycznym.
Dodatkowy efekt: praktyczny sposób diagnozowania bieżących możliwości i potrzeb znacznej części lokalnego środowiska muzycznego oraz młodzieżowego odbiorcy.
b) Warsztatów Gitarowych – cyklu zajęć edukacyjnych dla gitarzystów - organizowanych od dwóch lat w ramach „Ferii Zimowych z MIK”, a realizowanych przy udziale najwybitniejszych gitarzystów i pedagogów RP.
Cel: konieczność prowadzenia oczekiwanych przez młodzież form edukacji muzycznej, jednocześnie bardziej dostępnych niż szkolnictwo muzyczne czy nauczanie prywatne.
c) Imprez plenerowych typu: Niedziela w Parku, Dni Lubina, Festyn Majowy, umożliwiających prezentację ciekawych zjawisk muzycznych w Lubinie oraz twórców osiągających w danym roku kalendarzowym sukcesy wykraczające poza środowisko lokalne.

III. Ogólne założenia dotyczące powstania i funkcjonowania Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego

Powstanie Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego powinno zostać poprzedzone i przetestowane na podstawie rocznej działalności Młodzieżowego Impresariatu Muzycznego, który może zafunkcjonować w 2002 r.
Powstanie Młodzieżowego Impresariatu Muzycznego spowodować powinno stałe wspomaganie organizacyjne, techniczne i finansowe ciekawych i wyróżniających się lokalnych twórców działających w sferze muzycznej. W tym celu niezbędne jest:

1.Stałe pozyskiwanie bazy lokalowej umożliwiającej prowadzenie podstawowej działalności merytorycznej (sale prób, sale koncertowe itp.)
*Dzięki dotychczasowym staraniom Miejskiego Impresariatu Kultury nawiązana została w tym celu współpraca z Młodzieżowym Domem Kultury, „Społem” PSS oraz rozpoczęta została współpraca z C.K. Muza.

2.Zaktywizowanie liderów lokalnego środowiska muzycznego i wyłonienie szerszej grupy osób wspomagających organizacyjnie i technicznie działalność muzyczną prowadzoną przez MIK w pozyskanych salach.
*Mając dobry kontakt i rozeznanie w lokalnym środowisku muzycznym oraz współpracując ze stowarzyszeniami muzycznymi, Miejski Impresariat Kultury pozyskał grupę młodych ludzi, którzy podejmują się działań organizacyjnych i technicznych owocujących coraz większą liczbą koncertów muzycznych na terenie Lubina.

3.Wsparcie finansowe ze strony Urzędu Miejskiego dla działań skierowanych na promocję dokonań lubińskich muzyków wykraczające poza środowisko lokalne. Dzięki sensownej pomocy finansowej dla np. braci Rogińskich, rodzeństwa Rybackich, Piotra Jasiurkowskiego czy Bogumiły Kwiatkowskiej, Lubin może zyskać wiele inwestując niewiele...
Stworzenie Młodzieżowego Impresariatu Muzycznego daje temu podstawy i gwarancję oraz prowadzić będzie w przyszłości do powstania Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego obejmując całe środowisko twórcze Lubina.”

***Powyższe opracowanie przekazane ówczesnej władzy samorządowej poparli i podpisali następujący przedstawiciele lokalnego środowiska muzycznego w Lubinie:
1.Członkowie Społecznej Rady Muzycznej przy Dyrektorze MIK powołanej dnia 29.07.1999 r. (Robert Nosal, Rafał Ratajczak, Mirosław Gurgul, Piotr Dyrba, Mirosław Suliga, Zbigniew Borowiec);
2.Lokalne stowarzyszenia muzyczne (STOK - Andrzej Ossowski; SKAN - Robert Nosal, Muzyczna Przyszłość - Dorota Grosiak);
3.Dyrekcja PSM I stopnia w Lubinie - Wiesław Malec.

Do działań realizacyjnych udało mi się również zachęcić i zaangażować część lokalnego środowiska muzycznego. Rozwijało się to wszystko w dobrym kierunku - z czasem te działania miały przyjąć formułę MIA i objąć inne dziedziny artystyczne (plastykę, film, teatr )...

Wniosek w sprawie stworzenia Młodzieżowego Impresariatu Artystycznego wraz z niezbędną dokumentacją złożyłem w Urzędzie Miasta (sierpień 2001 r.). W październiku 2001 r. dysponując stosowną dokumentacją oraz szczegółowymi sprawozdaniami z dotychczasowej realizacji działań potwierdzających wypełnianie przesłanek powołania MIA - zarówno teoretycznych jak i praktycznych – Zarząd Miasta (zaocznie i autorytatywnie) negatywnie zaopiniował ideę stworzenia w 2002 r. MIM-u, zwłaszcza w kontekście wyodrębnienia specjalnych środków na jego działalność. Główny argument: (...)„Zdaniem Zarządu Miasta propozycja wyodrębnienia środków z budżetu miasta Lubina do dyspozycji MIM-u, mogłaby doprowadzić do sytuacji konfliktowych tj. do rozdrobnienia środków przeznaczanych na dofinansowanie imprez kulturalnych.” (...)

Po przeprowadzeniu indywidualnych rozmów (tłumaczeniu, przekonywaniu) z niektórymi członkami Zarządu, udało się jedynie częściowo przekonać władze samorządowe do tworzenia budżetu zadaniowego na rzecz edukacji kulturalnej - w budżecie miasta na 2002 r. zarezerwowana została skromna pula środków finansowych na realizację MIM-u, „Lubińskich Prezentacji Muzycznych” i Wieczorów Autorskich Lubińskiego Środowiska Muzycznego „Simple Duo & Friends”. Dzięki temu mogłem podjąć kilka skromnych działań impresaryjnych oraz zrealizować szereg imprez kulturalnych wspieranych finansowo przez Urząd Miejski i...nie zanotowano przy tym żadnych sytuacji konfliktowych. Unikaniu takich sytuacji/zapobieganiu im sprzyjało bowiem moje dobre rozpoznanie samego środowiska muzycznego oraz funkcjonowanie w MIK wyżej wspomnianej Społecznej Rady Muzycznej a także powołanie Prezydium MIM – reprezentatywnego gremium dla lokalnego środowiska muzycznego w tamtym czasie.

Mimo negatywnej opinii władz dnia 8 maja 2002 r. utworzyłem (stosownym zarządzeniem) Młodzieżowy Impresariat Muzyczny przy Dyrektorze Miejskiego Impresariatu Kultury - powołałem przy tym Prezydium MIM-u, które tworzyli Wiesław Malec, Dorota Grosiak, Jerzy Kuś, Mirosław Gurgul i Rafał Ratajczak; opracowałem na piśmie Regulamin MIM-u i nakreśliłem zakres jego działania w 4 obszarach:
a)wspieranie organizacyjno-techniczne, finansowe oraz merytoryczne lokalnego środowiska muzycznego;
b)promowanie najzdolniejszych przedstawicieli lubińskiego środowiska muzycznego;
c)wskazywanie źródeł finansowania i zabiegania o potencjalnych sponsorów realizowanych działań promujących lokalne środowisko muzyczne;
d)budowanie lobbingu na rzecz lokalnego środowiska muzycznego.

Zanim przyszły wybory samorządowe - wraz z którymi definitywnie umarła idea MIA i MIM - w 2002 r. w ramach MIK kontynuowałem wcześniej zainicjowane poniżej wyszczególnione przedsięwzięcia w tym zakresie.

1.Kilkadziesiąt (ok. 50) kameralnych spotkań muzycznych pn. Wieczory Autorskie Lubińskiego Środowiska Muzycznego „Simple Duo & Friends”. Na jubileuszowy 50. wieczór „Simple Duo & Friends” udało sie zorganizować specjalny koncert (28.05.2002 r.), w którym, oprócz Simple Duo zaprezentowali się uczniowie Lubińskiego Porozumienia na Rzecz Edukacji Muzycznej „Piano-Forte” a gośćmi naszymi byli m.in. Piotr Jasiurkowski i Bogumiła Kwiatkowska. W finale
Wieczoru wystąpił wrocławski duet gitar elektrycznych Marek Popów & Paweł Zając.

2.III edycję Warsztatów Gitarowych prowadzonych przez Leszka Cichońskiego i zakończonych koncertem „Leszek Cichoński & Nocne Boogie”.

***III edycja Warsztatów odbyła się mimo niezrozumiałego dla mnie braku wsparcia finansowego ze strony Urzędu Miasta tym bardziej, że I i II edycja Warsztatów takie wsparcie otrzymała bez większych problemów.

3.Lubińskie Prezentacje Muzyczne – 9 cyklicznych koncertów młodzieżowych zespołów rockowych organizowanych w sali dawnego kina Polonia, w społemowskim „Gwarku”, w pubach C`est la vie i Cafe Galeria „Spirala” oraz 4 koncerty wokalno-instrumentalne na Tarasie Letnim Klubu „Pod Muzami” (Patt, Sylwia Pogwizd, Zdzisław Podhorodecki, Kapela Biesiadna „Macieje”, Julian Wojtowicz, Simple Duo).

4. W 2002 r. ze względów oszczędnościowych mogły się odbyć tylko 4 edycje festynu pn. Niedziela w Parku”, w ramach którego oprócz aktorów scen poznańskich, kabaretu aktorskiego, grupy Polanie z Agnieszką Janas, duo gitarowego Popów & Zając, grupy bluesowej Obstawa Prezydenta - wystąpili także rodzimi wykonawcy m.in. Pozytywna Grupa Reggae, Wędrowne Gitary, Kundel Band, Pireus, Krzeczynianie; w ramach „Festynu Majowego” wystąpił Zdzisław Podhorodecki – lubiński bard, zespół folklorystyczny Krzeczynianie i znana grupa młodzieżowa Liverpool; w ramach Dni Lubina (2-dniowych) wystąpił zespół Świnka Halinka, jako gość przeglądu zespołów młodzieżowych oraz zespół folklorystyczny Koniczynki.

5.Wyższą formą prezentacji i promocji (realizowaną w 2002 r.) były występy naszych solistów i zespołów w konkursach i koncertach ogólnopolskich (Bogumiła Kwiatkowska, Świnka Halinka, Kundel Band i in.) i międzynarodowych (Piotr Jasiurkowski, zespół Percival Schuttenbach).
Ponieważ udział w tych koncertach/konkursach był zasługą samych w/w muzyków, w ramach MIM otrzymywali oni wsparcie finansowe (pokrycie części kosztów dojazdu bądź zakwaterowania na miejscu występu – Niemcy, Białoruś, Lublin, Bolesławiec).
Wnioski dotyczące w/w wsparcia finansowego opiniowała Społeczna Rada Muzyczna przy dyrektorze MIK.

Plany i zamierzenia związane z MIK były dalekosiężne i ambitne („O Lubinie kulturalnym musi być głośno”). I na początku wszystko jakby zmierzało w tym kierunku...
Jednak – pisałem o tym nie raz - nie było u nas i nie ma polityki kulturalnej, która sankcjonuje zachowanie ciągłości działań przy zmianie kadencji (dzięki strategii i programom rozwoju kultury zakładającym stabilną działalność kulturalną w dłuższym czasie, bez gwałtownych zwrotów przy zmianie kadencji).

Miejski Imprtesariat Kultury na przestrzeni lat stał się - moim zdaniem - właśnie jedną z ofiar tego braku odpowiedniej polityki kulturalnej...

Andrzej Ossowski

andros - Pią Lis 12, 2010 10:46

Kultura w Lubinie (53)
O kulturze lokalnej w przedwyborczej debacie prezydenckiej (08.11.2010 r.)

Wysłuchałem/obejrzałem całą przedwyborczą debatę prezydencką zamieszczoną w mediach, przede wszystkim pod kątem spraw dotyczących kultury lubińskiej. To, co wyłowiłem z trochę rozproszonych wypowiedzi poszczególnych, obecnych na debacie kandydatów – usłyszane ich opinie, poglądy, plany, marzenia dotyczące naszej kultury – przedstawiam dosłownie, ale też i z małymi skrótami, i czasami w postaci moich sformułowań.

Osoby zainteresowanych oryginalnym zapisem debaty odsyłam do materiałów źródłowych zamieszczonych na stronie TV Lubin:
http://tvlubin.pl/video,p...ebata_cz_1.html
http://tvlubin.pl/video,p...ebata_cz_2.html
http://tvlubin.pl/video,p...ebata_cz_3.html
http://tvlubin.pl/video,p...ebata_cz_4.html

Pan Piotr Cybulski
Uważa, że w kulturze lubińskiej gorzej już być nie może...Płacenie gwiazdom, które przyjeżdżają, owszem, to się podoba może bardzo wielu ludziom, ale brakuje w niej myślenia w kierunku takiego trochę lokalnego patriotyzmu. Musimy docenić wielki dorobek naszych artystów, którzy piszą wiersze, malują, haftują, rzeźbią.
Podkreśla, że z całą pewnością będzie starał się być mecenasem kultury i sztuki, wspierającym rozwój młodych talentów.

Pan Mirosław Gojdź
Twierdzi, że kultura w Lubinie, to zupełna pustynia. Gdy był wiceprezydentem, to na Wzgórzu Zamkowym gościli najwybitniejsi artyści nie tylko polscy. Były wtedy eksponowane prace Malczewskiego i innych wybitnych artystów. Wzgórze Zamkowe także udostępniało swoje sale dla uzdolnionej lubińskiej młodzieży.
Podkreśla, że w tej chwili tylko MDK zajmuje się rozwojem kultury wśród młodzieży. Tam uzdolniona młodzież ma własną galerię, a ona powinna się znajdować na odrestaurowanym rynku, który powinien być zarządzany właśnie przez Wzgórze Zamkowe i MDK jednocześnie - żeby przyciągnąć młodzież do rynku. Żeby tam właśnie mogły być eksponowane - w strukturze stylizowanych kamieniczek w połączeniu z nowymi galeriami sztuki - dzieła zarówno wielkich mistrzów, jak i naszej lubińskiej uzdolnionej młodzieży.
Lubin zasługuje na to, żeby mieć galerię sztuki.

Pani Mariola Kosenko
Zaznacza, że kultura wiąże się z promocją miasta. Promocja miasta to stworzenie produktu lokalnego, którym w naszym mieście może być kultura.
Stwierdziła m.in., że - oprócz wielu innych priorytetów inwestycyjnych - celem dla Lubina powinno być odbudowanie lubińskiej kultury oraz tworzenie tożsamości miasta. W tym celu konieczne jest odejście od doraźnych działań kulturalnych i zastąpienie ich długofalową polityką kulturalną miasta, zakładającą m.in. powołanie społecznej rady kultury i pełnomocnika ds. kultury przy prezydencie miasta; zadbanie o resztę lubińskich zabytków; przekazywanie lokali po preferencyjnych cenach dla organizacji pozarządowych na działalność kulturalną.
Ubolewa nad tym, że zlikwidowano OFPF, dzięki któremu Lubin zasłużył sobie na miano polskiej stolicy francuskiej piosenki.
Marzy o powstaniu centrum rozrywki, gdzie wszyscy (bez względu na wiek) mogliby się świetnie bawić – gdzie byłby pub artystyczny, dyskoteki dla młodzieży, czytelnia – gdzie byłaby dostępna rozrywka dla całych rodzin.
Lubin zasługuje na miano stolicy kulturalnej zagłębia miedziowego.

Pan Józef Wawrzyniak
Konstatuje, że Muza powinna grupować kulturę dla koneserów, natomiast Wzgórze Zamkowe i cała otoczka byłaby dostępna dla codzienności.
Sugeruje przeniesienie pewnych elementów do spółdzielń i do obrzeży. Spółdzielnie bowiem mają zasoby i trzeba jakieś pewne rzeczy, elementy udostępniać dla środowisk. Centrum musi być miastotwórcze, ale trzeba dążyć, żeby miasta wszędzie miały równomierny rozwój w sensie struktury.

Pan Marek Wojnarowski
Uważa - podobnie, jak Pan Piotr Cybulski - że musimy postawić przede wszystkim na rodzimą naszą kulturę. Trzeba umożliwić młodzieży lubińskiej rozwijanie swoich talentów, bo w Lubinie jest mnóstwo młodych ludzi, którzy chcą się rozwijać w zakresie właśnie kultury i sztuki - i trzeba to im umożliwić.
Marzy, żeby w Lubinie powstała kopalnia sztuki. Żeby w rynku lubińskim uruchomić coś, co roboczo nazywa „kopalnią sztuki”, gdzie jedni mieszkańcy będą mogli kształcić swoje zdolności w zakresie muzyki, sztuki, a inni będą mogli korzystać z dobrodziejstwa obcowania ze sztuką. W Lubinie tego bardzo brakuje i trzeba tym się zająć.
Andrzej Ossowski

andros - Wto Lis 16, 2010 19:55

Kultura w Lubinie (54)
Program wyborczy kandydatki na Prezydenta Miasta Lubina Marioli Kosenko, dotyczący sfery kultury

"Bardziej niż politykiem czuję się działaczem społecznym. Przede wszystkim chcę pomagać ludziom i rozwijać miasto.

(...)

KULTURA

Kiedyś było takie hasło – O Lubinie kulturalnym musi być głośno! – Co nam z tego zostało? Nie było i nie ma polityki kulturalnej miasta, która sankcjonuje zachowanie ciągłości działań przy zmianie kadencji. Należy wprowadzić programy rozwoju kultury zakładającym stabilną i spójną działalność kulturalną w dłuższym czasie, bez gwałtownych zwrotów w przypadku zmiany władzy. MIK powiela działania Muzy, Muza Miku. Jest tzw. kultura chaotyczna, szarpana i niespójna, bez długotrwałej koncepcji jej rozwoju. Ważnym jest więc Promocja lubińskiej kultury, lubińskich środowisk artystycznych i ich integracja.

Jeżeli wypromujemy naszą rodzimą kulturę lokalną to ona będzie promować miasto. Stworzenie, jak to nazywam roboczo, kulturalnego produktu lokalnego a następnie ogólnopolskiego, czyli np. powrót do Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Francuskiej. Legnica ma Satyrykom, Legnicę Kantat, Złotoryja płukanie złota, Bolesławiec Dni Ceramiki. Polkowice najmłodszą starówkę. A co ma Lubin? Lubin ma potencjał w ludziach, potencjał kulturalny, który trzeba i należy wykorzystać.

1. Czyli promocja miasta poprzez wylansowanie, stworzenie lokalnego produktu, edukacja, że produkt lokalny jest bardzo ważny i sprzyja rozwojowi gminy i przedsiębiorczości, następny etap to stworzenie produktu ogólnopolskiego - przyciąga inwestorów – może to być powrót do Festiwalu Piosenki Francuskiej, który zlikwidowano w 2006 roku (był to 23 festiwal) gdzie pisano, że Lubin jest jej stolicą, można też stworzyć inne produkty, które rozsławią Lubin, czyli np. cyklicznie imprezy, o co najmniej ogólnopolskiej renomie.
2. Przekazywanie lokali po preferencyjnych cenach dla organizacji pozarządowych czy na działalność kulturalną.
3. Odejście od doraźnych działań kulturalnych i zastąpienie ich spójną długofalową polityką kulturalną miasta – powołanie Społecznej Rady Kultury, powołanie Pełnomocnika ds. kultury, który spajał i koordynowałby te zadania.
4. Lubinianie kochają teatr (stworzenie teatru) – Muza ponoć jest przystosowana do wystąpień teatralnych.
5. Lubińskie centrum rozrywki – od 0 do 100 lat – np. dyskoteki dla młodzieży, klub artystyczny, czytelnia, rozrywka dla rodzin, dla pań i panów, młodzieży, dzieci – rozpisanie konkursu co ma tam być (PPP, środki unijne).
6. Organizacja większej ilości koncertów i wydarzeń kulturalnych dla młodych ludzi.
7. Stworzenie profesjonalnej dyskoteki, żebyśmy nie musieli jeździć do Legnicy czy Głogowa.
8. Stypendia dla artystów, pomoc w promocji.

(...)

Wierzę w lubinian i wierze w Lubin. Wiem, że lubinianie 21 listopada dokonają mądrego wyboru dla swojego miasta. Lubinianie to od nas zależy, jaki będzie Lubin przyszłości."
http://www.lubin-nasza-pr...pl/program.html
http://lubin.naszemiasto....orczy,id,t.html

Andrzej Ossowski

andros - Sro Lis 17, 2010 09:29

Kultura w Lubinie (55)
"Artyści rozdrażnili kandydata

Ogromną konsternację kandydata na prezydenta Piotra Cybulskiego z PiS wywołało pojawienie się na jego konferencji prasowej młodych przedstawicieli lubińskiej kultury.

– Prosimy żeby pan nie mówił, że kultura w Lubinie jest martwą sferą martwą, skoro pan nic na ten temat nie wie. Jeszcze nigdy w tym mieście nie działo się tak dużo – mówił Tomasz Chuchla z Punktu Kontrolnego.

– To jest moja konferencja, a panowie zakłócają porządek – odpowiedział wyraźnie zdezorientowany Piotr Cybulski.

Artyści z różnych środowisk przyszli do Piotra Cybulskiego, bo poczuli się urażeni jego słowami, wygłoszonymi podczas jednej z wcześniejszych konferencji.

– Pan publicznie mówi, że kultura umiera. Ale co pan wie na ten temat? Był pan na naszych koncertach, na występach kabareciarzy, czy oglądał pan wystawy naszych rzeźbiarzy, teledyski i filmy młodych lubininan? – pytali zdenerwowani członkowie Front Stylu, Liverpoolu, Punktu Kontrolnego, Świnki Halinki czy Rivendellu.

– To jest właśnie kultura, której ponoć nie ma – atakowali kandydata na prezydenta.
Na dowód artyści przynieśli płyty, które wydaje dla nich CK Muza oraz grafik ostatnich wydarzeń kulturalnych i kopie ich opisów nawet z ogólnopolskich mediów. Co w zamian usłyszeli od Piotra Cybulskiego. – Jeżeli panowie chcą ze mną dyskutować to proszę się przygotować – zarzucił niekompetencje nieprzewidzianym gościom.

Poseł zarzucił też młodym artystom, że zostali przez kogoś nasłani, by zdyskredytować go w oczach opinii publicznej.

– My nie jesteśmy żadnymi politykami, jesteśmy niezależnymi ludźmi. Wolnymi artystami, którzy chcą panu powiedzieć, jak bardzo się pan myli – usłyszał w odpowiedzi.

Choć początkowo Piotr Cybulski w ogóle nie chciał dyskutować z artystami, ostatecznie zgodził się wysłuchać ich argumentów. Zrobił to dopiero, kiedy Andrzej Górecki z Liverooplu wyraźnie stwierdził, że muzycy – mówiąc kolokwialnie – czują się przez niego olani.

I choć początkowo kandydat PiS na prezydenta stwierdził wprost, że przykłady artystów o wydarzeniach kulturalnych są po prostu śmieszne, na koniec spotkania zapewnił, że chętnie się z nimi zapozna i podyskutuje na temat kultury. Ale to już w biurze poselskim.

- Gdybyście na początku nie wytworzyli tej atmosfery zaskoczenia, to dowiedzielibyście się ode mnie znacznie więcej. A tak zakłóciliście moją konferencję, a ja dziś jestem po nieprzespanej nocy – tłumaczył się poseł, próbując zatrzeć złe wrażenie z początku konferencji.
Autor: MS"
http://www.lubin.pl/aktua..._kandydata.html
http://miedziowe.pl//content/view/45624/78/

Andrzej Ossowski

andros - Sro Lis 17, 2010 09:34

Kultura w Lubinie (56)
"Polityczna „KULTURA”

Na wczorajszej konferencji prasowej Piotra Cybulskiego doszło do nieoczekiwanego zamieszania wywołanego przez młode osoby, jak się później okazało, lokalnych twórców i uczestników życia kulturalnego miasta.

Mimo, że konferencja zaplanowana już kilka tygodni temu, miała być poświęcona przywróceniu Lubinowi miana stolicy polskiej miedzi, to zmieniono jej porządek. Młodzi ludzie zostali wysłuchani przez kandydata na prezydenta, padały zarzuty na temat opinii jakie podawane były na poprzedniej konferencji poświęconej konieczności współpracy przyszłego włodarza miasta z lokalnymi środowiskami. Mówiono wtedy, a było to tydzień temu, o zaniku kultury w mieście, wypowiadali się tak zaproszeni przez Piotra Cybulskiego przedstawiciele lokalnych środowisk, w tym twórcy. Niestety na tej konferencji zabrakło dzisiejszych gości…

Po tej konferencji otrzymałem od dyrektora CK Muza płyty z nagraniami lokalnych zespołów, -mówi Piotr Cybulski. Taki sam album otrzymałem od młodych lubinian, którzy trochę siłą, poza ustalonym porządkiem i z niepotrzebną presją zadawali mi pytania. Na wszystkie odpowiedziałem, zaprosiłem też do dalszej dyskusji w moim biurze, tłumacząc, że kultura w mieście to nie tylko zespoły muzyczne, które cenię, sam ze swoich prywatnych pieniędzy sponsorowałem program muzyczny w lokalnej telewizji. Kultura w mieście takim jak Lubin to też Chór Górniczy, Orkiestra, szkoła muzyczna z jej sukcesami, indywidualni twórcy i artyści. To kino o ambitniejszym repertuarze, na które pan dyrektor jak widzimy nie ma pomysłu. To wernisaże sztuki. To teatr, nie tylko komedii.

Mamy Ratusz, w którym odbywają się moje konferencje, piękną i zabytkowa salę rajców gdzie przed wojną obradowali ówcześni radni, powinny to być miejsca przeznaczone dla kultury!

Ratusz podobnie jak Rynek są pośmiewiskiem miasta, to nie my lubinianie zafundowaliśmy sobie taki obciach, tylko Robert Raczyński. Chcę w ratuszu Muzeum, kawiarni z muzyką na żywo, również tych panów, którzy mnie dziś odwiedzili na konferencji, chcę cyklicznych wystaw. Chcę aby w Ratuszu odbywały się wernisaże. Rynek i Ratusz muszą żyć, ponieważ są sercem Lubina!

Kiedy rozmawiam ze znajomymi z ościennych miast i mówię, że w lubińskim Ratuszu była do niedawna hurtownia dywanów a teraz będzie sklep mięsny to czuję się upokorzony śmiechem, którego nie mogą opanować moi rozmówcy. To miasto musi otrzeźwieć!

Przeglądając podarowany mi przez pana dyrektora Zawadkę i wspominanych wcześniej młodych ludzi album muzyczny, przeczytałem na pierwszej stronie słowo wstępne i podpis: Robert Raczyński. Na kolejnych stronach podpis Marka Zawadki i doszedłem do wniosku, że ci młodzi ludzie, zostali użyci jako narzędzie brudnej walki politycznej, przez tych, którzy za poziom kultury (nie tylko politycznej) w Lubinie odpowiadają, powiedział Piotr Cybulski.

Konferencja w drugiej, zaplanowanej, części dotyczyła współpracy miasta z KGHM. Piotr Cybulski zadeklarował zmianę polityki wobec największego pracodawcy, jaki się znajduje w Lubinie. Współpraca, wspólne przedsięwzięcia i wzajemne wsparcie są podstawą do osiągnięcia w tym zakresie sukcesu. Lubin musi odzyskać utracone dawno już temu miano stolicy polskiej miedzi. W Lubinie powinno być widać, że jest siedzibą KGHM."
http://www.nasz-region.pl/art,2015,tytul,0.html

Andrzej Ossowski

chuchla - Sro Lis 17, 2010 18:30

andros napisał/a:

wypowiadali się tak zaproszeni przez Piotra Cybulskiego przedstawiciele lokalnych środowisk, w tym twórcy. Niestety na tej konferencji zabrakło dzisiejszych gości…
Andrzej Ossowski

Ciekaw jestem kto to był...?
Nikt z moich znajomych o tej konferencji nie wiedział. A znam trochę osób "siedzących" w kulturze.

Prawda jest taka że na tej konferencji słowem nikt z nas nie wspomniał o tym który polityk jest zły, a który dobry. Nikt z nas nie przyszedł tam namawiać do głosowania na kogokolwiek więc nie wiem skąd hasło "polityczna kultura"
Nikt nas też nie napuścił. Znamy się dość dobrze, Lubin jest małym miastem i zgodnie stwierdziliśmy że dość podcierania sobie tyłka kulturą i nami.
Pan poseł twierdził że nic się nie dzieję, że rozmawiał z twórcami Lubińskimi i oni nie są zadowoleni. Ja rozmawiałem z kabareciarzami, kilkudziesięcioma członkami różnych zespołów, malarzami, rzeźbiarzami i o dziwo Pan poseł się z nikim nie kontaktował.
A fakt jest taki że dzieję się sporo, owszem jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, ale mówienie że nie dzieję się kompletnie nic jest po prostu kłamstwem!
I przyszliśmy to udowodnić.
Podciąganie tego pod jakąś politykę, czy mówienie że ktoś się sprzedał też nie jest trochę na miejscu.
A co do Pana posła nikt go nie chciał atakować, ale sam okazał się totalnym ignorantem i na początku nie chciał nawet nas wysłuchać. Udowodnił również że nie ma totalnie pojęcia o Lubińskiej kulturze, nie licząc chóru o którym tak często wspominał.
Na konferencji pojawili się młodzi i starzy, przedstawiciele różnych gatunków i dziedzin kultury, było by nas więcej, ale Pan poseł przełożył w ostatniej chwili konferencję która pierwotnie miała się odbyć w poniedziałek, a nie wszyscy mogą sobie pozwolić na wzięcie dwóch dni z rzędu wolnego w pracy czy szkole.
pozdrawiam

andros - Sro Lis 17, 2010 21:20

Sam też zachodzę w głowę, kto ze środowiska lubińskiej kultury mógł być obecny na poprzedniej konferencji Pan Posła, poświęconej konieczności współpracy z lokalnymi środowiskami.
Poczułem się też lekko niedoinformowany ponieważ nie miałem szczęścia natknąć się w mediach elektronicznych na jakąś relację z tej konferencji. Nie wiem wobec tego, kto i jak wypowiadał się o zaniku kultury w mieście – chętnie bym posłuchał...

A propos związków polityki i kultury...

Uzasadniony wydaje się pogląd, zgodnie z którym współcześnie nie ma nic takiego jak bycie "apolitycznym". Często słyszę opinie, że bycie zaangażowanym w politykę to wyłącznie kwestia wyborów, prezydentów, radnych itp. W zasadzie natomiast polityką jest wszystko, co dotyka stosunków międzyludzkich. Uprawiasz politykę, idąc na zakupy w markecie czy rozwiązując problemy wraz z sąsiadami. Uprawiasz politykę również wtedy, gdy animujesz, uczestniczysz w imprezach kulturalnych lub innych formach tego typu działalności (tym bardziej, gdy organizatorem tej działalności są instytucje, na których czele stają politycy). Ewidentnie uprawiasz politykę, gdy startujesz w wyborach samorządowych, parlamentarnych z list wyborczych partii lub innych ugrupowań politycznych oraz...gdy uczestniczysz w przedwyborczych debatach prezydenckich, bywasz na spotkaniach z kandydatami na radnych...

Czy nie jest tak, że większość artystów współczesnych pozostaje skażona tym, co zwykle określa się mianem "postmodernizmu" ?
Mówią, że nie ma już walki klasowej, że nie ma już prawicy ani lewicy, itd. Żyją dniem dzisiejszym, dla swych 5, 10 czy 15 minut sławy i dla chwytania możliwości sprzedania swojej twórczości...

Ktoś kiedyś stwierdził, że jednostka ludzka może być apolityczna tylko wówczas, gdy znajdzie się w śpiączce czy na cmentarzu...

andros - Czw Gru 02, 2010 10:43

Kultura w Lubinie (57)
Stare porażki, nowe szanse

1.Po raz pierwszy w historii Lubina w przedwyborczej kampanii prezydenckiej kandydatka na urząd prezydenta miasta, Pani Mariola Kosenko przedstawiła kompleksowy, spójny program dotyczący istotnych uregulowań i dynamicznych zmian w sferze kultury lokalnej. Program ten jednak nie przebił się do wyobraźni, serc i umysłów światłych mieszkańców Lubina.
http://www.lubin-nasza-pr...pl/program.html

2.Generalnie niepowodzeniem zakończył się kolejny start przedstawicieli środowiska kultury – w tym sporej grupy zacnych osób. Wynik był od początku do przewidzenia, ponieważ wciąż brak jest u nas silnego lobby kulturalnego (przy istnieniu jedynie mocno spolaryzowanego i rachitycznego lokalnego środowiska kultury), które zdolne jest do wypracowania i skutecznego wspierania spójnej koncepcji wyborczej. Pojedyncze osoby startowały z różnych list, uzyskując może niekiedy całkiem przyzwoite poparcie, ale i tak nic nie osiągając - z jednym wyjątkiem.

Lista osób związanych ze sferą kultury, które zauważyłem na listach wyborczych

1)Kamil Kulczycki – wokalista grupy bluesowej The Mohers Band (lista: Stowarzyszenie Nowy Lubin)
2)Małgorzata Życzkowska-Czesak – dyrektorka MIK (lista: Lubin 2006)
3)Marek Zawadka – dyrektor CK Muza (lista: Lubin 2006)
4)Julian Wojtowicz – muzyk (lista: Lubin 2006)
5)Henryk Rusewicz – prezes STK (lista: PiS)
6)Marek Rippel – prezes TMZL (lista: PiS)
7)Marek Bajerski – animator kultury (lista: PiS)
8)Edward Wóltański – organizator życia społecznego i kulturalnego regionu (lista: PiS)
9)Janina Stępień – animatorka kultury (lista: PO)
10)Ludwik Gadzicki – poeta, emerytowany nauczyciel (lista : PO)
11)Anna Wiśniewska – artystka plastyk (lista: PO)
12)Lidia Głodowska – instruktorka teatralna (lista: PO)
13)Wiesław Malec - emerytowany dyrektor PSM I stopnia (lista: Teraz Lubin)
14)Janusz Łucki – dyrektor GOK w Raszówce (lista: Teraz Lubin)

*Warto może przy tym zauważyć, że spośród liczących się partii i ugrupowań politycznych (Lubin 2006, PO, PiS, Teraz Lubin, SLD) tylko ta ostatnia partia w ogóle nie wystawiła przedstawicieli środowiska kultury na swoich listach wyborczych.

3.Ludzie kultury i artyści zazwyczaj twierdzą, że dystansują się od polityki, ale na przedwyborczej konferencji prasowej lokalni muzycy rozdrażnili jednego z kandydatów. Przybyli na konferencję młodzi ludzie podkreślali m.in., że nie są politykami - są ludźmi niezależnymi i wolnymi artystami – a w kwestii kultury, kandydat „nic na ten temat nie wie”.
http://www.nasz-region.pl/art,2015,tytul,0.html
http://www.berlinbiennale...ement_az_pl.pdf

4.W radzie miejskiej kulturą – deklaruje - chciałaby się zająć radna PO, Ksenia Dowhań-Domańska.
http://www.lubin.pl/aktua...mu_na_rece.html
Nie wykluczone też, że sprawami kultury będzie się interesował/zajmował również Kasper Nowak (lista: Lubin 2006).

Czy dokonany wybór daje szanse/nadzieje, że słabe, mocno spolaryzowane i rachityczne lokalne środowisko kultury bardziej się zintegruje, trochę urośnie w siłę, zbuduje silniejsze lobby i będzie występować wobec władzy samorządowej w roli partnera ?

Andrzej Ossowski

andros - Pią Gru 10, 2010 14:06

Kultura w Lubinie (59)
Nowe komisje ds. kultury

W radzie miasta i powiatu powołano komisje, których właściwością są m.in. sprawy kultury.

W radzie miejskiej powołano komisję oświaty i kultury, którą tworzą: Joanna Kot, Franciszek Wojtyczka, Zbigniew Warczewski, Piotr Socha, Dorota Dutkanicz; w radzie powiatu - komisję oświaty, kultury, sportu i turystyki, którą tworzą: Jacek Ilnicki, Jerzy Szafraniec, Jadwiga Musiał, Ryszard Kabat, Władysław Siwak, Krzysztof Kubów.
http://www.lubin.pl/aktua...na_komisje.html

*1.Dzięki wyodrębnieniu tych komisji mieszkańcy uzyskali informacje, do których radnych mogą zgłaszać swoje zapytania, opinie, oceny, wnioski, pomysły na rozwijanie tej sfery działalności w mieście i powiecie.
*2.Nie wszystkie jednak osoby spośród radnych - związane ze sferą kultury lokalnej - znalazły się w składach tych komisji.
*3.Otwartym pozostaje też pytanie, jak radni tej kadencji będą korzystać ze swoich uprawnień dla dobra kultury lokalnej w ogóle a jakie nowe szanse zyskuje środowisko miejscowych twórców, artystów i animatorów ?


Andrzej Ossowski

andros - Sro Gru 15, 2010 09:47

Kultura w Lubinie (60)
20 lat Wzgórza Zamkowego

Ośrodek Kultury "Wzgórze Zamkowe" obchodzi jubileusz 20-lecia istnienia. Z tej okazji będzie można obejrzeć wystawę, prezentującą historię instytucji z dwóch dekad jej działalności.

Dzięki wystawie będzie można zapoznać się z najważniejszymi wydarzeniami z życia ośrodka. Zaprezentowane zostaną materiały fotograficzne oraz archiwalia. Ekspozycję będzie można oglądać do końca roku.

W najbliższy piątek o godzinie 17:00 odbędzie się uroczystość podsumowująca działalność instytucji. Pracownicy ośrodka przygotowali smakowite niespodzianki dla miłośników „Wzgórza Zamkowego”.
http://lubin.naszemiasto....l?kategoria=645

Andrzej Ossowski

andros - Sob Gru 25, 2010 22:15

Kultura w Lubinie (61)
Idea mapowania

Mapa Kultury to zaproszenie dla wszystkich, a zwłaszcza dla pasjonatów kultury swojego regionu lub miasta, do zamieszczania informacji o lokalnych ciekawostkach, historiach oraz wydarzeniach, które kształtują tożsamość danego miejsca. Mapę utworzą wizytówki ciekawych ludzi, miejsc i klimatów, które pomogą nam odkryć przeszłość – tę odległą i tę całkiem bliską – różnorodną i wielokulturową.
(...)
Ludzie
(...)Zapominamy za to zbyt łatwo o bohaterach codzienności – społecznikach, duchownych oddanych swym wspólnotom, artystach samoukach, lokalnych animatorach kultury, fundatorach szkół, szpitali, instytucji czy pięknych budowli.
Szukajmy więc. Na pewno niejedna taka warta popularyzacji osoba żyła i działała w naszej okolicy. Skąd brałaby się w nas szlachetna chęć do upamiętniania historii i tradycji, gdyby takich ludzi nie było?
(...)
Miejsca
(...)Nie dostrzegamy otaczających nas cudów, bo przyzwyczailiśmy się do nich, codziennie przechodząc obok w drodze do szkoły lub pracy. Tymczasem nawet nazwa miejscowości mówi nam niekiedy, że było to w średniowieczu podgrodzie zapomnianego dziś grodu czy kasztelu.
(...)
Klimaty
Otaczająca nas kultura to nie tylko wielkie dzieła artystów czy myślicieli. To także – a może przede wszystkim – codzienność, uszlachetniona przez mozaikę wierzeń, obyczajów, tradycji, potraw, lokalnej muzyki i sztuki, opowieści i legend charakterystycznych nie tylko dla całego kręgu kulturowego czy narodu, lecz także dla regionu, a czasem niewielkiej miejscowości. Właśnie to niezwykłe bogactwo „jedności w różnorodności” czyni każdą, w tym polską, kulturę tak fascynującą przestrzenią, w której odkrywamy wciąż nowe cuda.(...)
http://mapakultury.pl/index,pl.html
http://mapakultury.pl/art,pl,czytelnia,396.html

Andrzej Ossowski

andros - Czw Gru 30, 2010 14:22

Kultura w Lubinie (62)
Kulturalia końca 2010 r. (w mediach elektronicznych)

Świąteczne spotkanie z muzyką
http://www.lubin.pl/aktua...e_z_muzyka.html
Powstaje miejska legenda
http://miedziowe.pl/content/view/46565/78/
Powrót do tradycji i poszanowania historii ?
http://lubin.miasta.pl/content/view/11147/1/
Galeria Rynek w sądzie
http://miedziowe.pl/content/view/46572/78/
Czy Lubin potrzebuje nowej galerii w...Rynku?
http://lubin.miasta.pl/content/view/11152/1/
Chcą rozwijać niezależną sztukę
http://lubin.naszemiasto....l?kategoria=645
http://www.e-piastowska.pl/news.php?readmore=7514
Lubińska Grupa Filmowa Uisel Studio - video
http://lubin.miasta.pl/content/view/11136/1/
Muzyczne podróże braci Rogińskich – video
http://lubin.miasta.pl/content/view/11157/1/

***
Gdzie na sylwestra
http://elubin.pl/wiadomosci,4879.html

W Lubinie od jakiegoś czasu nie organizuje się zabawy sylwestrowej na powietrzu.
http://lubin.miasta.pl/content/view/6340/184/
http://lubin.miasta.pl/content/view/10103/325/

A jak to wygląda w 2010 r. w niektórych innych miastach regionu ?

Wrocław
Ace Of Base wystąpi w Rynku.
http://wroclaw.naszemiast...rynku,id,t.html
Legnica
W centrum Legnicy będzie zabawa – będzie hucznie, ale krótko.
http://miedziowe.pl/content/view/46545/149/
Głogów
Nie będzie sylwestra pod gołym niebem – głogowianie nie będą mogli bawić się na targowisku.
http://wroclaw.naszemiast...wisku,id,t.html
Świebodzice
Miasto organizuje plenerową zabawę sylwestrową w Rynku i przygotowuje moc atrakcji.
http://wroclaw.naszemiast...zdami,id,t.html

Andrzej Ossowski

andros - Sro Sty 05, 2011 09:46

Kultura w Lubinie (63)
Kulturalia początku 2011 r.

1.Lubin został zwycięzcą wojewódzkiego etapu konkursu "Świeć Się".
„W ostatnich dniach współzawodnictwa Lubin wyprzedził Wrocław i to on będzie reprezentować woj. dolnośląskie w finale plebiscytu na najpiękniejsze iluminacje świąteczne w Polsce. W organizowanej przez Grupę ENERGA zabawie każdy może zagłosować na jedno z 16 miast wyłonionych przez internautów w pierwszym etapie konkursu. Głosować można tylko do 9 stycznia 2011 r. za pośrednictwem serwisu www.SwiecSie.pl. Na uczestników zabawy czekają nagrody!”(...)
http://www.otolubin.pl/news.php?id=57882

2.Nowy rok, nowy zespół, nowa płyta
„Zmienili skład, w zasadzie od podstaw, ponieważ ze starej ekipy został tylko założyciel grupy. Nadal nagrywają i tworzą. Powstał nowy teledysk, a na wiosnę ukaże się płyta. O tym co się działo przez ostatnie miesiące, a także o planach na nowy rok rozmawiamy z Andrzejem Bobińskim, liderem grupy Flowers.”(...)
http://www.otolubin.pl/news.php?id=57643

3.Biskup pozwalał się bawić – noworoczne komentarze
„Bale, dyskoteki, spotkania – sylwester to okazja do wyjątkowej zabawy. Jak tu się jednak bawić skoro w tym roku sylwester wypada w piątek – katolicki dzień wstrzemięźliwości i powstrzymania od udziału w zabawach. W tym roku kościół udzielił wiernym dyspensy, aby mogli hucznie wejść w ten Nowy Rok.”(...)
http://www.lubin.pl/aktua..._sie_bawic.html

4.Przykre spotkanie z piłkarzem
„Byli pijani, agresywni i rzucili się nas – tak spotkanie z piłkarzem z drugiego zespołu Zagłębia Lubin, grającym w młodej ekstraklasie, i jego kolegą wspominają lubinianka i jej chłopak. – Dostałam w twarz – dodaje kobieta, dla której była to tym większa przykrość, że jest kibicką i wielką fanką naszych piłkarzy. – Nie chciałabym, aby ta sytuacja przeszła bez echa – dodaje.”(...)
http://www.lubin.pl/aktua..._pilkarzem.html

5.Kolęda
„Ruszyła kolęda, zwana też wizytą duszpasterską. W ciągu kilku najbliższych tygodni lubińscy księża odwiedzą nasze domy i mieszkania, by zapoznać się z parafianami, odmówić wspólną modlitwę i poświęcić domostwa. Dla księży to też okazja do aktualizacji parafialnych kartotek.”(...)
http://www.lubin.pl/aktua...aja_kolede.html
http://lubin.naszemiasto....l?kategoria=645

6.Lubińskie Forum Młodzieżowe współorganizuje cykl imprez tanecznych
„Centrum Kultury Muza oraz Lubińskie Forum Młodzieżowe zapraszają na imprezę taneczną którą poprowadzi Deimoth Luke. Zaprezentuje nam repertuar typu house, electro, progressive.”(...)
http://www.pogodzinach.lu...,597,com,1.html
http://www.ckmuza.eu/imprezy/kalendarium

Andrzej Ossowski

andros - Wto Sty 11, 2011 10:38

Kultura w Lubinie (64)
Dyżury kultury

Może kogoś interesuje odpowiedź na pytanie, jak radni tej kadencji będą korzystać ze swoich uprawnień dla dobra kultury lokalnej w ogóle i jakie nowe szanse zyskuje środowisko miejscowych twórców, artystów i animatorów ?

Jedną z możliwości poszukiwania odpowiedzi na wyżej postawione pytanie jest spotkanie się z naszymi radnymi.

W radzie powiatu powołano komisję oświaty, kultury, sportu i turystyki, dzięki czemu mieszkańcy uzyskali informacje, do których radnych mogą zgłaszać swoje zapytania, opinie, oceny, wnioski, pomysły na rozwijanie m.in. działalności w sferze kultury powiatowej. Komisję tę tworzą: Jacek Ilnicki, Jerzy Szafraniec, Jadwiga Musiał, Ryszard Kabat, Władysław Siwak i Krzysztof Kubów.

Dyżury Twoich radnych powiatowych w I półroczu

Ryszard Kabat - 25.01.2011
Krzysztof Kubów - 08.02.2011
Jacek Ilnicki - 01.03.2011
Jadwiga Musiał - 05.04.2011
Władysław Siwak - 26.04.2011
Jerzy Szafraniec - 17.05.2011
Ryszard Kabat – 28.06.2011
http://www.nasz-region.pl/art,2345,tytul,0.html

Andrzej Ossowski

Saracen - Nie Sty 30, 2011 16:13

No fajnie, ale mamy nową sytuację, w której np. Muza znowu ma zmniejszony budżet. Jaki jest sens chodzenia do radnych, którzy corocznie kasują instytucje kulturalne w mieście?
andros - Nie Sty 30, 2011 16:20

Może i sensu nie ma, ale możliwość istnieje...
Saracen - Nie Sty 30, 2011 16:35

Oczywiście, że tak. Tylko jest pytanie- po co? Po to by chodzić i mówić, że się interweniuje? Czy postarać się wykorzystać tę wiedzę do wykreowania czegoś ponad, obok, zamiast, łotewa.

Jasne, można wszystko. Albo się w końcu zrzeszcie, albo przestańcie mówić, że chcecie się zrzeszać.

I nie jest to kierowane do Ciebie, Andros.

andros - Nie Sty 30, 2011 17:33

Dzięki, że nie kierujesz tego do mnie...no i słusznie, bo od jakiegoś czasu jestem już bezpowrotnie daleko dalej od tych spraw i z daleka tylko to wszystko obserwuję bez czynnego zaangażowania i większych emocji...

A o możliwościach radnych z komisji kultury pisałem na tym forum m. in. w 10. odcinku.
http://forum.lubin.pl/vie...der=asc&start=0
Natomiast o naszym lokalnym środowisku kultury pisałem wielokrotnie na tym forum i po prawdzie nie chce mi się już do tego wracać...

Osobiście też nie mam złudzeń - generalnie lepsze czasy w kulturze lubińskiej już były i wydaje się, że długo przyjdzie czekać na jakiś ich powrót. I nie pomoże tu - moim zdaniem - ani liche zrzeszanie się środowiska, ani wydawanie na nią chociażby coraz większej kasy...

Saracen - Wto Lut 01, 2011 13:05

Zasadniczo tak: "Muza" wydając płyty niektórym grupom wyrządza im krzywdę. Wiem, zaczną się za chwilę jazdy.
Ale spójrzmy tak: dzięki "Muzie" bandy dostały potężne narzędzie, o którym wielu może marzyć.
I teraz wszystko jest w rękach muzyków. No tak to wygląda. Muszą po prostu przyjąć jakiś plan, jak widzą się za pół roku, za rok.
Niestety wiąże się to z tym, że sami muszą ponieść wydatki, które będą ich pchać dalej.
Ja tam dziwię się. Gdyby mi ktoś wydał jakiś zbiór opowiadań, czy coś w tym stylu, to wyprułbym sobie żyły, by to poszło w ludzi.

andros - Pią Lut 04, 2011 22:38

Nie jestem pewny, ale chyba w MDK powstaje coś na kształt muzycznego studia nagraniowego...
perykles - Sob Lut 05, 2011 13:56

Filmowcy trzymają się jako tako, Uisel o ile mnie pamięć nie myli zarejestrował się i jest ju z oficjalnie działającym stowarzyszeniem. Co do muzyków to się nie dziwie, że jest taki bajzel w mieście, więcej tutaj zespołów, niż grających w nich ludzi.
andros - Nie Lut 06, 2011 10:58

perykles napisał/a:
Co do muzyków to się nie dziwie, że jest taki bajzel w mieście, więcej tutaj zespołów, niż grających w nich ludzi.


Doprawdy, śmiałe to stwierdzenie o bajzlu, ale czy prawdziwe? Na czym on, tzn. bałagan, nieporządek polega - możesz wyjaśnić?

perykles - Nie Lut 06, 2011 12:57

Jest to po części odpowiedź do postu Saracena. Jak zespoły w Lubinie mają zakreślić jakiś plan działania w szerokim odstępie czasu, skoro najpopularniejszym rozwiązaniem problemu jest założenie nowego zespołu, ewentualnie ciągnięcie czegoś w cudzysłowiu na zasadzie, może kiedyś będzie lepiej, a granie w innych zespołach, np. ostatnio prawie cały skład Overcast`a w Flowers`ach - przykładów takich mogę podać wiele wcześniejszych. Sam Flowers powstał, gdy jeszcze działał Project 2 (dawne T.R.H.)

Wśród lubińskich zespołów na palcach jednej ręki można policzyć te, które konsekwentnie coś ciągną od samego początku, jak np. Orkiestra Rivendell, braci Rogińskich, dzięki czemu ma wyrobioną w środowisku markę ( w kraju jak i poza ).
O to mi chodziło, powtórzę jeszcze raz, więcej jest w tym mieście zespołów, niż muzyków. I gdzie jest Punkt Kontrolny??? Byli the best;)

andros - Nie Lut 06, 2011 13:31

Zespoły powstają, funkcjonują, reorganizują się i rozwiązują z różnych powodów – c`est la vie...

To, co się dzieje w Lubińskim środowisku muzycznym, ja bym nie nazwał bajzlem, a raczej buzującym tyglem, w którym stapiają się różne potrzeby duchowe/materialne, zjawiska muzyczne czy emocje lokalnych twórców. Moim zdaniem może to być realizowanie własnego hobby i rozwijanie talentu, preferowanie takiego a nie innego stylu/sposobu życia, możliwość pozyskiwania tą drogą środków finansowych, komercja itd.

Jeżeli nawet zgodzimy się, że jest tu jakiś bałagan, to trzeba również zauważać pewne elementy jego stopniowego/powolnego porządkowania. Do nich zaliczam umożliwienie kilkunastu zespołom bezpłatnego korzystania z sal prób w MDK czy dokonywanie przez Muzę wspomnianych przez Przemka nagrań płytowych.

Co się powinno dziać oprócz tego, to już temat raczej na inną okazję...Wielokrotnie zresztą zwracałem na to uwagę i już za bardzo nie chce mnie się do tego szczegółowo odnosić...

perykles - Nie Lut 06, 2011 18:49

A tak właściwie to jaki był powód, że część zespołów, które miały próby w "Centrum" musiała szukać miejsca gdzie indziej, a część pozostała?
andros - Nie Lut 06, 2011 20:28

perykles napisał/a:
A tak właściwie to jaki był powód, że część zespołów, które miały próby w "Centrum" musiała szukać miejsca gdzie indziej, a część pozostała?

Ja, akurat nie mam o tym zielonego pojęcia.

chuchla - Nie Lut 06, 2011 21:52

Powody były śmieszne, jakieś przepisy pożarowe i kilka pierdół... Kto miał dobre układy został, ale oficjalnie z tego co wiem kapel tam nie ma.

Co do wydawania płyt nie wszystkie zespoły mają okazję się wydać w normalnej wytwórni, niestety Polski rynek płytowy jest na tragicznie niskim poziomie (mam na myśli sprzedaż cd) i przez to wytwórnie nie chętnie inwestują w młode zespoły.
Jedyne na co mógł bym narzekać jeśli chodzi o wydawanie cd przez Muzę to promocja i słaba dystrybucja, no ale możliwości tez za wiele nie mają więc tu pole do popisu dla zespołów.

perykles - Nie Lut 06, 2011 22:09

Fakt, najsłabszą stroną Muzy jest reklama. A co z Punktem Kontrolnym, Panie Tomaszu???
Saracen - Pon Lut 07, 2011 01:54

CHUCHLA: masz płyty to podrzuć, będzie ok, to ci to i wypromuję i sprzedam "parę" sztuk.
Marek Zawadka - Pon Lut 07, 2011 04:55
Temat postu: promocja płyt
Szanowni Państwo!

Umawiając się na wydawanie płyt nie mówiliśmy nigdy o promocji.
Bo nas literalnie na to nie stać. Praktycznie cały nakład dostają zespoły.
Można też skorzystać jak Namaan i pójść inną drogą.
My służymy pomocą przy dofinansowania do studia, przy projektach graficznych
i w wydaniu płyty jako produktu finalnego. Każdy zespół negocjuje inaczej.
W niektórych przypadkach - płyty archiwalne - Mikrofony Kaniony czy też Wielkanoc (za chwilę sie ukaże) współpracujemy z wydawnictwem "W Moich Oczach" - Superprodukcję
"RUTA" wspieramy poprzez pomoc przy wydaniu płyty przez Karrot.
My nie mamy ani środków ani mocy by promować - poza swoją stroną wydawnictw. Zresztą zostaje nam niewiele sztuk.
Umowa z zespołami jest taka a nie inna i jest to jasno określone.
Regułą jest koncert premierowy w Klubie i ewentualnie plener.

PS. Natomiast składanki typu MZO 2007, 2008 czy też nagrania zarejestrowane w czasie koncertów, bądź projektowana składanka coverowa, są (będą) praktycznie w całości przekazywane zespołom do ich dyspozycji (zresztą nakład jest minimalny i służy archiwizowaniu pewnych zjawisk i wydarzeń niż komercyjnej działalności).

Muza wspiera działalność zespołów, ale nie ma w planach bycia firmą fonograficzną.

Pozdrawiam

chuchla - Pon Lut 07, 2011 09:30

Doskonale to rozumiem. Stąd napisałem o tych ograniczonych możliwościach Muzy jeśli chodzi o dystrybucję, ale przy odrobinie zaangażowania zespołu można sporo zdziałać w tej kwestii.
Uważam że to bardzo dobrze że te płyty są wydawane i jak rozmawiam z kolegami z zespołów z innych miast to naprawdę zazdroszczą ;-)

Saracen napisał/a:
CHUCHLA: masz płyty to podrzuć, będzie ok, to ci to i wypromuję i sprzedam "parę" sztuk.

Nasze płytki są w miarę promowane ;-) Z tym że my jesteśmy związani z dosyć sporą wytwórnią niezależną więc to oni przede wszystkim zajmują sie dystrybucją i promocją.

Co do Punktu Kontrolnego chwilowo nie ma na niego czasu więc że tak powiem został zawieszony ;-)
Może kiedyś wykorzystamy materiał który był zrobiony, się zobaczy

Saracen - Pon Lut 07, 2011 09:47

No właśnie. "Nagrajcie mi płytę i jeszcze mnie wypromujcie."
Saracen - Wto Lut 08, 2011 13:24

Ale to też nie do końca tak. Jeśli zespół nie wie, czego chce, to wszystko o kant d*py można potłuc.

Bo jeśli zespół X dostaje od takiej Muzy w prezencie nagranie płyty ot tak, tylko dlatego, że gra w Lubinie, a potem ten zespół przestaje działać, ot tak, no to wtedy już tak fajnie nie jest.

Bardzo podoba mi się podejście Marcina Grzegorczyka, który jest siłą sprawczą szczecińskiej grupy Lebowski (miałem przyjemność recenzować ją jako jeden z pierwszych: RECENZJA )

Nagrali tę płytę sami. Bez wsparcia. Ale mieli pomysł na siebie. Na swoją muzykę i przyszłość. I idą. Konsekwentnie. Nie płaczą, nie siedzą na dupie, tylko kombinują na bazie tego, co mają do dyspozycji oraz konsekwentnie poszerzają pole działania. Udało im się wejść na iTunes. I to jest piękne.

Co prawda cholernie długa droga przed nimi, ale zrobili już mnóstwo dobrego. No i o ich debiucie napisali już (he, he, długo po Maddogowie, ale to zawsze coś) już w przeszło dziesięciu krajach. No i tak to wygląda.

perykles - Sro Lut 09, 2011 01:41

To raczej na plus, że Muza wydaje płyty lokalnym zespołom. Z tego co się orientuję to dotyczyły one raczej działających przez dłuższy czas i wciąż grających jak Percival. Problem w tym, że jest właśnie kilka stałych zepołów, które się określiły i wiedzą czego chcą a reszta to powstaje to znika, itd.

Generalnie działalność Muzy za kadencji obecnego dyrektora mozna ocenić bardzo dobrze. Poza działem reklamy, marketingu i promocji, który kuleje od samego początku. Między innymi z tego powodu padł Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej, na który napływało coraz mniej zgłoszeń. Raczej wątpię, żeby to była wina malejącego zainteresowania, prędzej niedoinformowania.

Obecnie MUZA i MDK to dwa ośrodki, które coś robią w tym mieście. Czasy C`est la vie minęły, a w Ave Cezarze nastała era karaoke i plastic-fantastic.

andros - Sro Lut 09, 2011 10:11

Saracen napisał/a:
Bo jeśli zespół X dostaje od takiej Muzy w prezencie nagranie płyty ot tak, tylko dlatego, że gra w Lubinie, a potem ten zespół przestaje działać, ot tak, no to wtedy już tak fajnie nie jest.

Masz na myśli jakiś konkretny zespół X?

Saracen - Sro Lut 09, 2011 12:07

Nie mam. Natomiast doceniam ciężką pracę Rogińskich, czy jakieśtam działania Rybackiego.
Z drugiej strony widzę zupełnie coś innego. Jak wszędzie.

Natomiast nie zdziwię się, gdy w pewnym momencie Muza powie: słuchajcie, ale niby dlaczego i w imię czego mamy wydawać płytę grupie X, która nie ma planu, skoro kwotę wydaną na nagranie możemy wydać na niedzielne poranki filmowe dla dzieci z najuboższych rodzin.

No to są takie wybory i wizerunkowo raczej wiadomo kto by na tym wygrał. No ale jak wiadomo ja się nie znam.

Saracen - Sro Lut 09, 2011 20:32

O, żeby nie być gołosłownym w sprawie Lebowskiego, choćby wczorajsza recenzja:

http://www.infernalmasque...-cinematic-2010

perykles - Czw Lut 10, 2011 12:39

Zespoły zespołami, ale źle się dzieje z kinem w Muzie. Kim jest nowy kierownik i czy posiada wiedzę i kompetencje większe od dotychczasowego? Był jakiś konkurs przeprowadzany na to stanowisko, czy to tak z odgórnej nominacji?
Saracen - Czw Lut 10, 2011 12:40

To Yrka już nie ma?
perykles - Czw Lut 10, 2011 12:48

Od poniedziałku jest Beata nazwiska nie pamiętam na K., dotychczasowy rzecznik Muzy. Dotychczasowy kierownik ma ciągnąć jedynie dkf do końca rok z tego co się orientuję.
Saracen - Czw Lut 10, 2011 12:51

No szkoda zwłaszcza, że PISF nie tak dawno uruchomił program dofinansowywania istniejących DKF.
perykles - Czw Lut 10, 2011 19:39

Koncepcja kina artystycznego nie sprawdziła się, a dotacja z PISF na wymianę foteli na sali poszła i została wykorzystane. Paradoks. Pozostaje tylko chyba otworzyć kino erotyczne z filmami pornograficznymi to może będzie jakiś zysk;)
Saracen - Czw Lut 10, 2011 19:40

Perykles, ale powtarzam ci, że niedawno PiSF uruchomił specjalny program finansujący DKFy, no.
Saracen - Czw Lut 10, 2011 21:44

O, macie najfajnieszy i najnowszy przykład- Legnica będzie nam robiła przedstawienie o Lubinie.
A już w 2005 roku bodajże, gdy scenariusz, którego akcja jest głęboko osadzona w Lubinie dostał się do finału "Hartley Merill" (oceniali m.in. Pietrasik-szeryf działu kultury tygodnika Polityka, Robert Gliński- reżyser "Cześć Tereska", Feliks Falk- "Wodzirej" "Komornik", czy Witold Bereś- "Anioł w Krakowie") zwracałem się chyba do wszystkich świętych w Lubinie, czy by pomogli jakoś popchać sprawę do przodu.
Zwykły list intencyjny wystarczył, by słowo stało się ciałem. Zero odpowiedzi.
A teraz będziemy narzekać, że Legnica będzie opowiadała Lubinowi jego własną historię. Smacznego.

andros - Pią Lut 11, 2011 11:08

Twórcy legnickiej „Ballady o Zakaczawiu” planują realizację sztuki teatralnej z historią Zagłębia Miedziowego w tle

Przygotowania już rozpoczęli i jeśli ich plany się powiodą premiera odbędzie się w Lubinie we wrześniu tego roku. Reżysersko-dramaturgiczny duet Jacek Głomb – Krzysztof Kopka rozsławiony realizacją „Ballady o Zakaczawiu”, ale znany głównie z wielu adaptacji dramatów szekspirowskich, zamierza stworzyć opartą o fakty, ale także anegdoty i mity, teatralną opowieść o górniczej orkiestrze dętej jednej z kopalń KGHM.

Punktem wyjścia do dramatu (tytuł roboczy „Próba orkiestry”) byłyby przygotowania orkiestry do galowego koncertu z okazji własnego jubileuszu. Okoliczność taka w sposób naturalny prowokuje do wspomnień, w których odbije się polska historia ostatnich 40 lat widziana z perspektywy członków zespołu. Już sam wybór repertuaru (zasadniczo zmieniał się z upływem lat) na jubileuszowy koncert może bowiem prowokować spór o ocenę lat, które minęły. Czy w tych okolicznościach orkiestra potrafi zagrać zgodnie?

Tyle punkt wyjścia i zaplanowana oś dramaturgiczna spektaklu. Jego treść powstanie jednak ze wspomnień byłych i aktualnych muzyków górniczej orkiestry. Teatralni twórcy zastosują zatem metodę dokumentacji, z której - od czasu „Ballady o Zakaczawiu” - korzystali parokrotnie wpisując lokalne opowieści w treść dramatów. Proszą zatem wszystkich, których osobiste historie splotły się z losami górniczej orkiestry, o pomoc w zbieraniu wspomnień, dokumentów, pamiątek związanych z tą sprawą. Czekają też na podpowiedzi, gdzie – w jakim miejscu – powinno być grane takie przedstawienia, by spełnić znany w Polsce legnicki postulat artystyczny grania „prawdziwych historii w prawdziwych miejscach”. Na pewno w Lubinie, ale gdzie?

Już w najbliższą środę 16 lutego twórcy spektaklu spotkają się z lubińskimi dziennikarzami, by objaśnić szczegóły projektu, poprosić o wsparcie w jego promocji wśród mieszkańców miasta, a także o pomoc w zbieraniu wspomnień i dokumentów pomocnych w tworzeniu pierwszej w historii Lubina opowieści wpisującej jego historię w teatralne przedstawienie.
(teatr Legnica)
http://www.e-piastowska.pl/news.php?readmore=7738

perykles - Pią Lut 11, 2011 14:01

Byle nie wyszło z tak zawrotną akcją i tak wygórowanym dowcipem jak "Operacja Dunaj";) Sam temat już nie nowy, choć po takim panegiryku może później łatwiej będzie wyciągnąć z KGHM kasę na jakąś inną legnicką produkcję.
Saracen - Pią Lut 11, 2011 18:12

Fundacja "Polska Miedź" dorzuciła się do "Małej Moskwy". Miasto Legnica jest współproducentem tego filmu.

Przecież takie Maddogowo mogło być częścią tego, co robi Muza. No nie jest. Szkoda? Jasne, że szkoda.

Jest jak jest.

andros - Sob Lut 12, 2011 09:50

Saracen napisał/a:
Przecież takie Maddogowo mogło być częścią tego, co robi Muza. No nie jest. Szkoda? Jasne, że szkoda.

Warto być optymistą i wierzyć, że może kiedyś tak się stanie...

Saracen - Sob Lut 12, 2011 15:22

Andrzej, Andrzej...

To tak, jakbyś powiedział dziś ogólnopolskiemu serwisowi kulturalnemu, by stał się częścią portalu miejskiego w sytuacji gdy ten serwis jest dziś w miarę rozpoznawalną marką z rosnącą publicznością.

Dziś Maddogowo jest indywidualnym magazynem, który cały czas wypracowuje sobie markę medium opiniotwórczego i niezależnego merytorycznie.

Krótko mówiąc nadzieję możesz mieć, ale nie na to, że po takiej ciężkiej pracy Maddogowo będzie częścią JAKIEGOKOLWIEK portalu.

Natomiast zupełnie inną sprawą jest stworzenie Regionalnego Serwisu Kultury. Tak wiem, są podobne. Ale w którym są miejscu? No właśnie.

Nie sztuką jest postawienie portalu, o czym boleśnie przekonuje się lubin.pl, elubin.pl, czy naszlubin.

andros - Sob Lut 12, 2011 19:18

Przemek,...

Nie napisałem, że w tej sprawie ja jestem optymistą...
***
Przypomnę jedynie, że o sprawy dotyczące potrzeby stworzenia serwisu kulturalnego/mapy kultury lokalnej „zahaczyłem” m.in. na tym forum [Kultura w Lubinie (9)].

"Wnioski:
1.Mimo poświęcenia przeze mnie sporej ilości czasu na rekonesans, mapa kultury lokalnej sporządzona dzięki uzyskanym informacjom okazuje się być fragmentaryczna i niekompletna – wymaga sporych uzupełnień. Taka sama może być - co najwyżej - na tej podstawie dokonana diagnoza stanu bieżącego w kulturze lubińskiej.
2.Uważam, że tego typu działania powinny być lepiej skoordynowane i stanowić stały element polityki/strategii kulturalnej samorządu.
3.Zastanawiam się, czy nie bardziej korzystny w Lubinie byłby pomysł stworzenia wspólnej platformy, na której każdy podmiot działający na niwie kultury umieszczałby informacje o organizowanych przez siebie imprezach, wydarzeniach, inicjatywach - pomysł strony internetowej, która byłaby swojego rodzaju skrótem informacyjnym.

Pomysł strony integrującej - w miarę szczegółowej, całościowej/nie wybiórczej i non stop aktualizowanej - pokazującej, co dzieje się u każdego z podmiotów, jednocześnie dającej samym mieszkańcom pełniejszy obraz tego, co każdego dnia dzieje się na polu kultury lokalnej.

Realizacja tego pomysłu, to dobre zadanie np. dla pełnomocnika prezydenta miasta ds. Kultury.

Najbliżej realizacji tej idei wydaje się być, na tę chwilę, Portal Społecznościowy Nasz Lubin z rozbudowanym działem poświęconym kulturze.”
http://forum.lubin.pl/vie...der=asc&start=0

***
...i jeszcze troszeczkę w tym temacie...
http://kulturasieliczy.pl...o-co/#more-3409

Saracen - Sob Lut 12, 2011 19:32

Róbcie. Powodzenia.
Joomla ma tyle możliwości, tylko tworzyć, tworzyć, tworzyć.

andros - Sob Lut 12, 2011 21:47

No właśnie, róbcie, twórzcie – przede wszystkim zainteresowani młodzi, utalentowani, prężni, niezależni...

Osobiście dzisiaj w tym, co robię wykorzystuję swoje zainteresowania, talent, wiedzę, umiejętności oraz wieloletnie doświadczenie i na brak powodzenia nie narzekam...czego i innym życzę.
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=5442

Saracen - Nie Lut 13, 2011 12:49

Dokładnie. Powtórzę- Róbcie. Powodzenia.
eLubin, Nasz Lubin kreują się na bóg wie jakie media, podcierają się promowaniem lokalnej kultury, wymyślają sobie etykietki portali społecznościowych, choć nie mają o tym pojęcia.
A nawet newsa własnego nie potrafią stworzyć.
I jeśli te dwa portale działając na dającej potężne pole do popisu Joomli nie potrafią sklecić w miarę żywych serwisów, no to pardąsik, może czas zejść na ziemię?
Ja też uwielbiam uogólnienia, bo fajnie skracają dyskusję i dzięki temu wychodzę na błyskotliwego i rzucającego złotymi myślami.

Marek Zawadka - Nie Lut 13, 2011 17:11

W kwestii kina słów kilka.

Pan Ireneusz będzie odpowiedzialny za DKF oraz za kilka przeglądów
Pani Beata będzie odpowiedzialna za całą działalność kina
Decyzja była podjęta po 1,5 roku od wejścia na rynek Heliosa
Problemem kina Muza jest zachowanie dystrybutorów w stosunku do małych
kin.
Muza będzie w dalszym ciągu miała w ofercie kino artystyczne natomiast
proporcje się zmienią.
Mamy kilka pomysłów i kilka planów.
Ps. A konkursu nie musiałem ogłaszać. Pani Beata jest pracownicą Muzy od X czasu i onegdaj zastępowała Pana Irka. To jedno. Drugie - Muza nie należy do działu administracji państwowej czy samorządowej gdzie na stanowiska kierownicze urządza się konkursy.

Tyle w kwestii kina, dkf itd
a i PISF w jednym roku dołożył nam 10 000 na DKF a w następnym odrzucił.
Natomiast sala gdzie były robione fotele - będzie miała obłożenie filmowe.

Pozdrawiam

andros - Pon Lut 14, 2011 22:56

Szczyt kultury 2010

Wybierz Animatora Kultury Dolnego Śląska
http://elubin.pl/wiadomosci,5107.html
Lubinianie nominowani do nagrody Szczyt Kultury
http://lubin.miasta.pl/content/view/11484/419/
Wspiera hip-hop. Jest nominowany.
http://www.tvlubin.pl/new...nominowany.html
Rogińscy animują kulturę
http://forum.tvlubin.pl/viewtopic.php?t=7336
MuzykoManiek w plebiscycie
http://tvlubin.pl/news,po...lebiscycie.html

***
„Poznaliśmy nazwiska finalistów, którzy mają szansę na zdobycie Szczytu Kultury 2010 - nagrody dla animatorów kultury z Wrocławia i Dolnego Śląska.”(...)
http://lubin.naszemiasto....188f58a5,1,3,60

andros - Wto Lut 15, 2011 15:51

Saracen napisał/a:

eLubin, Nasz Lubin kreują się na bóg wie jakie media, podcierają się promowaniem lokalnej kultury, wymyślają sobie etykietki portali społecznościowych, choć nie mają o tym pojęcia.

W moim przekonaniu bez względu na to, jak oceniane są te portale - ich istnienie i funkcjonowanie przynajmniej wzmacnia nasz lokalny pluralizm medialny. Trudniej jest chociażby jakiejś jednej opcji praktycznie zdominować przekaz medialny i próbować narzucać innym swoje poglądy, opinie, interpretacje zdarzeń itp.

perykles - Sro Lut 16, 2011 17:21

Na wstępie chciałem podziękować za odpowiedź odnośnie sytuacji kina. A co do wątków z portalami i mediami.

Pluralizm w tym charakterze powinnien mieć miejsce w polityce i samorządach, natomiast jeżeli występuje coś takiego w mediach, to już nic innego jak patologia. Jednym z podstawowych wyznaczników demokracji wyliczanych przez wszystkich politologów m. in. Sartoriego, są wolne i niezależne media. Dlatego śmiać się chce, gdy widzi się niektórych misiów, majacych wpływ na lokalne tv czy gazety a mówiących o tym jak ważna jest demokracja, jak jej trzeba bronić np. podczas Zbrodni Lubińskiej czy przy świętach odzyskania niepodległości. Czysta hipokryzja i nic więcej.
Zresztą wystarczy przyjrzeć się samym mediom i kto tam pracuje. Ilu jest redaktorów po dziennikarstwie w tym mieście? Taka sama łapanka jak w partiach i stowarzyszeniach przed ogłoszeniem list wyborczych.
Ilu z tych redaktorów zajmujących się kulturą chodzi na DKF, przeglądy filmowe, ilu z nich można było zobaczyć na koncertach jazzowych poza Mirką Bożyńską? Bo ze śmiechu umrę.
Dobrze, że dyraktor Zawdka podpisał umowę z legnickim teatrem to może połowa z nich pierwszy raz zoabczy jakąś sztukę teatralną na oczy. Pod warunkiem jeszcze, że ktoś ich wpuści za darmo na spektakl w ramach realizowanego newsa;)))
O kulturze w tym mieście decydują i wypowiadają się osoby, dla których szczytem osiągnięć jest film "Ciacho" albo koncert Dody lub Feela, więc o czym tu mówić.

andros - Czw Lut 17, 2011 15:53

perykles napisał/a:
O kulturze w tym mieście decydują i wypowiadają się osoby, dla których szczytem osiągnięć jest film "Ciacho" albo koncert Dody lub Feela, więc o czym tu mówić.

Dla mnie ta opinia wydaje się słabo uzasadniona. To tylko generalizacja i wrzucenie wszystkich do jednego worka – bez przykładów/argumentów merytorycznych.

Saracen - Czw Lut 17, 2011 21:04

Andrzej:
nie podważam sensu istnienia iluśtam mediów, stawiam pod znakiem zapytania jakość tego, co robią. Oczywiście lokalny grajdołek ma to do siebie, że konkretna krytyka traktowana jest jako niemal personalna. Nie. Tak nie jest.

Opanowanie mediów przez ludzi prezydenta i goebbelsizm prezentowany przez firmę Andrzeja Niemca jest skandaliczny. Dziwię się, że samemu prezydentowi to nie przeszkadza, no ale cóż.
Na tym przykładzie widać, że pluralizm jest niezbędny.

Ale moja krytyka dotyczy czegoś innego Andrzej. Przecież nie ma żadnego problemu powiedzieć: słuchaj Saracen, ty cośtam widzę się znasz na tym, doradź nam, my też jakoś się odwdzięczymy, może zrobimy jakąś wspólną platformę, czy coś w tym stylu.
Przecież żadnego problemu nie ma, by tak zrobić. W ten sposób tworzą się fajne projekty.

Ale nie, lepiej odstawiać kichę i stroić się w szatki wielkich dziennikarzy waląc jednocześnie błędy niegodne dziennikarza. Kiedyś powiedziałem, że chętnie pomogę w razie czego, ale na litość boską, nie wymagajcie ode mnie, bym prosił się i padał na kolanach, bo to jest niepoważne.

Saracen - Czw Lut 17, 2011 21:14

Peryklesie:

Te zmiany nic nie dadzą i obym się mylił. Promocja. Promocja. Promocja. Tu trzeba zadaniowców. Tylko tyle i aż tyle. Trzeba w ciągu tygodnia wykonać konkretną pracę, sporządzić z niej raport, wyciągnąć wnioski oraz konsekwentnie ją kontynuować. DKF, którego promocja ograniczyła się do prezentacji repertuaru i paru zdań na stronie nie miała prawa wypalić. I tyle na ten temat. Kto chce pogadać na ten temat wie, gdzie mnie znaleźć, najprostszy przykład skutecznej promocji macie na przykładzie Maddogowa, jak w ciągu roku z prostego bloga można stworzyć magazyn internetowy, który w skali kwartału zanotował wzrost czytelnictwa o ponad 100%.

I tu nie chodzi o to, że Saracenowi odj*bało, czy coś w tym stylu, tylko chodzi o to, by wziąć się w końcu do roboty i wspólnie popchnąć to. Rady na Forum są krzepiące, bo dają jakąś inspirację, ale są również polem walki kogutów.

Piszesz Perykles o lubińskich mediach. Nie ma tu takich. Tyle na ten temat. Zero publicystyki, zero komentarzy w skali tygodnia, miesiąca. Zero programów kulturalnych. Zero wywiadów. Jest klepanie się po pleckach chodzenie na kolanach w nadziei na przyjęcie do pracy. Nikogo nie interesuje, że to miasto zdycha. Każdy woli srać na każdego, zamiast spotkać się, wypić morze wódki, wygadać i stworzyć jakąś platformę porozumienia, w ramach której uda się cokolwiek zrobić.

Proszę, można napie*dalać.

perykles - Czw Lut 17, 2011 22:33

Cytat:
Dla mnie ta opinia wydaje się słabo uzasadniona. To tylko generalizacja i wrzucenie wszystkich do jednego worka – bez przykładów/argumentów merytorycznych.


Jutro w Muzie rozpocznie się trwający przez cztery czy pięć dni przegląd najlepszych etiud zeszłego roku nagradzanych na międzynarodowych festiwalach. Polecam przyjść i zobaczyć ilu propagujących kulturę "redaktorów" będzie obecnych na sali.

perykles - Czw Lut 17, 2011 22:50

Cytat:
Opanowanie mediów przez ludzi prezydenta i goebbelsizm prezentowany przez firmę Andrzeja Niemca jest skandaliczny. Dziwię się, że samemu prezydentowi to nie przeszkadza, no ale cóż.


Coś się Waść tak przyczepił tego Andrzeja N.?;) Problem jest znacznie szerszy. Są trzy telewizje w mieście. TVL Odra w której swój wpływ z wiadomego względu ma prezydent oraz dwie kablowe: Regionalna - Andrzej Niemca - swojego czasu również aktywnego członka PSL, nie wiem czy dalej - i TVLubin będąca spółką kapitałową Urbexu niejakiego Mariana Urbaniaka, który w podległej sobie TV ma za prezesa Matyldę Głowacz - członka PO, byłego rzecznika posła Wojnarowskiego i to Ci nie przeszkadza? Kiedy całe PO za przeproszeniem na okrągło gadało jak to PiS i SLD rządzą w TV, w Lubinie ewenement;)
Dziwnym faktem, kiedy na początku Urbaniak sprzeciwiał się sprzedaży TV, cofnięto kablowi program z KGHM, co doprowadziło tv do skraju bankructwa. Gdy Urbex pozbył się udziałów a prezesem została pani Matylda zaś w radzie nadzorczej zasiedli byli członkowie młodzieżówki PO, po kilku zaledwie miesiącach przypadkiem KGHM przywrócił kasę na program i jest do dziś, nawet po tym jak Urbaniak odkupił udziały pozostawiając panią prezes Głowacz na stanowisku, ciekawe czemu? Tak w drodze ciekawostki.

Odnośnie wypowiedzi Androsa. Nie generalizuje. Jedynym w Lubinie redaktorem, zajmującym się działką kultury, a który coś wie na ten temat - od filmu po literaturę czy muzykę, jest Mirka Bożyńska, reszta to porażka.

Saracen - Czw Lut 17, 2011 22:57

Używając jednorazowo tego konkretnego przypadku uważasz, że czepiam się? Fajnie ustawiasz dyskusję, od razu chce się wyjść z sali.
Niech nawet nazywa się Pan Jebalski, dobra, nieważne, skoro się czepiam.

No właśnie, ciekawe to wszystko. Ustaw mnie teraz w narożniku, przyjrzę się temu z zainteresowaniem. Zawsze to ciekawie dowiedzieć się czegoś nowego o sobie.

perykles - Czw Lut 17, 2011 23:04

Próbuję tylko pokazać, ze to nie jest tylko problem danej telewizji czy danego jej właściela, ale generalnie "mediów" w tym mieście. Dla mnie szczerze mówiąc nie ma różnicy między panem Niemcem czy Urbaniakiem, na jedno wychodzi. Tak jak nie było między "Kurierem Powiatowym" a "Wiadomościami Lubińskimi".
Saracen - Czw Lut 17, 2011 23:07

Fajne pokazywanie- ustawiać od razu w narożniku. No zajebiście. Gratuluję. I ty chcesz gadać jakoś sensownie o kulturze w Lubinie rozstawiając ludzi. Fajno. To ja postoję i popatrzę. Powodzenia.
perykles - Czw Lut 17, 2011 23:34

Cytat:
Fajne pokazywanie- ustawiać od razu w narożniku. No zajebiście. Gratuluję. I ty chcesz gadać jakoś sensownie o kulturze w Lubinie rozstawiając ludzi. Fajno. To ja postoję i popatrzę. Powodzenia.


Powtórzę jeszcze raz: <Próbuję tylko pokazać, ze to nie jest tylko problem danej telewizji czy danego jej właściela, ale generalnie "mediów" w tym mieście. Dla mnie szczerze mówiąc nie ma różnicy między panem Niemcem czy Urbaniakiem, na jedno wychodzi. Tak jak nie było między "Kurierem Powiatowym" a "Wiadomościami Lubińskimi".>

Przypomnę, że wymiana zdań dotyczyła polityki i wywierania wpływów na media a nie kultury, więc proponowałbym zakończyć ten temat, szkoda na to czasu i wrócić do poprzedniego wątku. Niech panowie U., N., R., czy W., sami zajmą się sobą. Szkoda czasu i nerwów.

Saracen - Pią Lut 18, 2011 16:29

To fajnie. Dlatego proponuję nie ustawiać ani narożników ani nic w tym stylu.
Wojnarowski mnie kompletnie nie interesuje, bo tego gościa politycznie już w Lubinie nie ma. Przegrał wszystko na własne życzenie, a kwestią czasu jest kiedy ta cała telewizyjka padnie.

Wykorzystałem media Niemca, bo to on prowadzi media prezydenckie w stylu, jakiego nie powstydziłby się Goebbels. Dostaje na to sporą miejską kasę, co świadczy o tym, że władze popierają ten sposób działania.

Nie mamy mediów w Lubinie i każdemu jest to na rękę. Nie będziemy mieć niezależnej lifestylowej nawet gazety w rodzaju apolitycznego "Przekroju", bo rozwalony został rynek reklamy w mieście.

Kompletny brak reakcji radnych, urzędników, decydentów kultury, stowarzyszeń kulturalnych, lokalnych mediów na shit, który postawiono przy wejściu do rynku, a nazwano bramą świadczy o tym, że każdy ma w dupie to, co się dzieje w tym mieście.

Tym sposobem kończę swój udział w dyskusji zdając sobie sprawę, że powyższymi wypowiedziami ponownie skazałem się na banicję w tym mieście. No cóż.

andros - Sob Lut 19, 2011 11:34

[quote="perykles"]
Cytat:
Jutro w Muzie rozpocznie się trwający przez cztery czy pięć dni przegląd najlepszych etiud zeszłego roku nagradzanych na międzynarodowych festiwalach. Polecam przyjść i zobaczyć ilu propagujących kulturę "redaktorów" będzie obecnych na sali.

Częściowo można się zgodzić z opinią, że aby pisać i wypowiadać się o kulturze to trzeba w niej jakoś uczestniczyć.

***

Współczesne ogólne prognozy kierunku zmian w uczestnictwie kulturalnym widzą świat w coraz większym stopniu składający się z ekranów mediów i wytworów kultury popularnej – telewizji, telewizji kablowej, wideo, komputerów, gier komputerowych, odbiorników stereo, reklam, parków tematycznych, centrów handlowych.

Pod wpływem technicznych środków przekazu zachodzi proces wycofywania się z uczestnictwa w kulturze zinstytucjonalizowanej (proces udomowienia kultury) i ekspansji kultury masowej.

Z przekazywanych przez media komunikatów z badań wyłania się obraz Polaka/Lubinianina: człowieka coraz mniej „kulturalnego”, coraz rzadziej bywającego w teatrze, mało czytającego, rzadko sięgającego po prasę codzienną, gustującego w serialach i programach rozrywkowych, słuchającego przede wszystkim muzycznego radia.

Również badania dynamiki korzystania z życia kulturalnego potwierdzają hipotezę o zmniejszaniu się intensywności uczestnictwa w kulturze. Spadek intensywności uczestnictwa w kulturze dotyczy nie tylko instytucji kultury elitarnej, ale również - a może przede wszystkim - czytelnictwa książek (potwierdzają to również najnowsze komunikaty z badań), prasy, chodzenia do kina, kupowania płyt i kaset.

Tylko nieliczni prowadzą bardziej intensywne życie kulturalne, przy czym dotyczy to głównie kultury medialnej, rzadziej instytucjonalnej.

Kultura elitarna rzadko jest przedmiotem aspiracji kulturalnych Polaków/Lubinian w ogóle, jej praktykowanie jest charakterystyczne tylko dla wąskiej grupy Polaków/Lubinian.

***

Można narzekać, ale co realnie można z tym dziś zrobić ?

perykles - Sob Lut 19, 2011 16:56

Za działania reklamowe i marketingowe w placówkach kulturalnych powinni być odpowiedzialni specjaliści. Najłatwiej jest szukać wymówek i płakać, że miasto dało lub nie. Jak dotąd jedynymi skutecznymi działaniami z tego zakresu w Muzie były wymuszone zwolnienia. Skoro zwalnia się kogoś bo to co robił nie przyniosło efektu, to jak jest cel powoływać na to stanowisko drugą osobę z tej samej kadry, która od lat ma problemy z zainteresowaniem ludzi swoją ofertą??? Logicznym posunięciem jest ogłoszenie konkursu.

Jedyną mi znająca się na rzeczy osobą w tym zakresie był w tym mieście Wacław Wachnik, który z marszu potrafił wymyśleć i przeprowadzić skuteczną akcję marketingową, często za symboliczne pieniądze a po prostu z dobrej chęci.

Warto zauważyć, że takiego problemu nie ma w MDK-u, w którym pracujące osoby potrafią pozyskiwać środki z zewnątrz, umiejętnie rozreklamować daną akcję - jakie tłumy chodziły na Lupę robioną przez Chuchlę?? W MDK-u z roku na rok poszerza się ofertę dla lubinian i są chętni, w Muzie najłatwiej jest zwalniać. Generalnie Muza powinna się chyba uczyć pod tym względem od MDK.

W dzisiejszych czasach kultura jest produktem jak inne rzeczy, nawet ta wysoka, więc trzeba ją umiejętnie sprzedać, by nie zginęła gdzieś w szumie informacyjnym. Choć w przypadku Muzy ma zwykle miejsce raczej, brak informacji.

A co do samego środowiska działającego w Lubinie, chyba na dobry początek potrzebna jest jakaś samodzielna platforma wspólnego działania z dala od CK MUZA czy innych placówek. Jak dotąd to poszczególne grupy jak muzycy, literaci czy filmowcy trzymają się razem, ale w swoich grupach.

andros - Nie Lut 20, 2011 13:52

perykles napisał/a:
A co do samego środowiska działającego w Lubinie, chyba na dobry początek potrzebna jest jakaś samodzielna platforma wspólnego działania z dala od CK MUZA czy innych placówek. Jak dotąd to poszczególne grupy jak muzycy, literaci czy filmowcy trzymają się razem, ale w swoich grupach.

Z mojego 30-letniego rozeznania wynika, że do dzisiaj było/jest to niemożliwe i w dającej się przewidzieć perspektywie – też chyba mało realne...

Faktem jest, że przed laty powstawały ciała doradcze przy prezydencie miasta, dyrektorze Muzy, a i Pan Edward Rippel podjął kiedyś próbę zintegrowania stowarzyszeń działających w sferze kultury. Jednak nie bardzo się udawało, bo były to działania wymuszane, pozorowane, bez konsekwentnej realizacji a także ówczesne środowisko kultury nie odczuwało potrzeby (nie widziało korzyści?) bardziej zintegrowanego działania.

Dzisiaj w Lubinie nadal brakuje lepszego zorganizowania się całego środowiska związanego z kulturą i na dziś osobiście też nie widzę tu tego przysłowiowego światełka w tunelu...Może trzeba poszukać innej platformy...

Poza tym - moim zdaniem - lokalnemu środowisku artystycznemu raczej nie uda się odciąć od wciąż na nowo upolitycznianych samorządowych instytucji kultury i... sądzę, że nie ma to większego sensu.

Nie ma sensu również udawanie, że artyści są niezależni i chcą być/są dalecy od polityki.

Można zapytać, dlaczego więc tak chętnie garną się tam - do Muzy, MDK, MIK, Wzgórza Zamkowego - gdzie jest kasa czy możliwości organizacyjne w ogóle, a więc szanse na jakąś pomoc, wsparcie (dostępność do edukacji artystycznej dla dzieci, młodzieży i dorosłych, możliwości prezentacji wszelkiej niemal własnej twórczości, lokale dla organizacji NGO-s, sale prób i studia nagrań dla muzyków, wsparcie promocyjne dla wszystkich itp.) ?

Ponadto nasi artyści – chociaż jeszcze niezbyt śmiało, jak pokazały ostatnie wybory samorządowe - startują również z różnych list organizacji zaangażowanych politycznie.

krzysztof_aa - Nie Lut 20, 2011 19:04

Saracen tą papkę nazywasz ogólnopolskim magazynem kulturalnym? haha
Nie pij tyle ;-)

Saracen - Nie Lut 20, 2011 19:25

Proponuję Krzysztofie_Anonimowy_Alkoholiku, byś swą merytoryczną opinię wygłosił we właściwym temu dziale, czyli "Maddogowo | Magazyn Internetowy". Dziękuję.
krzysztof_aa - Nie Lut 20, 2011 19:29

Lepszy Anonimowy Alkoholik niż nikomu nieznany alkoholik ;-)
perykles - Nie Lut 20, 2011 21:31

Tego się nie da zrobić w sposób grecki, zebrać jak na agorze całe towarzystwo. Część nawet gdyby wyraziła chęć przyjścia i tak by nie doszła. Łatwiej jest rozpocząć rozmowy poprzez wspólne spotkanie wybranych przedstawicieli danych środowisk. Pogadać, a potem by się zobaczyło co z tego wyjdzie. Co do pomysłu Saracena z portalem kulturalnym , to mogło by nawet wypalić, gdyby znalazła się osoba, która ruszyła by jego powstanie - sprawy techniczne - i przynajmniej początkowo znalazła czas na administrowanie. Jak z muzykami to chyba najlepiej uderzać do Chuchli lub Kukiego, jeżeli któryś z nich ma czas.
andros - Pon Lut 21, 2011 18:24

Rozpoczęcie takich, czy innych rozmów musi jednak ktoś zainicjować. Kto, kiedy i na jakich zasadach ma wybrać takich przedstawicieli, żeby „szarpnęli do przodu”, byli reprezentatywni i jeszcze bardziej nie podzielili, nie zniechęcili całego środowiska ?

***

Przypomnę, że swego czasu sugerowałem bardziej generalne/całościowe rozwiązania w tej materii.

1.Społeczna Rada Kultury – organ doradczy i opiniotwórczy

Jednym z podstawowych celów takiej rady powinno być wspieranie inicjatyw promujących i integrujących działalność kulturalną.
Na podstawie osobistych doświadczeń dochodzę do wniosku, że powołanie takiej rady musi wynikać z wcześniej określonych dla niej celów grupowych (którymi nie mogą być tylko i wyłącznie cele instrumentalne) oraz określenia charakteru takiej rady (w jakim stopniu/zakresie ma to być grupa funkcjonalna, zadaniowa a w jakim – grupa interesu). Jest to możliwe na etapie formalnego konstytuowania rady.
Kolejny etap to dobór członków grupy oraz dążenie do nadania jej kształtu grupy dojrzałej. To proces czasochłonny i wymagający ciągłości działań, które często mają charakter „pracy u podstaw”, a które mają znaczący wpływ na skuteczność w osiąganiu zamierzonych celów. Jest to obszar, który stanowi domenę działalności psychologów, socjologów, pedagogów itp. specjalistów.
Skład osobowy Społecznej Rady Kultury powoływany powinien być na cały okres kadencji samorządu !
Wspieranie liderów edukacji kulturalnej powinno opierać się na podobnych wyjściowych założeniach. Z zastrzeżeniem, że ich indywidualizm nie przybiera formy egoizmu, hedonizmu, obojętności, braku solidarności itp. cech, które utrudniają pracę na rzecz każdej grupy.
Aby skutecznie pozyskiwać pieniądze ze źródeł zewnętrznych dla lubińskiej kultury, na „poziomie roboty wykonawczej” oprócz koniecznej koordynacji międzyinstytucjonalnej i wprowadzenia stałych form niezbędnej konsultacji, fundamentalne wręcz znaczenie – moim zdaniem - ma stworzenie środowiskowego programu pozyskiwania środków pozabudżetowych i wypracowanie skutecznej taktyki postępowania w stosunku do poszczególnych donatorów.

2.Pełnomocnik ds. kultury – reprezentant kultury lubińskiej

Na poczatek trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w takim mieście, jak Lubin środowisku kultury w ogóle potrzebny jest pełnomocnik ds. kultury (i np. promocji, mediów czy organizacji imprez), który szczególną uwagę skupia na wspieraniu życia kulturalnego w mieście - jest osobą pierwszego kontaktu i daje impulsy polityce kulturalnej miasta, występuje jako reprezentant interesów kultury lubińskiej na arenie międzygminnej, międzypowiatowej czy międzywojewódzkiej; utrzymuje ścisłe i bieżące relacje z liderami/przedstawicielami wszelkich istniejących mikrośrodowisk artystycznych miasta; organizacji pozarządowych, działających w sferze kultury; organizuje, koordynuje i wspiera działalność społecznej rady kultury ?
Czy statutowo lub z własnej inicjatywy takim pełnomocnikiem nie może/powinien być np. szef którejś z miejskich instytucji kultury ? Może to powinna być osoba zupełnie inaczej usytuowana w strukturze organizacyjnej władzy samorządowej ?
Obydwa w/w organy mogą skutecznie działać m.in. na rzecz powstawania lokalnych partnerstw w dziedzinie kultury i ich efektywnego funkcjonowania.
Rzecz w tym, by jak najwięcej osób chciało się poczuć w naszej małej ojczyźnie "u siebie" i nie poprzez bierną krytykę, lecz aktywne działanie. Gdy impuls idzie z dołu, z sektora pozarządowego, od mieszkańców, przykład musi iść z góry - od przedsiębiorców i władz samorządowych. Dobrze koordynowane poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro jest niezbędnym warunkiem samorealizacji lokalnej społeczności oraz konkurencyjności regionu z jego przedsiębiorcami.
http://forum.lubin.pl/vie...der=asc&start=0

perykles - Pon Lut 21, 2011 20:07

Bardziej myślałem o czymś na wzór Stowarzyszenia, gdyż takowe mają łatwiejszy dostęp do pozyskiwania środków m . in., z programów UE, a co do naszego pięknego miasta patrząc na frekwencję naszych radnych z różnych kadencji na wydarzeniach kulturalnych za bardzo bym na ich znaczną pomoc nie liczył.
Fakt demokratycznie się nie da tego zainicjować, konsultując wybór danych przedstawicieli w środowiskach. Stąd chyba najłatwiejsze by było na początek spotkanie kilku chętnych osób z różnych grup artystycznych. Omówienie wszystkiego. Gdyby tym udało się pociągnąć potem więcej osób i mielibyśmy wymaganą ilość do założenia i zarejestrowania go ( nie pamiętam jaki jest obecnie wymóg osób w ustawie, musiałbym ją znaleźć), wtedy najwyżej już demokratycznie doszło by do pierwszego wyboru przedstawicieli (zarząd i rada).

Najtrudniej jest zawsze zacząć, potem po czasie pierwszej euforii przychodzi kolejny kryzys.

andros - Wto Lut 22, 2011 18:45

W sferze naszej kultury lokalnej działa kilka stowarzyszeń; pamiętam, że swego czasu na tym forum również przetoczyła się dyskusja o potrzebie powołania nowego stowarzyszenia, ale nic z tego nie wyszło; jeśli nic się nie zmieniło to do powołania stowarzyszenia potrzeba tylko (?) 15 osób.
andros - Sob Mar 12, 2011 20:55

Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie - doceniony
http://www.roktalentow.me...ywania-talentow

Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie został doceniony przez Ministra Edukacji Narodowej Panią Katarzynę Hall. Jako jedyna placówka w powiecie otrzymał tytuł - "Miejsce Odkrywania Talentów".
http://www.mdk-lubin.pl/a...-mdk-doceniony-

***
Jest takie miejsce w Lubinie, gdzie każdy młody mieszkaniec może odkryć swój talent. To Młodzieżowy Dom Kultury. Placówka została doceniona przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i jako jedyna w powiecie otrzymała tytuł „Miejsce Odkrywania Talentów”.
Minister edukacji Katarzyna Hall ogłosiła rok 2011 Rokiem Odkrywania Talentów. Z obchodami wiąże się też organizacja plebiscytu na Miejsce Odkrywania Talentów.
- Chcemy, by polskie szkoły i placówki pozaszkolne stawały się coraz nowocześniejsze, coraz bardziej przyjazne i skuteczne. Skuteczne, to znaczy zapewniające możliwie najlepsze efekty, osiągane przez każde dziecko na miarę jego osobistych zdolności, możliwości, talentów – tłumaczy minister Hall.
Do udziału w plebiscycie lubiński MDK zachęciło kuratorium oświaty. – Kuratorium wystąpiło do nas, abyśmy opisali swoją działalność na stronach organizatora i tak też zrobiliśmy. Po kilku miesiącach okazało się, że doceniono naszą działalność – mówi z dumą Marek Urbanowski, wicedyrektor placówki.
Dla lubińskiego MDK-u to pierwsze takie wyróżnienie. Wcześniej doceniani byli nasi wychowankowie, dziś wyróżnienie otrzymała placówka. Dla nas to duży prestiż – podkreśla wicedyrektor.
MDK, podobnie jak inne wyróżnione placówki, trafi teraz na polską mapę Miejsc Odkrywania Talentów. http://www.roktalentow.me...ywania-talentow
http://www.lubin.pl/aktua...e_talentow.html
http://lubin.miasta.pl/content/view/11716/325/
http://elubin.pl/wiadomosci,5282.html

***
W naszym rejonie podobnego zaszczytu dostąpiło również Młodzieżowe Centrum Kultury w Legnicy.
http://www.e-piastowska.pl/news.php?readmore=7925

andros - Sob Mar 12, 2011 21:19

Likwidacja lubińskiego MDK?

"Do naszej redakcji napływają informacje o likwidacji lubińskiego Młodzieżowego Domu Kultury.
Dowiedzieliśmy się, że Starostwo chce pozbyć się MDK-u. Najpierw zamierzają tę instytucję oddać Gminie Miejskiej Lubin, a ta chce, żeby jego funkcję przejęła CK Muza.
Od kilku lat jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w Lubinie likwiduje się to, co dobre jak to miało miejsce z Festiwalem Piosenki Francuskiej, Teatrem Lalek, czy Żurawiem, teraz przyszła kolej na MDK.
Młodzieżowy Dom Kultury istnieje od 40 lat. Ośrodek w ciągu 40 lat istnienia wychował kilka pokoleń mieszkańców miasta i powiatu. W placówce prowadzone są sekcje dla dzieci i młodzieży z całego powiatu lubińskiego.
Od 1999 roku organem prowadzącym MDK jest Powiat Lubiński. Nadzór merytoryczny w dalszym ciągu sprawuje Kuratorium Oświaty we Wrocławiu a placówka działa w oparciu o Ustawę o systemie oświaty.
W 2005 r. Młodzieżowy Dom Kultury przeniesiono do nowego obiektu, budynku zaadaptowanego po byłym internacie przy ul. Komisji Edukacji Narodowej 6a. Zwiększono w ten sposób bazę dydaktyczną i w konsekwencji umożliwiono dalszy rozwój placówki.
Oprócz zajęć stałych MDK jest organizatorem konkursów i przeglądów o zasięgu powiatowym, wojewódzkim i ogólnopolskim.
W roku szkolnym 2009/2010 prowadzono zajęcia w następujących sekcjach:
Języki obce, Informatyka, Szermierka. Sekcja Instrumentów Klawiszowych, Zespoły Kameralne, Logopedia, Rysunek i Grafika, Taekwon-do, Malarstwo i rzeźba, 100 Technik Plastycznych, Ceramika, Warsztaty Ceramiczne, Fotografia cyfrowa i analogowa, Teatr Naszego Miasta, Nasze słowa prawdy o nas, Teatrzyk "Kto To?", Teatrzyk "URWIS", "Teatr Pękniętego Zwierciadła", Klub Recytatora, Scena Monodramu, Kabaret "...i co Wy na to?", Warsztaty edukacyjno-artystyczne, Studio Piosenki "AMA", Zespół taneczny CHEERLEADERS CHAMPIONS, Lubiński Klub Fantastyki: Ostatnie przymierze, ABC Plastyki.
W MDK odbywają się również próby zespołów muzycznych oraz zajęcia taneczne zespołu Breakdance.

Czy lubiński MDK powinien być zlikwidowany? Prosimy o komentarze."

http://elubin.pl/wiadomosci,5190.html
http://lubin.miasta.pl/content/view/11600/286/
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=5720
http://forum.gazeta.pl/fo...528479,MDK.html

andros - Nie Mar 13, 2011 22:28

"Le Cafe" – opinie gości

kasioonya 03.02.11, 20:52
Jak w temacie - czy byliście? co zrobiło wrażenie, a co Was rozczarowało? czy warto się tam wybrać?
Pozdrawiam i czekam na Wasze zdanie :)

wranda 15.02.11, 19:56
Tragedia po prostu. Poszliśmy ze znajomymi z nadzieją na kulturalne spotkanie, lecz niestety bardzo się zawiedliśmy.. To typowa pijalnia piwa a nie kawiarnia, nikt się nie interesuje klientem, kelnerki nie kontrolują zamówień, pijani starsi panowie zataczają się, panuje ogólny chaos, wystój tzw. parafialny (każdy mebel z innej parafi ;) nic tu się nie zgadza. Ja się rozczarowałam, ale ciekawa jestem opinii innych.

agasik4 16.02.11, 19:51
ja bylam
masakra, mam takie samo wrazenie
nastawilam sie na kawiarnie a trafilam to speluny
--
"Większość ludzi żyje w cichej rozpaczy"
Henry D.Thoreau - XIX wieczny amerykański eseista i filozof

magda-lubin 03.03.11, 11:04
Le cafe- miejscówka na knajpę- super, budynek i jego architektura- rewelacja, a jednak da się to wszystko zmarnować. Wybrałam się tam ostatnio ze znajomymi z nadzieją, że w Lubinie będzie jakaś godna polecenia knajpa. Do jej minusów, których niestety więcej zauważyłam mogę zaliczyć:
- długie realizacje zamówień, zarówno picie jak i jedzenie,
- niesmaczna pizza,
- dość dziwny wystrój,
- w toalecie damskiej niepoodklejane taśmy po malowaniu,
- niebezpieczna przestrzeń między piętrem a dołem- podczas mojej wizyty klient niechcący trącił szklankę, która spadła piętro niżej. Całe szczęście, że nikt na dole nie został poszkodowany,
- dużo ludzi, głośna muzyka, gwarno, gorąco
- schody, na których często gęsto ktoś się wywraca- nie wiem czy z powodu upicia alkoholowego, czy ze złego wykonania.
Zaletami knajpy są:

- duży wybór alkoholowy- dla kobiet bardzo dobre drinki
- miła obsługa- pomimo bieganiny, którą mają potrafią zachować uśmiech na twarzy, a to bardzo ważne dla klienta :)
Ogólne wrażenie- lokal dobry, żeby pójść raz i zobaczyć jak jest.

dargoa 13.03.11, 21:14
Byłam tam na koncercie Andrzeja Koryckiego.
Źenada, wstyd
Jak można sluchac tak wspaniałego wykonawcy jak obsługa nie umie sie zachować-Szuranie skrzynkami z napojami,exspres do kawy,głośne rozmowy-mimo wcześniejszych zapowiedzi,że w czasie koncertu nie obsługujemy.
Wystrój jak na działce-"meble" zbierane po znajomych
Więcej tam nie pójdę i nikomu nie polecam.
http://forum.gazeta.pl/fo...opinie.html?v=2

Inne opinie/komentarze
http://www.lubin.pl/aktua..._potanczyc.html

andros - Wto Mar 15, 2011 10:18

Po co ta brama?

Miedziana brama, która w nocy świeci jak lampion, znajduje się pomiędzy Cuprum Arena a małym kościołem. Od kilku tygodni jest częstym tematem dyskusji wśród Lubinian. - Czy ona jest już skończona – pytają mieszkańcy.

Opinie na temat bramy są podzielone. Jedni uważają, że ciekawym elementem architektury, inni krzywią się na jej widok. - Wygląda, jakby nie była skończona. Brakuje jakiejś tablicy z opisem, co ma symbolizować – mówią.

Marek Bajerski, twórca bramy, od dwudziestu kilku lat mieszka w Lubinie. Tłumaczy, że geneza powstania bramy związana jest z historią miasta. - Tutaj książę Ludwik I zbudował zamek. Powstała też biblioteka, gdzie tworzone były liczne dzieła, między innymi „Kodeks Lubiński” o historii obrazowej św. Jadwigi – opowiada autor. Brama św. Jadwigi jest kopią średniowiecznego rysunku właśnie z ,,Kodeksu Lubińskiego”. Symbolizuje bramę legnicką, jedną z trzech, które w XIV wieku znajdowały się w lubińskim grodzie. Jedna była skierowana w kierunku Głogowa, druga na Ścinawę, trzecia natomiast zwrócona w kierunku Legnicy. Brama ustawiona na skwerze przy kościółku nawiązuje do tej ostatniej.

Zaprojektowanie i wykonanie bramy kosztowało 58 tysięcy zł. Autor twierdzi, że nie jest to wygórowana cena. - Pracowałem nad nią 2,5 tysiąca godzin. Do jej powstania wykorzystałem 200 kg miedzi i około tysiąca szklanych elementów – wylicza.

W najbliższych tygodniach brama zostanie pokryta kamieniem, a obok staną tablice z historią, do której się odwołuje. (jot)
***
Komentarze internautów:

1. Dodane przez Adam, w dniu - 14-03-2011 11:04
Ona do niczego nie nawiązuje. Po prostu kicz w najgorszym gatunku. Szkoda było tych tysięcy godzin na takie "dzieło".
2. Dodane przez eloelo320, w dniu - 14-03-2011 13:09
(...), zdecydowanie można było lepiej spożytkować te pieniądze, a wykonawcy gratuluję "talentu" skoro stworzenie tego dziwadła zajęło mu 2,5tyś. Godzin
3. Dodane przez pacykarz, w dniu - 14-03-2011 22:12
1000 szklanych elementów , tam połowy tego tysiąca nie ma. Stłukło się w czasie pracy?  
Mam pytanie do zleceniodawcy, dlaczego zadanie powierzono architektowi wnętrz, a nie rzeźbiarzowi? Był konkurs na pomysł wydania 68 tysięcy, tyle kosztowała wg portalu Lubin.
4. Dodane przez gregoripeg, w dniu - 15-03-2011 02:23
a mi się podoba jest to dość ciekawe dzieło jestem za
5. Dodane przez nadszyszkownik kilkujadek, w dniu - 15-03-2011 07:43
Dzieło – hahahaha
6. Dodane przez Maciek z Klanu, w dniu - 15-03-2011 07:59
beznadziejny pomysł z brama, wstyd dla Lubina, śmieją się z naszego miasta już w całej Polsce
7. Dodane przez En, w dniu - 15-03-2011 08:47
Mało kto wie, ze Lubin żyje na kredyt i szlag mnie trafia ze na Postawienie tego Mało efektownego wzięto kolejne kredyty. Bzdura.
8. Dodane przez sam, w dniu - 15-03-2011 12:40
Lubinianie, zapraszam do Głogowa, zobaczycie, jak wyglądają rzeźby wkomponowane w miasto.
9. Dodane przez rzemieślnik, w dniu - 15-03-2011 13:55
za pół ceny zrobiłbym ładniejszą ze szwagrem w garażu i to 3 razy szybciej. A tak serio widziałem ją z bliska wygląda jakby dzieci zrobiły na ZPT ten pan chyba pierwszy raz pracował z metalem.
http://miedziowe.pl/content/view/48117/78/

Inne komentarze:

Stanęła brama
http://miedziowe.pl/content/view/47357/78/
http://www.lubin.pl/aktua...a_juz_stoi.html
Brama już stoi
http://elubin.pl/wiadomosci,5097.html

Saracen - Sro Mar 16, 2011 14:25

Andrzej.

Krótki test na dobrą wolę i sprawność instytucji kultury w mieście i powiecie.

Śpiewak operowy, tenor, człowiek, który nagrał z mediolańską orkiestrą symfoniczną płytę jest skłonny przyjechać do Lubina na koncert za kwotę 1500 zł.

W zamian za jedno. Na plakacie będzie logo Maddogowa. Zakład, że w Lubinie oleją sprawę?

Ani Muza, ani MDK, ani MIK, ani Lubinpex nie wejdzie w to. A ty piszesz o takich rzeczach.

Marek Zawadka - Sro Mar 16, 2011 14:32

Nie widziałem takiej propozycji o jakiej Pan mówi.
Żaden szanujący sie muzyk z takimi dokonaniami za tyle nie wystąpi.
Tak śledzi Pan rynek lokalny a nie zauważył Pan, iż Muza
wsparła wydanie płyty projektu R.U.T.A

Wsparła wydanie Mikrofonów oraz Wielkanocy

A co do logo maddogowa? Wiele logotypów gościliśmy na swoich plakatach
zazwyczaj w PR określone jest co to daje wymiernie i do jakich odbiorców trafia

Trochę w Pana zwyczaju. Wyskoczyć z twierdzeniami i pewnymi założeniami w sytuacji
hipotetycznej. Tak zawsze Pan zaczyna rozmowy z partnerami z którymi chce Pan
współpracować?

Panie Przemku, przeżyliśmy już nie takie wojny...:)

I tak wszyscy przeciwko Panu. Jakaś megalomania? Miasto, powiat, KGHM, galeria...

Saracen - Sro Mar 16, 2011 15:17

Darujmy sobie te złośliwostki.

O ile chce się pan założyć? Pytam wprost. A jeśli panu mało to możemy wspólnie wykonać telefon do człowieka. Nie ma problemu.

Marek Zawadka - Sro Mar 16, 2011 17:03

Była coś mowa o ofercie a nie o wspólnych telefonach.

Druga sprawa na temat złośliwości... Jeżeli się zwraca Pan w formie "Pan" to w kulturze polskiej jest wyraźnie postawione, że pisanie z małej litery jest zwykłym brakiem kultury i elementarnej kindersztuby. Także internetowej. Szkoda, że redaktor Magazynu Literackiego nie umie zadbać o takie drobiazgi. Zwłaszcza, że to forum otwarte...

andros - Sro Mar 16, 2011 22:38

Zabytkowy zegar - niesforny zegar

„Mija kolejny miesiąc, a zegar na Ratuszu jak nie działał, tak nie działa. Mieszkańcy ze zdziwieniem spoglądają w górę, za każdym razem odczytując na nim inną godzinę. – To stary zabytkowy zegar. Cały czas pracuje nad nim zegarmistrz, ale nie wszystko da się naprawić od ręki – przyznaje Anna Skupińska, zastępca naczelnika wydziału infrastruktury lubińskiego magistratu.(...)"
http://www.lubin.pl/aktua...zy_problem.html
W Ratuszu zatrzymał się czas
http://www.lubin.pl/aktua...l_sie_czas.html
Majowi zatrzymał się czas
http://elubin.pl/wiadomosci,5098.html

Marek Zawadka - Sro Mar 30, 2011 08:39

Czyli, jak o problemie wiedzieliśmy od końca roku a podaliśmy do publicznej wiadomości na początku lutego, a dopiero teraz "artyści politycy" oraz media zaczynają widzieć problem to znaczy, że interesujemy się coś tym co się dzieje w kulturze i wokół niej czy nie?
Pozdrawiam
Marek Zawadka
PS. Płyty i książki też ovatowanie. Grozi, że płyty w naszym przypadku 23%

andros - Sro Mar 30, 2011 11:36

By kolejny raz nie popadać w skrajne emocje i nic nie wnoszące do sprawy niby-dyskusje, może warto na wstępie zgodzić się z poglądami, że generalnie w działalności kulturalnej potrzebne są jasne przepisy prawa, mądra polityka kulturalna i stabilne finansowanie.

I z tym, że niestety zarówno menedżerowie kultury, jak i animatorzy kultury (nie wspominając już o twórcach/artystach) - czy to na szczeblu centralnym, czy to na regionalnym/lokalnym - nie mieli/nie mają swojej silnej reprezentacji zabierającej głos wtedy, gdy podejmowane są decyzje ich dotyczące.

Jedni i drudzy byli/są wielkimi nieobecnymi w debatach o przyszłości naszej kultury narodowej/regionalnej/lokalnej i nie tworzą lobby, z którym Minister Kultury/Sejm RP/władze samorządowe jakoś specjalnie liczą się i konsultują nowo tworzone przepisy prawa/prawa miejscowego.

Marek Zawadka - Sro Mar 30, 2011 20:18

Cytując:
http://wiadomosci.gazeta....lebrytami_.html

widać, że nie ma pola do porozumienia. Finanse są jasne. Finanse publiczne rządzą się prawami swoimi. Także dbałością o infrastrukturę i pracę u podstaw. Koszty wprowadzenia podatku VAT nie mogą obciążać samorządów przy aplauzie dla rządu i głupocie celebrytów, którzy będą klęczeć przed każdym kto da im impuls do głupoty.

PS. Nie przesadzajmy z siłami nacisku. Ja uważam, że środowisko lubińskich muzyków jest silne i zintegrowane. Raz, że siłę daliśmy im MY Muza. Dwa, że przez to stali się partnerem. Oni to wykorzystali. Artyści plastycy widzę, że idą drogą odwrotną. Mając możliwości więcej. Czyżby bali się własnej promocji?
Miłego kwietnia życzę. Pozdrawiam

Saracen - Sro Kwi 06, 2011 16:30

Człowiek tak przegląda papierzyska i znajduje różne rzeczy. Jedna z nich pasuje nawet do tego działu. To przypomnienie tekstu z 2003 roku. Na zdrowie:




Pozostała część tekstu znajduje się TUTAJ

Saracen - Czw Kwi 07, 2011 09:06

Remanentów ciąg dalszy.

Tym razem link do "Czasu Ludzi Cienia"- scenariusza filmowego, który znalazł się w finale polskiej edycji międzynarodowego Hartley- Merill.

Rzecz jest z 2005 roku, ale sporo osób rozdziawia gębę, gdy dowiaduje się, że coś takiego związanego z Lubinem miało miejsce.



CZYTAJ SCENARIUSZ

andros - Czw Kwi 07, 2011 21:03

Nowe centrum sportowe w Lubinie?

„Muza rozszerza działalność. Nie będzie zajmować się już tylko kulturą, ale również i sportem. Zaczyna od organizacji mistrzostw Lubina w badmintonie. Jak zapewnia dyrektor Centrum Kultury, nie są to ostatnie zawody sportowe, w których będzie maczać palce kierowana przez niego instytucja.

Do tej pory Muza, zgodnie ze swoją nazwą, specjalizowała się w imprezach kulturalnych. – OSiR pomaga nam przy koncertach, to i my możemy pomóc jemu, przy zawodach – tłumaczy powody przyłączenia się do organizacji mistrzostw w badmintonie Marek Zawadka, dyrektor Muzy. – Zajmujemy się organizacją, promocją imprezy i służymy doświadczeniem.(...)”
http://www.lubin.pl/aktua...lifikowuje.html

andros - Pią Kwi 08, 2011 09:36

Aktualia o naszej bramie...

"Koszmarny bubel za ciężkie pieniądze. Pseudoartystyczny koszmar, jaki zafundowali nam miejscy radni w samym centrum miasta, jest dumnie nazywany przez nich "bramą do miasta". Kosztował lubinian 58 tysięcy złotych.(...)"
http://elubin.pl/wiadomosci,5443.html

Saracen - Sob Kwi 09, 2011 13:54

To już przestaje być śmieszne. Ten bełkot jak to jest prześwietnie w lubińskiej kulturze i jej odbiorze staje się już niestrawny. Rozumiem dobre samopoczucie i butę, ale...

Zresztą, w poniedziałek przeczytacie w Lubiniaku tekst z pierwszej ręki.

Przekonacie się, jak wyglądają rezultaty pracy tych, którzy biorą kasę za promowanie lokalnej kultury w mieście.

Lubin schodzi na psy. O ile już nie zszedł.

Pamiętajcie. W poniedziałek.

www.lubiniak.com

daydream - Sob Kwi 09, 2011 17:19

Niech będzie cytat:
""Scenarzyści serialu o Kiepskich są prorokami chyba. Do takiego wniosku dochodzę obserwując rządzącą "Brygadę RR" - takiego miana doczekała się lubińska grupa trzymająca władzę.
Otóż Ferdek Kiepski bardzo często "ma pomysła". Genialnego. Rozwiązującego problemy życia rodzinnego. Tak jest z nasza władzą. Wygląda to tak, jakby cos im się śniło - zwołują dziennikarzy i ten sen opowiadają - przyoblekając go w realne niby ramy. A to mają "pomysła" na tramwaj, albo na bramę, albo na dinozaury.""[quote]
http://lubiniak.maddogowo.pl/kiepskie_pomysla.html

andros - Wto Kwi 12, 2011 13:46

Kłopoty lokalnych twórców/artystów?

Mariusz „MuzykoManiek” Tryniszewski w tekście pt. „Kultura wyższa”
http://lubiniak.maddogowo.pl/no_i_stalo_sie.html
na początku konstatuje, że „Kultura w Lubinie coraz bliżej dna, tzn. sięga bruku (...)”
Dlaczego? Dlatego, że na koncert grupy Flowers sprzedano w kasie tylko niecałe 50 biletów po 5 zł. Dalej, stawia pytania:

(...)„W jaki sposób i co trzeba zrobić by przyciągnąć ludzi na cokolwiek, co łączy się nierozerwalnie z kulturą wyższą?”(...)

Moim zdaniem trzeba przede wszystkim lepiej wykorzystywać szanse wyborcze...
http://forum.lubin.pl/vie...er=asc&start=60
http://forum.lubin.pl/vie...er=asc&start=75

„(...) za co dostają wynagrodzenie ludzie zajmujący się promocją kultury w tym mieście?”(...)

Opinia Dyrektora CK Muza:
(...)”Ja uważam, że środowisko lubińskich muzyków jest silne i zintegrowane. Raz, że siłę daliśmy im MY Muza. Dwa, że przez to stali się partnerem. Oni to wykorzystali. Artyści plastycy widzę, że idą drogą odwrotną. Mając możliwości więcej. Czyżby bali się własnej promocji?”(...)
http://forum.lubin.pl/vie...r=asc&start=165

Saracen - Sob Maj 07, 2011 13:46

Szkoda słów, tyle powiem.
Bycie artystą, to również charakter, postawa życiowa i zawodowa.
Ostatnim artystą w Lubinie był według mnie Czesław Moryks, kompletnie zapomniany.
Artystką - słowa - mogłaby być Chabasińska, która pisze tak, że klękajcie narody, ale... No właśnie.
Pardą, są jeszcze bracia Rogińscy, którzy potrafią pokazać niewidzialne.

Reszta jest milczeniem.

andros - Sob Maj 07, 2011 15:25

Jeśli chodzi o mnie, pamiętam Pana Moryksa, cenię braci Rogińskich i...nie zapominam też o innych naszych artystach - lutnikach oraz o Tadziu Stojku...
http://forum.lubin.pl/vie...613f7829a29ce98
http://lubin.miasta.pl/content/view/769/126/

andros - Wto Maj 24, 2011 09:28

Lubińskie science fiction

Dzisiaj Lubin razem ze Świdnicą znajduje się w doborowym towarzystwie tylko dwóch miast Dolnego Śląska, w których dwa razy pod rząd udanie realizowany był projekt muzyczny/edukacyjny pn.„Dolnośląski Desant Gitarowy”.
http://forum.lubin.pl/vie...1bf2ff079#40646

Inne doborowe towarzystwo dwóch polskich miast tworzy Zielona Góra i Wrocław - aktualnie tylko Zielona Góra w dniu „Gitarowego Rekordu Guinnessa” łączy się symbolicznym gitarowym mostem z Wrocławiem.
http://www.mmzielonagora....asz-338015.html

***

I oto mamy rok 2012...

W Lubinie powstał ekstra klimat, aby uczynić kolejny muzyczny/edukacyjny krok do przodu i wprowadzić nasze miasto do ekskluzywnego grona miast, które – tak, jak Zielona Góra i inne miasta Europy i Świata – w dniu „Gitarowego Rekordu Guinnessa” łączą się gitarowym mostem z Wrocławiem.

Organizatorem imprezy w Lubinie jest jedna z samorządowych jednostek kultury. Pomocą rzeczową służą jej wszystkie pozostałe znaczące jednostki kultury lokalnej i któreś z lubińskich stowarzyszeń kulturalnych. Imprezę chętnie wspierają finansowo lokalni przedsiębiorcy oraz Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, który przekazuje na ten cel znaczącą kwotę w ramach otwartego konkursu ofert na działania kulturalne w naszym województwie - wspierającego wartościowe przedsięwzięcia o charakterze regionalnym, ponadregionalnym i międzynarodowym.

W akcję licznie i aktywnie włączyli się przedstawiciele lubińskiego środowiska muzycznego/artystycznego, a także PSM I stopnia, prywatna szkoła muzyczna ZG Muzyk, nauczyciele prowadzący nauczanie prywatne, nauczyciele muzyki w lubińskich szkołach wszystkich szczebli.

Patronat honorowy (nie wykluczający wsparcia finansowego) objęli przedstawiciele władz samorządowych, patronat medialny – najbardziej opiniotwórcze media lokalne/regionalne.

Impreza, w której uczestniczyło 2000 gitarzystów, odbyła się na terenach zielonych przy Wzgórzu Zamkowym...
Była profesjonalna scena i nagłośnienie, na której wystąpiły lokalne zespoły muzyczne i gwiazda wieczoru; wszystko pokazane zostało na telebimach; dzieci i młodzież uczestniczyły w konkursie plastycznym pt. „Gitara Jimi Hendrixa”; najzdolniejsi gitarzyści uczestniczyli w konkursie na najlepiej wykonany utwór JH, sklepy muzyczne zorganizowały stoiska z akcesoriami muzycznymi itp, itd...

Lubińską imprezę cały dzień pokazywały media ogólnopolskie i...wszyscy świetnie się bawili...

Hmm...

andros - Sob Lip 02, 2011 10:01

GMINA LUBIN. W gminie ubędzie bibliotek. Placówka w Zimnej Wodzie zostanie zlikwidowana, a trzy inne – w Składowicach, Szklarach Górnych i Gogołowicach – zostaną przyłączone do innych filii. (...)
Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._przeniosa.html

andros - Czw Lip 14, 2011 10:39

Dobre praktyki sponsoringu kultury

Rozwój, przejrzystość, równowaga, jakość to tylko niektóre z haseł przewodnich Kodeksu Sponsoringu Kultury, który po kilkumiesięcznych konsultacjach społecznych przybrał formę regulacji. Jego zapisy, choć nieobwarowane sankcjami, mają ułatwić budowanie relacji partnerskich między kulturą a biznesem.(...)
W Europie władze te wielokrotnie inicjowały programy zachęcające firmy do inwestowania w kulturę, dostarczające wiedzę o dobrych praktykach oraz narzędzia z tego zakresu. Działaniom tym towarzyszy cel pobudzania współpracy międzysektorowej i podnoszenia poczucia odpowiedzialności obywatelskiej. W Polsce znaczenie projektu usprawniającego i promującego współpracę biznesu i kultury zauważają również przedstawiciele firm.(...)
http://kulturasieliczy.pl...oringu-kultury/

KGHM dla kultury

Największe pieniądze, w wieloletniej historii współpracy, wyłoży lubiński holding na legnicki Teatr Modrzejewskiej. Gros funduszy pójdzie na realizację spektaklu „Orkiestra”, którego premiera zbiegnie się z wrześniowym jubileuszem półwiecza Polskiej Miedzi.
Obie strony podpisały właśnie umowę sponsorską, opiewającą na 350 tys. zł. Za te pieniądze sfinansowany zostanie również jesienny Festiwal Teatru Nie-Złego w Legnicy.(...)
http://www.lubin.pl/aktua...a_spektakl.html
http://miedziowe.pl/content/view/50730/150/
http://www.otolubin.pl/news.php?id=67569

andros - Czw Lip 14, 2011 11:20

Muzeum zamknięte na kłódkę

Muzeum Ziemi Lubińskiej znajduje się na terenie kopalni przy szybie Bolesław (przy drodze krajowej nr 3).

Dzień dobry, możemy do muzeum? - pytamy.
- Do muzeum? Nie, muzeum zamknięte, nikogo tam nie ma - odpowiadają strażnicy przy wjeździe na teren kopalni Lubin.

Okazuje się, że od początku tego roku muzeum nie jest dostępne dla zwiedzających. Po śmierci Edwarda Rippela nie ma kto oprowadzać wycieczek, przyjmować turystów czy opowiadać historii o regionie. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Lubińskiej, które jest właścicielem muzeum, nie ma pieniędzy na opłacenie etatu. Jest jednak szansa na poprawę tej sytuacji.

- Po wakacjach chcemy ponownie otworzyć muzeum - mówi Henryk Rusewicz z zarządu Stowarzyszenia. - Chcemy znaleźć fundusze na ten cel.
Będziemy rozmawiać z władzami miasta i powiatu, a także z kombinatem. Miejmy nadzieję, że się uda pozyskać pieniądze. Członkowie SMZL chcą, by we wrześniu turyści zaglądali do muzeum również w soboty.
Planowane są nowe wystawy.
http://lubin.naszemiasto....188f58a5,1,3,60

andros - Pią Lip 15, 2011 17:52

Otwarte warsztaty gitarowe MDK

Nieodpłatne warsztaty gitarowe organizowane w MDK od 2006 r., to jedyne tego typu zajęcia w Lubinie realizowane okresowo w czasie ferii zimowych i wakacji letnich.

Zajęcia adresowane są zarówno do stałych uczestników pracowni muzycznej MDK, jak i wszystkich innych zainteresowanych - dzieci, młodzieży z terenu miasta, gminy i powiatu lubińskiego pragnącej aktywnie i pożytecznie spędzić czas wolny od nauki szkolnej.

W ramach warsztatów MDK proponuje cykl intensywnych zajęć szkoleniowych mających na celu zaznajamianie uczestników z podstawami gry na gitarze klasycznej oraz rozwijanie techniki gry solowej/akordowej na gitarze popularnej i elektrycznej.

Zajęcia realizowane są w formie indywidualnej lub w grupach 2-, 3-osobowych, od poniedziałku do piątku w godzinach: 9.00-14.00.

W latach 2006-2011 zrealizowano 6 edycji warsztatów gitarowych w czasie ferii zimowych, w dniach:

-16.01. - 29.01.2006 r. (liczba uczestników - 12)
-29.01. - 09.02.2007 r. (liczba uczestników - 16)
-11.02. - 23.02.2008 r. (liczba uczestników - 19)
-19.01. - 30.01.2009 r. (liczba uczestników - 18)
-01.02. - 12.02.2010 r. (liczba uczestników - 25)
-14.02. - 27.02.2011 r. (liczba uczestników - 30)

oraz 6 edycji warsztatów gitarowych w okresie wakacji letnich, w dniach:

-26.06. - 14.07. 2006 r. (liczba uczestników - 15)
-25.06. - 06.07.2007 r. i w dniach 20.08. - 31.08. 2007 r. (liczba uczestników - 29)
-23.06. - 04.07. 2008 i w dniach 18.08. - 22.08. 2008 r. (liczba uczestników - 24)
-22.06. - 10.07.2009 r. (liczba uczestników - 19)
-28.06. - 09.07. i w dniach 23.08 -27.08.2010 r. (liczba uczestników - 25)
-27.06. - 08.07.2011 r. (liczba uczestników - 31)

Główny efekt zajęć
Skuteczna realizacja jednego z zadań wychowania pozaszkolnego, tj. zdobywania przez dzieci i młodzież umiejętności organizowania wolnego czasu i korzystania z form aktywnego wypoczywania, rozrywki i rozwijania osobistych zainteresowań.

Efekt dodatkowy
Wspieranie działań na rzecz obalania mitu nauczyciela, który mało pracuje (tylko 18 godzin dydaktycznych/tydzień), ma wolne całe wakacje i ferie.

***
Najbliższa edycja wakacyjnych warsztatów gitarowych zaplanowana została w dniach 22-26 sierpnia 2011 r.

MDK serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych na spotkanie organizacyjne, które odbędzie się w dniu 22 sierpnia o godzinie 9.00, w sali 113.

Saracen - Nie Lip 17, 2011 20:46

Czy znane są już może efekty zmiany polityki kina w "Muzie", w sensie zmiany profilu z niewiadomojaki na niewiadomojaki?
Mimo wszystko szkoda, że kino, które ma wszelkie warunki do rozwoju stoi w miejscu.

andros - Nie Lip 17, 2011 21:32

Coś więcej na ten temat można było wyczytać na lokalnych portalach:

Kino mniej ambitne
http://miedziowe.pl/content/view/47387/78/
Walczą o widzów
http://www.lubin.pl/aktua...a_o_widzow.html
Muza goni za hitami
http://www.otolubin.pl/news.php?id=60108
Ile kultury w kulturze
http://elubin.pl/wiadomosci,5104.html
Artystyczne odświeżanie
http://www.lubin.pl/aktua...dswiezenie.html

Jak jest dzisiaj - nie wiem.

andros - Pon Lip 18, 2011 10:48

Moje bliskie spotkania z Tadeuszem Stojkiem

W ostatnim okresie czasu najbardziej znacząca i cenna dla mnie była wymiana myśli, wiedzy i doświadczenia z Tadeuszem Stojkiem - przedwcześnie zmarłym lubińskim twórcą, artystą, animatorem kultury, dziennikarzem, pedagogiem, nauczycielem-instruktorem - zakończona w grudniu 2008 roku.

Było to moje trzecie spotkanie z Tadeuszem. Pierwsze miało miejsce jeszcze w roku szkolnym 1982/1983, gdy Tadeusz Stojek pełnił funkcję dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury; drugie - gdy prowadził działalność kulturalną w ramach prywatnego impresariatu kultury pod nazwą MTS (Magic Tad Studio).

W 2007 r. byłem częstym gościem na blogu Tadeusza, ceniłem przemyślane wypowiedzi Autora, sygnalizujące Jego niespokojne serce, wyraziste reakcje na dobro i zło w otoczeniu oraz smakowanie słowa. Czytając m.in. starsze i najnowsze felietony oraz inne teksty na temat kultury i edukacji kulturalnej, pod koniec 2007 r. postanowiłem zaprosić ich Autora na rozmowę do MDK z nadzieją, że coś pozytywnego z niej wyniknie dla lubińskiej kultury i oświaty. Nie myliłem się.

Na początku 2008 r. doszło do takiego spotkania i naszej rozmowy, w wyniku której udało mnie się namówić Tadeusza Stojka do powrotu na lubińską scenę artystyczną i animatorską. Byłem przekonany, że dzięki temu m.in. utalentowani aktorsko (i nie tylko) lubinianie znów będą zdobywać u Tadeusza znaczące szlify aktorskie tak, jak to się działo w przeszłości m.in. z Aleksandrą Nieśpielak i Andrzejem Chyrą.

Przez cały 2008 r. często spotykałem się osobiście z Tadeuszem w MDK, gdy prowadził warsztaty aktorskie - wielokrotnie kontaktowałem się również telefonicznie i za pomocą poczty elektronicznej. Poznałem w tym czasie Jego credo dotyczące tworzenia zjawisk kulturotwórczych i podjąłem współpracę z myślą, że oto pojawił się ojciec duchowy lubińskiej kultury niezależnej, który poprowadzi w inny wymiar miejscowych artystów, twórców, organizatorów kultury i ich sojuszników…Żałowałem jedynie, że współpraca Tadeusza Stojka z MDK trwała tak krótko i od roku szkolnego 2008/2009 nie była już kontynuowana. Nie przeszkadzało to jednak w kontynuowaniu mojej osobistej współpracy z Tadeuszem i tworzeniu jej dalekosiężnych planów.

To trzecie spotkanie z Tadeuszem Stojkiem było najbardziej owocne i obiecujące. Współpracując z Tadeuszem Stojkiem zainspirowałem lubińskiego animatora kultury do realizacji autorskiego projektu pn. „Fabryka Kultury C`est la vie”. Powstanie tego prywatnego ośrodka kultury – obok przeniesienia Młodzieżowego Domu Kultury do nowego lokum (wraz z konsekwentnie realizowanym planem jego adaptacji, renowacji i remontu) – oceniam jako najważniejszą inicjatywę dla realizacji idei edukacji kulturalnej dzieci, młodzieży i osób dorosłych, która pojawiła się w Lubinie na przestrzeni ostatnich 30 lat.

Fazę wprowadzania Fabryki Kultury C`est la vie na rynek kulturalny miasta i okolicy (we wszystkich jej stadiach) na bieżąco i szczegółowo opisywałem w internecie. W ramach współpracy z Fabryką Kultury C`est la vie w listopadzie 2008 r. opublikowałem na łamach jej miesięcznika społeczno-kulturalnego „Kulturka” najważniejsze założenia autorskiego programu działań w zakresie edukacji muzycznej. (*Wielka szkoda, że był to pierwszy i jedyny numer tego pisma). Publikacja miała na celu przybliżenie czytelnikom moich najbliższych planów związanych z rozwijaniem lokalnego środowiska społeczno-kulturalnego i budowania tożsamości lokalnej wśród członków naszej społeczności.

Ponadto zgłosiłem swój akces do 15-osobowej grupy założycielskiej powołującej Stowarzyszenie na Rzecz Inicjatyw Kulturotwórczych i Wychowania Przez Sztukę „Zejdź z ulicy”. Stowarzyszenie rozpoczęło działalność i zapraszało do wspólnego działania wszystkich ludzi, którym na sercu leży edukacja kulturalna dzieci, młodzieży i osób dorosłych naszego miasta. Czekaliśmy na osoby z inicjatywą, mające pomysły na obudzenie miasta z kulturalno-społecznego marazmu.

W ramach tej samej współpracy wspierałem powrót artystyczny na lubińską scenę Tadeusza Stojka (w roli autora tekstów, aktora i konferansjera) oraz debiut artystyczny uczestników warsztatów aktorskich, które prowadził w MDK. Dnia 18.03.2008 r. na scenie Klubu „Pod Muzami” wystąpili uczniowie szkół średnich przygotowujący się do egzaminów wstępnych na uczelnie artystyczne: Marta Zieńkowska, Anna Karaszewska, Ireneusz Staroń, Martyna Bieżyńska, Magdalena Wysoczańska i Anna Brenkus. Dnia 28.10.2008 r. podczas kolejnego koncertu, realizowanego i koordynowanego przeze mnie, wystąpili z kolei adepci sztuki aktorskiej Fabryki Kultury C`est la vie: Natalia Wojciechowska - uczennica I LO w Lubinie, która pracowała pod kierunkiem aktorki Alicji Szymańskiej oraz Tomasz Wawrzyński - uczeń II LO w Lubinie, który pracował pod kierunkiem Tadeusza Stojka.

Najistotniejszym dla mnie efektem tego etapu współpracy było zainteresowanie Tadeusza Stojka okazywane kreowanym przeze mnie projektom edukacyjno-kulturalnymi. Poczułem również nadzieję na ich pełniejszą realizację, gdy uzyskałem deklarację Tadeusza, że szerokie wsparcie moich projektów nastąpi poprzez rychłe włączenie ich w ramy programowe i organizacyjne Fabryki Kultury C`est la vie. Cieszyło mnie również to, że MDK początkowo był placówką „bazową”, w której Tadeusz prowadził warsztaty aktorskie i że placówka objęła patronat nad (inaugurującym w dniu 28.05.2008 r. działalność Fabryki Kultury C’est la vie w Lubinie) spektaklem Kabaretu Szemranego.

Andrzej Ossowski

andros - Sob Lip 30, 2011 11:04

Czy to prawda?!
http://targislubnelubin.m...c.php?f=6&t=268

andros - Sro Sie 17, 2011 09:30

„Muzyka z Oblężonego Miasta”?

Festiwal "Muzyka z oblężonego miasta" jest imprezą cykliczną i trwa nie od dziś. Nawiązuje do Zbrodni lubińskiej z 1982 roku, kiedy to z rąk zomowców zginęło tragicznie troje lubinian. Jednak impreza takiego rozgłosu jak w tym roku nie miała nigdy, a to za sprawą organizatorów.

Więcej:
http://lubin.miasta.pl/content/view/12661/325/

Tegoroczna edycja Muzyki z Oblężonego Miasta wzbudziła wiele emocji. Podczas drugiego dnia wystąpiły grupy hip-hopowe. Ze sceny dały się słyszeć wulgaryzmy, które nie spodobały się mieszkańcom uczestniczącym w pikniku lotniczym.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/51339/78/

Dwudniowe muzykowanie chyba nie wypaliło. Publiczność nie dopisała jak donosiły niezależne portale, a dyrektor Zawadka natychmiast zaczął tłumaczyć to zjawisko. Oto cytat z portalu www.miedziowe.pl. - Przyszli ludzie świadomi tego, czego chcą posłuchać, nie są to uczestnicy majówki czy Dni Lubina, to całkiem inny odbiorca – mówi Marek Zawadka (..). Teraz jest pytanie, czego mieszkańcy Lubina oczekują i czy chcą kultury, bo na mecze piłki nożnej nie chcą chodzić. (…) Uczestniczyć w kulturze też nie chcą, natomiast na forach piszą, że nic się nie dzieje w tym mieście, no to jest pytanie, czy nie mają problemu ze sobą.”

Więcej:
http://lubiniak.cba.pl/index.php/2011/08/16/924/

NEVIL - Sro Sie 17, 2011 16:50

A Gazeta Wrocławska tak w tym temacie :
=====================================================================================

Skandaliczny koncert w Lubinie

2011-08-16, Aktualizacja: wczoraj 12:31

Agata Grzelińska

Do redakcji "Gazety Wrocławskiej" zadzwoniło kilka osób z głosami oburzenia. Co tak wstrząsnęło czytelnikami?

- Tony wulgaryzmów, które leciały ze sceny. O muzyce nie będę mówić, bo się na niej nie znam, ale językiem, ilością wykrzykiwanych brzydkich słów jestem zaszokowana - mówi lubinianka Anna Pluta. - I to na imprezie zorganizowanej przez centrum kultury, sponsorowanej przez KGHM i ku pamięci ofiar? Skandal!

Festiwal "Muzyka z oblężonego miasta" nawiązuje do zbrodni lubińskiej z 31 sierpnia 1982 roku, gdy z rąk zomowców zginęło trzech protestujących przeciw stanowi wojennemu. Co roku w sierpniu Centrum Kultury "Muza" organizuje koncerty, które mają te wydarzenia upamiętniać. Przez kilka lat to się udawało. W tym roku, zdaniem lubinian, doszło jednak do skandalu. Na sobotni koncert na Wzgórzu Zamkowym przyszli fani hip-hopu, ale dźwięki ze sceny słychać było również na tzw. terenach zielonych, gdzie całe rodziny, również z małymi dziećmi, oglądały pokazy paralotni. W tym samym czasie, o godz. 18, grupa lubinian usiłowała się modlić w pobliskim kościele pw. Najświętszego Serca Pana
Jezusa. Wszystkim w głowy wwiercały się niecenzuralne wyrazy...

- Ubolewamy nad tym, co się stało. Tym bardziej że rozmawialiśmy ze współorganizatorem i uczulaliśmy go na te kwestie, bo obawialiśmy się, że coś takiego może się stać - mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Kultury "Muza" w Lubinie. Dodaje, że "Muza" zdecydowała się na ukłon w stronę lubińskiego środowiska hiphopowego, które zawsze narzekało, że jest na marginesie. - Najsmutniejsze jest to, że najbardziej bluzgały składy z Lubina. No cóż, to był pierwszy i ostatni plenerowy koncert hiphopowy. Więcej nie będzie, bo artyści nie dorośli do takich imprez

O wyjaśnienia organizatorów poprosi też sponsor, czyli Polska Miedź. Dariusz Wyborski, dyrektor departamentu public relations w KGHM, podkreśla, że firma nie chce brać udziału w wydarzeniach zmierzających w takim kierunku.

- Nie wnikaliśmy w teksty, śpiewane przez zespoły, nie czytaliśmy też dokładnie scenariusza, bo nie spodziewaliśmy się skandalu - wyjaśnia Wyborski. - Tym bardziej że nigdy wcześniej "Muzyka z oblężonego miasta" nie kojarzyła się z wulgaryzmami. Trzeba się przyjrzeć formule tej imprezy i zastanowić, w jakim kierunku ma iść.


Ksiądz Dariusz Kułan z parafii NSPJ zaznacza, że nie jest przeciwny imprezom. Uważa, że mieszkańcom należy się dobra zabawa, ale przypomina też, że chodzi o wzajemny szacunek. - Czy każdy koncert, a tym bardziej tak prymitywny, musi się odbywać w centrum? Przy blokach i przy kościele? - pyta ks. Kułan. - Nie chodzi o hegemonię Kościoła, ale o wzajemne poszanowanie i dobrą wolę. Przecież są w Lubinie miejsca, jak np. park Wrocławski czy lotnisko, gdzie koncerty plenerowe nikomu nie przeszkadzają.

Duchowny wybiera się na rozmowę do prezydenta Lubina. Zamierza po raz kolejny poprosić go o interwencję. - Czy naprawdę za publiczne pieniądze należy serwować ludziom zgorszenie - zastanawia się ks. Kułan.

Z tezą, że hip-hop nie nadaje się na rodzinne imprezy plenerowe, zgadzają się wszyscy, nawet Midz - współorganizator koncertu, który sam tworzy taką muzykę. Ale podkreśla, że sobotni koncert nie był ani wypadkiem przy pracy, ani celowo nastawioną na szokowanie akcją.


Hip-hop to bunt - mówi Midz. - Oblężone miasto to przecież też był bunt. Myślę, że muzyka sprzeciwu, jaką jest hip- hop, współgra z ideą imprezy i że to trafne zestawienie. Choć rzeczywiście w nie najlepszym miejscu. Niekoniecznie przy rodzinnym pikniku.

Midz dodaje, że był świadomy, iż artyści hiphopowi będą stosować wulgaryzmy, bo ten gatunek muzyki narodził się na ulicy, a ulica nie mówi salonowym językiem. Wulgaryzmy są jej nieodłączną częścią. Taka estetyka, nieplenerowa.

- Ja sam nie używam wulgarnych słów ani na co dzień, ani w tekstach, ale wielu raperów dosłownie rozumie wolność słowa - dodaje Midz. - Hip-hop nie jest dla każdego.

źródło: http://lubin.naszemiasto....188f58a5,1,3,60

Saracen - Czw Sie 18, 2011 20:43

Jeden zwala na drugiego. Gówniarze.
andros - Pią Sie 19, 2011 09:52

Lubiniaka spojrzenie na kulturę w Lubinie

Koszmarny bubel za ciężkie pieniądze
„Pseudoartystyczny koszmar, jaki zafundował nam prezydent i jego cocksuckers [określenie redakcji] w samym centrum miasta, jest dumnie nazywany przez nich "bramą do miasta". Kosztował lubinian 58 tysięcy złotych. Tylko czy to na pewno jest brama? Jedna z definicji określa bramę (wrota) jako główne wejście lub wjazd na teren zamknięty, otwór, najczęściej zamykany, umieszczony w określonej budowli (ogrodzeniu, murze, budynku) ujęty w obudowę konstrukcyjno-architektoniczną. Przyjrzyjmy się zatem naszemu "koszmarkowi".(...)
Więcej:
http://lubiniak.maddogowo.pl/szubienica.html

Badminton w Muzie. To nie żart!
„Zaglądam na stronę internetową głównej instytucji blisko 80 - tysięcznego Lubina i oczom nie ufam. Sztandarowa impreza CK Muza w 2011 roku, to…MUZA LUBIN CUP - Otwarte Mistrzostwa Lubina w Badmintonie. Potrwają od połowy maja do końca listopada, informuje sędzia główny Marek Zawadka.”(...)
Więcej:
http://lubiniak.maddogowo...on_w_muzie.html

Majówka
(...)”Lubin - niekwestionowana stolica polskiej miedzi - zawsze miał dobre tradycje. Gdy miasto było młode na początku maja zaczynały się dni, szumnie nazywane Dniami Młodego Lubina.
Wieczorem przysiadłam przy swoim kompie i klikam zaglądając, co mi zaproponują.
No i totalna klapa. Prawie nic, a to co będzie, ani trochę mnie nie zainteresuje.”(...)
Więcej:
http://lubiniak.maddogowo.pl/majowka.html

„Zawadkowa” kultura. Kultura chamstwa.
(...)”Dyrektor Zawadka pracuje w instytucji utrzymywanej z miejskich pieniędzy. Do kasy miejskiej trafiają one z naszych podatków. To my utrzymujemy tego pana i to za nasze pieniądze otrzymaliśmy prezent w postaci plugawych występów. Mało tego. Pan Zawadka twierdzi, że to jest kultura! Kultura, której lubinianie nie chcą. I nie dziwię się, że nie chcą. Bo kto z nas chce odpowiadać na pytanie pięcioletniej córki, która wysłuchawszy artysty pyta. - Tatusiu, a co to znaczy: ku..a zaj…ę cię ch..u.”(...)
Więcej:
http://lubiniak.cba.pl/index.php/2011/08/16/924/

obserwator - Nie Sie 21, 2011 22:58

Ad. ostatni post: No i? Jakieś wnioski? (ktoś ten wątek czyta jeszcze w ogóle? czy para w gwizdek)

Ad. przedostatni post: A jednak biznes... nie ma na świecie ludzi bezinteresownych czy też społeczników ;) )) - ale czy to źle? ;) Karamba...

Ad. Przed przed ostatni post : matko święta... ależ heca - ktoś przeklinał na MZOM - biedna jedna Pani z drugą. Moherowe berety niestety nie sięgają uszu i wszystko było słychać - nosz motyla noga... Czekam aż ktoś podobnie jak w Płocku pojedzie po projekcie RUTA- że to antychrysty... lelum polelum... mawiał Łamignat....

Darujcie ripiosty - tak tu nudno, że zaglądam dla śmiechu przy wódeczce.

andros - Czw Sie 25, 2011 19:38

Lubiniak podpowiada/proponuje ws. kultury...?

(...)”Okazuje się, że nie wystarczy napisać “Muzyka z oblężonego miasta” i nakleić plakat. Trzeba jeszcze opowiedzieć ludziom historię, która ich zainteresuje i sprawi, że wydadzą pieniądze na zakup biletów.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/index.php/2011/08/25/1433/

(...)”Mogę Państwu powiedzieć, że dzisiejszy Lubiniak jest w jakiś sposób czymś, czym miałby być portal Centrum Kultury(?) Muza, bo dyrekcja otrzymała propozycję prowadzenia swojej strony internetowej wg formuły, jaką widać dziś w “Lubiniaku”, czy Magazynie Internetowym “Maddogowo”.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...-co-komu-lubin/

andros - Nie Sie 28, 2011 11:10

Pajda ze smalcem i trochę muzyki
Kiesełycja z ziemniakami od Łemków, musakos od Greków, kachnia od Romów i tradycyjny polski bigos oraz chleb ze smalcem – lubińskie błonia pachną dziś potrawami przeróżnych narodowości. A to wszystko za sprawą Festiwalu Narodów, który organizowany jest już po raz trzeci.
http://www.lubin.pl/aktua...zyki_foto_.html

andros - Pon Sie 29, 2011 16:25

Redakcja Lubiniaka konstatuje:

(...)”To naprawdę fascynujące, że tak wielka instytucja jak CK Muza jest całkowicie poza kontrolą radnych. Bezkarne przewalanie przez tę instytucję PUBLICZNYCH pieniędzy jest niepojęte. Ale to już chyba problem radnych.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/index.php/2011/08/25/1433/

Wchodząc na stronę urzędu miejskiego można się łatwo zorientować, że w Lubinie po raz pierwszy - przynajmniej od początku transformacji - zaistniała taka sytuacja, iż aktualna Rada Miejska nie wygenerowała komisji kultury ze swojego składu personalnego.
http://www.um.lubin.pl/index.php?idmp=22&r=o

I trudno jednoznacznie to oceniać...
Może to znak czasu i dowód, że autentyczne lubińskie środowisko kultury w ogóle nie istnieje, albo że jest ono z roku na rok coraz słabsze. Faktem jest, że grupy lokalnych twórców, animatorów kultury, liderów opinii publicznej związanych z kulturą nie były w stanie wykorzystać chociażby szansy, jaką stwarzały ostatnie wybory samorządowe. Nikt z tego środowiska nie zdobył mandatu radnego. I wobec tego aktualny skład Rady chyba rzeczywiście nie pozwala, żeby utworzyć wiarygodną komisję kultury, która skutecznie spełni swoją rolę w naszym lokalnym parlamencie. Może więc i lepiej, że jej dzisiaj nie ma...

Sądzę jednak, że to chyba nie tylko problem radnych...Może za jakieś 20, 30 lat ktoś w tym mieście "pochyli się" nad tym problemem...

andros - Wto Sie 30, 2011 09:18

Świętowanie pod lupą...

"Przyjdźcie i świętujcie z nami na lotnisku w Lubinie – zachęca biuro prasowe KGHM. Spółka szacuje, że na dwudniowy festyn z okazji 50-lecia Polskiej Miedzi przyjdzie około 30 tys. osób, dlatego położyła specjalny nacisk na bezpieczeństwo. Na lotnisku dodatkowo zamontowano więc specjalny system monitoringu z użyciem kamer i rejestracją obrazu. Impreza już w przyszły weekend."(...)
http://www.lubin.pl/aktua...podgladzie.html

andros - Wto Sie 30, 2011 09:39

Lubińskie SoS (Saracen o Stojku)

(...)„Do dziś mam w pamięci obraz nieżyjącego Tadeusza Stojka, człowieka trudnego we współpracy, lecz tworzącego z pasją i miłością do sztuki. Człowieka, który tworzył twórców ot, tak, jakby robił herbatę, podczas gdy inni dysponując wielkim budżetem przez lata nie byli w stanie ulepić i dać światu lokalnego talentu.

Żałuję, że Stojek nie dożył chwili, w której startuje “Lubiniak”. Podobnie, jak pan Tadziu startujemy od zera. Bez wsparcia, pieniędzy, koneksji, lecz silni pasją, talentem i szacunkiem dla Człowieka.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...zamiast-wstepu/

andros - Sro Sie 31, 2011 09:42

Podwyżki płac w lubińskiej kulturze/oświacie

Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie jest pozaszkolną placówką oświatową prowadzącą m.in. edukację kulturalną dzieci i młodzieży. Nauczyciele-instruktorzy tam pracujący są m.in. wynagradzani wg tych samych zasad, jak nauczyciele w systemie szkolnym.

Od jutra nauczyciele dostaną wyższe wypłaty. W porównaniu z dotychczasowym wynagrodzeniem, nauczyciel stażysta dostanie o 143 zł brutto więcej, nauczyciel kontraktowy - o 147 zł, nauczyciel mianowany o 167 zł, nauczyciel dyplomowany - o 196 zł.

andros - Sro Sie 31, 2011 14:53

Polityka kulturalna...w kinie

(...)”W takich miastach jak Lubin, jedną z najbardziej efektywnych form przyciągnięcia widza do kina, jest recenzja. Dobra recenzja. “Lubiniak” to zapewnia. Jeśli szefowie lubińskich kin nie rozumieją tego, trudno, lecz niech nie dziwią się, że frekwencja wygląda, jak wygląda.

Wróćmy do wspomnianego zaproszenia do współpracy skierowanego do Heliosa i Muzy. Jak to w Lubinie:  zero odpowiedzi, czyli standard, za to subsydiowanie mediów, które filmem/ kulturą nie zajmują się z prostego powodu: nie umieją o nich pisać. I nie jest to zarzut personalny. Po prostu nie każdy musi wszystko umieć.
Stąd decyzja o zaprzestaniu publikowania recenzji filmów znajdujących się w bieżącym repertuarze lubińskich kin.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...o-co-komu-kino/

andros - Pon Wrz 12, 2011 21:31

Głomb: chory na lokalność - i popierający lubiński komitet honorowy

(...) "Lubiński komitet honorowy liczy kilkanaście osób. Znajdują się w nim m.in.: Ludwik Gadzicki, Barbara Skórzewska, Krzysztof Olszowiak, Ksenia Dowhan-Domańska czy Krzysztof Węgrzyn."(...)
Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/51924/78/

...i komentarz osoby posługującej się nickiem Devileiro

"To w ogóle jest kpina, że ludzie, którzy "sami się wpisali" do komitetu honorowego Jacka Głomba wycierając sobie nim tyłki, kompletnie nic nie zrobili dla scalania różnych środowisk, promowania różnorodności, inicjowania spotkań środowisk, czy jakichkolwiek przedsięwzięć kulturalnych. <br /> Nikt nie zajął się tym, co tak naprawdę tkwi za naszym wynikiem w plebiscycie na Rynek: że sam syf w Rynku nie jest istotny, bo pokazaliśmy, że połączyła nas idea.<br /> Pokazaliśmy, że różniąc się od siebie jednoczy nas cel. Ta wspaniała postawa społeczeństwa obywatelskiego została kompletnie olana przez lubińskich radnych i pozostałe ścierwo polityczne z prostego względu: nie mają nad tym kontroli."
http://elubin.pl/wiadomosci,6329.html

andros - Nie Wrz 25, 2011 10:17

"Lubiniak" zmienia formę

Dlaczego „Lubiniak” - internetowy magazyn miejski o profilu publicystyczno-kulturalnym - jest zmuszony zmienić formę...
http://lubiniak.cba.pl/in...-zmienia-forme/

andros - Pon Wrz 26, 2011 13:48

Informacja ws. piątkowego zajścia w CK „Muza”

Centrum Kultury "Muza" w Lubinie informuje, że odwołuje wszystkie zaplanowane dyskoteki w związku z sytuacją zaistniałą w ubiegły piątek 23 września w Klubie "Pod Muzami", kiedy to podczas dyskoteki 20-osobowa grupa młodych ludzi próbowała wejść na imprezę bez biletów.
Przepychanki z ochroniarzami zakończyły się uszkodzeniem rozsuwanych drzwi głównych oraz uszkodzeniem drzwi na tarasie.
Wstępnie oszacowane koszty naprawy zniszczeń to kilka tysięcy złotych. Żadna z osób obecnych na imprezie nie ucierpiała.
Oprócz tego uczestnicy poprzednich imprez tanecznych nagminnie niszczyli toalety. Również skórzane sofy na holach zostały pocięte ostrym narzędziem. Nie będziemy narażać się na koszty, skoro młodzi uczestnicy imprez tanecznych nie potrafią się kulturalnie bawić.
Beata Kurpińska
http://elubin.pl/wiadomosci,6415.html
Rozróba na dyskotece
http://miedziowe.pl/content/view/52248/78/

***
Dyskoteka na początek roku szkolnego
http://www.lubin.pl/aktua..._szkolnego.html
Chcą dyskoteki
http://miedziowe.pl/content/view/51392/78/
Bo w Lubinie nie ma się gdzie bawić
http://www.lubin.pl/aktua...dzie_bawic.html
Dyskotekowa sonda pękła w szwach
http://www.lubin.pl/aktua..._w_szwach_.html

Saracen - Sob Paź 08, 2011 11:50

Jest nadzieja, że w Le Kupa coś się zmieni. Najwer zapowiada, że tak zreorganizuje działalność lokalu, że w ciągu dwóch miesięcy lokal zacznie okupować kilkaset osób. Trzymajmy kciuki.
andros - Nie Paź 09, 2011 21:55

Lubiniak zmienia formę,

a Przemek Saracen...postanowił nie iść na wybory parlamentarne.
http://lubiniak.cba.pl/in...-ide-na-wybory/

***
„Lubiniak - Niezależny Magazyn Miejski – zmienia formę gdyż, jak pisze jego założyciel i główny publicysta: (...)”Niestety nie stać mnie na to, by utrzymać ten portal. Miejsce na darmowym serwerze ma określoną wartość, a jej przekroczenie oznacza koszty.”

Te koszty – jak się dowiedziałem - to 500-700 zł/rok plus honoraria autorskie.

Istotne, a może i decydujące znaczenie dla zmiany formy Lubiniaka ma postawa samych Lubinian. Przemek pisze, że odczuwa brak uznania ze strony reklamodawców oraz osób publicznych dla dotychczas proponowanej formuły portalu. Ponadto dla założyciela portalu dotkliwy jest brak zainteresowania rozwojem tego medium ze strony niektórych autorów Lubiniaka oraz innych osób, które kibicują temu medialnemu projektowi społeczno-kulturalnemu.

***
Lubin to specyficzne miasto pod wieloma względami...
Ale, mimo wszystko – moim zdaniem - trudno było/jest oczekiwać, że niezależne od władzy samorządowej medium w dzisiejszej społeczno-politycznej rzeczywistości uzyska wsparcie od naszych małych czy średnich przedsiębiorców. Nasze środowisko lokalne trudno zaliczyć do grona społeczności nowoczesnych (zintegrowanych i dynamicznych). Podobnie jest z naszym szeroko rozumianym środowiskiem kultury. Trudno oczekiwać, że projekty kulturalne będą w Lubinie budować zintegrowaną społeczność lokalną.
http://lubiniak.cba.pl/in...-zmienia-forme/

andros - Sro Paź 12, 2011 13:15

Legniczanina dla Lubinian dwa pomysły społeczno-kulturalne

(...)
"W jaki sposób Głomb chce "naprawiać świat"? Pierwsze projekty już są.
- Chcemy ożywić zapomniane przestrzenie. W nieczynnym kopalnianym szybie Bolesław, przy współpracy z Towarzystwem Miłośników Ziemi Lubińskiej, planujemy stworzyć swego rodzaju ośrodek, w którym skupiałyby się organizacje pozarządowe i stowarzyszenia lokalne. Lubin jest miastem trudnym w sensie przestrzeni dla organizacji i stowarzyszeń, dlatego wydaje mi się to strasznie ważne, by wszystkie te organizacje skupić w jednym miejscu i dać im pole do działania - tłumaczy szef legnickiego teatru.

Drugim projektem, o którym myśli Głomb jest stworzenie Forum Wolnych Mediów Lokalnych.
- Biorąc pod uwagę stan niektórych mediów w Lubinie i Legnicy należy się zastanowić, jakie są relacje między tymi mediami a samorządami, jaka jest w nich wolność słowa, jaka jest przestrzeń społeczna tych mediów - dodaje Głomb. (tom)"
http://miedziowe.pl/content/view/52660/149/

andros - Czw Paź 13, 2011 13:23

Kultura...połączona

Decyzją Rady Miejskiej Lubina w styczniu 2012 r. Miejski Impresariat Kultury połączony zostanie ze Wzgórzem Zamkowym - w celu uproszczenia struktur, usprawnienia pracy i poczynienia oszczędności...
http://www.lubin.pl/aktua...w_styczniu.html

Dwa w jednym
http://miedziowe.pl/content/view/52707/78/

Zostanie jeden dyrektor
http://miedziowe.pl/content/view/50520/78/

andros - Wto Paź 18, 2011 10:47

O pomyśle Legniczanina dla Lubinian – zdanie Saracena...

(...)”Sięgam również wstecz do informacji netowych, jak to na terenie starego szybu „Bolesław” odżyje duch artystycznego Lubina. Ciekawe jak może odżyć coś, czego od dawna w tym mieście nie ma.

Ciekawe, jak ci sami ludzie, którzy nie są w stanie wykorzystać zdobyczy techniki, nie potrafią otworzyć się na idee i różnorodność, ludzie, którzy nie potrafili uhonorować pamięci i dziedzictwa zmarłego Tadeusza Stojka, teraz nagle ci sami ludzie będą tworzyć magiczne miejsce w Lubinie, wykorzystując autorytet Jacka Głomba i chować się za jego plecami, a przy okazji licząc złotówki, które dzięki szeryfowi legnickiego teatru wpłyną do różnych kieszonek.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...y-poza-swiatem/

***
Od dawna ducha artystycznego nie ma w Lubinie. To prawda, ale starsi mieszkańcy miasta pamiętają, że kiedyś OnDuch (artystyczny) gościł w Lubinie, w latach 80-tych...

Były to czasy chociażby działalności/twórczości grupy artystów plastyków, muzyków, literatów, aktorów – czasy świetności OK „Żuraw”, funkcjonowania big-bandu jazzowego, zespołów młodzieżowych: Squier, Mikofony Kaniony, Batter Band; folklorystycznych: kapeli podwórkowej, folkowej grupy „Tryl”, Zespołu Pieśni i Tańca „Lubin”. W tym czasie w Lubinie organizowano m.in. Międzyszkolny i Ogólnopolski Festiwal Piosenki Francuskiej itp., itd.

Były to zupełnie inne czasy...

andros - Sro Paź 19, 2011 10:35

Likwidacja w imię oszczędności?

„Biblioteka we wsi Zimna Woda ma 180 czytelników, którzy od lat korzystają z księgozbiorów. Teraz muszą bronić placówki przed likwidacją.

Nikt z nami nie rozmawiał, nikt o nic nie zapytał, tylko przyszli, wywiesili kartkę, z której dowiedzieliśmy się o tym, że biblioteka może zostać zlikwidowana – mówi Andrzej Wójcik z Zimnej Wody.

Pod koniec czerwca bieżącego roku rada gminy wiejskiej Lubin przegłosowała uchwałę o zamiarze likwidacji kilku filii bibliotecznych, w tym tej w Zimnej Wodzie. Grupa mieszkańców nie chcąc zgodzić się na takie działania napisała petycję, w której domagają się odstąpienia od likwidacji. Pod petycją podpisało się 350 osób.”(...)

Więcej:
http://lubin.naszemiasto....188f58a5,1,3,60

andros - Nie Paź 23, 2011 11:14

Powyborcze "naprawianie"...Lubina

(...)”Podobno jeden z drugim, albo trzecim szykuje coś speszyl dla mnie, a jeden to obiecał mi, że spotkamy się w sprawie czegoś konkretnego „w najbliższych dniach”, ale ponieważ było to w okresie kampanii wyborczej, chyba przeszło miesiąc temu, to i nie dziwota, że zapomniał o obietnicy w momencie, w którym jednak senatorem wybrany nie został.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...ko-coraz-dalej/

***
(...)„Dziś kolejne spotkanie. Zaprosiliśmy do przedszkola Jacka Głomba, niedawnego kandydata na senatora, Dyrektora legnickiego Teatru. Na jego ręce złożyliśmy petycję, pod którą zamierzamy zebrać podpisu od ludzi reprezentujących kulturę i naukę, od ludzi nie tylko z Lubina, czy Legnicy, ale z całego kraju. Mamy nadzieję, że pan Jacek, jako założyciel nowego stowarzyszenia "Naprawiacze Świata" nam w tym pomoże.”(...)
http://elubin.pl/wiadomosci,6559.html

andros - Sro Paź 26, 2011 14:04

„Chórzyści z Lubina nie chcą być „pedałami”

Górniczy Chór Męski przy Zakładach Górniczych Lubin wystosował list do Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy i do twórców spektaklu "Orkiestra". Sztuka napisana przy okazji 50-lecia KGHM na podstawie rozmów z ludźmi, którzy budowali zagłębie miedziowe, jest splotem ich wspomnień z wielką i małą historią regionu.”(...)

Więcej:
http://lubin.naszemiasto....188f58a5,1,3,60

if_ona - Sro Paź 26, 2011 20:14

i słusznie się Chór Męski Górniczy oburzył.. "pedał" to oblega - w sztuce "gej" powinno być..
andros - Czw Paź 27, 2011 21:36

Lubińscy Obywatele Kultury?

Tworzysz? Organizujesz wydarzenia kulturalne? Prowadzisz działalność edukacyjną, bibliotekę, dom kultury, klubokawiarnię, teatr, galerię, muzeum? A może po prostu jesteś odbiorcą kultury? Jeśli życie kulturalne miasta leży Ci na sercu - to jesteś Lubińskim Obywatelem Kultury.

Po to, by podnieść rangę kultury w codziennym życiu miasta, by nadać jej odpowiednią rolę w rozwoju miasta, po to, by wspólnie pracować nad lepszym dostępem do kultury dla mieszkańców - zawiązuje się ruch społeczny Lubińskich Obywateli Kultury, jednoczący indywidualnych mieszkańców miasta, działaczy stołecznych organizacji pozarządowych, przedstawicieli prywatnych, samorządowych i narodowych placówek kulturalnych i edukacyjnych.

Lubińscy Obywatele Kultury to ruch nawiązujący do idei ogólnopolskiego ruchu Obywateli Kultury, ale skupiony na problemach miasta i inicjowany wspólnie przez różne stołeczne środowiska ludzi kultury.

Spotkanie założycielskie Lubińskich Obywateli Kultury odbędzie się...za jakieś 50 lat (jak dobrze pójdzie).

Proponowany program spotkania:
1. Przedstawienie  idei ruchu Lubińskich Obywateli Kultury.
2. Przedstawienie Programu Rozwoju Kultury w Lubinie do roku 2060, pt. „Miasto Kultury i Obywateli” - dokumentu wypracowanego wspólnie przez władze miasta i stronę społeczną w toku długotrwałych konsultacji, który ma stać się podstawą dla nowej polityki kulturalnej w mieście.
3. Propozycja wypracowania Lubińskiego Paktu dla Kultury, który służyć będzie dwóm zasadniczym celom: społecznej kontroli nad wdrażaniem Programu Rozwoju Kultury „Miasto Kultury i Obywateli” oraz dialogowi lubińskich środowisk kultury i władz samorządowych wszystkich szczebli.
4. Wypracowanie kolejnych celów Paktu, a także programu i struktury organizacyjnej Lubińskiego Kongresu Kultury, planowanego na styczeń 2050 roku,  podczas którego odbędzie się podpisanie Paktu.
5. Propozycja sformułowania apelu do władz samorządowych o nie zmniejszanie nakładów na kulturę i edukację.
http://www.krytykapolityc...y/menuid-1.html

andros - Pią Paź 28, 2011 11:34

Oferta dla lubińskich jazzmanów i jazzfanów

Koncertem poświęconym Elli Fitzgerald rozpoczną się dziś Głogowskie Spotkania Jazzowe.
O godzinie 19.00, na deskach Miejskiego Ośrodka Kultury wystąpi Ewa Uryga i Brian Fentress w programie Ballads For Ella. - Na pewno będzie to wyjątkowy koncert - zapewnia Dorota Drozd, kierownik artystyczny jazzowej imprezy. - Jest to bardo urokliwy projekt. Ewa Uryga zaśpiewa najpiękniejsze ballady zmarłej piętnaście lat temu Elli Fitzgerald. Będzie jej towarzyszył równie doskonały wokalista – Brian Fentress, który jak mało kto czuje balladowy, swingowy nastrój panujący w piosenkach królowej jazzowej piosenki – powiedziała nam Dorota Drozd.

Pierwszy dzień Głogowskich Spotkań Jazzowych to nie tylko gala jazzu. O godzinie 20.00 w EmPubie rozpocznie się koncert najnowszego muzycznego projektu Julki Sawickiej. O godzinie 21.00 na klubowej scenie baru Fuego zagrają natomiast młodzi głogowscy jazzmani – Seweryn Graniasty ze swoim kwartetem oraz trio Dominika Mąkosy. Wstęp na obydwa klubowe koncerty jest wolny. (mai)
http://miedziowe.pl/content/view/53025/189/

andros - Nie Paź 30, 2011 09:45

Nowy Prezes

Towarzystwo Miłośników Ziemi Lubińskiej od paru tygodni ma nowego Prezesa.

Więcej:
http://lubin-nasza-przysz...2,ID437263511,n

andros - Nie Paź 30, 2011 14:06

Legnicki Teatr dla Lubina

Legnicki Teatr im. Heleny Modrzejewskiej zagości na stałe w Lubinie. Od grudnia tego roku powstanie stała scena teatralna na terenie szybu Bolesław w Muzeum Ziemi Lubińskiej.
To wynik porozumienia między Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej z Towarzystwem Miłośników Ziemi Lubińskiej.

Więcej:
http://naszlubin.pl/index...ltura&Itemid=30

andros - Pon Paź 31, 2011 09:50

Pogańskie święto i "nasza klasa"

(...)”Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych. W ten przepełniony smutkiem czas wspominamy wszystkich tych, którzy odeszli. Udajemy się na groby, zapalamy znicze i stawiamy kwiaty. – Ten dzień to stara tradycja, która ma swoją kontynuację do dziś – mówi proboszcz.

– Okazuje się jednak, że kultura komercyjna odrzuca te najważniejsze wartości i fundamenty tego święta – ubolewa ksiądz Franciszek Steblecki. Według kościoła katolickiego to święto pogańskie, które neguje wartości chrześcijańskie. – Halloween to moda, która niesie ze sobą dużo destrukcji – ocenia proboszcz.

21-letnia Ania inaczej podchodzi do sprawy. Lubinianka uważa, że to czas zabawy i szaleństwa. Takich głosów pojawia się coraz więcej. – Jest tylko jeden taki dzień w roku, gdzie mogę przebrać się za ducha, zrobić fajne foty i wrzucić je na naszą klasę – mówi mieszkanka Lubina.”(...)

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ast_zadumy.html

andros - Wto Lis 01, 2011 10:10

Kulturotwórcze dziedzictwo Tadeusza Stojka

Wiele osób wiązało uzasadnione nadzieje, że Tadeusz Stojek jako Ojciec Duchowy lubińskiej kultury niezależnej poprowadzi w inny wymiar miejscowych artystów, twórców, organizatorów kultury i ich sojuszników…Niestety, wielki żal ogarnął tych, co pragnęli czynnie uczestniczyć w tej wędrówce…
http://lubin.miasta.pl/co...ategory/49/184/
http://elka5.fm//content/view/32422/78/

Osobiście sądziłem, że 2008 rok niezależna kultura lubińska zamknie pasmem osiągnięć/sukcesów, które przede wszystkim zanotował Tadziu, tworząc fantastyczny na naszym gruncie autorski projekt Fabryki Kultury C`est la vie - udowodnił tym samym, że nie tylko świetnie pisze, ale i działa skutecznie z polotem, energią i…emocjami.

***
Dziś można tylko sobie wyobrażać jak by wyglądała lubińska sfera kultury - w mieście „najpiękniejszego” na Dolnym Śląsku rynku i najbrzydszego dworca kolejowego - gdyby żył Tadeusz Stojek i konsekwentnie wdrażał w życie swój plan rozwoju Fabryki Kultury C`est la vie (jedną z dwóch najważniejszych inicjatyw/wydarzeń dla realizacji idei edukacji kulturalnej dzieci, młodzieży i osób dorosłych, które pojawiły się w Lubinie w ostatnich 30 latach).

Tadeusz udowodnił, że nawet w skrajnie trudnych warunkach zewnętrznych można realizować wielkie projekty i porywać za sobą nie tylko młodzież. Jego projekt społeczno-kulturalny Fabryki zawierający m.in. koncepcję odrodzenia Teatru Świerszcz, przyczyniał się do budowania kapitału społecznego w Lubinie oraz stwarzał możliwości realnego integrowania lokalnego środowiska kultury.

andros - Sro Lis 02, 2011 10:43

Zespół "EWKA" - wspominkowo

W latach 90-tych XX wieku jednym z bardziej znanych estradowych zespołów muzycznych Lubina była grupa „EWKA", w której grało wielu świetnych miejscowych muzyków – instrumentalistów i wokalistów, których już nie ma wśród nas.

śp. STASZEK GOSZKOWSKI,
śp. GRZEGORZ „CZARNY” WALENTYNOWICZ,
śp. TOMEK OFMAN,
śp. MAREK SPYT,
śp. JUREK OCIEPA.

Nasze środowisko muzyczne dobrze Ich znało, ceniło i - mam nadzieję – pamięta (podobnie jak i innych muzyków: śp. JASIA GUTA, śp. ADASIA RÓŻYCKIEGO, śp. RYŚKA PEWNIAKA i śp. TADKA WINIARSKIEGO, śp. JACKA LUBASA, śp. ARTURA JANKOWSKIEGO).

***
Inni muzycy tworzący w przeszłości zespół „EWKA"” dzisiaj mają się różnie...

A przypomnę, że grali w „EWCE” również m.in. Piotrek Kowalski, Jacek Berg, Jarek „Jafo” Michalski”, Andrzej Ossowski, Beata Pierucka-Wodziczko, Luiza Ściślewska, Darek Gruszecki, Jarek Kubasiak, Arek Stachowski, Marcin Domonik, Edward Damrych, Sławek Laskowski i inni, których słabo zapamiętałem.

Wszystkich zapraszał do współpracy Andrzej Mikuła - szef zespołu „EWKA” bębniarz, jeden z nielicznych prawdziwych managerów w tamtych czasach, jakiego można było spotkać w naszym środowisku, przy tym osoba wybitnie uczciwa, uczynna i prawdziwie zaangażowana w te działania.

Może ktoś pamięta zmarłych muzyków grających w tym i innych zespołach muzycznych Lubina?

andros - Pią Lis 04, 2011 09:05

Chórzyści nie chcą być „pedałami”

- Jak ja mam organizować nabór do chóru, kiedy wyzywa się nas od pedałów? Jak teraz zachęcić młodych, by się do nas przyłączyli? – pyta rozgoryczony Piotr Strzelecki, prezes Górniczego Chóru Męskiego, działającego przy ZG Lubin. Chodzi o spektakl „Orkiestra” w reżyserii Jacka Głomba, który - zdaniem chórzystów - jest dla nich obelgą.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...c_pedalami.html

Gej to nie człowiek. W Lubinie wygrywają uprzedzenia?

I byłoby wszystko w porządku, gdyby nie to, że po jakimś czasie do chórzystów zaczęły dzwonić telefony, zaczepiali ich ludzie, zadawali pytania. - Panowie, co to się u was dzieje, że was tak określają? I wtedy zaczęło już być nieprzyjemnie, bo jeśli na początku można było sobie odpuścić, to już po takim czymś w środowisku zaczęliśmy być tak postrzegani i podśmiewani przez niektóre osoby i tego nie mogliśmy puścić płazem - mówił Piotr Strzelecki dla portalu miedziowe.pl.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,6620.html

andros - Pią Lis 04, 2011 20:55

Kwestia promocji imprez kulturalnych

-Jak ludzie zawodowo zajmujący się marketingiem postrzegają działania śląskich placówek kulturalnych w obszarze promocji i PR?

- Przyglądając się imprezom odbywającym się w naszym regionie, doszedłem do wniosku, że dziś, w roku 2011, imprezy promuje się, mniej więcej tak jak 20-30 lat temu. Obowiązkowe działania to akcja plakatowa (billboardowa) i umiarkowany PR w prasie regionu (jakże dzisiaj osłabłej), do tego nieśmiałe (nadal!) wykorzystywanie narzędzi internetowych.

Jakaś głębsza strategia? Wykorzystanie choćby prostych strategii marketingowych (grupa dotarcia, grupa docelowa, profilowane kanały komunikacji)? A może coś z rozwiązań CRM ? Może myślenie standardami obsługi klienta? Gdzież tam?! Wszystko to rzeczy nie obecne!

Więcej:
http://www.kreatorkultury...ecej_lepiej-131

andros - Nie Lis 06, 2011 18:03

Zmarł Ludwik Gadzicki

Ludwik Gadzicki, po rozległym zawale serca, zmarł dziś rano w szpitalu. Ludwik Gadzicki, znany w regionie teatroman, poeta i emerytowany nauczyciel języka polskiego z lubińskiego Technikum Górniczego.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,6634.html
http://naszlubin.pl/index...lubin&Itemid=25

Scena im. Ludwika Gadzickiego
http://www.lubin.pl/aktua...gadzickego.html

andros - Wto Lis 08, 2011 09:43

Odchodzą ludzie kultury

Kolejny ciekawy i wartościowy dla lubińskiej kultury człowiek, powoli odchodzi z tego miasta...

(...)”Przyznam, że stopniowe rozluźnianie więzi z rodzinnym miastem nie boli. Może to i dobrze, że rozpocząłem ten proces parę miesięcy temu tak, by zerwanie z Lubinem nie było gwałtowne i tęsknoty nie wywoływało.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...c-albo-nie-byc/

andros - Wto Lis 15, 2011 13:33

Porozmawiajmy o lokalnych talentach...

„Trwa pierwszy etap internetowego konkursu muzycznego MACHINY, w którym bierze udział Marta Konik. Lubinianka potrzebuje jak największej liczby głosów, aby przejść do następnego etapu i móc spełnić swoje marzenia.”(...)

Komentarz׃
BIEDRONELKA
żal mi was wszystkich! zamiast docenić talent, osobowość, charyzmę i kreatywność, to najlepiej krytykować! Narzekaliście na Madoxa, że źle promuje miasto, że wstyd, że obciach. A przed Wami stoi śliczna, utalentowana młoda dziewczyna, która stara się robić coś swojego, bez pruderii, erotyzmu i cyców na wierzchu- i tez się wam nie podoba! Zacznijmy wspierać młodych, zdolnych z ambicjami, a nie siedzieć i marudzić, że wszędzie za dużo seksu, że deprawujemy młodzież, że wszystko źle. Zagłosujcie na Martę chociażby dlatego, że próbuje NORMALNIE wykorzystać swój talent. A jeśli oddanie głosu na nią to taki problem- to schowajcie swoje nieprzemyślane uwagi w kieszeń. I oczywiście pozdrawiam serdecznie:)
Więcej komentarzy׃
http://www.lubin.pl/aktua...a_nia_glos.html

andros - Czw Lis 17, 2011 13:36

Kolejny społeczno-kulturalny pomysł z importu

„Do mieszkańców Lubina i władz miasta. Do górników miedziowych kopalń i nauczycieli. Do animatorów kultury i działaczy społecznych. Do byłych i aktualnych uczniów zespołu szkół górniczych. Do wszystkich wychowanków, znajomych i przyjaciół ś.p. Ludwika Gadzickiego.”(...)

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,6684.html

andros - Pon Lis 21, 2011 10:07

Kicz promuje kicz?

Nowa strona internetowa o wydarzeniach muzycznych w regionie
Tworzą ją ludzie z ekstremalnym podejściem do swojej pasji. Promujemy najważniejsze wydarzenia muzyczne z Legnicy, Lubina, Głogowa i Polkowic. Kręcą nas tylko konkretne eventy! Jeśli chodzi o chałturę, jesteśmy bezlitośni! Piętnujemy kicz, nie przebierając w słowach – tak pierwszy magazyn muzyczny Zagłębia Miedziowego „Nakręceni” opisuje tworząca go grupa Crack The Bottle z Mariuszem Najwerem na czele.
http://nakreceni.wordpress.com/

Teledysk DJ-a spod Lubina
Zgrabne dziewczyny, piękne samochody – tego nie brakuje w nowym teledysku Pete Cranka, czyli DJ-a spod Lubina Piotra Augustyniaka. Klip właśnie pojawił się w sieci.
http://www.lubin.pl/aktua...y_i_muzyka.html

Jeden z charakterystycznych komentarzy internautów
Qwert napisał:
"Piekne to jest :)
Poprostu kwintesencja malomiasteczkowych ambicji o wielkich artystach :) Z Madoxem nie wyszlo - to dawajcie jakiegos Peta ... :) Naprawde ten portal musi promowac tego typu szajs ? - rozumiem ze Pan Pet jest dobrym znajomym jednego z "redaktorow" tego portalu - tak o Panu mowie Panie Mariuszu - ale juz bez przesady ... litosci ... blagam litosci - ok, wiem o gustach sie nie dyskutuje dlatego nie oceniam muzyki, tym bardziej dziewczyn (chociaz chcialbym zobaczyc pierwsza 5, ktore odpadly - skoro te zostaly wybrane :P ) - ale takiego syfu dawno nie widzialem :) Mam nadzieje ze ponizsze komentarze nie pozostawiaja zludzen aby tego typu wymysly pseudoartystow zamieszczac na portalach miejskich ..."
http://www.lubin.pl/aktua...y_i_muzyka.html

Bezkompromisowy komentarz Saracena
"Najwer i jego..."(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...czu-i-chaltury/

***

O kiczu słów kilka...
(...)" Najbardziej rzucających się cechą tandety w reklamach jest ukazywanie ludzkiego ciała i podsunięcie skojarzeń z seksualnością. Większość produktów jest reklamowanych przez szczupłe, atrakcyjne i młode kobiety, z pełnym biustem, zgrabnymi nogami i imponującym seksapilem. Pod każdym względem są one idealne. Perfekcyjny makijaż, modna fryzura, nienaganne ubranie bez względu na to, czy reklamują żel pod prysznic czy najnowszy model poduszki. Mężczyźni natomiast to przede wszystkim umięśnieni, przystojni i wysocy amanci, z 2-dniowym zarostem - o ile nie jest to reklama wspaniałej pianki go golenia i najnowszej maszynki do kompletu. Ich spojrzenie ma zniewalać kobiety i zmusić innych mężczyzn do zakupu perfum czy kremu na zmarszczki.

Drugą cechą kiczu w reklamach jest sceneria. Idylliczne piękne plenery, zapierające dech w piersiach widoki gór, jezior czy łąk pokrytych maleńkimi żółtymi kwiatkami. Wszystko to jest tak niesamowite, że aż nierealne."(...)
Więcej:
http://zadane.pl/zadanie/1232050

Franz - Pią Lis 25, 2011 13:52

andros napisał/a:
Odchodzą ludzie kultury

Kolejny ciekawy i wartościowy dla lubińskiej kultury człowiek, powoli odchodzi z tego miasta...

(...)”Przyznam, że stopniowe rozluźnianie więzi z rodzinnym miastem nie boli. Może to i dobrze, że rozpocząłem ten proces parę miesięcy temu tak, by zerwanie z Lubinem nie było gwałtowne i tęsknoty nie wywoływało.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...c-albo-nie-byc/


http://lubiniak.cba.pl/in...czu-i-chaltury/

To tak w temacie "Wartościowy dla kultury" ;)

andros - Sob Lis 26, 2011 16:15

Konkurs czy farsa?
(komentarz zatroskanego internauty dot. 19. edycji Konkursu Wokalnego Scena Prezentacji Młodych)

"Osobiście pamiętam czasy kiedy konkurs młodych wokalistów z Lubina zapowiadał się na imprezę z prawdziwego zdarzenia. Jeśli mnie pamięć nie myli uczestnicy przygotowywali się solidnie z dwoma utworami, w jury zasiadali prawdziwi muzycy, a jako gwiazda wieczoru występowała Kayah czy Mietek Szcześniak. Wydaje się, że te czasy minęły bezpowrotnie, a sam konkurs ewoluuje w sposób, który można śmiało określić mianem równi pochyłej.

Mam wrażenie, iż autor artykułu nie tylko nie był świadkiem tegorocznych zmagań uczestników ale i pojęcie o tym o czym pisze ma delikatnie mówiąc dość mgliste. Osobiście wysłuchałem wszystkich wykonawców i oto kilka wniosków z tegorocznej imprezy.

Po pierwsze uważam jej poziom w większości za przeciętny. To oczywisty skutek braku wstępnej selekcji gdzie spośród 54 uczestników, niespełna 20 zasługiwało na zakwalifikowanie się do dalszej rywalizacji. O ile brak wstępnych przesłuchań jestem w stanie zrozumieć i wytłumaczyć np. faktem, iż gro osób miało by problem z nagraniem i nadesłaniem własnego materiału do oceny, to już kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć werdyktu jury. Żeby rzecz była jasna. W przesłuchaniach nie brał/a udziału żaden/-dna z bliskich i znajomych mi osób więc proszę mnie nie posądzać o stronniczość.

Tegoroczny werdykt już sam w sobie zasługuje na przyznanie mu nagrody np. w kategorii muzycznych absurdów. Brak w gronie finalistów następujących nazwisk (kolejność przypadkowa): Iżyk, Jantos, Kamola, Michalik, Niemczykowska, Pelak, Marczuk, Wołoszyn czy Flondro był i jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Mam nadzieję, że żadnego nie przekręciłem. Jak bowiem wytłumaczyć przeoczenie takiej ilości dobrze śpiewających osób? Osób wśród których znalazła się kandydatka bezsprzecznie kwalifikująca się do zdobycia I nagrody - Katarzyna Marczuk.

Pozwólcie Państwo, że pominę tych uczestników, którzy zostali laureatami tegorocznej edycji choć ich wykonania były poniżej wspomnianej przeze mnie przeciętnej.

Osobiście nie wierzę aby profesjonalne jury mogło dopuścić się aż takiego przeoczenia. Policzmy. 9 pominiętych uczestników x 4 jurorów to 36 chwilowych zaników wrażliwości muzycznej. Dodając połowę tych, którzy znaleźli się „omyłkowo” w nagrodzonej 12-tce mamy już 60 przypadków muzycznego „alzheimera”. Całkiem sporo jak na tak krótki czas. Jednak jak tu mówić o profesjonalizmie kiedy sam skład jury rodzi pytania o kompetencje poszczególnych jej członków w zakresie wokalistyki, a co za tym idzie umiejętności dokonania właściwej oceny uczestników? Cóż… Mieliśmy za to przedstawiciela sponsora. Znam jeden konkurs gdzie sponsor konkursu ma wpływ na jego wynik ale tam chodzi o coś z goła innego. Nawiasem mówiąc jeszcze przed ogłoszeniem wyniku ów sponsor zdradził nam kto wygrał tegoroczne zmagania. Prawdopodobnie większości osób na sali umknął ten szczegół. Wręczając swoją nagrodę stwierdził, iż miło mu ją przekazać zwyciężczyni konkursu. A było to bodaj po ogłoszeniu dopiero trzeciej nagrody.

Cóż wpadki się zdarzają. Jeśli dodamy do tego dopuszczenie do konkursu uczestników z podkładami z linią melodyczną (a pominę już to, że większość i tak była bardzo kiepskiej jakości), ogłoszenie wyników przed koncertem zespołu Evolution co skutecznie „wyczyściło” salę z publiczności i wreszcie nagrody, które dosłownie są symboliczne, włączając w to nagranie płyty w pół-amatorskim studiu w Legnicy to mamy dopiero obraz całości.

Oczywiście możemy przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego i w przyszłym roku zafundować sobie kolejny, 20 odcinek groteski pt.:”20 Konkurs wokalny scena prezentacji młodych”. Tylko pytanie czy o to nam tak naprawdę chodzi? Jest przecież sporo klubów karaoke gdzie młodzież może swobodnie i bez ograniczeń prezentować swoje zdolności, a do tego zostaną tam może jeśli nie profesjonalnie to przynajmniej sprawiedliwie ocenieni."

http://www.lubin.pl/aktua..._na_kolana.html

andros - Pon Lis 28, 2011 10:31

Porozmawiajmy o kulturze osobistej...

(...)” Lubinianin żali się, że takie sytuacje w Lubinie są na porządku dziennym. – Szczególnie koło hipermarketów auta są tak bezmyślnie zostawiane, że aż się płakać chce – kwituje mężczyzna. – Czy ci ludzie nie widzą, że blokują miejsca? – pyta.

Jak tłumaczy komendant straży miejskiej, Robert Kotulski funkcjonariusze interweniują tylko wtedy, gdy pojazd blokuje inne auto. Parkowanie, gdzie zajęte są dwa miejsca przez jeden samochód, nie jest karane. Takie zachowania wynikają z kultury kierowców, o której każdy zmotoryzowany powinien pamiętać.”(...)

***

Charakterystyczny komentarz:

27 listopada 2011 godz. 15:36 - stały czytelnik
do: wszystkich poniżej
jesteście doskonałym przykładem kierowców co nie umieją kulturalnie zaparkować (część z was) ani normalnie rozmawiać, choćby tu na forum (ta druga część) więc nie ma co się dziwić, że w Lubinie jest jak jest bo właśnie jedni to typowi debile stawiają byle swoje [...] na czterech kółkach wcisnąć i ch.j ich obchodzi auto z boku (i mają czas jeszcze foty robić-śmiech na sali). Powinno być tak jak w galerii , zaparkujesz tak ,że przychaczysz miejsce obok płacisz za dwa miejsca!!! Straż miejska powinna reagować w ten sam sposób : stawiasz jak idiota to idioto płać!!!!!!

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...parkowania.html

***
Kiedy pojazd może zostać odholowany

Zgodnie z prawem o ruchu drogowym, pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia on ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. Ale nie tylko...

Więcej:
http://moto.onet.pl/16525...html?node=18531

andros - Wto Lis 29, 2011 10:00

Z dużej chmury...

Verdi Gala
Włoski tenor Simon de La Rosa już 2 grudnia zaśpiewa w Lubinie najpopularniejsze fragmenty z oper Verdiego. Towarzyszyć mu będą chór oraz orkiestra z zespołu Opera Polska.
http://www.lubin.pl/aktua..._rozmachem.html

Verdi Gala - odwołana
http://lubin.naszemiasto....188f58a5,1,3,60

andros - Sro Lis 30, 2011 10:36

Zabytki, zabytki

Zabytek się marnuje?
Czy kolejny ważny, historyczny budynek pójdzie do piachu? - pyta w mailu mieszkaniec Lubina. Chodzi o zabytkową budowlę dawnej Poczty Cesarskiej. Informacje, które zawisły na bramach ostrzegają przed zawaleniem budowli. Czy ktoś zainteresuje się miejskim zabytkiem?
http://miedziowe.pl/content/view/53664/78/

Wsparli kościoły i pałac
Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad nimi, gmina w tym roku przekazała na te cele 100 tys. zł. Pomoc finansowa została udzielona trzem parafiom i jednemu właścicielowi zabytkowego pałacu.
http://www.lubin.pl/aktua...ly_i_palac.html

andros - Czw Gru 01, 2011 09:46

Trochę kultury w centrum handlowym

Dźwięk dzwoneczków, zapach świątecznych aromatów i czerwony strój Świętego Mikołaja - to tylko niektóre elementy magii Bożego Narodzenia, którą poczuć będzie można w Cuprum Arena w Lubinie już od soboty, 3 grudnia.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,6765.html

andros - Pią Gru 02, 2011 10:26

Legnicki konserwator zabytków walczy o...lubińską historię - budowlę dawnej Cesarskiej Poczty Konnej

(...)"Legnicki konserwator zabytków, Zdzisław Kurzeja zainteresował się tym obiektem i zaczął działać. - Jest to zacny budynek, historyczny, może i nie efektowny ale z powodu jego historycznej przeszłości i na mój wniosek, wojewódzki konserwator zabytków wszczął postępowanie o wpis tego dzieła do rejestru zabytków. Ten budynek jeszcze parę miesięcy temu nie był wpisany do rejestru zabytków imiennie. Obecnie  trwa postępowanie żeby go wpisać.
(...)
- Zrobię wszystko żeby w mieście pozbawionym wielu walorów historycznych, dbać o każdy kawałek autentycznej części tego miasta. To nasza powinność. Bo to jest coś co nas wyróżnia na mapie świata. I jak muszę to tłumaczyć zacnym ludziom w Starostwie i przyglądam się temu co się stało z koszarami za dawnym Technikum Górniczym i widzę to co widzę, to jest mi strasznie przykro.- mówi Zdzisław Kurzeja."

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,6779.html

andros - Nie Gru 04, 2011 09:59

Prezent dla lubińskich twórców?

(...)”Z okazji wejścia w trzeci rok działalności, magazyn internetowy MADDOGOWO (wywodzący się z Lubina) rozpoczął pracę nad internetowym sklepem oferującym produkty z branży kulturalno – rozrywkowej.”(...)
http://lubiniak.cba.pl/in...rcy-do-dla-was/

andros - Pon Gru 05, 2011 11:00

Oszczędzają na/w lokalnej kulturze

Radni gminy wiejskiej Lubin przyjęli nowy statut Gminnego Ośrodka Kultury w Raszówce. To kolejny krok do połączenia tej placówki z ośrodkiem kultury w Księginicach.
(...)
Zgodnie z nowym stautem siedziba nowego ośrodka będzie mieściła się w Raszówce, swoim działaniem obejmie teren całej gminy. Przy GOK-u będzie działać 3-osobowa Rada Programowa. Nowy dyrektor zostanie wybrany w drodze konkursu. (tom)
http://miedziowe.pl/content/view/53865/78/

andros - Pon Gru 05, 2011 11:54

Coś dla kandydatów na dyrektora GOK-u w Raszówce

Każdy kandydat na dyrektora tego GOK-u w Raszówce z pewnością przystąpi do konkursu z własną koncepcją funkcjonowania ośrodka kultury i programem jego działalności.

Kilka moich tez - podpowiedzi i sugestii w tej materii opartych o podejście menedżerskie do zarządzania instytucją kultury.

Głównym założeniem koncepcji może być skuteczne połączenie sprawności i efektywności bieżącej działalności GOK-u z sukcesem w przyszłości.

Priorytetami koncepcji mogą być:
-sprawne i skuteczne zarządzanie instytucją kultury,
-budowanie zaplecza finansowego instytucji kultury,
-kreowanie pozytywnego wizerunku instytucji oraz budowanie więzi z otoczeniem.

Aby to uzyskać niezbędne jest zastosowanie metod i technik analizy instytucji kultury oraz jej rynku dla określenia sytuacji wyjściowej i opracowania strategii działania przynajmniej na kolejne cztery lata. Strategia określi cele, jakie instytucja zamierza osiągnąć, formy ich realizacji, źródła finansowania oraz kontrolę i pomiar efektywności.

Na początek potrzebne jest określenie sytuacji wyjściowej GOK-u poprzez opracowanie bilansu otwarcia (analizy wewnętrznej firmy), na podstawie analizy dokumentów księgowych - czyli informacji dodatkowej, bilansu, rachunku zysków i strat – oraz kadrowych GOK-u.

Ponadto niezbędna jest analiza, ocena i realizacja form działalności bieżącej (na podstawie dostępnych planów usług kulturalnych i programów imprez na rok 2012 opracowanych przez GOK.

W tym miejscu można zaproponować wprowadzenie misji, nakreślenie wizji GOK-u, identyfikację celów strategicznych (jakościowych) GOK.

Kolejny etap opracowywania koncepcji to dokonanie analizy strategicznej otoczenia wewnętrznego i zewnętrznego GOK-u.

Działalność podstawową GOK-u warto realizować w oparciu o opracowane główne założenia funkcjonalnych programów strategicznych (działalności kulturalnej, marketingowego i public relations, ekonomiczno – finansowego, zarządzania kadrami oraz pozyskiwania środków pozabudżetowych).

Moim zdaniem, warto postrzegać GOK jako instytucję kultury realizującą ofensywną strategię lidera lokalnego rynku usług kulturalnych, który działając sprawnie dziś, wprowadza zmiany wyzwalające z przeciętności i stwarzające podstawy sukcesu w przyszłości.

andros - Nie Gru 11, 2011 09:31

Legnica dla Lubinianina

Zmarły miesiąc temu lubiński polonista i zarazem najwierniejszy widz legnickiej sceny teatralnej, od dziś jest jej patronem. W ten oto sposób artyści, których przez dziesiątki lat oklaskiwał i podziwiał Ludwik Gadzicki, podziękowali mu za niespotykaną nigdzie wierność i miłość do ich profesji.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...kiej_sceny.html
http://miedziowe.pl/content/view/53979/149/

andros - Sro Gru 14, 2011 21:45

Nowe otwarcie w lubińskiej kulturze?

Wraz z nowym rokiem szykują się duże zmiany w życiu kulturalnym Lubina. Małgorzata Życzkowska-Czesak ma szefować w Centrum Kultury Muza, a dotychczasowy dyrektor tej placówki, Marek Zawadka, ma rządzić Wzgórzem Zamkowym.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ana_miejsc.html

andros - Nie Gru 18, 2011 09:56

Jubileuszowy podarek kulturalny

Barbórkowy prezent – płytę z okazji półwiecza swego istnienia wydała Polska Miedź. Na krążku znalazło się 20 największych przebojów z ostatnich 50 lat. O tym, które utwory mają się pojawić w jubileuszowym wydawnictwie zdecydowali pracownicy spółki.
Załoga oddawała swe głosy do końca października poprzez witrynę 50lat.kghm.pl. Tam mogła wybrać 20 spośród 50 wymienionych szlagierów. Wśród nich na płycie znalazły się między innymi: „Pamiętasz była jesień”, „Trzynastego”, „Tyle słońca w całym mieście”, „Baśka„ czy „Otwieram wino ze swoją dziewczyną”.
http://www.lubin.pl/aktua..._jubileusz.html

andros - Czw Gru 22, 2011 14:06

Smutna rocznica

Trzy lata temu odszedł od nas Tadeusz Stojek - twórca, artysta, dziennikarz, pedagog.

Zmarły przedwcześnie Lubinianin był autorem m.in. projektu pn. „Fabryka Kultury C`est le vie” - najważniejszej w Lubinie w okresie ostatnich 30 lat, oddolnej inicjatywy/wydarzenia realizującego ideę edukacji kulturalnej dzieci, młodzieży i osób dorosłych.

Więcej o projekcie:
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=4006

andros - Pon Gru 26, 2011 10:24

Jubileusz stowarzyszenia kulturalnego

Lubińskie Stowarzyszenie Twórców Kultury świętuje jubileusz 30. lecia swojego istnienia. Przez ten czas przewinęła się liczna grupa artystów amatorów uprawiających różne rodzaje sztuki.

Początki stowarzyszenia datowane są na lata 80. ubiegłego stulecia. Wtedy z inicjatywy domorosłych artystów powstało Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury, działające Zakładowym Domu Kultury w ZG "Lubin". Głównym nurtem działalności była sekcja fotograficzna, ale też plastyczna i rzeźbiarska. W latach 90. stowarzyszenie przeżyło rozłam, z organizacji odeszło wielu artystów. Na nowo narodziło się dopiero po kilku latach. W 2001r. stowarzyszenie zostało zarejestrowane, a od czerwca 2006r. posiada status organizacji pożytku publicznego.

Dzisiaj lubińskie stowarzyszenie składa się z kilku sekcji, zrzesza artystów specjalizujących się w malarstwie, rzeźbiarstwie, fotografii i gobeliniarstwie. - To są przeważnie amatorzy, ale też i profesjonaliści. Członkowie Stowarzyszenia to nie tylko ludzie wywodzący się ze środowiska górniczego pracownicy kopalń, emeryci i renciści ale także twórcy młodzi, którzy chcą pokazać swoje spojrzenie na naszą codzienność. Naszym celem jest promowanie sztuki górniczej, pomaganie młodym twórcom w doskonaleniu swojego warsztatu, organizowanie wystaw, plenerów i spotkań ze znanymi ludźmi kultury - wylicza Janina Komarnicka, prezes Lubińskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury.

Obecnie w Młodzieżowym Domu Kultury można zwiedzać wystawę „Barwy Miedzi”, na której eksponowane są prace malarskie, grafika i rzeźba. (tom)
http://miedziowe.pl/content/view/54285/78/

Saracen - Pon Gru 26, 2011 11:24

Sorry, ale artystą to był np. p. Gustaw Holoubek, lub p. Adam Hanuszkiewicz.
andros - Pon Gru 26, 2011 21:21

W tym materiale kłania się chyba prowincjonalne rozumienie słowa artysta i takie zastępcze dowartościowanie naszych domorosłych twórców.
Mnie to ani nie razi, ani nie zaskakuje.

andros - Czw Gru 29, 2011 10:41

Młodzieżowy Dom Kultury należy do miasta

Powiat już całkowicie przekazał Młodzieżowy Dom Kultury miastu. Na ostatniej sesji radni zaakceptowali również odstąpienie nieruchomości, w której znajduje się ta instytucja.
http://www.lubin.pl/aktua..._do_miasta.html

andros - Pią Gru 30, 2011 10:18

Porozmawiajmy o działaniach promocyjnych w kulturze lubińskiej

Czy artystom z Lubina trudno jest zaistnieć na ogólnopolskiej scenie muzycznej? Jeśli tak, to dlaczego? Odpowiedzi na te pytania postanowili poszukać twórcy reportażu „Ciężko się wybić”, który zostanie wyemitowany już w ten piątek na antenie TV Regionalnej.

- Na pomysł reportażu wpadliśmy w czasie ostatniego Przeglądu Lokalnej Twórczości Muzycznej w Lubinie. Zespoły występujące wtedy w CK Muza rywalizowały o to, kto wygra 40 bezpłatnych godzin w profesjonalnym studiu nagraniowym. Zdziwiło nas, że choć w mieście działa czynnie kilkanaście świetnych kapel, tylko nielicznym udaje się wypłynąć ze swoją twórczością poza granice naszego regionu - tłumaczą autorzy filmu.

W wyemitowanym materiale pojawią się wypowiedzi nie tylko organizatorów imprez, ale i przedstawicieli lokalnych składów muzycznych. Reportaż obejrzeć można w najbliższy piątek o godz. 18.00 na antenie TV Regionalnej. Od jutra będzie także dostępny na stronie internetowej stacji tv.lubin.pl
http://www.lubin.pl/aktua...zapowiedz_.html

andros - Pią Gru 30, 2011 13:45

Porozmawiajmy o nowym otwarciu w kulturze lubińskiej

W poniedziałek, 2 stycznia, formalnie nastąpi zmiana na kierowniczych stanowiskach w dwóch lubińskich placówkach kulturalnych. Od tego dnia szefową Centrum Kultury "Muza" będzie Małgorzata Życzkowska - Czesak, a wieloletni dyrektor tej instytucji, Marek Zawadka, będzie kierował "Wzgórzem Zamkowym".

Zamiana ról na dyrektorskich fotelach ośrodków kultury jest konsekwencją uchwały Rady Miejskiej o połączeniu Miejskiego Impresariatu Kultury i Ośrodka "Wzgórze Zamkowe" w jedną placówkę. Od 2 stycznia szefem nowej instytucji będzie Marek Zawadka, dotychczasowy, wieloletni dyrektor Centrum Kultury "Muza". Jego miejsce zajmie Małgorzata Życzkowska - Czesak. - Jak to niektórzy mówią nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc. Od 1 stycznia mamy zamianę dyrektorów, pozostaną nam dwa ośrodki kultury - przypomina Krzysztof Maj, rzecznik prezydenta Lubina. (tom)
http://miedziowe.pl/content/view/54355/78/

andros - Pon Sty 02, 2012 12:34

Nowe otwarcie w Muzie

– Chcę, żeby Muza stała się centrum kultury z prawdziwego zdarzenia. Żeby była wizytówką miasta – zapowiada Małgorzata Życzkowska-Czesak, która dzisiaj objęła stanowisko dyrektora w lubińskiej Muzie. Marek Zawadka zaś, który do tej pory rządził w tej instytucji, został szefem Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe.

Jak mówi Życzkowska-Czesak, rewolucyjnych zmian nie będzie, ale zamierza poprawić wygląd wnętrz budynku i ożywić Muzę. Z Miejskiego Impresariatu Kultury, gdzie do tej pory dyrektorowała, zabrała ze sobą swoje sztandarowe imprezy, czyli maraton teatralny, festiwal rękodzieła, który zawsze towarzyszył Dniom Lubina, a także wakacyjne koncerty w altanie. Teraz wszystkie te imprezy organizować będzie Muza.

– Chcemy postawić na teatr – mówi nowy dyrektor centrum kultury. – Ponadto zamierzamy uruchomić artystyczne warsztaty dla dzieci – teatralne i plastyczne, które będą uczyć oswajania przestrzeni. A także stworzyć kino lektur szkolnych – dodaje. – Na kulturze, jak wiemy ,nie da się zarobić, musi być ona dotowana, ale postaramy się zrobić wszystko, żeby oferta Muzy była jak najciekawsza.

Małgorzata Życzkowska-Czesak zamierza także na nowo uruchomić Klub pod Muzami, czyniąc z niego restaurację i miejsce, gdzie można posłuchać muzyki na żywo. – Mamy takie ambicje, zobaczymy co z tego wyjdzie – stwierdza dyrektor.

W Klubie ma pojawić się na stałe kucharz – Wiesław Lichota. 9 stycznia będzie można go zobaczyć w programie „Dzień Dobry TVN”.

Raz w miesiącu w odświeżonym Klubie pod Muzami będzie można posłuchać utworzonej niedawno Lubińskiej Orkiestry Kameralnej Yanta, która zagrała koncert inauguracyjny 10 grudnia w Galerii Zamkowej.

– Chcemy, żeby w Muzie dużo się działo – zapewnia dyrektor.
http://www.lubin.pl/aktua...ana_miejsc.html

andros - Wto Sty 03, 2012 21:10

Nowe otwarcie na Wzgórzu Zamkowym

Dni Lubina i 30. rocznica Zbrodni Lubińskiej. To najważniejsze w tym roku imprezy, jakie zorganizuje Ośrodek Kultury "Wzgórze Zamkowe". Nowy dyrektor placówki, Marek Zawadka, chce także zintensyfikować działalność wystawienniczą w mieście.

Przez ostatnie osiem lat Zawadka był dyrektorem Centrum Kultury "Muza". Od nowego roku został szefem Ośrodka Kultury "Wzgórze Zamkowe", które połączono z Miejskim Impresariatem Kultury. Zawadka chce ożywić działalność wystawienniczą w mieście. - Działalność wystawiennicza i praca na "Wzgórzu" nie jest może tak efektowna jak w "Muzie", ale myślę, że w tym roku zaskoczymy mieszkańców kilkoma ciekawymi wystawami i spotkaniami z szeroko pojętą edukacją społeczeństwa, polityką historyczną i lokalnym patriotyzmem - mówił na antenie gość Rozmów.

Większość czasu pochłonie jednak organizacja Dni Lubina, a przede wszystkim obchodów 30. rocznicy Zbrodni Lubińskiej. - Myślę, że pójdziemy inną drogą, niż pięć lat temu. Raz, że środki są inne, dwa, że trudno powtórzyć tamte rzeczy. Bardzo nam pomagają kibice, dlatego na pewno jednym z akcentów obchodów Zbrodni będzie spory udział stowarzyszenia kibiców - zapowiada Zawadka. (tom)
http://miedziowe.pl/content/view/54401/459/

andros - Czw Sty 05, 2012 12:54

Nowy zabytek w Lubinie?

Lubińskie Stowarzyszenie "Nowy Lubin" wysłało pismo do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, apelując o wpisanie lubińskiego dworca PKP na listę zabytków.

"Jesteśmy przekonani, że najgorszym rozwiązaniem jest wyburzenie dworca - piszą w liście członkowie stowarzyszenia.

- Lubin jest miastem ubogim w zabytki, dlatego trzeba o nie dbać bardziej niż w innych miastach". Wpisanie dworca na listę zabytków zwiększy możliwości poszukiwania subwencji na jego ratowanie i odbudowę.
http://lubin.naszemiasto....7913a352,1,3,60

andros - Wto Sty 10, 2012 10:21

Przybytek ulgi - testowanie „wyższej” kultury lubinian?

Mieszkańcy wreszcie mogą korzystać z szaletu, który w listopadzie zeszłego roku stanął w parku im. Mikołaja Kopernika przy I Liceum Ogólnokształcącym. Toaleta została oddana do użytku, jednak już na wstępie nie obyło się bez poważnej usterki.
http://www.lubin.pl/aktua...eci_szalet.html

andros - Sro Sty 11, 2012 10:22

Gala, gala, gala

Tradycyjne koncerty Gali Noworocznej KGHM odbędą się w Legnicy i w Lubinie.
http://naszlubin.pl/kultu...cznej-kghm.html

andros - Czw Sty 12, 2012 14:19

Lubiński rap ma się dobrze?

Wielkimi krokami zbliża się jedna z najgłośniejszych imprez hiphopowych w Zagłębiu Miedziowym. Już 27 stycznia 2012 r. w pubie Le Cafe wystąpią najważniejsze undergroundowe składy z regionu.
http://www.lubin.pl/aktua...da_rapowac.html

andros - Czw Sty 12, 2012 21:04

Zauważony, doceniony - za życia?

Ciekawy i wartościowy przedstawiciel lokalnej kultury - Przemek Saracen - nominowany przez redakcję „Panoramy Legnickiej” do nagrody Osobowość Roku.
http://lubiniak.cba.pl/in...osobowosc-roku/

andros - Pią Sty 13, 2012 10:22

Nowość na Wzgórzu

Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe zaprasza do Galerii Zamkowej na wystawę podsumowującą IV Lubińskie Biennale Sztuki. To ekspozycja o konkursowym charakterze, przeznaczona dla artystów plastyków związanych z Lubinem i Ziemią Lubińską.
http://www.lubin.pl/aktua...na_wzgorzu.html

Saracen - Pią Sty 13, 2012 16:21

andros napisał/a:
Zauważony, doceniony - za życia?

Ciekawy i wartościowy przedstawiciel lokalnej kultury - Przemek Saracen - nominowany przez redakcję „Panoramy Legnickiej” do nagrody Osobowość Roku.
http://lubiniak.cba.pl/in...osobowosc-roku/


Andrzej :-) Skoro coś takiego, jak np. finał Hartley- Merill zostało zlane, to choćbym stanął na fiucie to tutaj prędzej utopią mnie w swoim szambie, niż zauważą, że można coś fajnego razem zrobić. Tak, że dzięki za wspomnienie, ale luz.

andros - Pią Sty 13, 2012 20:41

Lubińska Orkiestra Kameralna YanTa

Orkiestra powstała z inicjatywy Konrada i Natalii Rogińskich przy współpracy z dyrektor Centrum Kultury Muza Małgorzatą Życzkowską-Czesak. Grupa będzie grać dla lubinian między innymi muzykę klasyczną, filmową.
http://www.lubin.pl/aktua..._kameralna.html

andros - Pią Sty 13, 2012 20:49

Wyczytany komentarz „kulturalny”

Lubin to zapadła dziura pod względem kultury i ochrony zabytków. Tu nic się nie dzieję po za budowami kolejnych salonów samochodowych i hipermarketów. Zlikwidowano Międzynarodowy Festiwal Sztuka na Bruku, Międzynarodowy Konkurs Piosenki Francuskiej, która jak dobrze sobie przypominam była pod patronatem Ambasady Francuskiej... Zlikwidowano coroczną i znaną w Europie licytację Obrazów na rzecz WOŚP, swoje prace przesyłali znani twórcy z całej Europy. To miasto poza Dniami Lubina, które przerodziły się w wiejski jarmark z Disco Polo na scenie nie wystarcza nam lubinianom. Osoby odpowiedzialne za "kulturę" w mieście powinny oddać swoje stołki jak najszybciej! Drewniana altanka w parku Zdrojów z Lubina nie zrobi pani Czesak, a wielki telebim na Wzgórzu Zamkowym postawiony w jednej z najlepszych miejscówek do robienia zdjęć panoramy terenów przyległych do Wzgórza moim zdaniem jest SKANDALEM ! I Konserwator zabytków powinien się tym zająć. Ten telebim to intruz, który burzy proporcje i na zły wpływ na wygląd całego Wzgórza !
http://elubin.pl/wiadomosci,7085.html

andros - Sob Sty 14, 2012 15:39

Edukacyjno-kulturalne ferie w Lubinie

Warsztaty, gry i zabawy na Wzgórzu
Dzień Disneya, Muppetów, strachów, a może podróżnika – na każdy dzień ferii Ośrodek Kultury “Wzgórze Zamkowe” przygotował inną propozycję. Chętni mogą zapisywać się na warsztaty już teraz.
Warsztaty organizowane są w ramach corocznej “Akcji ferie”. - Tym razem zajęcia przyjmą nową, bardziej atrakcyjną formę, łączącą tradycyjne już na „Wzgórzu Zamkowym” zajęcia plastyczne z grami i zabawami ruchowymi oraz projekcjami multimedialnymi – zdradzają pracownicy ośrodka.
http://www.lubin.pl/aktua...elnie_inny.html

Filmowo i teatralnie w Muzie
Cztery spektakle i dwa filmy animowane specjalnie dla najmłodszych widzów będzie można zobaczyć w zbliżające się ferie w Centrum Kultury Muza. Na początek historię o Piecyku i Kurzyku, a potem jeszcze między innymi o Alicji w krainie Wagarów oraz o Profesorku Wodorku.
http://www.lubin.pl/aktua...ie_w_muzie.html
http://www.ckmuza.eu/

Półkolonie w MDK
Jak co roku Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie organizuje na czas ferii zimowych zajęcia dla dzieci w wieku 7 – 12 lat w godzinach 9.00-14.00. Zapisy przyjmujemy tylko osobiście od dnia 2 stycznia, godz. 8.00 w sekretariacie MDK. Koszt uczestnictwa w półkolonii to 75,00 za tydzień, płatne przy zapisach. Prosimy o przygotowanie numeru PESEL dziecka.
http://www.mdk-lubin.pl/a...pokolonie-w-mdk
http://www.mdk-lubin.pl/a...apisy-zakoczone

Ferie z gitarą w MDK
Od dnia 2 stycznia 2012 r. w Młodzieżowym Domu Kultury rozpoczynamy zapisy osób zainteresowanych uczestnictwem w kolejnej edycji warsztatów gitarowych - nieodpłatnej nauki gry - które potrwają przez całe ferie zimowe, tj. w dniach: 16-29.01.2012 r.
Warsztaty gitarowe organizowane w MDK od 2006 r., to jedyne tego typu zajęcia w Lubinie realizowane okresowo w czasie ferii zimowych.
http://www.mdk-lubin.pl/a...e-z-gitar-w-mdk

Saracen - Nie Sty 15, 2012 12:39

Niedawno dowiedziałem się, że lubińskie grupy narzekają, że nikt im nie robi w Lubinie promocji/marketingu.

Sęk w tym, że członkowie lubińskich grup nie robią NIC, by sami jakoś wyjść do ludzi. Czekają tylko, by zrobić coś za nich.

Nawet nie można doprosić się od nich płyt do recenzji, jakichkolwiek materiałów, które można gdzieś wysłać.

Roszczeniowa postawa członków lubińskich kapel jest porażająca.

andros - Nie Sty 15, 2012 22:07

Hmm, coś tam w sferze promocji/marketingu naszych zespołów można chyba jednak dostrzec...
Pytanie, czy to dzisiaj wystarcza?
Może trzeba zapytać te zespoły, co mają na myśli narzekając, że nikt im nie robi w Lubinie promocji?
Ciekawe jakich działań zespoły oczekują, od kogo i na jakich warunkach?

Saracen - Pon Sty 16, 2012 18:33

Andrzej, oni nawet nie potrafią zrobić podstawy, czyli presskitu. Ale mają pretensje do całego świata.

W sumie to nawet szkoda mi na nich czasu, zwłaszcza po doświadczeniach z niektórymi kapelami z naszego podwórka.

Mam skalę porównawczą z takimi artystami jak Lebowski, czy The Tune, które to zespoły mają świadomość własnej twórczości, własnej siły oraz potężnej pracy, którą muszą SAME wykonać.

andros - Wto Sty 17, 2012 20:56

Generalnie każdemu zespołowi muzycznemu potrzebny jest przede wszystkim ich dobry „produkt muzyczny/artystyczny”, żeby było czym zainteresować wpływowych impresariów, agencje, media.

Póki co wydaje się, że nasze zespoły „produkują” to co mogą/potrafią z różnym skutkiem. Samodzielnie coś tam tworzą, „improwizują" reklamowe materiały prasowe i przeważnie we własnym zakresie załatwiają sobie nagrania studyjne, koncerty, trasy itp. - o czymś takim, jak profesjonalne press kit to chyba za wiele nie myślą..., ale może się mylę.

andros - Sro Sty 18, 2012 21:10

Historia z kulturą

Materiały związane z Lubinem, historyczne i nie tylko, wkrótce trafią do internetu i będą dostępne dla każdego – Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe stworzy lubińską bibliotekę cyfrową i archiwum cyfrowe. Pomoże mu w tym IPN, archiwum państwowe, wrocławski Ośrodek Pamięć i Przyszłość oraz miejska biblioteka publiczna.
http://www.lubin.pl/aktua...internecie.html

andros - Czw Sty 19, 2012 16:22

Nowe otwarcie w Klubie "Pod Muzami"

Od trzech tygodni funkcję dyrektora Centrum Kultury Muza w Lubinie sprawuje Małgorzata Życzkowska-Czesak, która wcześniej kierowała Miejskim Impresariatem Kultury. Nowa szefowa, która była gościem dzisiejszych Rozmów Elki, zapowiedziała kilka zmian w placówce. Najbardziej dotkną one Klubu Pod Muzami, w którym uruchomiona zostanie restauracja.

- Zatrudniliśmy już świetnego kucharza. Przygotowujemy kuchnię, która właściwie w dużym stopniu już dawno temu została wyposażona. Chcemy uruchomić restaurację z prawdziwego zdarzenia. Nie będzie to lokal z najwyższej półki, ale przyjazny wszystkim ludziom. To wszystko spowoduje, że zespoły rockowe i hip-hopowe nie będą mogły już grać na klubowej scenie - powiedziała M. Życzkowska-Czesak.

Zmiany będą dotyczyć też wydarzeń kulturalnych. Progressteron z imprezy weekendowej wydłuży się do 10 dni. Do życia powołana została Lubińska Orkiestra Kameralna, która będzie dawała regularne koncerty. Muza przejmie też imprezy, które wcześniej organizował Miejski Impresariat Kultury, czyli Teatr w Lubinie, Muzyczne Spotkania w Parku oraz Ogólnopolski Festiwal Rękodzieła. Zmiany prawdopodobnie dotkną też kina i jego repertuaru. (mat)
http://miedziowe.pl/content/view/54700/459/

daydream - Czw Sty 19, 2012 16:59

No tak. Restauracja za publiczne pieniądze. Ciekawe.
andros - Pią Sty 20, 2012 16:12

Komentarz w związku z nowym otwarciem w Klubie „Pod Muzami”

Lubińscy muzycy, którzy organizowali koncerty w Klubie Pod Muzami, są w szoku. Chodzi o decyzję, jaką podjęła Małgorzata Życzkowska-Czesak, dyrektor Centrum Kultury Muza. Od kiedy została szefową placówki zabroniła zespołom hip-hopowym i rockowym koncertowania w Klubie.

- Niestety kapele rockowe i hip-hopowe nie będą mogły grać na tej scenie - mówiła na antenie Radia Elka M. Życzkowska-Czesak. Dyrektorka tłumaczyła, że po każdym takim koncercie łazienki były zniszczone, a podłoga w lokalu wymagała gruntowanego czyszczenia.

Midz, który organizował wiele imprez raperskich w Klubie, jest załamany, bo w mieście nie ma innego miejsca na tego typu koncerty. - Klub był dla nas taką mekką. Bez problemów mogliśmy tam zorganizować koncerty. Teraz, gdy zostaliśmy pozbawieni takiej możliwości, nie mamy gdzie grać. Jestem załamany, bo już mieliśmy zaplanowane kolejne koncerty i umówione zespoły. Musieliśmy to wszystko odwołać - mówi Midz.

Inne lokale nie dość, że nie mają odpowiedniego zaplecza i sprzętu nagłaśniającego, to są też po prostu za małe. Na 30 stycznia zaplanowano spotkanie dyrektora Muzy z lubińskimi zespołami. Być może uda się wypracować jakiś kompromis. Jeśli nie, to składy hip-hopowe, rockowe czy metalowe będzie można usłyszeć tylko podczas imprez plenerowych. (mat)
http://miedziowe.pl/content/view/54725/78/

andros - Sob Sty 21, 2012 09:32

Obraz powiatowej kultury...na nowej stronie internetowej

(...)"Celem władz lokalnych powinno być rozwijanie społecznej aktywności w dziedzinie kultury oraz kultywowanie tradycji i tożsamości kulturowej na najniższych szczeblach samorządowych. Działanie to łączy się nierozerwalnie z propagowaną w Unii Europejskiej dewizą „jedność w różnorodności” (in veritate concordia). Powyższemu celowi służy idea gminnych ośrodków kultury."(...)
http://www.powiat-lubin.pl/kultura/

(...)"Działalność kulturalna w powiecie lubińskim oparta jest przede wszystkim na współpracy z miejskimi i gminnymi ośrodkami kultury.
Pomoc finansowa powiatu ze środków własnych w formie dofinansowania lub dotacji zachęca do realizacji różnych przedsięwzięć kulturalnych o charakterze ponadgminnym (konkursów, przeglądów, festiwali, warsztatów artystycznych, organizacji świąt regionalnych, wystaw itp.)."(...)
http://www.powiat-lubin.pl/powiat/kultura/

andros - Sob Sty 21, 2012 10:30

Coś o pozycji kultury w świadomości społecznej...

(...)"Pozycja kultury w świadomości społecznej wzrasta – zakończył dyskusję Minister Zdrojewski – Zniknęło przekonanie, że kultura wiąże się wyłącznie z wydatkami, a nie inwestowaniem. Polepszyła się ogólna percepcja ludzi kultury, artystów, twórców. A przede wszystkim uświadomiono sobie, że kultura jest najlepszym znakiem jakościowym Polski. Taką świadomość chcemy utrzymywać i rozwijać."(...)
http://kulturasieliczy.pl...powiedzialnosc/

Czy z taką awangardową świadomością społeczną spotykamy się też w Lubinie?

andros - Nie Sty 22, 2012 10:17

Dwa kolejne komentarze internautów w związku z nowym otwarciem w Klubie "Pod Muzami"

Projekt przekształcenia kultury i sztuki w kulturę kulinarną wart nagłosnienia. Zapowiada się restauracja finansowana z naszych podatków. Nie sadzę, że zarobi na utrzymanie.Ale za to ekipa RR będzie miała swoją jadłodajnię.Roszady w kulturze nie prowadzą do niczego dobrego. Pan Z {jak oficjalnie zapewniał} zadeptał Muzę, teraz zniszczy i Wzgórze.
http://miedziowe.pl/content/view/54725/78/

Takie ble, ble, ble - Licytacja, Francuska, Teatry Uliczne, Miłosna to takie proste - napierdzielać, że nie ma. Jak było to i tak pies z kulawą nogą na to nie szedł. Przecież nie zlikwidowano czegoś co było rozwojowe. Byłem w tamtym roku na Acid Drinkers - 300 osób. Nawet dla tych nagród co dostali warto było zobaczyć. A swoją drogą co się boi telo IPN - tyle wystaw ciekawych dzięki współpracy było w mieście. Pamiętam wycieczkę ze szkoły na Sowieckie piekło - budziło wrażenie. Miasto jest promowane choćby przez płyty i te legendarnych zespołów i współczesnych. Przez festiwal Muzyka z Oblężonego Miasta. I co najważniejsze udało się wypromować pojęcie Zbrodnia Lubińska zamiast Wydarzeń Lubińskich. Rozumiem, że tu dyskusja idzie o to, czy będzie wystarczające disco polo. Restauracja w Muzie - fajnie, że będzie. Wreszcie będzie można zjeść coś dobrego i na poziomie. To, że nie będzie koncertów to też dobrze. To miejsce jest za dobre dla - co by tu nie mówić - hołoty. Może ktoś ich przygarnie by malowali kible i niszczyli mienie. Wreszcie będzie gdzie coś zjeść, wypić kawę i pogadać o książkach mając w tle orkiestrę symfoniczną. Bo jedzenie to też kultura.
http://miedziowe.pl/content/view/54700/459/

andros - Pon Sty 23, 2012 17:57

Kłopotliwa lubińska historia

Stowarzyszenie Porozumienie Samorządowe włączyło się do społecznej akcji organizacji pozarządowych obrony lubińskiego dworca przed zakusami prezydenta miasta aby ten historyczny obiekt zrównać z ziemią.
http://naszlubin.pl/lubin...ori-miasta.html

Najpierw mówiono, że prezydent, nie bacząc na historię, zamierza wyburzyć zabytek. A potem, kiedy okazało się, że dworzec zabytkiem nie jest, pojawił się pomysł, by jednak spróbować dopisać go do listy zabytków. Stowarzyszenie "Porozumienie Samorządowe" napisało nawet w tej sprawie pismo do wojewódzkiego konserwatora zabytków, by objął lubiński dworzec PKP ochroną konserwatorską.
http://www.lubin.pl/aktua...ic_zabytek.html

andros - Pon Sty 23, 2012 18:07

Sprzeciw wobec istniejącego modelu kultury teatralnej?

Legnicki Teatr im. Modrzejewskiej chce przeciwstawić się istniejącemu modelowi kultury, który zepchnął na margines zainteresowanie widza historiami pojedynczych ludzi. To ma być sztuka ponad podziałami intelektualnymi, która dotrze do świadomości profesora, gospodyni domowej, studenta czy robotnika.
http://miedziowe.pl/content/view/54776/149/

Saracen - Pon Sty 23, 2012 22:13

To takie trochę niepoważne.
Krytycy od dawna narzekają, że "nowe" pokolenie ludzi teatru zbytnio skupia się na formie zamiast prezentowaniu klasycznej opowieści.
Ale to tylko przejściowe.
Tak czy siak, wyróżnienia, nagrody i sławę zdobywają typowe opowieści.

Ruch Głomba należy traktować jako kolejną próbę odróżnienia się za wszelką cenę nawet tam, gdzie odróżniać się nie ma potrzeby.

andros - Pią Sty 27, 2012 16:25

Z odsieczą dla rapu...?

Dwóch lubinian – Mariusz Najwer i Łukasz Misiak, chce pomóc lokalnej scenie hiphopowej. Właśnie ruszają z nowym projektem Follow The Flow. Zamierzają zaangażować w niego jak największą grupę ludzi związanych z rapem. Ich najważniejszym zadaniem będzie organizacja koncertów w miastach regionu.
http://miedziowe.pl/content/view/54843/78/

andros - Nie Sty 29, 2012 16:00

Garstka słuchaczy w Klubie „Pod Muzami”

Garstka widzów spotkała się w Klubie pod Muzami, by wysłuchać ostatniego w tym miesiącu koncertu Lubińskiej Orkiestry Kameralnej "YanTa".

Tym razem nieliczna publiczność w skupieniu wysłuchała koncertu Doroty Bajon na fortepianie i skrzypaczki Natalii Rogińskiej. Artystyki wykonały utwory najwybitniejszych kompozytorów muzyki klasycznej. Ideą powstania Lubińskiej Orkiestry Kameralnej było zaszczepienie wśród mieszkańców miasta mody na muzykę klasyczną. Orkiestra ma być swego rodzaju pomostem między różnymi rodzajami muzyki, by pokazać publiczności bogactwo światowej kultury. Mimo wysiłków organizatorów, sobotni koncert spotkał się z mizernym zainteresowaniem lubinian. (tom)
http://miedziowe.pl/content/view/54881/78/
http://elubin.pl/wiadomosci,7208.html

*Wydaje się, że lekarstwem na mizerne zainteresowanie lubinian taką muzyką kameralną może być przemyślana i długofalowa edukacja muzyczna oraz...jeszcze więcej wysiłków organizatorów koncertów...

andros - Wto Sty 31, 2012 10:02

YanTa na rockowo

To nowy pomysł rodzimych artystów by przekonać mieszkańców Lubina do muzyki – nie tylko rocka, jazzu czy hip-hpu, ale muzyki, która jest swoistym pomostem dla różnych kultur i czasów.

Lubińska Orkiestra Kameralna YanTa, której występy można obejrzeć i wysłuchać w centrum Kultury Muza powstała z inicjatywy Konrada i Natalii Rogińskich. Każdy z zaplanowanych koncertów to coś zupełnie innego i nie chodzi tu wcale o to, że grać będą różni artyści na różnych instrumentach, choć i to jest prawdą. Coś dla siebie znajdą wielbiciele żywiołowej muzyki rozpalającej zmysły, jak i miłośnicy spokojnych dźwięków czy największych przebojów filmowych. 3 lutego, o godz. 19.00 rozpocznie się koncert, na którym publiczność będzie mogła wysłuchać przebojów muzyki rockowej w wykonaniu Natalii Rogińskiej, Krzysztofa Gumiennego oraz Konrada Rogińskiego.
http://www.lubinextra.pl/...a7e9d152ef6e2bd

andros - Sro Lut 01, 2012 21:28

MDK - podzielony

Od tego roku Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie ma dwóch zarządców. Uruchomionym niedawno schroniskiem kieruje powiat, samą placówką oświatowo-kulturalną urząd miejski.
Jeszcze w zeszłym roku opiekę nad MDK-iem sprawowało wyłącznie starostwo. Potem powiat przekazał miastu zarządzanie wszystkimi placówkami oświatowymi miastu. W tym gronie znalazł się też dom kultury. Ze względu jednak, że w MDK-u powstało schronisko młodzieżowe, wyłączone je ze struktur placówki i oba urzędy podzieliły się nadzorem.
http://miedziowe.pl/content/view/54962/78/

andros - Wto Lut 07, 2012 09:42

Internetowe (kolejne) głosy ws. lubińskiej kultury

mieszkaniec
Litości przed takimi destruktorami, tylko niszczyć i likwidować potrafią. Po RR pozostaną zgliszcza, dziury i pusta strefa. a jeszcze zlikwidowana kultura.Nowa miotła Wzgórza, rozpoczęła zamiatanie. Zamiast galerii Jadwiga jeszcze jedna, trzecia pracownia plastyczna w Lubinie ( Muza, Młodzieżowy Dom Kultury). Nowatorstwo z epoki kamienia. Gdy tworzono Wzgórze, radni mocno zabiegali, by instytucje miejskie nie dublowały zadań. Teraz nikogo to nie interesuje. W Lubinie likwidują galerie, a w Legnicy tworzą. W samym rynku jest ich już 4!!! ( Sztuki, Satyrykonu, Niello i Ring) Wszystkie samorządowe. Może wysłać maja na szkolenie do Legnicy?

masz
Galerię Zamkową? Byłeś? Masz galerię w Muzie? Byłeś? Masz galerię w Medicusie? ZwiedziłeśNa pewno Galerię Cuprum Arena zwiedziłeś. Też się koneser hipokryta znalazł:D

mieszkaniec do masz
Medikus jest powołany do innych zadań. Masz ograniczone pojęcie o galerii, jeśli obrazy na ścianie uważasz za galerię. Idąc twoim tokiem myslenia w Lubinie jest z 200 albo i więcej galerii domowych. Przecież w każdym niemal domu i szanującym się gabinecie wiszą obrazy. Odwiedź, jakiegoś notariusza na przykład.  
Może dla ciebie wystarczy jedna zamkowa, bo dla mnie nie, Lubin się cofa. A za taki stan odpowiadają myślący tak jak ty. Radości z samozadowolenia. Ufunduję Ci transport do Legnicy. Pojedź popatrz jaki mają rynek i co w nim.  
Bo co u nas to wiesz, ku przypomnieniu - mięsny w ratuszu!!!!
http://miedziowe.pl/content/view/55055/78/

andros - Pią Lut 10, 2012 10:45

Dworzec nie zostanie zabytkiem

To już pewne. Lubiński dworzec PKP nie będzie wpisany do rejestru zabytków. – Prezydent ośmieszyłby się, gdyby wystąpił z takim wnioskiem. Nawet jakby wydał pieniądze na odrestaurowanie budynku, to i tak dworzec nie zostanie zabytkiem – informuje Małgorzata Lisewska, inspektor z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
http://www.lubin.pl/aktua...na_zabytek.html
http://miedziowe.pl/content/view/55146/78/

andros - Pią Lut 10, 2012 14:41

Kolejny minikoncert Lubińskiej Orkiestry

Minikoncerty poszczególnych członków niedawno powstałej Lubińskiej Orkiestry Kameralnej YanTa powoli stają się tradycją. W Klubie pod Muzami słyszeliśmy już między innymi skrzypce i fortepian. A w najbliższy piątek, 10 lutego, będzie można posłuchać duetu Michała Zygmunta, który zagra na gitarze, i Konrada Rogińskiego, grającego na różnych instrumentach. Wstęp oczywiście jest bezpłatny.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._orkiestry.html

andros - Pon Lut 13, 2012 11:18

Muzyka na żywo, lunch-obiady i grill w Klubie "Pod Muzami”

Po przerwie Klub Pod Muzami wznowił działalność. Dyrektor Centrum Kultury MUZA, Małgorzata Życzkowska-Czesak, chce z niego zrobić miejsce, w którym można posłuchać muzyki na żywo i dobrze zjeść. Pojawił się więc kucharz, a wraz z nim kuszące menu.
http://www.lubin.pl/aktua...ja_w_muzie.html

Saracen - Wto Lut 14, 2012 10:38

Ta pani jest kompletnie oderwana od rzeczywistości, w której działa.
andros - Wto Lut 14, 2012 10:49

Opiniotwórcze media zapytują:
"Byliście już w tej restauracji? Podzielcie się w komentarzach swoimi wrażeniami!"
http://lubin.naszemiasto....7913a352,1,3,60

andros - Wto Lut 14, 2012 11:40

Zaproszenie do MDK

Serdecznie zapraszamy dnia 14 lutego br. o godz.17 00 do MDK na koncert z cyklu „Cztery pory roku” – „Niech przemówi radość”. Prezentacje artystyczne dedykowane będą rodzicom i dziadkom dzieci uczestniczących w zajęciach tanecznych i teatralnych MDK w Lubinie. Przed zaproszoną widownią zaprezentują się zespoły taneczne „Cheerleaders”, Dziecięcy Kabaret „Ogniste Strzały”, teatrzyk „Kto to?” oraz teatrzyk „Urwisy”.
http://www.mdk-lubin.pl/

andros - Wto Lut 14, 2012 21:18

Wybór aktualnych komentarzy okołokulturalnych

13 lutego 2012 godz. 09:42 – Kleo
dla mnie konieczna zmiana wystroju. Obecny jest zimny bez wyrazu, polotu. Muzyka, nagłośnienie, oświetlenie tego trzeba temu lokalowi, do tego smak. Dobre jedzenie w dobrej cenie dużo a tanio i zimne piwko.
Do Kleo
To jest dobre jedzenie? Chyba dla kogoś, komu gorzała wypaliła kubki smakowe. Piszę całkiem poważnie. Zamówiliśmy dwa dania i obydwa mdłe i słodkie. Mdły makaron, sos grzybowy słodki, słodka sałata... Jak będę chciał zamówić słodycze, to będę wybierał z karty deserów, a nie dań głównych. Rozczarowałem się strasznie. Z lokali, gdzie można naprawdę smacznie zjeść zostaje Oberża w ratuszu. Niestety czas oczekiwania na danie jest stanowczo za długi.
14 lutego 2012 godz. 14:56 – g23
heh
Ja też się już stołowałam w Klubie i nie mogę narzekać - świeże, smaczne, miła obsługa. Coraz przyjemniej się tam robi, jeśli chodzi o wystrój i nastrój. A narzekać i wytykać zawsze najłatwiej. A już czepianie się postawy ciała, to już śmiech na sali - cóż za psychologiczna analiza... gratuluje intelektu.
Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ja_w_muzie.html

***

Lubinianin T8
Dajcie już sobie siana i tak żaden przeciętny mieszkaniec Lubina nie wchodzi ani nie czyta tych Waszych bzdur - tak samo jak i informacji na Lubin.pl Kogo normalnego obchodzi jakieś głupie logo? Dlaczego nie ma żadnej strony poświęconej Lubińskiej kulturze, tym co dzieje się wśród artystów, muzyków... ? Wszędzie tylko polityka...

Mad Dog do Lubinianina T8
LubinininT8: nawet jeśli masz rację, to prawda jest niestety taka, że lubińscy "artyści" mają niewyobrażalne mniemanie o sobie, jednak nie zrobią nic, co mogłoby pomóc ich w promocji.
Nie dziw się, że admini lubińskich stron internetowych wykładają na nich laskę.
Przecież nie będziesz biegał na kolanach za kimś, kto jest zbyt wybitny, by przesłać ci materiał na swój temat.
Już nie mówię o mp3 do recenzji.

Więcej:
http://naszlubin.pl/lubin...swoje-logo.html

andros - Sro Lut 15, 2012 11:41

Coś dla stowarzyszeń kulturalnych

Konkurs ofert

Zarząd Powiatu w Lubinie ogłasza otwarty konkurs ofert na powierzenie lub wsparcie zadań publicznych wynikających z "Programu współpracy Powiatu Lubińskiego z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art.3. ust.3 Ustawy o działalności Pożytku Publicznego i wolontariacie w 2012 roku".

Konkurs ma za zadanie wyłonienie organizacji i zlecenie ofert realizacja zadań publicznych w zakresie: działalności na rzecz osób niepełnosprawnych, kultura, sztuka, ochrona dóbr kultury oraz dziedzictwa narodowego, upowszechnianie kultury fizycznej , sportu i turystyki, wspieranie promocji i rozwój wolontariatu na terenie Powiatu Lubińskiego, Edukacja, oświata i wychowanie

W 2012 roku pula na realizację zadań publicznych wyniesie 250 00 tyś zł.
http://www.powiat-lubin.p..._konkurs_ofert/

andros - Sro Lut 15, 2012 11:43

Wernisaż w MDK

Dnia 14 lutego w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie odbyło się uroczyste wręczenie nagród oraz wyróżnień laureatom Rejonowego Konkursu Plastycznego "Smok Obibok i jego przyjaciele".
http://www.mdk-lubin.pl/g...ego-przyjaciele

andros - Czw Lut 16, 2012 10:22

Coś dla rodziców i ich małych dzieci

Rodzice oglądają film, a w tym czasie ich dzieci równie dobrze się bawią z opiekunką z przygotowaniem pedagogicznym. To nowa propozycja Muzy dla lubinian mających małe dzieci w wieku od 4 do 7 lat.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._sie_bawia.html

andros - Pią Lut 17, 2012 10:43

Ola Zembroń zaśpiewa na Euro 2012?

Lubinianka rywalizuje ze znanymi polskimi piosenkarzami, jak Maryla Rodowicz, Feel czy Norbi. Aleksandra Zembroń, podobnie jak ci artyści, przygotowała piosenkę na Euro. Najlepszą kompozycję, czyli nieoficjalny przebój na piłkarskie mistrzostwa, wybiorą internauci.
http://www.lubin.pl/aktua...ac_na_euro.html

andros - Wto Lut 21, 2012 21:03

Kultura for sale

Ośrodek Kultury „Wzgórze Zamkowe" zaprasza do Galerii Zamkowej na „Wielką Artystyczną Wyprzedaż" (24 II - 25 III br.).
(...)
Akcja jest wynikiem „odkurzania" zasobów magazynowych Ośrodka Kultury „Wzgórze Zamkowe". Wiele z udostępnionych na potrzeby „Wielkiej Artystycznej Wyprzedaży" dzieł po raz pierwszy zostanie wystawionych na sprzedaż. Gorąco zachęcamy do zakupów, ponieważ oferowane ceny rabatowe już na pewno nie zostaną powtórzone! Wyprzedaż jest niepowtarzalną okazją do zaopatrzenia się i w wysokiej klasy artystyczne unikaty.
http://www.lubin.pl/aktua..._w_galerii.html

andros - Sro Lut 22, 2012 09:38

Aktorski awans?

Lubiniak Krystian Kukułka nareszcie udowodnił, że własną pracą można coś osiągnąć.  To miło widzieć lokalną gębę, która będzie widoczna w ogólnopolskim serialu telewizji Polsat “Hotel 52″.
http://lubiniak.cba.pl/in...l-az-wychodzil/

andros - Sro Lut 22, 2012 09:42

Nowa płyta Kasi

25 listopada 2011 r. ukazał się nowy album Kasi Wilk zatytułowany "Drugi raz", z którego pochodzi nagrodzony "Brązową Premierą" na festiwalu w Opolu utwór "Escape".
http://naszlubin.pl/kultu...oj-now-pyt.html

andros - Sro Lut 22, 2012 09:48

Nasz festiwal piosenki francuskiej...międzyszkolny

Lubińscy wokaliści po raz kolejny będą mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności wokalne. W ten czwartek ruszają eliminacje do Międzyszkolnego Festiwalu Piosenki Francuskiej.

Impreza od pewnego czasu ma zasięg lokalny i jest organizowana na zmianę przez I lub II Liceum Ogólnokształcące w Lubinie. Tegoroczne eliminacje odbędą się 23 lutego o godzinie 12 w sali 102 w II LO w Lubinie.
http://www.lubin.pl/aktua...e_zmagania.html

andros - Sob Lut 25, 2012 15:16

Zgłaszamy kandydata do nagrody za lokalne inicjatywy kulturalne?

Jeszcze tylko do 15 marca można zgłaszać kandydatury do V edycji Dorocznej Nagrody Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej za lokalne inicjatywy kulturalne.

Nagroda Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej przyznawana jest za inicjatywy obywatelskie i wydarzenia związane z krzewieniem oraz rozwojem kultury lokalnej i zachowaniem dziedzictwa kulturowego.

Rozstrzygnięcie konkursu planowane jest na 14 czerwca.

Uhonorowani mają zostać autorzy przedsięwzięć kulturalnych i kulturotwórczych, którzy reprezentują: jednostki samorządu terytorialnego; samorządowe instytucje kultury (biblioteki, domy kultury, instytucje kulturalne, muzea, świetlice wiejskie, szkoły itp.); organizacje pozarządowe lub grupy obywateli (niezależnie od ich statusu prawnego); osoby indywidualne.

Więcej:
http://lubin.naszemiasto....7913a352,1,3,60

andros - Nie Lut 26, 2012 11:05

Konkurs recytatorski w MDK

W Młodzieżowym Domu Kultury zakończyły się w sobotę powiatowe eliminacje do dwóch dolnośląskich konkursów recytatorskich dla gimnazjalistów. Pierwszy z nich miał 57 edycję, a drugi – tzw. Pegazik – siedemnastą. W zmaganiach wzięło udział 40 uczestników z dziewięciu gimnazjów z powiatu lubińskiego.
http://www.lubin.pl/aktua...a_z_dykcja.html
http://www.mdk-lubin.pl/k...atorskie-wyniki

andros - Sro Lut 29, 2012 09:47

Akademia Rzemiosła Artystycznego na Wzgórzu Zamkowym

Ośrodek Kultury "Wzgórze Zamkowe" zaprasza do wzięcia udziału w nowym programie warsztatowym pt. "Akademia Rzemiosła Artystycznego".
Nowy program zajęć dla osób dorosłych, bazujący na tradycyjnych technikach ludowego rękodzielnictwa.
Zajęcia odbywać się będą dwa razy w miesiącu w soboty od godz. 13.00 do 16.00 .
Miejsce: Pracowania Działań Twórczych ARTPUNKT, Ośrodek Kultury „Wzgórze Zamkowe" w Lubinie.
Jednorazowa opłata za warsztaty 20 zł.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,7459.html

andros - Sro Lut 29, 2012 10:08

Regionalne Obserwatorium Kultury w Lubinie?

Wieloletni projekt "Regionalne Obserwatoria Kultury", realizowany w ramach Obserwatorium Żywej Kultury, przez zespół OŻK i Narodowe Centrum Kultury zakłada utworzenie sieci 16 obserwatoriów regionalnych (na poziomie województwa), działających w sieci z OŻK, a  następnie sieci korespondentów regionalnych (lokalnych - na poziomie powiatów i/lub gmin). Korespondentami sieci mogą być instytucje kultury, organizacje kulturalne oraz pojedyncze osoby lub nieformalne grupy osób, pod warunkiem  zobowiązania się do utrzymywania regularnej współpracy z siecią i  akceptacji wspólnych zasad i procedur działania zawartych w powstającym regulaminie współpracy. ROK-i będą korzystały z możliwości prezentacji danych w Mojej Polis i/lub  na stronie Obserwatorium Kultury. Najważniejsze zadania ROK-ów to:

Więcej:
http://www.obserwatoriumk...ia-kultury.html

andros - Pią Mar 02, 2012 11:38

Konkurs plastyczny w MDK

PROTOKÓŁ z przebiegu komisyjnego przeglądu prac nadesłanych na Rejonowy Konkurs Plastyczny pt.  „KARTKA WIELKANOCNA”, który odbył się 01.03.2012r. w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie.
W konkursie wzięło udział 259 prac z czternastu placówek oświatowych i kulturalno - oświatowych  powiatu lubińskiego.

Więcej:
http://www.mdk-lubin.pl/k...tka-wielkanocna

andros - Pią Mar 02, 2012 11:57

Lubinianin w serialu TV

Telewizja Polsat wyemitowała 1 marca pierwszy odcinek nowej serii serialu „Hotel 52”. Jedną z nowych postaci, która pojawi się na szklanym ekranie, jest lubinianin Krystian Kukułka. Student drugiego roku aktorstwa wciela się w rolę recepcjonisty Damiana.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._w_serialu.html

andros - Pią Mar 02, 2012 11:59

Sport w MDK - egzamin Taekwondo

Na biały pas zdawała grupa adeptów z roczników 2007 – 2002 (5-10 lat), wszyscy maja za sobą ponad pięć miesięcy treningów. Najmłodsza grupa trenuje dwa razy w tygodniu w poniedziałki i środy od 16.00 do 17.30.

Podczas egzaminu zdający musieli zaprezentować dwa układy formalne, podstawowe techniki (postawy, bloki, uderzenia i kopnięcia)oraz  walkę na 3 kroki. Poddani zostali sprawdzianowi siły i musieli wykazać się wiedzą teoretyczną na temat Taekwon-do.

Oczywiście wszystkie powyższe wymagania dotyczyły zakresu wiedzy i umiejętności zawartych w normach egzaminacyjnych na biały pas, określonych przez Polski Związek Taekwon-do.

Swój pierwszy stopień uzyskało 23 zdających, w ciągu najbliższych dwóch tygodni otrzymają certyfikaty potwierdzające uzyskanie 10 kup, dokument ten zostanie wydany przez PZTKD i podpisany przez Prezesa Związku oraz egzaminatora.
http://www.mdk-lubin.pl/a...zamin-taekwondo

andros - Pią Mar 02, 2012 12:03

Artystyczne Abecadło na Wzgórzu Zamkowym

Marzec będzie miesiącem podwodnym – podczas warsztatów z cyklu Artystyczne Abecadło będzie dominować właśnie wodna tematyka. Uczestnicy zajęć będą między innymi malować i rzeźbić.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ny_miesiac.html

andros - Sob Mar 03, 2012 21:40

Ania Wołoszyn w „Bitwie na głosy”

Uzdolniona wokalnie i wielokrotnie nagradzana Anna Wołoszyn zakwalifikowała się do drużyny piosenkarek – sióstr Natalii i Pauliny Przybysz, czyli duetu Sistars.
Wiecej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_glosy_2.html

*Godzi się dodać, że Ania swoje zdolności i umiejętności wokalne od lat rozwija pod kierunkiem Pani Anny Piwowarczyk, w Studiu piosenki „AMA” działającym przy lubińskim MDK.
http://www.mdk-lubin.pl/s...-piosenki-qamaq

andros - Nie Mar 04, 2012 12:26

Powiatowe eliminacje recytatorskie w Muzie

Pięć osób będzie reprezentowało powiat podczas rejonowych eliminacji 57. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. W sobotę, w Centrum Kultury Muza, odbyły się powiatowe przesłuchania kandydatów w kategorii uczniów szkół ponadgimnazjalnych i dorosłych.
http://www.lubin.pl/aktua...i_na_slowa.html

andros - Pon Mar 05, 2012 14:30

Recital Marty Zieńkowskiej

9 marca o godz. 19:00 w Klubie „Pod Muzami" wystąpi Marta Zieńkowska wraz z zespołem C'EST LA VIE z recitalem piosenki francuskiej. Wstęp na koncert jest bezpłatny.
Marta Zieńkowska - studiuje na 2. roku Animacji Kultury - specjalizacja teatralna w Państwowym Pomaturalnym Studium Kształcenia Animatorów Kultury we Wrocławiu.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...rancuskiej.html
http://elubin.pl/wiadomosci,7501.html

***
*Warto dodać, że w przeszłości (w 2008 r.) Marta była również uczestniczką Warsztatów Aktorskich MDK, które dla uczniów szkół średnich przygotowujących się do egzaminów wstępnych na uczelnie artystyczne prowadził Tadeusz Stojek.

W 2009 r. Marta była adeptką sztuki aktorskiej, związaną m.in. z Fabryką Kultury C`est la vie Tadeusza Stojka, później rozwijała swój talent wokalny pod okiem Idy Zagórskiej.

W tym samym czasie (w latach 2008-2009) Marta 4 razy występowała z mini recitalami piosenkarskimi w ramach LuPY, tj. 2, 4, 15 i 16 jej edycji w wersji otwartej.

andros - Wto Mar 06, 2012 10:06

Warsztaty muzyczne – dobre praktyki

Od 24 do 26 stycznia br., w Europejskim Centrum Młodzieży Euroregionu Nysa, po raz kolej odbyły się „Jaworskie Warsztaty Muzyczne". Uczestniczy wysłuchali w sumie sześciu wykładów i zgłębiali tajniki wiedzy na temat różnych kategorii muzycznych, tj.: gitara elektryczna, gitara basowa, zajęcia wokalne z emisji głosu oraz nagłośnienia zespołu. Kulminacją trzydniowego wydarzenia było spotkanie z Jurkiem Styczyńskim - gitarzystą legendarnego zespołu „Dżem".

Więcej:
http://samorzad.pap.com.p...Sum=-2096018226

*W Lubinie (w latach 2000-2002) MIK we współpracy z MDK podejmował próby realizacji podobnych warsztatów, które prowadził m.in. również Jurek Styczyński. Udało się wtedy zrealizować trzy edycje...i później zabrakło ciągłości działań.
http://forum.lubin.pl/vie...er=asc&start=75

andros - Sro Mar 07, 2012 10:58

Teledysk Marty Konik

Marta Konik znana jako POny nie spoczywa na laurach. Nieustanie pracuje, szuka i drąży w zakamarkach życia i tego co jej w duszy gra. Ostatnio nakręciła nowy teledysk, który został zrealizowany we Wrocławiu na bazie scenariusza grupy filmowej Empiriafilm. Jest to oficjalny teledysk do utworu Czary - Koszmary autorstwa Mary.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...onik-video.html
http://elubin.pl/wiadomosci,7517.html

***
Marta jest utalentowaną artystycznie młodą lubinianką (byłą uczennicą I LO w Lubinie, której pasją jest tworzenie muzyki, śpiewanie, gra aktorska i po części tworzenie filmów oraz pisanie przeróżnych rzeczy) - wielokrotnie nagradzaną w konkursach, przeglądach i festiwalach artystycznych.

Marta była m.in. związana z LuPĄ od 1. jej edycji, tj. od 26.02.2008 r. jako prowadząca konferansjerkę oraz prezentująca się wielokrotnie w mini recitalach wokalnych (z własnym akompaniamentem).

Marta była również redaktorem naczelnym unikatowego na rynku lubińskim/jedynego numeru „Kulturki”- miesięcznika społeczno-kulturalnego Fabryki Kultury C`est la vie.

http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=3747

andros - Czw Mar 08, 2012 09:27

Wyspa Sztuki na Wzgórzu Zamkowym

Tegoroczną nowością w ofercie programowej Ośrodka Kultury „Wzgórze Zamkowe" jest cykl warsztatów pn.: „WYSPA SZTUKI". Zajęcia przeznaczone są dla uczestników indywidualnych. Informujemy także, że w związku z nową ofertą nie będą odbywały się już zajęcia w soboty. W zamian za to Wzgórze Zamkowe proponuje warsztaty plastyczne oraz multimedialne dla trzech grup wiekowych.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,7526.html
http://www.lubin.pl/aktua...spa_sztuki.html

andros - Pią Mar 09, 2012 09:35

Konkurs multimedialny na Wzgórzu Zamkowym

Promowanie sztuki i kształtowanie postawy twórczej wśród społeczeństwa – to główny cel wiosennej edycji multimedialnego konkursu Rejestry 2012, organizowanego przez lubiński Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe. Pomysłodawcy pozostawiają uczestnikom swobodę rozumienia i interpretacji hasła – Przebudzenie myśli.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...zebudzenie.html

andros - Pon Mar 12, 2012 10:45

FRDL z kulturą - przypomnienie

Jeszcze tylko do 15 marca można zgłaszać autorów inicjatyw w dziedzinie kultury i zachowania tradycji lokalnych - kandydatów do Dorocznej Nagrody FRDL.

Więcej:
http://samorzad.pap.com.pl/palio/html.run?

andros - Pon Mar 12, 2012 15:07

Konkurs recytatorski „Pegazik” w MDK

Protokół z przebiegu obrad jury eliminacji powiatowych XII Regionalnego Konkursu Recytatorskiego Szkół Podstawowych oraz XVII Dolnośląskiego Konkursu Recytatorskiego dla uczniów szkół podstawowych „Pegazik", które odbyły się 10.03.2012r. w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie.
W konkursie wzięło udział 39 uczestników z 12 szkół podstawowych powiatu lubińskiego.

Wyniki:
http://www.mdk-lubin.pl/k...rs-recytatorski

andros - Pon Mar 19, 2012 09:51

Sukces twórcy lubińskiego radia internetowego

Podcast (forma internetowej audycji radiowej) Radio 9 Lubin, tworzony przez lubinianina Dariusza Chryca, zajął pierwsze miejsce w konkursie European Podcast Awards. Jurorzy z dziesięciu krajów i internauci uznali lubińską "9" za najlepszy podcast profesjonalny w Polsce. Na drugim miejscu w tej kategorii znalazł się podcast Radia Zet 7 Dzień Tygodnia, a na trzecim podcasty Polskiego Radia PiK.

Więcej:
http://lubin.naszemiasto....7913a352,1,3,60

andros - Pon Mar 19, 2012 10:38

Nasz sponsor teatralny...

Dla teatru legnickiego rok 2011 był rekordowy pod względem pozyskania środków finansowych na działalność statutową z innych źródeł, niż środki gwarantowane dzięki dotacjom organizatora. W ten sposób teatr pozyskał 35% swojego budżetu.

Wśród sponsorów działalności teatru znalazł się KGHM Polska Miedź S.A., który sfinansował realizację i eksploatację spektaklu „Orkiestra” oraz dofinansował Festiwal Teatru Nie-Złego w Legnicy.

Więcej:
http://www.e-piastowska.pl/news.php?readmore=8787

andros - Wto Mar 20, 2012 09:39

Smuta lubińskiej kultury...

Po pięciu latach działalności lubińskie zespoły będą musiały wyprowadzić się z Młodzieżowego Domu Kultury, gdzie miały swoje miejsce do prób. Powód? Rutynowa kontrola z urzędu wykazała, że miejsce nie spełnia wymaganych norm i powoduje duże zagrożenie, z ryzykiem pożaru włącznie. – To bardzo smutne dla lubińskiej kultury – komentuje jeden z muzyków.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...,promowany.html

Saracen - Wto Mar 20, 2012 12:59

Nie ma problemu. Niech idą na Szyb Bolesław, gdzie od grudnia istnieje szumnie zapowiadany ośrodek, w którym odżyje duch artystycznego Lubina. Zdaje się, że tam również ma swoją scenę teatr Modrzejewskiej.
andros - Wto Mar 20, 2012 13:14

Saracen napisał/a:
Nie ma problemu. Niech idą na Szyb Bolesław, gdzie od grudnia istnieje szumnie zapowiadany ośrodek, w którym odżyje duch artystycznego Lubina. Zdaje się, że tam również ma swoją scenę teatr Modrzejewskiej.


Przemek, mówisz poważnie? :pomysl:

andros - Wto Mar 20, 2012 13:15

Warsztaty artystyczne w I LO

Warsztaty filmowe, malarskie czy fotograficzne. Takie atrakcje, w ramach X Dni Kultury, przygotowała dla swoich uczniów dyrekcja I Liceum Ogólnokształcącego. To już dziesiąta edycja, podczas której większość warsztatów będzie prowadzona przez absolwentów szkoły.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._warsztaty.html

Saracen - Wto Mar 20, 2012 16:03

A co, nie ma? Wg zapowiedzi miał tam taki ośrodek być. Sam słyszałem, widziałem zapowiedzi w tv. W internecie czytałem. I nikt nie odwoływał tych wypowiedzi, a przynajmniej nie zwróciłem uwagi, by coś takiego było.
andros - Wto Mar 20, 2012 21:17

Sam dobrze wiesz, że takie i tym podobne zapowiedzi to były, są i będą zwykłe bajania przedwyborcze...Też słyszałem i czytałem o tym wszystkim, ale jakoś mało mnie to przekonywało...
andros - Pią Mar 30, 2012 14:19

Międzyszkolny Festiwal Piosenki Francuskiej

Coraz mniej młodych ludzi chce się uczyć języka francuskiego. Doskonale widać to po Festiwalu Piosenki Francuskiej, który systematycznie organizowany jest w naszym mieście. Liczba uczestników z roku na rok maleje.

Wiecej:
http://www.lubin.pl/aktua..._francusku.html

andros - Nie Kwi 01, 2012 10:43

Potęga tradycji?

Różnokolorowe bądź w stonowanych odcieniach. Ponadmetrowe czy też komicznie małe. Kupowane lub robione własnoręcznie. Z roku na rok lubinianie spotykają się z całkowicie nowymi pomysłami na wielkanocną palmę. W tym roku jeden ze sprzedawców postawił na barwy miedzianych.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...iane_palmy.html

andros - Pon Kwi 02, 2012 10:20

Warsztaty gospel

Niemiec i Polak będą w tym roku uczyć lubinian śpiewać gospel. Wyniki ich pracy będzie można usłyszeć na specjalnym koncercie. Wszystko w ramach warsztatów, które już po raz szósty odbędą się w naszym mieście.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...an_spiewac.html

andros - Pon Kwi 02, 2012 21:49

Nowe centrum kultury alternatywnej w Lubinie?

Na początek koncert Kasi Wilk i dwa spektakle „Orkiestry”. W kwietniu startuje nowy projekt legnickiego teatru i Fundacji Jacka Głomba „Naprawiacze Świata”. W efekcie kopalniany szyb Bolesław w Lubinie stanie się stałą sceną zamiejscową Teatru Modrzejewskiej oraz undergroundowym centrum młodej muzyki rockowej wszystkich nurtów.

Dawna kompresorownia najstarszej kopalni miedziowego zagłębia od wielu lat nie pełni już funkcji przemysłowej. Jest siedzibą Muzeum Ziemi Lubińskiej. Dyrektor legnickiego teatru Jacek Głomb w porozumieniu ze środowiskiem miejscowych muzyków rockowych postanowił ożywić to miejsce poprzez stałą działalność kulturalną.

- To świetne poindustrialne miejsce na spektakle teatralne, koncerty i działania plastyczne. Dlatego startujemy ze wspólnym projektem nowego i alternatywnego dla Lubina ośrodka kultury nieinstytucjonalnej. Na początek będzie to nasza zamiejscowa teatralna Scena w Szybie Bolesław oraz undergroundowe centrum muzyczne – wyjaśnia Jacek Głomb.

Co dwa miesiące podczas jednego weekendu prezentowane będą spektakle legnickiego teatru. Raz w miesiącu na scenie prezentować się będą lubińskie zespoły młodzieżowe wszelkich nurtów: rockowe, hip-hopowe, metalowe, punkowe.
(...)
Jak zapewnia szef legnickiej sceny nowy projekt teatralno-muzyczny nie jest przeciwko komukolwiek. Jedynym jego celem jest stworzenie w Lubinie alternatywnego do istniejących miejsca naznaczonego kulturą. Wsparcie pomysłu zadeklarowały Towarzystwo Miłośników Ziemi Lubińskiej i dyrekcja kopalni Lubin, gospodarze miejsca.
http://naszlubin.pl/kultu...-w-lubinie.html
http://www.lubin.pl/aktua..._w_kopalni.html

andros - Wto Kwi 03, 2012 13:22

Kolejna szansa dla lubińskiej kultury?

W Lubinie jest tzw. kultura chaotyczna, szarpana i niespójna, bez długotrwałej koncepcji jej rozwoju. Ważnym jest więc promocja lubińskiej kultury, lubińskich środowisk artystycznych i ich integracja.

Dawna kompresorownia najstarszej kopalni miedziowego zagłębia od wielu lat nie pełni już funkcji przemysłowej. Jest siedzibą Muzeum Ziemi Lubińskiej. Dyrektor legnickiego teatru Jacek Głomb w porozumieniu ze środowiskiem miejscowych muzyków postanowił ożywić to miejsce poprzez stałą działalność kulturalną.

Projekt "Kulturalny Szyb Bolesław" ma szanse zintegrować lubińskie środowiska artystyczne. Środowiska artystyczne pomysłów mają wiele, ale brakowało w Lubinie jednak katalizatora, który marzenia lubińskich artystów by urzeczywistnił.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,7694.html
http://naszlubin.pl/kultu...rzecz-wana.html

andros - Czw Kwi 05, 2012 10:51

Przejawy kultury muzycznej w Lubinie...

Propozycja, by lubińskie zespoły koncertowały w szybie Bolesław, tylko częściowo rozwiązuje ich problemy. Kapele nadal nie mają gdzie odbywać prób.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/56253/78/

andros - Pią Kwi 06, 2012 10:41

Lubiński szczyt kultury...

Dwaj lubinianie, Marek Zawadka i Mariusz Najwer, zostali nominowani do nagrody Szczyt Kultury 2011. Od kilku lat są nią wyróżniani najaktywniejsi animatorzy kultury z Dolnego Śląska „odpowiedzialni za propagowanie ambitnej, niezależnej kultury oraz upowszechnianie edukacji kulturalnej”.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ie_kultury.html

***
Kilka komentarzy internautów:

-Pełne uznanie dla pana Mariusza
-Wreszcie troszkę kultury tak trzymać
-Panie Marku ma pan szanse
http://elubin.pl/wiadomosci,7717.html
-Lubińska kultura leży do góry brzuchem i kwiczy !!
http://miedziowe.pl/content/view/56277/78/

Saracen - Pon Kwi 16, 2012 14:07

Andrzej, mnie bardziej interesuje (tak wracając do naszej wymiany dotyczącej szybu Bolek), czy organizatorzy, czy kto tam się pęta wokół tego czegoś przygotowali coś, by uczcić Tadeusza Stojka.

Wiesz, to jednak jest świństwo, że nie dba się o spuściznę człowieka, którego wykorzystywało się do własnych celów. I nie mówię tu o Tobie.

andros - Wto Kwi 17, 2012 13:14

Przemek,
-nie wiem, czy organizatorzy przygotowali coś, by uczcić Tadeusza Stojka - trzeba by ich zapytać; :obled:
-za bardzo nie mam pojęcia, dlaczego w Lubinie tak naprawdę w ogóle nie dba się o spuściznę Tadeusza Stojka - chociaż trochę się domyślam; :oops:
-nie umiem też powiedzieć, kto miał wykorzystywać Tadeusza Stojka do własnych celów - cieszę się, że napisałeś o mnie prawdziwie... ;-)

Saracen - Czw Kwi 19, 2012 16:08

Pytanie dnia: czy Jacek Głomb szykowany jest na szefa Muzy, gdyby powinęła mu się noga w teatrze, a kandydatem na prezydenta Lubina, byłby na przykład Piotr Borys?
andros - Czw Kwi 19, 2012 21:58

Sądzę, że „awans” na szefa Muzy byłby dla Pana Jacka Głomba degradacją..., ale może się mylę. :?:
Poza tym wybory samorządowe dopiero za prawie trzy lata – toż to prawie epoka. :obled:

andros - Pią Kwi 20, 2012 21:36

Kasia Wilk w/o Lubinie

Na inaugurację "kulturalnego szybu Bolesław" wystąpiła znana lubińska wokalistka Kasia Wilk z zespołem.
Choć artystka śpiewa już od ponad dziesięciu lat, do tej pory nie miała okazji wystąpić przed publicznością w swoim rodzinnym mieście.
Zapytaliśmy ją o to, dlaczego?

- Ja się tutaj dobijałam drzwiami, oknami i rynną. Niestety nie dano mi szansy występu przed własną publicznością. Były dni miasta i inne plenerowe imprezy, ale mnie najzwyczajniej nie chciano, mimo, że wysyłałam milion ofert z bardzo, bardzo niską ceną. To jest tak samo, jak z tą słynną dziurą w rynku. Coś jest nie tak. Ja kocham Lubin, kocham ludzi, którzy tu mieszkają, ale w tym mieście coś jest nie tak, jak być powinno - komentowała lubińska wokalistka. (tom)

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/56549/78/
http://naszlubin.pl/kultu...video-foto.html
http://elubin.pl/wiadomosci,7812.html

andros - Nie Kwi 22, 2012 11:19

Szczyt Kultury - wyniki sondażu Lubiniaka

W lokalnym sondażu przeprowadzonym przez Lubiniaka pt. „Który Lubiniak powinien wygrać Szczyt Kultury?”, na 110 oddanych głosów przez odwiedzających stronę M. Najwer otrzymał – 2; M. Zawadka - 67; Żaden z nich - 41 głosów.
http://lubiniak.cba.pl/

andros - Nie Kwi 22, 2012 11:28

Kultura po sąsiedzku - naskarżyli na dyrektora nominowanego do "Szczytu Kultury"

Rada miejska w Polkowicach miała wczoraj rozpatrzyć skargę, jaką na Andrzeja Wierdaka, dyrektora Polkowickiego Centrum Animacji, złożyło pewne małżeństwo. Sprawą nikt się jednak nie zajął. Decyzję odłożono na później.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/56546/81/

andros - Wto Kwi 24, 2012 08:57

Finaliści Szczytu Kultury z Dolnego Śląska

Paweł Jurczyk (Legnica) - wieloletni animator kultury, obecnie instruktor imprez młodzieżowych i filmu w Legnickim Centrum Kultury.

Alicja Dusińska (Jelenia Góra) właścicielka restauracji Orient Express, zlokalizowanej w zaadaptowanym budynku dawnego dworca PKP w Jeleniej Górze.

Wiesława Kamińska (Wałbrzych) - poetka, animatorka kultury. Od ponad dwudziestu lat pracuje w dziale naukowo-oświatowym w Muzeum Okręgowym w Wałbrzychu. Jest pomysłodawczynią wielu zajęć edukacyjnych dla dzieci, warsztatów malarskich i plastycznych.

Sebastian Majewski (Wałbrzych) - dramatopisarz, reżyser, dyrektor wałbrzyskiego Teatru im. Jerzego Szaniawskiego.

Grzegorz Żak (Łużyce Górne) - poeta, podróżnik, zapalony animator kultury. Autor piosenek i tekstów kabaretowych. Zawiaduje kulturalnie, głównie przez organizację warsztatów kabaretowych, konkursu literackiego czy projektu „Czarodzielnica”. Bezkonkurencyjny w wygrywaniu kolejnych konkursów satyrycznych.

Więcej:
http://www.szczyt-kultury.pl/?page_id=7
http://www.szczyt-kultury.pl/?page_id=7

andros - Wto Kwi 24, 2012 09:22

Wyjątkowy koncert Kasi Wilk na Szybie Bolesław – video, foto

Owacjami na stojąco i bisem zakończył się wczorajszy koncert Kasi Wilk na Nowej Scenie Kultury w Szybie Bolesław w Lubinie. - Cieszę się, że jesteście tutaj ze mną. Będę mogła Was wszystkich wyściskać - mówiła ze śmiechem i wzruszeniem Kasia. I tak też się stało.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...o.html#comments

Spektakl „Orkiestra” w Szybie Bolesław

Świetne przedstawienie. Jestem w totalnym szoku. To miejsce jest idealne i idealnie oddaje atmosferę spektaklu. Miałam to szczęście, że pamiętam te czasy, które były pokazywane na scenie. Pamiętam śmierć młodego chłopaka, który protestował a jego ojciec w tym czasie pracował na dole w kopalni. Ta scena stanęła mi jak żywa przed oczami. Każdy kto przeżył tamte lata lub ma rodzinę górniczą powinien zobaczyć to przedstawienie. To kawałek życiorysu Lubina. Spektakl zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Miejsce też. - mówi pani Halina.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...j.html#comments

andros - Sro Kwi 25, 2012 11:10

Zapisy do lubińskiej szkoły muzycznej

Kandydaci do Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Lubinie powinni składać w sekretariacie szkoły kwestionariusz osobowy wraz z opinią lekarza (druki szkolne), a w przypadku dziecka, które w danym roku kalendarzowym kończy co najmniej 5 rok życia również opinię z poradni psychologiczno – pedagogicznej o dojrzałości szkolnej do realizacji nauki w dwóch szkołach.

Kwestionariusze składa się w terminie od 01 marca do 20 maja, a następnie kandydaci w wyznaczonym dniu biorą udział w lekcji przygotowawczej, zorganizowanej przez szkołę.

Warunkiem przyjęcia do PSM jest:
1) odpowiedni wiek:
- ukończony 5 rok życia i nie przekroczony 8 rok – do cyklu sześcioletniego,
- ukończony 8 rok życia i nie przekroczony 16 rok – do cyklu czteroletniego
2) pozytywna ocena z badania przydatności kandydata.

Więcej:
http://psm.lubin.pl/files...YJEC%202012.pdf

andros - Pią Kwi 27, 2012 07:49

Maraton taneczny

Kilkaset osób zatańczy z okazji Międzynarodowego Dnia Tańca w Lubinie. Artyści Zagłębia Miedziowego w przedziale wieku od 6 do 70 lat spotkają się w Galerii Cuprum Arena.
Przez dwa dni w galerii będzie można zobaczyć pokazy tańca towarzyskiego, latynoamerykańskiego, hip-hopu, jazzu, flamenco, tańca estradowego, ludowego, narodowego, capoeiry, tańca brazylijskiego, street dance, zumby czy tańca brzucha. Na scenie umiejscowionej w atrium Cuprum Arena wystąpią zespoły dziecięce, folklorystyczne, pary taneczne i zespoły tańca nowoczesnego. W galerii pokażą się tancerze z całego miasta i okolic, którzy na co dzień ćwiczą tę trudną sztukę w zamkniętych salach i pomieszczeniach. Dodatkową atrakcją podczas weekendu z tańcem mają być warsztaty tańca przeprowadzone przez lokalne szkoły tańca.

Więcej:
http://naszlubin.pl/lubin...e-festiwal.html

andros - Pią Kwi 27, 2012 08:24

Tyriona próba nakreślenia szkicu naszego powszedniego portretu kulturalnego...?

Tyrion
Nic
Nie robić. Pisać na forum. Być fajną babką. Nic nie robić. Pisać na forum. Nic się nie dzieje. Być fajną babką. Nic nie robić. Nic się nie dzieje. Pisać, że jest nuda w mieście. Być fajną babką. Zaprosić Tryniszewskiego - źle. Nic nie robić. Pisać na forum. Być fajną babką. Zaprosić Pink Floyd. Nie iść bo to nuda. Nic się nie dzieje. Pisać na forum. Nuda w mieście. Zaprosić Martę Konik - źle. Pisać na forum. Nuda w mieście. Zaprosić Adele - nuda komercyjna. Drogo. Nic się nie dzieje w tym mieście. Nuda. Iść na ręczną. Nuda. Iść na nożną. Nuda. Iść na teatr - Nuda i drogo. Iść na koncert darmowy - Nuda. Iść na działki i pić wino. TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK:) Fajna babka zrobi kanapki:)
http://www.lubin.pl/aktua...zas_zaczac.html

andros - Nie Kwi 29, 2012 11:55

O Gitarowym Rekordzie Lubina na oficjalnym portalu miasta

(...)”W ślad za gitarzystami z całej Polski, poszli także lubińscy muzycy, którzy od kilku lat biją własny rekord w MDK.”
http://www.lubin.pl/aktua..._wroclawiu.html

*Co prawda informacja skromna i lekko spóźniona, ale...dobre i to... :obled:

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._wroclawiu.html

Dzisiaj (02.05.12) dostałem "szlaban" na komentarze do tego tematu, bo chciałem dokonać wpisu następującej treści:
Dla przypomnienia - nasz lubiński początek był podobny liczbowo do początku Leszka. W trakcie cyklicznych spotkań muzycznych pn. Piano-Forte i Przyjaciele ustanowiliśmy 28.11.2006 r. pierwszy rekord Lubina (w sali) w grupowym wykonaniu utworu Hey Joe (18 osób).

andros - Pon Kwi 30, 2012 14:05

Też kultura - weekendowa...

Nietrzeźwa młodzież, hałasująca na ulicach po zmroku, to największe utrapienie lubinian podczas pierwszych trzech dni najdłuższego weekendu w roku. Zarówno straż miejska, jak i policja przyznają, że interwencji związanych z awanturami i zakłócaniem porządku po alkoholu było zdecydowanie więcej niż zwykle.
http://www.lubin.pl/aktua...y_awantury.html

andros - Pon Maj 07, 2012 21:20

Reklama kultury – kultura reklamy

Banery, telebim i naga ławka - to nowe oblicze wzgórza zamkowego. Zamiast galerii na murze, która pozytywnie wpisała się w historyczną tkankę Wzgórza zamkowego, dziś lubinianie mogą podziwiać wielkie banery reklamujące miejskie imprezy. Jak by tego było mało od kilku miesięcy spory telebim zasłania zabytkową Galerię Jadwigę.

Więcej:
http://naszlubin.pl/lubin...m.html#comments

andros - Czw Maj 10, 2012 09:09

Gitarowe/muzyczne inspiracje - raz jeszcze...

Zakończyła się kolejna udana edycja Gitarowego Rekordu Guinnessa/Thanks Jimi Festival – imprezy poświęconej muzyce wybitnego gitarzysty, organizowanej we Wrocławiu z inicjatywy i pod kierownictwem Leszka Cichońskiego.
Może warto przy tej okazji przyjrzeć się niektórym korzyściom (społecznym, edukacyjnym, muzycznym, wizerunkowym), jakie w przyszłości może osiągnąć nasze miasto, gdyby udało się bardziej niż dotychczas, zaangażować większe siły tkwiące w naszej gitarowej/muzycznej społeczności lokalnej.

Od siedmiu lat środowisko muzyczne Bochni zaznacza swoją obecność na wrocławskiej imprezie liczną grupą gitarzystów. Najpierw jednak zawiązuje owocną współpracę z władzami miasta, miejscowymi instytucjami kultury i przedstawicielami sfery biznesowej, uzyskując niezbędne wsparcie organizacyjne i finansowe. Co roku, kilka miesięcy przed tą imprezą, rozpoczyna właściwe przygotowania u siebie. Przygotowawcze zajęcia warsztatowe inicjują miejscowi gitarzyści - ostatnio dwukrotnie poprowadził Piotr Lekki (muzyk, pedagog i właściciel studia nagraniowego). Organizują transport autokarowy, projektują koszulki z nadrukami, dzięki którym są zauważalni w czasie trwania imprezy. W drodze do Wrocławia w autokarze organizują mini recital miejscowych wykonawców etc.
http://www.bochnianin.pl/...owy_rekord.html

Podobnie jest w Nysie. Już po raz trzeci z inicjatywy nauczyciela plastyki i muzyki z Gimnazjum nr 3, Sławomira Kołodzieja, grupa 41 nyskich gitarzystów wybrała się do Wrocławia, by na tamtejszym rynku uczestniczyć w próbie pobicia rekordu Guinnessa. Przed tym jednak zorganizowali u siebie próbę w plenerze - wszyscy spotkali się na głośnej próbie w Forcie Wodnym w Nysie.
http://www.radio.opole.pl...-guinnessa.html

Po raz trzeci również w Zielonej Górze jest sporo wspólnej zabawy w ramach projektu „Gitarowy Most Zielona Góra – Wrocław 2012. Okoliczni gitarzyści grają 1 maja w zielonogórskim amfiteatrze. Na scenie występują miejscowe zespoły muzyczne, które - oprócz autorskiej muzyki – przygotowują jeden utwór do zagrania z uczestnikami. Wszystkich utworów uczą się również na wcześniejszych warsztatach, które prowadzi sam mistrz Leszek Cichoński.
http://www.gitarowymost.i...owym-mocie-2012

Ponadto w ciągu ostatnich trzech lat na Dolnym Śląsku w 9 miastach odbywały się zajęcia warsztatowe pn. „Dolnośląski Desant Gitarowy” w: Lubinie, Jeleniej Górze, Żmigrodzie, Świdnicy, Legnicy, Obornikach Śląskich, Wałbrzychu, Ząbkowicach Śląskich, Oławie.

U Leszka Cichońskiego wszystko zaczęło się w roku 1997 kiedy to w Zakrzewie na warsztatach "Blues Express" wykładowca wpadł na pomysł, żeby na koniec warsztatów uczestnicy wspólnie wykonali Hey Joe – wtedy na scenie udało się zgromadzić 17 gitarzystów.

W Lubinie zaczynaliśmy podobnie. W latach 2006-2007 lubiński Młodzieżowy Dom Kultury organizował (we współpracy z C.K. Muza i Lubińskim Porozumieniem na Rzecz Edukacji Muzycznej „Piano-Forte”) działania edukacyjne mające na celu m.in. ustanawianie Gitarowych Rekordów Lubina. Po wstępnych przygotowaniach prowadzonych w pracowni muzycznej MDK (w ramach otwartych prób Simple Duo), w trakcie cyklicznych spotkań muzycznych pn. Piano-Forte i Przyjaciele ustanawialiśmy kolejne gitarowe rekordy Lubina (w hali) w grupowym wykonaniu różnych utworów. Dnia 28.11.2006 r. ustanowiliśmy też pierwszy rekord Lubina (w sali) w grupowym wykonaniu utworu Hey Joe (18 osób).

Jak przyznaje sam Leszek Cichoński, pomysł, by spróbować zagrać ten utwór (Hey Joe) na kilkaset gitar dojrzewał wiele lat. A, że Wrocław jest miastem gitary (stąd pochodzi wielu znanych w Polsce gitarzystów min. Jan Borysewicz, Mieczysław Jurecki, Jacek Krzaklewski i in.), gdzie, jak nie tu właśnie miałaby odbyć się taka impreza.
...aż nastąpił 10 maja 2003 w którym gitarę w rękę wzięło 588 osób.
http://www.cichonski.art....ness2/index.htm

Dzisiaj, jak wiadomo, wrocławski rekord to 7273 osoby...

Co prawda z Lubina nie wywodzą się jeszcze gitarzyści formatu Jana Borysewicza czy Mieczysława Jureckiego (z którym kiedyś miałem przyjemność tworzyć i grać w jednym zespole muzykę w klimatach The Mahavishnu Orchestra/SBB), ale...wszystko jeszcze przed nami...

Nasz lokalny autorski pomysł, przy okazji Dolnośląskiego Desantu Gitarowego, polega jedynie na organizowaniu prób Gitarowego Rekordu Lubina. A nasze dotychczasowe „szczytowe” osiągnięcia w tym względzie, to przede wszystkim:

-stała obecność Lubina w gitarowym „desancie” (jako jedynego miasta Dolnego Śląska spośród wszystkich biorących udział w projekcie);
-stała najwyższa frekwencja na zajęciach warsztatowych spośród wszystkich miast biorących udział w „desancie”;
-zgromadzenie 45 osób na ostatnich zajęciach warsztatowych i tyleż samo podczas grupowego wykonania Hey Joe w sali lubińskiego MDK;
-otwarte i przyjazne nastawienie Leszka Cichońskiego do naszego miasta (który w Lubinie zawsze jest pod wrażeniem, zawsze szczęśliwy, bo u nas jest najwyższa frekwencja podczas warsztatów i fajna atmosfera).

Na koniec nasuwa się też pytanie: czy w Lubinie uda się wykorzystać dotychczasowe otwarte i przyjazne nastawienie Leszka Cichońskiego do naszego miasta, pójść za przykładem innych ww. miejscowości i rozszerzyć oddziaływanie tego edukacyjno-muzycznego projektu?

A a może już za rok nasze środowisko gitarowe/muzyczne wykształci swój szerszy autorski pomysł, w związku z Gitarowym Rekordem Guinnessa...

andros - Pią Maj 11, 2012 09:19

„Melpomena 2012”

PROTOKÓŁ z Powiatowego Przeglądu Form Teatralnych „Melpomena 2012”, który odbył się w dniu 10.05.2012 roku w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie.
W przeglądzie wzięło udział 10 zespołów teatralnych z następujących placówek:
- Szkoła Podstawowa nr 8 w Lubinie
- Gimnazjum nr 4 w Lubinie
- Gimnazjum Salezjańskie w Lubinie
- Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie
Jury w składzie:
- Pani Gabriela Donczew – instruktor teatralny
- Pan Robert Tracz – instruktor teatralny
 
postanowiło nagrodzić i wyróżnić:
W kategorii szkoły podstawowe:
nagrody otrzymują:
 
- Aleksandra Małek - Szkoła Podstawowa nr 8 w Lubinie
- Szkolne Koło Teatralne „Pchełki I” - Szkoła Podstawowa nr 8 w Lubinie
- Zuzanna Brzozowiec - Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie
 
wyróżnienia otrzymują:
 
- Aleksandra Smużniak – Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie
 
W kategorii szkoły gimnazjalne:
wyróżnienie otrzymuje:
 
- Szkolny Teatr Poezji – Gimnazjum nr 4 w Lubinie
http://www.mdk-lubin.pl/k...ena-2012-wyniki

andros - Sob Maj 12, 2012 14:05

3. urodziny Galerii Cuprum Arena

W sobotę Galeria Cuprum Arena obchodzić będzie swoje 3. urodziny. – Do świętowania z naszymi klientami zaprosiliśmy między innymi Andrzeja Piasecznego i zespół Afromental – mówi Ewa Sieńko, manager CA.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/56954/78/

andros - Czw Maj 17, 2012 08:46

Kolejna "kulturalna ruchawka" - w komentarzach

16 maja 2012 godz. 17:28 – Tyrion
Vivat
Muzykom Lubińskim gratuluję wyczucia. Realizują plan Głombo-Borysa odnawiania lubińskiej kultury. Tej kultury, którą kreowali. Chuchla był na konferencji. Był. Rogiński był na konferencji. Jest. Tryniszewski wspiera Głomba. Wspiera. Ich miejsce to Kulturalny Szyb Bolesław. A Pan Jacek jak to Pan Jacek. Impotent twórczy. Po balladzie o Zakaczawiu nic ciekawego nie zrobił. Próba oswojenia przestrzeni legnickiej mu się nie udała. Więc przyszedł do Lubina. Tu kasa jest. Bycie dyrektorem Muzy też mu się marzy. Teatr miałby nową siedzibę. Jego szef Piotruś Borys - przyszły Prezydent Lubina miałby gdzie chodzić na elitarne sztuki. W Legnicy w tym czasie zlicytują budynek a senator Głomb będzie nietykalny. I te nie rozliczone dotacje unijne nie znajdą ujścia. Na sztuki w Bolesławie dostał 150 000 zł. Wyda 50 000. Reszta na Teatr:):):)

17 maja 2012 godz. 00:27 - Lubinianin2012
Czy ktoś z was chodzi w ogóle do teatru?
Ludzie! Co Wam przeszkadza inicjatywa kulturalna Legnickiego Teatru w Lubinie? Poza tym jak można tak ustawiać kierunki wsparcia? Artysta wspiera mecenasa czy mecenas artystę? Nie znacie mechanizmów finansowania kultury! Wszędzie węszycie przekręt. Można powiedzieć, że artysta POPIERA danego polityka czy innego takiego, a nie WSPIERA bo to absurd. Przypadek tu wymieniony wskazuje na wsparcie tutejszych artystów przez animatora kultury spoza Lubina. Nic w tym złego. W Lubinie jednak kultura to czarna magia dla prowincjonalnego ludu... aż przykro czytać wasze wpisy. Zjadacie się nawzajem jak psy przy ostatniej w świecie kości...

Wiecej:
http://www.lubin.pl/aktua...eaktywacja.html

andros - Czw Maj 17, 2012 21:56

"Kulturalnej ruchawki" ciąg dalszy...

Opinia lubińskiego muzyka...

17 maja 2012 godz. 12:33 - MuzykoManiek odp.
Witam, przeczytałem wnikliwie treść państwa komentarzy, kilka z nich jest adekwatnych do sytuacji, kilka - aż się prosi o komentarz. Zatem odpisuje kierując swoją myśl do pana, pani o nicku Tyrion: w Lubinie nie ma wsparcia kultury od organów, które powinny się tym zajmować, poza wyjątkiem osoby Pana M. Zawadki, który nam od lat pomagał i pomaga!, więc skoro jest jak jest, to ani ja ani moi koledzy z Lubina (muzycy, artyści) nie widzimy nic złego w tym, aby ktoś "inny" (czytaj z innego miasta) , kto zna temat i ma wsparcie robił to razem z nami. Skoro Ci, którzy powinni to robić - robią to co robią...to my robimy swoje !!! i tyle w tym temacie! i jeszcze raz powtarzam: bez względu na to z kim (bo naszym udziałem nie jest mieszania się do polityki, do brudnej sfery tego miasta, MY (muzycy i artyści) robimy swoje! czyli gramy i szukamy nowych miejsc, które dają nam możliwość org. kulturalnych przestrzeni dla naszych mieszkańców! Pozdrawiam... MuzykoManiek
***
Swoją drogą zastanawiam się, które to organy (czy są jeszcze jakieś inne oprócz Muzy, Wzgórza i MDK) - wg Mariusza - nie wspierają (a powinny!?) muzyków, artystów; zamiast pomagać, robią to co robią, tzn. co robią?

Muzycy robią swoje tzn. szukają „nowych miejsc dających możliwość organizowania kulturalnych przestrzeni dla naszych mieszkańców” - chwała im za to. Ale trochę dziwne, że jednocześnie tak łatwo rezygnują z już posiadanych (np. sale prób w MDK). Chyba, że w zgodzie z zasadą: „łatwo przyszło, łatwo poszło”. Nic bowiem nie słyszałem, żeby muzycy użytkujący te sale wyszli z jakąś inicjatywą, jakoś zintegrowali się i rozwinęli, nagłośnili swoje działania w celu powalczenia o te darmowe sale prób. Chyba, że rzeczywiście nie były one im aż tak bardzo potrzebne...

I jeszcze jedno. Tak w ogóle, czy przystawanie do polityków (tak chociażby, jak kiedyś w kampanii wyborczej zorganizowanie w biurze poselskim „akcji politycznej” w stylu: „my się nie mieszamy do polityki”; wygłaszanie pochwał i popieranie działań jednych polityków, liczenie na pomoc z ich strony, fotografowanie się z jednymi, narzekanie na innych itp.) nie jest przypadkiem mieszaniem się do polityki?

***
Opinia o lubińskich muzykach...
17 maja 2012 godz. 17:47 - Tyrion Ale się uśmiałem
Jakim naiwniakiem trzeba być by uczestniczyć w akcji ośmieszania Lubina i lubinian przez Głomba? Skoro pisze jakiś Maniek, że Zawadka ich wspierał i wspiera to dlaczego teraz uczestniczy w akcji wywalania go z siodła? Na miejscu Muzy nie brałbym tych nielojalnych fałszywców na żaden koncert. Zresztą Kazik napisał "artyści to prostytutki" Maniek poszedł dalej "artyści to prostytutki i nielojalne głupki". Obrażony pewnie będzie ale przecież sam napisał, że jest za Głombem i miesza się w politykę po stronie Borysa.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...eaktywacja.html

andros - Wto Maj 22, 2012 15:22

Afrykańskie dźwięki w Szybie Bolesław

Kulturalny Szyb „Bolesław” w Lubinie i Fundacja Jacka Głomba „Naprawiacze Świata” organizują kolejne wydarzenie artystyczne. Po koncercie Kasi Wilk, tym razem lubinianie przeniosą się do muzycznej Afryki i Jamajki.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/57167/78/

andros - Czw Maj 24, 2012 11:16

Artyści z Lubina...
(...)
Sami artyści z grupy Kilodżule mówią o sobie: „Strychowe banie przerodziły się w muzyczne banie. Fuzja byłych członków Htsz i The Cominiars dała tą wybuchową mieszankę stylów.” (...)

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...w_plenerze.html

andros - Czw Maj 24, 2012 12:09

Komentarz porównawczy

"Bardzo trafnie zauważył "jansjej" to, że wszystkie imprezy w Polkowicach odbywają się na w atmosferze takiej doniosłości i snobizmu jakby to była msza a nie wydarzenie kulturalne właśnie dla widza. Nie zapomnę koncertu zespołu Kroke sprzed kilku lat(w polkowickim kinie). Muzycy specjalizują się w utworach klezmerskich, a więc rytmicznych i sprzyjających zabawie na widowni. Niestety w Polkowicach koncert był oczywiście siedzący, broń Boże nie tupać do rytmu, klaskać, wyrażać jak najbardziej pozytywnych emocji bo to w końcu wielki "koncert", atmosfera prawie jak w filharmonii(choć i w filharmonii widziałem bardziej żywiołowe zachowania widzów).

Dlaczego piszę akurat o tym koncercie? Bo parę lat później byłem na występie tego samego zespołu w lubińskim "Klubie pod Muzami" w CK Muza gdzie publiczność bawiła się świetnie, ludzie tańczyli nawet ku radości nie tylko współtowarzyszy ale również zespołu, któremu zależy właśnie na tym aby ludzie przede wszystkim dobrze się bawili, odczuwali muzykę a nie siedzieli sztywno, każdy w swoim rzędzie. Naprawdę widać było gigantyczną różnicę pomiędzy koncertem w Polkowicach, gdzie na straży "wielkiej sztuki" stoi p. Wierdak, a koncertem w Lubinie, gdzie ludzi nikt nie strofuje.
 
Trzymając się jeszcze tematu Lubina chciałbym również porównać Polkowickie Centrum Animacji właśnie do lubińskich organizacji kulturalnych. Miałem przyjemność uczestniczyć zarówno w zajęciach organizowanych przez PCA jak i Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie, CK Wzgórze Zamkowe i CK Muza. Muszę przyznać, że wszędzie na najwyższym poziomie stało przygotowanie prowadzących zajęcia, niestety wszystko inne to już niebo a ziemia.

Wydaje mi się, że PCA nie jest w ogóle przygotowane do prowadzenia zajęć z dziećmi czy młodzieżą. Główny budynek to biurowiec pozbawiony profesjonalnych sal choćby do zajęć plastycznych, nie mówiąc już o jakichkolwiek salach do warsztatów ruchowych. Jest za to wiele biur i gabinetów ale przecież to one są najważniejsze, dzieci i młodzież nie muszą się rozwijać, wszak PCA nie jest dla plebsu tylko dla wyższej kultury.

Wspomniałem o lubińskich domach kultury ponieważ są one prowadzone tak, jak to powinno wyglądać.

W MDK-u jest kilka sal, w tym naprawdę dużych, na których odbywają się zajęcia plastyczne, teatralne a nawet sportowe, ba!, znajdują się nawet "kanciapy" dla zespołów metalowych, które nie muszą ćwiczyć w garażach tylko mają wsparcie dyrektora placówki(coś nie do pomyślenia w Polkowicach, gdzie koncerty zespołów rockowych muszą się kończyć najlepiej przed godziną 22, bo później jest cisza nocna, sam byłem na takim koncercie). W MDK-u również dyrektor i wicedyrektor prowadzą zajęcia dla młodzieży, a nie tylko siedzą w gabinecie popijając kawę, znają więc potrzeby uczestników jak i samych prowadzących.

Co do CK Muza czy Wzgórze Zamkowe, również te placówki są skierowane do zwykłego widza, a nie jedynie dla pracowników urzędów czy znajomych. O wiele łatwiej jest w nich również wystąpić, tym którzy chcą pokazać innym swój talent, również jako uczeń jednej z lubińskich szkół nie raz miałem możliwość współpracować z Muzą w ramach organizacji np. koncertów charytatywnych (pełne współdziałanie na linii szkoła-centrum kultury, bez wielkich próśb czy traktowania uczniów jako wrogów i zła koniecznego).

Wydaje mi się, że w PCA właśnie młodzież jest traktowana jako zło konieczne, bo lepiej grzać się w blasku wielkich aktorów niż rozkrzyczanych dzieci, które malują, tańczą czy grają.
 
Przepraszam za ten mój długi wywód odbiegający od głównego tematu artykułu ale skala niedoskonałości PCA jest tak duża, że musiałem przedstawić choć jej część."
http://miedziowe.pl/content/view/56546/81/

***

Przypomnienie:

Dyrektor PCA w Polkowicach (Pan Andrzej Wierdak) był nominowany do Szczytu Kultury z następującą rekomendacją:

Dyrektor artystyczny jednego z najważniejszych wydarzeń kulturalnych Dolnego Śląska i teatralnych Polski – Festiwalu Polkowickie Dni Teatru – Oblicza Teatru. Na co dzień dyrektor Polkowickiego Centrum Animacji, którego oferta kulturalna wykracza poza standardy gminnych i miejskich placówek. Zarówno PCA, jak i festiwal teatralny, dostarczają mieszkańcom Polkowic ambitną kulturę w najlepszym wydaniu. „Oblicza Teatru” rokrocznie ściągają najciekawsze spektakle, gwiazdy dużego formatu, słowem – do niewielkich Polkowic wprowadzają kulturalny ferment. Konsekwentne działania na przestrzeni lat zasługują na wyróżnienie.
http://www.szczyt-kultury.pl/?cat=6

andros - Wto Maj 29, 2012 12:10

Warto pracować w kulturze lubińskiej...

Według powszechnego stereotypu najlepiej płacącym pracodawcą w Lubinie jest KGHM. To nieprawda. Najbardziej szczodrzy jesteśmy… my. Mieszkańcy, z których podatków i opłat olbrzymie pieniądze trafiają do kieszeni urzędników i szefów spółek miejskich często nie zdajemy sobie sprawy z własnej hojności.

Wielu z nas boryka się z problemami finansowymi. Wielu z nas musi ciężko pracować by nakarmić dzieci czy też choćby zapłacić rachunki za wodę, gaz, prąd i mieszkanie. Takich problemów nie mają jednak ci, których utrzymujemy płacąc podatki i różnego rodzaju opłaty. Ranking 10 najlepiej zarabiających pracowników związanych z samorządem Lubina powstał na podstawie oświadczeń majątkowych, których składanie wynika z obowiązku ustawowego. Także ustawa nakazuje ich publikację w internecie na stronach Biuletynu Informacji Publicznej. Wszystkie przedstawione dochody nie są objęte tajemnicą. Na dochody składają się pensje wynikające z zatrudnienia, diety radnych i wynagrodzenia z tytułu zasiadania w radach nadzorczych spółek komunalnych.

W kulturze dobrze płacą (a jednak)

Dziewiąte miejsce zajął kierujący dwoma placówkami kulturalnymi Marek Zawadka W 2011 dyrektor CK Muza i OK Wzgórze Zamkowe otrzymał 215.000 zł. Organizator festiwali, koncertów i wystaw, a także wydawca zarabiał dziennie 853 zł. W ciągu godziny, przybywało mu 107 zł.

Więcej:
http://www.lubinextra.pl/...042c9aea2a57b53

*Chociaż generalnie zarobki w budżetowych placówkach kultury należą do najniższych, to nie zawsze - jak widać - są aż tak całkiem dziadowskie.

andros - Wto Maj 29, 2012 12:14

Polityka czy sztuka? - w opinii internauty

"Mówiono i pisano w wielu miejscach, że Kulturalny Szyb Bolesław powstaje aby promować miejscowych artystów. Te zespoły, które teraz mają się pojawić nie są z Lubina (Wrocław i Opole), kolejna akcja polityczna niedoszłego senatora Głomba, a nie promocja kultury lokalnej. "Orkiestra", to spektakl legnicki, Kasia Wilk była lubinianką, więc można to jakoś uzasadnić, choć od dawna jest mieszkańcem innego miasta. Lepiej działać i coś robić, niż wymyślać ideologie, które mogą później przynieść potencjalne głosy wyborców."

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...a.html#comments

andros - Wto Maj 29, 2012 13:27

Sukces młodej lubinianki

Paulina Kaleta z teatralno-filmowej grupy z Młodzieżowego Domu Kultury w Lubinie została laureatką XXVI Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego im. Bolesława Leśmiana, który odbył się w Iłżyckim Domu Kultury.

Więcej:
http://lubin.naszemiasto....6a6e0462,1,3,60

andros - Nie Cze 03, 2012 10:54

Finansowanie kultury lokalnej

Fundacja Polska Miedź przekazała do Młodzieżowego Domu Kultury w Lubinie darowiznę w wysokości 30 tys. złotych.

Pieniądze te od kwietnia do grudnia tego roku są przeznaczone na realizację warsztatów artystycznych, warsztatów edukacyjnych, konkursów, przeglądów oraz organizację półkolonii. Cały projekt nosi nazwę „Wyrazić siebie – bezpieczny dom, szkoła, miasto”.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...lska_miedz.html

andros - Nie Cze 03, 2012 22:00

Koko...Lubin Spoko - kultura po lubińsku

Dokładnie tydzień dzieli zapalonych kibiców od pierwszego meczu, który rozegra się w ramach Euro 2012. Jako że miejsca na Stadionie Narodowym – gdzie odbędzie się spotkanie Polska-Grecja – są policzone, z ciekawą propozycją dla lubinian, którzy na meczu być nie mogą, wychodzi Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...lym_niebem.html

andros - Wto Cze 05, 2012 09:23

Lubińscy artyści/plastycy na start

Zaprojektuj Kulturalny Gadżet i wygraj! Konkurs w ramach Gdynia Design Days 2012

Narodowe Centrum Kultury, Kaniewski Haute Design oraz festiwal Gdynia Design Days zapraszają do udziału w konkursie pt.: „Kulturalny Gadżet” na projekt gadżetu promującego program realizowany przez Narodowe Centrum Kultury pod nazwą "Kultura się Liczy". Projekty można zgłaszać do 29 czerwca 2012. Na laureatów konkursu czekają nagrody o łącznej wartości 7 000 zł oraz możliwość realizacji zwycięskich projektów przez Narodowe Centrum Kultury. W ramach konkursu przyznana zostanie nagroda główna oraz dwa wyróżnienia.

Nagrody zostaną wręczone podczas Gdynia Design Days w dniu 8 lipca 2012 roku. Zgłoszenia konkursowe należy przesyłać na adres kulturalnygadzet@kaniewskidesign.com

Więcej:
http://kulturasieliczy.pl...sign-days-2012/

andros - Wto Cze 05, 2012 22:02

Czy to dobry prognostyk...?

Kolejny lubiński zespół ma swoją płytę. Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe wydał tym razem krążek z utworami grupy Evolution.
Płytę można kupić za 10 zł na Wzgórzu Zamkowym.
– To niestety ostatni projekt muzyczny w tym roku. Nie mamy już pieniędzy na kolejny. Sporo pochłonęła strefa kibica na Euro, która przygotowujemy – mówi Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe.

Wiecej:
http://www.lubin.pl/aktua...ydal_plyte.html

*Czy to dobry prognostyk, gdy sport/kultura wchodzi na pole kultury/sportu?

andros - Sro Cze 06, 2012 10:22

Lubińska „kulturalna” strefa kibica...

Organizatorem lubińskiej strefy kibica jest Ośrodek Kultury "Wzgórze Zamkowe". Na dziedzińcu w sąsiedztwie Galerii Zamkowej ustawiony będzie diodowy ekran telebimu o powierzchni 15 metrów kwadratowych.

***
komentarz

3. Dodane przez dex, w dniu - 06-06-2012 09:40
Panie Zawadka, kiedy zacznie pan promować sztukę, zgodnie ze statutem instytucji a nie powielać , czy wyręczać inne instytucje ( OSIR, Ck Muza). Jeśli tego pan nie potrafi to proszę zejść z posady. Chętnych do właściwej pracy na rzecz środowisk plastycznych nie brakuje. Należy pan do grupy najlepiej zarabiających dyrektorów, pytam za co? Za te tematy zastępcze i promowanie swojej osoby?

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/57435/78/

*Pytanie retoryczne: czy to dobry prognostyk...?

andros - Sro Cze 06, 2012 22:09

Dni Lubina – Horacyś nie rozumie

Komentarz
31 stycznia 2012 godz. 13:22 – Horacyś
Malwersacja pieniedzy !
no ! chyba że takie sa nakazy z góry aby pseudo gwiazdy miały gdzie nabijac kase , miłosnicy tanich piw i lokalna podchmielona szumowina cos dla siebie znajdzie ! jaki jest sens takich imprez to nie rozumię.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...dni_lubina.html

andros - Czw Cze 07, 2012 09:20

Afroamerykańska muzyka w Szybie Bolesław

Fundacja Jacka Głomba „Naprawiacze Świata"zaprasza na kolejną odsłonę projektu Kulturalny Szyb Bolesław. Już 9 czerwca, o godz. 18:00 w Lubinie wystąpią FOLIBA, BONGOSTAN oraz twórca Orkiestry RIVENDELL, Kamil Rogiński, który wraz z przyjaciółmi przedstawi autorski projekt - „Zmiana Wibracji Ziemi". Szykuje się więc reggae, ska oraz etniczna mieszanka rytmów na unikatowych instrumentach w koncercie AFRYKA, JAMAJKA I RESZTA ŚWIATA.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,8122.html
http://naszlubin.pl/kultu...cych-idei-.html

andros - Nie Cze 10, 2012 11:07

Dni Lubina 2012 – muzyka, strongmani i afterparty

W tym roku zakończenie Dni Lubina będzie wyjątkowe, bo zbiegnie się z finałem mistrzostw Europy w piłkę nożną. – Zdecydowaliśmy, że będzie to dzień lubińskich zespołów – mówi Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe, który organizuje święto miasta. – Tworzymy też nową świecką tradycję. Po koncercie w sobotę będzie afterparty na błoniach – dodaje.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...afterparty.html

andros - Sro Cze 20, 2012 13:12

Koniec lubińskiej „kulturalnej” strefy kibica

Niesprzyjająca pogoda i niewielkie zainteresowanie lubinian – to przyczyny, dla których ośrodek kultury zdecydował się na zamkniecie imprezy „Kibicujemy na Wzgórzu”.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_wzgorzu.html

andros - Nie Cze 24, 2012 22:53

Kulturalne święto miasta

Tradycją stało się już, że wakacje w Lubinie rozpoczynają się od imprezy na błoniach. W tym roku nie będzie inaczej. Już w przyszły weekend będziemy świętować Dni Lubina. Na scenie pojawią się między innymi Kasia Wilk, Strachy na Lachy i Michał Jelonek. Koncertom towarzyszyć będzie wiele atrakcji, między innymi pojedynek strongmanów.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...a_bloniach.html

andros - Pon Cze 25, 2012 08:28

Folk festiwal

W dniach 30 czerwca i 1 lipca w Lubinie odbędzie się Ogólnopolski Festiwal Rękodzieła. Impreza wzbudza duże zainteresowanie wśród artystów, rzemieślników jak i gości. Wystawcy będą prezentować swoje wyroby od godz. 12:00 do 19:00.

Na stoiskach będziemy mogli znaleźć m. in. wyroby koronkowe, biżuterię z kamieni szlachetnych, ręcznie tkane gobeliny, prace z wikliny, filcu, juty, słomy, obrazy i rzeźby. To tylko część wyrobów, które pojawią się na stoiskach.

Nie zabraknie przysmaków kuchni regionalnych od Podhala do Pomorza. Będzie chleb wypiekany według najstarszych receptur, ciasta, twarogi, jogurty. Dodatkową atrakcją festiwalu będą występy artystów na scenie przy Wzgórzu Zamkowym.
http://naszlubin.pl/kultu...-w-lubinie.html
***
Będą: szklane wyroby użytkowe i dekoracyjne, materiały z filcu, biżuteria drewniana i z gliny, przedmioty z masy solnej, rzeźba, wędliny tradycyjne, wyroby z lnu, przędzenie na kołowrotku, obrusy i serwetki wykonane na szydełku, rzeźba w korze, ceramika artystyczna, domowe przetwory, chleby, florystyka, zabawki naturalne, dekoracyjne pudełka okolicznościowe, poduszki z gryki-orkiszu-ziół, decupage, biżuteria orientalna, biżuteria ręcznie wykonana z miedzi, mosiądzu i cyny, wyroby ze skóry, miody, lalki, anioły, szlifiernia kamieni, przetwory domowe owocowo-warzywne, przyprawy śwata, zapachy świata, bizuteria mosiężna posrebrzana, malarstwo olejne, ikont na drzewie, sery kozie dojrzewające, biżuteria wykonana z bursztynu, torby ekologiczne.
http://www.lubin.pl/aktua...raz_szosty.html

andros - Wto Cze 26, 2012 10:39

Dni Lubina – komentarze (niektóre) internautów przed imprezą

24 czerwca 2012 godz. 10:07 - Tyrion
Nuda
Gdzie Doda? Gdzie Eleni? Gdzie Maryla Rodowicz i Shazza? Nie ma nic z disco - polo. Co to jest! Dni Lubina i same zespoły lubińskie. I afterparty - będą w rytm dudnienia brzuchami i głowami zarzucać. Kiedyś było lotnisko na Dni Lubina i był Piasek i Leopardy. Krawczyka też nie ma i nie ma Kazika. Przecież na Kasię Wilk na Kulturalny Szyb Głomb przyszło po zaproszeniu niecałe 150 osób. Dobrze, że będą strongmeni. Bladzi chłopcy wyjdą z siłek zobaczyć jak wiele im brakuje. I ten tekst "Nocną zabawę zaplanowano na sobotę" - jakby to wioska była. Nie umieją robić Dni Lubina. Nie umieją. Marzyłby się taki dzień: Stan Borys, Eleni, Skaldowie i Czerwone Gitary a drugi dzień to Doda, Mandaryna i Anita Lipnicka. Trzeci dzień to mogłaby być Świnka Halinka i jej przyjaciółki. A tak zaprzepaszczono możliwość zrobienia fajnej imprezy.

25 czerwca 2012 godz. 11:33 - berni-77
lipa
Czytając jakie "GWIAZDY"będą w Lubinie to szczerze gorszego dziadostwa nie czytałem. Ja rozumiem że ograniczenia finansowe mogą doprowadzić do tego że po raz kolejny gra Liverpool(oni są zawsze - dlaczego nie grają na 11 listopada? przereklamowany wszędobylski zespół).Wielkie hasła "zabawa na błoniach"tak trąca prowizorką że po raz kolejny zbojkotuję tą impraezę na łące wśród psich odchodów.

25 czerwca 2012 godz. 22:09 - nie-zadowolony
...............
Ale pieprzycie głupoty. Jelonek - w końcu w Lubinie (szkoda, że nie z Hunterem), SNL - spoko.... cieszymy sie. Wilkowa - no wreszzcie w swoim miescie

26 czerwca 2012 godz. 08:35 – Tyrion
Pewnie
że to się nadaje do Rady Miasta a może i nawet Rady Powiatu a i można napisać do Rady Komisarzy Ludowych. Robią wam darmową imprezę, za którą nie musicie NIC a NIC płacić. Nawet symbolicznie. WY zaś narzekacie. I dobrze, że narzekacie. Źle, że nie macie swoich propozycji. Najfajniejsze jest, że nie podobają wam się WASZE lokalne zespoły. To, że nie znacie Jelonka to wiadomo. Nie ma go na TV Polo. To, że nie chcecie Kasi Wilk - w końcu lubinianka a kto powiedział, że lubinianie lubią i szanują lubinian. Mi się te Dni Lubina nie podobają bo są bezpłatne i za długo trwają. Więc będę siedział na działce i przyjdą kumple i Karina co szybciej ściąga majtki niż niektórzy wypijają 50 wódki. Tak właśnie działka jest najlepsza a nie Dni Lubina. Dni Lubina bym zlikwidował! Raz na zawsze. Koniec z darmowymi rzeczami w tym mieście. Niech narzekanie nawet będzie płatne!

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...a_bloniach.html

andros - Czw Cze 28, 2012 10:55

Nasza kultura powszednia...

Na hałasy i pijaństwo skarżą się mieszkańcy ulic Niepodległości, Kazimierza Wielkiego i Tysiąclecia. - Na pobliskie skwery schodzą się ludzie z całego miasta. Nadużywają alkoholu, rzucają przekleństwami i zostawiają wokół pełno śmieci i potłuczonego szkła – narzekają lokatorzy. – Czy naprawdę nie ma na nich sposobu? – dopytują zdenerwowani.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...twierdzaja.html

andros - Pią Cze 29, 2012 10:09

Lubińskie zespoły w Internetowym Festiwalu Rockowym?

Już 15 lipca w serwisie Naszemiasto.pl rusza Internetowy Festiwal Rockowy. Przez miesiąc będziecie mogli posłuchać rockowych kapel z Dolnego Śląska i wybrać najlepszą z nich. Zwycięzca wystąpi 1 września na koncercie we Wrocławiu, wspólnie z zespołami IRA, Farben Lehre i Hurt.

Masz zespół i chcesz zgłosić się do konkursu? Wyślij maila na adres wroclaw@naszemiasto.pl (w tytule wpisując "Internetowy Festiwal Rockowy"), w którym znajdzie się:

a. imię, nazwisko, adres zamieszkania i telefon kontaktowy osoby zgłaszającej
b. imię nazwisko wokalisty/nazwa zespołu, krótki opis działalności (około 1000 znaków), zdjęcie wokalisty/zespołu
c. link do utworu w wykonaniu tego wokalisty/zespołu umieszczonego w serwisie www.youtube.com
d. link do strony internetowej, na której można posłuchać więcej utworów wokalisty/zespołu.

Więcej:
http://lubin.naszemiasto....6a6e0462,1,3,60

andros - Pon Lip 02, 2012 21:02

Dni Lubina – komentarze (niektóre) internautów po imprezie

2 lipca 2012 godz. 16:41 – Horacyś
A dzicz niszczyła miasto !
w nocy od godz 24.00 wracajace hordy na Ustronie niszczyli wszystko co napodkali po drodze , reklamy , znaki , itd. znowu miasto organizuje piwny zjazd kudłatej dziczy w centrum miasta a juz był okres że było to na lotnisku i w miescie był spokój

2 lipca 2012 godz. 19:38 – żelaznymike
Wstyd, siara i porażka
Banda nachlanych i najaranych gówniarzy podnieca się jakimiś grajkami, a policja stoi i patrzy przy wyjściu jak rzygają na siebie, naprawdę tylko pogratulować takiej imprezy :)
Więcej: http://www.lubin.pl/aktua..._za_bardzo.html

2 lipca 2012 godz. 09:29 – grubymtb
after party
after party zostało przerwane przez to że ludzie zaczeli się szarpać pod wejściem na wzgórze( na imprezie mogło byc tylko 600 osób). Ochrona nie dawała sobie rady z ludźmi, którzy albo sie tłukli pod wejściem albo wchodzili po murach albo szarpali barierki pod sceną. Uznali że zagraża to i przerwali imprezę. Wiec moim zdaniem winni są ludzie którzy się tak zachowywali, ale nie było to trudne do przewidzenia wiec nie wiem dlaczego nie było więcej ochrony.
Więcej: http://www.lubin.pl/aktua...bra_zabawa.html

1 lipca 2012 godz. 01:54 - myoko
...
Kasia Wilk i jej koncert były rewelacyjne. U nas w Lubinie już dawno nie widziałam aby wokalistka czy wokalista zszedł ze sceny i dał mikrofon fanom. Rewelacja, widać od razu gdzie dziewczyna czuje się dobrze :)

1 lipca 2012 godz. 12:32 – eEle
eh
Jak Raczyński przyszedł na prezydenta bardzo krytukował Maćkałe, że organizuje takie imprezy w mieście. Teraz znowu zmiana zdania? Maćkała wzorem dla niego? Tylko jeszcze żyby te imprezy były podobne jakośiowo jak wtedy...

1 lipca 2012 godz. 12:03 – zenon_z_grembocic
Lubin
Smutno jest mieszkać w mieście, gdzie idolami są napakowane testosteronem i sterydami wydziarane bezmózgi i bezguście muzyczne rodem z remizy udające piosenkarkę.

1 lipca 2012 godz. 15:46 - mhm
After Party
powiem wam,że takie After było 'UDANE',że to przegięcie. Po co coś takiego realizować i wielce ogłaszać jak tego wogóle nie było..! brawo brawo Lubin..

2 lipca 2012 godz. 09:32 - ŚRUBEK
Nie jest ważna cisza nocna. Zapłacę tę karę. Mogę grać i trzy godziny – zadeklarowała ze sceny Kasia Wilk,
Desperatka! Jak Boga kocham, desperatka! Gotowa dopłacić aby tylko ktoś zechciał tego wycia posłuchać!!! A kto mi powie, kto to jest ta wilk, i czym to się wsławiło, że na takie deklaracje sobie pozwala...

2 lipca 2012 godz. 10:00 - mazur
Dni Lubina
Przejrzałem wszystkie fotki, ale nie zauważyłem na żadnej z nich, wystawy obrazów - miejscowych malarzy artystów na tzw. Galerii na Murze! Czyżby takowej prezentacji w tym 2012 r. nie było...?
Więcej: http://www.lubin.pl/aktua...isza_nocna.html

andros - Wto Lip 03, 2012 18:38

Półkolonie w MDK na wagę złota

Miejsca na  półkolonie w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie wypełniły się w ciągu pierwszych dwóch godzin przyjmowania zgłoszeń. Z letnich atrakcji w MDK–u skorzysta 80 dzieci. Czekają na nie wyjścia do kina, wyjazd do wrocławskiego ZOO, zajęcia teatralne i mnóstwo innych niecodziennych zajęć.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/57945/78/

*Warto dodać, że oprócz półkolonii w MDK w czasie wakacji odbywają się również warsztaty gitarowe, na które tylko w pierwszym tygodniu zapisało się ponad 30 adeptów tego instrumentu.
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?p=42872#42872

andros - Czw Lip 05, 2012 18:26

Casting w MDK

Producent polsatowskich paradokumentalnych seriali „Dlaczego ja”, „Trudne sprawy” i „Pamiętnika z wakacji”, będzie szukał w Lubinie aktorów do swoich filmów. Na casting może przyjść każdy, bez względu na płeć i wiek.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._w_lubinie.html

*Może ten konkurs zainteresuje naszych „artystów”...
*Jak wynika z jednego z komentarzy, jeszcze nie wszyscy dobrze znają usytuowanie i nowy adres tej ważnej dla społeczności naszego miasta i okolic, samorządowej placówki kultury.

http://elubin.pl/wiadomosci,8293.html

andros - Sro Lip 11, 2012 16:52

Kulturalnie...i sportowo...

Nie w Centrum Kultury "Muza" i nie w galerii Cuprum Arena, a na dziedzińcu Ośrodka Kultury "Wzgórze Zamkowe" odbędzie się oficjalna prezentacja piłkarzy KGHM Zagłębia Lubin przed zbliżającym się nowym sezonem w ekstraklasie.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58086/55/

andros - Sro Lip 11, 2012 20:02

Lubińskie „zagłębie aktorskie”...

Kilkadziesiąt osób przyszło jak dotąd na casting do paradokumentalnych seriali „Dlaczego ja?”, „Trudne sprawy” i „Pamiętniki z wakacji”. W Młodzieżowym Domu Kultury już od rana można było spotkać tłumy lubinian. Była to głównie młodzież, bo jak mówią – wzięcie udziału w castingu to świetna przygoda, idealna na wakacje. Ale szansę ma jeszcze każdy, bo przesłuchania trwają do godziny 18.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._serialach.html

*No i faktycznie ten casting/konkurs dość mocno zainteresował naszych miejscowych jeszcze chyba nie odkrytych „artystów”. Widziałem i słyszałem przez kilka godzin ten tłumek. Do godziny 14.00 chętnych było zdecydowanie ponad 100 osób i wciąż pojawiały się nowe...Przypuszczalnie do godziny 18.00 było ich zapewne parę setek, a organizatorzy... zacierają ręce i już myślą o powtórzeniu tego „aktorskiego/kulturalnego” eventu w sierpniu...

andros - Pią Lip 13, 2012 16:37

Lipcowe zajęcia artystyczne w MDK

Półkolonie w lubińskim MDK – u minęły półmetek. Jedne z najciekawszych zajęć przygotowanych dla dzieci, to etiudy teatralne, które pozwalają uczestnikom poznać podstawy sztuki aktorskiej, a jednocześnie dobrze się bawić.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58113/78/

*Podobne półkolonie będą realizowane w MDK jeszcze w sierpniu (od 20 do 24.08).
Równocześnie będą realizowane także bezpłatne warsztaty gitarowe, z których skorzystać może...prawie każdy zainteresowany...

andros - Nie Lip 15, 2012 09:26

Kolejna nasza strata społeczno-kulturalna...!
„Lubiniak” i Saracen zamilkli...?

andros - Wto Lip 17, 2012 09:56

Kolejna szansa dla lubińskiej kultury...?

Zarząd Powiatu w Lubinie ogłasza konkurs ofert na powierzenie lub wsparcie zadań publicznych.

Konkurs ma na celu wyłonienie ofert i zlecanie organizacjom pozarządowym, stowarzyszeniom oraz podmiotom wymienionym w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie w zakresie:

-działalność na rzecz osób niepełnosprawnych,
-kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury oraz ochrony dziedzictwa narodowego,
-upowszechniania kultury fizycznej, sportu i turystyki.

Więcej:
http://www.powiat-lubin.p...an_publicznych/

andros - Wto Lip 17, 2012 13:26

„Lubińska” muzyka eksportowa?

W niedzielę, 22 lipca, kolejny koncert pod gołym niebem. W parku za Centrum Kultury Muza tym razem lubinianie usłyszą polskie przeboje w wykonaniu Agnieszki Cegielskiej & Kargol Band.
(...)
Z zespołem Kargol Band występuje od kilku lat na scenach w Polsce i za granicą - zespół odbył wiele tras koncertowych w krajach Bliskiego Wschodu (Emiraty Arabskie, Bahrain, Oman, Katar, Joradania). Miesiąc temu grupa wróciła z Chin.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...od_chmurka.html

andros - Sro Lip 18, 2012 10:13

Aktywność radnych ws. kultury lubińskiej...

Przeglądałem ostatnio dostępne jeszcze dwa blogi radnych naszego samorządu. Wśród wielu interpelacji i zapytań tam zawartych (składanych na forum Rady Miejskiej), nie zaskoczył mnie np. brak jakiejkolwiek refleksji nt. problematyki lokalnej kultury...Nie są to bowiem przedstawiciele tegoż środowiska...
Nie wiem też, czy inni radni przejawiają jakąś aktywność na tym polu ponieważ nie jest łatwo odszukać ich w sieci... :oops: Może ktoś pomoże... ;-)

Więcej:
http://www.olszowiak.pl/

andros - Czw Lip 19, 2012 11:31

Sport, historia i kultura

Historię letnich igrzysk olimpijskich oraz olimpijczyków z naszego regionu można poznać oglądając wystawę przygotowaną przez Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe. W najbliższy piątek, 20 lipca, o godzinie 17 odbędzie się wernisaż tej ekspozycji.


Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ka_wystawa.html

andros - Pią Lip 20, 2012 17:40

Jarocin 2012 – czas na młody polski rock!

Dzisiaj (20.07.2012 r.) rusza kolejna edycja Jarocin Festiwal.

***
Jarociński Konkurs Młodych Zespołów to bez wątpienia najważniejszy przegląd młodych kapel w Polsce! Tegoroczne aktywności związane z wyłonieniem muzycznych talentów rozpoczną się już w czwartek 19 lipca w Jarocińskim Ośrodku Kultury. To właśnie tam 10 kapel (wytypowanych uprzednio przez internautów) będzie walczyć o szansę zagrania na Red Bull Tourbusie. Spośród nich jury wyłoni 2, które dołączą do: Ireny, Vermones, Power Of Trinity, Searching For Calm – mających już zagwarantowany występ na Małej Scenie.
Więcej:
http://www.jarocinfestiwa...rock/#more-2626

***

*Lubiński światek muzyczny zapewne pamięta największe dotychczasowe sukcesy na tym Festiwalu, jakie odniosły młode kapela rockowe z Lubin. Dla przypomnienia, w 1985 r. zespół SQUIER rewelacyjnie zaprezentował się na III Festiwalu Muzyków Rockowych - „Jarocin`85” i został jego laureatem w kategorii zespołów heavy metal (zakwalifikował się do „złotej 10”). Rok później sukces ten powtórzyli muzycy z grupy MIKROFONY KANIONY.

Z naszego regionu jeszcze kilka kapel pokazywało się na Festiwalu z dobrej strony (Defekt Muzgó - 1983, 1987, 1990, 1994; Zielone Żabki – 1988; Obstawa Prezydenta – 1989; Maria Nefelli – 1990; Nocne Boogie – 1992).
Więcej:
http://www.jarocinfestiwal.pl/historia/

andros - Sob Lip 21, 2012 08:51

Marty kolejny krok/skok artystyczny...

Martę Konik znamy już od dawna i od dawna podążamy za jej artystycznymi poczynaniami. Uzdolniona, utalentowana, charyzmatyczna. Gwiazda Kabaretu Tadeusza Stojka "C'est La Vie", wokalistka Evolution. W muzyce ciągle eksperymentowała.

Tworzyła solową muzykę, w której używała samplowanych bębnów i różnego rodzaju efektów elektronicznych. Już wtedy wiedziała, że do nowego składu nie chce żywej sekcji rytmicznej. Teraz chyba znalazła to czego szukała.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...fers-video.html

*Wygląda to na kolejny duży skok artystyczny Marty...
Tadziu Stojek byłby dumny...
Ze swej strony gratuluję i życzę powodzenia, tj. jeszcze dalszych skoków.

andros - Pon Lip 23, 2012 12:50

Reklama w kulturze

Nowe hasło reklamowe promuje od kilku dni Centrum Kultury Muza w Lubinie. Wyłoniono je w konkursie. Hasło, które wygrało, brzmi: „Z Muzą zawsze jesteś w centrum kultury”. 

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58284/78/

andros - Wto Lip 24, 2012 09:20

Wakacje w MDK - półmetek

W Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie zakończyła się pierwsza część akcji wakacyjnej.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...a_polmetku.html

*To nic, że w informacjach medialnych o wakacyjnych propozycjach spędzania wolnego czasu dla dzieci i młodzieży, zajęcia gitarowe prowadzone w MDK zazwyczaj nie istnieją...
One istnieją w realu, są jedyną taką formą wakacyjnych zajęć edukacyjnych w Lubinie i cieszą się zawsze rekordowym zainteresowaniem młodych ludzi i ich rodziców...

andros - Wto Lip 24, 2012 09:26

Wakacje z Muzą

Lubińska Muza rozpoczęła letnie  zajęcia dla dzieci. Wakacyjna Akademia Zabawy odbywa się w Centrum Kultury już od kilku lat.  W tym roku oprócz tradycyjnych gier i zabaw, dzieci będą gotowały i tworzyły Ecopotwora.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58295/78/

andros - Wto Lip 24, 2012 09:31

Wakacje na Wzgórzu Zamkowym

Wszystkie dzieci, które letni czas chcą spędzić aktywnie i twórczo, Ośrodek Kultury „Wzgórze Zamkowe" zaprasza na artystyczne podróże związane z różnymi technikami plastycznymi.

Więcej:
http://lubin.naszemiasto....kowym,id,t.html
http://www.lubin.pl/aktua...ne_wakacje.html

andros - Czw Lip 26, 2012 15:15

Muzyka z już nie obleganego miasta...

Choć wakacje dopiero na półmetku, warto już pomyśleć, jak przyjemnie będzie można je zakończyć. Tradycyjnie w Lubinie na zakończenie sezonu urlopowego odbędzie się Festiwal „Muzyka z oblężonego miasta”. Zagrają między innymi Ania Dąbrowska, Stanisław Soyka, Arka Noego oraz Raz, Dwa, Trzy.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ec_wakacji.html

andros - Pią Lip 27, 2012 08:50

Kulturalna gmina – organizatorem festiwalu

Na boisku sportowym w Liścu odbył się XV Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Mniejszości Narodowych i Etnicznych „Świat pod Kyczerą”.

Podczas koncertu galowego wystąpiły zespoły z Indii, Ukrainy, Polski, Gruzji, Tanzanii i Tajwanu. Ponadto wystąpiły też lokalne zespoły z Liśca, Osłej, Zimnej Wody oraz Bukownej.

Gwiazdą wieczoru był zespół „Berkut” z Olsztyna, którego członkami są zarówno Polacy jak i Ukraińcy, których połączyła wspólna pasja tworzenia muzyki inspirowanej folkiem ukraińskim. Zespół powstał w 2004 roku, a jego nazwa pochodzi od gatunku orła, który zamieszkuje góry Karpaty.

Podczas imprezy można było wziąć udział w warsztatach ceramicznych, zakupić wyroby rękodzielnicze czy spróbować rozmaitych potraw. Ci którzy postanowili wziąć udział w zabawie z gliną i wykazali się ogromną wyobraźnią i zaangażowanie, zostali nagrodzeni.

Mimo, że pogoda ciągle straszyła deszczem, wszyscy świetnie się bawili. Dzieci korzystały ze specjalnie dla nich przygotowanych atrakcji, a dorośli bawili się podczas koncertów.
Organizatorem imprezy była gmina wiejska Lubin.
http://www.powiat-lubin.p...at_pod_kyczera/

andros - Pią Lip 27, 2012 08:52

Kulturalna gmina - wsparła PSM I-go stopnia w Lubinie

W lipcu br. Gmina Lubin zakupiła na użytek Państwowej Szkoły Muzycznej I-go stopnia w Lubinie, do której uczęszczają uczniowie zamieszkali na terenie Gminy Lubin pomoc dydaktyczną, tj. gitarę klasyczną Antonio Sanchez model Profesor 1020. Gitara ta jest wysokiej klasy instrumentem pod względem brzmieniowym.

Gitara będzie wykorzystywana przez uczniów szczególnie podczas koncertów, konkursów, przeglądów muzycznych, a w uzasadnionych sytuacjach również na zajęciach dydaktycznych prowadzonych przez nauczycieli. Dobre brzmienie instrumentu jest walorem, który bardzo często ma decydujący wpływ na końcową ocenę ucznia przez jurorów i publiczność.

Zakup tego instrumentu stanowi zachętę dla uczniów do systematycznej pracy, której rezultaty słychać będzie zarówno na koncertach organizowanych przez Szkołę jak i podczas innych wydarzeń muzycznych.
http://gmina.lubin.pl/ind...d=3418&Itemid=1

andros - Pią Lip 27, 2012 16:59

Pożegnanie „Kuby”

Po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku 41 lat, zmarł Tomasz „Kuba” Jaskuła. Od początku swojej pracy zawodowej, jako operator kamery, związany były z lubińską telewizją TVL Odra.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...nanie_kuby.html

andros - Nie Lip 29, 2012 10:09

Marcina Owczarka kulturany-historyczny blog o Lubinie

Ostatnio dodany wpis:

Niestety nie ma już bunkierka „Na Defilu”, został wyburzony. W ramach remontu podwórka na ulicy I-Maja ciekawa militarna pamiątka przestała istnieć. Pozostały jedynie zdjęcia i ten wpis, już historyczny: http://lubin-nasza-przysz...2,ID463146378,n opisujący ten obiekt. Duża szkoda, kolejny element historii naszego miasta nie został przez bezduszne władze uszanowany…

Więcej:
http://lubin-nasza-przyszloscia.blog.onet.pl/

*Kolejny przykład, że u nas historia do "aktualiów" jakoś nie bardzo pasuje... :szok:

andros - Pon Lip 30, 2012 10:25

Co się stało z kulturalnym portalem miasta Lubin-Legnica-Polkowice „Lubin po godzinach”?

Ostatnia informacja muzyczna z Lubina pochodzi z dnia 16.04.2012 r.; wciąż polecany jest legnicki koncert „Kazik na Żywo” z dnia 28.04.2012 r.; ostatnie info o wystawie jest sprzed prawie dwóch lat itd.
Na dodatek komentarz tygodnia pochodzi chyba sprzed pół roku i zero innych komentarzy na stronie; swego czasu napisałem też kilka informacji i komentarzy, ale jakoś nie ukazały się...
Jednym słowem marazm i stagnacja...
http://www.pogodzinach.lu...,770,com,1.html

andros - Wto Lip 31, 2012 16:14

Terminy spotkań organizacyjnych i zapisów na zajęcia w Młodzieżowym Domu Kultury w roku szkolnym 2012/2013

Rodzaje zajęć proponowanych przez placówkę

1.Teakwondo,
2.Szermierka,
3.Modelarstwo,
4.Terapia logopedyczna,
5.Zajęcia teatralne,
6.Fotografia,
7.Informatyka,
8.Koło teatralno-filmowe,
9.Ceramika,
10.Malarstwo i rzeźba,
11.ABC plastyki,
12.Nauka gry na instrumentach klawiszowych,
13.Nauka gry na gitarze (ABC gitary akustycznej/klasycznej i elektrycznej, zespoły gitarowe),
14.Nauka gry na instrumentach basowych i perkusyjnych,
15.Język angielski,
16.Język niemiecki,
17.Zajęcia wokalne,
18.Zajęcia taneczne i Cheerleaders,
19.Taniec towarzyski,
20.Rękodzieło artystyczne.

Terminy i godziny pierwszych spotkań oraz warunki odpłatności podane zostały na stronie placówki (zob. Plan zapisów).

Więcej:
http://www.mdk-lubin.pl/

andros - Sro Sie 01, 2012 09:17

Kulturalnie w Lubinie, według portalu otolubin.pl, to jest przede wszystkim/głównie...w kinie Helios, z kinem Helios, w Heliosie..., w galerii Cuprum Arena...i czasem jeszcze gdzieś indziej...
andros - Sro Sie 01, 2012 12:07

Aktorów ci u nas dostatek...

Na pierwszy casting zgłosiło się tak wielu chętnych, że producent polsatowskich paradokumentalnych seriali „Dlaczego ja”, „Trudne sprawy” i „Pamiętnika z wakacji”, postanowił jeszcze raz poszukać w Lubinie aktorów do swoich filmów.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._w_lubinie.html

andros - Sro Sie 01, 2012 14:54

Do dawnego kina...po rower...

Kultowe Kino Polonia zamieniło się w wielki sklep rowerowy. Co ma to wspólnego z rewitalizacją miasta, zabytków i miejsc kultury w Lubinie. - pyta czytelnik.

Prywatny inwestor jeszcze w ubiegłych latach zapewniał, że będzie to miejsce nawiązywać do swojej tradycji. Jak się okazało dawne Kino Polonia straciło swoją duszę i zamieniło się w hale sprzedażową.

Więcej:
http://naszlubin.pl/lubin...o.html#comments

*Jeszcze jeden przykład, że w Lubinie historia nie ma szans z „aktualiami”...

andros - Sro Sie 01, 2012 16:43

Komentarz internauty do informacji o zakupie gitary klasycznej dla PSM I-go stopnia w Lubinie

31 lipca 2012 godz. 18:04 – zenon_z_grembocic
Wspaniały dar
Gitara za niecałe 3 kafle...Tyle to wójt z własnej kielni powinien dać bez chwalenia, a nie z gminnej kasy i z wielkim halo. Żenada...
http://www.lubin.pl/aktua..._im_gitare.html
***
Na marginesie - wspieranie talentów
1.Wydaje się, że istnieje w społecznościach pewna prosta prawidłowość, a mianowicie: im większy talent muzyczny ktoś wykazuje, tym lepszej jakości instrumentu potrzebuje. A im więcej jest osób w mieście/gminie/powiecie autentycznie utalentowanych muzycznie, tym większe jest tam zapotrzebowanie na instrumenty dobrej/wysokiej/mistrzowskiej jakości.

2.Moim zdaniem, warto takie wydarzenia (zakup gitary) nagłaśniać ponieważ potrzeby PSM w tym względzie (jak i innych placówek kultury/oświaty) są i większe, i szersze. Może inni pójdą za przykładem władz gminy, bo każdy sponsor jest tu potrzebny. Z pewnością z zakupu zadowoleni mogą być nauczyciele PSM, uczniowie z klasy gitary oraz ich rodzice.

3.Przez koło gitarowe MDK przewija się corocznie ponad 100 osób zainteresowanych grą na tym instrumencie. Placówka dysponuje 7 gitarami klasycznymi dobrej i bardzo dobrej jakości, do których wszyscy uczniowie mają swobodny dostęp w czasie zajęć. Instrumenty te są starannie wykonane, posiadają mocny, czysty dźwięk i zapewniają gitarzystom właściwy komfort gry.

andros - Czw Sie 02, 2012 10:59

Miało być kultowe miejsce...

Dawne kino Polonia zmieniło gospodarza

Lata świetności już dawno ma za sobą, a ponieważ dotychczasowy właściciel nie miał wobec niego żadnych planów, znalazło nowego nabywcę - za pół miliona złotych polkowicka firma kupiła dawne kino Polonia.
Na razie nie wiadomo jednak, jaką będzie pełnić teraz funkcję. Dotychczasowym właścicielem kina była instytucja kultury województwa dolnośląskiego Odra-Film. Ostatnio firma ogłosiła przetarg na sprzedaż lubińskiej Polonii.
- Mogę potwierdzić jedynie, że nieruchomość znalazła nowego nabywcę i że jest to prywatna firma z Polkowic – przyznaje kierownik administracji Odra-Film, Czesław Głuszek. – Nie wiemy jednak, jak nowy gospodarz wykorzysta budynek byłego kina, to już prywatna sprawa nabywcy– dodaje.
Pracownik Odra-Film przyznaje też, że w jego odczuciu sprzedaż tego kina to dla Lubina żadna strata. - Macie u siebie dwa kina, a Polonia i tak od dwudziestu lat nie pełniła już swoich funkcji – przypomina.
Przez jakiś czas była tam dyskoteka, ale ten pomysł też się nie sprawdził. - Nie mieliśmy wobec tego miejsca żadnych planów, stąd decyzja o sprzedaży – uzupełnia Czesław Głuszek.

Fantasmagorie, marzenia, przypuszczenia, propozycje, sugestie i recepty internautów dla nowego właściciela:

Polonia to historia-budynek specyficzny-dostępny dla społeczeństwa-ciekawe miejsce rozrywki i kultury: Galeria Sztuki, pub, club, restauracja z prawdziwego zdarzenia, club muzyczny, może biura, oby nie kolejny bank, kasyno, sklep z płytkami lub spożywczak (polo);

kościół (kwakwa);

Otworzą: 1. Kolejną stacje benz. 2. Kolejny Bank 3. Kolejną "galerie" 4. Kolejne solarium 5.Wykopią kolejną dziurę (ciekawski);

jakiś dancing-dyskoteka (x);

coś na styl słynnej "Hard rock cafe" (autsajder79)

Uszczelnią zaleją wodą i wpuszczą rekiny (live in MCK)

zburzą i wybudują drapacz chmur abu dabi 1100 metrów (szejk)

Skoro to kupiła prywatna firma więc zaryzykuje i zainwestuje swoje prywatne pieniądze w miejsce miastotwórcze, gdzie kultura będzie górować.(polo)

Miejsce wyjątkowe, doskonale usytuowane, z historią, ale jeśli instytucja samorządowa - nie sprawdzi się - popatrz jak wygląda Muza, Wzgórze, Ratusz pod zarządem miasta. Nie mają pomysłu na dalej, na zmieniającą się rzeczywistość. Jedyna nadzieja w prywatnym inwestorze, pod warunkiem, że będzie chciał kontynuować tradycje.(zeno)

Po co kolejna galeria sztuki, na Wzgórzu są dwie, Zamkowa i Jadwiga. Problem tylko w tym, że ostatnio jakoś cicho o nich, nie wiem czy przy tej posusze finansowej, pustce intelektualnej nie przekształcono je w np. ciucholandy lub inne bele co.(zeno)

Prywatna firma nie będzie inwestować swojego kapitału ryzykowne przedsięwzięcia a w szczególności w tworzenie miejsc nobliwych,przeznaczonych dla wąskiego kręgu odbiorców. Takie pomysły jak kolejna galeria sztuki czy daj Boże Teatr lub inne tego rodzaju projekty to w Lubinie ekonomiczne samobójstwo. Lubin, Głogów, Polkowice to specyficzne miasta których mieszkańcy utożsamiają imprezy z piwem, kiełbasa z grilla i jękami nędznych wykonawców z wydarzeniami kulturalnymi. Właścicielom życzę powodzenia. (grand protest)

Brakuje nam w Lubinie miejsca gdzie frustraci z rady miasta, powiatu, przeciwnicy polityczni zgodnie z prawem mogliby przedstawić swoje racje tzn. pro publico bono walić się po ryjkach, ryjeczkach, twarzach i twarzyczkach [twarze i twarzyczki to określenie zarezerwowane dla pań] Tak to dobry pomysł w środku ring w ringu zawodnicy i nie przekupni sędziowie. Interes na 100proc.rentowny.(grand protest)

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...gospodarza.html

*Tyle inwencji, tyle pomysłów, propozycji, rad i wszystko na nic...i nikt nie zgadł...Może sklep rowerowy też kiedyś stanie się kultowym...

To ma być kultowe miejsce

Dawne kino Polonia wciąż ma służyć mieszkańcom. Nowy właściciel obiektu nie ukrywa, że to bardzo klimatyczne miejsce i chce, by mogło cieszyć lubinian, jak za dawnych lat.
- Mam świadomość, że to niemal kultowy punkt na mapie miasta i pragnę, by znów ożył – przyznaje Jacek Bodyk, który pół roku temu kupił od Odry-Film zniszczony budynek. – Właśnie trwa remont dachu i jak wszystko dobrze pójdzie, na początku przyszłego roku powinniśmy otworzyć podwoje – zapewnia.
Gospodarz malowniczego obiektu chce mu przywrócić dawny blask. – Jeszcze dokładnie nie mam sprecyzowanych planów, ale moim marzeniem jest wydobyć dawną magię tego miejsca – nie ukrywa Jacek Bodyk
Nowy właściciel kategorycznie dementuje plotki, by w byłej Polonii miał powstać salon rowerowy. – Szkoda tego kina na sklep. Przecież to bardzo ładny budynek i do tego w samym centrum miasta – przyznaje.
Nabywca kina nie ukrywa, że cieszą go plany gruntownego remontu pobliskiej ul. Odrodzenia. Ma bowiem nadzieję, że wraz z końcem modernizacji drogi, Polonia znów otworzy się dla lubinian.

Niektóre komentarze internautów

kultowe miejsce - z tą klimatycznością tego miejsca to bym nie przesadzał, natomiast jeżeli inwestor w tej chwili nie ma pomysłu na to co tam ma być, to trochę kiepsko.(bud fox)

co by tam nie bylo i tak padnie bo w tej naszej zasciankowej miescinie nic niema!!!!!...Zycze wlascicielowi dobrego pomyslu i szybkiego remontu.(obserwator)

A co pan Bodyk zamierza tam zrobić? Kolejną dyskotekę w klimacie tych poprzednich? Dziękuję, nie skorzystam.(Lubinianin)

szacunek dla inwestora i powodzenia życzę z mocherowymi babami z odrodzenia!!!klub już założyły jak była polonia,nawiedzały murphy"s pub i polonie -pomiary głośności robili panowie z ochrony środowiska z Legnicy :-) , no chyba że knajpa dla głucho niemych będzie.(anna)

Potrzebne jest miejsce, gdzie będę mógł pójść po obiadku z rodzinką, sam wypiję dobrego (nie chrzczonego wodą) browara z beczki, żona napije się dobrego wina, a synek zje dobre lody. A wszystko w cenach, które nie doprowadzą mnie do zawału. Zaś przy pewnych okazjach zaproszę z dumą moich gości z centralnej Polski na balety. I tak widzę owe cooltowe miejsce, jakiego brakuje w naszym drogim Lubinie.(Lubinianin)

Baletów nie masz ale pozostałe rzeczy ci u nas dostatek. Dobre jedzenie i picie znajdziesz w Memo, Oberżach czy Veronie. Jeśli chodzi o klimatyczne miejsce to mogę polecić lokal na wzgórzu zamkowym. Lokali ci u nas dostatek gorzej z dyskotekami.(spec)

Odnowione szkoły, ocieplone bloki, 28 sztucznych boisk w tym Orlik, w większości dobry stan jezdni, małe bezrobocie, wysokie zarobki, niska przestępczość, bardzo dobra baza sportowa w tym stadion lekkoatletyczny (jedyny na DŚ poza Wrocławiem na którym można organizować zawody międzynarodowe), tor do szybkiej jazdy, Zagłębie (kilka sekcji) itd. Na samych knajpach czy baletach świat się nie kończy kolego.(mieszkaniec)

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...we_miejsce.html

andros - Pią Sie 03, 2012 12:23

Pytają lubinian o preferencje w dziedzinie mass music...

Kogo lubinianie chcieliby zobaczyć i posłuchać podczas kolejnych Dni Lubina? Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe postanowił o to spytać na swoim fan page’u na Facebooku. Propozycje można zgłaszać do końca września. Część, te realne, mogą zostać zrealizowane.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...dni_lubina.html

andros - Pią Sie 03, 2012 15:08

Miało być fajnie - artystycznie i sportowo - tylko zawiodły te wyliczenia...

Rok temu władze Polskiej Miedzi zapowiadały, że lubiński stadion będzie na siebie zarabiał. Obiekt miał być zgłoszony w agencjach artystycznych jako potencjalne miejsce dużych koncertów. Na razie jednak cisza w tym temacie.

- Mamy plany w stosunku do stadionu. Chcielibyśmy go wykorzystać na imprezy komercyjne. Jeżeli agencje artystyczne uznają, że warto coś takiego tu zrobić, to w przyszłym roku duże koncerty powinny się tu rozpocząć - mówił rok temu rzecznik KGHM Dariusz Wyborski.
(...)
Po publikacji tekstu otrzymaliśmy informację z klubu, że były prowadzone rozmowy z agencjami artystycznymi. Wyliczenia jednak pokazały, że trudno będzie zorganizować w Lubinie dużą imprezę, która nie przyniosłaby klubowi strat, nie mówiąc już nawet o zarobieniu na niej. (mat)

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58469/78/

andros - Pią Sie 03, 2012 15:26

Był sobie dworzec kolejowy - znika część historii Lubina, znika w oczach...

Dworzec kolejowy definitywnie zniknie z krajobrazu Lubina. Dziś rozpoczęła się rozbiórka tego budynku. W jego miejsce w przyszłości ma powstać nowoczesne centrum przesiadkowe.

Komentarze trzy:
2 sierpnia 2012 godz. 16:59 – Skarabeusz
Ja nie wiem czy musimy wszystko niszczyć i rozwalać. Dworzec co prawda nie był ty samym budynkiem jaki stał w tym miejscu przed wojną, ale czy nie można było go zrekonstruować w duchu zabudowy przedwojennej. Nawet jeżeli ten budynek był ruderą godną rozbiórki to nie lepiej odbudować dworzec według starych zdjęć miast budować nowoczesne, bezduszne i bezpłciowe centrum przesiadkowe. Kolejny moloch, który nie będzie spójny z resztą okolicy. Tylko to oczywiście należy chcieć, część kasy pochodziłaby z kasy miasta a resztę dofinansowałaby UE. W środku takiego obiektu moglibyśmy się pokusić o zdjęcia, ilustracje i pocztówki z przedwojennego Lubina. Wystarczy już, że dworzec PKS to jakiś tandetny, badziewiasty małopowierzchniowy pasaż handlowy z którego żartują sobie osoby przyjezdne. Nie wspominając o "rynku", gdzie obok zabytkowego ratusza, kościołów i baszty głogowskiej wznoszą się perły socrealistycznej architektury a'la Gomułka i Gierek plus pusty, ogrodzony i zarośnięty chwaściorami plac. Czy nie można w tym miejscu pokusić się o kamieniczki takie jakie wznoszą się po drugiej stronie ratusza? A bloki przerobić na coś a'la kamieniczki. Tak żeby lubiński "rynek" zaczął przypominać w końcu rynek? Tylko do tego potrzeba gospodarza z prawdziwego zdarzenia, człowieka obdarzonego wizją, poczuciem/wyczuciem estetyki i dobrym smakiem a więc zupełne przeciwieństwo R.R., który najchętniej zamieniłby Lubin w mekkę marketów wszelkiej maści i kościołów....

2 sierpnia 2012 godz. 21:24 - Pan M....
Raczyński niszczy historię
Raczyński z zawodu historyk ma gdzieś klimat, atmosferę, duszę i historię tamtego miejsca i budynek postawiony jeszcze przez władze niemieckie i przerobiony przez komunę, który można by odnowić i dokonać renowacji w duchu historycznym zamierza zastąpić plastikowym, tandetnym, pstrokatym psującym cały urok tej okolicy węzłem przesiadkowym. Przecież można znaleźć dla tego budynku jakieś sensowne zastosowanie zanim nastąpi przywrócenie połączeń kolejowych do Lubina. Moim zdaniem jako mieszkańcy powinniśmy wymusić odbudowę dworca w duchu przedwojennym. Mamy chyba w Lubinie jakiegoś naczelnego architekta plus uzgodnić z wojewódzkim konserwatorem zabytków...

3 sierpnia 2012 godz. 11:12 – Skarabeusz
Co z zabytków Raczyński jeszcze rozwali? Lubin przed wojną był małym urokliwym miasteczkiem około 10 tysięcznym, gdzie stacjonował pułk niemieckich Dragonów. W trakcie wojny owszem ucierpiało trochę kamienic, ale nie doszło do holocaustu rynku jak w Głogowie. Po wojnie mądra komusza głowa 1 z 2 ustaliły, że zamiast bloki dla ludności budować poza centrum a to odbudować rozwalą resztę centrum i postawią tam bloki cegłę oddając Warszawie. W ten sposób rozwalili nam budynek Sądu, gdzie potem postawili towarowiec, zabytkowy pałac w Parku Wrocławskim(murowana atrakcja turystyczna w obecnych czasach)i dom Fryderyka I, bo musieli stawiać szkołę. Teraz Raczyński rozwalił zabytkowy dom na I Maja, budynek poczty cesarskiej plus dworzec. Dalej straszy także dziura w rynku, nie wspominając o jego zabudowie. W normalnym mieście takim jak Głogów, Polkowice czy Legnica dochodzi do rewitalizacji rynku i przywrócenia mu dawnego blasku plus ponad wszystko chroni się zabytkowe budynki. Nawet jeśli się je burzy odbudowuje w dawnym kształcie- Rudna. Niestety lubiński prezydent ma się za boga i to on decyduje co ma stać a co nie. Zobaczymy jaką tandetę nawiązującą do kamienic postawi w miejscu poczty, jak to będzie takie dziadostwo jak w Głogowie to proponuję mieszkańcom to wysadzić w powietrze. ;) Poza tym wolimy stary dworzec a nie jak ktoś powiedział kiosk ruchu plus plastikowe wiaty plus wciąż czekamy na powrót eleganckiego rynku panie prezydencie...

Więcej komentarzy:
http://www.lubin.pl/aktua...a_w_oczach.html

andros - Sob Sie 04, 2012 10:13

Kogo lubinianie chcieliby zobaczyć/posłuchać podczas kolejnych Dni Lubina?

Na dziś (według komentarzy), to:

Lady Pank, Krzysztofa Krawczyka, Dżem, Enej, Skrillex, Kult , Mazowsze, Tede, Jarzębinę, Matallicę, Korna, SOAD, Queen, Bon Jovi, Eleni, Reni Jusis, Marylę Rodowicz, Snoop Dogg, Morrisona, Guns N`Roses, Pearl Jam...

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...dni_lubina.html

*Na razie bez komentarza...

andros - Sob Sie 04, 2012 10:22

Jesień Teatralna w Lubinie

Bilety są rozchwytywane
Jeszcze nie rozpoczęła się sprzedaż, a jedynie ruszono z rezerwacją, a bilety rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Jesień Teatralna, czyli maraton z teatrem, który w Lubinie organizowany jest już od kilku lat, niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem. – Karnetów już praktycznie nie mamy, ale są jeszcze bilety na poszczególne przedstawienia – mówi Gabriela Donczew, specjalista do spraw projektów teatralnych z Centrum Kultury Muza.
Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...chwytywane.html

Na początek koncert
W tym roku Jesień Teatralna rozpocznie się koncertem. I to nie byle jakim, bo zaśpiewają podczas niego lekarze, naukowcy, przedsiębiorcy i ludzie wolnych zawodów, między innymi profesor Jan Miodek, znany językoznawca. 21 września o godzinie 18 w dużej sali Muzy wystąpi Sygnit Band.
Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ek_koncert.html

andros - Pon Sie 06, 2012 22:37

Lubińska Kapela Podwórkowa

Kapela podwórkowa Lubin City zagra w najbliższą niedzielę w parku za Muzą. To kolejny występ z wakacyjnego cyklu „Koncerty w altanie.

Grupa wystąpi 12 sierpnia o godzinie 18. Wstęp jest bezpłatny.

Lubin City gra i śpiewa szlagiery takich kapel i wykonawców, jak: Czerniakowska, Chmielna, Stasiek Wielanek, Stanisław Grzesiuk, muzykę z kresów oraz własne swojskie klimaty.

Grupa to: Zygmunt Goś - wokal, instrumenty perkusyjne, Edward Kastrzyszyn - skrzypce, akordeon, Andrzej Siwak - wokal, gitara elektroakustyczna, Robert Sobstyl - wokal, akordeon, instrumenty klawiszowe, Ignacy Feliczak - wokal, gitara basowa i Małgorzata Lupa - skrzypce elektroakustyczne.
http://www.lubin.pl/aktua..._w_altanie.html

*Fajna taka kapela...Gratuluję pomysłu. Jednocześnie pozdrawiam wszystkich muzyków Kapeli, a w szczególności tych, których znam osobiście, tj. Małgosię, Roberta i Ignaca...
Na przestrzeni lat w Lubinie było kilka podobnych grup folkowych, ale chyba żadnej nie udało się dłużej przetrwać i na stałe zapisać w lokalnych kronikach kulturalnych...Może Lubin City będzie pierwszy...

andros - Czw Sie 09, 2012 12:06

Z muzyką...na sen

- Kilka razy przyjeżdżała policja i straż miejska, bo mieszkańcy okolicznych bloków nie mogli zasnąć. Kończyliśmy imprezę, ale ludzie wciąż nie chcieli zejść z parkietu. To chyba najlepszy dowód na to, że w Lubinie wciąż brakuje muzyki klubowej - mówią organizatorzy lubińskiego cyklu występów DJ-skich pod nazwą „Lubin nie śpi!”.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_wzgorzu.html

andros - Czw Sie 09, 2012 14:52

Kultura historyczna

To szczególny dla lubinian rok. Ostatniego sierpnia przypada bowiem 30. rocznica Zbrodni Lubińskiej. Tę wyjątkową rocznicę postanowiono uczcić równie wyjątkowo – mieszkańcy będą mogli wrócić pamięcią do wydarzeń z 31 sierpnia 1982 i wziąć udział w ich rekonstrukcji.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ji_zbrodni.html

andros - Sob Sie 11, 2012 10:54

Polubili to w internecie...i na Wzgórzu Zamkowym

Jedna z największych wytwórni muzycznych w kraju wydała mu singla. Jego funpage na facebooku polubiło ponad 3 000 osób, a menadżer holenderskich gwiazd muzyki klubowej, Stijn Wouters, chce nawiązać z nim współpracę. Adrian Chrzanowski - bo o nim mowa - ma 17 lat i zajmuje się produkcją muzyczną. Ale choć pochodzi z Lubina, jego muzykę głośniej słychać poza granicami naszego miasta.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...siace_osob.html
Jeszcze więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58586/78/

*Okazuje się coraz częściej, że dzisiaj szamanem może być w zasadzie każdy. Można być samoukiem i łamać, naginać zasady rządzące światem muzyki. Można tworzyć własne style, żeby nie utonąć w magmie komercji. Młodzi "artyści" mocno atakują ogólnopolski i lokalny rynek muzyczny tworząc na domowym sprzęcie...

andros - Sob Sie 11, 2012 23:24

Sport, kultura...i demolka...

Wandale zniszczyli minionej nocy wystawę plenerową „Olimpijczycy Zagłębia Miedziowego”, znajdującą się przy deptaku w pobliżu pomnika Solidarności.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...portowcach.html

*Ciekawe kto za to wszystko płaci? Oczywiście to tylko kolejne pytanie retoryczne z mojej strony...

andros - Wto Sie 14, 2012 14:41

Zmiany w składzie osobowym Komisji Oświaty i Kultury Rady Miejskiej?

W dniu 21 sierpnia 2012r. o godz. 15.00 odbędzie się  XXVII  Rady Miejskiej w Lubinie w Sali Konferencyjnej Nr 126 Urzędu Miejskiego w Lubinie, przy ul. Kilińskiego 10.

Porządek posiedzenia:
1. Informacje Przewodniczącego Rady.
2. Uchwała w sprawie zwolnienia dyrektorów szkół i przedszkoli od obowiązku realizacji tygodniowego wymiaru godzin - inicjatywa uchwałodawcza Prezydenta Miasta - PROJEKT NR 43/2012.
3. Uchwała w sprawie zmiany składu osobowego Komisji Oświaty i Kultury - inicjatywa uchwałodawcza Przewodniczącego Rady - PROJEKT NR 44/2012.
4. Wnioski, interpelacje i zapytania radnych.
http://naszlubin.pl/lubin...-w-lubinie.html

*Generalnie chyba dobrze się dzieje, że planowane są zmiany. Bo jakoś dotąd nie za wiele było słychać o działaniach tej komisji ws. kultury. Nigdzie też nie można zapoznać się z „urobkiem”, jaki ona osiągnęła w tej dziedzinie. Interesujące jest np.:
-czy mieszkańcy zgłaszali do tych radnych swoje zapytania, opinie, oceny, wnioski, pomysły na rozwijanie sfery kultury w mieście,
-jak radni korzystali dotąd ze swoich uprawnień dla dobra kultury lokalnej,
-jakie dzięki radnym nowe szanse zyskało środowisko miejscowych twórców, artystów i animatorów ?

andros - Czw Sie 16, 2012 10:09

Zawadka: Zawsze znajdzie się jakiś kretyn

"W każdym społeczeństwie znajdzie się jakiś kretyn, który będzie chciał pokazać swojej koleżance, jaki on jest silny i coś kopnie lub wyciągnie nóż sprawdzając, jaki jest ostry". Tak Marek Zawadka, dyrektor lubińskiego Ośrodka Kultury "Wzgórze Zamkowe" skomentował zniszczenie wystawy poświęconej olimpijczykom Zagłębia Miedziowego.

Komentarze internautów
1. Dodane przez do dyrektora.., w dniu - 16-08-2012 09:59
Nie wypadałoby używać dyrektorowi takich słów...ale jak człowieka nie cierpię to ,,czapkę z głów''...że nazwał chuligana po imieniu...!!!!!!!!!!!
2. Dodane przez luka, w dniu - 16-08-2012 10:10
górnictwo jest siłom i potengom
3. Dodane przez brrr, w dniu - 16-08-2012 10:38
Lubin nie śpi? I co robi, wyżywa się na planszach wystawowych. Takich przypadków historia Wzgórza nie odnotowuje w swoim kronikach. Może warto zastanowić się głębiej nad taką reakcją społeczności, a dokładniej odbiorców kultury tego miejsca.ZAL... Swoją drogą nawet ten haniebny akt może stanowić okazje do osobistego lansu.
4. Dodane przez Mała, w dniu - 16-08-2012 12:08
Szacun dla tego człowieka - wreszcie ktoś nazwał zjawisko po imieniu nie bojąc się o własny stołek.
5. Dodane przez xxx, w dniu - 16-08-2012 12:52
Panie Dyrektorze co znaczy słowo "kretyn" ? Jest Pan lekarzem i diagnozuje Pan ludzi bez niezbędnych badań ? Czy chciał Pan po prostu obrazić i ubliżyć temu kolesiowi ? Kolega na pewno nie grzeszy nadmiarem rozumu ale takie słowa z ust takiego Dyrektora ... gdyby skierowane były do mnie spotkalibyśmy się w Sądzie ... i wiem czyje byłoby na wierzchu ... pozdrawiam.
6. Dodane przez do Małej, w dniu - 16-08-2012 13:55
Stołek za jedyne 200 tysiaczków rocznie pewny, do czasu istnienia układu.[...], a miało być oszczędnie w kulturze.Jeden dyrektor po co trzech. Powstał układzik i jest, jest kasa...

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58657/78/

*Czyżby to miał być jeden z przejawów/manifestacja jakiejś grupowej tożsamości lokalnej...? Pocieszające jedynie jest to, że trzy lata temu było gorzej...

andros - Sob Sie 18, 2012 13:31

Raz na ludowo

Dziesięć zespołów muzycznych weźmie udział w VIII Biesiadzie Zespołów Folklorystycznych Zagłębia Miedziowego „Raz na ludowo”. Imprezę zaplanowano na niedzielę, 26 sierpnia.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_ludowo_.html

Marek Zawadka - Nie Sie 19, 2012 00:14

andros napisał/a:
Raz na ludowo

Dziesięć zespołów muzycznych weźmie udział w VIII Biesiadzie Zespołów Folklorystycznych Zagłębia Miedziowego „Raz na ludowo”. Imprezę zaplanowano na niedzielę, 26 sierpnia.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_ludowo_.html


a jednak coś z III Rzeszy albo coś co wymagają od dzieci w sprawdzianie w 6 klasie

Elementarne - gdzie?
Tak trudne? czy aż tak bolesne:)

Marek Zawadka - Nie Sie 19, 2012 00:18

andros napisał/a:


*Czyżby to miał być jeden z przejawów/manifestacja jakiejś grupowej tożsamości lokalnej...? Pocieszające jedynie jest to, że trzy lata temu było gorzej...


I też manipulacja:)
wklejając cytaty:) a nie tłumacząc dlaczego trzy lata było gorzej.
Niestety Pan red Tomasz trochę uprościł sytuację
Zniszczeń nie jest tak dużo i mieszkańcy Lubina z szacunkiem odnoszą się do tego co jest wystawiane
Poza ... ale to były dwie - trzy sytuacje przez 7 lat plus kradzież 3 konstrukcji pod Muzą.

Naprawdę należy zadbać o warsztat krytyczny. Kopiowanie dzienników i mediów to cięzka sprawa. Z metodologii trzeba wiedzieć - kto jest właściecielem, czy fora otwarte czy zmknięte, kto moderuje... itd. Panie Andrzeju. Jakość!

andros - Pon Sie 20, 2012 18:41

Marek Zawadka napisał/a:
andros napisał/a:
Raz na ludowo

Dziesięć zespołów muzycznych weźmie udział w VIII Biesiadzie Zespołów Folklorystycznych Zagłębia Miedziowego „Raz na ludowo”. Imprezę zaplanowano na niedzielę, 26 sierpnia.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_ludowo_.html


a jednak coś z III Rzeszy albo coś co wymagają od dzieci w sprawdzianie w 6 klasie

Elementarne - gdzie?
Tak trudne? czy aż tak bolesne:)


*Oczywiście, całe życie człowiek się uczy swoich różnych warsztatów, nie mniej jednak jakością warsztatu krytycznego zaprezentowanego powyżej czuję się powalony na deski...i dziękuje, ale w swojej edukacji nie skorzystam z takiego wzorca/przykładu... :kosa:

andros - Sro Sie 22, 2012 16:21

Marek Zawadka napisał/a:
andros napisał/a:


*Czyżby to miał być jeden z przejawów/manifestacja jakiejś grupowej tożsamości lokalnej...? Pocieszające jedynie jest to, że trzy lata temu było gorzej...


I też manipulacja:)
wklejając cytaty:) a nie tłumacząc dlaczego trzy lata było gorzej.
Niestety Pan red Tomasz trochę uprościł sytuację
Zniszczeń nie jest tak dużo i mieszkańcy Lubina z szacunkiem odnoszą się do tego co jest wystawiane
Poza ... ale to były dwie - trzy sytuacje przez 7 lat plus kradzież 3 konstrukcji pod Muzą.

Naprawdę należy zadbać o warsztat krytyczny. Kopiowanie dzienników i mediów to cięzka sprawa. Z metodologii trzeba wiedzieć - kto jest właściecielem, czy fora otwarte czy zmknięte, kto moderuje... itd. Panie Andrzeju. Jakość!


*I do kogo znów te pretensje o rzekomą manipulację...Do mnie, że czegoś nie napisałem? I znów ten wydumany zarzut....
Wystarczy, że zainteresowany internauta kliknie podany link i poczyta sobie, dlaczego trzy lata temu było gorzej...
Poza tym albo trzeba autoryzować tekst, żeby dziennikarze nie upraszczali sytuacji, albo lepiej to wytłumaczyć dziennikarzowi w udzielanej wypowiedzi dla prasy...
Naprawdę, na takim stanowisku trzeba koniecznie zadbać o jakość warsztatu wypowiedzi dla mediów...i w ogóle... :kosa:

andros - Sob Sie 25, 2012 11:34

Zajęcia gitarowe w Młodzieżowym Domu Kultury

Dnia 3 września 2012 r. w Młodzieżowym Domu Kultury rozpoczyna się kolejna edycja całorocznych zajęć szkoleniowych w klasie gitary (klasycznej, popularnej i elektrycznej). Zajęcia – jak zawsze - skierowane są do wszystkich zainteresowanych gitarzystów początkujących, kontynuujących oraz zaawansowanych.
Zapisy będą prowadzone od godziny 16.00 w sali 113.


Podstawowe atuty zajęć gitarowych w MDK

-najniższa w mieście odpłatność;

-wieloletnie doświadczenie osoby prowadzącej zajęcia (ponad 40-letni staż w grze na gitarze; 30-letnia praktyka i doświadczenie pedagogiczne/nauczycielskie/instruktorskie w prowadzeniu tego typu zajęć);

-indywidualny i otwarty charakter zajęć prowadzonych w atmosferze akceptacji, serdeczności, zachęty i wsparcia (indywidualizacja metod dydaktycznych, nieograniczony dobór atrakcyjnych dla uczestników ćwiczeń przygotowawczych, wskazanego/oczekiwanego przez uczestników repertuaru stałego i oryginalnych opracowań własnych);

-relaksacyjne zabawy i ćwiczenia rytmiczne na instrumentach perkusyjnych (congach, bongosach).

Początkujący gitarzyści

-zapoznają się z podstawowymi technikami gry solowej (apoyando, tirando) i akordowej (łatwymi chwytami akordowymi, typowymi sposobami akompaniamentu, jak arpeggio, akompaniament ragtimowy oraz podstawami akompaniamentu „sekcyjnego” - uniwersalnymi rytmami ("parowozowym", „folkowym”, „charlestonowym”, „rumbowym”, „meksykańskim”) wykonywanymi na gitarze i instrumentach perkusyjnych;

-w trakcie zabaw rytmicznych i ćwiczeń na instrumentach perkusyjnych zdobędą podstawowe umiejętności gry na congach i bongosach oraz rozwiną poczucie rytmu muzycznego i koordynację ruchową;

-uzyskają fachowe porady dotyczące skutecznej techniki gry na gitarze, eksploatacji i konserwacji instrumentów oraz pomoc praktyczną, (w wyborze i zakupie instrumentu, strojeniu instrumentów, wymianie strun itp.).

Kontynuujący/zaawansowani gitarzyści

-rozwiną posiadane umiejętności i opanują m.in. sztukę rozwiniętego akompaniamentu „sekcyjnego” przebojów i standardów muzyki pop-rockowej (także przez siebie wybranych);

-zapoznają się z klasyczną formą bluesa (12-taktową zwrotką, tzw. chorusem) oraz jego harmonią (opartą na triadzie harmonicznej – tonice, dominancie i subdominancie);

-muzykując w małej grupie instrumentalnej, zapoznają się z ciekawymi tematami i solówkami opartymi na skali pentatonicznej molowej, eolskiej i skali bluesowej; stylowymi akompaniamentami opartymi na ciekawych chwytach akordowych i podziałach rytmicznych charakterystycznych dla muzyki popularnej, bluesowej, rockowej i jazzowej;

Wszystkie osoby zainteresowane grą na tym popularnym instrumencie

-zidentyfikują niektóre elementy swoich uzdolnień muzycznych, tj. czynników słuchowych (poczucia wysokości dźwięku); czynników muzycznych (pamięci muzycznej, poczucia rytmu); czynników kinestetyczno-ruchowych (precyzyjności i koordynacji ruchowej, siły i wytrzymałości); czynników motywacyjnych (zainteresowań, postaw, cech charakteru);

-uzyskają możliwości prezentowania swoich zdolności muzycznych/gitarowych i aktualnych umiejętności podczas występów/koncertów okolicznościowych organizowanych w MDK oraz na terenie miasta, gminy i powiatu lubińskiego;

-mogą kontynuować szkolenie uczestnicząc w nieodpłatnych zajęciach organizowanych w MDK podczas ferii zimowych oraz/lub wakacji letnich.

Więcej:
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?p=44059#44059

andros - Nie Sie 26, 2012 18:10

Sierpniowe przebudzenie/reaktywacja portalu...? :-o

Po czterech miesiącach przerwy (marazmu i stagnacji) na kulturalnym portalu miasta znów zaczęły ukazywać się aktualne informacje o niektórych imprezach muzycznych (El Tango oraz Sygit Band w Muzie) i rocznicowej wystawie na Wzgórzu Zamkowym.
Na razie zauważyłem tyle...W innych działach - po staremu...

Więcej:
http://www.pogodzinach.lubin.pl/

*A więc kulturalny portal miasta jednak znów nadaje... ;-)

andros - Nie Wrz 02, 2012 10:22

„Muzyka z Oblężonego Miasta”

Festiwalu dzień pierwszy
Scoffers, Raz, Dwa, Trzy, Ania Dąbrowska oraz Stanisław Soyka z zespołem wystąpili na dziedzińcu Wzgórza Zamkowego. (...)
Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...n_pierwszy.html

Drugi dzień Muzyki z Oblężonego Miasta
Dzisiaj kolejny dzień festiwalu Muzyki z Oblężonego Miasta. Na dziedzińcu ośrodka kultury Wzgórza Zamkowego wystąpią Arka Noego, Luxtorpeda, Apteka i na koniec My Riot.
Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/58959/78/

andros - Czw Wrz 20, 2012 08:56

Uchwałą Rady Miejskiej w Lubinie z dnia 21 sierpnia 2012 r. zmieniony został
skład osobowy Komisji Oświaty i Kultury. W związku ze złożeniem rezygnacji
odwołano Panią Dorotę Dutkanicz ze składu Komisji.
http://www.um.lubin.pl/do...261&idmp=49&r=o

*Czy to ma/będzie miało jakieś znaczenie dla lubińskiej kultury?

andros - Czw Wrz 27, 2012 10:19

Otwarty konkurs ofert - kolejna szansa dla lubińskiej kultury...

Zarząd Powiatu w Lubinie ogłasza konkurs ofert na powierzenie lub wsparcie wykonania zadań publicznych wynikających z "Programu współpracy Powiatu Lubińskiego z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art. 3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na 2012 rok"

Więcej:
http://bip.sp-lubin.dolny...02&idmp=227&r=r

andros - Sob Paź 06, 2012 21:39

Gdzie się podziewają lubińskie media?

Od jakiegoś czasu garaże wzdłuż ulicy (chyba Budziszyńskiej) najpierw poddane zostały termomodernizacji (ociepleniu styropianem i odmalowaniu). Teraz sukcesywnie ich ściana pokrywana jest portretami znanych postaci historycznych (m.in. Mieszka I i Napoleona Bonaparte).

Ciekawy projekt kulturalny/plastyczny, który chyba urodził się w ciszy i realizowany jest bez medialnego nagłośnienia... Oficjalnie nie wiadomo kto jest autorem tego projektu, jaka jest jego geneza i główna idea/przesłanie, nie wiadomo kto go realizuje...

Szkoda, bo pomysł przedni i godny jest nagłośnienia nawet - a może przede wszystkim - w początkowej fazie realizacji...

andros - Sob Paź 06, 2012 22:44

Przyczynek do refleksji nt. „kulturalnej-politycznej” świadomości lubinian

Kilka dni temu w mediach elektronicznych pojawiła się informacja o realizacji drugiej edycji projektu pn. „Kultura kreatywności” organizowanego przez Młodzieżowy Dom Kultury pod kierunkiem Anny Wiśniewskiej i Beaty Zioło.
http://naszlubin.pl/kultu...ologicznej.html

Generalnie temat nie wzbudził wśród internautów wielu emocji powodujących jakiś gwałtowny wysyp komentarzy – jak to zwykle bywa po głośnych wydarzeniach politycznych lub kulturalnych. Nie mniej jednak tych kilka komentarzy, które się pojawiły jest zastanawiających. Dotyczą one nie meritum sprawy nakreślonej w informacji medialnej, a nawiązują do... polityki. Główny wpis dotyczył jedynie dylematu: „Czy Pani Anna Wiśniewska to ta, która startowała do Rady Miejskiej z Platformy? Chyba jej ulotki widziałam na Przylesiu.”
http://elubin.pl/wiadomosci,8831.html

I w zasadzie nie ma w tym nic nadzwyczajnego, że ktoś ma jakieś skojarzenia, coś sobie próbuje przypominać – pyta.

***
Jak wiadomo niepowodzeniem zakończył się kolejny start w wyborach samorządowych 2010 roku przedstawicieli środowiska kultury – w tym sporej grupy zacnych osób. Pojedyncze osoby startowały wtedy z różnych list, uzyskując może niekiedy całkiem przyzwoite poparcie, ale i tak nic nie osiągając - z jednym właściwie wyjątkiem...

Lista osób związanych ze sferą kultury, które zauważyłem wtedy na listach wyborczych

1)Kamil Kulczycki – wokalista grupy bluesowej The Mohers Band (lista: Stowarzyszenie Nowy Lubin)
2)Małgorzata Życzkowska-Czesak – dyrektorka MIK (lista: Lubin 2006)
3)Marek Zawadka – dyrektor CK Muza (lista: Lubin 2006)
4)Julian Wojtowicz – muzyk (lista: Lubin 2006)
5)Henryk Rusewicz – prezes STK (lista: PiS)
6)Marek Rippel – prezes TMZL (lista: PiS)
7)Marek Bajerski – animator kultury (lista: PiS)
8)Edward Wóltański – organizator życia społecznego i kulturalnego regionu (lista: PiS)
9)Janina Stępień – animatorka kultury (lista: PO)
10)Ludwik Gadzicki – poeta, emerytowany nauczyciel (lista : PO)
11)Anna Wiśniewska – artystka plastyk (lista: PO)
12)Lidia Głodowska – instruktorka teatralna (lista: PO)
13)Wiesław Malec - emerytowany dyrektor PSM I stopnia (lista: Teraz Lubin)
14)Janusz Łucki – dyrektor GOK w Raszówce (lista: Teraz Lubin)

*Warto może przy tym zauważyć, że spośród liczących się partii i ugrupowań politycznych (Lubin 2006, PO, PiS, Teraz Lubin, SLD) tylko ta ostatnia partia w ogóle nie wystawiła przedstawicieli środowiska kultury na swoich listach wyborczych.

Już po wyborach w radzie miejskiej deklarowała radna PO, Ksenia Dowhań-Domańska, że chciałaby się zająć kulturą.
http://www.lubin.pl/aktua...mu_na_rece.html
Wydawało się też, że sprawami kultury będzie się interesował/zajmował również Kasper Nowak (lista: Lubin 2006).

Czy z perspektywy dwóch lat dokonany wybór coś zmienił w kwestii, że słabe, mocno spolaryzowane i rachityczne lokalne środowisko kultury bardziej się zintegrowało, trochę urosło w siłę, zbudowało silniejsze lobby i występuje wobec władzy samorządowej w roli partnera?

Gdyby Pani Anna Wiśniewska dostała się do rady to przynajmniej lubińskie środowisko kultury, a w szczególności lubińscy artyści, mieliby swojego przedstawiciela w samorządzie...

andros - Pon Paź 08, 2012 14:23

Uderz w stół i...lubińskie media powoli się odnajdują...

Historia Lubina na tyłach garaży

Przed nim jeszcze wiele pracy, ale już teraz widać, że będzie co podziwiać – na garażach przy ulicy Budziszyńskiej powstaje właśnie nowe graffiti. A właściwie mural, czyli dekoracyjne malarstwo ścienne. – To będzie historia Polski, uwzględniająca historię Lubina i naszego regionu – opowiada autor malunku.

Wykonanie malowidła lubińskiemu artyście zleciła spółdzielnia mieszkaniowa Nasza Chata. Jak nas poinformowali pracownicy spółdzielni, pomysł pojawił się, kiedy dyskutowano na temat odnowienia elewacji garaży. – Uznaliśmy, że na odmalowanych ścianach zaraz pewnie pojawiłyby się jakieś grafy, więc lepiej żeby ktoś to zrobił profesjonalnie – przyznają.

I tak zadanie trafiło do lubinianina posługującego się pseudonimem 179M. Tego samego, który w porozumieniu z kibicami stworzył większość grafów dotyczących Zagłębia Lubin i naszego miasta.

– Teraz mam trochę więcej swobody. Sam mogę przygotować cały projekt – opowiada autor malowidła. – Pojawią się tam postaci związane z historią Polski, ale dotyczące Śląska. A na końcu trochę historii Lubina, ze Zbrodnią Lubińską włącznie. Na razie wykonana jest dopiero niewielka część – opowiada lubinianin.

Artyście zależy, aby jego dzieło spełniało też funkcje edukacyjne. – Żeby patrząc na nie, najmłodsi mogli poznać historię naszego regionu – dodaje.

Prace mają potrwać jeszcze około miesiąca. Dopiero później dzieło będzie gotowe. Przy jego powstawaniu pomogła też jedna z lubińskich firm budowlanych, która przygotowała ścianę, na której powstaje malowidło.

Więcej jego prac „179M”można zobaczyć tutaj:
www.facebook.com/pages/17...k=photos_stream

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ach_garazy.html

*Trzeba tylko mieć nadzieję, że na tym dziele nie pozostawią swoich znaków jacyś wandale...

andros - Sro Paź 10, 2012 09:38

Finanse dla lubińskiej kultury

Filmy w 3D oraz w wersji cyfrowej już wkrótce wyświetlane będą w lubińskim kinie Muza. Zostanie tam zamontowany projektor cyfrowy, warty około 325 tysięcy złotych.
(...)

Sprzęt cyfrowy udało się kupić, dzięki dofinansowaniu z Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej z programu cyfryzacji małych kin. Drugą połowę dołożyło miasto.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...owy_sprzet.html

*Lepiej późno niż wcale...

andros - Sro Paź 10, 2012 15:16

A u sąsiada... - Podziękują „Bitlesom”

Przyjaciele różnych kulturalnych światów chcą podziękować zespołowi The Beatles za ich wkład w kulturę i młodość milionów ludzi na całym świecie, za to, że po prostu byli. Mija bowiem dokładnie 50 lat od chwili, gdy ukazał się pierwszy singiel a zarazem wielki przebój słynnej czwórki z Liverpoolu, piosenka "Love Me Do".

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/59635/149/

Komentarz internauty
1. Dodane przez masakra, w dniu - 10-10-2012 21:43
brak slow. po co to komu ? no Panie Jacku, nazwisko zobowiazuje to tak dziwacznych dzialan. zenada - tylko to mi do glowy przychodzi.

*Z powyższym komentarzem zasadniczo się nie zgadzam...
Na przestrzeni lat spotkałem się (i nadal się spotykam) z różnymi dziwacznymi pomysłami w sferze kultury... Natomiast dla kogoś, kto pamięta klimat tamtych czasów, kto wychował się na tej muzyce, pomysł wcale nie wydaje się ani dziwaczny, ani masakryczny... To trochę taka muzyczna moda retro i nawet szkoda, że nikt w Lubinie o tym nie pomyślał... A mamy przecież w okolicy przynajmniej dwa zaspoły, które od lat z powodzeniem do dziś kultywują muzykę The Beatles (w Lubinie The Liverpool a w Polkowicach The Postman).

andros - Pią Paź 12, 2012 10:28

MDK bije rekordy popularności

Wrzesień był miesiącem zapisów na zajęcia w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie. Młodzi lubinianie i tym razem nie zawiedli. Do wszystkich sekcji istniejących w MDK zapisało się w sumie 1258 wychowanków! Przed nimi teraz rok pracy, nauki i zabawy w jednym z 34 kół działających w MDK.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...opularnoci.html

*Nie od dziś wiadomo, że Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie to dobrze zorganizowana i wyposażona oraz rozwijająca się placówka. Ma bogatą ofertę programową i od lat realizuje wiele projektów edukacyjnych na rzecz dzieci i młodzieży ze wszystkich środowisk, szczególnie tych, których nie stać na drogie zajęcia prywatne. Dzięki temu jest więc ona wiodącą placówką edukacji pozaszkolnej w mieście i powiecie oraz najbardziej dostępną (dla setek i tysięcy dzieci i młodzieży) placówką edukacji pozaszkolnej, oferującą wartościowe programy wychowawcze, kulturalne, artystyczne i bezpieczne warunki do odkrywania, kształtowania oraz rozwijania talentów.

andros - Czw Paź 18, 2012 10:43

Polecają/podpowiadają kierownictwu Wzgórza Zamkowego

"W Lubinie nie było browaru. Raczej nie było. Pewnie warzono piwo na potrzeby lokalne. Tyle, że czy to musi być browar, żeby się napić dobrego piwa. Może nawet nie tyle napić - tylko spróbować czegoś nowego. Można też popatrzeć jak się robi piwo. No i nauczyć się odróżniać portera od pszenicznego bądź ale od lagera".

Napisaliśmy dzisiaj o Oktoberfest w Lubinie i tekście zamieszczonym na stronie festiwalu. Reakcja internauty była natychmiastowa a Wzgórzu Zamkowemu nieźle się zebrało za brak wiedzy o historii miasta - "Pierdu, pierdu, w takim razie mocno się mylą. Browar w Lubinie był zawsze. Od średniowiecza - budynek dzisiejszego Biura podróży na ul. Odrodzenia 3A to budynek dawnego browaru. Bezpośrednio przed wojną były w Lubinie nawet dwa browary. Kierownictwu Wzgórza Zamkowego polecam strony: http://www.lueben-damals.de/brauerei.html oraz http://www.lueben-damals....eien.html" - pisze nasz czytelnik.

Źródło: http://naszlubin.pl/lubin...m.html#comments
oraz http://elubin.pl/wiadomosci,8911.html

*Czyżby zawiódł „warsztat” historyczny... :?:

andros - Nie Paź 21, 2012 21:19

Kulturalna ambasadorka naszego miasta...

Wkrótce w Lubinie nastąpi otwarcie nowego projektu kulturalnego Villa Cuprum Lubin, w którym swój duży udział ma Amelia Krzeszowska. Kim jest Amelia? Na pewno jest malarką, niezwykle wysmakowaną kolorystką, absolwentką ASP we Wrocławiu. Jest też związana z Lubinem, bo tutaj się urodziła i mieszkała przez 12 lat. Zainteresowania i pasje Amelii są ogromne - maluje, fotografuje, pisze, tworzy projekty.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...a-w-wiecie.html

andros - Sro Paź 24, 2012 10:15

Muzyczny ambasador naszego miasta...?

Percival Schuttenbach robi światową karierę

Dawno nie było Percivalowych wieści. Pora to nadrobić. Co więc słychać w świecie Percivala? - Za nami "Rock in Szczecin - folk edition". Można powiedzieć, że Percival Schuttenbach wyszedł z tej imprezy z tarczą, a nawet wieloma tarczami. Koncert polskiego przedstawiciela na tej międzynarodowej imprezie nie tylko nie ustępował w niczym występom takich sław jak Dalariada czy Arkona, ale wręcz przez część publiczności okrzyknięty został najlepszym i najbardziej energetycznym występem tego wieczoru.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...tow-karier.html

*No to mamy wreszcie jakiś spektakularny, znaczący sukces... nawet na arenie międzynarodowej lubińskiej kapeli...

Z godną pochwały determinacją, od lat Mikołaj robi swoje...
Czy ją, tzn. światową karierę Percival zrobi, czy nie i tak od lat należy do elitarnego grona ambasadorów lubińskiej kultury muzycznej. Zarówno Percival Schuttenbach jak i Rivendell są to perełki naszej lokalnej kultury, które – moim zdaniem – nigdy nie były i nie są w dostatecznym stopniu wykorzystywane przez miasto do kreowania swojego korzystnego „kulturalnego” wizerunku.
Moje gratulacje!


***

Jeśli mielibyśmy zaczynać to od nowa, zaczęlibyśmy od kultury - Jean Monnet (architekt wspólnot europejskich)

andros - Pon Paź 29, 2012 09:55

Wirtualny mariaż...?

Na oficjalnej stronie internetowej Opery Wrocławskiej można przeczytać, że w czerwcu na stadionie Zagłębia Lubin zostanie wystawiona „Aida” - monumentalne dzieło Giuseppe Verdiego. Problem jednak w tym, że ani władze lubińskiego klubu, ani KGHM Polska Miedź, nie mają o niczym pojęcia. 

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/59911/78/

andros - Czw Lis 01, 2012 12:59

Wspomnienie o Tadeuszu Stojku

Cztery lata temu zmarł nasz największy mentor, przyjaciel i nauczyciel Tadeusz Stojek, który pokazał nam inny świat. Wiemy, że Tadziu czuwasz nad nami, a my drogi Tadziu pamiętamy o Tobie i mamy Cię zawsze w swoich sercach. W tym szczególnym dniu dla wszystkich, w dniu Wszystkich Świętych wspominamy Cię jak kogoś z naszej rodziny, jesteś nam szczególnie bliski /redakcja/

*Wiele osób wiązało uzasadnione nadzieje, że Tadeusz Stojek, jako Ojciec Duchowy lubińskiej kultury niezależnej poprowadzi w inny wymiar miejscowych artystów, twórców, organizatorów kultury i ich sojuszników...Niestety, wielki żal ogarnął tych, co pragnęli czynnie uczestniczyć w tej wędrówce...

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,9007.html
http://naszlubin.pl/lubin...szu-stojku.html

***

W najbliższy wtorek minie rok od śmierci znanego lubińskiego polonisty Ludwika Gadzickiego. Charyzmatyczny nauczyciel z dawnego technikum górniczego w Lubinie i zarazem najwierniejszy widz legnickiego teatru, pośmiertnie został patronem tej sceny. Artyści, których przez dziesiątki lat wraz ze swymi uczniami oklaskiwał i podziwiał, podziękowali mu za niespotykaną nigdzie wierność i miłość do ich profesji, nadając miejscu swej pracy imię nadzwyczajnego widza.

Ostatnią premierą, jaką obejrzał Ludwik Gadzicki , była „Orkiestra” – spektakl poświęcony górniczej historii Lubina. Jak na ironię, to zawsze on przyjeżdżał do Legnicy na inauguracje teatralnych widowisk. Jednak na półtora miesiąca przed jego śmiercią, we wrześniu ubiegłego roku, było odwrotnie. To legnicki zespół przybył z premierą do Lubina, do miasta swego najwierniejszego widza.

Charyzmatyczny nauczyciel ze szkoły górniczej w Lubinie wyedukował teatralnie wiele pokoleń swych uczniów. Niezmordowanie przekonywał ich do tej sztuki i czasem niemal siłą woził na widownie polskich scen. Część jego podopiecznych nie zawsze z entuzjazmem podchodziła do profesorskiej pasji. On się jednak nigdy nie zrażał, bo wiedział, że z czasem będą mu wdzięczni za te niestandardowe lekcje.

Ludwik Gadzicki odszedł 6 listopada 2011 roku w wieku 67 lat. Został pochowany na rodzinnym cmentarzu w podwrocławskich Piotrowicach.

***
W lipcu po długiej i ciężkiej chorobie, w wieku 41 lat, zmarł Tomasz „Kuba” Jaskuła. Od początku swojej pracy zawodowej, jako operator kamery, związany był z lubińską telewizją TVL Odra.

Następnie pracował przy dużych produkcjach telewizyjnych, takich jak „M jak miłość” czy ostatnio „Galeria”. Ponadto był operatorem kamery przy serialu „Czas honoru”. – Z czego był najbardziej dumny – wspominają jego przyjaciele.

Choroba przyszła nagle. Długo z nią walczył. Niestety, nie udało się. Operator spoczął na cmentarzu w Raszowej pod Lubinem.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...cze_z_nami.html

*Nie wszyscy zapewne wiedzą, że "Kuba" miał też swoją przygodę z gitarą...
Spotykaliśmy się pod koniec XX wieku, gdy miałem okazję działać z różnymi zespołami muzycznymi w słynnej sali 33 DKZM-u...

andros - Pon Lis 05, 2012 09:18

Potęga castingów...? Lepsza strona kultury...?

Przeżywamy aktualnie światową i ogólnopolską modę na castingi, które generalnie mają na celu znalezienie nowych twarzy w szeroko pojętym show-biznesie. Ale casting castingowi nierówny. Organizowane są więc przeróżne castingi, np. na żonę milionera, dla wokalistów, tancerzy, casting do musicali no i też telewizyjny casting do „Bitwy na głosy”. Sporadycznie uczestniczą w nim również utalentowani wokalnie mieszkańcy naszego miasteczka (wcześniej Anna Wołoszyn, dziś Ada Nasiadka). Pamiętamy też, jak w castingach do polsatowskich seriali, organizowanych w MDK, przewinęły się tłumy chętnych do kariery „aktorskiej”. Dla wielu „aktorów” miarą sukcesu była tu zapewne pozytywna weryfikacja i zagranie epizodu w śmiesznym serialu czy reklamie jakiegoś marketu albo instytucji finansowej.

Są też castingi typu „Mam talent” czy „Must by the music”. I chociaż kilka osób z naszego miasteczka w nich startowało, jak dotąd nikomu nie udało się dotrzeć do fazy telewizyjnej... Czekamy więc na jakiegoś „Jerzyka” z Lubina, który wreszcie zabłyśnie w tych castingach...Może Rivendell albo Percival Schuttenbach...?

andros - Wto Lis 06, 2012 11:23

Uczestnicy „X Factor” i „Mam talent” w Lubinie

Siedem młodych talentów znanych Polakom z programów „X Factor” oraz „Mam talent” wystąpi na jednej scenie. Artyści zaprezentują się w galerii Cuprum Arena w Lubinie.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._w_lubinie.html

*Szkoda, że jeszcze nikomu z Lubina nie udało się przebić do finału obu castingów...
Może przynajmniej organizatorzy zaproszą kilka naszych miejscowych (szerzej jeszcze w Polsce nie znanych) talentów, aby wystąpiły obok tych już odkrytych...

andros - Wto Lis 06, 2012 12:17

"Legnickie" uhonorowanie człowieka lubińskiej kultury...

Msza święta, w pierwszą rocznicę śmierci Ludwika Gadzickiego, rozpocznie się dziś o godzinie 18 w kościele pw. św. Wojciecha przy ul. Budowniczych LGOM w Lubinie (Ustronie III). Jutro zaś legnicki teatr organizuje specjalny spektakl upamiętniający lubińskiego patrona tej sceny.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej dyrektor teatru, którego scena nosi imię lubińskiego polonisty, poinformował o inicjatywie mającej każdego roku przypominać o charyzmatycznym widzu, nauczycielu, poecie i recenzencie. – Zamierzamy od przyszłego roku nagradzać finansowo osobę pozytywnie zakręconą. Taką, która się wyróżnia swą pasją i nietuzinkową działalnością – zdradza Jacek Głomb.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...ce_nagroda.html

*Chylę czoła, Panie Jacku... :usmiech:

NEVIL - Wto Lis 06, 2012 16:54

Pamięć po Gadzickim nie ginie


06.11.2012. Radio Elka

Dziś mija pierwsza rocznica śmierci Ludwika Gadzickiego, znanego lubińskiego polonisty, poety, wielkiego miłośnika teatru i najwierniejszego widza legnickiej sceny dramatycznej. Teatr im. Modrzejewskiej chce w szczególny sposób pielęgnować pamięć swojego oddanego przyjaciela.

Ludwik Gadzicki, niezrównany propagator i miłośnik teatru zmarł po ciężkim zawale serca. To był wstrząs dla aktorów, przyjaciół i widzów legnickiej sceny dramatycznej, dla której emerytowany nauczyciel języka polskiego z Lubina oddał się bez reszty. Na początku grudnia jego imieniem nazwano Dużą Scenę Teatru im. Modrzejewskiej. Dzisiaj, w pierwszą rocznicę jego śmierci, legnicki teatr nie zapomina o swoim wielkim, oddanym przyjacielu. - Kim był Ludwik dla teatru, kim był dla dolnośląskiej, polskiej kultury, nie trzeba o tym mówić, bo na ten temat wypowiedziano już miliony słów. Ciągle mnie się zdaje, że ta postać, ta osobowość wymaga upowszechnienia i szerszej propagany. Jutro o godzinie 18. odbędzie się specjalny spektakl dedykowany pamięci Ludwika. Pomyśleliśmy, że Ludwika, który był fanem teatru, trzeba czcić poprzez spektakle, specjalnie jemu dedykowane. Będzie to "Iwanow" Czechowa, zrobiony niebanalnie, gorąco zachęcamy do obejrzenia tej sztuki na scenie im. Gadzickiego - mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej Jacek Głomb, dyrektor Teatru im. Modrzejewskiej.

I podobnie jak scena im. Ludwika Gadzickiego, na której odbywa się większość spektakli, będzie wciąż utrwalać wśród widzów jego pamięć, tak w tym samym celu ogłoszona została nagroda jego imieniem. - Ludwik był postacią renesansową, pozytywnie zakręconą, działał w wielu przestrzeniach, pisał wiersze, eseje, działał w różnych światach. Był klasycznym renesansowym człowiekiem. Ta nagroda adresowana będzie do ludzi pokroju Ludwika, ludzi pozytywnie zakręconych, którzy mają jakieś niesamowite hobby i zainteresowania, którzy wyróżniają się na tle swojej społeczności jakimś działaniem, które wykracza poza pewną poprawność i zwyczajność społeczną. Będzie oczywiście kapituła, do końca roku powstanie regulamin tej nagrody, będzie ona pieniężna w wysokości 5 tysięcy złotych. Będziemy ją uroczyście wręczać zawsze 6 listopada, w rocznicę śmierci Ludwika. Myślę, że będzie to najwspanialszy sposób na obchodzenie rocznicy jego śmierci, bo będzie to obchodzenie pozytywne, a nie wyłącznie nostalgiczne. Myślę, że Ludwik bardzo cieszyłby się z tego, żeby przypominać go w pozytywnym wymiarze i taka nagroda byłaby upamiętnieniem jego postaci i powrotem do jego osobowości i działań. To naprawdę była postać wyjątkowa, coraz silniej to odczuwam, coraz silniej nam go dzisiaj brakuje - wspominał Jacek Głomb.

Franciszek Grzywacz z legnickiego wydawnictwa Edytor zapowiedział, że w przyszłym roku ukaże się zbiór niepublikowanych dotąd wierszy Ludwika Gadzickiego, także jego recenzji spektakli teatralnych i fragmentów prozy. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60066/149/

andros - Sro Lis 07, 2012 08:52

Trochę szkoda, że tylko o Panu Gadzickim i..., że "upomina się" o tę pamięć przede wszystkim Legnica...
andros - Czw Lis 08, 2012 21:45

Informacja dla organizacji pozarządowych o rozstrzygnięciu konkursu ofert na realizację zadań publicznych w dziedzinie kultury – zamieszczona na stronie Starostwa Powiatowego w Lubinie.

Więcej:
http://www.powiat-lubin.p..._pozarzadowych/

andros - Pią Lis 09, 2012 14:17

Jacek Głąb przypomina władzom Lubina...

Legnicki poseł Platformy Obywatelskiej, Robert Kropiwnicki, apeluje do władz miasta o nadanie fragmentowi parku imienia Jacka Kuronia oraz przemianowanie ulicy Zachodniej w ulicę Bronisława Geremka. Z kolei dyrektor Teatru im. Modrzejewskiej przypomina władzom Lubina o złożonych kiedyś deklaracjach urealnienia planów znalezienia miejsca, któremu mógłby patronować zmarły przed rokiem, lubiński polonista, Ludwik Gadzicki.

O utrwalanie pamięci po wybitnych jednostkach zabiega też Jacek Głomb, dyrektor legnickiego Teatru im. Modrzejewskiej. Ostatnio publicznie przypomniał władzom Lubina o ich deklaracjach uhonorowania Ludwika Gadzickiego, znanego lubińskiego polonisty, poety i wielkiego miłośnika teatru. - Nie rozumiemy postawy władz Lubina, które od roku wysłają różne sygnały, np. sygnał jeszcze od poprzedniego wicestarosty Krzysztofa Maja, że coś zrobią, natomiast dalej nie ma żadnego ruchu społecznego czy publicznego, w kierunku upamiętnienia Ludwika Gadzickiego w Lubinie, mieście, w którym żył, w którym uczył, z którym był najbardziej emocjonalnie związany. Niezależnie od tego, co mówimy o Legnicy, to Ludwik był człowiekiem z Lubina, człowiekiem stamtąd, tam było jego serce, tam były jego działania. Dlatego jeszcze raz apelujemy do władz Lubina o to, żeby pamiętały o tym, że po pierwsze jakieś deklaracje padły, po drugie, że to jest człowiek, który zasługuje na to, by w tym mieście mieć swoją ulicę, plac czy skwer - mówi Jacek Głomb.

Więcej:
http://miedziowe.pl/content/view/60122/149/

andros - Pią Lis 09, 2012 20:54

Castingowe”aktorstwo” na fali...

Poszła na casting z ciekawości. Gdy już myślała, że się nie udało i nie zagra w żadnej z paradokumentalnych produkcji Polsatu, zadzwoniono do niej z propozycją. Lubiniankę Annę Krupę można zobaczyć w emitowanym dzisiaj o godzinie 14.45 odcinku „Trudnych spraw”. Zagrała w nim główną rolę.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...w_polsacie.html

*Nie widziałem, a czy coś istotnego straciłem...

andros - Wto Lis 13, 2012 10:57

Lubiński monitoring kulturalny...

Coraz więcej lubinian zwraca uwagę na malunek, który powstaje na tyłach garaży przy ul. Budziszyńskiej. Jak zapewnia autor muralu, posługujący się enigmatycznym pseudonimem 179M, prace potrwają jeszcze około tygodnia.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...zie_gotowy.html

*Coś rzeczywiście godnego uwagi...

andros - Wto Lis 13, 2012 10:58

Nasza kultura z norweskiej perspektywy...

Z naszego forum...

Przemek, mam do Ciebie takie pytanie/prośbę...
Znalazłeś się w nowym otoczeniu, innej kulturze - ogólnie rzecz ujmując. Czy w związku z tym nie miałbyś ochoty, czasu dzielić się na naszym forum swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami tam czynionymi i dotyczącymi tamtejszego lokalnego „poletka kulturalnego”?


Andrzej, tam ciężko powiedzieć coś na temat jakiegoś poletka kulturalnego, bo to są ludzie nastawieni na indywidualność. Tam się po prostu siada w salonie tatuażu, przy kaszku, w bibliotece, w porcie, czy sklepie płytowym i po prostu się robi. I potem idzie do urzędu i razem coś się robi. Tak to wygląda.

Natomiast jest coś innego. Wczoraj przyleciałem na jakiś czas. Dziś obejrzałem w Heliosie doskonały film polski Pokłosie. Frekwencja: 3 osoby.


Więcej:
http://forum.lubin.pl/vie...er=asc&start=15

***

*Co do frekwencji w Heliosie, to może akurat ten film trafia w zbyt czułe miejsce...

Kontrowersje wokół „Pokłosia”

"Pokłosie", najnowszy film Władysława Pasikowskiego ma szansę zostać najbardziej kontrowersyjnym filmem roku. Film zniknął już z repertuaru kina w Ostrołęce, gdyż - jak napisał "Tygodnik Ostrołęcki" - uznano go za antypolski. Czy to obraz wierny faktom historycznym, ukazujący prawdę o stosunkach polsko-żydowskich a może film, który utrwala negatywny stereotyp Polaka-antysemity? Historycy, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska są w tej kwestii podzieleni.

Więcej:
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

andros - Wto Lis 13, 2012 14:16

Sukces sportowo-artystyczny

W Kaliszu odbyły się mistrzostwa naszego kraju dzieci w tańcu towarzyskim w wieku 10-11 lat. W rywalizacji najlepsi okazali się lubinianie.

Para z Lubina Kamil Bochenek i Karolina Woźny zostali Mistrzami Polski w tańcach standardowych oraz w tańcach latynoamerykańskich. - Jest to niezwykłe wydarzenie oraz ogromny sukces lubińskich tancerzy – mówią osoby związane ze środowiskiem tanecznym.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ami_polski.html

andros - Pią Lis 16, 2012 10:36

Rzeszy fanów nie było...

W lubińskiej galerii Cuprum Arena zaśpiewali uczestnicy znanych programów rozgrywkowych TVN "X Factor" i "Mam Talent". Na scenie pojawili się Ali An-Ani, Alicja Sękowska, Asia Kwaśnik, Aleksandra  Nowak, Anna Karamon, Daria Zawiałow oraz Piotr Zioła.

Młodzi muzycy nie przyciągnęli jednak wielkiej rzeszy fanów.

Więcej:
http://www.e-legnickie.pl...na-nie-byo-foto

*Można tylko domniemywać, jaka byłaby frekwencja publiczności, jeśli przy okazji tych występów pojawiły by się również rodzime talenty wokalne/muzyczne...?

andros - Sob Lis 24, 2012 12:59

Śmieci na Wzgórzu

Zazwyczaj zajmują się kulturą, jednak tym razem zaangażowali się w działalność dość nietypową jak na instytucję kulturalną. Ośrodek Wzgórze Zamkowe będzie zbierać elektorośmieci. Przez kilka dni na przełomie listopada i grudnia będzie można tam przynieść zużyte radia, pralki, lodówki oraz sprzęt rtv i agd.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_wzgorzu.html

*Ciekawe...

andros - Nie Lis 25, 2012 10:19

Orkiestra” powraca do Lubina

W wyjątkowy dzień dla braci górniczej, bo samą Barbórkę, powróci do Lubina Teatr Modrzejewskiej ze swoim spektaklem "Orkiestra". Swoją premierę w Lubinie przedstawienie miało we wrześniu ubiegłego roku. Później artyści jeszcze raz pojawili się w Lubinie na inauguracji nowego projektu "Kulturalny Szyb Bolesław" i sceny teatralnej w Muzeum Ziemi Lubińskiej.

Więcej:
http://naszlubin.pl/kultu...bina-video.html

andros - Nie Gru 02, 2012 18:31

Całkiem "kulturalne” elektro śmieci...?

Pomieszanie z poplątaniem - tak jeden z lubinian opisuje obecną sytuację na Wzgórzu Zamkowym. Zbiórka elektro śmieci pod znakiem kultury przez duże "K".

"Miejska instytucja kulturalna, bo taką ma być Wzgórze Zamkowe, zajęła się zbiórką elektro śmieci. Choć inicjatywa godna pochwały to dziwi fakt, że organizatorem jest Wzgórze Zamkowe, jedno z nielicznych miejsc w Lubinie, które ma obowiązek krzewienia kultury wśród mieszkańców, ale tej tzw. "wysokiej" kultury. Tamtejsze galerie od wielu lat nie widziały wielkich nazwisk ze świata kultury. Liczne imprezy, które się odbywają w tamtym miejscu dotyczą głównie smutnych, tragicznych, oraz emocjonalnych tragedii narodowych i lokalnych.

Od dwóch lat regularnie odbywają się tam wspominki ofiar ludobójstwa w Katyniu i uroczyste sadzenie drzew. Piękna inicjatywa młodzieży ale zamieniła tereny wokół Wzgórza w jedno wielkie miejsce pamięci. Wielu przyjezdnych zadaje sobie pytanie czy tutaj ktoś umarł? Dęby Katyńskie, Pomniki Solidarnościowe, Ściana Pamięci i Drzewo Papieskie - czy to jest Nekropolia?

Na Wzgórzu Zamkowym pojawiają się także okolicznościowe wystawy. Obecnie o generale Maczku, który w miedziowym mieście urasta do rangi patrona wszystkiego.

A Gdzie imprezy kulturalne? Gdzie wystawy znanych artystów malarzy, rzeźbiarzy? Gdzie Festiwal Teatrów Ulicznych " Sztuka na bruku", gdzie licytacje niegdyś znane w całym kraju na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie gadżety związane z naszym miastem, które już kilka miesięcy temu były obiecywane?

Gdzie nowe zagospodarowanie balkonu zamkowego i zabezpieczenie najcenniejszego zabytku w mieście portalu na kaplicy zamkowej? Gdzie ta "wysoka" kultura, kultura w mieście Lubinie?

Czy Festiwal Piwa zaczerpnięty od zachodnich sąsiadów lub Festiwal Kwiatów wystarczą lubinianom? Śmiem wątpić. Dlaczego Wzgórze Zamkowe, jedna z niewielu atrakcji turystycznych w naszym mieście jest ponownie zasłonięte wielkim ekranem ledowym? Dlaczego mury obronne, które wcześniej z powodzeniem służyły wystawą fotografii są zasłonięte paskudnymi banerami? To tak jakby zasłonić Ścianę Płaczu bezpłatnymi gazetami.

I wreszcie dlaczego obok Pomnika Solidarności tak ważnego dla historii miasta ustawiono flagi reklamujące tani alkohol?

Raz jeszcze zapytam - Gdzie jest kultura? Gdzie jest poszanowanie dla historii miasta? Gdzie jest myśl i pomysł? Ja widzę jedynie komerche pod postacią wszechobecnych reklam w tamtym miejscu! Wystawy jakich wiele np. w szkołach. Taniocha, tandeta i plastik!".

Źródło: http://naszlubin.pl/lubin...pod-reklam.html

*Wzgórze Zamkowe - lokalny przybytek kultury, który ostatnio nie ma za dobrej prasy...

NEVIL - Nie Gru 02, 2012 19:03

Co do tych śmieci, to uważam, że inne rozwiązanie powinno znaleźć miejsce. Nie wożenie swoim transportem elektrośmieci pod Wzgórze Zamkowe, czy pod Real, gdzie jest to praktykowane od lat, tylko wystawki przed klatkę schodową, tak, jak ma to zastosowanie w Niemczech. Przyjeżdżają, zabierają i po sprawie. A to, że Wzgórze Zamkowe zajmuje się takimi sprawami, to już pomysł całkowicie poroniony. Z Zawadką coraz gorzej. Chłopie, idź na urlop, ,,odpoczyń sobie", a jak wrócisz, to może Ci się ,,pod sufitem" nieco przejaśni... :-)
andros - Pon Gru 03, 2012 09:00

Tak sobie myślę, że zapewne Pan Zawadka wcale nie ma lekko...
Znam to trochę z autopsji... Kiedyś też mocno angażowałem się w sprawy kultury w Lubinie. Przez wiele lat swoje plany, marzenia udawało mnie się realizować całkiem dobrze. Często jednak czułem niedosyt, bo nie do końca udawało się zwalczyć istniejący opór materii (urzędniczej, politykierskiej). Gdy jednak pewnego dnia urzędnik miejski (wyręczający zwierzchnika) - bez dania racji - wręczył mi odwołanie z pełnionej funkcji za to, że niedofinansowaną i zadłużoną instytucję wyprowadziłem z długów, realizując przy tym wszystkie zadania obowiązkowe oraz inicjując i realizując wiele nowych pożytecznych pomysłów w dziedzinie edukacji kulturalnej – dość mocno zwątpiłem w sens dalszego takiego działania, zależnego od kaprysów niekompetentnych ludzi skupionych w różnych koteriach, grupach towarzyskich, układach politycznych itd.

andros - Pią Gru 07, 2012 10:34

O jeden klub muzyczny (?) mniej...

Zaledwie kilka miesięcy lubinianie mogli cieszyć się z nowo otwartej dyskoteki. Wnętrze i wyposażenie klubu muzycznego Beatka dziś nad ranem strawił ogień. Na razie nie wiadomo co było przyczyną pożaru. Ustali to policyjne dochodzenie.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...la_z_dymem.html

*Dyskoteka = klub muzyczny... :pomysl:

andros - Sob Gru 08, 2012 13:06

W Lubinie powieje wielką kulturą...?

Grafiki sławy hiszpańskiego surrealizmu Salvadora Dalego można będzie od jutra oglądać w Galerii Zamkowej. To początek nowej serii wystaw na lubińskim Wzgórzu. W przyszłym roku lubinianie zobaczą między innymi grafiki Pabla Picassa oraz Albrechta Durera.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_wzgorzu.html

andros - Pią Gru 14, 2012 10:06

Kolędy na jazzowo

Kolęd w interpretacji dość niezwykłej, bo jazzowej, będzie można posłuchać w najbliższą sobotę, 15 grudnia, w Klubie pod Muzami.
Kolędy zaśpiewa Paulina Gołębiowska, a akompaniować jej będą Tomasz Jędrzejewski (piano) i Piotr Szwed (sax).

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...na_jazzowo.html

*Kolędy na jazzowo, to dla mieszkańców Lubina rzeczywiście coś dość niezwykłego...? :szok:

andros - Sob Gru 15, 2012 12:25

Świąteczna kultura/rozrywka (nie tylko) po lubińsku

W czerwonych strojach, z długimi brodami i workami pełnymi prezentów. Mikołaje odwiedzili 6 grudnia lubińskie centrum handlowo - rozrywkowe. Nie wchodzili przez komin, a spadali prosto z nieba, wywołując piski zachwytu nie tylko wśród najmłodszych. To nie koniec świątecznych atrakcji - aż do 23 grudnia galeria podsycać będzie bożonarodzeniowe emocje.
(...)
W ramach akcji „Poczuj Magię Świąt" możemy spodziewać się dodatkowo wielu niezapomnianych wrażeń. - Serdecznie zapraszamy m.in. na wyjątkowe świąteczne koncerty - zachęca Ewa Sieńko, manager do spraw marketingu galerii Cuprum Arena w Lubinie. - Dla naszych Klientów przygotowaliśmy występy z tradycyjnymi kolędami, a także koncert chóru gospel oraz zespołu Big Band - dodaje Ewa Sieńko. Szczegółowy program atrakcji dostępny jest na stronie internetowej oraz w samej galerii. Akcja „Poczuj magię świąt" potrwa w lubińskim centrum rozrywkowo-handlowym od soboty, 3 grudnia, do niedzieli, 23 grudnia.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,9252.html

Komentarz(e) internauty

Gdyby nie Galeria, nic by w tym Lubinie nie było ciekawego.Rynek od lat odłogiem leży. A były takie ambitne plany.Dzięki Galerii mamy gdzie spedzić miło czas. Atrakcji mnóstwo.Bardzo lubię tu przychodzić. Brawo dla Organizatorów!Brawo dla Właścicieli.Dzięki Wam jest radośnie!

Galeria to moje ulubione miejsce. Gdy mi smutno i żle, idę do Galerii.Tu zawsze jest wesoło i ciekawie. Mozna spotkać znajomych, wypić kawę, umówić się na spotkanie.Jest super. To najfajniejsze miejsce w Lubinie.Cieszę się, że w Lubinie jest taka piękna Galeria.

*Chyba coś w tym jest...

andros - Nie Gru 16, 2012 14:04

Był "Gwarek" (Le Cafe) - nie ma "Gwarka" (Le Cafe)...

Niegdyś remiza strażacka, potem pijalnia piwa, teraz w końcu została zagospodarowana. Przez wiele lat stojąca pusto wieżyczka doczekała się nowego właściciela. W budynku obok galerii Cuprum Arena otwarto kawiarnię i restaurację w jednym.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._potanczyc.html
http://elubin.pl/wiadomosci,5018.html

*I co to teraz będzie... :szok:

andros - Czw Gru 20, 2012 14:26

Trójwymiar w Muzie

Nowy projektor to nowe możliwości – zapewniają pracownicy Centrum Kultury Muza. Od kilku tygodni placówka ma możliwość wyświetlania filmów w najwyższej cyfrowej jakości, w tym także wersje 3D. Pierwszy trójwymiarowy film będzie można obejrzeć tuż po świętach. Wtedy odbędzie się premiera „Hobbita”. 

Projektor służy już od pewnego czasu, ale jego pełne możliwości będzie można sprawdzić 27 grudnia. Wtedy zaplanowano przedpremierowe seanse filmu Petera Jacksona. - Mamy nie tylko nowy projektor, ale też srebrny ekran, który zdecydowanie poprawił jakość obrazu. Całość kosztowała ponad 335 tysięcy złotych, zakup w połowie został dofinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.
 
Dzięki temu stajemy się konkurencją dla większych kin. Wierzymy, że wypracujemy taki zdrowy snobizm odwiedzania CK Muza i naszego kina studyjnego - mówi Małgorzata Życzkowska-Czeska, dyrektor CK Muza.

Nieco inaczej niż w innych kinach zostanie rozwiązana kwestia okularów do oglądania filmów 3D. - W innych kinach, gdy idziemy na film 3D, za każdym razem do ceny biletu dokładamy kilka złotych na wypożyczenie okularów. Tamte okulary są wielokrotnego użytku i po wyjściu z sali trzeba je oddać. My będziemy dawać okulary na własność. Jeśli kupuje się je raz i wydaje 4 złote. Potem zabieramy je do domu i następnym razem przy kasie płacimy tylko za bilet, bo okulary przynosimy ze sobą - mówi Beata Kurpińska, kierownik kina.

Wraz z nowym projektorem w Muzie pojawił się też nowy operator - Arkadiusz Puch. Przyznaje, że urządzenie, którym się opiekuje, to mercedes wśród projektorów. - Sam projektor ma w tej chwili siłę światła 32 tysięcy lumenów. Dodatkowo dochodzi do tego srebrny ekran, który ma lepsze jakości odbicia. Głębia efektów jest zdecydowanie większa. W tej chwili mamy możliwość wyświetlania 48 klatek filmu na sekundę - wyjaśnia operator.

Kiedy kilka lat temu CK Muza zrezygnowała z filmów komercyjnych, zdecydowanie spadła frekwencja w kinie. Teraz placówka wraca do repertuaru, który przyciągał większą liczbę widzów. Nie oznacza to jednak, że w Muzie nie będzie już kina ambitnego i niszowego. (mat)

Komentarze internautów
1. Dodane przez v v, w dniu - 20-12-2012 15:31
Oby ten snobizm, charakterystyczny dla ck Muza opłacał sie i był rentowny!Może nie powtórzy sie sytuacja największej w Polsce samorządowej restauracji, dofinansowywanej z budżetu miasta.Też szumnie, medialnie nagłaśniano, co to nie będzie....
2. Dodane przez Xxx, w dniu - 20-12-2012 16:13
Bogate miasto! Będzie konkurować z Heliosem.

Źródło: http://miedziowe.pl/content/view/60841/78/

*Lubinianie wykształcą w sobie zdrowy snobizm...?

andros - Nie Gru 30, 2012 18:53

Festiwal Literatury w Lubinie?

Rafał Podraza - pisarz, kronikarz i jednocześnie lubinianin, opowiadał o swojej najnowszej książce „Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939-45” w popularnym porannym programie „Dzień Dobry TVN”.

(...)

Sławny w całym kraju lubinianin marzy o stworzeniu Festiwalu Literatury w mieście swojego dzieciństwa.

- Bardzo chciałbym dać mojemu rodzinnemu miastu festiwal literatury. Mam nadzieje, że pan Prezydent i ludzie odpowiedzialni za kulturę w Lubinie przyjmą ten prezent i za niewielkie pieniądze pozwolą lubinianom obcować na corocznych spotkaniach z poczytnymi autorami. Służę pomocą i rada w każdej chwili – zapewnił Rafał Podraza.

Mało kto wie, że Rafał współpracował również ze swoją dobrą znajomą Kasią Wilk, także lubinianką. Dla niej napisał trzy piosenki „Życie-teatr”, „Dziwna miłość” oraz „wzleć”.

Lubinianin posiada w swoim dorobku m.in.: cztery tomiki poezji, dwie Złote płyty, różne nagrody literackie a także sztuki dramatyczne.

Więcej:
http://elubin.pl/wiadomosci,9316.html

andros - Pon Gru 31, 2012 11:09

Kilka zdań o Rafale Podrazie (i nie tylko) na blogu Tadeusza Stojka zaczerpniętych z felietonu pt. "Kompleks karła czy kurdupla".

„(...) Oto niegdysiejszy lubinianin okazał się być ważnym dla kultury polskiej twórcą, ale w Lubinie nikt tego nie zauważa. Ani władza, ani miejscowi intelektualiści. Też nic nowego. O początkach drogi twórczej aktora Andrzeja Chyry pamiętają w tym mieście jedynie nauczyciele i uczniowie ogólniaka, który skończył.(...)

(...) Podobnie aktorki Renata Dancewicz i Aleksandra Nieśpielak. Niegdyś w Lubinie ćwiczyła kapela Obstawa prezydenta. (...)

(...) Wracam jednak do Rafała Podrazy. Zjawisko. Naturalnie. Pamiętam, dlaczego wyjechał z Lubina.(...)

(...) Znam tutaj chłopaków, którzy tworzą programy komputerowe (edukacyjne i gry). Ich dzieła zajmują wysokie pozycje w rankingach czasopism specjalistycznych. Firmuje je facet z Warszawy. (...)
(...) Gdy Zdzisław Podhorodecki przy pomocy przyjaciół wydał swoją książkę Mój drugi brzeg..., stał się maskotką miejscowej inteligencji, która pokpiwała sobie po kątach. (...)

(...) - To miasto umrze – mówiłem po śmierci Jana Bilińskiego, gdy zobaczyłem jak przy kaplicy cmentarnej wywiadu dla lokalnej telewizji udzielał polityk, który wcześniej pozbawił Pana Jana pracy. (...)

(...) Zaraz potem umarł zaszczuty do końca Karol Seweryniak, faktyczny twórca Biuletynu Lubińskiego. Czułem, że duszę się (...)”.

Tadeusz Stojek

andros - Pon Gru 31, 2012 11:12

W ostatnim swoim felietonie Tadeusz Stojek napisał m.in.:

"Wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego lokalni władcy wzorem poprzedników z epoki radosnej twórczości lub realnego socjalizmu spychają na margines aktywność twórczą ludzi - starych i młodych. Nadal mamy kulturę garażową, niszową, offową czy jak tam jeszcze. Wciąż władza gniewa się na twórców. Wciąż istnieje kultura oficjalna i podziemna. Durne to jak diabli. I smutne do bólu.

Całe szczęście, ze twórcy potrafią porozumieć się poza oficjalnym obiegiem informacji. Właśnie odezwał się do mnie (na moim blogu) Pan Rafał Podraza. Miłe. Napisał:

Panie Tadeuszu,
Pozwolę sobie za Pana pośrednictwem napisać parę słów (FORUM jest dla mnie zbyt skomplikowane w obsłudze) tutaj jakoś łatwiej można się zalogować :)
Dziękuję za gorące serdeczności, płynące mocnym strumieniem z Lubina i okolic. Cieszę się, że ktoś TUTAJ mnie jeszcze pamięta. Dla ciekawych, co u mnie?
W 2009 roku na rynku: 2 tomiki poezji: "Przemijanie" i "Z Jasnorzewską w tle. Strofy o miłości", "Listy" Magdaleny Samozwaniec i niepublikowana książka pisarki "Z pamiętnika niemłodej już mężatki", także w moim opracowaniu.,
Poza tym praca z Bogdanem Trojankiem, Kasią Wilk (mam nadzieję) i Izą Trojanowską. Dziękuję i cóż do miłego zobaczenia kiedyś w Lubinie - jestem chętny :-)

Żałuję, że Pan Rafał nie zostawił adresu e-mailowego do siebie. Odpisuję więc tu i teraz:

Panie Rafale, cieszę się ogromnie, że realizuje Pan swoje marzenia. I nie zapomina o Lubinie, a w nim o mnie. Jeżeli będzie Pan teraz w Święta w Lubinie, to zapraszam na premierę Kabaretu Szemranego (27. grudnia br. o godz. 19.00 w Klubie „C’est la vie” przy ul. Rzemieślniczej 9). Proszę bardzo pisać do mnie na adres: ted.stojeczek@neostrada.pl Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Życzę wesołych i nade wszystko spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Pozdrawiam gorąco.

I na co mi te pióra? Wystarczy, że będziemy - my, twórcy - spotykać się, rozmawiać i snuć wspólne projekty.  Będziemy cieszyć się... I tego życzę też władzy miejscowej w Nowym 2009 Roku.
Tadeusz Stojek"

Więcej:
http://pismaczek.bloog.pl/kat,173181,index.html

*Jestem przekonany, że Tadziu nie miałby nic przeciwko upublicznieniu na tym forum Jego osobistej korespondencji z Panem Rafałem Podrazą... Mam nadzieję, że Pan Rafał również...

andros - Wto Sty 01, 2013 18:00

Muzyczne propozycje dla lubinian na początku nowego roku

Żądło w Muzie (jazz)

4 stycznia w lubińskim Klubie pod Muzami zagra Leszek Żądło Art Ensamble. To jedna z pierwszych imprez organizowanych w nowym roku przez Centrum Kultury Muza.

Koncert rozpocznie się o godzinie 18. Bilety na niego kosztują 15 zł, a w dniu występu trzeba będzie za nie zapłacić 20 zł.
Na scenie Klubu pod Muzami lubinianie zobaczą i usłyszą: Leszka Żądło, Wojtka Groborza, Tolka Lisieckiego, Bartka Staromiejskiego lub Wiesława Jamioła oraz gościa specjalnego Augusta Wilhelma Scheera.
Więcej:
http://www.lubin.pl/aktualnosci,23460,jazzowo.html

TSA w Cezarze (rock)

Wrócili na scenę po latach przerwy, ale w wielkim stylu. Dziś scena znów należy do nich, o czym po raz kolejny będzie mogła przekonać się lubińska publiczność. Już 25 stycznia w naszym mieście wystąpi zespół TSA.

Koncert odbędzie się w klubie „Ave Cezar” o godzinie 19.30. Bilety w cenie 35 lub 40 zł można już teraz kupić w klubie lub w sklepie muzycznym ZG Muzyk przy ulicy Polnej 2d.

Możliwa jest też rezerwacja internetowa pod adresem: beluschi@wp.pl
Więcej na stronie: www.avecezar.pl
Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua..._w_cezarze.html

andros - Sob Sty 05, 2013 15:50

Gwiazda na Dni Lubina...

Właśnie poznaliśmy pierwszy zespół, który wystąpi podczas tegorocznych Dni Lubina. 29 czerwca, czyli w sobotę, drugiego dnia imprezy, na lubińskiej scenie zaśpiewa gwiazda disco polo – Bracia Figo Fagot – autorzy piosenki „Bożenka”, która stała się hitem internetu.

Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe prowadzi też rozmowy z innymi artystami. – Kolejnych wykonawców będzie można poznać wkrótce, odwiedzając nasz fan page: www.facebook.com/DniLubina - mówi Karolina Nowak ze Wzgórza Zamkowego. – Zachęcamy do regularnego odwiedzania fan page’a, ponieważ będziemy na nim również ogłaszać konkursy. Pierwszy właśnie rozstrzygnęliśmy – dodaje.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...om_bozenke.html

andros - Pon Sty 07, 2013 14:20

Początek nowej tradycji w sferze lubinskiej kultury

Pogoda nie dopisała, ale nie przeszkodziło to lubinianom w sformowaniu barwnego i wesołego Orszaku Trzech Króli, który przeszedł dziś ulicami naszego miasta. W ten sposób Lubin po raz pierwszy przyłączył się do organizowanych na całym świecie ulicznych jasełek.

Każdy, kto przyłączył się do orszaku, z pewnością nie żałował. Barwny pochód nie tylko wzbudzał zainteresowanie przechodniów, ale też przyciągnął na Wzgórze Zamkowe – gdzie zaplanowano finał ulicznych jasełek – tłumy lubinian.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...o_lubinsku.html

andros - Sro Sty 16, 2013 10:22

KGHM organizuje Galę Noworoczną

Gala Noworoczna w Lubinie i Głogowie

W tym roku koncerty Gali Noworocznej KGHM odbędą w Lubinie i w Głogowie.

Koncerty odbędą się 18 stycznia o godz. 18 w kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego w Lubinie oraz 19 stycznia o godz. 16 w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Głogowie.

Wezmą w nich udział artyści polskiej i międzynarodowej sceny operowej: Joanna Woś (sopran), Irina Zhytynska (mezzosopran) i Mikołaj Zalasiński (baryton) oraz wokalista grupy Bracia Piotr Cugowski i solistka teatru Buffo, Natalia Krakowiak. Artystom towarzyszyć będzie Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze, którą poprowadzi Janusz Stokłosa. Gospodarzem Gali będzie znana dziennikarka i prezenterka telewizyjna Jolanta Fajkowska.

- Koncerty to specjalnie przygotowane dla KGHM produkcje. W ich repertuarze znajdą się m.in. najpiękniejsze polskie kolędy, utwory świąteczne i filmowe, a wszystko to w nowych aranżacjach – mówi Bogusław Graboń, dyrektor naczelny ds. zarządzania i zrównoważonego rozwoju.

Galę uatrakcyjni występ Górniczego Chóru Męskiego działającego przy Zakładach Górniczych Lubin. Chór zaprezentuje hymn górniczy i kolędy. Górniczy Chór Męski to jedna z najważniejszych wizytówek kultury zagłębia miedziowego. Powstał w 1980 r., a od roku 1985 opiekę nad zespołem przejęły ZG Lubin. Zespół liczy około 50 członków i są to głównie aktualni, bądź byli pracownicy oddziałów Polskiej Miedzi.

Wstęp na koncerty jest bezpłatny. Część miejsc siedzących będzie zarezerwowana dla osób z zaproszeniami. W świątyniach będą również dostępne miejsca siedzące dla osób bez zaproszeń.

Ilość wszystkich miejsc siedzących jest ograniczona.

Źródło: http://lubin.naszemiasto....ml#czytaj_dalej

Magda_S - Sro Sty 16, 2013 19:38

andros napisał/a:
Sławny w całym kraju lubinianin marzy o stworzeniu Festiwalu Literatury w mieście swojego dzieciństwa.

- Bardzo chciałbym dać mojemu rodzinnemu miastu festiwal literatury.


Amen. Niech się ruszy!

Magda_S - Sro Sty 16, 2013 19:39

andros napisał/a:

345 osób podpisało się pod apelem, by część legnickiego parku nazwać Truskawkowymi Polami.


Mam nadzieję, że będzie sąsiadować z częścią zwaną Tańcząca Królowa!

andros - Pią Sty 18, 2013 23:08

Magda_S napisał/a:
andros napisał/a:
Sławny w całym kraju lubinianin marzy o stworzeniu Festiwalu Literatury w mieście swojego dzieciństwa.

- Bardzo chciałbym dać mojemu rodzinnemu miastu festiwal literatury.


Amen. Niech się ruszy!


Chyba samo się nie ruszy...

Magda_S - Sob Sty 19, 2013 01:23

andros napisał/a:
Chyba samo się nie ruszy...


:pomysl:

andros - Sob Sty 19, 2013 12:36

To oczywista oczywistość, że nic samo nie ruszy i każdy o tym wie - Festiwal Literatury również... Musi przecież zaistnieć ku temu cały szereg sprzyjających okoliczności i... to głównie miałem na myśli... :usmiech:
andros - Nie Sty 20, 2013 09:37

Lubinianie wybierają sobie gwiazdy (muzyczne)

Dni Lubina – kolejna gwiazda

Braci Figo Fagot oraz zespół Jamal chcieli zobaczyć i usłyszeć lubinianie podczas tegorocznych Dni Lubina. Ostatnio informowaliśmy, że udało się podpisać umowę z Braćmi, teraz swój występ potwierdził również Jamal.

Jamal będzie gwiazdą pierwszego dnia święta miasta, czyli 28 czerwca. – Mamy potwierdzony już prawie cały skład Dni Lubina, ale o tym będzie można dowiedzieć się z naszego fan page’a: www.facebook.com/DniLubina – mówi Karolina Nowak z Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe, który jest organizatorem imprezy. – Tam również są i będą ogłaszane konkursy. O kolejnych wykonawcach będziemy informować również na portalu lubin.pl.

Artystów, których chcieliby usłyszeć podczas Dni Lubina, mieszkańcy typowali na Facebooku pod koniec ubiegłego roku. Najwięcej głosów otrzymały grupy Bracia Figo Fagot oraz Jamal. Sporo głosów oddano też na Grubsona, Jamala, który otrzymał również najwięcej kliknięć „lubię to”, Ewę Farnę, Kamila Bednarka, zespół Enej, Happysad, Natural Dread Killaz, All Bandits, 3W oraz Fokus i Rahim. Czy kogoś z tych wykonawców zobaczymy podczas najbliższych Dni Lubina, wkrótce się okaże.

Jamal, który będzie gwiazdą pierwszego dnia imprezy, to polska grupa wykonująca muzykę z pogranicza reggae i dancehallu. Początek Jamal to rok 1999 i spotkanie dwóch radomskich muzyków: Tomka Mioda Mioduszewskiego oraz Łukasza Borowieckiego. Od tamtego czasu historia zatoczyła koło. Skład grupy zmieniał się kilkakrotnie, powstały płyty, teledyski oraz zostało zagrane mnóstwo koncertów. Aktualnie zespół pracuje nad nową płytą.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...na_gwiazda.html

Magda_S - Nie Sty 27, 2013 16:21

andros napisał/a:
Musi przecież zaistnieć ku temu cały szereg sprzyjających okoliczności


Przede wszystkim ludzi, którzy chcą coś zrobić. Na okoliczności nie ma co liczyć.

Byłam wczoraj na wieczorze z kulturami świata w Muzie. Wśród gości trzy osoby w okolicach trzydziestki, poza tym kilkadziesiąt osób raczej w okolicach pięćdziesiątki.
Jednym z punktów programu była prezentacja walca wiedeńskiego przez uczestników kursu tańca jednej z lubińskich szkół tańca; na sześć par tylko dwie w przedziale 30-40.

To mi daje wycinek tego, kto jest w Lubinie konsumentem kultury.

andros - Nie Sty 27, 2013 19:58

Magda_S napisał/a:
andros napisał/a:
Musi przecież zaistnieć ku temu cały szereg sprzyjających okoliczności


Przede wszystkim ludzi, którzy chcą coś zrobić. Na okoliczności nie ma co liczyć.

Byłam wczoraj na wieczorze z kulturami świata w Muzie. Wśród gości trzy osoby w okolicach trzydziestki, poza tym kilkadziesiąt osób raczej w okolicach pięćdziesiątki.
Jednym z punktów programu była prezentacja walca wiedeńskiego przez uczestników kursu tańca jednej z lubińskich szkół tańca; na sześć par tylko dwie w przedziale 30-40.

To mi daje wycinek tego, kto jest w Lubinie konsumentem kultury.


To oczywiste, że najpierw jest człowiek - muszą być ludzie, którzy chcą coś zrobić...

Zwykle powinna też zajść podstawowa taka okoliczność/sprzyjające warunki, jak opisana w popularnych powiedzeniach: „bo w tym właśnie jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz„ albo w innym, że „do tanga trzeba dwojga”...

Jest człowiek, który deklaruje, że chce coś zrobić - pojawia się pomysł zorganizowania Festiwalu Literatury w Lubinie...

Żeby coś takiego mogło się ziścić, potrzeba właśnie ku temu całego szeregu – umownie nazywając - sprzyjających okoliczności. Chodzi o istnienie w danym środowisku tzw. zasobów adekwatnych dla realizacji takiego pomysłu – najogólniej mówiąc: ludzkich, informacyjnych, finansowych, lokalowych...

Potrzeby kulturalne czy stopień i zakres aktywności uczestnictwa w kulturze różnych grup społecznych, wiekowych itp. należą - w moim przekonaniu - również do szeregu tych okoliczności...

andros - Wto Sty 29, 2013 15:21

Dni Kultury w I LO

Występy artystyczne, wystawy, warsztaty i spotkania z ciekawymi ludźmi. W takim klimacie będą upływały XI Dni Kultury, organizowane przez I Liceum Ogólnokształcące, które zbiegną się z Dniami Otwartymi w tejże szkole.

Tegoroczna edycja imprezy rozpocznie się 20 marca i potrwa trzy dni. Całość rozpocznie Forum Teatralne. Nazajutrz mieszkańcy naszego miasta będą mieli okazję obejrzeć występy wokalistów „pierwszego” na Muzycznej Scenie Dla Każdego. Na 22 marca zaplanowano uroczystą Galę Dni Kultury, podczas której występują m.in. absolwenci I LO.

Na początku marca znany będzie harmonogram warsztatów, w których udział będą mogły wziąć także osoby spoza szkoły.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ury_w_i_lo.html

andros - Nie Mar 03, 2013 11:00

Disco polo w Lubinie

Weekend wystąpi w naszym mieście

Słowa tej piosenki zna już chyba każdy. W ciągu kilku miesięcy stała się megahitem. Mowa oczywiście o utworze „Ona tańczy dla mnie”. Już 16 marca wykonawcy tego kawałka, czyli grupa Weekend, odwiedzą nasze miasto. A wszystko w ramach wiosennej niespodzianki, jaką galeria Cuprum Arena przygotowała dla lubinian.

Na jego punkcie w ostatnim czasie oszalała cała Polska. Lider, Radosław Liszewski, niemal non stop udziela wywiadów, a piosenka „Ona tańczy dla mnie” puszczana jest we wszystkich rozgłośniach radiowych i dyskotekach. Koncertu domagali się też lubinianie, dlatego Cuprum Arena zaprosiła grupę do naszego miasta.

Weekend wystąpi w ramach pokazu mody, który w galerii zaplanowano na sobotę, 16 marca. Impreza, podczas której prezentowane będą modowe nowinki na sezon wiosna-lato, rozpocznie się o godzinie 16.30. W międzyczasie wystąpi też Gangnam Style Cover, a na godzinę 19.00 zaplanowano koncert Weekendu.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ym_miescie.html

*Discopolizacja Lubina... Jako drzewiej bywało w Parku Wrocłwskim i nie tylko... :usmiech:

andros - Wto Mar 05, 2013 12:27

Zeszli ze sceny, by uczyć

Zazwyczaj występują na scenie, teraz będą także uczyć młodych lubinian. Znani lubińscy muzycy – Mariusz Tryniszewski, czyli Muzykomaniek oraz Kuba Chomiak – zamienili się w belfrów Ogniska Muzycznego w Lubinie.

Muzykomaniek, grający między innymi w zespole Overcast, poprowadzi szkółkę gitary basowej, a Kuba Chomiak z The Mohers Band zajmie się młodymi wielbicielami gitary akustycznej i elektrycznej.

Zapisać się na zajęcia prowadzone przez obu muzyków będzie można od początku marca.

Więcej:
http://www.lubin.pl/aktua...y_by_uczyc.html

*Znów coś optymistycznego... Młodzi, świetni nasi muzycy, którzy są idolami dla wielu młodych lubinian chcą się podzielić swoją wiedzą i umiejętnościami z młodymi adeptami gitary... Wypada życzyć sukcesów - podobnych do chociażby już osiągniętych w dziedzinie muzyki - na niwie pedagogicznej/nauczycielskiej... :pomysl:

Warto też wiedzieć wszystkim uzdolnionym muzycznie i zainteresowanym grą na instrumentach, że w lubińskim Młodzieżowym Domu Kultury naukę gry na gitarze rockowej, gitarze basowej oraz na perkusji prowadzi inny świetny muzyk młodego pokolenia, Łukasz Bagiński, który gra(ł) m.in. w grupie Punkt Kontrolny.

andros - Pią Mar 08, 2013 09:47

Gdzie się podziała kultura...? - Lubiński Rynek umiera

- Kolejne sklepy zwijają się z lubińskiego rynku. Od kilku lat centrum miedziowego miasta powoli umiera. Dlaczego? - pyta czytelnik. - Masakra... w rynku Banki i szkoły i gabinety ... tragedia.

Czy na lubińskim rynku pozostaną głównie Banki i punkty nieruchomości? Gdzie podziała się kultura, gastronomia mała i duża, gdzie są punkty z pamiątkami, małe butiki, cukiernie, kawiarnie, Pub-y ?

Dlaczego miejscowy magistrat nie idzie za przykładem innych miast i nie stworzył strefy - Rynku, w której mogą powstawać tylko instytucje miastotwórcze, kulturalne, gastronomiczne?

Wiele miejscowości w kraju wprowadza zakaz powstawania punktów Bankowych w swoich ścisłych centrach. W Lubinie jest na odwrót. Tutaj w Rynku powstają kolejne placówki kredytowe, a kultura? Gastronomia ucieka na osiedla, rogatki miasta lub do wielkich centrów handlowych.

W ostatnim czasie naliczyliśmy pięć zamkniętych oraz zamykających się właśnie sklepów na lubińskim Rynku. W pobliżu przestały istnieć prawdopodobnie dwa kultowe miejsca: Gwarek i wiele na to wskazuje, że również Pub "Wzgórze Zamkowe".

Źródło: http://naszlubin.pl/lubin...nek-umiera.html

andros - Pon Mar 11, 2013 10:17

Estetyka nie jest ich mocną stroną?

Składowisko na Wzgórzu Zamkowym obok Galerii? Czy instytucji miejskiej brakuje magazynów? - pyta jeden z mieszkańców? - Nie jest to estetyczny widok. Co z zapowiadaną rewitalizacją balkonu zamkowego?

W 2011 roku na łamach propagandowego portalu przedstawiciel Wzgórza Zamkowego obiecywał publicznie, że najcenniejszy zabytek w naszym mieście, czyli portal na kaplicy zostanie zabezpieczony i oświetlony. W tym samym tekście również pojawiły się zapowiedzi o tym, że teren wokół kaplicy zamkowej zamieni się w miejsce wypoczynku dla mieszkańców i przyjezdnych.

- Do końca lipca planujemy wykonać profesjonalne zabezpieczenie zabytku - mówił w kwietniu 2011 roku Piotr Bieruta. - Ochrona portalu wykonana zostanie z hartowanego szkła, który zasłoni ją przed niekorzystnymi dla wiekowego piaskowca warunkami atmosferycznymi.

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9661.html

andros - Wto Mar 12, 2013 09:30

Wiosenne porządki ze Wzgórzem

12.03.2013. Radio Elka

Ruszyła kolejna akcja zbiórki elektroodpadów organizowana przez Wzgórze Zamkowe w Lubinie. Zbędnego sprzętu można pozbywać się codziennie, przywożąc go do pracowni Artpunkt w Ośrodku Kultury.

Wszelki elektro złom można zostawiać od poniedziałku 11 marca do piątku 22 marca od 8:00 do 16:00. Urządzenia, których na co dzień nie można wyrzucać gdzie popadnie, teraz będą chętnie przyjmowane. - Zużyty sprzęt AGD, RTV, lodówki, pralki, komputery, telefony komórkowe, czyli wszystko to, co zaśmieca nam nasze piwnice i mieszkania. Można to oddać a to pójdzie w dobre ręce. Taką zbiórkę robiliśmy już w zeszłym roku na przełomie listopada i grudnia. Spotkała się ona z dużym zainteresowaniem. Mieliśmy tego sprzętu rzeczywiście bardzo dużo - mówi Karolina Nowak, rzecznik prasowy Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe.

Okazja, by pozbyć się niepotrzebnego sprzętu sprzyja przedświątecznym i wiosennym porządkom. Ci, którzy wyrzucają takie urządzenia w miejscach niedozwolonych mogą być ukarani. Istnieje bowiem ustawa z 2005 roku która wyraźnie reguluje obowiązki użytkowników sprzętu gospodarstwa domowego. Artykuł 35 zobowiązuje użytkowników do przekazania zużytego urządzenia do odpowiedniego skupu, zaś artykuł 36 zabrania wyrzucania sprzętu elektronicznego i elektrycznego wraz z innymi odpadami. W razie nie dostosowania się do przepisów można być ukaranym grzywną do 500 zł a w przypadku przekazania sprawy do sądu, trzeba liczyć się w wydatkami, które mogą sięgać 5000 złotych.(mm)

Komentarze:

1. Dodane przez ha ha, w dniu - 12-03-2013 08:52
Smiechu warte, czym teraz zajmuje się ta szanowana kiedyś placówka kultury. Pora na segregację i utylizację, także tych wrocławskich. Brak pomysłów na kulturę?

2. Dodane przez recykling, w dniu - 12-03-2013 08:55
Zobaczcie sobie jak w sobotę pod koniec giełdy w Lubinie wygląda recykling. Kilka osób z rowerami lub wózkami z młotkiem w ręce. Odzysk metali kolorowych z telewizora trwa kilka sekund.

Źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62078/78/

*Lubińskie (niebanalne) działania kulturotwórcze...?

andros - Wto Mar 12, 2013 10:38

I Lubiński Festiwal Kwiatów i Roślin

opr. DS
wtorek, 12 marca 2013 10:12

Ośrodek Kultury „Wzgórze Zamkowe” w Lubinie zaprasza w dniach 1, 2 i 3 maja. Festiwal ma na celu przedstawienie mieszkańcom Lubina oraz północnego regionu Dolnego Śląska nowoczesnych metod upraw kwiatów i roślin, a także możliwość ich nabycia.

- Pragniemy aby w ofercie wystawienniczej była cała gama kwiatów, roślin oraz rzeczy związanych z ogrodnictwem, sadownictwem i małą architekturą krajobrazu - mówi Karolina Nowak z Ośrodka Wzgórze Zamkowe.

Oprócz tego, wydarzeniu będą towarzyszyły takie atrakcje jak: koncerty, projekcje filmowe, przeglądy artystyczne dzieci i młodzieży, przeglądy zespołów artystycznych, konkurs florystyczny, usługi gastronomiczne oraz warsztaty dla dzieci. Impreza będzie skierowana do szerokiego grona odbiorców zarówno osób młodych jak i starszych.

Najnowsze informacje dotyczące I Lubińskiego Festiwalu Kwiatów i Roślin znajdą Państwo na stronie festiwalu: www.festiwal-kwiatow.pl

Zapraszamy do zgłaszania się wystawców:
- mebli i maszyn ogrodniczych
- producentów elementów wyposażenia ogrodów
- producentów i hodowców sadzonek
- producentów i hodowców iglaków i drzewek
- hodowców i producentów kwiatów i roślin rabatowych oraz balkonowych
- wystawców (hodowców i producentów) kwiatów ciętych
- przedstawicieli małej gastronomii
- oraz wystawców, hodowców, producentów i sprzedawców pragnących zareklamować swoją firmę
Zgłoszenia przyjmowane będą do 22 marca 2013 roku.

Źródło: http://www.e-legnickie.pl...kwiatow-i-rolin

*Dobra i kultura rolna...

andros - Pią Mar 15, 2013 09:49

Zabytki sypią się, a prezydent zapewniał

Wielu mieszkańców Lubina trzyma za słowo gospodarza miasta, który obiecywał, że będzie wspierać zabytki dlatego postanowiliśmy wskazać niektóre z zabytkowych budowli, które naszym zdaniem wymagają natychmiastowej pomocy.

A są to m.in.:

Baszta "bluszczowa" zlokalizowana przy murach miejskich w parku Mikołaja Kopernika. Jest to budowla średniowieczna jedna z niewielu w całym Lubinie. Właścicielem działki jest gmina miejska Lubin, a zabytkowej budowli prywatne osoby. Pilnego remontu wymaga dach oraz mury. Czy magistrat pomoże uratować basztę?

Kolejnym zabytkiem chylącym się ku zagładzie są kamienice wzdłuż ul. I Maja i Kolejowej. Mieszkańcy tych budynków z całą pewnością przyjęliby miejską pomoc przy remoncie swoich domów. Czas pokaże czy UM zechce przywrócić piękne elewacje i malowidła.

Mury obronne również nie są w stanie idealnym, w wielu miejscach kruszeją i wietrzeją. Kilka lat temu przy okazji wymiany oświetlenia na wzgórzu zamkowym i na małym kościele w rynku, Robert Raczyński mówił, że podświetli również mury miejskie. Do dzisiaj toną w ciemnościach.

Remontu wymaga również XIV wieża Baszty Głogowskiej jest ona własnością gminy miejskiej Lubin. Z opowiadań osób, które tam przebywają wynika, że należałoby wymienić dach. Są to tylko niektóre zabytki w naszym mieście, które wymagają rewitalizacji. Wierząc w zapewnienia gospodarza Lubina, można mieć nadzieję, że i one doczekają się swoich remontów. Czy potwierdzi się powiedzenie
" Nadzieja matką głupich" ? Czas pokaże.

Redakcja

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9683.html

*Może warto podpatrzeć, popytać jak to robią np. w Legnicy i... samemu też spróbować...
http://samorzad.pap.com.p...kSum=-603674777
http://www.e-legnickie.pl...em-walczy-o-kas

andros - Nie Mar 17, 2013 09:20

Nauczą śpiewać gospel

Najpierw będą uczyć się śpiewać gospel, a już następnego dnia wyniki ich pracy będzie można usłyszeć na specjalnym koncercie. Po raz siódmy w Lubinie odbędą się warsztaty gospel. Choć zaplanowano je na 6 i 7 kwietnia, zapisać można się już dziś.

W zajęciach może wziąć udział każdy. Organizatorzy nie stawiają żadnych ograniczeń wiekowych. W tym roku lubinian muzyki dobrej nowiny będą uczyć: Piotr Łopaciński, Paulina Knapik i Agnieszka Górska-Tomaszewska.

Zapisać się na warsztaty można telefonicznie 504 619 490. Udział w imprezie kosztuje 60 zł. Warsztaty odbędą się w Centrum Kultury Muza.

7 kwietnia, w niedzielę, o godzinie 17 zaplanowano wielki koncert finałowy, na którym uczestnicy zajęć, zaprezentują to, czego się nauczyli. Wstęp na ten koncert jest płatny, 7 zł. Ale cały dochód ze sprzedaży biletów zostanie przekazany na cele charytatywne – na wyposażenie Warsztatów Terapii Zajęciowej „Promyk” w Lubinie.

Dodatkowe informacje na temat imprezy znajdują się na stronach internetowych www.logoslubin.pl oraz www.ckmuza.eu

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...wac_gospel.html

*Toż to mega sensacja, że tak ekspresowo (z dnia na dzień) nauczą każdego śpiewać gospel... :szok:
Wypada chyba tylko podziwiać i pozazdrościć... Osobiście np. nijak nie potrafię nauczyć każdego gry na gitarze w ciągu jednego dnia zajęć... i też nie znam nikogo takiego... :smutny:

andros - Pon Mar 18, 2013 13:37

Będzie współpraca kulturalna...?

Francuska współpraca

18.03.2013. Radio Elka

Sathoney Camp w południowo - wschodniej Francji jest pierwszą miejscowością, z którą gmina wiejska Lubin nawiązała ścisłe partnerstwo. Oba samorządy chcą współpracować w ważnych dla gmin obszarach, jak oświata, gospodarka, drogi, ekologia ale także w dziedzinie sportu i kultury.

Umowa o współpracy została uroczyście podpisana w Lubinie i potwierdzona podczas niedawnej wizyty przedstawicieli gminy wiejskiej we Francji. Podczas roboczego spotkania w biurach Grand Lyon, której Wiceprezydentem jest mer Sathoney Camp, Pierre Abadie, omówiono konkretne plany wspólnych przedsięwzięć. Szczególny akcent położono na wymianę dzieci imłodzieży oraz współpracę niemal w każdym obszarze życia społeczno - gospodarczego mieszkańców obu gmin. - Okazuje się, że są to ludzie, którzy bardzo chętnie nastawieni są do współpracy z naszą gminą, ponieważ to, co zobaczyli podczas swojego pobytu u nas, bardzo ich urzekło i widzą możliwości daleko idącej współpracy w wielu dziedzinach. Dlatego bardzo się cieszymy z tego, że udało nam się podpisać umowę partnerską z gminą o podobnych problemach - mówi Janusz Łucki, rzecznik Urzędu Gminy w Lubinie.

Na drogach wjazdowych do francuskiej miejscowości pojawiły się już tablice informujące o partnerstwie z gminą wiejską Lubin. Podobne mają wkrótce stanąć po lubińskiej stronie. - Oczywiście chcielibyśmy takie tablice postawić przy wjeździe na teren gminy z każdej strony i myślę, że w niedługim czasie one się pojawią - dodaje Łucki.

Źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62178/78/
Czytaj więcej: http://www.lubin.pl/aktua...we_francji.html

andros - Pią Mar 22, 2013 09:39

Polityczna kultura historyczna...

Sowieckie piekło

21.03.2013. Radio Elka

„Sowieckie piekło 39 – 56” - to tytuł wystawy otwartej w Galerii Zamkowej w Lubinie. Ośrodek Wzgórze Zamkowe zorganizował tę wystawę z okazji 20 rocznicy końca okupacji sowieckiej w Polsce. Ekspozycję przygotowano w charakterze multimedialnym.

Zdjęcia, dokumenty i filmy mają przybliżyć zwiedzającym historię okupacji sowieckiej w Polsce. Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe wypożyczył niektóre elementy potrzebne do utworzenia wystaw od IPN z Warszawy i Krakowa. - Ta wystawa dokumentuje pierwszy okres okupacji sowieckiej, czyli agresję sowiecką, deportację syberyjską oraz Katyń - informował podczas otwarcia Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe.

Ekspozycję przygotowano w odpowiednim nastroju. Fotografie w półmroku, dym, aranżacje i krótkie filmy wprowadzają zwiedzających w nastrój pełen skupienia i szacunkudla ludzi, którzy przeżyli wysiedlenia i agresję sowiecką. - Jest to wystawa, która ma przemawiać bardziej do wyobraźni i wrażeń wzrokowych. Tekstu jest w niej mniej, bo adresujemy ją przede wszystkim do młodego pokolenia, które nie zna tych wydarzeń, do młodych ludzi, dla których jest to obce i jest taką historią, którą podaje się im w szkole. Wiadomo, jak to jest, jedni lubią historię, inni nie. Chcemy, żeby dzięki takiej formie były im znane te trudne losy, żeby znali te przeżycia, które były w dużej mierze przeżyciami ich przodków - mówił Paweł Piotrowski, historyk i konsultant multimediów.

Młodzież skorzystała z okazji obejrzenia wystawy już w pierwszy dzień. Co ciekawe młodzi ludzi z klasy I Technikum Górniczego Zespołu Szkół nr 1 w Lubinie przyszli tam z ciekawości, z własnej inicjatywy w drodze powrotnej ze szkoły. - Przyszliśmy tu, bo sami chcieliśmy. Obejrzeliśmy film „Syberiada” i bardzo nam się podobał. Ta wystawa tutaj też jest ciekawie zrobiona. Tych ludzi, którzy tu przyszli wspominać, chciałoby się zapytać przez co oni przeszli, jak to zrobili, że przeżyli. Bardzo nas ciekawi, jak to było w tamtych czasach, jak żyli ludzie, którzy byli w naszym wieku - mówili chłopcy z ZS 1.

Wśród osób obecnych na otwarciu wystawy byli ci, którzy wywózki na Sybir i sowiecką okupację przeżyli osobiście. Jedni chcą dzielić się swoimi wspomnieniami, innym natychmiast brakuje głosu na myśl, o tym, co było. - Był głód, wszy i nic więcej. Dwieście gram chleba dostawał ten, co nie pracował. Miejsca w baraku miało się metr na metr. Wszędzie wszy i świerzb. Ja byłam w tej dobrej sytuacji, bo wyjechałam z pierwszym transportem, że przywieziono mnie do nagrzanej, napalonej szkoły a potem rozwożono, ale są ludzie, których wywozili od razu w tajgę, w śnieg. Byłam tam siedem lat, daleko na Syberii, potem na Ukrainie koło morza Czarnego. - wspomina Maria Dziudziel. - Ja byłam dzieckiem, ale to było piekło dla moich rodziców. Młodym trzeba przypominać. Chodzę często do szkół: do technikum górniczego, do dwunastki i jedynki i opowiadam. Dzieci chętnie słuchają. Nie opowiadam tragicznie, jak na tej wystawie tutaj, opowiadam to jako fakt historyczny - mówiła Antonina Buchta z Lubina, która w chwili wywózki miała 5 lat.

Niecodzienną ekspozycję, która przybliża losy Polaków pod sowiecką okupacją, można oglądać w Galerii Zamkowej do 24 kwietnia. (mm)

Komentarze (6)
1. Dodane przez Kto Ty jesteś?, w dniu - 21-03-2013 19:18
Nie o taką Polske mój dziadek walczył,
aby
ży.zi ją okradali!
2. Dodane przez gdzie ta muza?, w dniu - 21-03-2013 21:36
brawo pan marek, klasa wystawa. a co slychac w muzie?
3. Dodane przez rr, w dniu - 22-03-2013 01:14
Panu MZ skutecznie udaje sie jedynie przekształcanie Wzgórza (kiedyś centrum sztuki) w mauzoleum martyrologii narodu polskiego.Czekamy na Festiwal Piwa - kultową imprezę Lubina.
4. Dodane przez :P, w dniu - 22-03-2013 06:24
hehe, no właśnie Marek za Wzgórzu więc w Muzie echo :D Nie ma to jak powierzyć stanowisko komuś, kto lubi nic nie robić Trudno, jest chociaż wzgórze
5. Dodane przez ten, w dniu - 22-03-2013 09:46
Spoko w Muzie za chwilę echa Polkowic a Mareczek jeszcze pogra na strunach historii.Już zacieśnia współpracą z IPN-em i klubem kibica. W Muzie długo nie będzie trzeba wymieniać foteli. Wreszcie czysto...
6. Dodane przez ChG, w dniu - 22-03-2013 12:38
Nie długo moralny autorytet wszystkich lewaków i komuszków obchodzić będzie 90 lat w sejmie !
Precz z KOMUNĄ !

Źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62247/78/

andros - Pią Mar 22, 2013 13:45

Kultura "pocztówkowo-widokówkowa"...

Pocztówki z Lubinem

Pocztówki z widokami Lubina sprzed lat oraz ze zdjęciami wydarzeń z sierpnia 1982 roku wydał właśnie Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe. Pakiet 16 widokówek kosztuje 10 zł.

– Chcemy też przygotować kolejne pocztówki. Następny będzie Lubin współczesny – mówi Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe.

Widokówki można kupić tylko i wyłącznie w siedzibie ośrodka przy ulicy Pruzi. Oba zestawy, widoki Lubina sprzed lat i zdjęcia z sierpnia 1982 roku, wydrukowano w nakładzie tysiąca egzemplarzy. Jeśli będzie zainteresowanie pocztówkami, Wzgórze nie wyklucza, że zrobi dodruk.

– Jeśli ktoś jest zainteresowany pocztówkami, zapraszamy do nas – dodaje Zawadka. – Możemy również wysłać widokówki pocztą, jeśli ktoś nie będzie mógł na Wzgórze przyjść osobiście. Wystarczy do nas wysłać maila.

Komentarze:
22 marca 2013 godz. 13:02 - Dagome
SEY
Bo w dobie komórek i internetu to jest totalnie nie opłacalne.Co innego taki Wrocław czy Kraków.
22 marca 2013 godz. 12:56 - SEY
Widokówki Lubina
A dlaczego teraz nie ma pocztówek z widokami Lubina w kioskach ? Kiedyś były.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._z_lubinem.html

*Kolekcjonerzy widokówek powinni być ukontentowani...

andros - Wto Mar 26, 2013 09:14

A u sąsiada... - Nagroda Ludwika dla pozytywnie zakęconych

Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy postanowił ufundować "Nagrodę Ludwika" dla osób pozytywnie zakręconych. Nagrodę postanowiliśmy ustanowić w celu upamiętnienia Ludwika Gadzickiego, lubińskiego nauczyciela języka polskiego, poety, miłośnika teatru.

Dyrektor Teatru legnickiego chce w ten sposób uczcić pamięć Ludwika Gadzickiego, poety, lubińskiego nauczyciela języka polskiego, poety, a przede wszystkim wielkiego miłośnika teatru. Ś.P Ludwik Gadzicki był właśnie ową osobą pozytywnie zakręconą.

„ Dla Ludwika, premiera sztuki teatralnej była jak święto. Przygotowywał się do niej na długo przed terminem. Zawsze mówił o tym zachęcając nas i swych uczniów do tego wydarzenia" mówi pani Małgorzata Łomnicka – Rogal - „Sztuki teatralnie dla niego nie były tylko i wyłącznie wydarzeniem kulturalnym. On je celebrował i przeżywał na swój sposób. Pisał wiersze a jego poezja była bardzo osobista. Pisał o tym, co się wydarzyło w jego życiu. Pisał wiersze dla rodziny i przyjaciół. To on zaszczepił w nas miłość do teatru. Do tej pory z mężem jeździmy na przedstawienia".

Organizatorzy nie chcą zastąpić pana Gadzickiego. Szukają ludzi nieszablonowych, mających niezwykłe osiągnięcia lub ciekawe pasje, którymi potrafią zarażać innych, zaangażowanych w niekonwencjonalne działania na rzecz lokalnej społeczności. Poszukują osoby, której sposób życia wykracza poza poprawność społeczną lub poprawność dnia codziennego. Jedynym warunkiem jest zamieszkiwanie lub praca kandydata na terenie Zagłębia Miedziowego oraz nadesłanie zgłoszenia zawierającego jego prezentację oraz uzasadnienie słuszności przyznania mu wyróżnienia.

Nagroda to 5 tys. złotych oraz statuetka będzie przyznawana corocznie w rocznicę śmierci jej patrona 6 listopada podczas uroczystej gali, która odbywać się będzie na dużej scenie legnickiego Teatru Modrzejewskiej noszącej imię Ludwika Gadzickiego.

Laureata pierwszej edycji Nagrody Ludwika wyłoni pięcioosobowa kapituła, w skład, której wchodzą: Małgorzata Łomnicka – Rogal, nauczycielka języka niemieckiego w Zespole Szkół nr 1 w Lubinie, Kazimiera Więcław-Pierzyńska, emerytowana pracownica kopalni Bełchatów (siostra Ludwika Gadzickiego), Jacek Głomb, dyrektor Teatru Modrzejewskiej w Legnicy (przewodniczący kapituły), Jan Peszek, aktor, reżyser i pedagog oraz Krzysztof Mroziewicz, publicysta, pisarz, dyplomata i komentator spraw międzynarodowych.

Pani Małgorzata Łomnicka – Rogal na koniec dodała „ Ludwik był osobą niezwykle skromną, nigdy nie gonił za technicznymi nowinkami jak telefon komórkowy czy komputer. Dla niego ważne było pisanie na papierze. Teraz, mimo iż tak się wzbraniał będzie o nim głośno no i zagości w mediach a także w Internecie".

BB.

Źródło: http://naszlubin.pl/lubin...-zakconych.html

*Dobrze, że w Legnicy pamiętają...

andros - Wto Mar 26, 2013 09:42

W Lubinie nic się nie dzieje. Wieje kulturalną nudą

Przechadzając się po mieście można odczuć dominującą pustkę – brak młodzieży. Nie ma ich w parkach, na skwerkach. Nie pokazują się na ulicy. Nie chodzi też tu o młodzież słuchającej muzyki pop sączącej się z komercyjnych stacji radiowych czy telewizyjnych. Nie widać tej barwnej różnorodności subkulturowej. Miasto zdaje się być martwe.

Kiedyś, o ile jeszcze pamietacie, Wzgórze Zamkowe pełniło funkcje Central Parku. Było to niemalże kultowe miejsce spotkań. Przychodzili tam tzw. „Metale".

Starsi i młodsi miłośnicy owego gatunku muzycznego mogli się tam spotkać we wspólnym gronie. Wzgórze jest obecnie puste. Nie ma to nic wspólnego z przedłużająca się zimą. Po prostu nikt tam już nie chodzi. Powstaje pytanie: „Gdzie u licha podziali się wszyscy?". Wyemigrowali do innych miast za pracą? Wyemigrowali do innych krajów? Wyjechali na studia? Najprawdopodobniej tak.

Wieści o tym, że w Lubinie nic się nie dzieje szerzy się od Polkowic po Wrocław. Czemu? To właśnie młodzi ludzi wydają takie opinie o mieście jak i sami mieszkańcy. Bo nie dzieje się nic.

Owy zastój przerwało jedno wydarzenie. Z okazji pierwszego dnia wiosny (21 marca) o godzinie 19:00 rozpoczął się koncert „Ave Metal Fest" organizowany przez Ave Cezar.

Zagrały zespoły „Immolate" (Lubin), „No Mercy" (Lubin), „Oblivion" ( Jawor ), „Electric Retards" Katowice) oraz „Psychodelic Violance" (Katowice). Jednak nie sam koncert był tu najważniejszy.

Znalazłam tam ludzi, którzy raczej nie pójdą na koncert „Weekend" (Znany hit komercyjny hip hop polo „Ona tu jest i tańczy dla mnie"- przyp. BB ) do Cuprum Arena ani na większe spędy disco polo. Przyszli tam miłośnicy cięższego brzmienia, ciesząc się z okazji, iż w końcu coś się zaczyna dziać. Osobiście bałam się małej frekwencji. Zostałam jednak mile zaskoczona.

W Ave Cezar zebrali się „Metale". Ci starsi i ci młodsi. Koncerty dla nich są bardzo ważne. To okazja by poczuć swego rodzaju więź, by móc zademonstrować swą odrębność od komercyjnego bełkotu muzycznego.

„Trzeci raz gramy już w Lubinie – mówi Raffson z zespołu „Oblivion"- Metal jest jak rodzina. Gramy zawsze razem z chłopakami z Lubina. Pomagamy sobie nawzajem. Sami dokładamy się do tego by coś stworzyć, by grać. Po koncertach spotykamy się wszyscy na tzw. after party . Przychodzą tam nasi znajomi oraz „znajomi znajomych". Metal nie jest muzyką dla wszystkich. To dzieło dla koneserów i pasjonatów. Czy Lubin nam coś oferuje? Nie. Gramy w Ave Cezar"

Podobną opinię wydali młodzi chłopcy w wieku gimnazjalno licealnym, którzy przyszli na koncert.

„Co nam oferuje miasto? Właściwie to nic. Szwendamy się po mieście, chodzimy na pizze. Do Areny nie chodzimy, bo tam jest pełno dresiarzy i blachar. Gdyby nie koncerty w Ave Cezar to by się tu nic nie działo. Ogólnie to przychodzimy na koncerty naszych zespołów (lubińskich – dop. BB) nie tylko u nas, ale i w innych miastach." Na pytanie, czy dziewczyny też słuchają metalu odpowiedzieli „ Większość z nich, nie wszystkie, ale większość to pozerki. Na chwile zaczną słuchać tej muzyki, bo jej aktualny facet tego słucha. Albo lubią chłopaków z długimi włosami. Rzadko wiedza, o co chodzi w tej muzyce".

Moją uwagę przykuły dwie odważnie ubrane dziewczyny. „Odważnie", czyli nie to co się nasuwa na myśl. Po prostu jedyną prowokacja były buty szpilki a nie glany, oraz makijaż, różniący się od tego, które robią sobie dziewczyny słuchającej mocnej muzyki. Nie wyglądały jak typowe „Metalówy", które w mniemaniu młodszych miłośników gatunku „wyginęły". Brunetka i rudawa blondynka. Yuki (Paulina) i Kasia. Mówi Yuki -„W tym mieście mało jest metalówek. Ja nią nie jestem i Kasia też nie. Inaczej byśmy nie przyszły tu w szpilkach. Lubimy po prostu tą muzykę. Nie oddzielamy się od swojej grupy. Żeby gdzieś wyjść, umawiamy się ze znajomymi na Facebooku. Nie lubimy chłopaków „piłkarzyków" czyli takich mięciutkich, co wyglądają jak Justin Biber. Obie z Kasią lubimy czytać romantyczne horrory (najprawdopodobniej sagę „Zmierzch" - dop. BB) , bo wzruszają, czasem są smutne, czasem straszne. To lubimy. Osobiście znamy lubińskie zespoły metalowe. Chciałybyśmy by w tym mieście zaczęło się coś dziać. Więcej koncertów, imprez, promowanie naszych zespołów grających ta muzę (metalową – dop. BB). Normalnie, ci co lubią te klimaty spotykają się w kanciapie (piwnice Centrum na Przylesiu, gdzie odbywają się próby – dop BB) . Lubin należy przystosować do ludzi grających ten gatunek. Centrum kultury jest w kanciapie".

Podczas gdy, młode zespoły metalowe z naszego miasta jak i te zaprzyjaźnione dawały swój popis, z tylu przed wejściem na salę koncertową stali starsi metale. Z uśmieszkiem na twarzy komentowali między sobą zachowanie, jak to określili „nowego narybku", bądź słuchali muzyki.

Ajgor (Mariusz), Cody (Robert), Bari (Robert) oraz Andrzej stanowią paczkę znajomych. Razem niegdyś chodzili na Wzgórze Zamkowe.

„Na koncerty chodzę z własnej przyjemności – mówi Andrzej – Wszystko się teraz skomercjalizowało. Wszystko jest ogólnodostępne. Niegdyś trzeba było się starać by zdobyć kasetę ulubionego zespołu. Teraz? - popatrzył się na młodzież - wszystko jest dostępne. Są młodzi, mają inne wzorce. Nie interesuje ich za bardzo klasyka. Nowo powstałe gatunki metalu straciły swój pazur, swoją drapieżność. Po jakimś czasie odbędzie się „selekcja naturalna". Ci co naprawdę kochają tą muzykę zostaną i przetrwają. Wszystko się zaczyna od młodzieży. Kiedyś spotykaliśmy się na Wzgórzu a oni teraz na Facebooku. Lubin? Koncerty? A kto sam z siebie pójdzie słuchać disco polo? Kiedyś jeszcze w Muzie można było pójść na prawdziwy koncert metalowy. Na przykład grał tam „Vader" ( jeden z najbardziej popularnych polskich zespołów sceny metalowej za granica. Są bardziej znane niż polskie komercyjne zespoły – dop. BB). Teraz już nie ma w Muzie koncertów bo ponoć rysujemy im podłogi butami. Przychodzimy do Ave Cezar bo tu można posłuchać normalnej muzyki."

Pod koniec koncertu udało mi się porozmawiać z Belushim, jednym z organizatorów „Ave Metal Fest".

- Jesteśmy chętni promować takie młode zespoły. Odkąd dyrektorką Muzy jest pani Życzkowska, to nie ma już miejsca dla tych dzieciaków. Miasto powinno pomagać młodym rozwijać swe pasje a nie na odwrót. Nie ma złotego środka na kulturę. Kultura to nie tylko poezja śpiewana i picie herbaty z filiżanki. Kulturę tworzą młodzi. Zgłaszają się do nas, ale my jesteśmy zbyt maluczcy, nie mamy tylu środków finansowych. Staramy się pomóc muzykom. Dla tych wszystkich, którzy słuchają czegoś innego niż pop w radiu staramy się zapewnić to, czego potrzebują. - mówi Belushi.

Po koncercie jedni udali się na after party, inni poszli do domu. Trzeba było wrócić do szarej codzienności. Smutne jest to, że na przestrzeni lat miasto nic nie zrobiło i nie robi nadal dla tej młodzieży. Nadal są traktowani po macoszemu. Mimo, iż pokolenia się zmieniają Lubin jest tak samo nastawiony na „nie" dla nich.

W Lubinie nie dzieje się nic. Nuda wieje nad rynkową dziurą lubińską. Nuda hula po Wzgórzu Zamkowym. Młodzież zeszła do podziemia spotykając się w piwnicznych salach próbnych tzw. kanciapach, bo nie pasują do ugrzecznionego wizerunku miasta. Czy miasto coś dla ich zrobi? Powinniśmy pamiętać, że to młodzi wydaja opinie o mieście, która jest tak powszechnie znana: „W Lubinie nic ciekawego się nie dzieje".

BB.

Źródło: http://naszlubin.pl/kultu...n-nud-foto.html

*Może i nic wielkiego, ważnego się nie dzieje, ale przynajmniej czasem zdarzy się jakiś koncercik, jakaś wystawka, teatrzyk i... nawet ktoś coś napisze o niektórych wydarzonkach kulturopodobnych...

Ugrzecznione miasto, ugrzeczniona młodzież...

A czy lubińska młodzież sama potrafi coś zrobić dla siebie, oprócz zejścia do podziemia? To było może i dobre za starych czasów. Dziś demokracja i wolność podsuwa inne skuteczniejsze metody...

andros - Sro Mar 27, 2013 09:36

Miało być, a nie będzie

Miało być wielkie widowisko i to nietypowe jak na stadion Zagłębia Lubin, bo nie sportowe, ale kulturalne. Opera Wrocławska planowała w czerwcu tego roku wystawić tutaj „Aidę”. Jednak superwidowiska nie będzie, przynajmniej na razie.

Wrocławska opera rozmowy w sprawie wystawienia „Aidy” prowadziła z KGHM. I to od dawna. Głośno zrobiło się o tym pod koniec ubiegłego roku. Wstępnie zaproponowano 8 czerwca 2013 roku. Ta data nawet pojawiła się na stronie internetowej opery, w rezerwacjach. W tym roku jednak zniknęła.

– Dyrekcja opery i władze KGHM wspólnie zdecydowali, że w tym roku przedstawienie operowe na stadionie Zagłębia Lubin się nie odbędzie – mówi Anna Leniart, kierownik działu promocji i obsługi widzów Opery Wrocławskiej. – Będzie rozważany inny termin. Z obu stron jest deklaracja chęci współpracy. Będą prowadzone rozmowy – dodaje.

Jak zapewnia przedstawicielka opery, jest szansa, że superwidowisko zobaczymy na lubińskim stadionie w przyszłym roku. Żeby wystawić operę w tym roku, zabrakło czasu. – Aby takie przedstawienie przygotować, musi być decyzja na rok wcześniej – dodaje Anna Leniart. – Musimy mieć czas na przygotowanie oraz później na odpowiednią promocję, zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...nie_bedzie.html

*Zapowiedzi, zapowiedzi...

andros - Sro Mar 27, 2013 10:44

Powiat rozstrzygnął konkurs

Zarząd powiatu lubińskiego rozstrzygnął konkurs ofert na dofinansowanie realizacji zadań przez organizacje pozarządowe.

Konkurs ten realizowany był w ramach programu współpracy powiatu lubińskiego z organizacjami pożytku publicznego.

W ramach konkursu przyznano środki finansowe w kwocie 327.700 złotych, z czego na zadania związane z kulturą fizyczną przeznaczono ponad 191 tysięcy złotych, na kulturę i ochronę dóbr kultury przeznaczono 100 tysięcy złotych i na oświatę oraz wychowanie przeznaczono ponad 36 tysięcy złotych.

W ramach tegorocznego konkursu wpłynęło 90 ofert, z których 4 zostały odrzucone z przyczyn formalnych.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...al_konkurs.html

*Będą działać...!

andros - Pią Mar 29, 2013 10:19

Młodzi twórcy z Lubina nagrywają teledysk dla Scoffers

Wytwórnia filmowa facePALM FICTION z Lubina zrealizowała videoklip dla wrocławskiego zespołu Scoffers. Zdjęcia do teledysku w całości nagrano w dawnej Wieży Ciśnień w Lubinie. Obraz ma promować nadchodzący album Special Nothing.

Lubińska wytwórnia facePALM FICTION nagrała kolejny teledysk. Wideo będzie promować utwór „Boys” (Makul Remix). Tym razem wszystkie zdjęcia zostały zrealizowane w lubińskiej Wieży Ciśnień przy ul. Grabowej 31a. Obraz powstał przy współpracy z wrocławskim zespołem Scoffers, którego album Special Nothing pojawi się w sklepach w kwietniu. Materiał do teledysku został zrealizowany w czasie ferii, a na premierę wyznaczono dzień 28 marca 2013.
Scenariusz do teledysku został napisany przez lubińskich filmowców po konsultacjach z zespołem. Utwór „Boys”, do którego zrealizowano obraz jest remixem wykonanym przez Pawła Makula Makulskiego, producenta muzyki z gatunków hip hop i trip hop, zwycięzcy prestiżowych konkursów na najlepszy remix (np. Bisc1). Teledysk w oryginalnej wersji można obejrzeć na Youtubie i Vimeo.

Duet młodych twórców z Lubina - facePALM FICTION, który tworzą : Kamil Kuźmiak i Mateusz Stanisławczyk, nie wyklucza dalszej współpracy z zespołem. – Zależy nam na realizowaniu teledysków dla ciekawych zespołów z regionu – mówi Mateusz Stanisławczyk, współtwórca projektu. Filmowcy są otwarci na współpracę i nowe inspiracje. – Chcemy robić coś oryginalnego, nie tylko oklepane śpiewanie do kamery. Mamy nadzieję, że coś takiego będzie się podobać. – dodaje Kamil Kuźmiak. Jak dotąd facePALM FICTION zrealizowało kilkanaście produkcji filmowych, w tym trzy teledyski dla profesjonalnych zespołów.

Zespół Scoffers powstał w grudniu 2011 roku. Składa się z piątki młodych ludzi, dla których muzyka pełni w życiu główną rolę. Wokalistką zespołu jest Lubinianka Marta Konik. Brzmienie zespołu jest dość charakterystyczne, a to z przyczyny ciekawego połączenia instrumentów. W ich muzyce usłyszymy skrzypce, saksofon, syntezator, gitarę, samplowaną perkusję, pochodzącą z płyt winylowych -tworzoną przez dj-a, dużo efektów dźwiękowych oraz dość specyficzny głos wokalistki. Wszystko to powoduje, że muzyka nie jest tylko muzyką, a jest czymś nowym, świeżym czego na polskim rynku muzycznym brakuje. Zespół obecnie przygotowuje się do nagrania debiutanckiej płyty,a tymczasem koncertuje po Polsce.

28 czerwca zespół Scoffers zagra na Dniach Lubina.

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9752.html

*Dobrze to świadczy o młodych utalentowanych ludziach z Lubina, którym się chce... A Marta od lat podąża wytrwale swoją drogą artystyczną. Mam nadzieję zobaczyć nasz "brylancik" i całą grupę w jakimś programie tv promującym talenty muzyczne... :usmiech:

andros - Pią Mar 29, 2013 10:23

Muzeum Wojska Polskiego w Lubinie (nieistniejące)

Było kiedyś w Lubinie takie muzeum-Muzeum Wojska Polskiego, chodziły tam szkoły na wycieczki, było nawet dwóch kustoszów na etacie, była wystawa w pomieszczeniach szkoły (dziś budynek MDK) - mundury, broń biała, karabiny, pistolety, medale, dokumenty i wiele innych.

Była i stała ekspozycja pod chmurką - Katiusza, Samolot (można było usiąść za sterami), haubice, armaty, no i najważniejsze- był CZOŁG!

Prawdziwy Rudy 102! Rozpalał naszą wyobraźnię, był terenem niezapomnianych zabaw. Wtajemniczeni wiedzieli, że można było od dołu do niego wejść i zabawić się w Janka Kosa.

Nie ma już muzeum, samolot poszedł na złom, armaty też. Nie ma już czołgu. Nie ma go w Lubinie, nam był niepotrzebny- pojechał do Żagania i tam stoi do dziś. Jest ozdobą miasta. Szkoda. Ja mam tylko to jedno zdjęcie z naszego czołgu, macie inne?

http://lubin-nasza-przyszloscia.blog.onet.pl

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9754.html

*Pamiętam to muzeum, często tam bywałem... Była to swoista ciekawostka, która dziś mogła należeć do „portfela” kulturalnych wizytówek miasta... Taką samą wizytówką miasta mogło być np. „muzeum gitarowe” na terenie dawnego Defilu – jedynej fabryki instrumentów lutniczych w PRL... Szkoda, że pozostało nam już tylko Muzeum Ziemi Lubińskiej... :smutny:

andros - Pią Mar 29, 2013 10:27

Sukces Pracowni Teatralnej MDK

Dnia 27 marca br. w Młodzieżowym Centrum Kultury w Legnicy, odbył się Wiosenny Przegląd Teatrów Jednego Aktora.

Aleksandra Naróg, reprezentująca pracownię teatralną MDK w Lubinie zdobyła wyróżnienie specjalnie za inscenizację "Małpa w kąpieli" A. Fredry

Olę przygotowywała opiekunka pracowni Pani Lidia Głodowska.

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9753.html

*Kolejna drobna cegiełka dołożona do "budowy kultury teatralnej" od podstaw... Moje gratulacje dla Pani Lidzi, gratulacje dla MDK...

andros - Pią Mar 29, 2013 10:38

Smok Miluś kolejną atrakcją turystyczną miasta

Tak, tak drodzy mieszkańcy Lubina. Wkrótce na osiedlu mieszkaniowym Przylesie w okolicach ulicy Kruczej stanie fontanna z projektem figury smoka Milusia. Jedna ze spółek miejskich właśnie ogłosiła przetarg na budowę fontanny wraz z przyłączami.

Kim jest Smok Miluś? Smok Miluś to smok, który wykluł się z jajka znalezionego przez Kajka i Kokosza. Sympatyczny jarosz, który panicznie boi się myszy i jest strasznym psotnikiem. Po pewnym czasie wyrosły mu skrzydła. Ostatecznie spotkał smoczycę i razem z nią odfrunął do krainy smoków. Nad wybrykami Milusia nie potrafią zapanować nawet jego przybrani rodzice - Kajko i Kokosz. Jednym słowem jest to bohater znanej kreskówki autorstwa Janusza Christy.

Oprócz tego na ulicy Kruczej nastąpi rozbudowa elementów małej architektury - wykonanie nawierzchni kostki brukowej betonowej o grubości 8 cm, wykonanie nawierzchni ścieżki zdrowia wraz z montażem urządzeń, ułożenie nawierzchni z płyt kamiennych, montaż elementów małej architektury, ławki - 35 szt., kosze na śmieci - 26 szt., piaskownica - 1 szt., stojaki rowerowe - 2 szt., rzeźby - 8 szt oraz wykonanie nasadzeń zieleni.

autor: Nasz Lubin

Komentarz internauty

~Gość
#37394 | 28.03.13 21:56:52

Słuchajcie, nie jest tak, że Miluś jest zły. Bajki o Kajku i Kokoszu są kultowe. jak i kilka innych polskich komiksów( pamiętacie Jonkę, Jonika i Kleksa, albo "na co dybie wielorybie..."etc.). Tutaj chodzi o brak spójności. Ja bym kumał jakby Lubin (RR) powiedział - Lubin stawia na polskie komiksy (( to generalnie wydaje się dobry pomysł- jako spójna koncepcja(uwaga: już moja)- tylko urealnić i kontynuować)). Ale Miluś sam jako taki- oj słabo!!! czekam na więcej

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9747.html

*Lubin stawia na polskie komiksy - jako spójna kocepcja: realne działania obliczone na dłuższą perspektywę czasową...
I to ma jakiś sens, takie wytrwałe budowanie kulturalnego wizerunku miasta, opartego na ciekawych pomysłach...
:pomysl:

andros - Pon Kwi 01, 2013 10:00

Rekordowe granie... przeniosło się z MDK do Muzy...

Sobą zagra – Cichoński

Ceniony gitarzysta, autor podręczników, telewizyjnych programów edukacyjnych, a także twórca Gitarowego Rekordu Guinnessa, cyklicznej imprezy, przyciągającej do Wrocławia co roku tysiące gitarzystów w każdym wieku, czyli Leszek Cichoński zagra 13 kwietnia o godzinie 19 w lubińskim Klubie pod Muzami.

Cichoński wystąpi z recitalem „Sobą gram”. To tytuł piątej płyty artysty, pierwszego w pełni autorskiego krążka tego instrumentalisty.

W trakcie koncertu zaplanowano także bicie rekordu w grupowym halowym graniu utworu „Hej Joe”. Wezmą w nim udział między innymi lubinianie, którzy tego samego dnia, nieco wcześniej będą uczestniczyć w zajęciach gitarowych prowadzonych przez Cichońskiego.

Bilety na koncert kosztują 10 zł.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._cichonski.html

*Dla przypomnienia: w kwietniu 2102 roku Leszek Cichoński w MDK też wystąpił z recitalem (niebiletowanym) pod tym samym tytułem - po swoich mistrzowskich warsztatach gitarowych, a przed kolejną próbą ustanowienie gitarowego rekordu Lubina w jednoczesnym wykonaniu HeY Joe w hali.
Wtedy, tj. 11.04.2012 r. jednocześnie zagrało HeY Joe 45 osób, co było wyrównaniem rekordu ustanowionego rok wcześniej również w MDK...

andros - Czw Kwi 04, 2013 09:39

Kręcą telewizyjną wersję "Orkiestry"
czwartek, 04 kwietnia 2013 08:01

Wczoraj na terenie szybu „Bolesław" kopalni miedzi w Lubinie rozpoczęły się zdjęcia do telewizyjnej wersji spektaklu "Orkiestra" w reżyserii Jacka Głomba. Premiera w telewizyjnej Dwójce planowana jest na tegoroczną Barbórkę.

Spektakl dla teatru telewizji jest koprodukcję legnickiego Teatru Modrzejewskiej i TVP Wrocław finansowaną – podobnie jak wcześniejsza wersja sceniczna – przez KGHM Polska Miedź S.A. w Lubinie. Autorem zdjęć jest Arkadiusz Tomiak, który po raz kolejny stanie za kamerą teatru telewizji reżyserowanego przez Jacka Głomba. Obaj twórcy spotkali się już bowiem na planie telewizyjnej realizacji sztuki Roberta Urbańskiego „Wschody i Zachody Miasta" (telewizyjna premiera w grudniu 2005 roku).

Teatralna wersja spektaklu, którego premiera we wrześniu 2011 roku w cechowni kopalni miedzi w Lubinie otworzyła I Festiwal Teatru Nie-Złego w Legnicy, z powodzeniem grana była już wielokrotnie. Wystawiano ją zarówno w Zagłębiu Miedziowym (Lubin, Ścinawa, Polkowice, Głogów, Legnica, Bolesławiec), jak i na Górnym Śląsku (Bytom, Zabrze, Mysłowice, Katowice). „Orkiestrę" pokazywano zarówno w Warszawie, jak i na festiwalach w Lublinie i lubuskiej Kargowej. Na XII Ogólnopolskim Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona" w Zabrzu (październik 2012) spektakl przyniósł regulaminową nagrodę jury za reżyserię Jackowi Głombowi, zaś jury młodych nagrodziło dwoje aktorów występujących w tym przedstawieniu (Ewa Galusińska i Paweł Palcat).

Źródło: http://naszlubin.pl/kultu...orkiestryq.html

*Trochę promocji Lubina nie zaszkodzi...

andros - Pią Kwi 05, 2013 10:41

"Gwiazda" telewizyjna z Lubina...

Jest młody i przebojowy. I znów dowodzi, że nasze miasto ma wielu zdolnych mieszkańców. Lubinianin Krystian Kukułka wystąpił w teledysku młodej wokalistki Mai Szymanowskiej. 23-latka możemy oglądać w piosence „Mogę być”.

Krystian nieraz już pojawił się na szklanym ekranie. Występował w reklamie Plusa oraz w polsatowskim serialu „Hotel 52”. Ale z muzyką to jego pierwsza taka przygoda. – I całkiem nowe doświadczenie. Coś innego, ale bardzo fajnego – opowiada lubinianin.

A jak trafił na plan zdjęciowy? – Agencja Endorfina Film wybrała mnie po zdjęciach. Ale wtedy miałem jeszcze długie włosy. Dlatego na początku kręcili nosem, ale ostatecznie okazało się, że w krótkich też jest ok – dodaje Krystian.

Przygotowania do teledysku trwały prawie tydzień, ale same zdjęcia dwa dni. –Kręcono w mieszkaniu i na dworcu we Wrocławiu. Strasznie tam zmarzliśmy. Ale myślę, że fajnie wyszło. Maja to młoda, początkująca wokalistka i cieszę się, że mogłem z nią pracować – podsumowuje 23-latek.

Teledysk można obejrzeć tutaj: www.youtube.com/watch?v=qMv-dFvnp2Q

Komentarze:
5 kwietnia 2013 godz. 10:21 - D.L>>>>
Gratulacje dla Krystiana!!! Fajnie,że mamy takich ludzi którzy się wybijają.
4 kwietnia 2013 godz. 20:26 - laluser
tro lololo
a Kukułek to nie jest '91? takie tam, sprostowanie. ma 22 lata. nie postarzajcie go, bo jeszcze się obrazi i nie udzieli Wam wywiadu, jak go wyniesie do Holiłodź (celowy zabieg zmiany oryginalnego wyrazu). 212121 pisał o incydencie zwyzywania. chodziłem z Kukułkiem do szkoły. on sam w jego mniemaniu jest debeściak, reszta to śmieci. tak traktował wszystkich od początku. no, może z wyjątkiem tej małej, czarnej kudłatej francy i ich świty - jąkały i przychlasta3 kwietnia 2013 godz. 20:15 - 212121
... a szacunek?
Może pochwali się jak zwyzywał wulgarnymi słowami starszego mężczyznę na parkingu strzeżonym w Lubinie...
2 kwietnia 2013 godz. 18:51 - Mieszkaniec CentrumPewnie, że są zdolni
Ale są też idioci, o których ostatnio słychać. Czy to pobicia czy napady...
2 kwietnia 2013 godz. 12:18 - kozaczekTaki sobie żart
"Jest młody i przebojowy. I znów dowodzi, że nasze miasto ma wielu zdolnych mieszkańców." Ja jednak nie wierzę, że wy to piszecie serio. To taki "dziennikarski żart", prawda?

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._teledysku.html

*Młody, przebojowy, zdolny... w akcji... :obled:
...i kultura (nie tylko muzyczna) w Lubinie poszła w górę... :diabelek:

andros - Pią Kwi 05, 2013 12:35

Kasa na kulturę (szeroko rozumianą)...

Miasto rozdzieliło kasę

Prawie 750 tys. zł popłynie z miasta do organizacji pozarządowych i podmiotów prowadzących działalność publiczną. Magistrat rozdzielił pieniądze pomiędzy 44 organizacje z naszego miasta i regionu.

Pieniądze rozdzielono według dziewięciu kategorii: w zakresie pomocy społecznej, ochrony i promocji zdrowia (włącznie z działalnością na rzecz emerytów i niepełnosprawnych), przeciwdziałania uzależnieniom i patologiom społecznym, w zakresie turystyki i krajoznawstwa, wypoczynku dzieci i młodzieży czy wspierania i upowszechniania kultury fizycznej. Środki zostały też przydzielone na wsparcie szeroko rozumianej kultury i sztuki oraz ochronę dziedzictwa narodowego, a także na naukę i edukację oraz ekologię i ochronę zwierząt.

Najwięcej, bo 100 tys. zł, otrzyma lubińskie Stowarzyszenie Palium. – Te pieniądze zostaną przeznaczone na remont przyszpitalnego Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego – opowiada prezes stowarzyszenia Zbigniew Warczewski. – 100 tys. zł to duża kwota, ale dla nas i tak za mało. Zakład był w bardzo złym stanie, nie remontowany od czasu powstania szpitala. Po zmianach na pewno będzie tam przyjemniej, powstanie też kilka dodatkowych miejsc dla pacjentów – dodaje.

Spora dotacja, bo 85 tys. zł, trafi też do Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, które nie tylko opiekuje się bezdomnymi w czasie mrozów, ale też na co dzień prowadzi całodobowe schronisko przy ulicy Parkowej. Nie tylko dla bezdomnych, ale też dla osób, które nagle znalazły się w trudnej sytuacji. I właśnie na ten cel mają być przeznaczone przyznane przez miasto środki.

61 tys. zł popłynie też do Stowarzyszenia Seniorów Trzeci Wiek na organizowany corocznie na błoniach Festiwal Narodów.

Kilkadziesiąt tysięcy złotych łącznie zostanie też przeznaczonych na sport, czyli szkolenia i treningi, które różne organizacje i stowarzyszenia będą prowadzić dla młodych mieszkańców naszego miasta i powiatu. Ponad 100 tys. zł miasto przeznaczyło też na walkę z nałogami. Pieniądze rozdzielono pomiędzy Klub Abstynenta Arka, Stowarzyszenie Integracji Społecznej Klub Abstynentów i Ich Rodzin Ariadna oraz Stowarzyszenie Klub Abstynenta Płomień.

Pieniądze mają być wykorzystane na zadania realizowane w tym roku.

Pełen wykaz można znaleźć tutaj: www.um.lubin.pl/dokument....485&idmp=63&r=r

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...elilo_kase.html

*Starsi... przebojowi, zdolni... w akcji... :usmiech:

andros - Sro Kwi 10, 2013 08:54

Małe wysypisko koło Wzgórza

Lubińskie zabytki się sypią! Wzgórze Zamkowe to jedno z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w Lubinie.

Jest to miejsce, które odwiedzają mieszkańcy miedziowego miasta oraz przyjezdni. Obecnie w Galerii Zamkowej odbywa się wystawa poświęcona Zbrodni Katyńskiej a obok? Obok jak zauważył jeden z naszych czytelników utworzono "składzik" lub "małe wysypisko".

-Czy do tego to miejsce powinno służyć? - pyta czytelnik. - Z tzw. Ściany pamięci z pamiątkowymi tablicami również odpadają fragmenty cegieł. Co roku jest to samo i niestety ubytki nie są zabezpieczane i uzupełniane. Degradacja ściany postępuję - podkreśla nasz czytelnik.

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9795.html

*To też przejaw kultury...

andros - Sro Kwi 10, 2013 10:03

Na marginesie poprzedniego wpisu...

"Kultura domów kultury

Na początek postawmy sobie absurdalne pytanie: jaki jest stan kultury domów kultury? Innymi słowami: jaką kulturę „osobistą” prezentują placówki upowszechniające dobra kulturalne?

Na wizytówkę domów kultury składa się nie tylko ich działalność upowszechnieniowa, bujnie rozkwitające z każdym rokiem sprawozdania, liczba imprez rocznie, liczba krzeseł na sali widowiskowej, wyposażenie techniczne i roczny budżet oraz liczba zatrudnionych pracowników z wyższym , niższym i najniższym wykształceniem – lecz przede wszystkim pierwszym rzucającym się w oczy elementem tej wizytówki jest sam obiekt. Jego wygląd, wystrój, czystość...

Przekonałem się, że nawet w przypadku dobrze prosperujących domów kultury, czyli takich, które mogą się wykazać energiczną działalnością upowszechnieniową, które figurują w wykazach „najlepszych w województwie”, cieszą się opinią „najaktywniejszych w kraju” - zdarza się spotkać z przykładem zwykłego niechlujstwa gospodarskiego. Polega ono głównie na tym, że dookoła obiektu, który „promieniuje kulturą” nie widzę zakomponowanej zieleni, kwiatów, ba – nawet koszy na śmiecie. Kiedyś, dochodząc do pewnego miejskiego domu kultury, chciałem wyrzucić puste opakowanie po papierosach. Szukając wzrokiem kosza dostrzegłem na chodniku i okolicznych trawnikach pełno zmiętych papierków, pudełek po papierosach i ciastkach, nawet puszkę po konserwach. Kosza na śmieci nie znalazłem w promieniu dwustu metrów. Ktoś powie, że to mało znaczący drobiazg, że to „normalka”. Nie. To po prostu pierwsze, przypadkowe zresztą spotkanie z „oficjalną” kulturą w mieście X.

Oto w innym średniej wielkości mieście odbywa się impreza. Kulturalna zresztą. Szanowni widzowie skrzętnie omijają jedyną popielniczkę, gaszą papierosy na podłodze, czasami spluną – bez żadnej dezaprobaty ze strony pracowników kultury.
(...)

Innym, dość znamiennym objawem „kultury” domów kultury jest zachowanie się pracowników tej placówki w stosunku do odwiedzających ten przybytek.
(...)

Od lekarza wymagamy, aby leczył, niósł pomoc bez względu na trudne okoliczności. Podobnie działaczowi kultury nie wolno zapominać, że kultura jest jego zawodem. Zwłaszcza zapominać w miejscu pracy, gdzie swoją postawą tworzy wizytówkę miejscowego przybytku kultury, a sam stwarza pewien wzorzec zachowań „godny” naśladowania.

Takie niby proste. Takie oczywiste, że zastanawiałem się, czy w ogóle warto temat ten poruszać. Myślę jednak, że można o tym przypomnieć nie tylko autorom wizytówek domów kultury, lecz również i tym, którzy te wizytówki te oceniają. Z urzędu. I ze zwykłej ciekawości. Bowiem pierwszym wrażeniem, wynikającym z kontaktu z placówką kulturalną, jest właśnie wrażenie wzrokowe i odczucie dbałości o obiekt lub odczucie niechlujstwa gospodarzy domu kultury. Dopiero potem następują wszelkie inne wrażenia,dostarczane gościom tych obiektów."

Źródło: Wacław Panek - Upowszechnianie kultury muzycznej, s. 93-95.
Więcej o autorze: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wac%C5%82aw_Panek

*To, jakby ponadczasowe, elementarne zasady i prawdy... trudno osiągalne kiedyś i dziś...

andros - Czw Kwi 11, 2013 10:48

Desant gitarowy z Cichońskim

11.04.2013. Radio Elka

W najbliższą sobotę miłośnicy gitary akustycznej z Lubina pod fachowym okiem Leszka Cichońskiego przygotowywać się będą do próby bicia kolejnego rekordu Guinessa we wspólnym zagraniu nieśmiertelnego utworu Jimiego Hendrixa "Hey Joe". Finał gitarowego show zaplanowano 1 maja na wrocławskim rynku.

Już po raz kolejny znany wirtuoz Leszek Cichoński zaprosi mieszkańców Lubina do wspólnego grania "Hey Joe". Warsztaty gitarowe rozpoczną się o godz. 14. w Centrum Kultury "Muza", w najbliższą sobotę. W ubr. z warsztatów skorzystało kilkadziesiąt osób, miłośników gitary akustycznej.

- Zawsze chętnie tutaj przyjeżdżam, bo w Lubinie ciągle jest najwyższa frekwencja podczas warsztatów, które prowadzę. Zawsze jest pełna sala, widać tę mobilizację do pobijania rekordu. Dzięki temu liczę, że reprezentacja z Lubina będzie okazała podczas finału na wrocławskim rynku - mówił Leszek Cichoński.

Pierwsza polska próba bicia rekordu Guinessa w graniu utworu Hendrixa przez jak największą liczbę gitarzystów odbyła się w 2008r. Dźwięki "Hey Joe" popłynęły wtedy z 1951 gitar zebranych na wrocławskim rynku. Kilka miesięcy później Amerykanie przekroczyli magiczną liczbę dwóch tysięcy gitar. Pół roku później także na wrocławskim rynku zebrało się już 6346 gitarzystów. 1 maja na wrocławskim rynku odbędzie się kolejna próba bicia tego rekordu. (tom)

Źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62569/78/

Kilka drobnych uwag:

1.W warsztatach 2012 r. przeprowadzonych w MDK w ramach „Desantu” brali udział również gitarzyści grający na gitarach elektrycznych.
2.W ubiegłym roku w ww. warsztatach udział wzięło dokładnie 30 osób (w tym 21 adeptów gitary uczęszczających na całoroczne zajęcia w ramach koła gitarowego MDK).
3.Wypowiedź Leszka o najwyższej ferekwencji na lubińskich warsztatach jest wypowiedzią archiwalną. W 2012 r. Lubin bowiem stracił pozycję lidera na rzecz Żmigrodu w klasyfikacji „najwyższa frekwencja podczas warsztatów”. Nie zdziwię się też, gdy się okaże, że od 2012 r. Lubin już tylko dzieli(ł) ze Żmigrodem pozycję rekordzisty w wykonaniu Hey Joe w sali...

(...)
„Warsztaty gitarowe w Żmigrodzie z udziałem Leszka Cichońskiego odbyły się już po raz trzeci. W tym roku wzięło w nim udział aż 45 osób. Jak dotąd była to największa grupa młodych gitarzystów biorących udział w warsztatach jaką spotkałem - powiedział Leszek Cichoński.” (...)

http://www.zmigrod.com.pl...&akcja=artykul#

andros - Czw Kwi 11, 2013 11:37

Lifting godny miejsca? Składzik na Wzgórzu zamaskowany.

Składzik na Wzgórzu Zamkowym został zamaskowany w artystycznym stylu, godnym tego miejsca.

Wzgórze Zamkowe to jedno z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w Lubinie. Jest to miejsce, które odwiedzają mieszkańcy miedziowego miasta oraz przyjezdni. Obecnie w Galerii Zamkowej odbywa się wystawa poświęcona Zbrodni Katyńskiej a obok? Obok jak zauważył jeden z mieszkańców utworzono "składzik" lub "małe wysypisko".

Komentarze

Gość
#37518 | 10.04.13 17:13:10
Tak będzie wyglądała gmina Lubin po ewentualnym połączeniu

~Gość
#37519 | 10.04.13 17:27:41
hehehe oby tak

~...
#37521 | 10.04.13 19:36:30
hmm.. może ten drewniany płotek to częśc przygotowań do połączenia obu gmin ;)

~a
#37532 | 10.04.13 20:59:10
może to przygotowania do Festiwalu Piwa i Kwiatów. Może redakcja zacznie korzystać z zasad etyki dziennikarskiej i zapyta się Wzgórza? Bo co? Bo trudno czy niewygodnie? Czy może była Pani dyrektor chodzi na plotki do redakcji. No to trzeba jej zapytać kiedy zrobiła taką wystawę, i kiedy zrobiła tak duże ryzykowne imprezy plenerowe. Ale redakcja wie - Czyżby Wzgórze odmówiło odpowiedzi? Czy redakcja po prostu uprawia gangsterstwo dziennikarskie. Zresztą pojęcie i redakcja i dziennikarstwo w przypadku tej strony to eufemizm:)

~Gość... do 37532
#37534 | 10.04.13 21:17:07
czyli składzik? :)No to dobrze piszą, że składzik. Ale czy On tam w ogóle powinien być? W tym miejscu tak reprezentacyjnym?A kiedy będzie rewitalizacja tego miejsca. Jeden z pracowników wzgórza parę lat temu zapowiadał ze powstaną tam alejki, klomby, chyba ławeczki i osłona portalu :)

~do powyżej
#37537 | 10.04.13 21:30:00
Znaczy do autora tekstu:) jeden z pracowników, jedna pani, jeden widz. Szlag was trafia, że mają was w dupie, czy po prostu szlag was trafia, że nie rozumiecie, jak mógł być Dali, jak może być Picasso i jak może być, że kultura robi Festiwal Piwa:) i Kwiatów:) Dla ułatwienia Festiwal Piwa robi także kultura we Wrocławiu a Kwiatów w Książu i nie tylko. Więc powodzenia w obsikiwaniu i obszczekiwaniu:).

~Gość1
#37538 | 11.04.13 00:22:54
Szanuj czas i pieniądz, dobry bądź, zbieraj złom. A propo ten festiwal piwa to dla gimnazjalistów? A może w przyszłym roku festiwal trawki?

~ciekawe
#37539 | 11.04.13 02:16:55
,że jak we Wrocławiu Centrum Kultury "Zamek" robi taki Festiwal, to jest to rzecz pozytywna, i szeroko komentowana, jak to promują kulturę itd. Tu jak zwykle Pan Roman musi mieć swoje zdanie odrębne. Pan Roman prekursorem jest niewiedzy strasznej. Gratulujemy. Ale obsługiwać kamerkę umie. Nie tylko filmując składzik ale także fajne fiki miki:).

~Gość
#37540 | 11.04.13 07:49:56
festiwal piwa ciekawe wydarzenie

~Gość
#37541 | 11.04.13 07:50:35
Kfiatkow tez

~Gość
#37543 | 11.04.13 09:51:38
Lubin będzie lepszy, bo miejscowi wypiją z tej świątecznej okazji więcej piwa niż we Wrocławiu. Potem z kwiatkiem i z przeprosinami wrócą do domów.:-)

~Gościówka
#37544 | 11.04.13 10:17:21
Ja chcę Teatry uliczne :) To było wydarzenie. A składzik jest fatalny i żadne tłumaczenie tego nie zmieni. W tym miejscu takiego składowiska nie powinno być. Dołączam sie też do pytania o zapowiadany kilka lat temu remont na wzgórzu - gdzie ta obudowa na portal, ławeczki, kwiaty itd?

~Gość... do ciekawe
#37545 | 11.04.13 10:22:41
Jeżeli tak bardzo ubolewasz nad tym, ze ten portal nie reklamuje wydarzeń na wzgórzu to może zaproponujesz temu portalowi współprace w tej kwestii. Przeciez wzgórze reklamuje swoje imprezy na prezydenckim portalu i watpie aby za darmo ;)

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9804.html

*Miastowa, kulturopochodna dysputa...

andros - Sob Kwi 13, 2013 15:59

Lubin: Będą wspominac Ludwika Gadzickiego

Wspomnienia Gada Gadzickiego

Był niezwykłym pedagogiem. Jeszcze za życia krążyły o nim legendy, a jego uczniowie do dziś zachowali na pamiątkę zeszyty z języka polskiego. W formacie A4, ze zdaniami podkreślonymi na kolorowo i wycinkami z gazet. Taki był Ludwik Gadzicki. By uczcić jego pamięć Zespół Szkół organizuje Wieczór Wspomnień Gada Gadzickiego.

Dyrekcja i nauczyciele szkoły zapraszają na spotkanie każdego, kto chce powspominać Ludwika Gadzickiego. Wieczór wspomnień zaplanowano na 16 kwietnia o godzinie 17.00 w Klubie ‘Pod Muzami”.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...adzickiego.html

*I chwała za to...

andros - Pon Kwi 15, 2013 10:26

Dolnośląski Desant Gitarowy w Lubinie

Dnia 13.04.2013 r. w Lubinie po raz czwarty z rzędu gościł „Dolnośląski Desant Gitarowy”. W salach CK Muza odbyły się warsztaty gitarowe przeprowadzone przez Leszka Cichońskiego, recital autorski wrocławskiego mistrza gitary oraz „lubińska próba rekordowa” w grupowym wykonaniu Hey Joe.

Foto/Video relacja z imprezy:
http://www.ckmuza.eu/galeria-foto/2013

andros - Wto Kwi 16, 2013 10:24

Zabrakło 39 gitar

"Z relacji foto/video zamieszczonej na stronie CK Muza wynika, że w tym roku gitarowy rekord Lubina w wykonaniu "Hey Joe" nie został pobity. W sali CK Muza utwór ten zagrało tylko 7 osób. Do pobicia najlepszego wyniku z 2011 i 2012 r. - kiedy to w sali MDK „Hey Joe" wybrzmiewał na 45 gitar - zabrakło więc 39 gitar..."

Do pobicia gitarowego rekordu Lubina utworu "Hey Joe" zabrakło 39 gitar. Przypomnijmy, że sprawa miała dosyć nieprzyjemny i nie do końca jasny kotekst. Dotychczas rekord był pobijany w MDK. W tym roku MDK dowiedział się z mediów internetowych, że bicie rekordu owszem odbędzie się ale CK Muza.

Jest jeszcze jedna kwestia. Dotychczas bicie rekordu było bezpłatne. Teraz zmieniono formułę. Bicie rekordu odbywało się podczas koncertu Leszka Cichońskiego. Trudno więc stwierdzić, czy 10 zł. było opłatą za koncert czy mozliwość bicia gitarowego rekordu.

A żeby wszystko było jasne do końca, to Leszek Cichoński zaproponował CK Muza warsztaty gitarowe wraz z koncertem. Pomysł przypadł do gustu obu stronom.

Rekordu nie pobito jednak powtórzmy za Andrzejem Ossowskim - ale co tam, nie zawsze rekord jest najważniejszy...

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9827.html

*Jest, jak jest...

andros - Nie Kwi 21, 2013 10:23

Piwny weekend - Lubiński Festiwal Piwa

Dwanaście browarów i dystrybutorów, piwa, których nie kupi się w zwyczajnym sklepie, lane i butelkowane, z Polski, ale także z Czech – już za tydzień na lubińskich błoniach królować będzie złocisty trunek. Po raz pierwszy w naszym mieście, ale jak zapewniają organizatorzy nie ostatni, odbędzie się Festiwal Piwa.

– Nie chcemy dorabiać ideologii, chcemy po prostu zrobić fajną imprezę – mówi Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe, które organizuje festiwal.

Impreza potrwa trzy dni – rozpocznie się 26 kwietnia, a zakończy 28 wieczorem. Choć głównym bohaterem festiwalu będzie piwo, to nie zabraknie także innych atrakcji. Będą projekcje filmów, koncerty, a także zajęcia dla dzieci oraz wesołe miasteczko. – Będzie muzyka grup lokalnych, biesiadna oraz turystyczna. Polecam zespół Czerwie. Nie oparliśmy naszego festiwalu na gwiazdach, ale to też nie jest festiwal muzyczny, lecz piwny – dodaje Marek Zawadka.

Aby wziąć udział w festiwalu, trzeba będzie zapłacić 5 zł. Bezpłatnie wchodzą dzieci z opiekunem do lat 13. – Ta opłata to bardziej taka rzecz porządkowa. Mała cegiełka wkładu lubinian w festiwal. Koszty organizacyjne, choć oczywiście niepełne. Chcemy, żeby ta impreza się zwracała – wyjaśnia dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe.

Jak mówią organizatorzy, to festiwal niekoniecznie dla koneserów, ale także dla tych, którzy chcą poszukać czegoś nowego.

– Już wiemy, że w przyszłym roku, ale nie wiosną, lecz na jesieni, zorganizujemy, trochę modyfikując, drugi festiwal piwa – zapewnia Zawadka.

Szczegółowy program festiwalu oraz mapkę publikujemy w załącznikach.

Najnowsze informacje dotyczące Lubińskiego Festiwalu Piwa można znaleźć na stronach:

www.festiwal-piwa.pl

www.facebook.com/pages/Lu...106542179503496

www.lubinskie.blogspot.com

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ny_weekend.html

*Lubin też ma swój festiwal - małe święto i... trafione warsztaty (warzenia piwa domowego), na których frekwencja może być "rekordowa"...

Saracen - Czw Kwi 25, 2013 18:16

Tak przy okazji; jak tam Szyb Kulturalny Bolesław? Dzieje się coś? Bo jakoś nic nie słychać o tym napompowanym do granic możliwości miejscu? A może chodziło o przerobienie kaski od sponsora, jak to niektórzy mówili już wcześniej?
andros - Pią Kwi 26, 2013 09:08

Nie tylko picie piwa

– Chcemy dostarczyć lubinianom innych doznań smakowych – mówi o Festiwalu Piwa Marek Zawadka, dyrektor Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe, organizatora imprezy. Złoty trunek będzie królował na lubińskich błoniach już od jutra, przez trzy najbliższe dni – 26, 27 i 28 kwietnia.

Właśnie trwają ostatnie przygotowania do imprezy. Błonia zostały ogrodzone, stanęła scena, namioty, wesołe miasteczko. Festiwal rozpocznie się jutro około godziny 15.

Będzie można spróbować ponad 30 piw lanych i 100 butelkowych, z Polski, Czech i Belgii. Piwa lane serwować będą browary: Bartek, Kormoran, Czarnków, Bernard, EDI, Pinta, Na Jurze, Haust, Rohozec, Sint Jozef, Nachod, Karkonos i Zamkowy w Raciborzu.

– Nie chcemy jednak, żeby było to tylko picie piwa dla picia piwa, dlatego też zaplanowaliśmy koncerty i projekcje filmów czarno-białych z lat 60. Będą ogródki dziecięce oraz wesołe miasteczko – wylicza dyrektor Zawadka. – Za wstęp na teren wesołego miasteczka nie trzeba płacić – dodaje.

Będą również warsztaty warzenia piwa oraz giełda birofilów. Szczegółowy program imprezy publikujemy w załączniku.

Aby wejść na teren festiwalu, trzeba zapłacić 5 zł. Wejście będą dwa: od strony galerii Cuprum Arena oraz od ulicy Paderewskiego.

– W związku z tym, że wprowadziliśmy bilety nie będzie osób przypadkowych. A 5 zł to naprawdę niewiele – dodaje Marek Zawadka. – Rozstaw cenowy piw będzie między 5 a 12 zł. Nie chcemy organizować opilstwa, ale festiwal piwa. Podpatrywaliśmy, jak to wygląda w Czechach oraz we Wrocławiu i chcemy zrobić coś pomiędzy. Pierwszy raz robimy taką imprezę, ale uważam, że to początek czegoś fajnego. Imprezy, która potem sama będzie się nakręcać.

Organizatorzy chcą bowiem, żeby Lubiński Festiwal Piwa odbywał się od tej pory co roku. Ale w przyszłym wybiorą już nie wiosnę, lecz jesień. – Nie chcemy się pokrywać terminami z festiwalem organizowanym przez wrocławskie Centrum Kultury Zamek. Chcemy też oddzielić od siebie Festiwal Piwa i Festiwal Kwiatów – mówi dyrektor Wzgórze Zamkowego.

W tym roku po Festiwalu Piwa będzie zaledwie kilkudniowa przerwa i na lubińskie błonie wejdą wielbiciele kwiatów. Festiwal Kwiatów zaplanowano bowiem na 1, 2 i 3 maja. O szczegółach tej imprezy napiszemy wkrótce.

Z okazji Festiwalu Piwa Wzgórze wydało specjalny katalog. Można go będzie kupić w wersji papierowej za 5 zł lub bezpłatnie ściągnąć w internecie ze strony OK Wzgórze Zamkowe.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...picie_piwa.html

*Lubin Piwy... Zdrój...?

andros - Pią Kwi 26, 2013 09:20

Ludwik pokłosie

16 kwietnia w kawiarni pod Muzami odbył się wieczór wspomnień poświęcony Ludwikowi Gadzickiemu. Pomysłodawczynią i organizatorką spotkania była pani Patrycja Słota – nauczycielka języka polskiego Zespołu Szkół Nr 1 w Lubinie.

- Uważałam za mój moralny obowiązek zorganizowanie spotkania, które uczciłoby pamięć profesora, ponieważ po pierwsze: był moim przyjacielem, po drugie: urodziłam się, tak jak On 17 kwietnia, a po trzecie otrzymałam niejako w „Testamencie" po Nim gabinet, w którym uczył ponad 30 lat.

Wspomnienia o Ludwiku.

Maria Maczuga – emerytowana nauczycielka Zespołu Szkół Nr 1 w Lubinie - Przychodził do szkoły przed 7.00. Witał wszystkich pracowników administracji, siadał w sekretariacie uczniowskim, pił herbatę, czytał gazety. Krzyczał, jak się któraś do pracy spóźniła. Kiedyś z Basią Sikorską miałyśmy dyżur na korytarzu, aż tu nagle biegnie jakiś uczeń mało nóg nie pogubi. Pytamy: „Co tak biegniesz? Jeszcze nogę złamiesz..." A on na to: „Muszę biec, bo Ludwik występuje." Rzeczywiście grał dla nich na przerwach wymyślone role. Teatr był najważniejszy.

Absolwent Zespołu Szkół Nr 1 w Lubinie – wychowanek Ludwika Gadzickiego - Nasz profesor był wybuchową mieszanką dramatu i poezji. Przeżyłem w tym technikum 5 wspaniałych lat. Ludwik patrzył na uczniów indywidualnie. Pamiętam jego pielgrzymowanie (tak to nazywaliśmy), umawiał się z naszymi rodzicami na tzw. Kolendę, chciała wiedzieć więcej niż tylko na lekcji j. polskiego. Z okazji święta niepodległości stworzył z naszej klasy chór męski. Fajnie to wyszło. Dzięki Ci Ludwik."

Wspomnienie nauczycielki Zespołu Szkół Nr 1 w Lubinie – Irminy Ziemianowicz – Śmigielskiej - To Ludwik przywitał mnie w tej szkole najserdeczniej. To człowiek bardzo bezpośredni od razu kazał mi mówić do siebie po imieniu, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem jako młodej, początkującej nauczycielki. Nazwał mnie „Maleństwem" i tak się zawsze do mnie zwracał.

Po części oficjalnej, najpierw bardzo wzruszającej, później zabawnej odbyła się dyskusja, podczas której zaproponowano, by powstała Izba Pamięci w gabinecie profesora, gdzie zgromadzone zostaną pamiątki po Ludwiku.

Wiekszość osób na profesora Gadzickiego mówiła Ludwik. Ot tak poprostu po imieniu. Wcześniej jego twórczość, pasje literackie, miłość do teatru, które wpajał młodym ludziom były mało zauważalne i chyba niedoceniane. Coś się jednak zmieniło. Teatr Modrzejewskiej ufundował nagrodę Ludwika dla ludzi pozytywnie zakręconych, nazwano scenę w Teatrze Modrzejewskiej jego imieniem a teraz w kawiarnianym zaciszu obchodzono jego urodziny.

Ludwik był osobą bardzo życzliwą. Kochał nie tylko teatr i literaturę ale przede wszystkim kochał ludzi i młodzież. Jego życie osobiste było jednak bardzo samotne. Miał też swoje dziwactwa a gdy chodziło o teatr to nie uznawał odpowiedzi "nie".

Mam takie wrażenie, że miasto i szkoła w nieszczególny sposób doceniają profesora. Jednak warto Ludwika promować. Przez 33 lata pracował w Zespole Szkół Nr 1. Mieszkał i żył w Lubinie a jego życie było ścisle związane z tym regionem. Promował nie tylko szkołę ale wszelkiego rodzaju inicjatywy kulturalne, w których sam również brał udział. Jednak najważniejszą pasją Ludwika był teatr.

Ludzie nadal przychodzą do szkoły i pytają o Ludwika. Zostawiają pamiątki po nim. Dobrze by było gdyby znalazło się miejsce na nie i powstała chociażby izba pamięci o Ludwiku Gadzickim.

Źródło: http://www.naszlubin.pl/k...ik-pokosie.html

*Moralny obowiązek - świetnie powiedziane!

andros - Pią Kwi 26, 2013 11:28

Saracen napisał/a:
Tak przy okazji; jak tam Szyb Kulturalny Bolesław? Dzieje się coś? Bo jakoś nic nie słychać o tym napompowanym do granic możliwości miejscu? A może chodziło o przerobienie kaski od sponsora, jak to niektórzy mówili już wcześniej?


Przemek, bardzo dobrze, że przypomniałeś o sobie bo wielu tu już całkiem o Tobie zapomniało...

Od roku mieszkasz 2 tys. kilometrów od Lubina i... trochę jak Max Kolonko „mówisz, jak jest”...

Tam, gdzie mieszkasz, w budowie społeczeństwa obywatelskiego są daleko dalej od nas. Widzisz zatem naszą rzeczywistości przez pryzmat tamtego świata. I bardzo dobrze. Pisz o tym, wytykaj słabości, krytykuj...

Pytasz też, gdzie ten szyb kulturalny?

Dla mnie Kulturalny Szyb Bolesław to tylko kolejna – na miarę naszych aktualnych możliwości – maleńka, trochę karykaturalna (polityków), trochę konformistyczna (twórców kultury) właśnie może taka nasza swojska, przaśna próba budowania społeczeństwa obywatelskiego, naprawy najbliższego otoczenia...

Saracen - Pią Kwi 26, 2013 12:09

Dzięki Andrzej :-)

Wielu mówiło, że mieszałem i tak dalej i tam tego, jednak z tego co widzę, jak był marazm w środowiskach antyraczyńskich, tak jest dalej. Wciąż lepiej w necie płakać i podsrywać, zamiast choćby w dwójkę coś zrobić. Mariolka i Romek są najlepszym tego przykładem.
Opozycja, ale taka konstruktywna opozycja to w Lubinie też jakieś marzenie ściętej głowy.
Wciąż nie ma osoby, która byłaby taką odmienną twarzą, ale o tym pisałem kiedyś w Lubiniaku i nie ma sensu wracać do tematu.

Wciąż chcemy robić w mieście wszystko z wielkiej litery, zamiast patrzeć na to, co dzieje się wokół nas.

Wyjemy o śmieci z Wrocławia, ale nie przeszkadzają nam osrane trawniki pod naszą klatką, bo po co mamy sprzątać po naszych psach.

Chcemy robić wielką kulturę, ale nie czytamy książek. Chcemy robić dziennikarstwo, a nie potrafimy przygotować prostego newsa dla "eLubin", bo lepiej wklepywać gniewne komentarze.

Mówimy o jedności w działaniu opozycji, jednak ściągamy we własne guano każdego, kto wystaje ponad poziom.

Żądamy bezpieczeństwa na drogach, ale nie chce nam się nosić odblasków.

W Lubinie nie ma czegoś takiego jak kapitał zaufania społecznego jak w Norwegii, bo każdy w dumnej stolicy polskiej miedzi patrzy na siebie bykiem i tylko myśli jak każdego uwalić.

Nic się w Lubinie nie zmieni. Za chwilę znowu przyjedzie do Lubina Głomb i zacznie opowiadać bajki. A ludzie, którzy jeszcze niedawno nie mieli pojęcia o jego pracy, nie umieli poprawnie napisać jego nazwiska będą widzieli w nim bożka, bo jest akurat okazja do przytulenia kaski w ramach kolejnego jednorazowego projektu, promowanego jako cykliczny.

No, to na razie.

andros - Pią Kwi 26, 2013 21:35

Dzięki Przemek za szereg dość konkretnych przykładów - odniosę się do części z nich.

Dobrze, że w sprawie śmieci z Wrocławia - które są przyczyną stałego smrodu na całe miasto i okolice - ktoś w ogóle wyje w Lubinie...

W temacie sprzątania po swoich pupilach - lubinianie mieszczą się gdzieś w średniej krajowej. Widzę wielu sąsiadów, którzy systematycznie sprzątają...

Czytanie książek nie każdemu pomoże w robieniu wielkiej kultury tak, jak np. znajomość nut nie musi oznaczać, że zaraz ten ktoś będzie robił świetną muzykę. Póki co, na dziś mamy z wielkiej litery pisany Lubiński Festiwal Piwa i patrzmy, jaki niesie on ze sobą ładunek emocji wśród komentujących w internecie mieszkańców miasta...

Tu w Lubinie żądamy nie tylko bezpieczeństwa na drogach, ale i na przejściach dla pieszych. I w tym temacie jesteśmy w awangardzie narodów bo zamykamy w mieście ponoć najniebezpieczniejsze z nich...

Jedynie co, to o kapitale zaufania społecznego możemy sobie tylko pomarzyć...

Saracen - Sob Kwi 27, 2013 10:43

No witaj. Sam wiesz, jako pedagog, jak ważne jest czytanie książek. Jak to rozwija, stymuluje itd.

Co do piwnego festiwalu - jako organizator Niedziel w Parku sam wiesz, że w mieście takim jak Lubin musi być coś takiego. Musi być masówka, która być może przyczyni się do wzrostu czegoś ambitniejszego. No tak po prostu jest.

Jeśli chodzi o przejścia dla pieszych. Chętnie zobaczyłbym, o które chodzi, bo przecież nie o wszystkie? Natomiast średnio wygląda, jeśli wszczyna się histerię o przejście dla pieszych, by trzymać się zebry.

Ja wciąż nie mogę pojąć, dlaczego ta cała świetna opozycja nie stworzy choćby 8- stronicowego biuletynu formatu A4 powielanego choćby na ksero. Kiedyś proponowałem to niektórym radnym, bo przecież to najprostsza forma komunikacji z wyborcą. Systematyczna i efektywna. No tak, ale tu dochodzimy do sedna sprawy - trzeba zwlec zatłuszczoną dupę ze stołka i coś zrobić...

To już najlepsi z tej całej bandy bez głowy są pieniacze z Nowego Lubina, bo oni chociaż robią coś za własną kasę (choćby prezenty dla dzieci itdp)

andros - Sob Kwi 27, 2013 16:14

Witaj Przemku. Kilka moich uwag do Twoich.

*Czytanie książek (i nie tylko) jest ważne, bezsprzecznie - my nie musimy się przekonywać. Ale. Od kiedy pamiętam problem ze słabym czytelnictwem był zawsze, chociaż niezmiennie jego wagę i walory powszechnie dostrzega się i podkreśla nie tylko werbalnie. Można nawet powiedzieć, że istnieje coś takiego, jak szeroki front (ludzi, organizacji, instytucji, profesji itp.) na rzecz upowszechniania czytelnictwa, a jednak co jakiś czas różniste raporty, badania wskazują, że czytelnictwo generalnie i systematycznie maleje...

Przykład pierwszy z brzegu:

Z czytelnictwem nadal źle - raport z badań Biblioteki Narodowej
Dodano: 16.02.2011 11:36

Aż 56% Polaków nie zagląda do żadnych książek, nawet kucharskich czy słowników. 46% nie czyta choćby krótszych tekstów, artykułów lub opowiadań. Książek nie czytają nawet najlepiej wykształceni.
Więcej:
http://www.bn.org.pl/aktu...-narodowej.html

A wracając do pierwszej myśli związanej z czytelnictwem, chciałem jedynie stwierdzić, że moim zdaniem nie wystarczy tylko czytanie książek (chociaż może pomagać), żeby robić wielką kulturę. I chyba do tego też nie musimy się wzajemnie przekonywać...

*Festiwal piwny, czy temu podobne działania były i są potrzebne (szczególnie w niektórych społecznościach), ale zawsze przy tych działaniach (szczególnie dzisiaj) trzeba zadawać pytania o rachunek ekonomiczny (szacun dla Bazyla z Wolnego Lubina - za moich "mikowskich" czasów bardzo mocno interesowali się tym radni zarówno opozycyjni, jak i koalicyjni) czy chociażby o wymierne korzyści społeczne...

*Chodzi o konkretne przejście dla pieszych przy Al. Niepodległości (z parku za Muzą na wysokości banku PKO SA).
Częściową dokumentację można znaleźć na tym forum:
http://forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=6720

*Mnie też to zastanawia, dlaczego opozycji nie udaje się stworzenie jednego wspólnego biuletynu...

*Oprócz Nowego Lubina mamy od niedawna również i Wolny Lubin...
http://www.wolnylubin.pl/

andros - Nie Kwi 28, 2013 22:36

Niszowy Festiwal Piwa czyli Klapa Totalna

Miała być wielka impreza. Była konferencja prasowa i zadęcie, autobusy do każdej wioski by ludzie mogli dojechać. Ci z wiosek nie dojechali, a ci z miasta zwyczajnie nie przyszli. Para poszła w gwizdek.

Kilkunastu wystawców, browarów i dystrybutorów piwa przyjechało do Lubina z nadzieją na niezły interes i niezłą promocje swoich towarów. Wszak Lubin to miasto bogate, miasto górnicze, a wiadomo, że górnicy złocistym trunkiem nie gardzą. Już po pierwszym dniu, jeszcze bardzo ciepłym, ich miny nie wróżyły niczego dobrego. Na terenie Festiwalu tłoku nie było, bez trudu można było znaleźć miejsce przy stolikach, a przy stoiskach nie widać było kolejek. Sprzedawcy pocieszali się, że to dopiero pierwszy dzień i tylko od popołudnia więc będzie lepiej. W sobotę nastąpiła katastrofa: to był już cały dzień festiwalowy i cały dzień chłodnej pochmurnej pogody. I niestety odwiedzających nie przybyło. Prawie nikt nie oglądał wyświetlanych na telebimach filmów a koncertom przysłuchiwała się garstka widzów. Taka sama sytuacja powtórzyła się w niedzielę. Około godziny 17 więcej ludzi było zgromadzonych pod pobliskim kościołem niż na terenie festiwalu. Koncert Mohers Band, zespołu, który ma już wśród lubinian wyrobiona markę, oklaskiwało około 30 widzów. Sprzedawcy klęli jak szewcy: niektórzy z nich nawet nie uruchomili w niedzielę swoich kramów. Impreza poniosła całkowitą klęskę: w ocenie obserwatorów, w ciągu tych trzech dni przez teren Festiwalu przewinęło się 4000 – 5000 gości. A pomyśleć, że jeszcze niedawno na koncerty na Błonia przychodziło po 10 i więcej tysięcy ludzi. Na JEDEN koncert podkreślam.

Co się zatem stało? Skąd ta porażka? Myślę, że złożyły się na nią różne czynniki. Po pierwsze słaba promocja. Chociaż o festiwalu wspominano już od kilku miesięcy, to jednak w masowej świadomości ta impreza nie zaistniała. Po drugie – brak koncertów atrakcyjnych zespołów. Zaproszenie do udziału jedynie lokalnych artystów jest pomysłem na imprezę raczej kameralną, niszową – przy piwie ludzie wola raczej posłuchać piosenek „lekkich, łatwych i przyjemnych”. Po trzecie – bilety za wejście. Idea może i mająca swoje uzasadnienie, ale nie na imprezie masowej. Jeśli za wejście trzeba zapłacić nawet tylko 5 zł, to jednak trzeba zapłacić. Niestety, lubinianie są przyzwyczajeni do darmowych imprez tego typu. Jeśli organizatorzy nie są co do tego przekonani to wystarczyłoby, by stanęli przed wejściem na teren Festiwalu i posłuchali co mówili niedoszli uczestnicy tej imprezy. Często uszy więdły. – Po czwarte – ceny piwa. Najtańsze – 5 zł. Tak sobie zażyczyli organizatorzy. Ta informacja szybko się rozniosła i skutecznie odebrała chęć odwiedzenia imprezy wielu ludziom. - Po piąte wreszcie, i jest to jedyny czynnik, na który organizatorzy nie mieli wpływu. To pogoda. Zimno, pochmurno, prawie deszczowo – zapewne skutecznie zniechęciło część uczestników.

Reasumując: impreza zapowiadająca się ciekawie została „utopiona” już przed startem i poniosła spektakularna porażkę. Zapewne opozycja będzie dochodziła ile to kosztowało, kto za to zapłacił i stracił. Takie prawo opozycji. Ja tylko przytoczę dowcip usłyszany przed wejściem. – Dlaczego wejście na teren imprezy kosztuje 5 zł i tyle samo najtańsze piwo? - Władze chcą podreperować budżet bo nie starcza na budowę hali.

Teraz przed nami Festiwal Kwiatów. Jeśli będzie podobnie, to…

Henryk Opatowiecki

Źródło: http://naszlubin.pl/kultu...pa-totalna.html

* Ale smakoszy piwa w Lubinie mamy sporo...

Saracen - Pon Kwi 29, 2013 10:34

Hmmm... a co będzie, jeśli okaże się, że ta impreza wyszła na jakiś plus? Co wtedy? Wiesz, zastanawiam się po prostu do jakich skrajności doszła opozycja, która niezależnie od tego co by się zrobiło, wali na oślep. Po prostu.

Wiesz, kiedyś była taka impreza na lotnisku - "700 lat Lubina", a może 750, nie pamiętam.
W sobotę, gdy były zaplanowane największe atrakcje była taka nawałnica, że zrywało elementy sceny. To dopiero była porażka.
I nawet biorąc pod uwagę tamte ceny, to koszt organizacji imprezy, która nie odbyła się, był szalony.

No ale tego nikt nie chce pamiętać. Może dlatego, że organizował to Maćkała?

Po prostu zastanawia mnie co dzieje się z ludźmi w tym mieście, przepraszam - z opozycyjnymi pyskaczami, że zapluwają się własną żółcią niezależnie od tego co się zrobi.

Jeśli czytam, że nie było gwiazd, to nie rozumiem. W takich imprezach jak organizowane przez Ciebie niedziele w parku, czy zawadkowe święto piwa wcale nie chodzi o gwiazdy, lecz o fajne spędzenie czasu. Wspólnie. Z rodziną, znajomymi itd, by porozmawiać, wypić piwko, pożartować, stworzyć te więzi społeczne, o których tyle się mówi...

Bilety... No bilety... Tu, w Trondheim, żeby byle siurek nie tarasował poboczy i parkingów wprowadzone zostały opłaty parkingowe. Tu Zawadka wprowadził 5 zł za wejście na teren imprezy właśnie po to, by jeden obszczymur z drugim nie wisiał ludziom na karku.

O to w tym chodzi. Ale wy tylko polityka, polityka, polityka.

Spytam jeszcze raz: co będzie, jak święto piwa przyniesie niewielki choćby zysk?



Teraz sprawa przejścia dla pieszych, bo w końcu wiem, o które chodzi: hmmm... pieszy, który wchodzi na pasy, zbliża się do nich jest święty, a kierowca MA się zatrzymać. Po prostu. Tu wychodzi raczej kultura polskiego kierowcy, który zachowuje się, jakby miał zamontowany celownik na masce. A gdyby dostał tak 1000 zł mandatu, to na drugi raz byłby grzeczny jak ta lala. Z drugiej strony - przecież 100- 200 metrów dalej jest przejście dla pieszych. Bezpieczne, z sygnalizacją świetlną. To naprawdę taki problem, żeby robić rozp.i.erdol na cały świat?

Aaaa, jeszcze "Wolny Lubin". Wolny od czego?

andros - Pon Kwi 29, 2013 11:21

No właśnie, może rzeczywiście okazać się, że na dłuższą metę ta impreza wyjdzie na plus w jakimś aspekcie, niekoniecznie finansowym. Jako pedagog nawet niektóre te aspekty dostrzegam już dziś (warto żeby może organizatorzy dokładnie to jakoś zbadali i udowodnili). Sam też na nie wskazujesz w wytłuszczonym fragmencie swojego komentarza zamieszczonego powyżej.

I o tym mniej więcej napisałem na innym forum w komentarzyku nawiązującym do tytułu tegoż artykułu: „A może będą jakieś pozytywne efekty tej klapy?”

Może gdybym tę wypowiedź wziął w cudzysłów nie spowodowałbym znajomej mi z przeszłości polityzującej riposty: „a Andros już wie, że była klapa. Skoro ponad 4000 ludzi kupiło wejściówki to jaka klapa? Klapą to będą Dni Lubina z pijanymi gimnazjalistami . Piwo z Biedry i Tesco. Pan Andros organizując imprezy pijackie disco polo na pewno rozwijał kulturalnie Lubin. Efekty tego widzimy do dziś.”
http://naszlubin.pl/kultu...pa-totalna.html

I znów moja wina...!

A props przejścia, na to właśnie rozwiązanie postawiła nasza władza samorządowa – dalej usytuowane dwa bezpieczne przejścia z sygnalizacją świetlną.
Problem jest tylko w tym, że to zamknięte przejście, potraktowane jako jedno z najniebezpieczniejszych w mieście „wygenerowało” dwa zdarzenia drogowe na przestrzeni ostatnich 6 czy 7 lat. I w tym ostatnim zdarzeniu ucierpiała podobno jakaś ważna osoba. Poza tym ta droga nie jest w jurysdykcji lokalnej władzy... A i na przejściach dla pieszych w mieście ostatnio doszło do paru zdarzeń drogowych...

Na razie jeszcze nie wiem, od czego jest Wolny...

andros - Pon Kwi 29, 2013 11:37

Mickiewicz na Mickiewicza

Poeta pojawił się na ścianie jednego ze sklepów między Żłobkiem nr 2 a Gimnazjum nr 5. Patron ulicy bardzo spodobał się mieszkańcom pobliskich bloków. – Lepiej, żeby był namalowany Mickiewicz niż jakieś wulgarne bazgroły – twierdzą zgodnie.

Twórcą dzieła jest artysta posługujący się enigmatycznym pseudonimem 179M. Ten sam, który stworzył historię naszego miasta na tyłach garaży przy ul. Budziszyńskiej.


Jak informuje ekspedientka sklepu, na którym malunek został wykonany, prace zajęły artyście dwa dni. – Całość została wykonana za zgodą właścicielki sklepu. Do tej pory na ścianie widniały różne dziwne i wulgarne napisy. Teraz jest ładnie, ludziom się podoba – przyznaje kobieta.

Więcej prac 179M można zobaczyć tutaj: www.facebook.com/pages/17...k=photos_stream

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ickiewicza.html

*179M działa...

NEVIL - Pon Kwi 29, 2013 18:56

To jest dezawuowanie działalności LCK . Przecież nikt nikogo nie zmusza, żeby na ten koncert poszedł. Frekwencja będzie wyznacznikiem, a nie prawienie morałów.
andros - Wto Kwi 30, 2013 15:32

PORAŻKA MARKA – FESTIWAL BROWARKA

Autor: Bazyl
poniedziałek, 29 kwietnia 2013 18:23

To smutne, ale już na konferencji prasowej zorganizowanej przez głowę kultury lubińskiej Pana Marka czuło się siarkowy zapach porażki iście z filmów grozy lub samego biblijnego piekła. Pan Marek to jednak wesoły gość, prawie tak jak bohater Haška, który piwo lubił ponad wszystko.

Piwo, bohater tegorocznego Festiwalu Browarków na lubińskich błoniach okazało się jednak negatywnym bohaterem z racji pogody, ceny wstępu i ceny browarów. Tylko dyletant biletuje „nowości kulturalne”, a taką był właśnie ten festiwal piwa. Narzucenie cennika za browarka od 5zł do 12 zł za 0,5 litra to absurd na skalę przynajmniej Dolnego Śląska. Pogoda to już tylko zła wola Boga, któremu widocznie nie podobała się impreza z alkoholem w tle.

Była to bardzo kosztowna porażka pana od kultury (oczywiście za nasze pieniądze).

Dwa pierwsze dni festiwalu opisał już www.elubin.pl, dlatego ja skupię się na niedzielnym (siódmym) dniu. I tak tuż po przybyciu na błonia ogarnął mnie chłód i pustka. Jedynymi konsumentami i widzami o godzinie 12:00 byli przedstawiciele lokalnych mediów w ilości być może 8 osób. Szału nie było i w dalszej części dnia (jak donoszą sfrustrowani mieszkańcy). Kto dziś chce wyciągnąć z kieszeni te 5 złotych na ratowanie (razem) zadłużonego budżetu Roberta od BARIEREK ?

Myślałem, że nic oprócz braku konsumentów piwa mnie nie zaskoczy… a jednak była tam panienka ubrana w kamizelkę koloru pomarańczowego która – niechętnie trzeba dodać – rozdawała propagandowe ulotki „SILNI RAZEM”. Na plecach dźwigała też ten propagandowy ciężar Gminy Lubin… hasło „SILNI RAZEM”. Niestety po ilości uczestników Festiwalu widać było, że zwolenników swojego propagandowego pomysłu to pan Robert Raczyński na błoniach nie znalazł.

Niszowa impreza i niszowa kultura.

Ile nas kosztował Festiwal? Dowiemy się niebawem i przedstawimy Państwu.

Przed nami kolejny festiwal, tym razem kwiatów. Oby ten okazał się sukcesem pana Marka, bo gdy tak się nie stanie, to WOLNY LUBIN zakupi dyrektorowi Markowi „chryzantemy” kultury.

Bazyl

Źródło: http://www.wolnylubin.pl/...d=1:latest-news

*Festiwal Piwa oczami Bazyla...

andros - Wto Kwi 30, 2013 15:51

Komentarz organizatora lubińskich festiwali znaleziony w sieci...

30 kwietnia 2013 godz. 15:31 - WzgorzeZamkowe

Szanowni Państwo!

Kompletnie nie rozumiemy dlaczego wprowadzacie ludzi swoimi komentarzami błąd a w niektórych przypadkach normalnie kłamiecie, bądź po prostu nie znacie sprawy a się wypowiadacie. 1. Wystawcy płacą Wzgórzu kwota ta nie jest wygórowana - jaka - można zobaczyć w zgłoszeniach (formularze na stronie kwiatów) 2. Problem biletowania jest związany także z podatkiem VAT - oczywiście z bezpieczeństwem także - ale w dużej mierze z podatkiem VAT - p prostu od imprezy nie biletowanej podatku VAT odliczyć nie można. Rozumiemy, iż Państwo wiedzą, iz ok pewnego czasu (od ostatniej zmiany podatku VAT - wszystkie usługi eventowe sa obłożone 23% podatkiem VAT). Na obu imprezach to kwota około 20 000 zł. 3. Bilety to także sygnał do dedykowanego odbiorcy. Jedna i druga impreza jest sformatowana pod odbiorcę. 4. Na Festiwalu Piwa sprzedaliśmy 4213 bilety. Było spokojnie i czysto. Bez incydentów. Co ciekawe, wbrew temu co niektórzy tu piszą - duża część wystawców będzie za rok. Nie wszyscy? Może i nie - to tez ich problem był z ofertą. Jak na wszystkich tego typu imprezach - byli wygrani (np. Kormoran, piwa belgijskie) jak i przegrani. 5. Nie biletowanie imprezy powoduje powrót do scen z Dnia Lubina gdzie tesco, Shell a teraz pewnie Biedronka będą otoczone, no na placu piwa za 5 zł nikt nie będzie chciał kupić. 6. Co do środków publicznych - możemy już dziś powiedzieć, że obie imprezy się sfinansują same. Więc środki publiczne to praca pracowników - jakby pogoda dopisała to i to by zostało pokryte 7. Niestety brakuje pogody od soboty i nic się nie zapowiada by się polepszyło przez te kilka dni. 8. Zapraszamy na Błonia. A jak nie, to zapraszamy do wyjścia z domów na spacer. Serdecznie pozdrawiamy

...i dwie odpowiedzi

30 kwietnia 2013 godz. 18:00 - Anananan
spacer
jest wiele miejsc na lepsze spędzenie czasu i to przede wszystkim aktywne niż na Błoniach drogie Wzgórze Zamkowe :) spacerki od dawna wdrożone :) skoro miasto nie chce swoim mieszkańcom organizować fajnych imprez, to my, mieszkańcy, dziękujemy za takie imprezy :)

30 kwietnia 2013 godz. 17:10 - ciamciaramcia
aaaa chyba że
sformatowane pod konkretnego odbiorcę.Ja byłem przekonany,że placówka publiczna finansowana że środków mieszkańców formatuje imprezy pod ogół mieszkańców a nie tylko wybrańców.Kwiatki lubią wszyscy,piwo większość to dlaczego limitujecie ilość uczestników biletami wstępu?Z piwem obawialiście się żuli,męt&ograve;w i tego,że będą sikali pod płotem czego obawialiście się na festiwalu kwiatów?Frekwencji?Nikt Wam nie wytyka celowości organizowania tego typu imprez ale robicie to dla garstki wybrańców czy dla ogółu mieszkańców?Impreza ma mieć charakter masowy czy elitarny?Satysfakcjonuje Was 4213 biletów sprzedanych na festiwal piwa czy raczej kilkanaście tysięcy które zapewne przyszłoby gdyby nie bilety?Może to dla Was śmieszne te kilka złotych ale proszę przemnożyć to przez ilość osób w rodzinie i przez trzy dni albo i sześć i już macie dlaczego określam te imprezy jako elitarne.A to tylko wstęp.Co przeciętnego mieszkańca miasta Lubina obchodzi jakiś VAT?Czym dla miasta jest opłata tego VAT-u w porównaniu do 180 tys. jakie trzeba dołożyć do komunikacji miejskiej żeby dowieść sformatowanych uczestników z okolicy?Kultura kosztuje i każdy to wie ale sztuką jest argumentacja której używacie.Dzięki za zaproszenie na spacer ale może nie macie pojęcia o tym,że ludzie zamiast pójść na imprezę przez Was organizowaną pójdą poprostu ma spacer do parku.I piwo tam jest i kwiatki i póki co bez biletów i formatowania.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._rozkwitna.html

*Generalnie dobry pomysł z tym komentarzem...

if_ona - Sro Maj 01, 2013 13:19

Cytat:
Bilety to także sygnał do dedykowanego odbiorcy. Jedna i druga impreza jest sformatowana pod odbiorcę.


myślę, że Bolesławiec (ceramika) i Przemków (miód) są spytniejsze marketingowo, bo nic mi nie "dedykują" i nie "formatują" tak prosto w twarz - a ja mimo wszystko zostawiam u nich kilkaset złotych i nawet jestem z tego zadowolona..

andros - Czw Maj 02, 2013 10:13

Marsz w obronie wolnych mediów (FOTO)

Dariusz Szymacha
środa, 01 maja 2013 22:54

„Nie oddamy wam Telewizji Trwam”, „Chodźcie z nami, moherami” - takie okrzyki m. in. wznosili uczestnicy marszu w obronie wolnych mediów. Duszpasterstwo Ludzi Pracy z diecezjalnym duszpasterzem ks. Prałatem Wiesławem Migdałem, Koła Przyjaciół Radia Maryja, Klub Gazety Polskiej, NSZZ Solidarność ZG Lubin oraz Prawo i Sprawiedliwość byli w Lubinie organizatorami marszu w obronie wolnych mediów.

Przed marszem odbyła się Msza św. w intencji Ojczyzny i wolnych mediów w kościele pw. Maksymiliana Marii Kolbe. Później ponad tysiąc osób przemaszerowało ulicami Lubina biorąc udział w marszu niosąc transparenty i skandując okrzyki. Ich celem był Pomnik Solidarności gdzie odbył się wiec. W marszu uczestniczyły posłanki Elżbieta Witek i Marzena Machałek oraz senator Dorota Czudowska. Towarzyszył im lider PiS w Lubinie Krzysztof Kubów oraz szef Solidarności ZG Lubin Bogdan Nuciński. Obecny był tez starosta lubiński Adam Myrda. - Stajemy tutaj aby upomnieć się po raz kolejny z górniczego Lubina o wolność środków masowego przekazu w tym Radia Maryja i Telewizji Trwam - powiedział ksiądz prałat Wiesław Migdał. - Ufamy, że nasza obecność, pokojowa, ale również zdecydowana, w obronie prawdy i wartości, przyniesie skutki.

Uczestnicy marszu złożyli wiązanki kwiatów pod Pomnikiem Solidarności. Uroczystość zakończył koncert Kapeli znad Baryczy.

Źródło: http://www.e-legnickie.pl...-w-obronie-foto

*W imię koniecznej wyższej kultury medialnej...

andros - Czw Maj 02, 2013 14:37

Współdziałanie czy indywidualizm? "Warsztatowe" reminiscencje

Od 11 lat, w okresie kwiecień-maj spore zainteresowanie (nie tylko medialne) budzi Gitarowy Rekord Guinnessa – organizowany w ramach Thanks Jimi Festival. Wrocłwskie święto gitary od początku ma też swoją "perspektywę lubińską".

Niewątpliwie ta perspektywa zrodziła się w 1999 r., kiedy to po raz pierwszy zaprosiłem na koncert do Lubina grupę Leszka Cichońskiego. Zaproszenie to przyczyniło się do nawiązania naszej dwustronnej współpracy, której pierwszym efektem był cykl mistrzowskich warsztatów gitarowych zorganizowanych po raz pierwszy w historii Lubina w latach 2000-2002. Warsztaty te prowadzili mistrzowie polskiej gitary: Leszek Cichoński, Janusz Konefał i Jerzy Styczyński.

Niejako efektem ubocznym tej współpracy było zainspirowanie lokalnego środowiska muzycznego do organizowania się i wspólnego muzykowania w Klubie „Pod Muzami” w formie jam session pod nazwą Simple Duo & Friends oraz organizowania prób rekordowych w jednoczesnym wykonywaniu różnych utworów muzycznych, znanych pod nazwą "Piano Forte i Przyjaciele".

Wracając do warsztatów gitarowych. Z ich krótkiej historii w Lubinie wynika, ze były one organizowane dotychczas - mówiąc skrótowo - według dwóch jakby sposobów podejścia: sposobem zorientowanym na współdziałanie kilku podmiotów oraz sposobem jednopodmiotowym – indywidualistycznym. Na czym to mniej, więcej polegało?

Współdziałanie na linii: MIK, MDK, CK Muza (lata 2000-2002)

Organizowanie wszelkich imprez kulturalnych przez MIK było oparte statutowo (niejako z natury) na współdziałaniu. Zasada pracy zorientowana na współdziałanie była również głównym sposobem realizowania wszystkich ówczesnych autorskich projektów muzycznych/edukacyjnych (mistrzowskie warsztaty gitarowe, Simple Duo & Friends, Lubińskie Prezentacje Muzyczne i in.).

Realizowanie warsztatów gitarowych w tamtym czasie było możliwe tylko dlatego, że w MIK-u znalazła się osoba, która przyklasnęła idei lubińskich warsztatów gitarowych, realizowanych przez wrocławskiego mistrza gitary i w okresie trzech lat nieformalnie pełniła rolę koordynatora wszelkich działań z tym związanych.

MIK nie posiadał jednak żadnej bazy lokalowej do organizowania takich imprez, jak wspomniane warsztaty czy pozostałe ww. projekty autorskie. Osoba koordynująca znalazła więc odpowiednią salę w MDK, którą dzięki przychylności szefa placówki udawało się nieodpłatnie wykorzystywać do przeprowadzania corocznych zajęć warsztatowych.

MIK nie posiadał również żadnej sali koncertowej ani aparatury nagłośnieniowej, ani tym bardziej specjalistycznej obsługi do organizowania estradowych koncertów muzycznych. Co więcej, takiej sali nie posiadał również i MDK. Osoba koordynująca znalazła więc odpowiednią salę w CK Muza (Klub "Pod Muzami"). Chociaż z wykorzystaniem tej sali, aparatury i obsługi nie było już tak łatwo, jak z salą w MDK, nie mniej jednak po okresie dłuższych starań udawało się i to.

Równolegle do ww. działań koordynator prowadził również w lokalnym środowisku muzycznym własną akcję naboru uczestników warsztatów. Ze względu na brak środków na szerszą reklamę akcja siłą rzeczy ograniczona była do marketingu szeptanego. Mimo tego każdorazowo udawało się zachęcić do udziału w warsztatach ok. 20 osób z Lubina i okolicznych miejscowości.

Tak więc zajęcia warsztatowe odbywały się w sali MDK (przy satysfakcjonującej frekwencji), koncerty wykładowców i zaproszonych gości, a więc Simple Duo, duetu Cichoński & Konefał, Guitar Workshop Leszka Cichońskiego z udziałem gitarzysty grupy Dżem, Jerzego Styczyńskiego oraz Leszka Cichońskiego z grupą Nocne Boogie. Wszystko to działo się przy pełnej sali Klubu "Pod Muzami", finansowaniu ze środków MIK i koordynacji szefa MIK. Taki model organizowania warsztatów udawało się realizować przez kolejne trzy lata – do momentu odwołania w funkcji szefa MIK, tj. osoby inicjującej i koordynującej te działania.

Indywidualizm MDK (lata 2010-2012)

Po latach przerwy, w 2010 r. Leszek Cichoński wrócił do Lubina ze swoimi warsztatami. Zaproponował temu samemu koordynatorowi, co poprzednio kontynuację warsztatatów w MDK, tym razem w ramach "Dolnośląskiego Desantu Gitarowego". Ponieważ w MDK od lat dużą popularnością cieszą się zajęcia gitarowe, propozycja Leszka została przyjęta. Przy okazji warsztatów, koordynator ze strony MDK, zaproponował wprowadzenie "próby rekordowej", tj. ustanawiania/bicia gitarowego rekordu Lubina w grze Hey Joe w sali. I tak to toczyło się przez kolejne trzy lata – MDK w pojedynkę robił co mógł, aby lubińscy adepci gitary w fajnym klimacie imprezy i w dużej mobilizacji ustanawiali i pobijali/wyrównywali swoje kolejne gitarowe rekordy. Jedynym problemem pozostawało zorganizowanie w ramach imprezy recitalu/koncertu estradowego wykładowcy warsztatów...

Indywidualizm CK Muza (rok 2013)

W 2013 r. w MDK dowiedzieliśmy się przypadkowo z mediów, że tym razem Leszek Cichoński przeprowadzenie warsztatów, próby rekordowej i swojego recitalu zaoferował Muzie. Zaproponował zapewne warunki, które zostały spełnione i cała impreza "przeniosła się" właśnie do Muzy, która też w pojedynkę zrobiła co mogła...

Reasumując można więc powiedzieć, że w latach 2000-2002 organizowanie warsztatów gitarowych i próby rekordowej w Lubinie przebiegało według "modelu" partnerskiego, a w latach 2010-2013 według "modelu" indywidualistycznego. Efekty wszystkich imprez są chyba dobrze znane...

Aktualnie niektórzy może nawet zastanawiają się, czy w przyszłym roku znów uda się w Lubinie gościć Leszka Cichońskiego i nadal wykorzystywać jego otwarte i przyjazne nastawienie do naszego miasta. Czas pokaże...

Dotychczas obydwie nasze instytucje kultury w pojedynkę robiły co mogły, żeby za każdym razem impreza była udana. Wydaje się jednak, że pozostając w przyszłości przy indywidualistycznym "modelu" realizacji imprezy trudno będzie naszemu miastu utrzymać dotychczas osiągnięty jej "liderski" stan (pozytywny klimat imprezy, kilkudzisięcioosobową frekwencję na warsztatach, wysoki poziom mobilizacji uczestników do ustanawiania kolejnych rekordów itp.), a tym bardziej twórczo ją rozwinąć.

No chyba, że nie ma o co kopii kruszyć...

andros - Pią Maj 03, 2013 12:10

Majowy powrót „Dworcowej”...

Jakiś czas temu z kulturalnej, muzycznej, rozrywkowej mapy Lubina zniknęło Le Cafe - klub, kawiarnia, restauracja.
Teraz dowiadujemy się, że w czasie majówki „powraca po latach dźwigając bagaż doświadczenia i tradycji” dawna restauracja „Dworcowa”.

Więcej: http://restauracjadworcowa.pl/

*Panta rei...

Saracen - Sob Maj 04, 2013 13:58

No proszę, widać, że piwny festiwal jednak zarobił na siebie. Wbrew pyskaczom, którzy jeszcze przed imprezą wiedzieli, że to będzie wtopa. Teraz jeszcze kwiatowy festiwal. No też skubany jakoś się udał. Bezczelne festiwale, bezczelne.
andros - Nie Maj 05, 2013 10:57

Saracen napisał/a:
No proszę, widać, że piwny festiwal jednak zarobił na siebie. Wbrew pyskaczom, którzy jeszcze przed imprezą wiedzieli, że to będzie wtopa. Teraz jeszcze kwiatowy festiwal. No też skubany jakoś się udał. Bezczelne festiwale, bezczelne.

Dobrze wiesz o tym, że pyskacze byli zawsze, są i będą... Sam zresztą też niejednokrotnie miałem okazję przekonać się o tym. Przytoczony chociażby wcześniej anonimowy komentarz, jak to Pan Andros organizując imprezy pijackie disco polo na pewno rozwijał kulturalnie Lubin. Efekty tego widzimy do dziś. - jest tego klasycznym przykładem. Ktoś operując zasłyszaną bzdurną stereotypową opinią, nie podając żadnych uwiarygodnionych konkretnych pojedynczych przykładów zdarzeń, danych statystycznych czy jakichkolwiek badań – napyskował i zamilkł...
http://naszlubin.pl/kultu...a.html#comments

Ale do rzeczy.

W trakcie trwania festiwali, a także już po ich zakończeniu czytałem niemal wszystkie dostępne informacje, relacje, komentarze na temat poszczególnych imprez, znalezione w necie na lokalnych portalach. Z tych informacji wynika, że lubińskie imprezy festiwalowe jednym się podobały, innym trochę mniej - zawsze tak było, jest i będzie. Oczywistą oczywistością jest, że ocena zawsze będzie niejednoznaczna. Wiele zależy chociażby od tego, kto dokonuje tej oceny oraz jakimi kryteriami się kieruje.

Organizatorzy znanym sobie sposobem - jak się wydaje - dokonali w istotnym dla imprezy zakresie, tzw. segmentacji lokalnego rynku konsumentów. Wprowadzili bilety wstępu (formatując imprezy, dedykując je określonej grupie odbiorców) przez co dodatkowo zwiększyli stopień bezpieczeństwa imprez. Oceniają wstępnie, że frekwencja była satysfakcjonująca, a imprezy sfinansują się same.

Ze strony samych uczestników były różne oceny. Spotkałem wiele komentarzy bardzo merytorycznych, dotykających sedna sprawy. Ich autorzy nie rzadko pozytywnie oceniali sam pomysł, ale mieli też sporo wątpliwości w sprawach organizacyjno-technicznych.
Jedni pozytywnie oceniali stworzenie przez organizatorów odpowiednich warunków dla smakoszy kulturalnego (w ciszy i spokoju) degustowania piwa i możliwości próbowania nowych gatunków piwa. Dla miłośników kwiatów ważne było zapewnienie bogatego asortymentu kwiatowego oraz możliwość skorzystania z fachowych porad, co, gdzie i jak robić w ogrodnictwie. Dla innych było to tylko płatne targowisko, a co najwyżej giełda (kwiatów). Część komentujących podkreślała, że placówka publiczna finansowana że środków mieszkańców powinna formatować tego typu imprezy pod ogół mieszkańców a nie tylko wybrańców.

Głównym punktem spornym – jak sądzę - było jednak wprowadzenie biletów wstępu na teren imprez. Sama cena wydawała się dla wielu za wysoka. Były więc różne zdania nt. samego sensu wprowadzania płatnego wstępu na teren imprez, wysokości cen biletów, cen wyrobów browarniczych i kwiatowych. Niektórym nie podobało się stosowanie znakowania ludzi pieczęcią z tuszem, a niektórzy sarkastycznie wskazywali na kulturotwórczą rolę tworzącej się niekiedy kolejki festiwalowej i kojarzyli ją z czasami PRL-u. Nie wszystkim też podobał się dobór i poziom artystyczny wykonawców scenicznych, czasami narzekano na małą liczbę miejsc siedzących na terenie imprez itd., itp.

Oczywiście pozostaje jeszcze inna ocena, bardziej zobiektywizowana. Dokonywana przez pryzmat sprecyzowanych przez władze samorządowe preferowanych przez siebie celów społecznych i oczekiwany stopień ich realizacji dzięki tym imprezom. Dokładne określenie, co i kiedy należało osiągnąć w wyniku realizacji imprez – dokładne określenie spodziewanych efektów pozwala rozliczać organizatora z ich wykonania.

Do bardziej obiektywnej oceny potrzebne są też wypracowane wcześniej odpowiednie wskaźniki (kosztów finansowych, skuteczności działania, efektywności, oszczędności itp. czynników) związanych z tego typu imprezami, obrazującymi wyniki działalności organizatora. Sprowadzenie efektów działań do postaci mierzalnej jest niezbędne aby podmiot organizujący mógł być poddany bardziej obiektywnej ocenie oraz udowodnić swą społeczną użyteczność i sprawną realizację celów.

Marek Zawadka - Nie Maj 05, 2013 18:06

Kilka słów do tego co wyżej zostało napisane:
1. Oba festiwale zostały poprzedzone wnikliwą oceną zagadnienia. Postanowiliśmy się zmierzyć z organizacją takich imprezy które odnoszą sukcesy na innym terenie.
Za piwem przemawiały: tradycje karczm piwnych, moda na browary regionalne i lokalne, moda na innego rodzaju piwa. Za kwiatami - sukcesy podobnych imprez w całej Polsce.
Decyzja o organizacji imprez zapadła w lipcu 2012 r. Podstawą ich organizacji była analiza wielu podobnych imprez w Polsce i w Czechach (Piwo) - kwiaty - to bardziej wypadkowa wizyt na różnych imprezach kwiatowych (i podobnych) jak i kilku kontaktów prywatnych.
2. Problem - środki publiczne - środki prywatne. Ustawa o prowadzeniu działalności kulturalnej z 1991 r. (pomimo modyfikacji) - wskazuje, iż jednostki te działają na zasadach finansowych takich jak przedsiebiorstwa państwowe. Ostatnie zmiany podatku VAT i obłożenie nim wszelkich działań w sferze kultury jeszcze komplikuje sytuację. Otóż gdy robimy impreze niebiletowaną - bezpłatną - nie możemy odzyskać podatku VAT. Biletując ją - możemy. Gra idzie o duże środki w skali roku. Zwłaszcza, że rozliczani jesteśmy współczynnikiem - będący wypadkową pomiędzy dotacją publiczną a dochodami własnymi jednostki. Nie widzę tu żadnego konfliktu. Coraz częściej spotykamy biletowanie imprez masowych przez samorządowe jednostki kultury.
3. Problem biletowania obu imprez - To nie było takie oczywiste na samym początku, ale po analizie kosztów imprezy, faktu, iż od razu zakładaliśmy, iż będzie to impreza cykliczna a jesteśmy nieznani na tym rynku i nie możemy podac warunków jakie daje np. Wrocław i Książ uznaliśmy, że będziemy ją biletować. Decyzję taką podjąłem ja i ja ponoszę za to odpowiedzialność. Dodatkowym elementem za był fakt bezpieczeństwa a także konflikt z Ustawą o imprezach masowych (tutaj w grę wchodzi procentowość piwa a także koszty ochrony Imprezy masowej). Kropkę nad I postawił festiwal piwa organizowany w Poznaniu i opinie na temat jego bezpieczeństwa.
Liczba biletów na piwo została podana. Byliśmy przygotowani na 2000 osób dziennie. Załamanie pogody w sobotę i niedzielę popsuło nam statystyki. Niemniej ponad 4000 sprzedanych biletów, plus ileś osób które były gośćmi wystawców to jak na początek dobry prognostyk. Pod taką liczbę były zamówione Toi, pod taką liczbę była zamówiona ochrona. Impreza bezpłatna to - zwiększenie liczby ochroniarzy od 15 do 10 w każdej godzinie festiwalu. Dodatkowo straż pożarna i straż miejska (w większym wymiarze), ponadto w większej ilości środki ratownictwa medycznego. Ponadto nie można zapominac, iż w tym czasie miał miejsce mecz Zagłębie - Śląsk. Dla wszystkich znających temat wiadomym jest, że to podnosi problemy związane z organizacją jakichkolwiek imprez w pobliżu.
Gdy mowa o biletowaniu imprezy kwiatowej - a podobne są biletowane w Bydgoszczy i kilku innych miejscowościach. Oczywiście, że są nie biletowane. Tylko, że przebywając na nich (a kilka odwiedzili pracownicy - prywatnie - by się odbyło bez komentarzy) widzieliśmy pewne elementy całości, których nie chcieliśmy u siebie.
I jeszcze jedno - co by było gdyby Piwo nie było biletowane a doszłoby do kilku bójek, gdyby toi było za mało etc. (oczywiście wina nasza, ochrona itd) W związku z tym jaka byłaby zadyma. Tutaj uniknęliśmy takich rzeczy.
4. Cena biletów - cena piwa - ceny kwiatów - oferta.
Bilety 5 zł za dzień kwiatów i piwa. Wiemy, że w następnym roku będzie karnet na piwo. 50% biletów sprzedawanych będzie w karnecie obowiązującym na całą imprezę. W przypadku kwiatów nie przewidujemy zmian. Cena piwa - po rozmowach z kilkoma wystawcami - w tym z lubińskim - podjęlismy decyzję, by cena najniższa była ceną 5 zł. Tzn. 1 zł za 100 ml, czyli 0,3 za 3 zł. Nie ma co ukrywać, cena piwa lanego na poziomie 5 zł za 0,5 l jest spotykana sporadycznie w lokalach. Zazwyczaj to 5 zł, za 0,4 l. Ponadto większość piwa lanego nie występuje w Lubinie, ba nie występuje poza Wrocławiem (gdy mówimy o Dolnym Śląsku), zdarzały się także perełki w postaci jednego piwa browaru PINTA - które premierę miało 20 kwietnia. Oczywiście, że były narzekania wystawców - wystawcy? który miał piwo droższe niż w Almie - w tej samej ofercie.
Niestety - na całym świecie tak jest, że za dobre piwo się płaci duże pieniądze. Przecież w marketach Holandii za skrzynkę Amstela -24 butelki płaci się 10 euro (od 8 do 12) - za tą samą kwotę można kupić 5 - 7 butelek Westmalle (mowa o 0,33). Tak samo tutaj - było i piwo po 5 zł - jak i po 10 zł - piwo lane belgijskie. Piwa butelkowe były w cenie od 5 zł do 26 (za 0,75 belgijskiego lambica). Niemniej jednak było dużo piw nie spotykanych w okolicznych sklepach, trudno dostępnych. Wiele w dobrej cenie.
Cena kwiatów - (muszę przyznać, że się na kwiatach średnio wyznaję) niemniej jednak ilość osób które przyszły 1 maja i 2 maja (3 maja niestety nawiedziła nas nawałnica - ale i tak ludzi było trochę) i wyszła z zakupami potwierdziła, że oferta była atrakcyjna. Ponadto było widać, jak dostawcy okoliczni (np. Środa Sląska, Szprotawa) dowozili towar.
4a. Konstruując ceny biletów - 5 zł uznaliśmy, że żeby dojechać do Przemkowa, trzeba wydac najmniej 20 zł za paliwo plus ewentualny parking Bolesłąwiec to 30 zł, Lubiąża 17 zł (plus parking) a Kalsk 100 zł plus 10 zł za parking.
5. Festiwale oba to także przeglądy twórczości lokalnej. Podczas Piwa zagrało kilka zespołów z Lubina (Mohersi, Adonis, Asocjacja Starych Łosi) z Rudnej - Michały. Podczas kwiatów - pierwszy dzień to przegląd twórczości lokalnej, drugi dzień to prezentacje dziecięce. Pogoda nie rozpieszczała nas - ale liczba osób które przewinęły się przez scenę była znacząca. Co ciekawe z kilkoma wykonawcami będą się kontaktowali ludzie organizujący imprezy w swoich miejscowościach. Pytanie jakie się nasuwa to czy lokalni muzycy, artyści nie mogą wystąpić - czy też trzeba ściągać gwiazdy. Gwiazdy będą 11 maja w Arenie, 28/29 czerwca na Błoniach, 31 sierpnia na MZOM. Zresztą, czy Orkiestra Samanta to nie jest gwiazda folkowo/szantowa?.
5a. Koszty gwiazdy:
Cena koncertu - 25 000 zł netto, plus 23%VAT, plus 10 % ZaiKS, plus 23%VAT od ZAiKS, plus hotele, plus catering. To daje niecałe 40 000 zł. Propozycja gwiazdy typu Kult to 48 000 netto - co daje brutto...
6. Pan Andrzej przytoczył tu wypowiedzi internautów - gdy weźmiemy pod uwagę, że pozytywne wpisy w necie to sporadyczność, bo zadowolony człowiek siedział na piwie, lub po wyjściu ze znajomymi spożywając piwo tam zakupione, lub kupił kwiatki i siedział na działce lub napawał się ich pieknem na balkonie. Do tego analizując nasze profile na FB to widać, iż odbiorcami festiwalu kwiatów była publiczność mało internetowa, nie społecznościowa. Niestety, mamy przeczucie graniczące z pewnością, iż część z wpisów była niezależna od tego co się działo na imprezie. Mamy także pewność, iż kilka tekstów (dwa) powstały w oparciu o nowoczesne zasady pisania tekstów reporterskich, bez użycia zasad reporterskich, etyki dziennikarskiej oraz przyjętych zasad kultury osobistej.
7. W maju będziemy mieli wewnętrzny raport dotyczących obu imprez - powstały na bazie ankiet wypełnionych przez wystawców i uczestników. Na pewno będzie kilka zmian.
8. Ze swojej strony chciałem zauważyć działania w Strefie Dziecka ( wczasie piwa oddalonego znacznie od głownego punktu imprezy,) podczas obu Festiwali, działania promocyjne, jakość katalogów na obie imprezy. To, że przy obu imprezach współpracowaliśmy z lubińskimi firmami - które służyły nam wsparciem i pomocą.
Rachunek finansowy będzie znany za około 14 dni. Przedstawimy go w komunikacie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że było wszystko w stanach średnich naszych oczekiwań - z uwagi na pogodę 27 i 28 kwietnia a także - co najważniejsze 3 maja. Niemniej jednak uważamy, iż imprezy obie będą kontynuowane.

To tyle wyjaśnień pokrótce.

PS. I nie chcę pisać, że najwygodniej byłoby zrobić imprezę - zespół x, zespół y, zespół z. Wydać 100 000 zł. Wybraliśmy trudniejszą drogę - wbrew wielu - ale nie aż tak wielu, (bo po sprzedaży biletów na piwo i na kwiaty i po opiniach, iż było czysto, schludnie i bezpiecznie a także fajnie zaaranżowane i organizyjnie bardzo przyzwoicie zrobione wiemy, że warto robić takie imprezy - gdzie środki publiczne są zaangażowane na niskim poziomie - dającym szansę na sfinansowanie imprezy w całości bez ich użycia).

PS1. Proszę wejść na nasze strony FB - blogowe, na relacje na żywo itd. Proszę także zapoznać się z pracą marketingowo promocyjną. Zrobiliśmy to swoimi środkami.

Bilety zostaną, a czy impreza była udana dla wystawców okaże się za rok, czy wrócą. Bo odbiorcy wrócą. Np. w przypadku piwa już mają problem ze znalezieniem tak dobrych rzeczy u nas. Więc za rok, znowu wrócą. Wiedząc także, ze bezpiecznie jest.

Dziękuje

andros - Nie Maj 05, 2013 18:20

Dziękuję za te wszystkie wyjaśnienia.
andros - Pon Maj 06, 2013 14:01

Komentarzy do wyżej przedstawionych komentarzy festiwalowych cd.
http://elubin.pl/wiadomosci,9906.html

Saracen - Wto Maj 07, 2013 06:54

Te wycinane na bieżąco komentarze to jest ta dyskusja?
andros - Wto Maj 07, 2013 11:19

Czwarte urodziny galerii

To już czwarty rok. Z okazji swoich urodzin galeria Cuprum Arena zaprasza lubinian na swoje urodziny. Jak zawsze będą koncerty gwiazd i atrakcje dla najmłodszych.

Cuprum Arena otworzyła się dla lubinian 9 maja, jednak swoje kolejne urodziny świętować będzie w sobotę, 11 maja. Już od godziny 14.00 na scenie w atrium podziwiać będzie można żonglerkę w wykonaniu grupy The Flair of Masters, potem od 15 Patenciarza, czyli Marcina Marszewskiego, półfinalistę polskiej edycji programu „Mam talent”, a na koniec – o godzinie 16 – grupę Ocelot.

Wieczorem zabawa przeniesie się na poziom piąty, czyli parking na dachu galerii. O 17.00 swój koncert rozpocznie Jama, a po nim, od godziny 19, grać będzie Ira. Gwiazdą wieczoru jest Ania Wyszkoni, która pojawi się na scenie o godzinie 21.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...ny_galerii.html

*To wszystko przecież dla wszystkich...

andros - Wto Maj 07, 2013 14:45

Saracen napisał/a:
Te wycinane na bieżąco komentarze to jest ta dyskusja?

Funkcjonują u nas dwa takie lokalne portale, na stronach których kiedyś próbowałem (pod swoim nickiem) bezskutecznie zamieszczać opinie, komentarze, uwagi dotyczące spraw naszej kultury. Chociaż nie były to pyskówki, moje wpisy nie ukazywały się... Dziś już nawet nie próbuję i... nie przeszkadza mi to, że każdy portal ma swoje jakieś tam preferencje...

andros - Nie Maj 12, 2013 13:17

Bazyla wrażenia pofestiwalowe...

(...)
Swoją drogą to bardzo dużo działo się w ostatnim czasie w Lubinie. Dobrze ,że są takie portale Jak eLubin czy NaszLubin oraz inne bo dzięki temu dociera do mnie to, czego sam nie jestem w stanie sprawdzić. Jednego wydarzenia udało mi się jednak dotknąć osobiście. Mowa o klapie festiwalowej Marka od kultury . Moje wrażenia: oj chyba Marek od kultury nie chciałby tego przeczytać, dlatego napiszę tylko, że po 30 minutowej wizycie na Festiwalu Piwa udałem się do pobliskiego kościoła (nie abym był przesadnie religijny), w którym wysłuchałem ciekawego kazania (co się rzadko ostatnio zdarza) księdza misjonarza. Myślę, że ten powyższy zapis jest najlepszą krytyką jaką mógł ode mnie otrzymać Ośrodek Kultury Piwa i Kwiatów pod dyrekcją Marka ze wzgórza zamkowego. A żeby tak do końca uzupełnić fonetycznie przygodę z Markiem od kultury, który 8 maja 2013 zamknął ośrodek na „cztery spusty” aby wrócić dopiero wtedy, gdy „techniczne” problemy zostaną rozwiązane. Wydaje mi się ,że Pan Marek to kolejny fenomen na skalę kraju, ponieważ gdy zapytałem jedną z zawieruszonych w ośrodku pracownic o to, gdzie jest dyrektor i reszta pracowników, odpowiedziała, że pan dyrektor napracował się przy organizacji festiwalu i teraz odbiera godziny nadliczbowe – a ty Bazyl czekaj na kulturę jak wróci. Tak, kultura w Lubinie z przepracowania zamarła na parę ładnych dni… Pusto, głucho i ciemno, więc zmuszony zostałem zapowiedzieć, że poruszę prezydenta od barierek. Gdy powiedziałem, że w takim razie złożę wniosek o informację publiczną na ręce samego prezydenta Raczyńskiego, natychmiast grzeczny pan, którego napotkałem przy zamkniętych drzwiach Ośrodka przyjął mój wniosek, podpisał i …..,po co tyle zachodu. Panu Markowi życzę szybkiej regeneracji i powrotu na łono kultury.
(...)

Źródło: http://www.wolnylubin.pl/...d=1:latest-news

*Bazyl się zreaktywował...

Saracen - Nie Maj 12, 2013 18:08

Hej Andrzej. Wrócę do festiwali. Wiesz jak ciężko się napracować, by przekonać wystawców do obecności na takich festiwalach. Zwłaszcza, że nie ma u nas tradycji biletowania takich przedsięwzięć, a w dodatku to imprezy dziewicze, dookoła mnóstwo sklepów z piwem za 1,70 zł.
I co by nie powiedzieć festiwale udały się. A tu przygodzi ci nagle paru ludzi, którzy nie mając kompletnie zielonego pojęcia o organizacji takich rzeczy, o wysiłku z tym związanym- plują, wyżywają się niezależnie od tego co by się zrobiło.
To naprawdę zniechęca.

andros - Nie Maj 12, 2013 22:48

No tak...

Dla wszystkich wtajemniczonych chyba wiadomo, że przy każdej tego typu imprezie trzeba się solidnie napracować, żeby osiągnąć dobre efekty. Wystawcy, wykonawcy, ekipy techniczne itp. też dobrze wiedzą, że nasz region, nasze miasto od wielu lat nie należy do biednych obszarów kraju. (Od kiedy pamiętam, Lubin funkcjonował, nie tylko w świadomości show biznesu, jako miasto, w którym można dobrze zarobić na obojętnie czym.)

Instytucje samorządowe utrzymywane z podatków mieszkańców muszą się liczyć z tym, że nie wszyscy będą zawsze zadowoleni z ich działań. O tej działalności ludzie będą się wypowiadać przy różnych okazjach. Dzisiaj przecież każdy - nawet nie mający zielonego pojęcia o meritum - ma prawo wypowiadać się na te tematy. Osobny sprawą jest sama kultura, forma i styl tych wypowiedzi.

Dlatego w interesie samorządowych instytucji kultury tak ważna jest – jak wyżej wspomniałem - ta zobiektywizowana ocena ich działań. Z jednej strony taka ocena wyników działalności instytucji pozwoli łatwiej przekonać podatników i odbiorców, iż usługi, za które płacą, warte są ich pieniędzy. Z drugiej strony jest ważna dla ubiegania się o fundusze oraz ze względu na budowę jej wiarygodności u działaczy politycznych i administracji gdyż usługi kulturalne nie są powszechnie uznawane za usługi „podstawowe”.

Miernikami wyników działalności samorządowej instytucji w przypadku organizowania również i festiwali różnego rodzaju są: działalność finansowa (dochody, koszty, długi); sprawność instytucji (stosunek rezultatów do nakładów); skuteczność instytucji (stopień realizacji stawianych celów społecznych).

Tak więc pyskującymi nie ma się co zbytnio przejmować, ale głosy merytoryczne trzeba szanować... Trzeba też pamiętać, że chyba nikt tego nie robi za psie pieniądze... Jeśli ktoś ma pasję lub otrzymuje dobre wynagrodzenie za pracę, a tym bardziej, jeśli ma i jedno, i drugie – zniechęcenie chyba nie powinno wchodzić w grę...

andros - Pon Maj 13, 2013 11:53

Lubińskie granie

Usłyszymy akustyczne wersje utworów lubińskiej grupy, ale nie tylko... Midnight Blues 24 maja o godzinie 20 zagra w Klubie pod Muzami.

Członkowie zespołu to konglomerat doświadczonych muzyków, mających za sobą bagaż doświadczeń estradowych. Większość z nich wróciła do grania po wielu latach nieobecności na scenie, z jednego tylko powodu - z powodu miłości do muzyki.

Zespół Midnight Blues czynnie uczestniczy w życiu muzycznym regionu, a także aktywnie pracuje nad popularyzacją muzyki bluesowej w swoim środowisku, czego efektem są koncerty z ich udziałem oraz udziałem grup bluesowych z terenu Lubina, regionu oraz całej Polski. Jest również inicjatorem i współorganizatorem wraz Centrum Kultury Muza obchodów Polskiego Dnia Bluesa, który to zapisał się na stałe w kalendarium imprez Lubina. W tym roku będzie we wrześniu celebrować już jego V edycję.

Obecny skład zespołu to: Artur Błaszkowski – gitara, Paweł Wawrzyniak – gitara, Mariusz Wilanowski - harmonijka ustna, Jarosław Saniewski - wokal, piano, Krzysztof Borowski - gitara basowa, Mariusz Nawalicki – perkusja.

Bilety na koncert w Klubie pod Muzami kosztują 20 zł. W dniu imprezy trzeba będzie za nie zapłacić 25 zł.

Źódło: http://www.lubin.pl/aktua...kie_granie.html

*Warto pamiętać, że ten spektakularny powrót lubińskich muzyków do czynnego grania jest mocno związany z MDK. W tej placówce bowiem znaleźli wygodne lokum i dobry klimat, prawie debiutowali w ramach LuPy (projektu muzycznego zainicjowanego przez instruktora MDK). I w ramach tegoż projektu (LuPA – 6) w 2008 r. muzykom MB udało się zapoczątkować realizację swojego autorskiego pomysłu obchodzenia Dnia Bluesa w Lubinie. Od tamtej pory dzięki inicjatywie założycieli grupy Midnight Blues, Artura Błaszkowskiego i Mariusza Wilanowskiego, Lubin znajduje się w doborowym/ekskluzywnym gronie miast polskich, w których mieszka blues.

andros - Sro Maj 15, 2013 09:51

Nie wyburzać Lubina!

Stowarzyszenie „Nowy Lubin" zwróciło się do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wpisanie do rejestru budynku mieszkalnego przy ul. Odrodzenia 30 w Lubinie.

Oto treść pisma:

Stowarzyszenie „Nowy Lubin" zwraca się z uprzejmą prośbą o wpisanie do rejestru zabytków nieruchomych województwa dolnośląskiego obiektu budynku mieszkalnego przy ul. Odrodzenia 30 w Lubinie.

Jest to secesyjna kamienica z przełomu XIX i XX wieku (stan budynku dobry/bardzo dobry) - wpisana do ewidencji zabytków w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków we Wrocławiu pod nr 94, wg stanu na styczeń 2013.

Według słów Prezydenta miasta Lubina obiekt ten ma zostać zburzony - "Mamy to w planie zburzenia bo chcemy tam stworzyć duży parking w tamtym miejscu".

Jako mieszkańcy Lubnia oraz miłośnicy tego miasta prosimy o wpisanie do rejestru zabytków i tym samym objęcie opisywanej przez nas kamienicy konserwatorską ochroną.

Nie zgadzamy się z obecną polityką Prezydenta Lubina w kwestii wyburzania i tak już nielicznych zabytków, które posiada nasze miasto.

Źródło: http://elubin.pl/wiadomosci,9952.html

*"Nowy Lubin" w obronie starego, zabytkowego Lubina...
Pamiętam swoje pierwsze lata pracy w Lubinie w tym budynku, kiedy to jeszcze mieściła się w nim nasza szkoła muzyczna I stopnia.

andros - Czw Maj 16, 2013 09:33

Sponsorzy pilnie poszukiwani...

Po narodowym wieszczu przyszedł czas na generała. Władysław Sikorski pojawił się na ścianie jednego z garaży przy… ul. Sikorskiego. To już druga postać namalowana w nieprzypadkowym miejscu.

Murale tworzy lubiński artysta kryjący się pod pseudonimem 179M. Pod koniec kwietnia, na jednym ze sklepów przy ul. Mickiewicza, pojawił się malunek polskiego poety. Najnowsze dzieło lubinianina można podziwiać na boku jednego z garaży przy ul. Sikorskiego. – Malunek nie jest wielki, ale generał wyszedł naprawdę realistycznie. Zarówno w przypadku Mickiewicza jak i Sikorskiego chodzi o to, by co jakiś czas przybliżać społeczeństwu wizerunki kolejnych postaci związanych z historią naszego kraju – tłumaczy artysta.

Pytanie kto będzie następny? 179M ma wiele pomysłów. – Po głowie chodzi mi Maria Konopnicka, gen. Józef Bem, Hugo Kołłątaj… Może faktycznie, dla równowagi, czas na jakąś kobietę. Możliwości jest naprawdę dużo, jednak potrzeba sponsorów, którzy wsparliby taką inicjatywę. Wtedy portretów w naszym mieście byłoby znacznie więcej – przyznaje lubinianin.

Więcej prac 179M można zobaczyć tutaj: www.facebook.com/pages/17...k=photos_stream

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...k_malowany.html

*Kulturalnie, historycznie i... estetycznie.

andros - Czw Maj 16, 2013 09:37

Śpiewowisko w MDK

Już jutro o godz. 9.30 w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie odbędzie się I edycja Powiatowego Konkursu Wokalnego Dzieci i Młodzieży Śpiewowisko 2013. Na konkurs przysłano 29 zgłoszeń.

Swe umiejętności zaprezentują dwa zespoły wokalno-instrumentalne, dwa duety oraz 25 solistów). Uczestnicy pokażą się w jednym z dwóch przygotowanych utworów. Na specjalne życzenie jurorów będą mogli zaprezentować się w drugim.

Tematyka utworów jest dowolna. Widzowie usłyszą więc różnorodny repertuar. Będą zaprezentowane m.in. utwory skomponowane przez samych uczestników, jak te z dorobku znanych zespołów i wokalistów. Polskich, jak i zagranicznych.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...isko_w_mdk.html
http://www.mdk-lubin.pl/

Mama jak z obrazka

215 prac wzięło udział w konkursie „Mama jak z obrazka” organizowanym przez lubiński Młodzieżowy Dom Kultury. Już jutro, 16 maja, autorzy najlepszych dzieł otrzymają nagrody. Tego samego dnia odbędzie się wernisaż, na którym pokazane zostaną wybrane przez jury prace.

Konkurs przeznaczony był dla uczniów z całego województwa dolnośląskiego. Technika wykonania pracy to collage.

Jury, czyli Joanna Siwak – artysta plastyk, Beata Zioło – fotograf, edukator oraz Janusz Mróz – fotograf, animator kultury, nie miało łatwego zadania. Postanowiło nagrodzić kilka osób.

Wyróżnienia otrzymali:

Oliwia Morarz – lat 8 Szkoła Podstawowa nr 3 w Polkowicach,
Kasper Marszałek – lat 8 Szkoła Podstawowa nr 10 w Lubinie,
Paula Gruca – lat 13 Gimnazjum nr 5 w Lubinie,
Aleksandra Krakowiak – lat 10 Szkoła Podstawowa nr 5 w Lubinie,
Julia Jaremko – lat 11 Szkoła Podstawowa nr 5 w Lubinie,
Magdalena Tyrpa – lat 8 Młodzieżowy Dom Kultury Lubin,
Magdalena Borecka – lat 6 Szkoła Podstawowa nr 14 w Lubinie,
Oliwia Laska – lat 5 Przedszkole Miejskie nr 14,
Patrycja Morawska – lat 8 Szkoła Podstawowa nr 3 w Polkowicach,
Maja Hanusiak – lat 9 Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie.

Nagrodzono zaś następujące osoby:

Kacper Prusak – lat 11 Szkoła Podstawowa nr 5 w Lubinie,
Klaudia Małysiak – lat 13 Gimnazjum nr 5,
Laura Grzelk – lat 5 Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie,
Dominika Drozd – lat 8 Zespół Szkół Integracyjnych,
Michał Drużkowski – klasa VI Zespół Szkół Sportowych,
Emilia Molenda – lat 8 Młodzieżowy Dom Kultury w Lubinie.

Wernisaż i wręczenie nagród zaplanowano na 16 maja na godzinę 16.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua..._z_obrazka.html

Kultura Kreatywności

Serdecznie zapraszamy do obejrzenia wystawy fotograficznej "Kultura Kreatywności". Wielkoformatowe zdjęcia wykonane przez uczestników sekcji fotograficznej MDK prowadzonej przez Panią Beatę Zioło podziwiać można na tarasie "Klubu pod Muzami" przez cały okres letni.

Źródło:http://www.mdk-lubin.pl/aktualnosci/324-kultura-kreatywnoci

Melpomena 2013

27 kwietnia w Młodzieżowym Domu Kultury w Lubinie odbył się XIX edycja "Powiatowego Przeglądu Form Teatralnych Melpomena 2013". Zdaniem jurorów poziom tegorocznych wystąpień był bardzo wysoki.

Nagrody za wybitne kreacje aktorskie:

Martyna Krawczyńska (SP14)
Małgorzata Synowiec (MDK Lubin)

Nagrody:

Sandra Polniak (SP14)
Nikola Tomków (MCK Legnica)
Martyna Mizgała (MDK Lubin)

Wyróżnienia:

Aleksandra Rybicka (Gimnazjum Integracyjne)
Zofia Skonieczna (SP8)
Zespół teatralny z Gimnazjum nr 2 "Dawka Pozytywnej Energii"

Ogromne gratulacje należą się opiekunom nagrodzonych i wyróżnionych osób, których praca przyniosła tak wspaniałe efekty. A są to Panie:

Natalia Ratajczak, Krystyna Gorzelnik, Lidia Samokar, Monika Klemaszewska oraz Lidia Głodowska

Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Źródło:http://www.mdk-lubin.pl/konkursy/wyniki/323-melpomena-2013

*W MDK kultura dzieje się...

NEVIL - Pią Maj 17, 2013 20:05

KLIK : http://www.dobreprogramy....nosc,41329.html
andros - Sob Maj 18, 2013 13:45

Cztery koncerty uczniów PSM I stopnia w Lubinie

Mali mistrzowie muzyki

Uczniowie lubińskiej szkoły muzycznej zaprezentują swoje umiejętności przed większą publicznością. Młodzi muzycy dadzą w maju aż cztery koncerty w Centrum Kultury Muza.

Pierwszy występ uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej w Lubinie zaplanowano na dzisiaj, 18 maja w Klubie pod Muzami. Będzie to „Wieczór sonat”. Początek koncertu o godzinie 16. Wstęp dla wszystkich jest bezpłatny.

Kolejne koncerty, które zatytułowano „Mali mistrzowie muzyki”, odbędą się 22 maja. Tego dnia, dwa razy o godzinie 10 i 11.30, wystąpią najlepsi soliści i orkiestra szkolna szkoły muzycznej. Zagrają oni na dużej sali Muzy. Bilety wstępu kosztują 5 zł.

29 maja ostatni koncert. O godzinie 17 po raz kolejny wystąpią najlepsi soliści i orkiestra. Aby ich posłuchać, trzeba zapłacić 8 zł.

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...wie_muzyki.html

*Małe święto muzyki w Lubinie...

andros - Nie Maj 19, 2013 08:24

Najnowsza historia Defilu...?

Internauta podpisujący się nickiem Vintage zamieścił na tym forum następującą informację:

"Witam wszystkich na forum

Po raz kolejny odgrzewam temat upadłej fabryki Defil. Poszukuję materiałów dotyczących historii fabryki jak też instrumentów tam produkowanych. Nawiąże kontakt z osobami, które pracowały w Defilu oraz z każdym kto może podzielić się informacjami związanymi z Defilem.
Jestem w trakcie tworzenia opracowania na w/w temat, każda pomoc mile widziana. Posiadam już sporo materiałów, ale pozostaje jeszcze sporo "dziur" do wypełnienia. Mam nadzieję, że w Lubinie jeszcze jest trochę osób pamiętających tamte czasy.

Pozdrawiam

Vintage"

http://forum.lubin.pl/vie...ff2076b02a31582

*Coraz mniej pamięta się, że Lubin jest miastem, w którym przez wiele lat funkcjonowała wyjątkowa - dziś wręcz kultowa - i dobrze znana dla kilku pokoleń nie tylko mieszkańców miasta, fabryka instrumentów lutniczych Defil. Jako jedyna w kraju produkowała m.in. słynne w swej kategorii gitary, mandoliny i skrzypce.
http://defilorg.webd.pl/
W Lubinie zapewne mieszkają do dziś setki/tysiące osób, które pamiętają Defil, same pracowały w tej fabryce albo ktoś z ich rodziny czy znajomi i wspominają ją z nostalgią.
Do dziś również poza Lubinem spotkać można nie tylko starszych, ale i całkiem młodych miłośników tych instrumentów: muzyków, kolekcjonerów, dekoratorów wnętrz i in.
http://www.defilorg.webd....ead.php?tid=249
Fabryka swego czasu przyciągnęła najzdolniejszych młodych polskich lutników - niektórzy do dziś należą do elitarnego Związku Polskich Artystów Lutników.
http://www.zpal.pl/czlonkowie.php
http://www.artystalutnik.pl/

andros - Nie Maj 19, 2013 09:01

Znowu przyjadą Amerykanie

Kilkudziesięcioosobowa grupa The Young Americans pojawi się już za miesiąc w Lubinie. W zorganizowanych przez obcokrajowców trzydniowych warsztatach mogą wziąć udział wszyscy chętni z Lubina i okolic. – Nie przegap tej okazji! Nie wiemy, czy grupa pojawi się w Lubinie w przyszłym roku. Zafunduj sobie porządną dawkę absolutnie pozytywnej energii, endorfin i dziecięcej radości – namawia Joanna Marciniszyn, anglistka z I Liceum Ogólnokształcącego.

Wokalno-teatralne zajęcia z grupą YA to już tradycja dla uczniów Kopernika. – Jesteśmy jedynym miastem w Polsce, które zespół od czterech lat uwzględnia przy tworzeniu swojej trasy koncertowej – podkreśla nauczycielka.

Na czas warsztatów artyści zza oceanu przebywają w domach części uczestników. – W praktyce wygląda to tak, że większość czasu spędza się na hali lub w auli, gdzie Amerykanie wraz z polską grupą przygotowują wspólny musical – wyjaśnia Joanna Marciniszyn.

Jak wspominają uczestnicy poprzednich edycji, warsztaty z Amerykanami to niezapomniane przeżycie. – Trzy dni wspaniałej zabawy. I wcale nie trzeba świetnie tańczyć i śpiewać. Chodzi o atmosferę – zapewniają.

Każdego roku trzydniowe zajęcia wieńczy koncert finalny, który odbywa się w ostatnim dniu pobytu gości.

Więcej informacji można uzyskać u Joanny Marciniszyn: joannamarciniszyn@1lo.lubin.pl . Zgłoszenia należy składać do 10 czerwca w sekretariacie I LO oraz na adres: 1lo@1lo.lubin.pl .

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...amerykanie.html

*Czy planowane są jakieś rewizyty uczniów Kopernika w Ameryce...?

andros - Pon Maj 20, 2013 09:23

Uratowany bunkier z ulicy Kolejowej

Już go nie ma. Napisał mi kiedyś tomsen, że na ulicy Kolejowej jest taki sam bunkier jak ten na ul. Przemysłowej.

Tak, teraz już go tam nie ma, był. Jak wszyscy wiemy w Lubinie władza nie interesuje się zabytkami, choć nie jest to jakiś wyjątek, tak jest wszędzie. Mamy choćby niechlubny przykład zamku w Chocianowcu niedaleko Lubina, gdzie dwa tygodnie temu zawaliła się przez zaniedbania jedna ze ścian. I co zrobiła władza? Pospieszyła ratować zabytek z XIII wieku? Nic z tego – nakazała całkowite wyburzenie! Takie mamy w Rzeczypospolitej standardy.

Więc i niszczejącym bunkierkiem na Kolejowej, który traktowano jako pojemnik na śmieci, nikt się nie interesował. Prawie nikt…

Znalazł się bowiem pasjonat, który postanowił uratować wojenny artefakt. Zabrał więc bunkier (choć jak przyznał nie było łatwo transportować kilkutonowego klocka), wyczyścił, zakonserwował i postawił…w swoim ogródku.

Tam jest bezpieczny i nikt go nie zburzy jak bunkra na DEFIL-u. Tego pięknego obiektu nie zdążył zabrać, nie zdołał uratować. Ten z Kolejowej doczekał lepszych czasów.

Czytaj też: http://naszlubin.pl/histo...-wyburzono.html

http://naszlubin.pl/histo...we-zabytki.html
(patrz: http://lubin-nasza-przysz...ojny-swiatowej/ oraz http://lubin-nasza-przysz...lu-wyburzono/).

żr:lubin-nasza-przyszloscia.blog.onet.pl.

Źródło: http://naszlubin.pl/histo...-kolejowej.html

*Sprawa "kultury" wzięta we własne ręce...

andros - Czw Maj 23, 2013 10:59

Wracają koncerty pod chmurką

Po zimowej przerwie na taras pubu Wzgórze Zamkowe wraca „Piątkowe granie”. Na początek już jutro, 24 maja, zagra zespół Niebieska Sowa.

To będzie już trzecia edycja tej imprezy. W tym roku lubinianie usłyszą prawdopodobnie 13 wokalistów i zespołów. Jednak na razie organizator, czyli Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe, nie chce zdradzać szczegółów.

Pierwszy koncert z serii „Piątkowe granie – wakacyjna scena prezentacji muzycznych” odbędzie się 24 maja o godzinie 21. Usłyszymy wtedy zespół Niebieska Sowa.

Grupa powstała pewnego lutowego wieczoru 2012 roku. Zespół jest młody stażem, ale tworzą go muzycy udzielający się przez wiele lat w wielu różnych formacjach nie tylko bluesowych. Na repertuar grupy składają się utwory własne oraz innych wykonawców bluesowych i pokrewnych. Więcej o zespole na www.niebieska-sowa.art.pl

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...od_chmurka.html

*Lubińskich prób jamowych ciąg dalszy...?
Wstęp będzie darmowy? Każdy może przyjść i nie tylko posłuchać, ale i pograć (po koncercie) standardy mniej lub bardziej bluesowe, rockowe, popowe? Zaproszonym może czuć się każdy muzyk i słuchacz, który może tutaj dotrzeć?

andros - Nie Maj 26, 2013 20:43

Coś dla koneserów sztuk plastycznych - Wyprzedaż w galerii

Dzieło Chagalla na ścianie w salonie? Dlaczego nie? W Lubinie można teraz kupić grafiki tego słynnego artysty i nie tylko jego. Wszystkie prace, które prezentowane są w Galerii Zamkowej na wystawie „Judaica”, są bowiem na sprzedaż.

Ceny wahają się od 500 do 5,5 tys. zł. – Wszystko zależy od techniki wykonania. Kilkaset złotych kosztują litografie niesygnowane przez autorów. A najdroższe są prace sygnowane – mówi Piotr Bieruta z Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe.

Do kupienia jest ponad 70 grafik. Ich listę publikujemy w załączniku. Oprócz dzieł Marca Chagalla, do sprzedania się również prace takich artystów, jak: Irving Amen , Chaim Goldberg, Chaim Gross, Ira Moskowitz, Sandu Liberman, Issachar Ryback, Bertoldo Taubert i Wilchelm Wachtel.

Na początku tego roku była okazja, aby kupić grafiki Salvadora Dali, również wystawiane w lubińskiej Galerii Zamkowej. Zainteresowanie pracami tego artysty było spore. Wtedy udało się sprzedać jedną czwartą z 70 prezentowanych grafik.

Źródło: http://www.lubin.pl/

andros - Nie Maj 26, 2013 20:56

Muzeum Tradycji Oręża Polskiego w Lubinie

Wydawałoby się, że znamy nasze miasto na wylot. Znamy Wzgórze Zamkowe, rynek, zabytkowy tzw. „Duży Kościół”. To jedne z nielicznych zabytków, które pozostały w mieście. Mało, kto obecnie zastanawia się nad pomnikami historii. Ciężko skojarzyć Lubin z historią. Owszem, gdzieś może nam się kołatać w głowie fakt, że Lubin istniał być może od czasów średniowiecznych. Czy jednak jesteśmy zainteresowani dbaniem o historię?

Pamiętacie może państwo czołg albo samolot? Te dwa obiekty stały niegdyś w Lubinie stanowiąc nie lada atrakcje dla młodzieży a także dla dorosłych. To były właśnie świadectwa istnienia muzeum w Lubinie. Muzeum? Tak! Udało nam się porozmawiać z panem Grablewskim, nauczycielem historii ZSZiO,byłym kustoszem tego Muzeum, który z usmiechem zaczął snuc opowieść...

Muzeum Tradycji Oręża Polskiego powstało w 1978 roku z inspiracji tutejszego dyrektora szkoły Zdzisława Jurczyka a także Towarzystwa Miłośników Ziemi, Lubińskiej ponieważ uznano, że w mieście tak rozwijającym się istnieje konieczność powstania Muzeum a, że w Lubinie pod koniec wojny przebiegał szlak jednego z oddziałów II Armii Wojska Polskiego to nie wystarczy postawić w Rynku pamiątkowy głaz z napisem.

W Lubinie była próba odbicia przez Niemców lotniska i przypadkowo jadący na front oddział pólku został poproszony przez władze radzieckie okupujące miasto o pomoc w odbiciu lotniska. Uznano, że jest to znaczące wydarzenie. Dlatego tez w zbliżającą się 35 rocznicę Bitwy pod Lenino, nota bene, kiedyś to było święto Ludowego Wojska Polskiego, uznano, że byłoby celowe, aby w Lubinie utworzyć oddział Muzeum Wojska Polskiego z centralą w Warszawie.

Na początku Muzeum miało charakter monotematyczny, ponieważ obejmowało tylko jeden kierunek ekspozycji, tzn. Tradycji Oręża Wojska Polskiego na przestrzeni dziejów.

Więcej:
http://naszlubin.pl/histo...-w-lubinie.html

*Było kiedyś w pewnym mieście...

Saracen - Wto Maj 28, 2013 13:37

andros napisał/a:
No tak...


Tak sobie myślę, że te festiwale mogą być przyczynkiem do czegoś nowego. I nie mówię tu akurat o środowiskach związanych z RR, czy innymi.

Widzisz, tutaj jest tak, że nie ma tu jakichś hucznych świąt, festynów, nawet festiwale są w miarę skromne. Nie zaprasza się na święta miast jakichś wielkich gwiazd, bo priorytetem są lokalni wykonawcy, a poza tym skoro jest święto lokalne to i zewnętrzne gwiazdy są jakby niepotrzebne.

A w Lubinie? MUSI być gwiazda, bo jak jej nie ma to impreza jest do dupy i w ogóle. Jakbyśmy zapomnieli, że to MY tworzymy tę imprezę, tego ducha miasta, społeczność, my kształtujemy tę tkankę. Po prostu.

Generalnie chodzi o to, że praktycznie każda impreza jest traktowana jako okazja do spędzenia wolnego czasu. Posiedzenia, pogadania, poleżenia sobie na słońcu...

Taka jakby manifestacja może nie jedności, ale tego, że można razem spotkać się w jednym miejscu. Bez hałasu, marudzenia, zakazów itp.

Jest tu na przykład sporo prostych, niemal nic kosztujących rozwiązań, które można wprowadzić w takim Lubinie.

To, że akurat jestem ponad rok w Norwegii nie jest czymś nadzwyczajnym, lecz raczej efektem ciekawości jako takiej. Oczywiście czynniki finansowe też są ważne, choć w tym przypadku mowię nie tyle o jakiejś wielkiem kasie, lecz względnej stabilizacji.

No i ta chęć zobaczenia, czy my, jako lubiniacy, Polacy w ogóle odstajemy od "reszty", czy nie. No i właśnie, że nie odstajemy. W wielu przypadkach nie mamy czego się wstydzić. Oczywiście są duże różnice, ot np. w podejciu do Festiwalu Piwa, czy Festiwalu Kwiatów. Tutaj byłoby święto WSZYSTKICH mieszkańców Trondheim. W Lubinie robi się wszystko, by na zapas zohydzić każdego, kto próbuje zrobić cokolwiek.

A przecież nie musi tak być. Powtórzę, nie mamy się czego wstydzić. Ja, gdybym kiedyś miał okazję wrócić, z chęcią przyłożyłbym się do działań mogących poprawić życie we wspólnej przestrzeni, jaką jest Lubin i jego mieszkańcy.

Pozdro i takie tam :-)

andros - Sro Maj 29, 2013 11:43

No tak...

Mówisz - jak rozumiem - o tworzeniu pewnej tradycji, której natura wymaga jednakowoż długofalowych działań. A u nas, przecież wiesz o tym, nie ma przede wszystkim w tym względzie ciągłości władzy. Wraz z każdą nową ekipą mamy zwykle negowanie, kasowanie tego, co robili poprzednicy i od nowa promowanie własnych pomysłów w każdej niemal dziedzinie...

W Lubinie raczej nie chodzi o wstyd...
Tworzeniem ducha miasta samorzutnie kieruje władza, nie pytając mieszkańców a jedynie starając się ich wybranym grupom jakoś przymilić, żeby zaowocowało to w kolejnych wyborach...

Widać to też i w kulturze...
Jak przy okazji Festiwalu Piwa napisał, nie bez pewnej racji zresztą, jeden z internautów:

„W Lubinie nie ma strategii kultury, rocznego kalendarza wydarzeń kulturalnych, miasto nie koordynuje działaniami podejmowanymi przez aż 3, czy 4 instytucje. Każdy robi co mu do głowy przyjdzie, a "władzę" i tak nic nie interesuje. Ważne, żeby się jakoś toczyło to puste koło. Oto odpowiedź...” (...)
http://miedziowe.pl/content/view/62826/78/

Pozdrawiam serdecznie

chuchla - Sro Maj 29, 2013 22:21

Saracen napisał/a:

Widzisz, tutaj jest tak, że nie ma tu jakichś hucznych świąt, festynów, nawet festiwale są w miarę skromne. Nie zaprasza się na święta miast jakichś wielkich gwiazd, bo priorytetem są lokalni wykonawcy, a poza tym skoro jest święto lokalne to i zewnętrzne gwiazdy są jakby niepotrzebne.


To chyba mamy trochę inne pojęcie o Norwegii... Bo ja na Norweskich festiwalach które znam, widze sporo gwiazd i wykonawców z całego świata. Owszem grają też lokalni muzycy, ale wcale nie jest ich więcej niż na imprezach w Lubinie...

Saracen napisał/a:

A w Lubinie? MUSI być gwiazda, bo jak jej nie ma to impreza jest do dupy i w ogóle. Jakbyśmy zapomnieli, że to MY tworzymy tę imprezę, tego ducha miasta, społeczność, my kształtujemy tę tkankę. Po prostu.


Musi, bo tego wymagają mieszkańcy niestety... Nie ma gwiazdy nie ma publiczności, taka jest rzeczywistość.


Saracen napisał/a:

Oczywiście są duże różnice, ot np. w podejciu do Festiwalu Piwa, czy Festiwalu Kwiatów. Tutaj byłoby święto WSZYSTKICH mieszkańców Trondheim. W Lubinie robi się wszystko, by na zapas zohydzić każdego, kto próbuje zrobić cokolwiek.

To jest chyba kwestia mentalności norwegów... Mniej narzekają, ale mają też mniej powodów do narzekania :)

andros - Czw Maj 30, 2013 09:45

Piątkowe granie

Już jutro, 31 maja, kolejne spotkanie muzyczne tegorocznej edycji Piątkowego grania. Na plenerowej scenie przy Wzgórzu Zamkowym zagra zespół The Mohers Band. Koncert rozpocznie się o godz. 20. Wstęp na wszystkie prezentacje muzyczne z tego cyklu jest bezpłatny.

Zespół The Mohers Band powstał w październiku 2007 roku. Jest grupą rock’n'rollowych zapaleńców. Różnica temperamentów oraz zróżnicowane gusta muzyczne członków bandu sprawiły, że muzyka zespołu nie jest tylko bluesowa czy też tylko rockowa. Jest to mieszanka, wypadkowa preferencji, upodobań czy też fascynacji muzycznych. Więcej na: www.themohersband.pl

Źródło: http://www.lubin.pl/aktua...owe_granie.html

*Lubińskich prób jamowych ciąg dalszy...? Wstęp będzie darmowy - to już wiemy... i nie jest to chyba powód do narzekania... :pomysl:

Saracen - Pią Maj 31, 2013 18:31

Chuchla:
Ty jeździsz na specjalnie sprofilowane festiwale, ja mówię o ogólnym podejściu ludzi do tego typu imprez. Ty tam pojedziesz, pobawisz się, popijesz i wracasz. Ja żyję w tym kraju. I może na tym poprzestańmy licytowanie się, kto ma jakie pojęcie. Dziękuję.

chuchla - Pią Maj 31, 2013 20:43

Saracen napisał/a:
Chuchla:
Ty jeździsz na specjalnie sprofilowane festiwale, ja mówię o ogólnym podejściu ludzi do tego typu imprez. Ty tam pojedziesz, pobawisz się, popijesz i wracasz. Ja żyję w tym kraju. I może na tym poprzestańmy licytowanie się, kto ma jakie pojęcie. Dziękuję.


Tak sie składa że od 9 miesięcy mieszkam w Norwegii, a od ponad 5 lat regularnie jeżdzę...
Znam podejście ludzi do tego typu imprez, znam też kilka osób które takie imprezy tu organizują więc wiem jak to wygląda. Nie mam sie zamiaru licytować, bo nie o to chodzi :)

Co do festiwali to tych konkretnie sprofilowanych jest bardzo mało, a jeśli już to raczej jazzowe.

andros - Sob Cze 01, 2013 11:08

Saracen napisał/a:


Tak sobie myślę...

Oczywiście, te Festiwale mogą stać się przyczynkiem do czegoś nowego, ale pod warunkiem, że zarówno ta władza, jak i po jej zmianie inni będą je kontynuować i twórczo rozwijać... :pomysl:

No tak, oczywiście święta miasta mogą być skromne, bazujące tylko na lokalnych wykonawcach, ale nawet skromne, najzwyklejsze świąteczne spotkanie w gronie rodzinnym zyskuje większe, bardziej odświętne znaczenie u domowników, gdy zaproszony zostanie ktoś spoza rodziny, chociażby ktoś znany z mediów... :usmiech:

Przepraszam, ale Festiwal Piwa czy Kwiatów to chyba nie cokolwiek, toż to sporych rozmiarów imprezy były... ;-)

Festiwal z natury to przecież m.in. impreza radosna, świąteczna zazwyczaj z częścią konkursową. A jak konkurs, to i gwiazda/gwiazdy podkreślające/nadające jego rangę...

Mimo, że Festiwale nie stały się od razu świętem wszystkich mieszkańców Lubina (może tak się stanie przy następnych ich edycjach), jednak można było naczytać się wielu wypowiedzi/komentarzy merytorycznych, niezohydzających, wskazujących na mocne i słabe strony imprez...

Czy to nie jest, skromne co prawda, ale jakby na dobry początek, przykładanie ręki do działań mogących poprawić życie we wspólnej przestrzeni? :cool:

andros - Nie Cze 02, 2013 22:43

Dni Lubina dopięte na ostatni guzik

Scoffers, Photony, Naaman i Jamal, a nazajutrz Alicja Janosz, Muzyka Końca Lata, Majka Jeżowska, Andrzej Grabowski, Bracia Figo Fagot i Blade Loki. Tak w wielkim skrócie będą wyglądać tegoroczne Dni Lubina. Impreza odbędzie się pod koniec miesica: 28 i 29 czerwca na lubińskich błoniach.

Szczegółowy program imprezy Wzgórze Zamkowe opublikowało w kawałkach w ostatnim czasie na swoim facebook’owym profilu. Wiadomo już w jaki dzień i o której godzinie wystąpi dany wykonawca.

I tak w piątek, 28 czerwca, lubinianie będą mogli już od 16.30 posłuchać rodzimego zespołu Scoffers z Martą Konik na czele. O 17.50 na scenie p